II SA/Kr 1135/13

WyrokWSA w Krakowie2013-12-04

Skład orzekający: Joanna Tuszyńska, Renata Czeluśniak, Krystyna Daniel

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, która w okresie okupacji pełniła funkcję łączniczki i pomagała partyzantom, może zostać uznana za kombatanta w rozumieniu ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, jeśli nie posiadała stopnia wojskowego, nie składała przysięgi i nie działała w zorganizowanej formacji?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że sama współpraca z organizacją podziemną, w tym funkcja łączniczki czy pomoc partyzantom (np. dostarczanie żywności, informacji), nie jest równoznaczna z pełnieniem służby w rozumieniu ustawy o kombatantach. Do przyznania uprawnień kombatanckich wymagane jest formalne członkostwo w zorganizowanej formacji, złożenie przysięgi, posiadanie stopnia wojskowego i podleganie dyscyplinie wojskowej. Również pomoc w ukrywaniu osób, za które groziła kara śmierci, aby mogła być podstawą do przyznania uprawnień, musiała być samodzielnie podjętą decyzją osoby ubiegającej się o status, a nie jedynie pomocą udzielaną przez rodziców.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania A.K. uprawnień kombatanckich przez Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. Organ uznał, że analiza zgromadzonej dokumentacji nie potwierdza, aby skarżąca pełniła zorganizowaną służbę w polskim podziemiu w czasie okupacji, mimo jej zeznań o byciu łączniczką. Po utrzymaniu decyzji w mocy przez organ II instancji, A.K. wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów postępowania i niezastosowanie się do wskazań poprzedniego wyroku WSA. Sąd oddalił skargę, uznając, że materiał dowodowy nie daje podstaw do przyznania uprawnień.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia NSA Joanna Tuszyńska Sędziowie: WSA Renata Czeluśniak WSA Krystyna Daniel (spr.) Protokolant: Katarzyna Zbylut po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 4 grudnia 2013 r. sprawy ze skargi A. K. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w W. z dnia [...]czerwca 2013 r., znak: [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich skargę oddala Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z 20 lutego 2013 r. a podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tj. Dz. U. z 2012 r., poz. 400) odmówił A.K. przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu organ podał, że analiza zgromadzonej w sprawie dokumentacji jednoznacznie pozwala wykluczyć, by do strony miał zastosowania przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Jak wskazał Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 12 sierpnia 1993r. (sygn. akt SA/Wr 243/93) pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych np. zaopatrzeniowych, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności. Organ wskazał, że w trakcie przesłuchania strona oświadczyła że "była tylko łączniczką" i należy odróżnić zwyczajowe nazwanie kogoś "łącznikiem", gdy przenosi okazyjnie informacje dla żołnierzy przebywających w konspiracji od osoby, która jest żołnierzem, pełniącym funkcję łącznika i posiada stopień wojskowy, przynależy do jakiegoś oddziału oraz otrzymuje rozkazy od jasno wskazanego dowódcy. Ponadto strona zeznała, iż nie posiadała stopnia wojskowego, nie składała przysięgi oraz, że nie działała żadnej placówce. Również H.C. słuchana w charakterze świadka podała, że wnioskodawczyni była łączniczką, ale nie wspomina o stopniu posiadanym przez wnioskodawczynię i oddziale do którego należała. Organ podkreślił, że nie kwestionuje, iż strona mogła w jakiś sposób udzielać pomocy żołnierzom oddziałów konspiracyjnych. Jednak tego rodzaju aktywność nie może być utożsamiana z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w rozumieniu przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. A.K. wniosła o ponowne rozpoznanie sprawy. Wskazała, że organ nie zastosował się do wytycznych zawartych w wyroku wojewódzkiego sądu administracyjnego w tej sprawie. Ponadto fakt działania w ugrupowaniu AK potwierdzają zeznania świadków, natomiast biorąc pod uwagę realia wojenne nie wszyscy mieli możliwość złożenia przysięgi i otrzymania stopnia wojskowego. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z 28 czerwca 2013 r., Nr[...] , na podstawie art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 kpa, art. 1 ust. 2 pkt 3 oraz art. 21 ust. 1 i art. 22 ust. 1 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, utrzymał w mocy decyzję własną. W uzasadnieniu organ przytoczył treść art. 22 ust. 1 ustawy o kombatantach. Wskazał, że z treści tego przepisu wynika, że dla uzyskania uprawnień kombatanckich konieczne jest złożenie przez zainteresowaną osobę wniosku, rekomendacji stowarzyszenia kombatanckiego oraz, o ile nie w pierwszej kolejności, poparcie tego wniosku odpowiednimi dowodami. Ograniczenie się wyłącznie do uprawdopodobnienia okoliczności objętych dyspozycją poszczególnych przepisów nie jest wystarczające. Zdaniem Kierownika Urzędu, dowody które przedłożyła strona nie potwierdzają, że w latach okupacji prowadziła działalność kombatancką. Organ wskazał, że zainteresowana do pierwszego wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich przedłożyła oświadczenia świadków: J.L. Z.P. H.T. i M.S. , , życiorys i deklarację członkowską Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych. W dalszym toku postępowania przedłożyła zaświadczenie informujące, że jej ojciec posiadał pole, oświadczenia świadków J.M. i H.C. oraz poinformowała, iż informacje o jej działalności posiada także M.B. . Organ w celu uzyskania dodatkowych informacji przeprowadził dowód z przesłuchania strony i świadków: J.M. , H.C. i M.B. Organ dokonał także przeglądu akt administracyjnych świadków: J.L. Z.P. H.T. i M.S. , a także przesłuchał stronę na okoliczność pełnienia przez nią funkcji łącznika w Armii Krajowej. W jego ocenie, materiał dowodowy nie daje żadnych podstaw do przyjęcia, że A.K. w okresie okupacji pełniła służbę w organizacji konspiracyjnej. Z akt sprawy świadka J.L. za wynika, iż uzyskał on uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w Wojnie Obronnej 1939 r., zgodnie z dołączonym życiorysem, po wrześniu 1939 r. do wyzwolenia pracował na gospodarstwie rolnym, a więc nie pełnił służby w organizacji konspiracyjnej. Świadek Z.P. otrzymał uprawnienia kombatanckie z tytułu uwięzienia w obozach koncentracyjnych w okresie 02.1942-04.1945r., a więc nie mógł posiadać wiedzy w kwestii służby strony w organizacji podziemnej. Oświadczył on, że w domu A.K. ukrywała się jego matka, lecz brak jest na tą okoliczność jakichkolwiek innych dowodów. Ponadto stosownie do treści art. 2 ust. 31 ustawy o kombatantach uprawnienia kombatanckie należne są za dawanie schronienia osobom narodowości żydowskiej lub innym osobom, za których ukrywanie w latach 1939-1945, ze względu na ich narodowość lub działalność na rzecz suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej - groziła kara śmierci. Zdaniem organu, nie można przyjąć by wnioskodawczyni brała jakikolwiek czynny udział w dawaniu schronienia osobie, za której ukrywanie groziła kara śmierci. Nie sposób wyobrazić sobie, jakie działania realizowane przez stronę mogłyby wyczerpywać normatywną przesłankę "dawania schronienia". Co więcej, nie można nawet uznać, by strona mogła przejawić jakikolwiek akt woli w tym kierunku. Z racji bardzo młodego wieku strona nie mogła mieć pełnego obrazu sytuacji, świadomości grożących sankcji, ocenić podejmowanego ryzyka, czy nawet podjąć jakichkolwiek realnych czynności. Trudno zatem ocenić takie zachowanie, jako świadomy akt sprzeciwu wobec okupanta, jako działalność, którą strona podjęła świadomie, ryzykując życiem. Świadkowie H.T. i M.S. posiadają uprawnienia wdów po kombatantach, z życiorysów znajdujących się w aktach administracyjnych ich spraw wynika, że w okresie okupacji nie pełniły służby w konspiracyjnych organizacjach, a więc nie mogą mieć żadnej wiedzy na temat działalności konspiracyjnej strony A.K. w trakcie przesłuchania zeznała, iż nie składała przysięgi, nie posiadała również pseudonimu, a będąc dzieckiem nie miała stopnia wojskowego. Organ zwrócił uwagę, że strona w nadsyłanych pismach powołuje się na służbę w Armii Krajowej, natomiast w trakcie przesłuchania wskazała na Bataliony Chłopskie. W trakcie drugiego przesłuchania zeznała, że działała w Armii Krajowej w oddziale "Ognia", jednak nie miała stopnia wojskowego. Świadek J.M. , który posiada uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w oddziale J.K. ps. "Ogień" w trakcie przesłuchania, zeznał, iż oświadczenie, które złożył w sprawie podyktowała A.K. — on sam nic nie wiedział o jej działalności. Stwierdził, iż w oddziale "Ognia" nie było dzieci. Oświadczenie świadek podpisał, bo "strona go nachodziła". Organ przeprowadził także dowód z przesłuchania dwóch osób wskazanych przez stronę —H.C. i M.B.. M.B. posiada uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w Armii Krajowej. Zeznała, że wnioskodawczynię poznała dopiero po wojnie i nie posiada bezpośredniej wiedzy na temat jej działalności konspiracyjnej. H.C. nie posiada uprawnień kombatanckich. Zeznała iż w czasie wojny nie działała w konspiracji. W trakcie przesłuchania stwierdziła, że A.K. prowadziła działalność dywersyjną, że nie mogła złożyć przysięgi, bo była wtedy dzieckiem. Wątpliwości budzi wiedza świadka odnośnie działań poszczególnych członków oddziału partyzanckiego, w sytuacji, gdy sama nie była jego członkiem. Zdaniem Kierownika Urzędu, zebrany w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do twierdzenia, iż strona pełniła służbę w organizacji konspiracyjnej. Ponadto organ wskazał, że możliwość pełnienia służby wiązała się ściśle z osiągnięciem odpowiedniego wieku. Służba jest sformalizowanym stosunkiem łączącym uczestnika organizacji konspiracyjnej lub niepodległościowej z tą organizacją. Wymagane jest zatem złożenia przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego oraz poddanie rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Natomiast sama współpraca z organizacją podziemną (czy to w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3, czy art. 1 ust. 2 pkt 5) zgodnie z przepisami Ustany o kombatantach i orzecznictwem sądowym: wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 12 kwietnia 2002r. w podobnej sprawie (sygn. akt V SA 796/ 94), wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z 10 kwietnia 2002r. (sygn. akt V SA 2157/01) nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Pełnienie służby w ruchu oporu tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych (np. zaopatrzeniowych), zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w złożeniu przysięgi, podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 12 sierpnia 1993r.; sygn. akt SA/Wr 243/93). Pomaganie partyzantom było działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikiem formacji niepodległościowych a osobą działającą na ich rzecz występuje zasadnicza różnica. W tym drugim przypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana, ani rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. A.K. wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skargę na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych domagając się uchylenia obydwu wydanych w sprawie decyzji oraz zasądzenia kosztów postępowania. Zaskarżonej decyzji zarzuciła: - naruszenie art. 153 ustawy Prawo o postępowaniu przez sądami administracyjnymi w związku z art. 7 i art. 77 kpa polegające na naruszeniu zasady związania organu wskazaniami co do dalszego postępowania w sprawie, wyrażonymi w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z 12 stycznia 2012 r. w sprawie do sygn. akt II SA/Kr 1618/11 poprzez niezastosowanie i nieuwzględnienie wskazań wyrażonych w uzasadnieniu tego wyroku, a konieczności podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz zebrania i rozpatrzenia w sposób wyczerpujący materiału dowodowego; naruszenie to ma istotny wpływ na wynik sprawy, albowiem konieczność uzupełnienia materiału dowodowego winna spowodować uchylenie przez Wojewódzki Sąd Administracyjny decyzji organu administracyjnego, a z kolei uzupełnienie materiału dowodowego w zakresie pozwalającym na stwierdzenie, iż skarżącej przysługują uprawnienia kombatanckie; - naruszenie art. 7 w związku z art. 77 § 1 kpa poprzez niepodjęcie wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy, a także do załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli poprzez niezebranie w sposób wyczerpujący i nierozpatrzenie całego materiału dowodowego, polegające na nieprzeprowadzeniu dowodu z uzupełniających oświadczenia zeznań świadków J.L., Z.P., H.T. i M.S. , , pobieżne odniesienie się do zgromadzonych oświadczeń świadków H.T. , M.S. , H.C. i M.B. a w tym brak zweryfikowania źródła ich wiedzy o działalności A.K. brak ustalenia czy działalność A.K. miała charakter zorganizowany i systematyczny, brak odniesienia do informacji o przydziale do zgrupowania oddziału partyzanckiego "Błyskawica" i jej weryfikacji; - niedokonanie weryfikacji materiału dowodowego w zakresie udzielania przez skarżącą schronienia osobom, za których ukrywanie w latach 1939-1945, ze względu na ich narodowość lub działalność na rzecz suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej - groziła kara śmierci, albowiem takie zachowanie traktowane jest na równi z działalnością kombatancką; - naruszenie art. 80 kpa poprzez dowolną ocenę dowodów, albowiem zebrane dotychczas zeznania wszystkich świadków były spójne, logiczne i wskazywały w sposób jednoznaczny na długotrwałe działanie A.K. w konspiracji; - art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego poprzez odmowę przyznania uprawnień kombatanckich kierując się kryterium młodego wieku, i w związku tym pomocniczym charakterem czynności A.K ; - art. 2 pkt 31 ustawy o kombatantach poprzez odmowę przyznania uprawnień kombatanckich wskutek braku jakiegokolwiek czynnego udziału w dawaniu schronienia osobie, za której ukrywanie groziła kara śmierci, podczas gdy nawet dziecku, którego rodzice udzielili schronienia w/w osobom przysługują z tego tytułu uprawnienia kombatanckie (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z 21.04.2004 r., sygn. II SA/Wr 873/01). W odpowiedzi na skargę, organ wniósł o oddalenie skargi. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył co następuje: Stosownie do art. 1 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, póz. 1270 ze zm.), zwanej dalej w skrócie p.p.s.a., sądy administracyjne powołane są do kontroli działalność administracji publicznej, w tym w zakresie legalności decyzji administracyjnych i stosują środki określone w ustawie (art. 1 i art. 3 p.p.s.a). W ramach swej kognicji sąd bada czy przy wydawaniu zaskarżonego aktu nie doszło do naruszenia prawa materialnego i przepisów postępowania administracyjnego, nie będąc przy tym związanym granicami skargi, stosownie do art. 134 § 1 p.p.s.a. Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Skarżone rozstrzygnięcie wydane zostało w ramach tzw. uznania administracyjnego, co uzasadnia by w pierwszej kolejności dokonać oceny działań podejmowanych przez organ administracyjny w postępowaniu zainicjowanym wnioskiem A.K. o przyznanie je uprawnień kombatanckich jak również prawidłowości zastosowanych przepisów proceduralnych. Wskazać należy, że podstawą do uchylenia zaskarżonej decyzji z uwagi na naruszenie przepisów postępowania jest - stosownie do treści art. 145 § 1 pkt 1 lit c p.p.s.a. - tylko takie ich naruszenie, które mogłoby mieć istotny wpływ na wynik sprawy, natomiast w ocenie Sądu stan faktyczny, na gruncie którego orzekał Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, został ustalony w sprawie prawidłowo. Analiza akt postępowania nie potwierdza bowiem, aby zapadłe w sprawie decyzje wydano w wyniku wadliwie przeprowadzonego postępowania dowodowego, charakteryzującego się brakiem staranności, które miałoby w konsekwencji doprowadzić do wadliwego ustalenia stanu faktycznego sprawy poprzez błędną interpretację zebranych dowodów. Organ prowadzący postępowanie działał zgodnie z zasadą praworządności i na podstawie obowiązujących przepisów prawa. Jak wynika z dokumentów przedłożonych do akt administracyjnych organ w sposób wyczerpujący zgromadził materiał dowodowy i prawidłowo go ocenił, nie naruszając w tym względzie podstawowej zasady postępowania dowodowego, tj. zasady swobodnej oceny dowodów. Ocena zebranych w sprawie dowodów, znalazła swój wyraz w uzasadnieniu skarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji własnej organu. Nie jest zatem zasadny zarzut naruszenia art. 7, 77 § 1 i 80 kpa. Nie zasługuje także na uwzględnienie zarzut naruszenia normy z art. 153 p.p.s.a, zgodnie z którą ocena prawna i wskazania sądu co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd i organ, którego działanie było przedmiotem zaskarżenia. Rozpoznając ponownie wniosek A.K. o przyznanie uprawnień kombatanckich organ kierował się bowiem wskazaniami zawartymi w wyroku WSA w Krakowie z 12 stycznia 2012 r. (sygn. akt II SA/Kr 1618/11) i będąc związanym wyrażonym w ww. wyroku poglądem, zgodnie z którym: kryterium wieku przy przyznawaniu statusu kombatanta nie ma znaczenia normatywnego tj. fakt nieukończenia 16 lat przez wnioskodawcę nie może być uznawany za wystarczający i stanowić podstawy odmowy uznania danej działalności za kombatancką bądź równorzędną z kombatancką Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przy ponownym rozpoznaniu sprawy zweryfikował dotychczas zebrany materiał dowodowy, uzupełniając go celem ustalenia czy A.K. pełniła służbę polegającą o jakiej mowa w art. 1 ust. 1 pkt 3 tj . w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. W tym celu organ dodatkowo przesłuchał wnioskowanych przez skarżącą świadków :J.M. H.C. i M.B. jednakże z ich zeznań w żaden sposób wywieść, że A.K. pełniła jakąkolwiek służbę w tym polegającą na wykonywaniu wyłącznie funkcji usługowych. Jak bowiem wynika z zeznań złożonych w dniu 23.04. 2013 r. przez J.M. który służył w oddziale J.K. "Ognia" i który posiada uprawnienia kombatanckie – nie wie on nic o działalności A.K. w oddziale "Ognia". Nadto wskazał, że w oddziale tym nie było dzieci. Z zeznań M.B. która posiada uprawnienia kombatanckie i która pełniła służbę w AK wynika, że A.K. poznała dopiero w 1945 r. a zatem nie posiada bezpośredniej wiedzy o działaniach skarżącej w czasie wojny, natomiast. AC. , która nie posiada uprawnień kombatanckich, sama nie działała w konspiracji, ale wskazuje, że A.K. "udzielała się w konspiracji i jako dziecko przekazywała informacje partyzantom, przecinała kable i przynosiła informacje od partyzantów. Sama A.K. przesłuchiwana w dniu 4 czerwca 2012 r. oświadczyła, że nie miała pseudonimu, nie była i nie działała w żadnej placówce , nie miała stopnia wojskowego, ale działała jako łączniczka oddziału Błyskawica , którego dowódca był J.K. , pseudonim "Ogień". Przesłuchiwana ponownie w dniu 23 kwietnia 2013 r. powtórzyła, że nie miała stopnia wojskowego ale "współpracowała" z Batalionami Chłopskimi jako łączniczka. Oceniając dwukrotnie cały materiał dowodowy, po jego uzupełnieniu organ - zdaniem Sądu - prawidłowo przyjął, że zebrane sprawie dowody i ich analiza nie pozwalają na uznanie, że A.K. urodzona w [...] 1936 r. mimo bardzo młodego wieku pełniła służbę o jakiej mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z 24. 01. 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2012 r. nr 400.) Przy czym organ nie kwestionuje, że w okresie pomiędzy 1943 i 1945 r. Skarżąca dostarczała informacji partyzantom działającym w formacjach AK lub BCH, co jednak nie pozwala przyjąć, iż działanie to miało charakter służby tzn. było działalnością sformalizowaną wiążącą się z działalnością w strukturach formacji podziemnych. Działanie polegające na donoszeniu jedzenia partyzantom, przenoszenie gazetek czy informacji zasługuje na uznanie , ale nie jest równoznaczne z pełnieniem służby. Także fakt, iż rodzice Skarżącej i jej brat udzielali pomocy partyzantom nie ma znaczenia dla przyznania jej uprawnień kombatanckich. Zebrany w sprawie materiał dowodowy nie pozwala także przyjąć, że A.K. spełnia warunki wskazane w przepisie art. 2 pkt pkt 31 ustawy o kombatantach, zgodnie z którym za działalność równoznaczną z działalnością kombatancką uznaje się dawanie schronienia osobom narodowości żydowskiej lub innym osobom, za których ukrywanie w latach 1939-1945 groziła kara śmierci. Co prawda A.K, przesłuchiwana w dniu 4. 06. 2012 r. trybie art. 86 kpa wskazała, że ukrywała przez okres 7- 8 miesięcy w swoim gospodarstwie H.P. to trudno przyjąć, że to A.K. podjęła samodzielnie decyzję o udzieleniu schronienia H.P. Także z oświadczenia złożonego 24. 06. 1995 r. przez syna H.P. –Z.P. - wynika, że to rodzice Skarżącej: A. i B.G. ukrywali jego matkę w 1944 r. A zatem to rodzice A.K. udzielali pomocy przez 7-8 miesięcy osobie pochodzenia żydowskiego, natomiast A.K. , która była osobą małoletnią - mającą lat 8 i podlegającą władzy rodzicielskiej - nie mogła samodzielnie podejmować świadomych decyzji dotyczących udzielenia schronienia. W konsekwencji to rodzice A.K. – gdyby żyli – mogliby się starać o uprawnienia kombatanckie z tego tytułu. Z samego faktu, że Skarżąca jako mała dziewczynka narażona była na niebezpieczeństwo i mogła być świadoma niebezpieczeństwa związanego z ukrywaniem H.P. nie można wywodzić, że to ona dawała schronienie ww. osobie (por. wyrok NSA z 19. 04. 2002 r. sygn. akt V SA 2223/01, wyrok WSA w W-wie z 3 .11. 2009 r. sygn.. akt V SA/.Wa 315/09). Przesłanki dawania schronienia osobie pochodzenia żydowskiego nie wypełnia dostarczanie żywności osobom ukrywanym przez rodziców. Działalność taka miała charakter pomocniczy i nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. W tej sytuacji należy stwierdzić, że zaskarżona decyzja Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych została wydana bez naruszenia przepisów postępowania administracyjnego. Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, na podstawie art. 151 ustawy z 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012, poz. 270 ze zm.), orzekł jak w sentencji.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło