II SA/Ke 761/05
WyrokWSA w Kielcach2005-12-21
Skład orzekający: Beata Ziomek, Dorota Chobian, Jacek Kuza
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo odmówił uchylenia decyzji pozbawiającej uprawnień kombatanckich, uznając za niewiarygodne dowody przedstawione przez stronę na późnym etapie postępowania, które były sprzeczne z jej wcześniejszymi oświadczeniami?Ratio decidendi
Sąd administracyjny uznał, że organ prawidłowo ocenił materiał dowodowy i nie naruszył przepisów postępowania. Oświadczenia świadków, przedstawione na późnym etapie postępowania i sprzeczne z wcześniejszymi oświadczeniami strony, mogły zostać uznane za niewiarygodne. Organ miał prawo pominąć dowód z przesłuchania strony, skoro z jej wcześniejszych pism nie wynikało, aby w czasie wojny pełniła służbę w polskich podziemnych formacjach i organizacjach.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy uchylenia decyzji pozbawiającej M. Ż. uprawnień kombatanckich. M. Ż. pierwotnie uzyskał uprawnienia z tytułu walki o utrwalenie władzy ludowej. Po latach zwrócił się o ich przywrócenie, powołując się na działalność w Armii Krajowej i Batalionach Chłopskich. Organ wznowił postępowanie, ale ponownie odmówił uchylenia decyzji, uznając przedstawione dowody (oświadczenia świadków) za niewiarygodne ze względu na ich sprzeczność z wcześniejszymi oświadczeniami M. Ż. oraz późne pojawienie się.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Sygnatura akt: II SA/Ke 761/05 W Y R O K W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Dnia 21 grudnia 2005 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie: Przewodniczący: Sędzia WSA Beata Ziomek, Sędziowie: Sędzia WSA Dorota Chobian (spr.), Asesor WSA Jacek Kuza, Protokolant: referent stażysta Sergiusz Leydo, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 grudnia 2005 r. sprawy ze skargi M. Ż. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w Warszawie z dnia [...] numer [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji pozbawiającej uprawnień kombatanckich oddala skargę.
Decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych po ponownym rozpoznaniu sprawy M. Ż. na podstawie art. 127 § 3 i 138 § 1pkt 1 kpa, art. 1 ust. 2 pkt 3 i 6, art. 25 ust 2 pkt 2 i art. 25 ust 4 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego utrzymał w mocy własną decyzję z dnia 24 stycznia 2005 r. odmawiającą uchylenia własnej decyzji z dnia 25 stycznia 2000 r. oraz poprzedzającej ją decyzji z dnia 3 kwietnia 2000 r. o pozbawieniu uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu swego rozstrzygnięcia Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów
i Osób Represjonowanych wskazał, iż w dniu 28 lutego 2000 r. M. Ż. został zawiadomiony o wszczęciu postępowania weryfikacyjnego w trybie art. 21 i 25 ustawy z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz innych osobach będących ofiarami represji wojennych
i okresu powojennego (tekst jednolity Dz. U. z 2002 r. nr 42 poz. 371) oraz wezwany do składania dowodów mogących się przyczynić do ustalenia charakteru pracy lub służby mających wpływ na uzyskanie przedmiotowego uprawnienia. W toku postępowania weryfikacyjnego ustalono, iż M. Ż. posiadał uprawnienia kombatanckie przyznane decyzją Wojewódzkiej Komisji Weryfikacyjnej ZBoWiD w K. z dnia [...] z tytułu udziału w walkach z reakcyjnym podziemiem od 14 lipca 1947 r. do 31 grudnia 1947 r. Decyzją z dnia [...] utrzymaną w mocy decyzją z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pozbawił M. Ż. uprawnień kombatanckich stwierdzając, że uzyskał on je wyłącznie z tytułu działalności w charakterze uczestnika walk o ustanowienie i utrwalenie władzy ludowej. Wyrokiem z dnia [...] Wojewódzki Sąd Administracyjny
w Krakowie oddalił skargę od tej decyzji.
Pismem z 20 września 2004 r. M. Ż. zwrócił się o przywrócenie mu uprawnień podnosząc, że współdziałał z oddziałami konspiracyjnymi Armii Krajowej
i Batalionów Chłopskich. Postanowieniem z dnia [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na podstawie art. 145 § 1 pkt 5 kpa wznowił postępowanie, a następnie decyzją z dnia [...] odmówił uchylenia własnej decyzji z [...] oraz poprzedzającej ją decyzji [...] o pozbawieniu uprawnień kombatanckich wskazując, iż nie wyszły na jaw żadne istotne dla sprawy okoliczności faktyczne lub dowody, które prowadziłyby do zmiany stanowiska organu.
M. Ż. w ustawowym terminie wniósł o ponowne rozpatrzenie sprawy, dołączając do wniosku oświadczenie trzech świadków na okoliczność działalności
w organizacji konspiracyjnej. Wniosek ten, zdaniem organu, nie zasługuje na uwzględnienie
z przyczyn następujących.
Bezsporne jest, iż odwołujący się posiadał uprawnienia kombatanckie wyłącznie
z tytułu działalności w charakterze uczestnika walk o ustanowienie
i utrwalanie władzy ludowej, co potwierdzają dowody z akt ZBoWiD, w tym zaświadczenie Wojskowej Komendy Uzupełnień w K. z 1978 r.
Prowadzone w tej sprawie w trybie art. 149 § 2 kpa postępowanie nie dostarczyło dowodów świadczących o faktach, o których mowa w art. 25 ust. 2 pkt 2 zd.
2 uzasadniających przywrócenie stronie uprawnień kombatanckich. Postępowanie to nie wykazało również, że do strony może mieć zastosowanie przesłanka zachowania uprawnień określona w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, który za działalność kombatancką uznaje pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939 - 1945. Zdaniem organu brak jest dowodów na potwierdzenie służby M. Ż. w Armii Krajowej lub oddziale Batalionów Chłopskich. Ubiegając się
o przyjęcie do ZBoWiD-u w deklaracji członkowskiej weryfikowanej podał, że w okresie przedwojennym, jak również okupacyjnym nie prowadził żadnej działalności, przebywał przy rodzicach jako pomoc w gospodarstwie rolnym. Aktywność o charakterze zbrojnym rozpoczął dopiero po wstąpieniu do KBW w lipcu 1947 r. W życiorysie M. Ż. napisał , że w okresie okupacji hitlerowskiej nie należał do żadnej organizacji podziemnej a chciał koniecznie bo były możliwości ku temu ale z uwagi na to, że był najstarszy z rodzeństwa zmuszony był zająć się pracą gospodarczą w domu. W wyjaśnieniach z 15 marca 2000 r. zainteresowany nie powoływał się na pełnienie służby w organizacji konspiracyjnej a jedynie wskazał, iż w jego domu często przebywali partyzanci, korzystali
z noclegu i pożywienia oraz że jeden raz ostrzegł partyzantów o zbliżających się oddziałach niemieckich. We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia 20 kwietnia 2000r. zainteresowany powoływał się wyłącznie na rzekome walki jego jednostki wojskowej
z oddziałami Wehrwolfu w okolicach W., a nie na działalność w czasie wojny.
W piśmie z 20 września 2004 r. jedynie bardzo ogólnie powołał się na współdziałanie z oddziałami partyzanckimi, nie podając żadnych szczegółów. W obszernym piśmie z 6 grudnia 2004 r. swoją działalność w organizacji konspiracyjnej określał w kategoriach "współdziałania" i "współpracy" oraz podał, iż wstąpił do Armii Krajowej i otrzymał broń. Nie podał jednak, kiedy wstąpił do organizacji konspiracyjnej, kiedy złożył przysięgę, jaki otrzymał stopień wojskowy, przydział, pseudonim. Szczegóły tej treści pojawiły się dopiero w oświadczeniach świadków, które odwołujący się dołączył do wniosku z 8 lutego 2005 r.
o ponowne rozpatrzenie sprawy. Świadkowie podali, że zainteresowany złożył przysięgę, otrzymał pseudonim "Sikorka" oraz funkcję łącznika między oddziałami Armii Krajowej
i Batalionami Chłopskimi na terenie gminy S. Oświadczenia te, jakkolwiek obszerne
i precyzyjne nie są wiarygodne a to głównie z racji tego, że twierdzenia strony o służbie
w organizacji podziemnej oraz zeznania świadków na ich poparcie pojawiły się na bardzo późnym etapie postępowania. Co prawda przepisy nie wykluczają przyznania wiarygodności dowodom, które ujawniły się dopiero na etapie postępowania odwoławczego, nie mniej jednak, zdaniem Kierownika Urzędu, trafny jest pogląd wyrażony przez NSA ośrodek zamiejscowy w Rzeszowie w wyroku z dnia 18.10.2001 r. (sygn. akt SA/Rz 1267/01), iż oświadczenia dotyczące określonego rodzaju działalności, które pojawiły się dopiero na końcowym etapie postępowania, zwłaszcza, jeżeli nie wynikały wcześniej z akt ZBoWiD, można uznać za niewiarygodne. Organ podniósł, iż świadkowie
w swych oświadczeniach skupiają się głównie na działalności konspiracyjnej
zapoczątkowanej przez ojca strony i wskazują, że z uwagi na chorobę P. Ż. jego syn miał niejako go w niej zastępować. Poza tym Kierownik Urzędu powołał się na pogląd wyrażony w wyroku WSA w Białymstoku (IISA/Bk 636/04), iż dowody z zeznań świadków dotyczące zdarzeń sprzed około 60lat lat mają niską wartość dowodową zarówno ze względu na znaczny upływ czasu, subiektywizm a często i zamiar pomocy w uzyskaniu świadczeń związanych ze statusem kombatanta.
Organ wskazał także, iż brak jest dowodów na zaistnienie okoliczności, o jakich mowa w art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy kombatantach. W deklaracji ZboWiD-u a także w życiorysie M. Ż. podał, iż brał udział w walkach z formacjami Zrzeszenia Wolność
i Niezawisłość oraz Narodowych Sił Zbrojnych, nie wspomina natomiast o ewentualnym udziale w walkach z grupami "Wehrwolfu". Dlatego też brak jest podstaw do uchylenia wydanej w sprawie decyzji o pozbawieniu uprawnień kombatanckich.
W skardze na tę decyzję M. Ż. zarzucił naruszenie art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy przez odmowę uznania, że nabył on uprawnienia kombatanckie w związku
z przynależnością do Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej od miesiąca grudnia 1943 r., naruszenie w rażący sposób przepisów procesowych poprzez odmowę ponownego rozpatrzenia sprawy przy równoczesnej ocenie merytorycznej wartości dowodowej oświadczeń trzech świadków co wymagało wznowienie postępowania. Skarżący podniósł, iż organ dokonał dyskwalifikacji dowodów nie przeprowadzając dowodu z ich zeznań ani nie konfrontując ich z innymi dowodami, a mając wątpliwości powinien był przesłuchać go
w charakterze strony w trybie art. 86 kpa, co pozwoliłoby na uściślenie, kiedy i w jakim charakterze był uczestnikiem konspiracji wojskowej. Skarżący nadto zarzucił, iż "absurdem jest" kwestionowanie jego udziału w walkach z bandami m.in. Wherwolfu w czasie służby wojskowej w KBW w 1947 r. Podniósł, iż przyznanie się do przynależności do Armii Krajowej czy Batalionów Chłopskich w latach 50 - tych i 60 - tych spowodowałoby represje i dyskryminację.
W odpowiedzi na tę skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko zawarte
w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Dodatkowo organ wskazał, iż zgromadzone w sprawie dowody były wystarczające do wydania końcowego rozstrzygnięcia i z tego względu nie było konieczne sięganie po subsydiarny środek dowodowy w postaci przesłuchania strony. Ponadto, o ile istotnie przyznanie się do działalności w ruchu oporu mogło narazić zainteresowanego na represje w latach 50 - tych, jak i 60 - tych to już nie w 1986 r., kiedy skarżący wypełniał dokumenty ZBoWiD-u czy też w 2000 r.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył , co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 sierpnia 2002 r. prawo o ustroju sądów administracyjnych /Dz. U. nr 153 poz. 1269/ sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Otóż w ocenie Sądu zaskarżona decyzja nie narusza prawa materialnego a przy jej wydawaniu nie doszło do naruszenia przepisów postępowania, które mogłoby mieć wpływ na wynik sprawy.
Zgodnie z art. 80 kpa organ administracji publicznej orzeka na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona.
W niniejszej sprawie Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych władny był uznać w świetle całego zgromadzonego materiału dowodowego, iż skarżący nie spełnia żadnej z przesłanek pozwalających na ustalenie, iż zachował on uprawnienia kombatanckie, które nabył wyłącznie z tytułu utrwalania władzy ludowej. W szczególności organ ten mógł uznać za niewystarczające dołączone przez skarżącego do wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z dnia 8 lutego 2005 r. oświadczenia trzech świadków. Oświadczenia te bowiem stoją w sprzeczności z oświadczeniami samego skarżącego zawartymi w napisanym przez niego życiorysie i deklaracji członkowskiej. Oba te dokumenty zostały sporządzone jesienią 1986 r., stąd zawarte w skardze stwierdzenie, iż "referent sprawy zapewne nie wie, że przyznanie się do przynależności do AK czy BCh
w latach 50 - tych i 60 - tych oznaczało represję i dyskryminację" nie wytłumaczy, dlaczego w drugiej połowie lat 80 - tych skarżący zaprzeczył, aby należał do jakiejś organizacji czasie wojny.
W niniejszej sprawie nawet nie chodzi o to, że dowody potwierdzające rzekomy udział skarżącego w oddziałach AK i BCh pojawiły się dopiero na etapie odwoływania się od decyzji wydanej [...], po wznowieniu postępowania zakończonego wcześniej decyzją ostateczną z dnia [...] ale o to, że sam skarżący w czasie prowadzonego w 2000 r. postępowania weryfikacyjnego nie wspominał o tym, iż pełnił służbę w polskich podziemnych formacjach lub organizacjach. W odwołaniu od pierwszej niekorzystnej dla niego decyzji, jaka zapadła [...] M. Ż. powołał się jedynie na to, że jego rzeczywisty tytuł do kombatanctwa oparty jest na art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach" (odbywanie służby wojskowej w latach 1947 - 1949
w brygadzie WOP, w której rejonie działania były prowadzone walki z grupami Wehrwolfu).
W późniejszych pismach skarżący nie twierdził, że należał do oddziałów partyzanckich, ale że z nimi jedynie współdziałał (pismo z dnia 12.12.2000 r.) Również
w piśmie z 6 grudnia 2004 r. mowa jest o tym, iż ojciec skarżącego zgodził się na to, aby on współpracował z Armia Krajową, Batalionami Chłopskimi a niewątpliwie określenie "współpraca" nie jest tożsame z przynależnością do oddziałów partyzanckich. Skarżący sam tę różnicę dostrzega skoro pisząc o swoim ojcu wprost stwierdza, iż należał on do Batalionów Chłopskich, a o sobie, że jedynie współpracował. Znamienne jest, iż we wniosku z dnia
8 lutego 2005 r. o ponowne rozpoznanie sprawy M. Ż. wskazał, iż do tej grupy (BCh) należał jego ojciec "ale jako osoba w podeszłym wieku i bardzo chora, ja wstąpiłem w jego obowiązki i uprawnienia żołnierza BCH, udzielając im znacznej pomocy". Tymczasem z oświadczeń świadków dołączonych do jego wniosku wynika, iż skarżący należał do organizacji AK. Tego typu jednoznaczne stwierdzenia zostały napisane inną czcionką maszynową niż zawarte w tych oświadczeniach wcześniejsze stwierdzenia, iż skarżący był członkiem BCh a dla grupy AK świadczył pomoc. Jedynie z dopisanych inną czcionką części oświadczeń wynika, iż skarżący złożył przysięgę przed Komendantem J. G. M. Ż. o złożeniu przez siebie przysięgi po raz pierwszy wspomina dopiero w piśmie z dnia 7 sierpnia 2005 r. (a więc już po wniesieniu skargi
w niniejszej sprawie), przy czym wskazuje, iż osoba, przed którą składał przysięgę miała na imię J. a nie J. Znamienne jest także i to, że we wszystkich pismach pisząc
o partyzantach skarżący używa trzeciej osoby (oni partyzanci) a nie pierwszej(my partyzanci).
W świetle powyższych okoliczności zdaniem sądu nie można organowi zarzucić dowolności przy ocenie zgromadzonego w sprawie materiału ,w tym błędnej oceny dołączonych do wniosku oświadczeń świadków. Organ ten władny był również pominąć dowód z przesłuchania skarżącego, skoro ze składanych przez niego wcześniej pism nie wynikało, aby w czasie wojny pełnił on służbę w polskich podziemnych formacjach
i organizacjach.
Postępowanie zakończone zaskarżoną decyzją toczyło się na podstawie art. 145 kpa
a więc w trybie wznowieniowym. Podstawę wznowienia stanowił art. 145 § 1 pkt 5 a więc wyjście na jaw nowych okoliczności faktycznych lub dowodów. Z pisma, które zapoczątkowało postępowanie wznowieniowe wynikało, iż nową okolicznością jest tylko "współdziałanie z oddziałami partyzanckimi AK i BCh". Skarżący nie powołał się na nowe dowody świadczące o tym, iż odbywając służbę wojskową walczył z oddziałami Wehrwolfu. Ta okoliczność była przez niego podniesiona wcześniej, gdy odwoływał się od decyzji z dnia [...] pozbawiającej go uprawnień kombatanckich i Kierownik ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymując w mocy swą decyzję uznał, że to stwierdzenie nie zostało przez skarżącego udowodnione (zaś Naczelny Sąd Administracyjny skargę od tej decyzji oddalił). W toczącym się postępowaniu po wznowieniu M. Ż. na okoliczność udziału w walkach z Wehrwolfem w ogóle się nie powoływał. Dlatego też niczym nieuzasadniony jest zawarty w skardze zarzut, iż "absurdem jest kwestionowanie" jego udziału w tych walkach.
Mając powyższe na uwadze skarga jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu, o czym Wojewódzki Sąd Administracyjny orzekł na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 152 poz. 1270 ze zm.)
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło