II SA/Ke 645/19
WyrokWSA w Kielcach2019-11-14
Skład orzekający: Krzysztof Armański, Agnieszka Banach, Dorota Pędziwilk-Moskal
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o stwierdzeniu choroby zawodowej (obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu spowodowany hałasem) jest zasadna, jeśli istnieją rozbieżności w opiniach lekarskich co do etiologii schorzenia i jego związku z narażeniem zawodowym?Ratio decidendi
Organy inspekcji sanitarnej są związane orzeczeniami lekarskimi wydanymi przez uprawnione jednostki orzecznicze w zakresie stwierdzonego schorzenia i jego przyczyn. W sytuacji, gdy opinie jednostek II stopnia jednoznacznie wskazują na chorobę zawodową i związek przyczynowo-skutkowy z narażeniem zawodowym, organy te nie mogą samodzielnie dokonywać odmiennych ustaleń medycznych. Skarga pracodawcy, kwestionująca etiologię choroby i powołująca się na czynniki pozazawodowe, nie może odnieść skutku, jeśli nie przedstawi dowodów wykluczających związek przyczynowo-skutkowy z narażeniem zawodowym.Stan faktyczny
Spółka wniosła skargę na decyzję Świętokrzyskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego, która utrzymała w mocy decyzję o stwierdzeniu u pracownika choroby zawodowej – obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu spowodowanego hałasem. Spółka zarzuciła naruszenie przepisów Kodeksu pracy i procedury administracyjnej, kwestionując etiologię choroby i twierdząc, że objawy nie zostały udokumentowane w wymaganym terminie lub wynikały z czynników pozazawodowych. Sąd administracyjny rozpoznał skargę, oceniając legalność decyzji organów inspekcji sanitarnej.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Armański, Sędziowie Asesor WSA Agnieszka Banach, Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal (spr.), Protokolant Karolina Chrapkiewicz, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 14 listopada 2019 r. sprawy ze skargi [...] Sp. z o.o. w Zawadzie na decyzję Świętokrzyskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Kielcach z dnia 5 lipca 2019 r. znak: [...] w przedmiocie choroby zawodowej oddala skargę.
Zaskarżoną decyzją z dnia 5 lipca 2019 r. znak: [...] Świętokrzyski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Kielcach, po rozpoznaniu odwołania [...] Sp. z o.o. z siedzibą w Zawadzie (zwanej dalej też jako "Spółka"), utrzymał w mocy decyzję z dnia 14 maja 2019 r. znak: [...] Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Staszowie stwierdzającą u G.S. chorobę zawodową, tj. obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, wymieniony w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (tekst jednolity Dz. U. z 2013 r. poz. 1367), zwanego dalej rozporządzeniem.
W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy wskazał, że postępowanie organu I instancji dotyczące choroby zawodowej G.S. zostało wszczęte w dniu 5 lutego 2016 r. i było dwukrotnie poddawane ocenie przez organ odwoławczy, który w dniu 27 listopada 2017 r. uchylił decyzję pierwszoinstancyjną z dnia 30 sierpnia 2017 r. z powodu wydania jej w oparciu o niekompletny materiał dowodowy w zakresie oceny narażenia zawodowego wyżej wymienionego. Następnie w dniu 17 lipca 2018 r. organ odwoławczy ponownie uchylił decyzję organu I instancji z dnia 17 maja 2018 r. z powodu naruszenie przez organ przepisów prawa materialnego oraz procedury stwierdzenia chorób zawodowych poprzez niewyjaśnienie rozbieżności w wydanych w sprawie orzeczeniach lekarskich Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Kielcach z dnia 8 listopada 2016 r. o braku podstaw do rozpoznania u G.S. choroby zawodowej oraz Instytutu Medycyny Pracy Łodzi z dnia 18 lipca 2017 r. o rozpoznaniu u wyżej wymienionego choroby zawodowej.
W przeprowadzonym ponownie postępowaniu uzupełniającym organ
I instancji uzyskał od Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Kielcach oraz Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi dodatkowe uzasadnienia wydanych w sprawie przeciwstawnych orzeczeń lekarskich, a także opinię orzeczniczą Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu z dnia 25 marca 2019 r. z której wynika, że stan narządu słuchu G.S. spełnia kryteria diagnostyczno-orzecznicze jednoznacznie określone w obowiązującym wykazie chorób zawodowych i uzasadnia rozpoznanie u pacjenta choroby zawodowej narządu słuchu. Na podstawie powyższych opinii lekarskich oraz oceny narażenia zawodowego pracownika organ I instancji stwierdził związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy tym narażeniem a rozpoznaną u G.S. chorobą zawodową.
Organ odwoławczy rozpatrując po raz trzeci przedmiotową sprawę w trybie odwoławczym, dokonał oceny całości zebranego materiału dowodowego, w oparciu o który organ I instancji wydał zaskarżoną decyzję i stwierdził, że jest ona zasadna merytorycznie i nie narusza prawa. Organ I instancji zgodnie z art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez wyczerpujące zebranie i rozpatrzenie całego materiału dowodowego oraz dokonanie jego oceny, należycie wyjaśnił stan faktyczny sprawy, a przytoczone fakty określone w oparciu o przepis prawa materialnego będącego podstawą wydania zaskarżonej decyzji, potwierdzone zostały zgromadzonymi w sprawie dowodami.
Oceniając przeprowadzone w sprawie postępowanie diagnostyczno-orzecznicze, organ odwoławczy stwierdził, że organ I instancji dokonał prawidłowej oceny wydanych orzeczeń lekarskich i właściwie uznał, że podstawą do wydania decyzji stwierdzającej u G.S. chorobę zawodową są zbieżne w kwestii rozpoznania u ww. choroby zawodowej stanowiska orzecznicze Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, których wydanie poprzedzone zostało przeprowadzeniem wywiadu chorobowego, specjalistycznych konsultacji i badań lekarskich oraz oceną dokumentacji leczenia i narażenia zawodowego.
Zdaniem organu odwoławczego, opinia orzecznicza Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, wskazująca ponad wszelką wątpliwość istnienie u G.S. zawodowego uszkodzenia słuchu jest rzeczowa, dostatecznie uzasadniona i przekonywująco wyjaśnia rozpoznanie u wyżej wymienionego obustronnego trwałego odbiorowego ubytku słuch typu ślimakowego spowodowanego hałasem pochodzenia zawodowego.
Organ odwoławczy podkreślił, że organy wydające decyzje w sprawie choroby zawodowej nie są uprawnione do merytorycznej kontroli orzeczeń lekarskich oraz dokonywania w tym zakresie własnych ustaleń prowadzących do odmiennego rozpoznania jednostki chorobowej.
Odnosząc się do zarzutów odwołania organ II instancji stwierdził, że:
- zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy G.S., zostały poddane ocenie przez jednostki diagnostyczno-orzecznicze, które stwierdziły, że z tych zaświadczeń lekarskich - ZUS ZLA z 2010 r. nie można wnioskować o rodzaju choroby będącej powodem niezdolności do pracy trwającej łącznie 38 dni, bowiem w kopii druku przekazywanej pracodawcy nie umieszcza się numeru statystycznego choroby ze względu na ochronę danych wrażliwych dotyczących pracownika oraz zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, druk ZLA, który otrzymuje pacjent-pracownik celem okazania pracodawcy, nie posiada informacji kodowej o rozpoznanej jednostce chorobowej, ponieważ są to dane medyczne objęte tajemnicą lekarską. Powyższa dokumentacja nie dostarcza zatem żadnych nowych informacji, które mogłyby być przyczyną merytorycznej zmiany wydanego orzeczenia lekarskiego;
- opinia lekarska Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu jednoznacznie obala zarzut naruszenia art. 2352 Kodeksu pracy polegający na rozpoznaniu choroby zawodowej u byłego pracownika po zakończeniu pracy w narażeniu zawodowym pomimo nie udokumentowania bezsprzecznie objawów choroby powodowanych tym narażeniem, gdyż dostępna dokumentacja medyczna, a zwłaszcza wyniki badań audiologicznych potwierdzają, że w okresie dwóch lat od ustania narażenia zawodowego na hałas wystąpiły u pacjenta objawy chorobowe zawodowego ubytku słuchu, zaś ustawodawca w poz. 21 wykazu chorób zawodowych ustalił dwuletni okres, w którym wystąpienie udokumentowanych objawów chorobowych upoważnia do rozpoznania choroby zawodowej pomimo wcześniejszego zakończenia pracy w narażeniu zawodowym;
- zebrany w sprawie materiał dowodowy potwierdza, że organ prowadzący postępowanie dążył do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego (art. 7 k.p.a.), w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy (art. 77 § 1 k.p.a.), a na jego podstawie prawidłowo ocenił, że okoliczność stwierdzenia u G.S. choroby zawodowej została udowodniona (art. 80 k.p.a.). Ponadto, zgodnie z § 8 ust 2 rozporządzenia organ I instancji wystąpił do Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Kielcach oraz Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi o dodatkowe uzasadnienie wydanych w sprawie orzeczeń lekarskich, a w celu jednoznacznego rozstrzygnięcia kwestii istnienia bądź nieistnienia u G.S. choroby zawodowej zwrócił się do Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu o wydanie opinii lekarskiej.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach na decyzję Świętokrzyskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Kielcach wniosła [...] Sp. z o.o., zarzucając temu rozstrzygnięciu naruszenie:
- art. 2351 kodeksu pracy poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy decyzji rozpoznającej chorobę zawodową u G.S., pomimo że po stronie pracownika istniały osobnicze cechy powodujące niedosłuch, stwierdzone w orzeczeniach lekarskich, co miało wpływ na wynik sprawy, gdyż spowodowanie choroby działaniem czynników pozazawodowych chociaż istnieje narażenie zawodowe wyklucza stwierdzenie choroby zawodowej;
- art. 2352 kodeksu pracy poprzez jego niewłaściwe zastosowanie polegające na utrzymaniu w mocy decyzji rozpoznającej chorobę zawodową u G.S., pomimo że w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych nie udokumentowano bezsprzecznie objawów choroby powodowanych tym narażeniem, co miało wpływ na wynik sprawy, gdyż przy prawidłowym zastosowaniu ww. przepisu inna niż powodowana narażeniem zawodowym etiologia choroby, wykluczyłaby rozpoznanie choroby zawodowej;
- art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 k.p.a. i art. 107 § 3 k.p.a. w zw. z § 8 ust. 2 rozporządzenia poprzez stwierdzenie choroby zawodowej, mimo niewskazania które orzeczenia dokumentują objawy choroby zawodowej, a także w sytuacji kiedy materiał dowodowy zebrany przez organ I instancji nie pozwala w sposób nie budzący wątpliwości na stwierdzenie takiej choroby, a wątpliwości te nie zostały rozstrzygnięte, zgodnie z wnioskiem dowodowym skarżącej Spółki.
W uzasadnieniu skargi jej autor przedstawił argumentację powyższych zarzutów podnosząc, że wątpliwości co do etiologii choroby G.S. pozostały niewyjaśnione, bowiem dla stwierdzenia objawów choroby zawodowej wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych decydujące znaczenie ma okoliczność, czy stwierdzone objawy choroby w obrazie klinicznym posiadają w pełni cechy uszkodzeń spowodowanych hałasem. Zdaniem skarżącej, treść orzeczenia lekarskiego Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi świadczy o tym, że uszkodzenia słuchu byłego pracownika nie posiadają w pełni cech klinicznych uszkodzeń spowodowanych działaniem hałasu, ze względu na brak zachowanego charakterystycznego dla skutków działania hałasu załamka 4-6 kHz z uniesieniem dla 8 kHz. Z kolei badanie przeprowadzone przez Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Kielcach nie potwierdziło ubytku słuchu w takim stopniu, aby pozwalało to na stwierdzenie ww. choroby zawodowej. Natomiast fakt, że późniejsze badania przeprowadzone przez Instytut Medycyny Pracy w Łodzi wykazały zwiększony ubytek słuchu (przekraczający próg 45dB w uchu prawym, lepiej słyszącym) nie powinien był być wzięty pod uwagę, ponieważ obowiązujące przepisy wymagają stwierdzenia takiego uszkodzenia słuchu najpóźniej do upływu drugiego roku od ustania narażenia na hałas.
Spółka podniosła, że nawet jeżeli niedosłuch G.S. pogłębiał się, to biorąc pod uwagę dokumentację kliniczną z Łodzi i to, że stwierdzono brak charakterystycznego dla uszkodzeń spowodowanych hałasem obrazu klinicznego choroby, można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że niedosłuch wynikał nie tyle z powodu pracy w hałasie, co z powodu schorzeń neurologicznych i pulmonologicznych 60-cio letniego pracownika, gdyż cierpiał on na dolegliwości związane z układem nerwowym i chorobą płuc przynajmniej od 2010 r.
Spółka zarzuciła, że pomimo dopuszczenia przez organ I instancji dowodu z opinii trzeciej jednostki orzeczniczej, tj. Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, opinia ta nie wyjaśniła wszystkich wątpliwości co do istnienia u G.S. choroby zawodowej. W opinii ww. stwierdzono, że aktualny stan pacjenta spełnia kryteria diagnostyczno-orzecznicze. Natomiast tego, że objawy zawodowego ubytku słuchu pojawiły się w okresie do dwóch lat od ustania narażenia zawodowego, Instytut ten stwierdzić już nie mógł z uwagi na upływ czasu. W tym zakresie zatem przywołał on dokumentację medyczną z Instytutu w Łodzi. Dla skarżącej niezrozumiałe jest, dlaczego Instytut z Sosnowca powołał się właśnie na opinię z Łodzi, a nie na opinię z ośrodka w Kielcach.
Reasumując, skarżąca podniosła, że decyzja organu II instancji powiela wszystkie wady decyzji organu I instancji, szczególnie w kwestii stwierdzenia choroby zawodowej, w ciągu dwóch lat od ustania narażenia zawodowego, w sytuacji gdy udokumentowanie objawów choroby zawodowej odnosi się do wystąpienia jej objawów, a nie do ich oceny. W wymaganym dwuletnim okresie od ustania narażenia zawodowego, nie wystąpiły zaś udokumentowane objawy choroby zawodowej, co stwierdza opinia Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Kielcach, jak i opinia Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi, która jakkolwiek stwierdza chorobę, to nie stwierdza wartości klinicznych, które odpowiadałyby tej chorobie.
W oparciu o powyższe, Spółka wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.), zwanej dalej "p.p.s.a.", wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania w sposób, który miał bądź mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.).
Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się w nim naruszeń prawa skutkujących koniecznością jego uchylenia lub stwierdzenia nieważności (art. 145 § 1 i 2 p.p.s.a.).
Kontrolą sądowoadministracyjną w rozpoznawanej sprawie została objęta decyzja Świętokrzyskiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Kielcach, którą organ ten utrzymał w mocy decyzję organu I instancji stwierdzającą u G.S. chorobę zawodową tj. obustronny trwały odbiorczy ubytek słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz, wymieniony w poz. 21 wykazu chorób zawodowych, stanowiącego załącznik do rozporządzenia.
Na wstępie wskazać należy, że w sytuacji przytoczenia w skardze zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, jak i naruszenia przepisów postępowania, w pierwszej kolejności Sąd rozpoznaje ostatnio wymieniony zarzut. Dopiero bowiem po przesądzeniu, że w postępowaniu zachowano prawidłowy tok procedury, nie uchybiając jej przepisom w stopniu, który mógłby istotnie wpłynąć na wynik sprawy, można przejść do oceny zarzutów naruszenia prawa materialnego.
W sprawie niniejszej, wbrew zarzutom skargi, ustalenia faktyczne poczynione przez organ są prawidłowe i odpowiadają zebranym dowodom zawartym w aktach administracyjnych. Sąd ustalenia te akceptuje w całości i uznaje za własne. Wbrew bowiem zarzutom i argumentacji skarżącej Spółki, w sprawie niniejszej organy przeprowadziły wszechstronne i kompletne postępowanie dowodowe i wyjaśniające, spełniające wymogi art. 7 i art. 77 k.p.a., z jednoczesną oceną zebranego materiału dowodowego stosownie do reguł wskazanych w art. 80 k.p.a., a decyzja zawiera uzasadnienie spełniające wymogi określone w art. 107 § 3 k.p.a.
Materialnoprawną podstawę orzekania w przedmiocie choroby zawodowej stanowi art. 2351 ustawy z 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 1040), zwanej dalej "k.p." oraz przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 30 czerwca 2009 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. z 2013 r., poz. 1367) zwanego dalej "rozporządzeniem".
Zgodnie z art. 2351 k.p. za chorobę zawodową uważa się chorobę wymienioną w wykazie chorób zawodowych, jeżeli w wyniku oceny warunków pracy można stwierdzić bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że została ona spowodowana działaniem czynników szkodliwych dla zdrowia występujących w środowisku pracy albo w związku ze sposobem wykonywania pracy, zwanych "narażeniem zawodowym". Istotny jest przy tym także przepis art. 235² k.p. zgodnie z którym rozpoznanie choroby zawodowej u pracownika lub byłego pracownika może nastąpić w okresie jego zatrudnienia w narażeniu zawodowym albo po zakończeniu pracy w takim narażeniu, pod warunkiem wystąpienia udokumentowanych objawów chorobowych w okresie ustalonym w wykazie chorób zawodowych.
Jak wynika z kolei z § 8 ust. 1 rozporządzenia, decyzję o stwierdzeniu choroby zawodowej albo decyzję o braku podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej wydaje się na podstawie materiału dowodowego, a w szczególności danych zawartych w orzeczeniu lekarskim oraz formularzu oceny narażenia zawodowego pracownika lub byłego pracownika. W myśl § 6 ust. 1 rozporządzenia orzeczenie o rozpoznaniu choroby zawodowej albo o braku podstaw do jej rozpoznania, zwane dalej "orzeczeniem lekarskim", na podstawie wyników przeprowadzonych badań lekarskich i pomocniczych, dokumentacji medycznej pracownika lub byłego pracownika, dokumentacji przebiegu zatrudnienia oraz oceny narażenia zawodowego wydaje lekarz, o którym mowa w § 5 ust. 1 rozporządzenia, tj. lekarz spełniający wymagania kwalifikacyjne określone w przepisach wydanych na podstawie art. 9 ust. 3 ustawy z 27 czerwca 1997 r. o służbie medycyny pracy (tekst jedn. Dz. U. z 2019 r., poz. 1175, ze zm.), zatrudniony w jednej z jednostek orzeczniczych, o których mowa w ust. 2 i 3 rozporządzenia.
Z przepisów powyższych wynika więc, że choroba zawodowa jest pojęciem prawnym oznaczającym zachorowanie, które pozostaje w związku przyczynowym z pracą, ujęte w wykazie chorób zawodowych. Zatem dla stwierdzenia choroby zawodowej konieczne jest spełnienie trzech warunków:
1. wydanie orzeczenia lekarskiego przez uprawnionego lekarza, zatrudnionego w jednostce orzeczniczej...
2. stwierdzającego chorobę mieszczącą się w wykazie chorób zawodowych;
3. wyniki oceny warunków pracy pozwalają na stwierdzenie bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem, że choroba została spowodowana narażeniem zawodowym.
W świetle powyższego, organ uprawniony do orzekania o stwierdzeniu choroby zawodowej lub o braku podstaw do jej stwierdzenia, wydając rozstrzygnięcie jest związany orzeczeniem lekarskim wydanym w danej sprawie. Analiza dokumentacji lekarsko-medycznej pracownika pod kątem ewentualnej zawodowej etiologii schorzenia należy do kompetencji lekarzy orzeczników, a nie organów inspekcji sanitarnej, gdyż to lekarzom orzecznikom, jako specjalistom medycyny pracy, znana jest specyfika czynności zawodowych mogących mieć wpływ na rozwój schorzeń ujętych w wykazie chorób zawodowych. To oni posiadają doświadczenie i wiedzę do oceny wpływu sposobu wykonywanej pracy i warunków istniejących w środowisku pracy na powstanie choroby. Organy inspekcji sanitarnej nie mogą zatem wydać decyzji wbrew lub niezgodnie z orzeczeniem lekarskim, jeżeli zostało ono wydane z zachowaniem norm zamieszczonych w rozporządzeniu (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 5 sierpnia 2019 r., sygn. akt III SA/GL 474/19).
Przechodząc do merytorycznej kontroli zaskarżonej decyzji zauważyć należy, że została ona wydana m.in. w oparciu o orzeczenia lekarskie uprawnionych organów II stopnia, tj. Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi z dnia 18 lipca 2017 r. (k. 138 akt admin.) oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu z dnia 25 marca 2019 r. (k. 309 akt admin.).
Instytut Medycyny Pracy w Łodzi w uzasadnieniu wydanego orzeczenia lekarskiego stwierdził, cyt.: "według wywiadu oraz karty oceny narażenia zawodowego sporządzonej przez Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarna w Staszowie, badany w latach 1973 - 2003 był zatrudniony jako konserwator urządzeń dźwignicowych oraz mechanik konserwator dźwignicowych w Elektrowni im. T. Kościuszki w Połańcu (obecnie ENGIE Energia Polska S.A.). Następnie w latach 2003-2015 pacjent pracował jako starszy monter remontu urządzeń dźwignicowych, starszy monter w [...] Sp. z o.o. Według dokumentacji w latach 1998-2015 pomiary hałasu wykazywały okresowe przekroczenia normatywów higienicznych od 1,3 do 9,1 krotnego przekroczenia NDN. Podczas aktualnej hospitalizacji w Klinice IMP w Łodzi pacjent zgłaszał obustronne postępujące od ok. 1985 r. pogorszenie słuchu oraz okresowe występowanie szumów usznych. Na podstawie przeprowadzonej w trakcie hospitalizacji pacjenta w Oddziale Chorób Zawodowych IMP w Łodzi konsultacji laryngologicznej oraz kompleksowych badań audiologicznych u badanego rozpoznano obustronne uszkodzenie słuchu odbiorcze czuciowo-nerwowe o 46,7 dB w uchu prawym oraz 60,0 dB w uchu lewym. Obecny obraz kliniczny uszkodzenia słuchu zarówno w uchu prawym, jak i lewym nie posiada w pełni cech klinicznych uszkodzenia słuchu spowodowanego działaniem hałasu, ze względu na brak zachowanego charakterystycznego dla skutków działania hałasu załamka dla 4-6 kHz z uniesieniem dla 8 kHz, jakkolwiek objęcie uszkodzeniem słuchu zakresu wysokich częstotliwości nie wyklucza wpływu hałasu na obserwowane obecnie uszkodzenie słuchu. Niewielka progresja ubytku słuchu, obserwowana pomiędzy badaniami wykonanymi w WOMP Kielcach w 2016 r. (dla ucha prawego - 43 dB, dla ucha lewego 58 dB), a obecnie wykonanymi badaniami w 2017 r. w IMP Łódź (dla ucha prawego 46,7 dB, dla ucha lewego 60 dB), mieszczą się w standardowej różnicy badań audiometrycznych wykonywanych ze skokiem 5 dB. Aktualnie przeprowadzona ocena niedosłuchu u badanego nie przekracza 2 lat od zakończenia pracy zawodowej w narażeniu (tj. 30.09.2017r.). Biorąc pod uwagę wieloletnie narażenie na hałas o poziomach stwarzających ryzyko uszkodzenia słuchu oraz spełnienie klinicznych kryteriów niezbędnych do rozpoznania choroby zawodowej narządu słuchu w okresie dwóch lat od zakończenia pracy w narażeniu na hałas, wg naszej oceny istnieją podstawy do rozpoznania u G.S. choroby zawodowej pod postacią obustronnego trwałego odbiorczego uszkodzenia słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowanego hałasem, wyrażonego podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczonym jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2 i 3 kHz".
Natomiast Instytut Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu w orzeczeniu lekarskim wydanym na skutek uwzględnionego przez organ I instancji wniosku Spółki o przeprowadzenie dowodu z opinii innego biegłego, wskazał cyt.: "W trakcie pobytu pacjenta w tut. Oddziale badaniem otoskopowym stwierdzono obustronnie matową błonę bębenkową. Przeprowadzona diagnostyka audiologiczna wykazała istnienie obustronnego niedosłuchu odbiorczego o lokalizacji ślimakowej. W audiometrii tonalnej przebieg krzywych progowych jest typowy dla niedosłuchu odbiorczego obustronnie, rezerwa ślimakowa jest obustronnie nieobecna. Podwyższenie progu słuchu wyrażone jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1, 2,, 3 Hz wynosi w kolejnych badaniach: dla ucha prawego - 47 dB, 48 dB; dla ucha lewego - 48 dB, 50 dB. W audiometrii impedancyjnej
uzyskano tympanogramy obustronnie w granicach normy, odruchy strzemiączkowe obustronnie obecne w stymulacji ipsi i contra. Wynik badania nie wskazuje na obecność patologii w obrębie ucha środkowego obustronnie. Wykonano próby lokalizacyjne: próba SISI (subiektywna) - o cechach lokalizacji ślimakowej, objaw Metza (próba obiektywna) obustronnie potwierdza ślimakową lokalizację uszkodzenia narządu słuchu. Test zanikania odruchu z mięśnia strzemiączkowego jest obustronnie w granicach normy. Diagnostykę audiologiczną poszerzono o badanie odpowiedzi elektrycznych ABR (potencjały wywołane z pnia mózgu) – badanie wykonane trzaskiem dla poziomu bodźca 80 dB: obustronnie morfologia zapisu, latencje i interlatencje fal są w granicach normy. Stwierdzony aktualnie w oparciu o szerokie badania audiologiczne stan narządu słuchu pacjenta spełnia kryteria diagnostyczno-orzecznicze, jednoznacznie określone w obowiązującym wykazie chorób zawodowych (poz. 21). Dostępna dokumentacja medyczna,
a zwłaszcza wyniki badań audiologicznych potwierdzają, że w okresie do dwóch lat od ustania narażenia zawodowego na hałas (tj. do września 2017r.) wystąpiły u pacjenta objawy chorobowe zawodowego ubytku słuchu, ujętego w wykazie chorób zawodowych (vide wyniki badań audiologicznych pacjenta z 2017 r. z IMP w Łodzi). Analiza zgromadzonej dokumentacji, dotyczącej wieloletniego narażenia zawodowego pacjenta na hałas stwarzający ryzyko powstania przewlekłego urazu akustycznego oraz dokumentacji medycznej, a także aktualny stan narządu słuchu zgodny z kryteriami diagnostyczno-orzeczniczymi określonymi w wykazie chorób
zawodowych, uzasadniają w chwili obecnej rozpoznanie u pacjenta choroby zawodowej narządu słuchu".
Jak zatem wynika z treści opinii jednostek orzeczniczych II stopnia, jednostki te szczegółowo wyjaśniły i uzasadniły rozpoznanie u G.S. choroby zawodowej.
Wskazać przy tym należy, że decydujące znaczenie dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy ma okoliczność związania organów inspekcji sanitarnej treścią opisanych powyżej orzeczeń - w zakresie poczynionych w nim ustaleń, dotyczących stwierdzonego schorzenia i jego przyczyn. Orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest bowiem opinią biegłego w rozumieniu art. 84 § 1 k.p.a. Bez tej opinii bądź sprzecznie z tą opinią organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych (por. wyrok WSA w Olsztynie z dnia 9.09.2014r. o sygn. akt II SA/Ol 142/14, LEX nr 1510413). Tym samym w prowadzonym przez organy obu instancji postępowaniu administracyjnym brak było podstaw do samodzielnej oceny przez te organy dokumentacji lekarskiej, prowadzącej do odmiennego rozpoznania schorzenia. Przyjęte rozwiązanie wynika z tego, że orzeczenia lekarskie stanowią jedyny wiarygodny środek dowodowy służący stwierdzeniu choroby zawodowej. Jak już wskazano wyżej, orzeczenia jednostek organizacyjnych służby zdrowia w sprawie choroby zawodowej mają charakter opinii biegłego, która powinna odpowiadać wymaganiom określonym w art. 84 § 1 k.p.a. Odnosząc się natomiast do wymogów stawianych jednostkom orzeczniczym wskazać trzeba, że prawidłowe orzeczenia lekarskie muszą zawierać szczegółowe uzasadnienie zawartego w nich rozstrzygnięcia, które pozwolą organowi administracji publicznej na ocenę ich rzetelności w granicach wskazanych w art. 80 k.p.a. (por. wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2014 r., sygn. akt II OSK 2734/12).
Nie budzi wątpliwości Sądu, że orzeczenia lekarskie jednostek II stopnia spełniają wskazane powyżej wymogi, zwłaszcza że rozpoznanie choroby zawodowej zostało poprzedzone przeprowadzeniem badań lekarskich, konsultacji specjalistycznych, dokonaniem analizy dokumentacji leczenia G.S. oraz narażenia zawodowego.
W zakresie badania istnienia trzeciej z wymienionych powyżej przesłanek dla stwierdzenia choroby zawodowej należy zauważyć, że w "Karcie oceny narażenia zawodowego w związku z podejrzeniem choroby zawodowej" (k. 285 akt admin.) wskazano m.in., że G.S.:
- w okresie od 11 sierpnia 1973 r. do 24 października 1974 r. pracował na stanowisku montera urządzeń hutniczych oraz od 6 listopada 1976 r. do 31 maja 1979 r. jako monter maszyn i urządzeń w Hucie Kościuszko Przedsiębiorstwo Państwowe w Chorzowie (obecnie Huta "Kościuszko" S.A w upadłości likwidacyjnej). Praca na ww. stanowisku polegała na wykonywaniu remontów i prac konserwacyjnych na terenie huty m.in. wymiana lin, zespołów napędzających, napraw i przeglądów oraz konserwacji dźwignic, dźwigów, suwnic, żurawi, elektrowciągów i wyciągarek - narażenie: hałas słyszalny;
- w okresie łącznie od 1 września 1979 r. do 28 lutego 2003 r. pracował w Elektrowni im. T. Kościuszki S.A. w Połańcu (obecnie Enea Elektrownia Połaniec S.A.) na stanowiskach: konserwator urządzeń dźwigowych, mechanik konserwator urządzeń dźwigowych, starszy monter remontu urządzeń dźwigowych, a następnie w trybie art. 231 k.p. przeszedł do [...] Sp. z o.o., gdzie pracował od 1 marca 2003 r. do 30 września 2015 r. na stanowiskach: starszy monter urządzeń dźwigowych, starszy monter w Dziale Obsługi Serwisowej PS;
- na ww. stanowiskach wykonywał prace w systemie 8-godzinnym w hali remontowej ok. 50% zmiany roboczej, na wolnym powietrzu - ok. 25% zmiany roboczej, w pomieszczeniu bezokiennym ok. 25% - zmiany roboczej;
- usuwał skutki awarii dźwigów towarowo-osobowych, suwnic, wyciągarek, elektrowyciągów, wciągników łańcuchowych, wózków platformowych, transportował ręcznie elementy przekładni, walów napędowych, zespołów hamulcowych, montował wciągniki łańcuchowe, wymieniał liny przy dźwigach, zajmował się profilaktyką, przeglądami i konserwacją, montażem, obsługą i demontażem rusztowań. Prace te wykonywał na terenie całej elektrowni;
- pracował w narażeniu na czynniki fizyczne: hałas, drgania mechaniczne o oddziaływaniu ogólnym i miejscowym na kończyny górne, pyły węgla i popiołu, pola elektromagnetyczne o częstotliwości przemysłowej 50 Hz, mikroklimat gorący i zimny oraz czynniki uciążliwe - ciężka praca fizyczna, praca w wymuszonej pozycji ciała, oświetlenie sztuczne;
- obsługiwał elektryczne i pneumatyczne narzędzia ręczne, m.in.: elektronarzędzia, szlifierki kątowe, wiertarki, ściągacze hydrauliczne, spawarki elektryczne, transformatory separacyjne i ochronne, podajniki oleju, podesty remontowe.
W karcie oceny narażenia zawodowego, jako czynniki, które wskazuje się jako przyczynę choroby zawodowej wskazano hałas o natężeniu:
- w latach 1973 - 1974 oraz w latach 1976 - 1979 od 90 do 92 dB;
- w latach 1998 - 2003 o okresowych przekroczeniach normatywów higienicznych:
w 1999 r. 5-krotne przekroczenia NDN, w 2001 r. 9,1 krotne przekroczenia NDN;
- w latach 2003 - 2015 o okresowych przekroczeniach normatywów higienicznych:
w 2003 r. 5,1 krotne przekroczenie NDN, w 2005 r. 1,3 krotne przekroczenia NDN.
Mając na względzie powyższe, organ zasadnie stwierdził, że G.S. pracując na ww. stanowiskach był narażony na hałas przekraczający normatywy higieniczne. Uwzględniając całość materiału dowodowego organ prawidłowo ustalił, że wieloletnie narażenie zawodowe pacjenta mogło prowadzić do powstania choroby zawodowej wymienionej w poz. 21 wykazu chorób zawodowych tj. obustronnego trwałego odbiorczego ubytku słuchu typu ślimakowego lub czuciowo-nerwowego spowodowany hałasem, wyrażony podwyższeniem progu słuchu o wielkości co najmniej 45 dB w uchu lepiej słyszącym, obliczony jako średnia arytmetyczna dla częstotliwości audiometrycznych 1,2 i 3 kHz - co znalazło potwierdzenie w stanowiskach jednostek orzeczniczych.
W ocenie Sądu, organ inspekcji sanitarnej zadośćuczynił obowiązkowi oceny opinii lekarskich jednostek orzeczniczych II stopnia m.in. pod względem ich kompletności oraz prawidłowego uzasadnienia i słusznie uznał, że są one przekonujące, rzeczowe i w dostateczny sposób uzasadnione. Co istotne, zdaniem Sądu, ich wydanie zostało poprzedzone przeprowadzeniem wywiadu chorobowego, specjalistycznej konsultacji i badań lekarskich oraz oceną dokumentacji leczenia i narażenia zawodowego.
Odnosząc się do pozostałych zarzutów skargi, należy stwierdzić, nie mogły one odnieść zamierzonego skutku.
Co do zarzutu skarżącej Spółki, że nie udokumentowano bezsprzecznie objawów choroby powodowanych narażeniem zawodowym, zaś wątpliwości co do etiologii choroby G.S. pozostały niewyjaśnione, wskazać należy, że w aktach sprawy znajdują się trzy stanowiska orzecznicze - opinia jednostki orzeczniczej I stopnia tj. Wojewódzkiego Ośrodka Medycyny Pracy w Kielcach o nierozpoznaniu choroby zawodowej, na którą powołuje się skarżąca Spółka oraz dwa orzeczenia o rozpoznaniu choroby zawodowej jednostek orzeczniczych II stopnia tj. Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi oraz Instytutu Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu. Podkreślić trzeba, że opinia orzecznicza ostatniej jednostki II stopnia została sporządzona na wniosek skarżącej Spółki, w celu wyeliminowania wątpliwości dotyczących rozpoznania u G.S. choroby zawodowej. W orzeczeniu tego Instytutu stwierdzono jednoznacznie, że przeprowadzona ocena niedosłuchu u badanego nie przekracza dwóch lat od zakończenia pracy zawodowej w narażeniu, zaś niewielka progresja ubytku słuchu obserwowana pomiędzy badaniem wykonanym przez jednostkę orzeczniczą w Kielcach w 2016 r., a badaniami wykonanymi przez Instytut w Łodzi w 2017 r. mieści się w standardowej różnicy badań audiometrycznych wykonywanych ze skokiem 5dB. Z tego też względu nie mógł odnieść skutku również zarzut skargi dotyczący braku dokumentacji medycznej potwierdzającej, że w okresie dwóch lat od ustania narażenia zawodowego na hałas wystąpiły u byłego pracownika objawy chorobowe.
Na uwzględnienie nie zasługiwał również zarzut skargi w zakresie braku uwzględnienia przez organ wniosku dowodowego skarżącej. Wbrew argumentacji skarżącej, stanowisko organu zaprezentowane w uzasadnieniu postanowienia z dnia 7 maja 2019 r. o odmowie uwzględnienia wniosku skarżącej Spółki z dnia 26 kwietnia 2019 r. o dopuszczenie dowodu z opinii uzupełniającej Instytuty Medycyny Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu, zasługuje na akceptację. Organ trafnie bowiem wskazał, że opinia Instytutu z dnia 25 marca 2019 r. jest zupełna, została wydana w oparciu o całość materiału dowodowego w skład którego wchodzi dokumentacja medyczna, a jednostka orzecznicza szczegółowo wyjaśniła i uzasadniła swoje stanowisko.
Podkreślić ponownie trzeba, że okolicznościami koniecznymi dla stwierdzenia choroby zawodowej jest wykazanie orzeczeniem wydanym przez lekarza zatrudnionego w uprawnionej jednostce orzeczniczej faktu choroby będącej schorzeniem wymienionym w wykazie chorób zawodowych oraz faktu, że zostało ono bezspornie lub z wysokim prawdopodobieństwem spowodowane czynnikami narażenia, istniejącymi w środowisku pracy. Jest to wynikiem charakteru decyzji o stwierdzeniu choroby zawodowej, który jest obiektywny i odnosi się do stanu zdrowia pracownika (byłego pracownika) i jego związku z warunkami środowiska pracy, a nie innymi kwestiami takimi jak istnienie osobowych cech powodujących niedosłuch lub schorzenia neurologiczne i pulmonologiczne tego pracownika. Zważyć należy, że w żadnej z trzech opinii lekarskich wydanych w sprawie niniejszej nie określono jakichkolwiek innych przyczyn, które wykluczałyby wysokie prawdopodobieństwo powstania choroby G.S. wskutek wykonywanej pracy. Ponadto wskazać należy, że zadaniem jednostek orzeczniczych było potwierdzenie bądź wykluczenie związku przyczynowego między chorobą znajdującą się w wykazie chorób zawodowych, a narażeniem zawodowym. Nie mają one natomiast obowiązku ustalania, co było przyczyną choroby (por. wyrok WSA w Kielcach z dnia 25 lutego 2010 r., sygn. akt II SA/Ke 53/10).
Odnosząc się do podniesionych w powyższym zakresie zarzutów skargi należy podkreślić, że w razie ustalenia przez właściwego lekarza, że rodzaj rozpoznanej u pracownika choroby mieści się w wykazie, a pracownik świadczył pracę w warunkach narażenia zawodowego, które w świetle dostępnej wiedzy medycznej mogą tę chorobę wywoływać, tak lekarz, jak i organy inspekcji sanitarnej obowiązane są uznać takie schorzenie za chorobę zawodową. Domniemanie to upada, jeżeli zebrany materiał dowodowy pozwala jednoznacznie lub z wysokim prawdopodobieństwem wykluczyć taki związek przyczynowo-skutkowy, to znaczy wskazać inną niż zawodowa etiologię choroby (por. wyrok WSA w Kielcach z dnia 3 października 2013 r., sygn. akt II SA/Ke 657/13).
W sprawie niniejszej skarżąca nie przedstawiła jednak żadnej argumentacji o pozazawodowym sposobie powstania przedmiotowego schorzenia.
W tym stanie rzeczy należy stwierdzić, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa.
Skoro podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach orzekł jak w sentencji wyroku na podstawie art. 151 ustawy p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło