I SA/Kr 837/16

WyrokWSA w Krakowie2016-10-07

Skład orzekający: Paweł Dąbek, Inga Gołowska, Wiesław Kuśnierz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy przywrócenie terminu do wniesienia odwołania może zostać uwzględnione, gdy strona nie odebrała decyzji doręczonej zastępczo podczas swojej nieobecności, mimo że była świadoma toczącego się postępowania i nie podjęła działań zapewniających odbiór korespondencji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania wymaga uprawdopodobnienia, iż strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody nawet przy dołożeniu najwyższej staranności. W niniejszej sprawie skarżący nie wykazał, że mimo świadomości toczącego się postępowania i planowanego urlopu podjął wszelkie możliwe działania, aby odebrać korespondencję. Sam fakt przebywania na urlopie nie stanowi usprawiedliwienia uchybienia terminu, gdyż strona powinna była zapewnić odbiór korespondencji, np. przez ustanowienie pełnomocnika do doręczeń. Wobec tego organ prawidłowo odmówił przywrócenia terminu, a skarga została oddalona.
Stan faktyczny
Skarżący L.G. nie odebrał decyzji podatkowej doręczonej zastępczo w czasie swojej nieobecności za granicą w lipcu 2015 r. Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania został odrzucony przez Dyrektora Izby Skarbowej, który uznał, że skarżący nie dołożył należytej staranności, aby odebrać korespondencję, mimo świadomości toczącego się postępowania i planowanego urlopu. Skarżący zaskarżył postanowienie, podnosząc naruszenia przepisów postępowania administracyjnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Paweł Dąbek (spr.) Sędzia WSA Inga Gołowska Sędzia WSA Wiesław Kuśnierz po rozpoznaniu w trybie uproszczonym na posiedzeniu niejawnym w dniu 7 października 2016 r. sprawy ze skargi L.G., na postanowienie Dyrektora Izby Skarbowej, z dnia 19 maja 2016 r. nr [...], w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania, - skargę oddala - Postanowieniem z dnia 19 maja 2016r. znak [...] Dyrektor Izby Skarbowej, działając na podstawie art. 162 i art. 163 §2 w zw. z art. 235 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Ordynacja podatkowa (Dz.U. z 2015r., poz. 613, dalej: O.p.) odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania przez L. G. (dalej: skarżący) od decyzji Dyrektora Urzędu Kontroli Skarbowej z dnia 26 czerwca 2015r. Nr [...]. określającej skarżącemu wysokość zobowiązania podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych za 2013 rok podlegającego wykazaniu w deklaracji PIT-38 w kwocie 442.043,00 zł. W uzasadnieniu postanowienia wskazano, że decyzja organu I instancji określająca wysokość zobowiązania podatkowego została doręczona skarżącemu zastępczo dnia 14 lipca 2015r. zgodnie z art. 150 O.p. i w ustawowym – 14 dniowym – terminie nie wniesiono od niej odwołania. Z kolei w dniu 8 września 2015r. do Dyrektora Izby Skarbowej wpłynął wniosek pełnomocnika skarżącego o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Stwierdzono w nim, że o fakcie wydania decyzji skarżący dowiedział się dnia 1 września 2015r. po odebraniu na poczcie tytułu wykonawczego wraz z zawiadomieniami o zajęciu rachunków bankowych, a następnie w dniu 3 września 2015r. pełnomocnik skarżącego dokonał przeglądu akt postępowania prowadzonego przed organem I instancji, z których wynikało, że powyższa decyzja została wysłana adresatowi pocztą i doręczona w trakcie jego nieobecności (termin odbioru decyzji z placówki pocztowej upłynął dnia 14 lipca 2015r.). Pełnomocnik strony twierdził we wniosku, że inspektor kontroli skarbowej, który prowadził postępowanie kontrolne w sprawie skarżącego został poinformowany o nieobecności skarżącego w miesiącu lipcu, w trakcie rozmowy telefonicznej na przełomie maja i czerwca 2015r. Doręczając zatem skarżącemu decyzję w trakcie jego nieobecności, mając wiedzę o planowanym wyjeździe wakacyjnym, organ I instancji pozbawił go możliwości odwołania się od decyzji i ustosunkowania do zarzutów w niej podniesionych, naruszając tym samym zasady postępowania wynikające z art. 121 i 123 O.p. Pełnomocnik skarżącego podkreślił także, że gdyby skarżący został wezwany do zapłaty należności objętej decyzją po jej uprawomocnieniu, dokonałby dobrowolnej zapłaty. Żadne upomnienie ani wezwanie nie zostało jednak wystosowane do skarżącego i sprawa od razu została skierowana do egzekucji, co spowodowało powstanie po stronie skarżącego obowiązku poniesienia znacznych kosztów egzekucyjnych. Następnie skarżący udokumentował fakt przebywania w miesiącu lipcu za granicą, przedkładając oświadczenia świadków (syna skarżącego, a także pełnomocnika skarżącego). Nieobecność w kraju w miesiącu lipcu została potwierdzona w protokole przesłuchania skarżącego oraz jego syna, z których wynikało, że skarżący wrócił do Polski na przełomie lipca i sierpnia tj. 31 lipca - 2 sierpnia 2015r.). Wskazanym na wstępie postanowieniem, organ odmówił przywrócenia terminu do wniesienia odwołania. W uzasadnieniu wskazano, że do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminowi zalicza się np. pożar, powódź, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, czyli sytuacje zupełnie wyjątkowe, kiedy strona – bez własnej winy – napotkała przeszkody w dokonywaniu czynności, których usunięcie było niemożliwe. Organ podkreślił, że kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony dochowania szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności, a przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. Organ nie zakwestionował przy tym, że skarżący przebywał w miesiącu lipcu poza granicami kraju. Uznał jednak, że okoliczności przedstawione przez skarżącego nie mogą stanowić wystarczającego usprawiedliwienia w kontekście realizacji warunku z art. 162 § 1 O.p. W ocenie organu fakt długotrwałego wyjazdu nie może być uznany za przeszkodę niezależną i uniemożliwiającą należyte zabezpieczenie się przed możliwymi skutkami planowanej nieobecności np. poprzez zapewnienie możliwości odbierania korespondencji. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, kiedy wobec danej osoby prowadzone jest postępowanie kontrolne, o czym miała ona wiedzę. A zatem zaniechanie strony w zakresie zorganizowania odbioru kierowanej do niej korespondencji należy w ocenie organu uznać za brak staranności w prowadzeniu swoich spraw. Organ podkreślił, że skarżący mając w tym interes prawny, jeżeli przewidywał dłuższą nieobecność w kraju, to powinien był zadbać o odbiór kierowanej do niego korespondencji, tym bardziej, kiedy w prowadzonym postępowaniu kontrolnym uczestniczyli już profesjonalni pełnomocnicy (skarżący ustanowił bowiem w postępowaniu pełnomocników do doręczania dokumentów, do zapoznania się z zebranym materiałem dowodowym, jednocześnie nie zadbawszy, aby pełnomocnictwa obejmowały upoważnienia do odbioru korespondencji). W kontekście rozmowy telefonicznej z inspektorem prowadzącym postępowanie kontrolne, organ podkreślił, że fakt, iż skarżący zgłaszał telefonicznie inspektorowi kontroli skarbowej, że w miesiącu lipcu 2015r. będzie poza granicami kraju nie jest uzasadnieniem braku możliwości odbioru korespondencji przez skarżącego. Fakt ten nie zwalniał również skarżącego z zainteresowania się przebiegiem postępowania kontrolnego, tym bardziej, wróciwszy do Polski na przełomie lipca i sierpnia, a przez cały miesiąc sierpień – wiedząc, że toczy się wobec niego postępowanie kontrolne – nie podjął żadnych czynności, aby ustalić na jakim etapie jest ono prowadzone. Nawiązując do faktu i znaczenia rozmowy telefonicznej z inspektorem prowadzącym postępowanie kontrolne, organ stwierdził, że nie podważa faktu przeprowadzenia lub nie przeprowadzenia rozmowy telefonicznej, ale według jego ustaleń skarżący nie informował inspektora Urzędu Kontroli Skarbowej telefonicznie, ani ustnie, że będzie nieobecny w Polsce w miesiącu lipcu 2015r. Według oświadczenia inspektora skarżący wspominał jedynie, że często wyjeżdża poza granice kraju w celach służbowych, nie podając zarazem żadnych konkretnych dat. Nadto organ zauważył, że informacja o nieobecności strony zgłoszona w trakcie prowadzonego postępowania kontrolnego na piśmie byłaby bardziej wiarygodna. Dalej organ odwoławczy zauważył, że z protokołów przesłuchania skarżącego oraz – w charakterze świadka – syna skarżącego wynikało, iż po powrocie z wakacji na przełomie lipca i sierpnia w oddawczej skrzynce pocztowej adresata nie znajdowały się zawiadomienia o pozostawieniu pisma w Urzędzie Pocztowym (awiza) świadczące o doręczaniu jakiejkolwiek przesyłki i wobec braku wiedzy o doręczaniu przesyłki skarżący nie podejmował żadnych działań wyjaśniających, doprowadzając w konsekwencji do uchybienia terminu do złożenia odwołania. Tymczasem w ocenie organu odwoławczego z akt sprawy wynika, że decyzja organu I instancji z dnia 26 czerwca 2015r. została wysłana w tym samym dniu na adres zamieszkania skarżącego i z powodu nieobecności adresata w dniu 30 czerwca 2015r. została pozostawiona w urzędzie pocztowym na okres 14 dni, przy czym stosowne zawiadomienie umieszczono w oddawczej skrzynce pocztowej adresata, następnie – w dniu 8 lipca 2016r. powtórne awizo. Decyzja nie została odebrana przez podatnika i w dniu 14 lipca 2015r. uznano ją za doręczoną zgodnie z art. 150 O.p. Przesyłka była zatem w ocenie organu prawidłowo awizowana, czego nie zakwestionował skarżący. Skarżący nie uprawdopodobnił także błędu w awizowaniu, a nie można przyjąć, by do obalenia domniemania prawdziwości z jakiego korzysta zwrotne potwierdzenie odbioru przesyłki jako dokument urzędowy wystarczyło stwierdzenie strony, że doręczenie przesyłki było nieskuteczne lub – jak to ma miejsce w niniejszej sprawie – nastąpiło bez pozostawienia zawiadomienia (awiza) w oddawczej skrzynce pocztowej adresata. Organ odwoławczy nie uwzględnił argumentacji w zakresie nieprawidłowości w działaniu Poczty Polskiej, uznał także, że skarżący nie przedstawił okoliczności bądź przyczyn, które by uprawdopodobniły brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Ponadto organ zauważył, że skarżącemu doręczono skutecznie dnia 8 czerwca 2015r. zawiadomienie o siedmiodniowym terminie do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego, a więc strona została poinformowana o zakończeniu postępowania dowodowego i w konsekwencji o końcowym etapie postępowania kontrolnego. Jednocześnie skarżący został skutecznie powiadomiony o przewidywanym terminie załatwienia toczącego się postępowania kontrolnego do dnia 15 lipca 2015r., był zatem świadomy, że po upływie tego terminu powinien otrzymać z Urzędu Kontroli Skarbowej stosowną decyzję podatkową. W ocenie organu w tej sytuacji powinien śledzić nadchodzącą korespondencję pocztową, a w przypadku jej braku, mógł podjąć czynności w celu uzyskania wyjaśnień odnośnie toczącej się sprawy. W złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skardze na powyższe postanowienie, zarzucono naruszenie przepisów postępowania, które miały istotny wpływ na wynik sprawy, tj.: - art. 7 k.p.a. przez arbitralne i nieuzasadnione nieuwzględnienie interesu skarżącego i tym samym ograniczenie prawa skarżącego do korzystania z przysługującego mu uprawnienia do kontroli określenia wysokości zobowiązania podatkowego skarżącego działającego w zaufaniu do organu podatkowego, - art. 77 § 1 k.p.a., polegające na zaniechaniu przez organ administracji podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego, - art. 8, art. 107 § 3 k.p.a. polegające na uzasadnieniu decyzji w sposób szablonowy, nie tłumaczący w żadnym fragmencie okoliczności przez które organ uznał, że skarżący ze swej winy uchybił terminowi, i nie zachodzą przesłanki do przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. W związku z tak sformułowanymi zarzutami, skarżący przez swojego pełnomocnika wniósł o uchylenie w całości zaskarżonego postanowienia odmawiającego przywrócenia terminu do wniesienia odwołania i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji. W ocenie skarżącego dołożył on należytej staranności, aby dokonać czynności w stosownym terminie i zadbał samodzielnie o swoje interesy w jego trakcie (dwóch pełnomocników, odbieranie korespondencji przez domowników, kontakt telefoniczny z prowadzącym postępowanie inspektorem). W uzasadnieniu skargi, strona podkreśliła, że wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania uzasadniała przede wszystkim działaniem w zaufaniu do organu, że jest przedsiębiorcą odprowadzającym do właściwego Urzędu Skarbowego w perspektywie roku kilkumilionowe kwoty podatku i jego postawa po wszczęciu postępowania kontrolnego charakteryzowała się czynnym udziałem w postępowaniu, przedstawianiem wyjaśnień, pozostawaniem w kontakcie z prowadzącym postępowanie. Skarżący twierdzi, że specjalnie w miesiącu czerwcu poinformował prowadzącego postępowanie o pobycie poza granicami kraju, uzyskując zapewnienie, że w czasie jego nieobecności korespondencja nie będzie do niego kierowana, tak więc jego zdaniem uznać należy, iż wobec jego dotychczasowej postawy w stosunku do organów podatkowych działał on w pełnym zaufaniu do prowadzącego postępowanie i samego organu. Skarżący podniósł, że nie kwestionuje możliwości ustanowienia pełnomocnika do doręczeń (nawiązując do argumentu organu związanego z ustanowieniem przez skarżącego pełnomocników do zapoznania się z materiałem dowodowym) i nie kwestionuje możliwości odbioru korespondencji przez pełnoletnich domowników (nawiązując do argumentu organu związanego ze skutecznością doręczenia skarżącemu uprzedniej korespondencji), lecz wskazuje jedynie, że z uwagi na treść przeprowadzonej rozmowy z prowadzącym postępowanie kontrolne nie było konieczne podjęcie takich środków, a przeszkoda do zachowania terminu nastąpiła pomimo dołożenia przez skarżącego należytej staranności, aby ona nie powstała. W odpowiedzi na powyższą skargę Dyrektor Izby Skarbowej wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie i zaznaczając, że zarzuty skarżącego oparte są na naruszeniu przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, podczas gdy zaskarżone postanowienie zostało oparte na podstawie przepisów ustawy Ordynacja podatkowa. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. W pierwszej kolejności wskazać należy na przepis art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (j.t. Dz.U. z 2016r., poz. 718 ze zm. – dalej: p.p.s.a.), z którego wynika, że sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Zastrzeżenie to ma znaczenie w kontekście podniesionych zarzutów przez profesjonalnego pełnomocnika, będącego adwokatem. Wskazał on bowiem na naruszenie przepisów kodeksu postępowania administracyjnego, choć organ podatkowy przepisów tego kodeksu nie stosował. Jak wynika bowiem z art. 3 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. Kodeks postępowania administracyjnego (j.t. Dz.U. z 2016r., poz. 23 ze zm.), przepisów tego kodeksu, nie stosuje się w sprawach uregulowanych w ustawie Ordynacja podatkowa. Również sam wniosek skargi został błędnie sformułowany, gdyż pełnomocnik skarżącego wnosił o przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji. Jednak, po pierwsze, przepisy p.p.s.a. nie przewidują możliwości przekazywania sprawy do ponownego rozpoznania, lecz jedynie uchylenie bądź stwierdzenie nieważności zaskarżonego rozstrzygnięcia. Po drugie zaś, stosownie do treści art. 163 § 2 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997r. Ordynacja podatkowa (j.t. Dz.U. z 2015r., poz. 613 ze zm. – dalej O.p.), w sprawie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia postanawia ostatecznie rozstrzyga organ podatkowy właściwy do rozpatrzenia odwołania lub zażalenia. Przechodząc do merytorycznego rozpoznania skargi, wskazać należy, że stosownie do art. 162 § 1 O.p. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na wniosek zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. Przesłanką przywrócenia terminu jest wobec powyższego brak winy w uchybieniu terminowi do dokonania czynności. Wystarczy, że przesłanka ta zostanie uprawdopodobniona. Uprawdopodobnienie jest środkiem zastępczym dowodu w znaczeniu ścisłym, niedającym pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o fakcie. Jest to środek zwolniony od ścisłych formalności dowodowych. W niniejszej sprawie organ podatkowy zaakceptował twierdzenia skarżącego, że w czasie, gdy zgodnie z adnotacją widniejącą na zwrotnym potwierdzeniu odbioru, pismo złożone było w urzędzie pocztowym, skarżący przebywał za granicą. Organ w istocie nie zaprzeczył również twierdzeniom skarżącego, że informował on pracownika skarbowego o planowanym wyjeździe, choć jednocześnie brak jest możliwości zweryfikowania tego twierdzenia. Pracownik skarbowy oświadczył bowiem, że skarżący informował go o częstych wyjazdach za granicę, nie zaś o konkretnym wyjeździe. Niemniej jednak organ wyciągnął odmienne wnioski z zachowania skarżącego, aniżeli przez niego oczekiwane. Dokonując oceny, czy strona dopuściła się uchybienia terminowi bez swej winy, organ podatkowy powinien wziąć pod uwagę wszystkie okoliczności faktyczne i ocenić winę według obiektywnych mierników staranności. Brak winy można przyjąć tylko wtedy, gdy wnioskodawca nie mógł przezwyciężyć przeszkody w zachowaniu terminu, nawet za pomocą największego w danych warunkach wysiłku. Przykładowo, choroba poświadczona zaświadczeniem lekarskim nie jest okolicznością wystarczającą do uprawdopodobnienia braku winy. Trzeba ponadto uprawdopodobnić, że rodzaj choroby uniemożliwiał dokonanie czynności (np. napisanie odwołania) oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy domowników lub innych osób przy jej dokonaniu (np. przy nadaniu pisma w urzędzie pocztowym) - Ordynacja podatkowa Komentarz, Stefan Babiarz, Bogusław Dauter, Bogusław Gruszczyński, Roman Hauser, Andrzej Kabat, Małgorzata Niezgódka-Medek, LexisNexis, Wydanie 7, Warszawa 2011, str. 725-726. Stanowisko to potwierdza również orzecznictwo sądów administracyjnych. Dla przykładu Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 21 grudnia 2006 r. (sygn. akt I FSK 374/06 – orzeczenia.nsa.gov.pl) stwierdził, że art. 162 § 1 Ordynacji podatkowej nie uzależnia uprawnienia do przywrócenia terminu od stopnia zawinienia. To zaś oznacza, że każdy, nawet najlżejszy stopień zawinienia w uchybieniu terminu wyłącza możliwość zastosowania tej instytucji. Uniknięcie negatywnych skutków dokonania czynności postępowania po upływie ustawowego terminu zakreślonego do jej wykonania wymaga więc uprawdopodobnienia nie tylko braku winy umyślnej (przy rozumieniu umyślności jako zamierzonego działania sprzecznego z regułą lub regułami postępowania bądź na powstrzymaniu się od działania mimo obowiązku czynnego zachowania), ale także lżejszej jej postaci - niedbalstwa (rozumianego jako niedołożenie należytej staranności, jakiej można wymagać od każdej osoby dbającej o swoje interesy). Wykluczenie winy w uchybieniu terminu wymaga wykazania, iż mimo dołożenia wszelkich możliwych w danych warunkach starań, strona nie mogła przezwyciężyć przeszkody uniemożliwiającej jej dokonanie czynności postępowania w terminie ustawowym. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 31 stycznia 2012 r., (sygn. akt VII SA/Wa 967/11 – orzeczenia.nsa.gov.pl) uznał, iż przesłanki niedotrzymania terminu muszą istnieć obiektywnie i muszą stanowić przeszkodę nie do przezwyciężenia. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można bowiem mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia. Odnosząc powyższe rozważania do oceny rozpatrywanej sprawy, w ocenie Sądu, organ podatkowy w zaskarżonym postanowieniu zasadnie stwierdził, że skarżący nie uprawdopodobnił braku swej winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Skarżący bowiem nie uprawdopodobnił, że nie mógł przezwyciężyć przeszkody w zachowaniu terminu, nawet za pomocą największego w danych warunkach wysiłku. Nie stanowią takiego uprawdopodobnienia podniesione we wniosku o przywrócenie terminu jak i w skardze okoliczności, że skarżący nie spodziewał się żadnej korespondencji z organu kontroli skarbowej, gdyż telefonicznie poinformował o swojej nieobecności pracownika skarbowego. W ocenie Sądu, zachowaniu takiemu nie można przypisać racjonalności i tym samym nie można uznać, że skarżący dołożył należytej staranności, jakiej można wymagać od osoby należycie dbającej o swoje interesy. Racjonalne działanie w takich przypadkach powinno polegać przede wszystkim na złożeniu informacji, która w sposób niewątpliwy zostanie utrwalona w aktach postępowania. Pomijając już, że można tego dokonać w formie pisemnej, obecnie istnieją ułatwienia w postaci korespondencji elektronicznej. Podkreślić przy tym należy, że sam skarżący tak do końca nie wie, kiedy wyjechał i kiedy powrócił. Z przedłożonych przez niego wyciągów z rachunków bankowych oraz dokonywanych rezerwacji, zdaje się wynikać, że wyjechał już 19 czerwca 2015r. (k: 69 akt podatkowych – rezerwacja pokoi). Z zestawienia transakcji z kart kredytowych wynika natomiast, że pierwsza transakcja miała miejsce 25 czerwca 2015r. Skarżący utrzymuje przy tym, że wrócił 2 lub 3 sierpnia 2015r. Tymczasem z oświadczenia adwokata P. W. wynika, że miał on słyszeć, że skarżący informuje pracownika skarbowego, iż będzie przebywał na urlopie od końca czerwca do końca lipca. Takie samo co do treści oświadczenie złożył K. G., który już jednak będąc przesłuchiwany zeznał, że słyszał, jak skarżący informuje pracownika skarbowego o nieobecności w miesiącu lipcu. Sam skarżący zeznał, że informował o nieobecności od końca czerwca do końca lipca 2015r. Miał to być przy tym urlop wcześniej zaplanowany. Pomijając już kwestię, że sam skarżący w miesiącu wrześniu 2015r. nie pamiętał kiedy wyjechał i kiedy wrócił z urlopu, trudno przyjąć, aby mógł dokładnie pamiętać, jaki dokładnie okres podał pracownikowi skarbowemu. Podanie okresu, koniec czerwca – koniec lipca i tak nie jest dokładnym wskazaniem okresu nieobecności. Tym bardziej, że skarżący wyjechał "przed końcem" czerwca i wrócił na początku sierpnia. Nie można również zapominać, że K. G. nie wspominał o czerwcu, lecz zeznał jedynie o lipcu, jako miesiącu nieobecności, choć w pisemnym wyjaśnieniu wyraźnie wskazywał inne oznaczenie czasowe, takie jak wskazał adwokat P. W. Sąd nie może oczywiście podważyć samego faktu rozmowy skarżącego z pracownikiem skarbowym oraz informowania go o wyjeździe, który miał być wcześniej zaplanowany. Niemniej jednak poprzestanie na informacji ustnej, która i tak miała wskazywać przedział czasowy, nie zaś konkretny termin wyjazdu, bez upewnienia się, że informacja ta znalazła się w aktach sprawy, jest przejawem niedołożenia należytej staranności, której można wymagać od osoby należycie dbającej o swoje interesy. Ponadto co istotne, samo takie zgłoszenie wyjazdu na urlop i tak nie mogło wpłynąć na termin załatwienia sprawy i w konsekwencji na wydanie decyzji. Z żadnego przepisu Ordynacji podatkowej nie wynika, aby terminy załatwienia sprawy nie biegły w czasie urlopu strony, czy też urlop strony powodował konieczność powstrzymania się z wydaniem rozstrzygnięcia. W niniejszej sprawie o tym, że decyzja zostanie wydana na przełomie czerwca/lipca 2015r. świadczyło kilka faktów o których skarżący wiedział. Po pierwsze pismem z dnia 27 maja 2015r., które skarżący otrzymał w dniu 8 czerwca 2015r., organ poinformował o wyznaczeniu mu siedmiodniowego terminu do wypowiedzenia się w sprawie zebranego materiału dowodowego. Zawiadomienie to oznaczało, że na dzień 27 maja 2015r., organ zakończył postępowanie wyjaśniające i innych czynności w sprawie nie będzie przeprowadzał. Prostą konsekwencji tego, było wydanie decyzji, gdyż organ żadnych czynności już nie planował podejmować. Skarżący skorzystał z możliwości zapoznania się z aktami sprawy poprzez ustanowionych jedynie w tym celu pełnomocników w osobie między innymi adwokata P. W., którzy w dniu 12 czerwca 2015r. zapoznali się z aktami sprawy. W konsekwencji powyższego, pismem z dnia 15 czerwca 2015r., skarżący wypowiedział się co do zebranego materiału dowodowego. Pismo to nie zawierało żadnych wniosków dowodowych. Jedynym nowym elementem, który powinien zostać przeanalizowany przez organ prowadzący postępowanie z uwagi na treść wniesionego pisma, był powołany tam wyrok NSA. Niemniej jednak sama analiza tego wyroku dokonana na str. 9 decyzji, ograniczyła się po pierwsze do stwierdzenia, że w wyroku tym nie zostały zawarte tezy, które powoływał skarżący, zaś sam wyrok jedynie potwierdza stanowisko organu. Oznacza to tym samym, że powołując w piśmie wyrok NSA skarżący nie mógł spodziewać się podjęcia przez organ jakichkolwiek działań, które mogłyby spowodować przedłużenie postępowania. Skarżący musiał w związku z tym zdawać sobie sprawę, że skoro organ poinformował go o prawie wypowiedzenia się co do zgromadzonych dowodów, zaś on sam nie przedstawił żadnych wniosków dowodowych i w istocie żadnej argumentacji prawnej wymagającej dokładnej i pogłębionej analizy prawnej, to w najbliższych dniach wydana zostanie decyzja. Ponadto skarżący otrzymał w dniu 15 czerwca 2015r. pismo datowane na dzień 11 czerwca 2015r., że termin załatwienia sprawy został przedłużony do dnia 15 lipca 2015r. Z powyższego jasno zatem wynikało, że decyzja najpóźniej do tego dnia zostanie wydana, czyli w okresie w którym skarżący planował urlop. Pomimo tego skarżący nie podjął żadnych czynności zmierzających do zapewnienia sobie możliwości odbioru decyzji. Każda racjonalnie myśląca osoba należycie dbająca o swoje interesy, zestawiając ze sobą te dwa powyższe fakty, czyli informację o zakończeniu postępowania wyjaśniającego oraz wyznaczenie terminu końcowego załatwienia sprawy, przypadającego na okres przebywania na urlopie, musiałaby dojść do wniosku, że decyzja zostanie wydana w okresie pomiędzy 15 czerwca a 15 lipca 2015r. Skoro wówczas strona miała być nieobecna w miejscu zamieszkania, do prawidłowego dbania o swoje interesy, powinna wyznaczyć co najmniej pełnomocnika dla doręczeń. Skarżący nie podjął jednak żadnych działań w tym kierunku. Ponadto podkreślić należy, że skoro skarżący korzystał z możliwości zapoznania się z aktami sprawy przez pełnomocników, ich działania i zaniechania obciążają go bezpośrednio. Jest to o tyle istotne, że w aktach sprawy, brak było jakiejkolwiek wzmianki o wskazywanej przez skarżącego rozmowie z pracownikiem skarbowym o planowanej nieobecności. W takim zaś przypadku, skarżący powinien był ponowić informację o swojej nieobecności, bądź też co bardziej racjonalne, ustanowić pełnomocnika procesowego, bądź pełnomocnika dla doręczeń. Istotnym jest, że jednym z pełnomocników zapoznających się z aktami sprawy był adwokat P. W., który miał słyszeć rozmowę skarżącego z pracownikiem organu. Tym bardziej powinien on zwrócić uwagę na brak stosownej adnotacji w aktach sprawy. Sąd zauważa również, że z analizy treści skargi zdaje się wynikać, iż skarżący co do zasady podważa również sam fakt doręczenia decyzji. Podnosi on bowiem, że po powrocie nie odnalazł w skrzynce pocztowej awiza informującego o pozostawieniu przesyłki w placówce pocztowej. Zgodnie natomiast z art. 150 § 2 i 3 O.p., skarżący powinien otrzymać dwa awiza. Gdyby przyjąć twierdzenia skarżącego za prawidłowe, doręczyciel dwukrotnie nie pozostawiłby zawiadomienia o przesyłce. Przyjęcie twierdzenia skarżącego prowadziłoby z kolei do wniosku, że decyzja nie została prawidłowo doręczona, a tym samym nie weszła do obiegu prawnego. Konsekwencją tego byłoby przyjęcie, że wniosek o przywrócenie terminu byłby bezprzedmiotowy, gdyż termin do wniesienia odwołania w ogóle nie rozpoczął swojego biegu z uwagi na brak doręczenia decyzji. Jednak w ocenie Sądu skarżący w żaden sposób nie uprawdopodobnił faktu błędnego doręczenia decyzji. W szczególności nie podjął żadnych działań zmierzających do wyjaśnienia w odpowiednim urzędzie pocztowym tej nieprawidłowości. Skarżący nie przedstawił żadnego dowodu, aby próbował reklamować doręczenie spornej przesyłki przez pocztę. W takiej sytuacji, zdaniem Sądu, organy, dysponujące prawidłowo wypełnionym poświadczeniem przez doręczyciela, zgodnie z którym nie było możliwe doręczenie korespondencji w sposób, wskazany w art. 148 i 149 O.p., zaś doręczenia zastępczego dokonano zgodnie z art. 150 O.p., nie miały obowiązku prowadzenia żadnego dodatkowego postępowania wyjaśniającego co do prawidłowości doręczenia zastępczego. Słusznie zatem uznały, że doszło do prawidłowego, skutecznego doręczenia decyzji organu pierwszej instancji w trybie, wskazanym w art. 150 O.p. Jak słusznie uznał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 25 lutego 2014r. (sygn. akt I GSK 675/12 – orzeczenia.nsa.gov.pl), twierdzenia o nieotrzymaniu awiza i niepodjęciu próby doręczenia przesyłek bezpośrednio trzeba uprawdopodobnić, aby nie zostały uznane za gołosłowne. W niniejszej sprawie skarżący nie podjął jednak żadnej próby wykazania, że nie doszło do prawidłowego doręczenia przesyłki zawierającej decyzję wymiarową. Wobec powyższego, jego twierdzenia w tym przedmiocie należy uznać za nieprzekonywujące. Podsumowując stwierdzić należy, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w niezachowaniu terminu do wniesienia odwołania. Skarżący przebywając poza miejscem zamieszkania przez okres ponad jednego miesiąca, nie podjął, jak wskazano to we wcześniejszej części uzasadnienia, działań mających na celu skuteczny odbiór korespondencji. Biorąc pod uwagę etap postępowania w czerwcu 2015r., które było w fazie końcowej, o czym skarżący był informowany, powinien on należycie dbając o własne interesy, przewidzieć aktywność organu w postaci wydania decyzji. Skarżący nie podjął jednak skutecznych działań, które doprowadziłyby do otrzymania przez niego wydanej decyzji, co z kolei pozwoliłoby mu na wniesienie od niej odwołania w terminie. Samo przebywanie na urlopie w sytuacji, gdy strona jest świadoma toczącego się w stosunku do niej postępowania przed organem podatkowym, które na dodatek jest w fazie końcowej, nie może prowadzić do przyjęcia braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Mając powyższe na uwadze Sąd, działając na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło