II SA/Ke 618/19

WyrokWSA w Kielcach2019-11-20

Skład orzekający: Dorota Pędziwilk-Moskal, Krzysztof Armański, Beata Ziomek

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej, wydając decyzję w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej, jest związany orzeczeniem lekarskim wydanym przez uprawnioną jednostkę orzeczniczą, nawet jeśli skarżący podnosi zarzuty dotyczące sposobu przeprowadzenia badań lub diagnozy innej choroby zawodowej?
Ratio decidendi
Organ administracji publicznej jest związany orzeczeniem lekarskim wydanym przez uprawnioną jednostkę orzeczniczą w przedmiocie choroby zawodowej. Orzeczenie to stanowi opinię biegłego, a organ nie może wydać decyzji sprzecznie z nim lub samodzielnie dokonywać oceny dokumentacji medycznej. Postępowanie w sprawie choroby zawodowej wszczyna się na wniosek i dotyczy choroby wskazanej w zgłoszeniu; stwierdzenie innej choroby zawodowej wymaga odrębnego zgłoszenia.
Stan faktyczny
Skarżący J.M. domagał się stwierdzenia u niego choroby zawodowej – alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. Organy administracji, opierając się na orzeczeniach lekarskich, odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, wskazując na brak związku przyczynowo-skutkowego z narażeniem zawodowym oraz na ujemne wyniki testów alergicznych. Skarżący zarzucił błędy w ustaleniach faktycznych, niewyczerpujące zebranie materiału dowodowego oraz nieuwzględnienie diagnozy kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia, stwierdzonej w 2015 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Krzysztof Armański, Sędzia WSA Beata Ziomek, Protokolant Starszy inspektor sądowy Sebastian Styczeń, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 listopada 2019 r. sprawy ze skargi J.M. na decyzję Świętokrzyskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Kielcach z dnia 11 czerwca 2019 r. znak: [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę. Zaskarżoną decyzją z dnia 11 czerwca 2019 r. znak: [...] Świętokrzyski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Kielcach, po rozpatrzeniu odwołania J.M., utrzymał w mocy decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Kielcach z dnia 19 lutego 2019 r. znak: [...] o braku podstaw do stwierdzenia u J.M. choroby zawodowej, tj. alergicznego kontaktowego zapalenia skóry wymienionego w poz. 18.1 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (tekst jedn. Dz. U. z 2013 r. poz. 1367) zwanego dalej "rozporządzeniem". W uzasadnieniu powyższego rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał, że sprawa choroby zawodowej J.M. była już przedmiotem rozpoznania Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach, który prawomocnym wyrokiem z dnia 18 kwietnia 2018 r. sygn. akt II SA/Ke 137/18 uchylił decyzję organu odwoławczego z dnia 2 stycznia 2018 r. znak: NSP.906.1.11.2017 oraz poprzedzającą ją decyzję organu pierwszej instancji z dnia 25 września 2017 r. znak: SEIII-412/111/13 niestwierdzającą u wyżej wymienionego choroby zawodowej. Sąd wskazał na niedostateczne wyjaśnienie kwestii nierozpoznania przez jednostki orzecznicze choroby zawodowej. Dalej organ odwoławczy przedstawił następujący stan faktyczny i prawny sprawy. W dniu 14 listopada 2013 r. skarżący dokonał zgłoszenia podejrzenia ww. choroby zawodowej, wskazując jako jej przyczynę narażenie na: farby, rozpuszczalnik (prace z malarzem), emulsje (praca na wiertarkach), cement, beton, środki chemiczne w zaprawie, kurz, pyły i gazy drażniące (praca w spawalni, usuwanie wypalonych uzwojeń stojanu alternatorów, elektrowłączników i przekaźników), środki drażniące skórę (płyn do mycia części z aluminium, stojanów i elektrowłączników), oleje i smary (prace przy demontażu silników i podzespołów), sodę kaustyczną, opary chemiczne i wilgoć (myjnia i suszarnia) – postępowanie wszczęte 15 listopada 2013 r. Organ pierwszej instancji ustalił, że J.M. z przerwami pracował, w latach 1977 - 2010 (od 23 kwietnia 2011 r. pobiera rentę z ogólnego stanu zdrowia), w następujących zakładach: 1. W okresie od 1 września 1977 r. do 30 kwietnia 1991 r. zatrudniony był w I. S.A w I.(aktualnie: Zakłady Mięsne [...] S.A. w P.) kolejno na stanowiskach: ślusarz, ślusarz narzędziowy, elektromechanik napraw pojazdów samochodowych oraz elektromonter napraw pojazdów samochodowych, gdzie podczas wykonywania różnorodnych czynności zawodowych miał kontakt z płynem do mycia części aluminiowych, rozpuszczalnikami, w tym z rozpuszczalnikiem nitro, ropą, smarami, olejami maszynowymi, silnikowymi i hydraulicznymi, farbami, farbami nitro, minią, naftą, kalafonią, kwasem solnym, płynami silnikowymi, lakierami, emulsjami, sodą kaustyczną, różnymi metalami oraz elementami metalowymi, z gumy oraz z tworzyw sztucznych. 2. W okresie od 20 września 1991 r. do 24 września 1993 r. prowadził własną działalność gospodarczą, tj. Akwizycję oraz Sprzedaż Obwoźno-Hurtową Artykułów Spożywczych i Przemysłowych - praca bez kontaktu z czynnikami uczulającymi i drażniącymi (oświadczenie strony złożone do protokołu z dochodzenia epidemiologicznego przeprowadzonego przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Warszawie w dniu 16 stycznia 2014 r.). 3. W okresie od 1 listopada 1994 r. do 30 kwietnia 1995 r. zatrudniony był w Przedsiębiorstwie Produkcyjnym M.P. w B. (przedsiębiorstwo zlikwidowane) jako kierowca w wymiarze ½ etatu bez narażenia na kontakt z czynnikami uczulającymi i drażniącymi (oświadczenie właściciela zlikwidowanego przedsiębiorstwa). 4. W okresie od 30 czerwca 1996 r. do 30 listopada 1996 r. prowadził własną działalność gospodarczą, tj. Agencję Turystyczno-Rozrywkową - praca bez kontaktu z czynnikami uczulającymi i drażniącymi (oświadczenie strony złożone do protokołu z dochodzenia epidemiologicznego przeprowadzonego przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Warszawie w dniu 16 stycznia 2014 r.). 5. W okresie od 5 sierpnia 1998 r. do 30 czerwca 2004 r. pracował w Przedsiębiorstwie Usługowo - Handlowym Spółka Cywilna E.S. i M.S. w D. kolejno na stanowiskach: kierowca, instruktor praktycznej nauki zawodu, akwizytor, przedstawiciel handlowy oraz instruktor praktycznej nauki zawodu pracowników młodocianych. Praca bez kontaktu z czynnikami o działaniu uczulającym i drażniącym (dowód, karta Nr 85 dokumentacji - Karta oceny narażenia zawodowego sporządzona przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Działdowie). 6. W okresie od 16 lipca 2007 r. do 30 listopada 2010 r. zatrudniony był w Przedsiębiorstwie Budowlanym Sp. z o.o. w Kielcach na stanowisku pracownika budowlanego, początkowo w wymiarze ½ etatu (16 lipca 2007 r. - 31 grudnia 2008 r.), a następnie w pełnym wymiarze czasu pracy. Podczas pracy miał kontakt z cementem, elementami metalowymi, farbami malarskimi, olejem "szuwaks" stosowanym do smarowania form, płyt i stempli, gipsem, klejami do płyt i drewna, wełną mineralną, plastyfikatorami dodawanymi do zaprawy murarskiej i tynkarskiej, zaprawami cementowo - wapienniczymi i gipsowymi oraz ogólnie stosowaną chemią budowlaną. Organ pierwszej instancji, wypełniając obowiązek określony w § 4 ust. 1 rozporządzenia, w związku z otrzymanym podejrzeniem choroby zawodowej, skierował skarżącego na badania lekarskie do Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy - Oddziału w Warszawie (Ośrodek). Ośrodek ten w ramach prowadzonej diagnostyki skierował badanego na badania konsultacyjne do Instytutu Medycyny Pracy im. Prof. J. N. w Łodzi (Instytut w Łodzi), gdzie podczas hospitalizacji w Klinice Chorób Zawodowych wykonano szereg badań dermatologicznych obejmujących testy naskórkowe z szerokim zestawem alergenów środowiskowych i zawodowych, tj. z substancjami potencjalnie alergizującymi z którymi wyżej wymieniony miał kontakt podczas świadczenia pracy zawodowej. Ośrodek, na podstawie oceny całości dokumentacji medycznej, narażenia zawodowego oraz ujemnych wyników badań dermatologicznych przeprowadzonych w Instytucie w Łodzi, wydał w dniu 25 sierpnia 2016 r. orzeczenie lekarskie nr 99/2016 o braku podstaw do rozpoznania u badanego choroby zawodowej, tj. alergicznego kontaktowego zapalenia skóry, wymienionego w pozycji 18.1 wykazu chorób zawodowych. Na skutek wniosku o ponowne badanie lekarskie wyżej wymieniony został skierowany do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu (Instytut w Sosnowcu), jako jednostki orzeczniczej II stopnia, gdzie podczas hospitalizacji w dniach od 13 lutego 2017 r. do 23 lutego 2017 r., przeprowadzono szczegółową diagnostykę dermatologiczną. Badania obejmowały testy naskórkowe serii podstawowej oraz testy celowane z potencjalnymi alergenami środowiska pracy pacjenta i wszystkie dały wynik ujemny. Nie potwierdzono również uczulenia na chrom. W trakcie powyższych badań potwierdzono uczulenie pacjenta na fenylenodiaminę, ale Instytut stwierdził, że z uwagi na fakt, że badany nie pracuje zawodowo od 7 lat nie można tego uczulenia wiązać z pracą zawodową, tym bardziej, że alergen ten występuje również w środowisku pozazawodowym. W dniu 13 marca 2017 r. Instytut w Sosnowcu wydał ostateczne orzeczenie lekarskie nr 197A/49/2017/ChZ o braku podstaw do rozpoznania u badanego choroby zawodowej, w postaci alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. W konkluzji Instytut stwierdził brak korelacji objawów chorobowych - utrzymywania się, a nawet zaostrzania zmian chorobowych skóry w okresach braku aktywności zawodowej - z narażeniem zawodowym, uwzględniając ponadto obraz kliniczny schorzenia, a zwłaszcza lokalizację zmian chorobowych i wykazany w testach alergicznych brak uczulenia na potencjalne alergeny środowiska pracy pacjenta. W konsekwencji jednostka orzecznicza nie znalazł podstaw do uznania zawodowej etiologii i do rozpoznania alergicznego kontaktowego zapalenia skóry pochodzenia zawodowego. W dodatkowych opiniach, wydanych na skutek wniesionych przez skarżącego w piśmie z dnia 1 czerwca 2017 r. zastrzeżeń do zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie niniejszej, jednostki orzekające również nie znalazły podstaw do weryfikacji wydanych na potrzeby niniejszego postępowania orzeczeń lekarskich i podtrzymały swoje stanowiska orzecznicze. Instytut w Sosnowcu w obszernym piśmie z dnia 26 czerwca 2017 r., stwierdził, że nie znajduje podstaw do weryfikacji ostatecznego orzeczenia lekarskiego z dnia 13 marca 2017 r. Wskazał m.in., że doktor dermatolog - wenerolog w swoim zaświadczeniu stawia u pacjenta rozpoznanie alergicznego kontaktowego zapalenia skóry pochodzenia zawodowego, jednak bez podania jakiegokolwiek uzasadnienia merytorycznego dla takiej właśnie etiologii choroby. Instytut wyjaśnił, że nie negował istnienia w przeszłości u badanego objawów alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. Natomiast w trakcie jego hospitalizacji w Instytucie nie stwierdzono tego rodzaju patologii. Alergiczne zapalenie skóry często przebiega z okresami całkowitej remisji objawów i ich nawrotów, zatem brak aktualnie objawów chorobowych na skórze typowych dla tej jednostki chorobowej nie jest niczym zaskakującym. Przypomniano ponadto, że przepisy rozporządzenia w sprawie chorób zawodowych jednoznacznie określają, które jednostki są uprawnione do wydawania orzeczeń lekarskich w sprawie rozpoznania, bądź o braku podstaw do rozpoznania choroby zawodowej. Wszelkie informacje i opinie o stanie zdrowia osoby badanej pozyskane poza systemem orzecznictwa w zakresie chorób zawodowych nie mogą więc stanowić podstawy do kwestionowania orzeczeń jednostek uprawnionych. Ponadto rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 18 czerwca 2010 r. w sprawie specjalizacji lekarskich niezbędnych do wykonywania orzecznictwa w zakresie chorób zawodowych jednoznacznie wskazuje, jakich specjalności lekarze mogą orzekać w sprawach chorób zawodowych, wśród których nie ma alergologów, dermatologów ani ortopedów - traumatologów. Organ pierwszej instancji, dokonując oceny wydanych na potrzeby niniejszego postępowania orzeczeń lekarskich, uzupełnionych dodatkowymi opiniami lekarzy orzeczników wydał decyzję z dnia 25 września 2017 r. utrzymaną w mocy decyzją organu odwoławczego z dnia 2 stycznia 2018 r., które to decyzje zostały uchylone wymienionym na wstępie wyrokiem WSA w Kielcach z dnia 18 kwietnia 2018 r. Organ odwoławczy wskazał, że w związku z treścią uzasadnienia powyższego wyroku materiał dowodowy przedmiotowej sprawy został uzupełniony o kolejne opinie jednostek orzeczniczych, tj. Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu z dnia 20 września 2018 r. oraz Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy - Oddział w Warszawie z dnia 8 października 2018 r., w których biegli wypowiedzieli się negatywnie w kwestii tego czy skarżący cierpi na alergiczne kontaktowe zapalenia skóry oraz związku tej choroby z wykonywaną pracą zawodową. Obie jednostki orzecznicze przeanalizowały kompleksowo stan zdrowia ww. pacjenta oraz istotne zdarzenia w obszarze zdrowia i nie rozpoznały u badanego choroby zawodowej. Ustalenia jednostek orzeczniczych zawarte w uzupełnionych opiniach przemawiają przeciwko przyjęciu, co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem zawodowej etiologii zmian skórnych stwierdzonych u badanego. Jednostki te wskazały bowiem, że testy naskórkowe wykonane u pacjenta po raz pierwszy w maju 2010 r., a więc w ostatnim roku jego narażenia zawodowego na czynniki alergizujące wypadły ujemnie. Testy naskórkowe wykonane w 2015 r. w Klinice Dermatologii w Warszawie wykazały zaś jedynie słabo dodatni odczyn na chrom. Natomiast podczas hospitalizacji w Instytucie w Łodzi w 2016 r. wszystkie testy naskórkowe wypadły ujemnie - nie potwierdzono uczulenia na chrom, nie było wówczas również uczulenia na fenylenodiaminę. W opinii jednostek orzeczniczych, słabo dodatni odczyn na chrom wykazany w 2015 r., a więc po 5 latach od ustania narażenia zawodowego pacjenta, nie świadczy o etiologii zawodowej zmian skórnych stwierdzanych w przeszłości i nie wynika ze styczności z czynnikami, z jakimi miał on kontakt do 2010 r. Jeśli zawodowe uczulenie na chrom miałoby być odpowiedzialne za ich powstanie, wówczas musiałoby być wykazane w testach naskórkowych w 2010 r. Natomiast wykazane po raz pierwszy podczas hospitalizacji w 2017 r. uczulenie pacjenta na fenylenodiaminę pojawiło się po wielu latach od zakończenia narażenia zawodowego na czynniki o działaniu alergizującym, zatem nie można łączyć jego wystąpienia w aspekcie przyczynowo-skutkowym z obecnością objawów chorobowych skóry stwierdzanych w przeszłości, co oznacza, że uczulenie na fenylenodiaminę nie wynika ze styczności z czynnikami obecnymi w środowisku pracy pacjenta w okresie narażenia zawodowego na czynniki alergizujące. Jednostki orzecznicze podkreśliły nadto, że rozpoznane u pacjenta w Klinice Dermatologii w Warszawie z 2015 r. kontaktowe zapalenie skóry nie jest jednostką chorobową wymienioną w pozycji 18.1 wykazu chorób zawodowych, tj. alergicznym kontaktowym zapaleniem skóry, w kierunku której to jednostki chorobowej prowadzone było postępowanie. Dokonując analizy uzupełnionych opinii ww. jednostek orzeczniczych organ odwoławczy podzielił stanowisko organu pierwszej instancji, stwierdzające, że opinie te wyjaśniają istotne dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności, są rzeczowe i przekonująco uzasadnione, a tym samym stanowią podstawę do wydania decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej. W ocenie organu odwoławczego, organ inspekcji sanitarnej prowadzący postępowanie należycie dokonał oceny narażenia zawodowego skarżącego, jak i wystarczająco wyjaśnił stan faktyczny sprawy w zakresie nierozpoznania u wyżej wymienionego choroby zawodowej, czyniąc zadość zasadzie prawdy obiektywnej określonej w treści art. 7 k.p.a. i właściwie realizując dyspozycje WSA w Kielcach zawarte w uzasadnieniu ww. wyroku. Zdaniem organu odwoławczego, organ pierwszej instancji dysponując zgodnymi co do treści orzeczeniami lekarskimi uprawnionych jednostek I i II stopnia o braku podstaw do rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej pomimo, że przeprowadzona ocena narażenia zawodowego potwierdziła istnienie jego kontaktu z czynnikami uczulającymi i drażniącymi podczas świadczenia pracy zasadnie wydał decyzję, w której orzekł o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wymienionej w poz. 18.1 wykazu chorób zawodowych tj. alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. Reasumując, organ odwoławczy stwierdził, że decyzja niestwierdzająca u skarżącego ww. choroby zawodowej wydana została z powodu braku jej rozpoznania przez uprawnione jednostki orzecznicze. W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach J.M. zarzucił powyższemu rozstrzygnięciu błąd w ustaleniach faktycznych, tj. naruszenie: - art. 7, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. w zw. z § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia poprzez niewyjaśnienie stanu faktycznego oraz nie wyczerpujące zebranie i błędne rozpatrzenie całości materiału dowodowego w sprawie, a w szczególności nieuwzględnienie oceny prawnej i wskazań wyrażonych w wyroku WSA w Kielcach sygn. akt II SA/Ke 137/18, co skutkowało zastosowaniem przez organ odwoławczy art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a i wydaniem decyzji utrzymującej w mocy decyzję organu pierwszej instancji o braku podstaw do stwierdzeniu choroby zawodowej; - art. 7, 77 § 1 k.p.a. w zw. z § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia polegające na niewyjaśnieniu wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych, tj. nie wzięcia pod uwagę złożonej przez skarżącego w 2015 r. dokumentacji medycznej z Wojskowego Instytutu Medycznego CSK MON w Warszawie z Kliniki Dermatologicznej, gdzie zdiagnozowano kontaktowe zapalenie skóry z podrażnienia - poz. 18.2 wykazu chorób zawodowych, a okoliczność ta miała istotne znaczenie i była dowodem na rozpoznanie u skarżącego choroby zawodowej z poz. 18.2, co w konsekwencji skutkowało zastosowaniem art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. z powodu nie wniesienia przez skarżącego kolejnego zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej tj. kontaktowego zapalenia skóry - poz. 18.2 wykazu chorób zawodowych; - art. 9 i 79a k.p.a. poprzez poinformowanie skarżącego po 4 latach, o konieczności wniesienia kolejnego zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej tj. kontaktowego zapalenia skóry - poz. 18.2 wykazu chorób zawodowych, w sytuacji gdy organu obu instancji od 2015 r. posiadały informację o rozpoznaniu u skarżącego kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia - poz. 18.2 i winny stronę o tym fakcie powiadomić niezwłocznie, a nie po 48 miesiącach; - art. 7, 77 § 1 k.p.a. w zw. z § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia polegające na niewyjaśnieniu wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych, tj. nie wzięcia pod uwagę stanowisk jednostek orzeczniczych wyrażonych w pismach z dnia 20 września 2018 r. i 8 października 2018 r., że nie przeprowadzały postępowania co do choroby rozpoznanej w 2015 r. - kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia- wymienionej w wykazie chorób zawodowych w pozycji 18.2, w sytuacji gdy okoliczności te miały istotne znaczenie w sprawie i stanowiły dowód, na okoliczność, że opinia jednostek orzeczniczych jest niepełna, co w konsekwencji skutkowało wydaniem decyzji o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej, bez przeprowadzenia postępowania w kierunku rozpoznania w 2015 r. kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia, o czym informowały jednostki orzecznicze w 2018 r.; - art. 7, art. 77 § 1, art. 80, art. 75 k.p.a., w związku z § 8 ust. 1 i 2 rozporządzenia poprzez nie wyjaśnienie stanu faktycznego oraz nie wyczerpujące zebranie i błędne rozpatrzenie całości materiału dowodowego w sprawie tj. niewyjaśnienie sposobu wykonywania testów alergicznych w 2010 r., które wskazały ujemny wynik tylko dlatego, że skarżący w tym czasie przyjmował leki przeciwhistaminowe, leki na astmę, co w konsekwencji skutkowało przyjęciem przez jednostki orzecznicze, że skarżący nie jest uczulony na chrom ani fenylenodiaminy i odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, pomimo podejrzenia niewłaściwego przeprowadzenia testów alergicznych i pomimo, że testy alergiczne w 2015 r. wykazały uczulenie na dwuchromian potasu i fenylenodiaminy, z którymi skarżący miał kontakt podczas pracy zawodowej. W uzasadnieniu skargi jej autor przedstawił argumentację powyższych zarzutów podnosząc, że organ odwoławczy błędnie przyjął, że w niniejszej sprawie niezbędne jest wniesienie przez skarżącego kolejnego zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej, w sytuacji gdy organ pierwszej instancji w 2015 r. został poinformowany o rozpoznaniu kontaktowego zapalenie skóry z podrażnienia. Zdaniem skarżącego, z racji że ta choroba figuruje w pozycji 18.2 wykazu chorób zawodowych organ powinien zgodnie z § 8 ust. 2 rozporządzenia zwrócić się z wnioskiem do lekarza orzecznika o przeprowadzenie badań i postępowania wyjaśniającego czy zdiagnozowane u byłego pracownika kontaktowe zapalenie skóry z podrażnienia ma związek z pracą zawodową, w której był narażony na czynniki drażniące w warunkach raz bardzo wilgotnych i gorących oraz stwierdzeniem podczas pracy zawodowej alergii na pleśń - co w niniejszym postępowaniu zostało ustalone, jako okoliczności bezsporne. Skarżący zarzucił, że orzeczenia jednostek I i II stopnia są niepełne, poprzez brak wyjaśnienia istotnej dla sprawy okoliczności tj. sposobu przeprowadzenia testów alergicznych w 2010 r., które mają znaczący wpływ na prawidłowe rozpoznanie rodzaju choroby zawodowej. W ocenie skarżącego, postępowanie przeprowadzone przez organy było niezgodne z obowiązującą procedurą, a w wyniku powtórnego rozpoznania sprawy organy nie uzupełniły w istotnym zakresie postępowania dowodowego. W jednostkach orzeczniczych nie wykonano, bowiem badań diagnostycznych w kierunku choroby zawodowej wymienionej w pozycji 18.2 wykazu chorób zawodowych, tj. kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia. Orzeczenia lekarskie opierały się tylko i wyłącznie na analizie materiału dowodowego w kierunku jednej choroby zawodowej, wymienionej w pozycji 18.1, tj. alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. Zdaniem skarżącego zatem, organu obu instancji zignorowały fakt rozpoznania w 2015 r. kontaktowego zapalenia skóry, nie zlecając przeprowadzenia dodatkowych badań. Organy te nie zauważyły wyraźnej sprzeczności pomiędzy treścią orzeczeń lekarskich o niestwierdzeniu przez te jednostki choroby zawodowej w sytuacji, gdy jednocześnie przyznają, że nie prowadził postępowania w kierunku innej choroby zawodowej rozpoznanej w 2015 r. tj. kontaktowego zapalenia skóry. W oparciu o powyższe zarzuty skarżący wniósł o uchylenie decyzji organów obu instancji. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutu nieprzeprowadzenia postępowania pod kątem rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej wymienionej w pozycji 18.2 wykazu chorób zawodowych, tj. kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia, organ odwoławczy wskazał, że nie mogło być ono przedmiotem postępowania, bowiem zgłoszenie podejrzenia choroby zawodowej dokonane przez skarżącego dotyczyło choroby zawodowej wymienionej w pozycji 18.1 ww. wykazu, tj. alergicznego kontaktowego zapalenia skóry i zgodnie z przepisami w takim zakresie było prowadzone postępowanie w sprawie niniejszej. Organ odwoławczy dodał, że poinformował skarżącego, iż prowadzenie postępowania w przedmiocie kontaktowego zapalenia skóry z podrażnieniem możliwe jest po złożeniu przez niego zgłoszenia podejrzenia tej choroby zawodowej, ponieważ postępowanie w tym zakresie wszczyna się na wniosek. Na rozprawie w dniu 7 listopada 2019 r. skarżący poparł skargę i złożył jako załącznik do skargi plik kserokopii dokumentów od nr 1 do nr 72. Dodał, że badania lekarskie zostały wykonane niedbale i dlatego ich wynik wyszedł ujemny. W jego ocenie powinno dojść do kolejnego sprawdzenia po siedmiu dobach (karta 46 załączonego pliku). Skarżący podał, że nie wykonano również dodatkowych testów skórnych (karta 47 załączonego pliku) i podniósł, że odczyn alergiczny u niego wystąpił po 13 dniach (karta 44 załączonego pliku). Poinformował, że zgłosił do Prokuratury w Łodzi podejrzenie zaniedbań lekarzy wykonujących badanie w 2016 r. w zakresie złego przeprowadzenia testów naskórkowych - płatkowych. Dodał, że w okresie kiedy były przeprowadzane badania w 2010 r. - testy alergiczne punktowe, przyjmował leki wziewne, które zafałszowały wynik badania, ponieważ łagodziły objawy choroby. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje: Stosownie do art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2017 r., 2188 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. Zgodnie natomiast z art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U z 2018 r., poz. 1302 ze zm.) zwanej dalej p.p.s.a. wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.). Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Przeprowadzone w określonych wyżej ramach badanie zgodności z prawem zaskarżonej decyzji wykazało, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W pierwszej kolejności wskazać należy, że zaskarżona decyzja została wydana w następstwie uchylenia wcześniejszych decyzji wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 18 kwietnia 2018 r. w sprawie o sygn. akt II SA/Ke 137/18. W związku z powyższym, w rozpatrywanej sprawie zachodzi sytuacja przewidziana w art. 153 p.p.s.a., zgodnie z którym ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie. Przepis art. 153 p.p.s.a. ma charakter bezwzględnie obowiązujący, co oznacza, że ani organ administracji publicznej, ani sąd, orzekając ponownie w tej samej sprawie, nie mogą nie uwzględnić oceny prawnej i wskazań wyrażonych wcześniej w orzeczeniu sądu, gdyż są nimi związane. Ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego oraz kwestii zastosowania określonego przepisu prawa do ustalonego stanu faktycznego. Natomiast wskazania co do dalszego postępowania stanowią z reguły konsekwencję oceny prawnej i dotyczą sposobu działania w toku ponownego rozpoznawania sprawy. Oceniając czy przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ podporządkował się wskazaniom i ocenie prawnej Sądu, a tym samym czy nie doszło do naruszenia art. 153 p.p.s.a., przytoczyć należy stwierdzenia zawarte w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach z dnia 18 kwietnia 2018 r., sygn. akt II SA/Ke 137/18. Jak wskazał Sąd: "IMPiZŚ w Sosnowcu nie negował występowania w przeszłości u skarżącego objawów alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. W dokumentach wystawionych przez lekarza dermatologa z Poradni w Działdowie wprost postawiono takie rozpoznanie, w dodatku pochodzenia zawodowego. Jakkolwiek lekarz ten rzecz jasna nie jest osobą uprawnioną do wydawania orzeczeń lekarskich w sprawie chorób zawodowych, tym niemniej – po pierwsze - niewątpliwie posiada wiedzę specjalną w zakresie dermatologii, po drugie reprezentuje jednostkę medyczną, w której skarżący podlegał wieloletniemu leczeniu z powodu właśnie problemów skórnych. Po trzecie wreszcie, odnosząc się do jego stanowiska Instytut w Sosnowcu podniósł, że lekarz ten nie podał jakiegokolwiek uzasadnienia dla takiej właśnie (tj. zawodowej) etiologii choroby. IMPiZŚ nie kwestionuje zaś (co sam przyznał) samego wystąpienia u skarżącego jej objawów. Nie ulega zaś wątpliwości, że w 2015 r. zdiagnozowano u niego kontaktowe zapalenie skóry (dodatni wynik testu płatkowego dla chromu), a w 2017 r. uzyskano dodatni wynik dla fenylenodiaminy. W ocenie Sądu w uzasadnieniu orzeczenia wydanego przez Instytut w Sosnowcu nie wyjaśniono powyższych okoliczności, w tym zwłaszcza możliwości wzajemnego powiązania pomiędzy stwierdzonymi w przeszłości objawami badanej jednostki chorobowej a aktualnie uzyskanymi wynikami badań. Jak podniesiono we wspomnianym wyżej zgłoszeniu podejrzenia choroby zawodowej, dodatni wynik dwuchromianu potasu stwierdzony w 2015 r. i dodatni wynik dla fenylenodiaminy w 2017 r. oznaczają, że skarżący jest uczulony na te alergeny, a faktem jest, że miał z nimi kontakt w pracy zawodowej. Ta okoliczność wymagała szczegółowej i dokładnej analizy przez jednostkę orzekającą. W szczególności chodzi o wyjaśnienie z czego mogły wynikać pozytywne wyniki badań na powyższe alergeny, czy nie świadczą one w istocie o tym, że także aktualnie skarżący cierpi na alergiczne kontaktowe zapalenie skóry, czy takie wyniki mogły wystąpić jedynie jednorazowo a jeśli tak to z jakiego powodu, czy mogą one mieć związek ze stwierdzanymi uprzednio objawami alergicznego kontaktowego zapalenia skóry, a jeśli tak to jaki. Należy także wyjaśnić czy kontaktowe zapalenie skóry, jakie stwierdzono u skarżącego w 2015 r., oznacza tę samą jednostkę chorobową, o jakiej mowa w poz. 18.1 wykazu chorób zawodowych, a jeśli tak to jakie to ma powiązanie z wcześniej stwierdzanymi u skarżącego objawami tej choroby. W powyższym kontekście zwrócić należy uwagę także na stwierdzenie zawarte w piśmie z dnia 26 czerwca 2017 r., zgodnie z którym: "Alergiczne kontaktowe zapalenie skóry często przebiega z okresami całkowitej remisji objawów i ich nawrotów, zatem brak aktualnie objawów chorobowych na skórze typowych dla tej jednostki chorobowej nie jest niczym zaskakującym". Ze stwierdzenia tego może wynikać, że mimo, iż u skarżącego nie zaobserwowano obecnie objawów choroby, nie musi to oznaczać, że nie cierpi on na nią, co tym bardziej potęgowałoby powyższe wątpliwości. Jako jeden z powodów braku możliwości przyjęcia zawodowej etiologii schorzenia Instytut wskazał wykazany w testach alergicznych brak uczulenia na potencjalne alergeny środowiska pracy pacjenta, nie analizując przy tym dokładnie czy stwierdzone u skarżącego w ww. sposób uczulenie na chrom i fenylenodiaminę może wynikać ze styczności z czynnikami, z jakimi skarżący miał do czynienia w trakcie pracy zawodowej. Instytut w Sosnowcu winien odnieść się szczegółowo do wszystkich ww. kwestii." Sąd podniósł, że: "Instytut w Sosnowcu zdaje się nie kwestionować tego, że co do zasady skarżący wykonywał pracę w warunkach narażających go na wystąpienie przedmiotowej choroby. Jednocześnie, w przypadku stwierdzenia, że wystąpiły u niego jej objawy, powstanie choroby w związku z pracą zawodową opiera się na domniemaniu, które musi zostać obalone. Nie wystarczy zatem - jak stwierdzono w piśmie z dnia 26 czerwca 2017 r. - nieodpowiednie uzasadnienie etiologii tej choroby (w tym przypadku przez lekarza z Poradni w Działdowie). Przeciwnie, należy wówczas wykazać brak takiej (zawodowej) etiologii. Co więcej, domniemanie związku przyczynowego pomiędzy wystąpieniem choroby a wykonywaniem pracy w warunkach narażenia na jej powstanie - może zostać obalone wyłącznie wówczas, gdy zostanie wykazane w sposób nie budzący wątpliwości, że etiologia choroby ma charakter pozazawodowy. Nie jest zatem wystarczające wykazanie współistnienia czynników pozazawodowych (wyrok NSA z dnia 15 lutego 2018 r., sygn. II OSK 1787/17). Taką zaś m.in. konstatację Instytut poczynił w przypadku pozytywnego wyniku na fenylenodiaminę.". W ponownym postępowaniu organ pismem z dnia 30 sierpnia 2018 r. zwrócił się do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu oraz Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Płocku - Oddział w Warszawie o sprecyzowanie wydanych przez te jednostki stanowisk orzeczniczych. W piśmie z dnia 20 września 2018 r. stanowiącym odpowiedź na wniosek organu o sprecyzowanie opinii, Instytut w Sosnowcu jednoznacznie stwierdził, że dostępna dokumentacja medyczna nie potwierdza, aby w okresie narażenia zawodowego na czynniki alergizujące, tj. w latach 1977-1991 i 2007-2010, pacjent był uczulony na chrom i fenylenodiaminę (alergen ten był i jest w standardowym zestawie do testów naskórkowych). Testy naskórkowe wykonane u pacjenta po raz pierwszy w maju 2010 r., a więc w ostatnim roku jego narażenia zawodowego na czynniki alergizujące, wypadły ujemnie. Nie wykazano bowiem ani uczulenia na chrom, ani na fenylenodiaminę. W 2015 r. w Klinice Dermatologii w Warszawie testy naskórkowe wykazały jedynie słabo dodatni odczyn na chrom. Podczas hospitalizacji w Instytucie w Łodzi w 2016 r. wszystkie testy naskórkowe również wypadły ujemnie, gdyż nie potwierdzono uczulenia na chrom, nie było wówczas również uczulenia na fenylenodiaminę. Instytut w Sosnowcu wyjaśnił, że słabo dodatni odczyn na chrom, wykazany w 2015 r., a więc po 5 latach od ustania narażenia zawodowego pacjenta, nie świadczy o etiologii zawodowej zmian skórnych stwierdzanych w przeszłości i nie wynika ze styczności z czynnikami, z jakimi miał kontakt do 2010 r. Zdaniem Instytutu, jeśli zawodowe uczulenie na chrom miałoby być odpowiedzialne za ich powstanie, wówczas musiałoby być wykazane w testach naskórkowych w 2010 r. (ostatni rok pracy w narażeniu na ten alergen), czego u pacjenta nie potwierdzono. Natomiast wykazane po raz pierwszy podczas hospitalizacji w Instytucie w 2017 r. uczulenie pacjenta na fenylenodiaminę pojawiło się po wielu latach od zakończenia narażenia zawodowego na czynniki o działaniu alergizującym, zatem nie można łączyć jego wystąpienia w aspekcie przyczynowo-skutkowym z obecnością objawów chorobowych skóry, stwierdzanych w przeszłości. Oznacza to, że uczulenie na fenylenodiaminę nie wynika ze styczności z czynnikami obecnymi w środowisku pracy pacjenta w okresie narażenia zawodowego na czynniki alergizujące. Dostępna dokumentacja medyczna z leczenia dermatologicznego nie potwierdza, aby w okresie aktywności zawodowej u badanego występowało uczulenie na fenylenodiaminę. Instytut podkreślił, że jest to alergen obecny również w życiu codziennym, a nie tylko w środowisku pracy. Również chrom - oprócz tego, że występuje w cemencie, betonie, farbach - obecny jest także w barwnikach tekstylnych, zapałkach, papierosach, popiele z papierosów, papierze, pastach do butów, detergentach, woskach do podłóg - a więc i w życiu codziennym, stwarzając tym samym ryzyko nabycia uczulenia. W opinii Instytutu, dodatnie wyniki testów naskórkowych stwierdzane w przeszłości z chromem, a aktualnie z fenylenodiaminę nie świadczą o tym, że aktualnie pacjent cierpi na alergiczne kontaktowe zapalenie skóry. W trakcie hospitalizacji Instytut nie stwierdził na skórze pacjenta zmian chorobowych o charakterze alergicznego kontaktowego zapalenia skóry (pomimo dodatniego wyniku testu naskórkowego z fenylenodiaminą). Ponadto Instytut zaznaczył, że dodatni wynik jakiegokolwiek testu naskórkowego nie jest chorobą samą w sobie - dopiero obraz kliniczny zmian chorobowych na skórze, ich przebieg i korelacja objawów z narażeniem na dany alergen dają podstawę do rozpoznania alergicznego kontaktowego zapalenia skóry wywołanego nadwrażliwością na dany alergen. Fakt zaostrzania się u pacjenta zmian chorobowych na skórze pomimo braku narażenia zawodowego na czynniki alergizujące nie potwierdza korelacji objawów chorobowych z warunkami pracy zawodowej. W pierwszym okresie narażenia zawodowego (lata 1977-1991) w dostępnej dokumentacji medycznej nie ma w ogóle potwierdzenia, że badany był leczony z rozpoznaniem alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. Również charakter zmian chorobowych i ich lokalizacja nie odpowiadają alergicznemu kontaktowemu zapaleniu skóry. Z karty wypisowej z Kliniki Dermatologii w Warszawie z 2015 r. wynika, że u pacjenta rozpoznano wówczas: "Kontaktowe zapalenie skóry" - wg ICD-10 (Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych) symbol L24.9, co oznacza: "Kontaktowe zapalenie skóry z podrażnienia wywołane przez nieokreślone czynniki". Nie jest to zatem jednostka chorobowa wymieniona w pozycji 18.1 wykazu chorób zawodowych, tj. alergiczne kontaktowe zapalenie skóry w kierunku, której prowadzone jest u pacjenta postępowanie. Instytut wyjaśnił nadto, że zawarta w jego opinii uzupełniającej z 2017r. uwaga na temat przebiegu choroby, jaką jest alergiczne kontaktowe zapalenie skóry miała charakter ogólny i nie jest równoznaczna ze stwierdzeniem, że u badanego rozpoznano tę właśnie jednostkę chorobową. Instytut zauważył, że lekarz alergolog i dermatolog z Poradni Alergologicznej przy Szpitalu Klinicznym Dzieciątka Jezus w Warszawie w zaświadczeniu z dnia 11 maja 2017 r. podejrzewał uczulenie na wkładki, które pacjent stosuje po operacji urologicznej w związku z nietrzymaniem moczu. Na zaświadczeniu tym nie ma jednak rozpoznania alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. Reasumując Instytut stwierdził, że powyższe ustalenia przemawiają przeciwko przyjęciu, co najmniej z wysokim prawdopodobieństwem zawodowej etiologii zmian skórnych stwierdzanych u badanego. Natomiast Mazowiecki Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w piśmie z dnia 8 października 2018 r. odnosząc się do kwestii czy kontaktowe zapalenie skóry, jakie stwierdzono u skarżącego w 2015 r. podczas hospitalizacji w Klinice Dermatologii w Warszawie oznacza tę samą jednostkę chorobową o jakiej mowa w pozycji 18.1 wykazu chorób zawodowych wyjaśnił, że nie jest to ta sama jednostka chorobowa co alergiczne kontaktowe zapalenie skóry. Ośrodek podkreślił, że złotym standardem w diagnostyce alergicznego kontaktowego zapalenia skóry są testy naskórkowe, które w przypadku pacjenta wypadły ujemnie w 2010 r., czyli tuż po zakończeniu narażenia zawodowego. Ośrodek wyjaśnił nadto, że bardzo ważnym zagadnieniem w interpretacji uzyskanych wyników dodatnich jest określenie istotności klinicznej, bowiem przyjmuje się, że dodatni test płatkowy jest istotny klinicznie tylko wtedy gdy zachodzi związek między obrazem choroby - lokalizacją zmian skórnych, a narażeniem oraz związek czasowy pomiędzy narażeniem, rozwojem zmian skórnych i uzyskanym dodatnim wynikiem. Typowa lokalizacja zmian skórnych obejmuje powierzchnie grzbietowe rąk, przedramiona po stronie zginaczy i prostowników, stopy, miejsca przylegania uczulających przedmiotów - u badanego warunki powyższe nie zostały spełnione. Jako możliwe przyczyny choroby skóry Ośrodek, podobnie jak Instytut w Sosnowcu wskazał, że w diagnostyce różnicowej powyżej wymienionej choroby zawodowej należy wziąć pod uwagę inne choroby skóry np. kontaktowe zapalenie skóry z podrażnienia, uczulenia pozazawodowe pojawiające się po zakończeniu pracy zawodowej, gdyż zarówno chrom jak i fenylenodiaminą są alergenami obecnymi w życiu codziennym. Ośrodek ten również zwrócił uwagę, że w przypadku pacjenta specjalista alergolog, dermatolog wysunął podejrzenie uczulenia na wkładki, które pacjent stosuje po operacji urologicznej, ewentualnie etiologię grzybiczą, która u pacjenta została potwierdzona w latach 80-tych. Przechodząc do merytorycznej kontroli zaskarżonej decyzji wskazać należy, że materialnoprawną podstawę orzekania w przedmiocie choroby zawodowej stanowi art. 2351 ustawy z 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 1040), zwanej dalej "k.p." oraz przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1367) zwanego dalej "rozporządzeniem". Zgodnie z art. 2351 k.p. za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Istotny jest przy tym także przepis art. 235² k.p., zgodnie z którym rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych. Jak wynika z kolei z § 8 ust. 1 rozporządzenia, decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. W myśl § 6 ust. 1 rozporządzenia orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, zwane dalej "orzeczeniem lekarskim", na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego wydaje lekarz, o którym mowa w § 5 ust. 1 rozporządzenia, tj. lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy z 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 1175, ze zm.), zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, o których mowa w ust. 2 i 3 rozporządzenia. Z przepisów powyższych wynika więc, że choroba zawodowa jest pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą, ujęte w wykazie chorób zawodowych. Zatem dla stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest spełnienie łącznie trzech warunków: 1. wydanie orzeczenia lekarskiego przez uprawnionego lekarza, zatrudnionego w jednostce orzeczniczej... 2. stwierdzającego chorobę mieszczącą się w wykazie chorób zawodowych, 3. wyniki oceny warunków pracy pozwalają na stwierdzenie bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana narażeniem zawodowym. W świetle powyższego, organ uprawniony do orzekania o stwierdzeniu choroby zawodowej lub o braku podstaw do jej stwierdzenia, wydając rozstrzygnięcie jest związany orzeczeniem lekarskim wydanym w danej sprawie. Analiza dokumentacji lekarsko-medycznej pacjenta pod kątem ewentualnej zawodowej etiologii schorzenia należy do kompetencji lekarzy orzeczników, a nie organów inspekcji sanitarnej, gdyż to lekarzom orzecznikom, jako specjalistom medycyny pracy, znana jest specyfika czynności zawodowych mogących mieć wpływ na rozwój schorzeń ujętych w wykazie chorób zawodowych. To oni posiadają doświadczenie i wiedzę do oceny wpływu sposobu wykonywanej pracy i warunków istniejących w środowisku pracy na powstanie choroby. Organy inspekcji sanitarnej nie mogą zatem wydać decyzji wbrew lub niezgodnie z orzeczeniem lekarskim, jeżeli zostało ono wydane z zachowaniem norm zamieszczonych w rozporządzeniu (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 5 sierpnia 2019 r., sygn. akt III SA/GL 474/19). W świetle powyższego wskazać należy, że zaskarżona decyzja została wydana w oparciu o orzeczenia lekarskie uprawnionych organów, tj. Mazowieckiego Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Płocku - Oddział w Warszawie oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, uzupełnione w ponownym postępowaniu o dodatkowe opinie tych jednostek. W ocenie Sądu, z analiza treści cytowanych orzeczeń uzupełnionych dodatkowymi opiniami niezbicie wynika, że niespełnione zostały dwie pierwsze z ww. przesłanek do stwierdzenia choroby zawodowej w kierunku, której prowadzone było postępowanie. Wnioski zawarte w powyższych orzeczeniach nie wskazują bowiem, aby J.M. cierpiał na chorobę zawodową spowodowaną warunkami pracy wymienioną w pozycji 18.1 wykazu chorób zawodowych, tj. alergiczne kontaktowe zapalenie skóry. Wskazać przy tym należy, że decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy ma okoliczność związania organów inspekcji sanitarnej treścią opisanych powyżej orzeczeń - w zakresie poczynionych w nich ustaleń, dotyczących braku podstaw do rozpoznania przedmiotowej choroby zawodowej. Orzeczenia lekarskie w przedmiocie choroby zawodowej jest bowiem opinią biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. Bez tej opinii bądź sprzecznie z tą opinią organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych (por. wyrok WSA w Olsztynie z dnia 9.09.2014r. o sygn. akt II SA/Ol 142/14, LEX nr 1510413). Tym samym w prowadzonym przez organy obu instancji postępowaniu administracyjnym brak było podstaw do samodzielnej oceny przez te organy dokumentacji lekarskiej. Przyjęte rozwiązanie wynika z tego, że orzeczenia lekarskie stanowią jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej. Jak już wskazano wyżej, orzeczenia jednostek organizacyjnych służby zdrowia w sprawie choroby zawodowej mają charakter opinii biegłego, która powinna odpowiadać wymaganiom stawianym art. 84 § 1 k.p.a. Odnosząc się natomiast do wymogów stawianych w niniejszej sprawie jednostkom orzeczniczym wskazać trzeba, że prawidłowe orzeczenia lekarskie muszą zawierać szczegółowe uzasadnienia zawartych w nich rozstrzygnięć, które pozwolą organowi administracji publicznej na ocenę ich rzetelności w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2734/12). Nie budzi wątpliwości Sądu, że cytowane orzeczenia spełniają wskazane powyżej wymogi, zwłaszcza że nierozpoznanie choroby zawodowej zostało poprzedzone przeprowadzeniem badań lekarskich, konsultacji specjalistycznych, dokonaniem analizy dokumentacji leczenia J.M. oraz narażenia zawodowego. Podkreślić trzeba, że okolicznościami koniecznymi dla stwierdzenia choroby zawodowej jest tylko i wyłącznie wykazanie orzeczeniem wydanym przez lekarza zatrudnionego w uprawnionej jednostce orzeczniczej faktu choroby będącej schorzeniem wymienionym w wykazie chorób zawodowych oraz faktu, że zostało ono bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem spowodowane czynnikami narażenia, istniejącymi w środowisku pracy. W ocenie Sądu, analiza uzasadnienia zaskarżonej decyzji i lektura akt administracyjnych sprawy niniejszej prowadzi do wniosku, że organ wywiązał się ze wskazań zawartych w wyroku WSA w Kielcach z dnia 18 kwietnia 2018 r. Uzupełniony przez organ administracji materiał dowodowy o kompletne i szczegółowo uzasadnione orzeczenia lekarskie jest wystarczający do rozstrzygnięcia sprawy. Orzeczenia lekarskie odnoszą się w sposób szczegółowy do całości zgromadzonego materiału dowodowego w sprawie, a ich uzasadnienie ma charakter wyczerpujący, jasny i rzeczowy. Odnosząc się natomiast do zarzutu nieprzeprowadzenia przez organ postępowania w zakresie rozpoznania u skarżącego choroby zawodowej wymienionej w pozycji 18.2 wykazu chorób zawodowych, tj. kontaktowego zapalenia skóry z podrażnieniem, wskazać należy, że skarżący nie wniósł zgłoszenia podejrzenia tej choroby, dlatego też organy nie prowadziły postępowania w tym zakresie. Przypomnieć należy, że postępowanie w sprawie niniejszej, zgodnie ze zgłoszeniem skarżącego z dnia 14 listopada 2013 r. (k. 33 akt admin.) dotyczyło wyłącznie stwierdzenia choroby zawodowej wymienionej w pozycji 18.1 wykazu chorób zawodowych, tj. alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. Stwierdzić trzeba, że na gruncie § 3 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia wszczęcie postępowania w sprawie choroby zawodowej następuje poprzez zgłoszenie podejrzenia danej choroby zawodowej. W zgłoszeniu tym należy określić, jaka choroba jest jego przedmiotem i w tym też zakresie prowadzone jest postępowanie w sprawie. W okolicznościach sprawy niniejszej nie można było przyjąć, że sam fakt, iż w związku ze zgłoszeniem podejrzenia choroby zawodowej alergicznego kontaktowego zapalenia skóry, przeprowadzone u skarżącego badania w Klinice Dermatologii w Warszawie w 2015 r., potwierdzające wówczas kontaktowe zapalenie skóry, stanowił podstawę od wszczęcia kolejnego postępowania dotyczącego innej choroby zawodowej niż wskazana w zgłoszeniu podejrzenia choroby zawodowej, tj. wymienianej w pozycji 18.2 wykazu chorób zawodowych. Ponadto, organ odwoławczy poinformował skarżącego, że prowadzenie postępowania w przedmiocie stwierdzenia choroby zawodowej kontaktowego zapalenia skóry możliwe jest po złożeniu wymaganego zgłoszenia podejrzenia powyższej choroby zawodowej. Z tych przyczyn jako nieuzasadniony należy ocenić zarzut naruszenia przez organ art. 9 i art. 79a k.p.a. Odnosząc się do zarzutu skarżącego, że poinformowanie o konieczności wniesienia kolejnego zgłoszenia nastąpiło po upływie 48 miesięcy od rozpoznania u skarżącego kontaktowego zapalenia skóry z podrażnienia stwierdzić należy, że powyższe nie miało wpływu na wynik postępowania w sprawie niniejszej, która dotyczyła rozpoznania choroby zawodowej alergicznego kontaktowego zapalenia skóry. Pozostałe zarzuty skargi, choć wymienione w odrębnych punktach w istocie sprowadzają się do zarzutu naruszenia przepisów postępowania, poprzez niewyjaśnienie przez organ wszystkich istotnych okoliczności faktycznych sprawy, niewyczerpujące zebranie i błędne rozpoznanie całości zebranego materiału dowodowego w sprawie. W ocenie Sądu zarzut ten jest niezasadny. W sprawie niniejszej, wbrew zarzutom skargi, ustalenia faktyczne poczynione przez organ są prawidłowe i odpowiadają zebranym dowodom znajdującym się w aktach administracyjnych. Wbrew argumentacji skarżącego w sprawie niniejszej organy przeprowadziły wszechstronne i kompletne postępowanie dowodowe i wyjaśniające, które spełnia wymogi art. 7 i art. 77 k.p.a., z jednoczesną oceną zebranego materiału dowodowego stosownie do reguł wskazanych w art. 80 k.p.a. Ustalenia faktyczne poczynione przez organ Sąd w pełni podziela i uznaje za własne. Ponadto, wydane rozstrzygnięcie organu, które spełnia wymogi art. 107 § 3 k.p.a., wskazuje motywy na podstawie, których organ uznał konkretne okoliczności za ustalone i powody, dla których ocenił dowody, jako wiarygodne. W tym stanie rzeczy należy stwierdzić, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Skoro podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 151 ustawy p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło