II SA/Ke 93/18

WyrokWSA w Kielcach2018-03-22

Skład orzekający: Dorota Pędziwilk-Moskal, Jacek Kuza, Agnieszka Banach

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciel gruntu, który wykonuje zabiegi agrotechniczne (orkę) na swoim polu, może zostać zobowiązany do przywrócenia stanu poprzedniego lub wykonania urządzeń zapobiegających szkodom, jeśli zmiany stanu wody na gruncie spowodowane tymi zabiegami szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji prawidłowo ustaliły brak spełnienia przesłanek z art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Właściciel gruntu nie spowodował zmian stanu wody na gruncie, które szkodliwie wpływałyby na grunty sąsiednie, ani nie wystąpiła realna szkoda. Zmiany poziomu terenu wynikające z orki były niewielkie, a istniejąca miedza stabilizowała ogrodzenie i zapobiegała gromadzeniu się wody.
Stan faktyczny
Skarżąca L.O. zarzuciła właścicielowi sąsiedniej działki M.B., że poprzez orkę pola doprowadził do zmiany spadku terenu i spływu wód w kierunku jej działki, obniżając teren przy ogrodzeniu i powodując podmywanie. Organ I instancji odmówił nałożenia obowiązków, uznając, że doszło jedynie do zabiegu agrotechnicznego bez zmiany stanu wody. Po uchyleniu tej decyzji przez SKO, organ I instancji ponownie odmówił nałożenia obowiązków, opierając się na oględzinach i pomiarach, które wykazały niewielkie różnice poziomu terenu i brak szkód. SKO utrzymało decyzję w mocy, uznając, że nie doszło do zmiany stanu wody ani szkody, a obawy skarżącej są hipotetyczne.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Pędziwilk-Moskal, Sędziowie Sędzia WSA Jacek Kuza (spr.), Asesor WSA Agnieszka Banach, Protokolant Starszy inspektor sądowy Katarzyna Tuz-Stando, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 marca 2018 r. przy udziale Wiesławy Klimontowicz Prokuratora Prokuratury Rejonowej Kielce- Zachód w Kielcach delegowanej do Prokuratury Okręgowej w Kielcach sprawy ze skargi L. O. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] znak: [...] w przedmiocie naruszenia stosunków wodnych na gruncie oddala skargę. Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia [...], po rozpatrzeniu odwołania L.O. od decyzji Burmistrza Miasta i Gminy z dnia [...] odmawiającej nałożenia obowiązków, o których mowa w art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz.U. 2017.1121), dalej Prawo wodne, na M.B. będącego właścicielem działki numer [...] położonej przy ulicy O. w K., utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy. W uzasadnieniu Kolegium podało, że postępowanie w sprawie zostało wszczęte na wniosek L.O. z 4 listopada 2016 r., która zarzuciła, że właściciel działki nr [...] M.B. dokonuje systematycznego odorywania ziemi od granicy z jej działką nr [...]/2, a orka ma charakter robót ziemnych niwelacyjnych, co doprowadziło do zmiany spadku terenu i spływu wód w kierunku ogrodzenia działki nr [...]/2. Wnioskodawczyni wyjaśniła, że naturalny poziom terenu po obu stronach ogrodzenia był jednakowy, a obecnie na działce nr [...] przy płocie jest niższy o około 50 cm. Efektem jest podmywanie i niszczenie ogrodzenia przy opadach deszczu. Z akt sprawy wynika, że Burmistrz Miasta i Gminy decyzją z [...] odmówił nałożenia na M.B. obowiązków, o których mowa w art. 29 ust. 3 Prawa wodnego, ponieważ ustalił, że nie doszło do zmiany stanu wody na gruncie. Organ przyjął, że właściciel działki nr [...] położonej w K. przeprowadził zabieg agrotechniczny polegający na zaoraniu pola uprawnego, w wyniku czego na obrzeżach pola powstała typowa bruzda. Przy granicy działki nr [...] z działką nr [...]/2, w której znajduje się ogrodzenie z fundamentem z płyt betonowych, właściciel działki nr [...] pozostawił miedzę, która oddziela powstałą bruzdę od płyt ogrodzenia. Brak zmiany stanu wody na gruncie spowodował, że badanie ewentualnych szkód, które – według twierdzeń Państwa O. dopiero mogą wystąpić – jest bezprzedmiotowe. Decyzją SKO z dnia [...] powyższa decyzja został uchylona w całości, a sprawa przekazana do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji. Organ II instancji stwierdził, że Burmistrz nie skorzystał w postępowaniu z możliwości powołania biegłego i oparł się jedynie na ustaleniach dokonanych przez pracowników prowadzących postępowanie administracyjne, co SKO uznało za niewystarczające. Burmistrz nie wyjaśnił przy tym, czy faktycznie doszło do podwyższenia terenu przez właściciela działki nr [...] przy granicy z działką nr [...]/2. Organ odwoławczy uznał za konieczne skorzystanie z opinii biegłego, ustalenie aktualnego stanu nieruchomości i porównanie go z danymi archiwalnymi. Wyraził też pogląd, że szkoda w rozumieniu art. 29 ust. 1 Prawa wodnego może być również hipotetyczna, tj. mogąca wystąpić w przyszłości, jeżeli jest to możliwość w określonych okolicznościach realna. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ I instancji w drodze oględzin ustalił, że działka nr [...] stanowiąca własność M.B.i działka nr [...]/2 stanowiąca współwłasność L.O. i M. O.-H. po ½ części, sąsiadują ze sobą. Na działce nr [...] i dwóch działkach sąsiednich oznaczonych numerami [...] i [...] w części położonej w pasie zabudowy znajduje się budynek mieszkalny. Pozostała część działki jest użytkowana rolniczo. Działka nr [...]/2 w pasie zabudowy również jest zabudowana, a w głębi działki za pasem zabudowy jest uprawiana rolniczo. W granicy pomiędzy tymi działkami znajduje się ogrodzenie z metalowej siatki umocowane do betonowych słupków i oparte na fundamencie z betonowych płyt o szerokości 5 cm, ustawionych pionowo, wkopanych w ziemię. W trakcie oględzin dokonano pomiarów polegających na ustaleniu, na jaką wysokość płyty stanowiące fundament ogrodzenia wystają ponad poziom gruntu na działce nr [...], a następnie na działce nr [...]/2, w celu uchwycenia różnicy w poziomie terenu. Pomiarów dokonano przy ogrodzeniu w ośmiu miejscach, idąc od strony pasa zabudowy na: 3, 12, 20, 32, 38, 48, 56 i 58 metrze ogrodzenia. Ustalono, że teren działki nr [...]/2 znajduje się wyżej niż teren działki nr [...] a różnice poziomu terenu w miejscach pomiaru wynoszą 2 cm, 16 cm, 7 cm, 15 cm, 17 cm, 13 cm, 14 cm i 12 cm. Organ I instancji ustalił również, że pole uprawne na działce nr [...] nie jest orane do samego ogrodzenia, lecz pozostawiony jest pas terenu (miedza), której szerokość w miejscach pomiaru wymienionych powyżej wynosi: 45 cm, 30 cm, 30 cm, 30 cm, 20 cm, 30 cm, 25 cm, 20 cm. Wspomniany powyżej pas terenu przy ogrodzeniu, czyli miedza jest nachylony w kierunku działki nr [...], a wzdłuż niego biegnie bruzda, która jest płytsza niż bezpośrednio po wykonaniu orki. Kolejne oględziny organ przeprowadził w dniu 16 sierpnia 2017 r. ustalając, że działka nr [...] należąca do M.B. w części znajdującej się za pasem zabudowy jest uprawiana rolniczo. Na działce znajdowało się ściernisko po skoszonym zbożu. Teren działki jest równy, nie występują na nim rowy, bruzdy, ani żadne ślady przemieszczania ziemi. Wzdłuż ogrodzenia znajdującego się na granicy działek nr [...] i [...] przy betonowych płytach stanowiących fundament ogrodzenia jest zachowana miedza o szer. od 20 cm do 45 cm. W miejscu, gdzie kończą się działki nr [...] i [...] działka nr [...] płynnie łączy się z działką nr [...] bez jakiejkolwiek granicy. Działka nr [...] wraz z działką nr [...] stanowi jedno równe pole uprawne w ten sam sposób zagospodarowane. Poziom terenu na działkach nr [...], [...], [...] i [...] jest taki sam. Wszystkie wymienione powyżej działki sąsiadują z posesją O. składającą się z działek nr [...]/2 i [...]/2. Poziom terenu na działkach nr [...]/2 i [...]/2 jest wyraźnie wyższy od poziomu terenu na zlokalizowanych w ich sąsiedztwie działkach nr [...], [...], [...] i [...]. Burmistrz Miasta i Gminy ustalił również, że cała posesja O. składająca się z działek nr [...]/2 i [...]/2 poza pasem zabudowy - jest ogrodzona. Płyty stanowiące fundament ogrodzenia uniemożliwiają spływ wody opadowej z wyżej położonego terenu działek nr [...]/2 i [...]/2 na działki sąsiednie, w tym na działki nr [...], [...], [...] i [...]. Nie stwierdzono innej zmiany stanu wody na gruncie. Nie stwierdzono występowania jakichkolwiek szkód na terenie ww. działek, ani prawdopodobieństwa ich wystąpienia. Jedynie w przypadku usunięcia płyt stanowiących fundament ogrodzenia posesji O. mogłoby dojść do zalewania działek sąsiadujących z działkami nr [...]/2 i [...]/2. Zdaniem, organu, dokonane dwukrotnie oględziny wykazały, że właściciel działki nr [...], którego działania ograniczają się do uprawy pola z wykorzystaniem sprzętu rolniczego, nie zmienił stanu wody na gruncie, ani kierunku jej odpływu. Bezpośrednio po wykonaniu orki na obrzeżu pola przy granicy z działką nr [...]/2 powstaje bruzda, która stopniowo zanika w wyniku działania czynników atmosferycznych oraz prowadzonych na działce prac polowych. Organ ustalił również, że pozostawiany na skraju pola w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia niezaorany pas terenu (miedza) o szer. od 0,2 m do 0,45 m, stabilizuje ogrodzenie, a ponieważ opada w kierunku działki nr [...], nie jest możliwe gromadzenie się wody opadowej tuż przy ogrodzeniu, co mogłoby negatywnie oddziaływać na płyty ogrodzenia. Występujące w ostatnich latach (tj. w okresie, gdy zdaniem skarżącego właściciel działki nr [...] zaniżył teren na działce sposobem wykonywania orki) obfite deszcze, w tym deszcze o charakterze nawalnym, jakie miały miejsce w 2104 roku oraz w 2016 roku (dowód: ekspertyza Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej), nie spowodowały szkód, jakich obawia się skarżący. Dlatego nie zachodzi tu szkoda realna, przez co organ I instancji zasadnie przyjął, że w sprawie nie zachodzi zmiana stosunków wodnych, ani - nawet hipotetyczna - szkoda. W związku z takimi ustaleniami organ I instancji wspomnianą na wstępie decyzją z dnia [...] ponownie odmówił nałożenia obowiązków z art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Od decyzji tej odwołanie wniosła L.O. reprezentowana przez pełnomocnika T. O. Strona skarżąca podniosła, że stan faktyczny sprawy został niedostatecznie wyjaśniony. Zdaniem skarżącej teren działki nr [...] przy ogrodzeniu działki [...] został obniżony, co spowodowało ubytek ziemi przy ogrodzeniu, a pozbawione oparcia płyty ogrodzenia zaczęły się odchylać. Dalsze odsuwanie ziemi od ogrodzenia może doprowadzić do zniszczenia ogrodzenia. Rozpatrując sprawę w wyniku tego odwołania, SKO przytoczyło treść art. 29 Prawa wodnego oraz wykładnię norm zawartych w tym przepisie. Następnie organ odwoławczy stwierdził, że w celu wyjaśnienia, czy wykonane na nieruchomości prace doprowadziły do zmiany stanu wody na gruncie, zasadne jest dopuszczenie przez organ administracji dowodu z opinii biegłego. Niemniej jednak w sytuacjach prostych, organ może poprzestać na ustaleniach poczynionych we własny zakresie, szczególnie w oparciu o przeprowadzoną wizję w terenie. Tak było w analizowanej sprawie. W wyniku pomiarów przeprowadzonych w czasie dwukrotnych oględzin, organ I instancji zasadnie, zdanie SKO ustalił, że poziom terenu jest na działkach nr [...]/2 i [...]/2 wyraźnie wyższy od poziomu terenu na zlokalizowanych w ich sąsiedztwie działkach nr [...], [...], [...] i [...]. Pomiarów dokonano przy tym w odległości 1 metra od ogrodzenia pomiędzy działkami nr [...]/2 i [...]. Burmistrz Miasta i Gminy ustalił również, że cała posesja Państwa O. składająca się z działek nr [...]/2 i [...]/2 poza pasem zabudowy jest ogrodzona. Płyty stanowiące fundament ogrodzenia uniemożliwiają spływ wody opadowej z wyżej położonego terenu działek nr [...]/2 i [...]/2 na działki sąsiednie w tym na działki nr [...], [...], [...] i [...]. Nie stwierdzono innej zmiany stanu wody na gruncie. Organ nie stwierdził występowania jakichkolwiek szkód na terenie ww. działek ani prawdopodobieństwa ich wystąpienia. Zdaniem Kolegium dokonane dwukrotnie oględziny wykazały, że właściciel działki nr [...], którego działania ograniczają się do uprawy pola z wykorzystaniem sprzętu rolniczego, nie zmienił stanu wody na gruncie, ani kierunku jej odpływu. Bezpośrednio po wykonaniu orki, na obrzeżu pola przy granicy z działką nr [...]/2 powstaje bruzda, która stopniowo zanika. Ponadto właściciel pola uprawnego znajdującego się na działce nr [...], mimo, że nie ma takiego obowiązku, pozostawia na skraju pola w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia niezaorany pas terenu (miedzę) o szer. od 0,2 m do 0,45 m, która stabilizuje ogrodzenie. Ponieważ miedza ta opada w kierunku działki nr [...] nie jest możliwe gromadzenie się wody opadowej tuż przy ogrodzeniu, co mogłoby negatywnie oddziaływać na płyty ogrodzenia. Organ uznał też kierując się doświadczeniem życiowym, że sposobem wykonywania orki nie można obniżyć poziom terenu o kilkanaście a nawet kilkadziesiąt cm. Poza tym skoro działka nr [...]/2 położona jest wyżej od działki nr [...], to kierunek spływu wód odbywa się w kierunku obniżenia znajdującego się na działce nr [...]. Nawet gdyby doszło do obniżenia działki nr [...] to spływ wody odbywałby się w kierunku przeciwnym do działki nr [...]/2. Ponadto, zgromadzona w aktach dokumentacja zdjęciowa nie potwierdza zarzutów skarżącego dotyczących kierowania wody w stronę działki skarżącego. Brak jest również w ocenie organu dowodów na występowanie szkody po stronie właściciela działki nr [...]/2. Co więcej z treści odwołania wynika, iż skarżący obawia się, że dopiero w przyszłości dojdzie do takich zmian stanu wody na gruncie, że zostanie zniszczone jego ogrodzenie pomiędzy działkami. Tymczasem, przepis art. 29 Prawa wodnego nie ma charakteru prewencyjnego w tym sensie, że nie służy zabezpieczeniu gruntów sąsiednich przed hipotetyczną szkodą. Szkodliwe oddziaływanie musi zostać określone już z tego powodu, aby możliwe było określenie w decyzji sposobu zabezpieczeń (wyrok WSA w Gliwicach z dnia 30 listopada 2011 r., sygn. akt II SA/ Gl 411/11). W skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach skardze na powyższą decyzję L. O., domagając się jej uchylenia oraz uchylenie decyzji organu I instancji, zarzuciła naruszenie art. 77 § 1 w zw. z art. 80 kpa, które to przepisy obligują organ administracji do zebrania i oceny całokształtu materiału dowodowego, co ma wpływ na wynik sprawy. W uzasadnieniu autor skargi podał, że naturalny spadek terenu w rejonie działek nr [...], [...], [...], [...][...]/2, [..], [...] i [...], to kierunki północno-wschodnie, z tym, że działka nr [...] w pasie o szerokości ok. 3 m ma obecnie spadek południowo-wschodni. Obniżenie terenu działki nr [...] w rejonie ogrodzenia nastąpiło wskutek celowych działań właściciela i obniżenie to narusza stosunki wodne, w szczególności ukierunkowuje przepływ wód opadowych i powodziowych pod ogrodzenie, co spowoduje niszczenie ogrodzenia i zabranie przez wodę ziemi z działki [...] w rejonie ogrodzenia w przypadku wody powodziowej. Skarżąca stwierdziła, że do około roku 2010 poziom terenu po obu stronach ogrodzenia był jednakowy ze wszystkimi sąsiadami i nadal jest jednakowy od strony południowej i wschodniej. Natomiast od strony M.B. teren działki nr [...] przy ogrodzeniu został obniżony. Również połówka miedzy, która utrzymywała się do 2013 r. została obniżona przez najeżdżanie ciągnikiem na nią i na ogrodzenie. W efekcie urwane zostało mocowanie płyty, a niektóre z tych płyt odchyliły się od pionu na skutek pozbawienia ich oparcia ziemnego od strony działki nr [...]. Skarżąca nie zgodziła się z ustaleniem organów, że stan działek nr [...]/2 i [...]/2 jest wyższy niż poziom sąsiednich działek, bo to teren działki nr [...] został obniżony o około 20 cm. Poziom terenu działki nr [...] należało określić wykonując pomiary za bruzdą (ok. 1 m od ogrodzenia), gdyż teren tuż przy ogrodzeniu jest wyższy niż poziom działki nr [...] za bruzdą. Zarzuciła ponadto, że w czasie oględzin w dniu 16 sierpnia 2017 r. komisja odmówiła dokonania pomiarów według żądań pełnomocnika skarżącej. Wykonano tylko jeden pomiar poziomicą w trzymetrowym pasie terenu przy ogrodzeniu, który pokazał spadek w kierunku ogrodzenia, a więc odwrotny, niż naturalny spadek terenu. Zarzuciła, że organy nie uwzględniły oświadczenia jednego ze świadków, że teren po obu stronach ogrodzenia miał jednakowy poziom. Skarżąca podtrzymała stanowisko, że sposobem wykonywania orki można obniżyć poziom terenu przy ogrodzeniu i wcale nie potrzebna do tego jest opinia biegłego. Następnie skarżąca opisała, jak jej zdaniem wykonywany jest proces podorywania ogrodzenia przez T. B., ojca uczestnika. Na koniec podniosła, że organ II instancji nie wypowiedział się odnośnie stosunków wodnych na działkach nr [...], [...] i [...] w części położonej w terenie zabudowanym, w którym to zakresie toczyło się postępowanie administracyjne w 2015 r. zakończone wydaniem decyzji. W tym zakresie zarzuciła, że wykonany wówczas pas niwelacji wzdłuż budynku jest celowo niszczony, a głęboka bruzda pod narożem budynku ma na celu spowodowanie podmakania i ewentualnego przemarzania posadowienia ławy fundamentowej. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach zważył, co następuje: Skarga podlega oddaleniu. Zgodnie z art. 3 § 1 oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz. U. 2017.1369 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a., wojewódzkie sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem, co oznacza, że w zakresie dokonywanej kontroli sąd zobowiązany jest zbadać, czy organy administracji w toku postępowania nie naruszyły przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania w sposób, który miał lub mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sądowa kontrola legalności zaskarżonych orzeczeń administracyjnych sprawowana jest przy tym w granicach sprawy, a sąd nie jest związany zarzutami, wnioskami skargi, czy też powołaną w niej podstawą prawną (art. 134 § 1 p.p.s.a.). Dokonując tak rozumianej oceny zaskarżonego rozstrzygnięcia, Wojewódzki Sąd Administracyjny nie dopatrzył się w nim naruszeń prawa skutkujących koniecznością jego uchylenia lub stwierdzenia nieważności (art. 145 § 1 i 2 p.p.s.a.). Przedmiotem zaskarżenia w niniejszej sprawie jest decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego, utrzymująca w mocy decyzję dotyczącą zmiany stanu wody na gruncie, którą organ I instancji odmówił nałożenia na właściciela działki nr [...] M.B. obowiązków, o jakich mowa w art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Wskazany przepis przewiduje, że jeżeli spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Prowadząc postępowanie na podstawie przytoczonego przepisu organ musi przede wszystkim ustalić, czy właściciel gruntu dokonał zmiany stanu wody na swoim gruncie i czy zmiany te szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie, oraz czy pomiędzy zmianą stanu wody i szkodą istnieje związek przyczynowo - skutkowy. Wydanie decyzji wymaga więc przeprowadzenia zgodnego z wymaganiami kodeksu postępowania administracyjnego postępowania wyjaśniającego, zmierzającego do ustalenia, czy zostały łącznie spełnione powyższe przesłanki. W postępowaniu zakończonym zaskarżoną decyzją zostało przeprowadzone wnikliwe i szczegółowe postępowanie wyjaśniające, które pozwoliło na dokonanie ustaleń faktycznych w zakresie wszystkich wskazanych przesłanek. Wbrew przy tym zarzutom dającym się wyczytać z uzasadnienia skargi, choć nie sformułowanym wyraźnie, przy dokonywaniu tych ustaleń organy nie naruszyły przepisów postępowania w stopniu, który mógłby mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W szczególności należy zaakceptować pogląd organu II instancji wyrażony w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, że w okolicznościach sprawy nie było konieczne dopuszczanie dowodu z opinii biegłego, ponieważ przeprowadzone dowody, w tym zwłaszcza trzykrotnie przeprowadzone oględziny (art. 85 § 1 kpa) pozwoliły na rozstrzygnięcie sprawy. Oględziny te, w tym i te, które zostały przeprowadzone w dniu 16 sierpnia 2017 r., przeprowadzono z zachowaniem wymogów postępowania administracyjnego. Wszystkie strony, w tym i pełnomocnik skarżącej T. O., zostali zawiadomieni w trybie art. 79 § 1 kpa o miejscu i terminie ich przeprowadzenia. Choć przewidziany w tym przepisie termin 7 dni nie został dotrzymany, (zawiadomienie o oględzinach mających się odbyć w dniu 16 sierpnia 2017 r. zostało wysłane przez organ I instancji w dniu 4 sierpnia 2017 r. i w związku z niemożliwością doręczenia go adresatowi T. O. w trybie art. 42 § 1 kpa z powodu nieobecności jego i jego dorosłych domowników, zostało doręczone w trybie art. 44 kpa w dniu 10 sierpnia 2017 r.), to jednak pełnomocnik L.O. wziął udział w tych oględzinach i nie zgłaszał ani do protokołu oględzin, ani też w odwołaniu, czy w skardze jakichkolwiek zastrzeżeń co do daty zawiadomienia go o nich. Można więc przyjąć, że wskazane naruszenie nie miało istotnego wpływu na wynik sprawy, przez co nie mogło być podstawą uchylenia zaskarżonej decyzji. Nie nadawał się do uwzględnienia zarzut skargi dotyczący odmowy dokonania w czasie oględzin takich pomiarów, jakich życzył sobie pełnomocnik skarżącej i braku w protokole wzmianki o wykonanym pomiarze. Należy bowiem zauważyć, że oględziny przeprowadza organ, a w jego imieniu upoważnieni do tego pracownicy organu. Oni też decydują jakie i czego dotyczące pomiary mają być w czasie oględzin przeprowadzone. Kontrola w tym zakresie dokonywana jest w postępowaniu odwoławczym, gdyż rozstrzygnięcia dokonywane w czasie oględzin nie podlegają osobnemu zaskarżeniu. Wspomniana kontrola natomiast przeprowadzona przez SKO zasługuje na pozytywną weryfikację Sądu, co zostanie bliżej wyjaśnione poniżej. Nieprawdziwy jest zarzut braku wzmianki o dokonanym w czasie oględzin z dnia 16 sierpnia 2017 r. pomiarze, gdyż informacja taka znalazła się na drugiej stronie protokołu z oględzin. Należy ponadto zauważyć, że pełnomocnik skarżącej sam pozbawił się szansy wpływu na przebieg oględzin, złożenia wyjaśnień i zweryfikowania rzetelności zapisów zawartych w protokole z oględzin, oddalając się z miejsca oględzin przed ich zakończeniem. Za kuriozalne należy uznać przy tym stwierdzenie przez T. O. w skardze z dnia 22 sierpnia 2017 r. skierowanej do Burmistrza, że nie oddalił się z miejsca oględzin, gdyż był u siebie, a to komisja przestała działać nie chcąc wykonywać takich pomiarów, jakich on sobie życzył. Należy w związku z tym jeszcze raz zauważyć, że o przebiegu oględzin, w tym i o konkretnym miejscu ich dokonywania, decyduje przeprowadzający je przedstawiciel organu i to nawet wtedy, gdy odbywają się one na nieruchomości jednej ze stron. Jak wynika bowiem z art. 85 § 2 kpa, osoby będące w posiadaniu przedmiotu oględzin zobowiązany są do jego okazania, co w wypadku oględzin nieruchomości oznacza obowiązek udostępnienia tej nieruchomości w celu dokonania na niej oględzin. W związku z powyższym to prowadzący oględziny decyduje też, gdzie konkretnie i kiedy oględziny się kończą. Prawem, ale i obowiązkiem strony, która chce brać udział w oględzinach, jest bycie w określonym przez prowadzącego oględziny miejscu do samego ich zakończenia. Z oględzin sporządzono stosowny protokół, który podpisały osoby w nich uczestniczące do samego końca. Odnotowany też został w jego treści moment opuszczenia miejsca oględzin przez T. O. oraz wskazano przyczynę braku jego podpisu pod protokołem. Do protokołu dołączono też zdjęcia, które zostały sporządzone w czasie oględzin, opisując każde z nich szczegółowo. Oznacza to, że w czasie ich przeprowadzania zachowano wszelkie wymogi postępowania administracyjnego, przez co ustalenia poczynione na tych oględzinach nie mogą być podważane z powołaniem się na naruszenie przepisów postępowania. Odnosząc się do zarzutu nie uwzględnienia oświadczeń świadka skarżącej należy wyjaśnić, że oświadczenie to sporządzone na piśmie najprawdopodobniej przez samego T. O. (co widać po porównaniu charakteru pisma w tym oświadczeniu i własnoręcznego podpisu T. O. pod jego pismem z dnia 14 stycznia 2017 r. skierowanym do Burmistrza Miasta i Gminy – k. 23 akt administracyjnych organu I instancji), pod którym figuruje mało czytelny podpis "R. G.", nie mogło podważyć ustaleń organów obu instancji. Opisane w tym oświadczeniu stwierdzenie, że "jednakowy był poziom działek nr [...]/2 i [...] po obu stronach granicy przed i po wykonaniu ogrodzenia przez L. i T. O.", nie wyjaśnia przecież, czy obecna różnica w tych poziomach stwierdzona w czasie oględzin, jest wynikiem obniżenia działki nr [...], czy może podwyższenia działki nr [...]/2. Ponadto samo stwierdzenie o braku różnicy w poziomach dwóch sąsiadujących ze sobą, ale oddzielonych pełnym w dolnej części ogrodzeniem działek rolnych o znacznych powierzchniach, bez wskazania, na jakich przesłankach, czy pomiarach, przy pomocy czego i w jaki sposób przeprowadzonych zostało oparte, nie może dowodzić wskazanej okoliczności. Wskazuje bowiem tylko na wrażenie, jakie odniosła na ten temat osoba składająca oświadczenie, a nie o obiektywnym, potwierdzonym empirycznie fakcie. Ponadto nie wiadomo z takiego oświadczenia, czy wspomniane wrażenie dotyczyło całej powierzchni porównywanych działek, czy tylko ich fragmentu i ewentualnie którego. Nie można się zgodzić z zarzutem skargi, jakoby w toku postępowania nie zebrano i nie oceniono całokształtu materiału dowodowego. Jak już wyżej wskazano, zastosowanie art. 29 ust. 3 Prawa wodnego uzależnione jest od wykazania trzech przesłanek wynikających z tego przepisu. Tymczasem w sprawie żadna z tych koniecznych i kumulatywnych przesłanek nie została stwierdzona. Przede wszystkim należy się zgodzić z ustaleniami organów, że w sprawie nie wykazano spowodowanych przez właściciela gruntu zmian stanu wody na gruncie, tj. na działce nr [...] położonej w K. Trzeba zauważyć, że nawet skarżąca i jej pełnomocnik nie określali zarzucanych sąsiadowi M. B. działań, jako intencjonalnie nakierowanych na dokonanie zmiany stanu wody na gruncie. Również oni bowiem przyznawali, że działania sąsiada polegały na wykonywaniu zabiegów agrotechnicznych, tj. orki na jego ornym polu. Zarzucali tylko, że zabiegi te wykonywane były wadliwie i doprowadziły w ciągu kilku lat (tj. od 2010 r., gdy według twierdzeń skargi poziom obu działek był jeszcze jednakowy), do powstania różnicy w poziomach sąsiadujących ze sobą działek stron oznaczonych numerem [...] i [...]a następnie do takiego obniżenia terenu działki nr [...] w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia skarżącej, które może spowodować, zwłaszcza w przypadku wody powodziowej, ukierunkowanie przepływu wód opadowych pod ogrodzenie, co spowoduje jego zniszczenie. Ponadto skarżący podnieśli, że istniejąca w sąsiedztwie ich ogrodzenia "połówka miedzy" została obniżona poprzez najeżdżanie na nią i na ogrodzenie ciągnikiem. Odnosząc się do takich wywodów należy zauważyć, że zakładają one, że będący rolnikiem i żyjący z uprawy roli uczestnik M.B., sam sobie wyrządza szkody utrudniając uprawę własnego pola oraz ryzykuje niszczenie, bądź uszkodzenia własnych maszyn rolniczych, aby zaszkodzić sąsiadowi. Bez wskazania i wykazania takich intencji sąsiada, twierdzeń skarżącej i jej pełnomocnika nie można uznać za wiarygodne. Nie może natomiast być wątpliwości, że obniżanie części terenu własnego pola ornego w taki sposób, że będzie tam się gromadzić woda, a także jeżdżenie ciągnikiem po miedzy o szerokości od 20 do 45 centymetrów, znajdującej się w bezpośrednim sąsiedztwie z betonowym ogrodzeniem, może prowadzić do szkód dotykających w pierwszym rzędzie dokonującego takich czynności. Odnośnie uszkodzeń ogrodzenia należy zauważyć, że skarżąca nie podjęła żadnych działań w celu ewentualnego ustalenia sprawcy tych uszkodzeń jej mienia, a następnie uzyskania odszkodowania, choć zarówno prawo karne, jak i cywilne sankcjonuje uszkadzanie cudzego mienia. O braku spowodowanych przez właściciela gruntu zmian stanu wody na gruncie, tj. na działce nr [...] położonej w K. świadczy również ustalona w toku oględzin stosunkowo niewielka różnica poziomu tej działki względem poziomu działki nr [...]/2. Różnica ta ustalona w sposób zasługujący na akceptację, wyniosła zaledwie od 2 do 17 centymetrów. Co więcej, podobna różnica w poziomie działki [...]a także należącej również do skarżącej i jej córki sąsiedniej działki nr [...]/2 ogrodzonej razem z działką nr [...]/2, w stosunku do sąsiednich działek uczestnika oznaczonych numerami [...], [...], [...] i [...], została stwierdzona w czasie oględzin w dniu 16 sierpnia 2017 r. Z takich pomiarów można więc wysnuć wniosek, że to nie działka [...] jest obniżona względem działki nr [...]/2, ale działka nr [...]/2 i należąca do tych samych współwłaścicieli działka nr [...]/2 jest podwyższona względem wszystkich sąsiadujących z nimi działek M. B. Na taki fakt wskazał przy tym przesłuchany w trakcie oględzin T. B., ojciec M.B.(k. 50). Takie ustalenie, w konfrontacji z prawidłową oceną przez organy obu instancji robót wykonywanych przez M.B. na jego działce nr [...], jako normalnych zabiegów agrotechnicznych, w wyniku których może czasowo dochodzić do przemieszczenia gleby i zmian w jej ukształtowaniu - nie może być uznane za wykazanie zmiany stanu wody na gruncie, o jakiej mowa w art. 29 ust. 3 Prawa wodnego. Nawet jednak gdyby przyjąć za prawdziwe twierdzenia skarżącej co do wspomnianej zmiany stanu wody, to i tak nie mogłoby dojść w sprawie do uwzględnienia wniosku L. O. Poza wszelką wątpliwością bowiem pozostaje w ocenie Sądu ustalenie organów, co do braku wynikłego z takiej zmiany szkodliwego oddziaływania na grunty sąsiednie, w tym w szczególności na działkę nr [...]/2. Należy zauważyć na wstępie tej części rozważań, że sama skarżąca w toku całego postępowania nie twierdziła, aby z działania M.B. wynikały dla jej działki jakiekolwiek szkody. Twierdziła bowiem i powtórzyła to w samej skardze, że działanie sąsiada "spowoduje niszczenie ogrodzenia i zabranie przez wodę ziemi z działki [...] w rejonie ogrodzenia w przypadku wody powodziowej". To ostatnie zastrzeżenie pokazuje, że użycie przez skarżącą czasu przyszłego ("spowoduje"), nie jest gramatycznym przeoczeniem. Obawy skarżącej nie opierają się jednak na jakichkolwiek obiektywnych podstawach. Jak wynika z niepodważanych w tej części ustaleń organów, właściciel pola uprawnego znajdującego się na działce nr [...], mimo, że nie ma takiego obowiązku, pozostawia na skraju pola w bezpośrednim sąsiedztwie ogrodzenia niezaorany pas terenu (miedzę) o szerokości od 0,2 m do 0,45 m, która stabilizuje ogrodzenie. Ponieważ miedza ta opada w kierunku działki nr [...], nie jest możliwe gromadzenie się wody opadowej tuż przy ogrodzeniu, co mogłoby negatywnie oddziaływać na płyty ogrodzenia. Podnoszone przez skarżącą, nie stwierdzone jednak w czasie oględzin odchylenie się tych ustawionych pionowo płyt betonowych w kierunku działki nr [...], może najpewniej być powodowane przez napór ziemi wyżej położonej działki nr [...]/2, a nie przez pozbawienie ich oparcia ziemnego od strony działki nr [...]. Poza tym oparcie to w postaci miedzy cały czas istnieje i spełnia inną jeszcze rolę zapobiegającą powstaniu jakiegokolwiek zagrożenia dla ogrodzenia skarżącej. Uniemożliwia bowiem, również na skutek jego ukształtowania opadającego w kierunku działki M. B., dostawanie się wód opadowych pod ogrodzenie. Obawy przed wodami powodziowymi nie są natomiast wystarczające dla nałożenia na właściciela gruntów obowiązków, o jakich mowa w art. 29 ust. 3 Prawa wodnego, gdyż zagrożenie takimi wodami nie może w okolicznościach sprawy być uznane za realną, skoro teren w okolicy nieruchomości stron jest płaski, i nie ma w ich pobliżu rzek, ani zbiorników wodnych. Ponadto, jak to ustalił organ na podstawie ekspertyzy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Państwowego Instytutu Badawczego w Warszawie, Oddział w Krakowie, mimo wystąpienia deszczu nawalnego na terenie gminy K. w 2014 i w 2016 r., a więc w okresie, gdy zdaniem skarżącej właściciel działki nr [...] zaniżył poziom swojej działki na skutek wadliwej orki - żadne szkody, jakich obawia się skarżąca, nie nastąpiły. Odnosząc się do zawartego w uzasadnieniu skargi zarzutu braku odniesienia się przez organ odwoławczy do problemu stosunków wodnych na działkach nr [...], [...] i [...] w części położonej w terenie zabudowanym, w którym to zakresie toczyło się postępowanie administracyjne w 2015 r. zakończone wydaniem decyzji, należy również ten zarzut uznać za niezasadny. Wbrew jego treści przedmiotem oceny organów obu instancji było zarzucane naruszenie stosunków wodnych mające powodować szkody na działce skarżących, również w części położonej w terenie zabudowanym. Świadczy o tym treść protokołów oględzin opisująca wygląd działki nr [...] również w części zabudowanej. W szczególności z protokołu oględzin z 16 sierpnia 2017 r. wynika, że "w części działek oznaczonych numerami [...], [...] i [...] położonej w pasie zabudowanym, nie widać śladów prowadzenia prac ziemnych. Teren w pasie zabudowy jest porośnięty trawą i chwastami. Stan wody na gruncie jest taki, jak opisano w uzasadnieniu decyzji Burmistrza Miasta i Gminy z dn. [...]". Takie ustalenia oględzin (które nie zostały zakwestionowane przez pełnomocnika skarżące z powodu nieusprawiedliwionego oddalenia się z terenu oględzin przed ich zakończeniem, o czym była już wyżej mowa) dowodzą, że niespełnienie przesłanek z art. 29 ust. 3 Prawa wodnego dotyczyło w sprawie również terenu działki nr [...], [...] i [...] w pasie zabudowanym. Stwierdzenie w przytoczonym protokole oględzin stanu takiego, jak opisany w uzasadnieniu ostatecznej decyzji Burmistrza Miasta i Gminy z [...], którą odmówiono nałożenia obowiązków, o których mowa w art. 29 ust. 3 Prawa wodnego oznacza przy tym, że stan ten w istotnej dla sprawy części nie uległ zmianie od 2015 r. Potwierdza to również stwierdzenie w protokole oględzin z 15 grudnia 2016 r., że orka na działce nr [...] nie była prowadzona na wysokości budynków. Stwierdzenie to znajduje ponadto potwierdzenie w licznych zdjęciach sporządzonych w czasie tamtych oględzin i załączonych do protokołu z nich. Ponieważ podniesione w skardze zarzuty nie mogły odnieść zamierzonego skutku, a jednocześnie brak jest okoliczności, które z urzędu należałoby wziąć pod rozwagę - Wojewódzki Sąd Administracyjny w Kielcach oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło