II SA/Kr 1000/05
WyrokWSA w Krakowie2007-06-22
Skład orzekający: Małgorzata Brachel- Ziaja, Barbara Pasternak, Robert Sawuła
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo zastosował art. 29 Prawa wodnego, nakazując przywrócenie stanu poprzedniego stosunków wodnych na gruncie, podczas gdy zmiany te były wynikiem naprawy szkody górniczej i likwidacji tymczasowego rowu odwadniającego, a po uruchomieniu kanalizacji deszczowej teren jest prawidłowo osuszony?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, uznając, że organy administracji nie wyjaśniły w sposób wystarczający wszystkich istotnych okoliczności sprawy. Stwierdzono, że zmiany stosunków wodnych były skutkiem naprawy szkody górniczej i likwidacji tymczasowego rowu, a po uruchomieniu kanalizacji deszczowej teren jest prawidłowo osuszony, co czyni nakaz przywrócenia stanu poprzedniego niezasadnym i nieprawidłowo zastosowanym w oparciu o art. 29 Prawa wodnego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji nakazującej D.M. przywrócenie stosunków wodnych na gruncie poprzez zebranie nawiezionej ziemi i odtworzenie rowu odwadniającego. D.M. twierdziła, że rów został wykonany bez jej zgody w ramach naprawy szkód górniczych, a po uruchomieniu kanalizacji deszczowej teren jest prawidłowo osuszony. Organy administracji uznały, że zasypanie rowu i nadsypanie gruntu stworzyło nienaturalną przeszkodę w odpływie wody, naruszając art. 29 Prawa wodnego.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Burmistrza B. Określono, że zaskarżona decyzja nie może być wykonywana. Zasądzono od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz skarżącej zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Małgorzata Brachel- Ziaja (spr.) Sędziowie: WSA Barbara Pasternak WSA Robert Sawuła Protokolant: Beata Błach po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 22 czerwca 2007 r. sprawy ze skargi D. M. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia [...] czerwca 2005 r. nr [...] w przedmiocie przywrócenia stosunków wodnych na gruncie I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji, II. określa, że zaskarżona decyzja nie może być wykonywana, III. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżącej D. M. kwotę 300 zł. (trzysta złotych), tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzją z dnia [...] czerwca 2005 r. znak [...] wydaną na podstawie art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. Nr 115, poz. 1229 z późniejszymi zmianami) oraz art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. - po rozpatrzeniu odwołania D.M. od decyzji Burmistrza B. z dnia [...] kwietnia 2005 r. Nr[...] nakazującej D.M. przywrócenie stosunków wodnych na gruncie do stanu poprzedniego poprzez zebranie nawiezionej ziemi oraz odtworzenie rowu odwadniającego, biegnącego przez działki o numerach "1" i "2" położonych w obrębie ewidencyjnym B. w celu przywrócenia odpływu wód opadowych z gruntów sąsiednich oraz ustalającej termin odkopania rowu i przywrócenia stosunków wodnych do stanu poprzedniego do 30 dni od daty otrzymania decyzji - Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] utrzymało zaskarżoną decyzję w mocy.
Organ I instancji po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego stwierdził, że zasypanie na działkach D.M. rowu i nadsypanie gruntu stworzyło nienaturalną przeszkodę w odpływie wody zmieniając kierunek jej odpływu powodując zmiany kierunku spływu wód opadowych. Narusza to przepis art. 29 ustawy Prawo wodne, wobec czego należało wydać decyzję nakazującą właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego.
Od powyższej decyzji odwołała się D.M. domagając się jej uchylenia oraz podnosząc, iż jest to decyzja krzywdząca, gdyż nie pozwala na użytkowanie gruntów zgodnie z ich przeznaczeniem. Zarzuciła, że doszło tylko do jednego spotkania na spornym gruncie. W związku z naprawami szkód górniczych na działkach nr "1" i "2" bez jej zgody wykonano rowek w celu osuszenia terenu. Rowek ten zaczyna się na jej działce, następnie biegnie wzdłuż drogi gminnej i kończy się przy przepompowni na działce innego właściciela jako ślepy rowek bezodpływowy. Nie została zakończona rozpoczęta w 1997 r. na zlecenie KWK "B." rekultywacja terenu przy ul. P. w B., a wszystkie prace w 2004 r. wykonywano na mocy ugody z kopalnią i nie zakłócają one stosunków wodnych.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze po zapoznaniu się z materiałem dowodowym zgromadzonym w aktach sprawy uznało, że zaskarżona decyzja jest prawidłowa, a zarzuty zgłoszone w odwołaniu nie zasługują na uwzględnienie. Organ zwrócił uwagę, że dla niniejszej sprawy kluczowe było ustalenie, czy właściciel nieruchomości (D.M.) dokonał zmiany stanu wody na gruncie oraz czy takie ewentualne zmiany szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie. W zależności od ustaleń faktycznych organ orzekający winien nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego na tymże gruncie lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom, bądź też odmówić nakazania właścicielowi podjęcia takich działań.
W dalszej części uzasadnienia Kolegium opisało szczegółowo przebieg postępowania przed organem I instancji. Zwrócono uwagę na rozbieżności w zeznaniach uczestników postępowania odnośnie daty powstania rowu odwadniającego. Kolegium przyjęło, że rów melioracyjny w granicach działek nr: "2", "1", "3", "4", "5" istniał przynajmniej od 1997 r. tj. od czasu naprawy szkody górniczej przez KWK "B.". Potwierdziła to Kompania Węglowa S.A. KWK "B.-S." w piśmie z dnia 4.04.2005r. stwierdzając, że "rów na działkach "1" i "2" został wykonany w trakcie naprawy szkody na działkach pani T.M. i A.T. i miał na celu tymczasowe odprowadzenie wody w czasie realizacji zadania (brak zgody właściciela działek "1" i "2" na jego budowę)". Kolegium nie zgodziło się jednak ze stanowiskiem Kompanii mówiącym o tymczasowości rowu, który funkcjonował w terenie co najmniej 6-7 lat, zwłaszcza, że przeprowadzona naprawa szkody górniczej nie spowodowała wyrównania terenu (w dalszym ciągu teren jest obniżony). Usuwając szkodę górniczą KWK "B" zachowała służebną funkcję tego rowu, który odwadniał teren do końca 2004r. Żadna ze stron niniejszego postępowania nie kwestionuje faktu wykonywania w 2004r. na działkach nr "1" i "2" stanowiących własność D.M. prac polegających na nawiezieniu ziemi i likwidacji rowu odwadniającego. Na mocy ugody zawartej pomiędzy właścicielką wskazanych działek a KW "B." z dnia 17 czerwca 2004r. Nr[...] rów po ułożeniu drenu został zasypany i nadwieziono teren. Uzasadnieniem takiego postępowania było stwierdzenie, iż Gmina B. wykonała kanalizację ul. P. i utrzymywanie rowu stało się bezcelowe. Kolegium przyznało, że kanalizacja odprowadzająca wody opadowe w ul. P. została wykonana, ale swoją rolę zacznie spełniać dopiero po wybudowaniu infrastruktury drogowej (nawierzchnia asfaltowa, krawężniki, studzienki). Po wybudowaniu odpowiednich urządzeń kanalizacja ta będzie mogła również przyjąć wody z nieruchomości przyległych. Oznacza to, że stwierdzenie zawarte w ugodzie zawartej pomiędzy KWK "B." a D.M. o bezcelowości utrzymywania rowu jest nieprawdziwe. Organ odwoławczy podzielił również stanowisko Burmistrza B., że naprawa szkody wyrządzonej ruchem zakładu górniczego następuje poprzez przywrócenie stanu poprzedniego (art. 94 ust. 1 i 2 ustawy Prawo górnicze i geologiczne), a nie poprzez zmianę ukształtowania terenu, która powoduje zmiany kierunku spływu wód opadowych.
Zdaniem Kolegium organ I instancji słusznie uznał, iż ułożona w miejsce rowu rura perforowana nie może pełnić funkcji rowu, ponieważ jest przeznaczona do melioracji gruntów, a nie do odwadniania terenu ze spływu powierzchniowego. Prawidłowo też przyjęto, że nadsypanie gruntu i likwidacja rowu bezsprzecznie powodują zmiany kierunku spływu wód opadowych, bowiem prace te stworzyły nienaturalną przeszkodę w odpływie wody zmieniając kierunek jej odpływu. Takie postępowanie stanowi zmianę stanu wody na gruncie i narusza przepisy art. 29 prawa wodnego. Dlatego też należało nakazać właścicielowi terenu przywrócenie stosunków wodnych na gruncie do stanu poprzedniego w terminie 30 dni od doręczenia decyzji.
Powyższą decyzję zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego D.M. zarzucając jej przyjęcie za podstawę orzekania niepełnego materiału dowodowego i błędnych ustaleń faktycznych i wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz przekazanie sprawy organowi I instancji celem ponownego rozpoznania. Organy administracji niezgodnie z prawdą przyjęły, że przez działki nr "1" i "2" przebiegał rów do stałego ich odwadniania, podczas gdy był to rów tymczasowy wykonany bez zgody skarżącej, a ponadto wykonany rów melioracyjny może przejąć jego funkcje. W ocenie skarżącej obie decyzje zostały wydane na podstawie subiektywnych odczuć jej oponentów - uczestników postępowania, nie są oparte na ustaleniach obiektywnych (pomiarach, opiniach biegłych itp.), które mogłyby jednoznacznie rozstrzygnąć problem. Rozwijając zarzuty skargi D.M. podkreśliła, że w czasie oględzin nie dokonano pomiaru spadku i kierunku spadku terenu - co pozwoliłoby ustalić, czy niwelacja działki spowodowała zmianę kierunku przepływu wody. Skarżąca podkreśliła, że niwelacja miała miejsce również w grudniu a w tym czasie praktycznie nie było opadów, a więc nie można było stwierdzić czy i jak zostały zmienione stosunki wodne na skutek tych prac. Jeżeli organ administracji uważa, że zainstalowana w miejsce rowu rura nie spełni tych samym zadań, które wcześniej spełniał rów, to powinien zasięgnąć fachowej opinii. Tymczasem organy obu instancji oceniły to samodzielnie opierając się wyłącznie na oświadczeniach innych uczestników postępowania (sąsiadów skarżącej). Skarżąca zwróciła uwagę, że od zainstalowania rury nie było większych opadów, a więc stwierdzenia o zmianie kierunku spływu wody na skutek zasypania rowu są gołosłowne. Teren jest osuszony i nie występują kałuże stojącej wody, co oznacza, że rura drenażowa spełnia swoje zadanie. W skardze zarzucono też, że kanalizacja miejska stanowiąca odwodnienie ul. P. powinna funkcjonować, skarżąca nie wie jakich urządzeń brak, żeby kanalizacja działała prawidłowo i nie jest to jej problem.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w [...] w odpowiedzi na skargę wniosło o jej oddalenie i w całości podtrzymało swoje wcześniejsze stanowisko wyrażone w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji.
W piśmie z 27 maja 2007 r. skarżąca podkreśliła, że od 2005 r. uruchomiono infrastrukturę ul. P., a perforowana rura ułożona w rowie przez kopalnię spełnia funkcję odwadniającą tj. odprowadza wodę deszczową. Od czasu wydania zaskarżonej decyzji nie nastąpiły żadne zalania ani podtopienia. Stanowisko to skarżąca podtrzymała na rozprawie w dniu 22 czerwca 2007 r. i oświadczyła, że woda nie stagnuje na terenie jej działki ani też na żadnej z okolicznych działek.
Rozpatrując sprawę Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest uzasadniona. Zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja Burmistrza B. została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy oraz z naruszeniem prawa materialnego.
Art. 29 ust. 1 prawa wodnego zakazuje właścicielowi gruntu zmieniania stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej oraz kierunku odpływu ze źródeł - ze szkodą dla gruntów sąsiednich, jak również odprowadzania wód oraz ścieków na grunty sąsiednie. Ustęp 2 powołanego przepisu nakłada na właściciela obowiązek usunięcia przeszkód oraz zmian w odpływie wody, powstałych na jego gruncie wskutek przypadku lub działania osób trzecich, ze szkodą dla gruntów sąsiednich. Wreszcie ustęp 3 omawianego artykułu upoważnia wójta, burmistrza lub prezydenta miasta do wydania decyzji nakazującej właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom. Wydanie takiej decyzji jest możliwe tylko wówczas, gdy spowodowane przez właściciela gruntu zmiany stanu wody na gruncie szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie.
Powołany przepis został zastosowany w sposób nieprawidłowy. Przede wszystkim trzeba podkreślić, że organy administracji nie wyjaśniły w sposób wystarczający wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności ograniczając się do ustalenia, że rów powstał w 1997 r. i został zasypany w 2004 r. Zdaniem Sądu należało ponadto wyjaśnić kto i dlaczego rów wykopał, z jakich powodów funkcjonował przez tyle lat i w jakich okolicznościach został zlikwidowany.
Działki nr "1" i "2" stanowiące własność skarżącej były pierwotnie użytkowane jako łąka. W wyniku robót górniczych prowadzonych przez KWK "B." grunt obejmujący m. in. wymienione działki ok. 1995 - 1996 r. znalazł się na terenie bezodpływowej niecki i uległ zalaniu, co uniemożliwiało jego eksploatację zgodnie z przeznaczeniem. W 1997r. kopalnia zawarła z właścicielami zalanych działek ugodę, w której zobowiązała się do naprawienia szkody poprzez przywrócenie stanu poprzedniego tj. nawiezienie ziemi na przedmiotowe nieruchomości. Miało to nastąpić do końca 1997 r. Odpis tej ugody znajduje się w aktach administracyjnych
i zawarte w niej stwierdzenia nie powinny budzić wątpliwości. Ugoda nie została wykonana w sposób prawidłowy. W trakcie naprawy szkody na działkach należących do T.M. i A.T. na przełomie 1997 i 1998 r. wykonano na działkach "1" i "2" wbrew woli ich właścicielki rów odwadniający. Skarżąca już w trakcie powstawania rowu protestowała przeciwko jego istnieniu, również w kolejnych latach żądała jego usunięcia i wyrównania powierzchni jej działek z działkami sąsiednimi (pisma skarżącej adresowane do KWK "B." z dnia 24 lutego 1998 r., 3 kwietnia 1998 r., 29 czerwca 1998 r., 12 maja 1999 r., 12lipca 1999 r., 21 lipca 1999 r., 19 lipca 2000 r., 7 listopada 2000 r.). Dopiero w grudniu 2000r. skarżąca otrzymała odpowiedź od "A" S.A. w T., z której wynika, że wykonanie rowu na działkach "1" i "2" spowodowane było koniecznością odprowadzenia wód opadowych do pompowni. Poinformowano skarżącą, że w okresie trzech lat miała być wzdłuż ulicy P. wykonana kanalizacja deszczowa i wówczas rów stałby się zbędny. Ponieważ budowa kanalizacji się opóźnia, zaproponowano skarżącej do czasu jej wykonania położenie rur i przykrycie ich ziemią z równoczesnym nawiezieniem ziemi na pozostałą część działki. Mimo kolejnych pism skarżącej domagającej się zasypania rowu i naprawienia szkody górniczej (z daty 20 marca 2001 r., 29 lipca 2002 r., 29 grudnia 2002 r., 21 stycznia 2004r.) w ciągu kolejnych lat stan na omawianych nieruchomościach nie zmienił się. Dopiero 17 czerwca 2004 r. skarżąca zawarła z KWK "B." ugodę, na mocy której kopalnia zobowiązała się do natychmiastowej likwidacji rowu - który stał się bezcelowy wskutek wykonania kanalizacji deszczowej ul. P. - poprzez ułożenie w dnie rowu rury perforowanej (drenażowej) Ø 200 na całym odcinku rowu z wykonaniem obsypki żwirowej wokół rury oraz do zasypania powierzchni działek ziemią urodzajną i obsianie zasypanego terenu trawą. Przedmiotem niniejszego postępowania są czynności podjęte w wykonaniu tej ugody.
Po chronologicznym przedstawieniu wydarzeń, które miały miejsce na działkach skarżącej w ciągu ostatnich 10 lat staje się oczywiste, że faktyczna zmiana stosunków wodnych nastąpiła w latach 1995 - 1996 r. i była skutkiem obniżenia się terenu w wyniku działalności górniczej KWK "B". Od tego czasu grunty skarżącej i jej sąsiadów były stale podtapiane. Kopalnia nie wywiązała się z zawartej w 1997 r. ugody, nie naprawiła szkody górniczej powstałej na działce D.M., lecz dodatkowo wbrew wcześniejszym ustaleniom i bez jakiejkolwiek podstawy prawnej naruszyła własność skarżącej i wykopała na jej nieruchomości rów. Podczas gdy sąsiednie działki zostały odwodnione, nieruchomość skarżącej wciąż była podmokła i zbierała wodę z innych działek. Wykonanie ugody z 2004 r. stanowiło wyłącznie usunięcie skutków tego bezprawnego działania kopalni i faktycznie oznaczało przywrócenie stanu poprzedniego tj. sprzed szkody górniczej. W ocenie Sądu w takiej sytuacji art. 29 ust. 3 prawa wodnego nie może mieć zastosowania.
Organy obu instancji zakwestionowały stwierdzenie KWK "B." o tymczasowości rowu podkreślając, że funkcjonował on w terenie co najmniej 6 - 7 lat. Jednakże jak wynika z pisma kopalni do skarżącej z dnia 14 grudnia 2000 r. rów ten miał za zadanie odprowadzać wody opadowe do pompowni wyłącznie do czasu uruchomienia kanalizacji deszczowej. Funkcjonował w terenie tak długo, ponieważ budowa kanalizacji się przeciągała. Konsekwencje takiego stanu rzeczy zostały przerzucone na skarżącą, która do czasu uruchomienia kanalizacji pozbawiona była możliwości korzystania ze swojej własności. Skarżąca została postawiona przed faktem dokonanym, mimo starań nie była w stanie zapobiec wykopaniu rowu i nie miała możliwości zmiany stanu swojej działki przed uruchomieniem kanalizacji. Skoro jednak kanalizacja została uruchomiona i wedle oświadczenia skarżącej spełnia rolę odwadniającą, a okoliczne działki nie są podmokłe (za wyjątkiem okresu roztopów), to bezprzedmiotowe jest nakazywanie skarżącej przywrócenie stanu poprzedniego nieruchomości.
Kolegium podkreśliło, że w postępowaniu toczącym się na podstawie powołanego przepisu należy ustalić, czy właściciel spowodował zmiany stanu wody na gruncie i czy te zmiany szkodliwie wpływają na grunty sąsiednie. Ustalenia faktyczne w niniejszej sprawie ograniczono jednak tylko do stwierdzenia, że poprzez zasypanie rowu nastąpiła zmiana stosunków wodnych tj. zmiana kierunku spływu wód opadowych. Nie wyjaśniono, czy zasypanie rowu powoduje szkodę na gruntach sąsiednich, czy likwidacja rowu prowadzi do podtapiania tych gruntów. Okoliczność ta była przedmiotem sporu stron postępowania. Sąsiedzi D.M. twierdzili, że prace podejmowane na jej działce polegające na likwidacji rowu oraz nadwiezieniu ziemi wyrządzają im szkodę. Trzeba jednocześnie podkreślić, że KWK "B." naprawiając szkodę górniczą nie zasypało rowu ziemią, lecz zlikwidowało go poprzez umieszczenie w dnie rowu rury perforowanej (drenażowej) na całym odcinku rowu z wykonaniem obsypki żwirowej wokół rury. Taki sposób działania miał zabezpieczyć odwodnienie terenu pomimo likwidacji rowu. Organy obu instancji nie zbadały, czy taka konstrukcja spełnia funkcję odwadniającą, lecz arbitralnie stwierdziły, że rura perforowana nie spełnia funkcji rowu. Niewyjaśnienie tej istotnej dla sprawy okoliczności stanowi naruszenie art. 7 i 77 k.p.a.
Ponieważ zaskarżona decyzja oraz poprzedzająca ją decyzja organu I instancji zostały wydane z naruszeniem przepisów postępowania, które mogło mieć wpływ na wynik sprawy oraz z naruszeniem przepisów prawa materialnego, obie te decyzje należało uchylić na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 "a" i "c" ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.).
W razie uwzględnienia skargi Sąd w wyroku określa, czy i w jakim zakresie zaskarżony akt lub czynność nie mogą być wykonane, o czym orzeczono w pkt II wyroku na podstawie art. 153 prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 wymienionej wyżej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło