II SA/Kr 1175/16
WyrokWSA w Krakowie2017-03-21
Skład orzekający: Mirosław Bator, Iwona Niżnik-Dobosz, Anna Szkodzińska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy decyzja o wymierzeniu kary pieniężnej za usunięcie drzewa, wydana na podstawie przepisów, które następnie zostały uznane za niekonstytucyjne, a następnie zmienione, może zostać utrzymana w mocy, jeśli organ nie zbadał wszystkich istotnych okoliczności faktycznych i prawnych?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję organu I instancji oraz umorzył postępowanie administracyjne, uznając, że organy naruszyły przepisy postępowania (art. 7, 77 § 1 k.p.a.) poprzez niedostateczne wyjaśnienie wszystkich istotnych okoliczności sprawy, w tym dotyczących odpowiedzialności skarżącej oraz okoliczności usunięcia drzewa. Dodatkowo, sąd wskazał, że na dzień wydania wyroku, w związku ze zmianą przepisów ustawy o ochronie przyrody, postępowanie stało się bezprzedmiotowe, ponieważ usunięcie drzewa w okolicznościach faktycznych sprawy nie wymagało zezwolenia, a tym samym nie mogło stanowić podstawy do nałożenia kary pieniężnej.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wymierzenia B.K. administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia. Po uchyleniu poprzednich decyzji przez WSA, organ I instancji ponownie wydał decyzję o karze, którą utrzymało w mocy Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Skarżąca zarzuciła organom naruszenie przepisów postępowania, w tym dowolną ocenę materiału dowodowego i niewyczerpujące zebranie dowodów. WSA uznał skargę za zasadną, uchylając zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję oraz umarzając postępowanie.Rozstrzygnięcie
Uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji i umarza postępowanie administracyjne.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Mirosław Bator Sędziowie: WSA Iwona Niżnik-Dobosz (spr.) NSA Anna Szkodzińska Protokolant: st.sekr. sąd. Beata Stefańczyk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 7 marca 2017 r. sprawy ze skargi B. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia 11 lipca 2016 r. znak: [...] w przedmiocie wymierzenia kary pieniężnej za usunięcie drzew I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji i umarza postępowanie administracyjne; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżącej B. K. kwotę 2.400 zł ( słownie: dwa tysiące czterysta złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzją z dnia 11 lipca 2016 r. (znak: [....] ) na podstawie:
- art. 88 ust. 1 pkt 2 w zw. z art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (tekst jedn. Dz. U. z 2015 r., poz. 1651 z późn. zm. – dalej jako: u.o.p.) oraz
- art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 23 z późn. zm. – dalej jako: k.p.a.),
po rozpatrzeniu odwołania złożonego przez B.K. , reprezentowaną przez adw. P.M. , od decyzji Prezydenta Miasta K. z dnia 27 kwietnia 2016 r. (znak: [....] ), orzekającej o wymierzeniu odwołującej się administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie 1 szt. drzewa, gatunek lipa drobnolistna, z dz. nr [....] obr. [....] , jedn. ewid. [....], bez wymaganego zezwolenia, w wysokości 105 261,74 zł, utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Decyzją z dnia 27 kwietnia 2016 r. (znak: ....) Prezydent Miasta K. orzekł o wymierzeniu B.K. administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie 1 szt. drzewa, gatunek lipa drobnolistna, z dz. nr [....] obr. [....] , jedn. ewid. [....] , bez wymaganego zezwolenia, w wysokości 105 261,74 zł.
W uzasadnieniu decyzji obszernie przedstawiono przebieg postępowania w sprawie, powołano obowiązujące w tym przedmiocie przepisy ustawy o ochronie przyrody i dokonano ich wyjaśnienia, dokonano również oceny materiału dowodowego zebranego w sprawie. Wyjaśniono, iż przedmiotowa sprawa była już uprzednio przedmiotem rozpoznania organu I instancji, a mianowicie Prezydent Miasta K. decyzją z dnia 17 grudnia 2013 r. (znak: .....) wymierzył B.K. administracyjną karę pieniężną za usunięcie 1 szt. drzewa, gatunek lipa, z dz. nr [....] obr. [....], bez wymaganego zezwolenia, w wysokości 157 892 zł. Organ wskazał, że wcześniej również rozpatrywano przedmiotową sprawę decyzją Prezydenta Miasta K. z dnia 9 maja 2013 r. (znak: .....), która została jednak uchylona decyzją Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. z dnia 5 sierpnia 2013 r. (znak: .....) i przekazana organowi I instancji do ponownego rozpatrzenia. Organ podał, że decyzja z dnia 17 grudnia 2013 r. została utrzymana w mocy przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzją z dnia 15 kwietnia 2014 r. (znak: ......), a następnie wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 28 listopada 2014 r. (sygn. akt: II SA/Kr 973/14), obie decyzje zostały uchylone przez Sąd, w następstwie czego sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Sąd wskazał, iż Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z dnia z dnia 1 lipca 2014 r. (sygn. akt SK 6/12) orzekł, iż ówcześnie obowiązujące art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p. przez to, że nakładają obowiązek nałożenia przez właściwy organ administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia w sztywno określonej wysokości bez względu na okoliczność takiego czynu, nie są zgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził w uzasadnieniu, iż wprawdzie art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 u.o.p. miały utracić moc obowiązywania z upływem 18 miesięcy od daty ogłoszenia wyroku Trybunału Konstytucyjnego, to jednak sąd w składzie rozpoznającym sprawę uznał, że sama okoliczność przesądzenia przez Trybunał niekonstytucyjności przepisu art. 89 ust 1 u.o.p. przesądziła, iż zaskarżone decyzje należało uznać za wadliwe. Podkreślono, iż co do art. 89 ust. 1 u.o.p. Trybunał stwierdził, iż niekonstytucyjność dotyczy sztywnej wysokości tej kary bez uwzględnienia okoliczności w jakiej ewentualny delikt administracyjny został popełniony, tj. jakie były okoliczności wycięcia przedmiotowego drzewa. Sąd zaznaczył przy tym, że w kontrolowanej sprawie spór dotyczył tych wszystkich okoliczności, ponieważ skarżąca nie tylko kwestionowała swoją odpowiedzialność, ale także wskazywała na spór z pozostałymi współwłaścicielami działki, sporne przy tym były takie dane, jak to czy wycięcie nastąpiło za jej wiedzą, czy godziła się na to, czy wyraziła zgodę, a nawet wyraźnie zleciła wycięcie. Jednak wszystkich tych okoliczności organy nie zbadały i nie uwzględniły przy wymierzeniu kary administracyjnej, ograniczając się do zastosowania "sztywnej kary" oraz domniemania, iż karę taką ponosi zawsze właściciel posesji, na której wycięte drzewo się znajdowało, co w kontekście wskazanego wyroku Trybunału Konstytucyjnego oraz występującej w sprawie współwłasności działki i sporu współwłaścicieli należało, w ocenie Sądu, uznać za wadę dyskwalifikującą decyzje organów obu instancji. Dodatkowo, w ocenie Sądu, zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji, naruszyły przepisy postępowania, tj. art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a. w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy, w zakresie niedostatecznego wyjaśnienia wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności. Zdaniem Sądu miało to wpływ nie tylko, na wysokość kary, która powinna być w oparciu o nie miarkowana, ale także dla przypisania samej odpowiedzialności skarżącej w związku z nieprzeprowadzeniem wszystkich wnioskowanych dowodów, czy nawet nie wypowiedzeniem się co do wniosków dowodowych skarżącej, które mogły mieć znaczenie dla spornych okoliczności, tj. data wycięcia drzewa, okoliczności wycięcia – za wiedzą, czy godzeniem się skarżącej lub innych współwłaścicieli, czy wyraźną zgodą lub zleceniem wycięcia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie stwierdził również, iż we wskazanych okolicznościach sprawy przypisanie skarżącej odpowiedzialności za wycięcie drzewa było przedwczesne i niewystarczająco wykazane, gdyż ww. wadliwość postępowania dowodowego czyniła jego ustalenia dowolne, a niewyczerpujące i była również naruszeniem zasady zaufania do władzy publicznej, określonej w art. 8 k.p.a. Sąd podkreślił, że organ II instancji nie odniósł się zarówno do wniosków dowodowych zawartych w odwołaniu, nie przeprowadził żadnych dodatkowych wnioskowanych dowodów, ale także nie odniósł się do zarzutów zawartych w odwołaniu, ograniczając się do wykładni uchylonych przez Trybunał Konstytucyjny przepisów, wprowadzających bardzo sztywne domniemania i w oparciu o to powielił jedynie wyniki i oceny dowodów wskazane przez organ I instancji, co naruszało także zasadę dwuinstancyjności wyrażoną w art. 15 k.p.a.
Po ponownym przeanalizowaniu sprawy i przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego w pozostałym zakresie organ I instancji wydał ww. decyzję z dnia 27 kwietnia 2016 r. W toku postępowania wykonał zalecenia zawarte w treści ww. wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie i przesłuchał świadków A.D. , i inni .... Oraz W.C. , strażnika miejskiego interweniującego w dniu 2 kwietnia 2012 r. na terenie nieruchomości, na której znajdowało się wycięte drzewo, a także umożliwił wypowiedzenie się co do okoliczności stronie, tj. B.K.
Odwołanie od ww. decyzji z dnia 27 kwietnia 2016 r. złożyła B.K. , zarzucając organowi naruszenie przepisów art. 7, art. 75 § 1, art. 76 § 1, art. 77 § 1 i 2, art. 80 k.p.a., przejawiające się w bezpodstawnym przypisaniu odwołującej się odpowiedzialności za usunięcie drzewa oraz art. 8, art. 61 § 4 w zw. z art. 28 k.p.a. w zw. z art. 88 ust. 2 i art. 88 ust. 1 oraz art. 89 ust. 1 u.o.p. Zarzucono m.in. błędne ustalenie, że wycięte drzewo było w dobrym stanie fitosanitarnym, co skutkowało niezastosowaniem przepisów art. 89 ust. 6-7 u.o.p. Wskazano również na błędne ustalenie tego, że S.K. nie mógł zlecić wycięcia drzewa, gdyż to on podejmował wszystkie decyzje dotyczące nieruchomości. Zarzucono nieustalenie kiedy doszło do wycięcia drzewa, stanu zdrowia S.K. oraz możliwości podejmowania przez niego decyzji co do zarządu nieruchomością, niewezwanie do postępowania w charakterze strony pozostałych współwłaścicieli nieruchomości, na której stało drzewo, tj. W.K. , B.D. oraz Z.P. Ponadto zarzucono nierówne traktowanie B.K. w stosunku do innych współwłaścicieli oraz brak pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej, poprzez wydawanie decyzji wymierzających kary dla B.K. Zdaniem odwołującej, naruszono również art. 88 ust. 1 u.o.p. poprzez oparcie odpowiedzialności na współwłasności małżeńskiej pomiędzy B.K. a S.K. Dodatkowo zarzucono naruszenie art. 89 ust. 1 u.o.p., poprzez błędne obliczenie wysokości kary pieniężnej. Mając na uwadze powyższe wniesiono o uchylenie zaskarżonej decyzji i umorzenie postępowania w przedmiotowej sprawie, względnie o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze, po rozpatrzeniu odwołania i analizie akt sprawy wskazało, że w jego ocenie zarzuty odwołania należało uznać za bezzasadne. Zdaniem organu odwoławczego, postępowanie wyjaśniające zostało przeprowadzone w niniejszej sprawie prawidłowo, a poczynione w jego toku ustalenia bezspornie pozwalały na przypisanie B.K. odpowiedzialności za nielegalne usunięcie 1 szt. drzewa, gatunek lipa, z dz. nr [....] obr. [....] . Organ odwoławczy podał, że w rozpatrywanej sprawie zastosowanie znajdują art. 88 ust. 1 i 2 oraz art. 89 ust. 1 u.o.p., a następnie przytoczył ich treść. Jednocześnie organ II instancji zaznaczył, że ustawą z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2015 r., poz. 1045) wprowadzono zmiany w ustawie mające na celu wypełnienie wskazań wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 1 lipca 2014 r. (sygn. akt SK 6/12) i w myśl art. 53 ust. 3 ww. ustawy do postępowań w sprawach, o których mowa w art. 88 i art. 89 u.o.p. w art. 29, w brzmieniu dotychczasowym, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie art. 29 pkt 11 w zakresie art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 29, stosuje się przepisy dotychczasowe, chyba że kara pieniężna wymierzona na podstawie przepisów ustawy zmienianej w art. 29, w brzmieniu nadanym niniejszą ustawą, byłaby względniejsza. Organ odwoławczy podkreślił, że również w orzecznictwie sądowoadministracyjnym wskazuje się, iż późniejsza zmiana przepisów, w tym dotyczących kary, ma taki wpływ na jej rozmiar, że nowe przepisy mogą mieć zastosowanie, o ile są dla sprawcy względniejsze. Tym samym organ odwoławczy wskazał, że ponieważ zmieniły się zasady naliczania administracyjnej kary pieniężnej, a naliczona kara na gruncie poprzedniej regulacji wynosiła kwotę 157 892,61 zł, natomiast na gruncie nowych przepisów mogłaby wynieść kwotę 105 261,74 zł, to należało odpowiednio zastosować przepisy znowelizowanej ustawy. Ponadto Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. podniosło, że w przedmiotowej sprawie należało ustalić, czy organ I instancji prawidłowo ustalił krąg stron postępowania, stosownie do treści art. 28 k.p.a. Organ odwoławczy podkreślił przy tym, że przed nowelizacją ustawa o ochronie przyrody nie wskazywała, komu wymierza się administracyjną karę pieniężną, zaś w orzecznictwie sądów administracyjnych dominował pogląd, że podmiotem mającym interes prawny w sprawie wymierzenia kary pieniężnej decyzją administracyjną, a więc stroną postępowania był wyłącznie ten podmiot, który dopuścił się czynu, za który ustawodawca przewidział tę karę, nie zaś inny podmiot np. ten, na którego gruncie rosły drzewa lub który zawiadomił organ o wycięciu drzew i domagał się zastosowania kary wobec innego podmiotu. Organ odwoławczy wskazał jednak, że wprowadzony ustawą z dnia 25 czerwca 2015 r. przepis art. 88 ust. 2 u.o.p. doregulował tę kwestię określając, że administracyjna kara pieniężna jest nakładana na posiadacza nieruchomości albo właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 k.c. albo na inny podmiot, jeżeli działał bez zgody posiadacza nieruchomości. Niemniej jednak organ II instancji nadmienił, że w orzecznictwie sądów administracyjnych przyjmuje się, iż wymierzenie kary pieniężnej za usunięcie drzew bez zezwolenia należy do kategorii tzw. deliktów administracyjnych, co oznacza, że jest ona wymierzana w razie zaistnienia takiego stanu faktycznego, z jakim ustawa wiąże odpowiedzialność deliktową. Organ administracji dokonuje jedynie stwierdzenia faktów i jeżeli ustali naruszenie prawa oraz podmiot, który naruszenia tego się dopuścił, ma obowiązek zastosować ściśle określone sankcje. Tym samym postępowanie administracyjne w sprawie nałożenia administracyjnej kary pieniężnej za wycięcie drzew bez zezwolenia jest zawsze postępowaniem wszczynanym przez właściwy organ z urzędu, a jedyną stroną postępowania administracyjnego w takiej sprawie, jest jedynie podmiot, na który organ w decyzji nakłada obowiązek uiszczenia kary pieniężnej. Tylko bowiem w stosunku do tego podmiotu wywieść można obowiązek (uiszczenia kary) mający swe źródło w materialnym prawie administracyjnym (art. 88 u.o.p.), tj. tylko ten podmiot ma interes prawny w rozstrzygnięciu sprawy, nie ma go zaś podmiot, który powiadomił właściwy organ o fakcie dopuszczenia się przez skarżącego deliktu administracyjnego, jako że nie istnieje żadna norma prawa administracyjnego, która wpływałaby na zakres jego praw lub obowiązków związanych z postępowaniem w sprawie nałożenia kary.
Mając na uwadze powyższe organ odwoławczy wskazał, że w przedmiotowej sprawie, w dacie wszczęcia postępowania, współwłaścicielem nieruchomości ozn. jako dz. nr [....], obr. [....] jedn. ewid. [....] przy ul. [....] w K. była B.K. Organ odwoławczy podał bowiem, że w toku postępowania ustalono, że wszyscy współwłaściciele byli uprawnieni do wystąpienia z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzewa, tj. lipy położonej na przedmiotowej nieruchomości, o najmniejszym promieniu pniaka wynoszącym 26,9 cm, a obwodzie na wysokości ścięcia wynoszącym 169 cm. Zdaniem organu II instancji, z punktu widzenia niniejszego postępowania prawnie irrelewantny pozostawał fakt, iż B.K. zbyła swój udział we współwłasności nieruchomości. Jednocześnie organ odwoławczy podzielił pogląd organu I instancji, iż brak było jakichkolwiek dowodów, że drzewo zostało usunięte przez W.K. , P.D. , B.D. czy też Z.P. , tj. ówczesnych współwłaścicieli nieruchomości, co potwierdzały również zeznania świadków, które w ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. należało uznać za wiarygodne i mogące stanowić dowód w niniejszej sprawie. Organ odwoławczy podkreślił, że wskazane powyżej osoby wraz z B.K. oraz S.K. wnioskowały już w 2007 r. o wycięcie 5 szt. drzew z nieruchomości przy ul. [....] w K. , jednakże wówczas organ I instancji zezwolił jedynie na wycięcie 3 szt. drzew ozdobnych (decyzja z dnia 17 maja 2007 r., znak: [....] ), natomiast nie wydał zezwolenia w odniesieniu do 2 szt. drzew, w tym do wyciętej w 2012 r. lipy drobnolistnej, w stosunku do której toczy się przedmiotowe postępowanie. Zdaniem organu II instancji, należało się zatem oprzeć na treści zeznań P.D. złożonych w dniu 2 kwietnia 2012 r., iż to na zlecenie B.K. dokonano wycięcia przedmiotowego drzewa, z uwagi na fakt, iż to ona zamieszkuje najbliżej wyciętego drzewa. W ocenie organu odwoławczego, późniejsze zeznania w tym zakresie uznać należało za mniej wiarygodne z uwagi na znaczny upływ czasu oraz fakt, że B.D. i P.D. nabyli od B.K. jej udział w przedmiotowej nieruchomości. Ponadto zdaniem organu II instancji za wiarygodne należało również uznać zeznania świadka – funkcjonariusza Straży Miejskiej w K. , W.C. , który ustalił w dniu 2 kwietnia 2012 r., że na terenie nieruchomości przed posesją ul. [....] leżały 4 bale z jednego drzewa i pocięte konary, bale miały długość 2,4 m, 2,1 m, 2,3 m, i 1,3 m, a największy z nich miał średnicę ok 50 cm. Stosownie do złożonych zeznać W.C. dokonał zmierzania średnicy pnia po drzewie w największym i najmniejszym miejscu i ustalił jego wymiary na 85 cm i 65 cm. Ponadto przeprowadził on rozmowę z właścicielką posesji, B.K. , która oświadczyła, że posiada zezwolenie na wycięcie 3 drzew, ale w momencie rozmowy nie wiedziała, gdzie ma dokumenty i poinformowała, że dostarczy je do komendy Straży Miejskiej. W.C. zeznał, iż B.K. wskazała miejsce wycięcia drzewa (działka obok posesji [....] i [....] ok. 20 m od ogrodzenia w stronę ul. [....] przed starą stodołą, dz. nr [....] obr. [....] ). Dodatkowo sporządzona została szczegółowa dokumentacja fotograficzna, z której wynika, iż drzewo zostało ścięte 2 kwietnia 2016 r. lub niedługo przed tym dniem, o czym świadczyły widoczne świeże ślady dokonywanych w obrębie drzewa prac. Organ odwoławczy wskazał, że na mapie w ewidencji oraz na zdjęciach z systemu Google Street View widoczne było przedmiotowe drzewo w okresie sprzed jego wycięcia, zaś sam fakt jego wycięcia nie był w trakcie postępowania kwestionowany przez żadną ze stron, w związku z czym nie było potrzeby prowadzenia na tę okoliczność dodatkowego postępowania wyjaśniającego. Organ II instancji dodał, że nie był również kwestionowany wiek oraz rodzaj wyciętego drzewa. Zdaniem organu odwoławczego treść zeznań W.C. z dnia 1 kwietnia 2016 r., potwierdzała wcześniej odnotowane przez niego spostrzeżenia z dnia 2 kwietnia 2012 r., w tym w szczególności fakt, że na skutek jego interwencji osoba, która zamieszkiwała posesję, przy której wycięto drzewa, oświadczyła, że posiada zezwolenie na jego wycięcie. Niemniej jednak, w ocenie organu odwoławczego, późniejsze wyjaśnienia B.K. nie mogły zostać uznane za wiarygodne wobec jej zachowania, a mianowicie skoro drzewo zostało wycięte przed jej posesją i wiedziała ona dokładnie, które z drzew zostało ścięte, to zdaniem organu B.K. nie zawiadomiła właściwych organów o wycięciu drzewa i nie zgłosiła tego faktu ani Policji, ani też Straży Miejskiej. Nadto oświadczyła funkcjonariuszowi Straży Miejskiej, iż posiada w tym zakresie zezwolenie, co w ocenie organu II instancji, czyniło ją główną sprawczynią tego zdarzenia. Organ odwoławczy podkreślił przy tym, że gdyby nawet przyjąć, że tak nie było, to sama strona w wyjaśnieniach złożonych w dniu 1 kwietnia 2016 r. przed organem I instancji oświadczyła, iż przedmiotowe drzewo po jego wycięciu zostało pocięte i przeznaczone przez nią na opał, gdyż nie miała na węgiel, nie miała na nic po śmierci męża – S.K. , który zmarł w dniu 19 marca 2012 r.
Organ odwoławczy wskazał przy tym, że odpowiedzialność za usunięcie drzew bez zezwolenia ma charakter obiektywny, jest oderwana od winy sprawcy, a do jej poniesienia wystarczy samo wykazanie związku przyczynowego między działaniem określonego podmiotu a usunięciem drzew. Zdaniem organu II instancji, jest to o tyle istotne, że w innym przypadku posiadacz nieruchomości ponosiłby odpowiedzialność nawet w sytuacji, gdy usunięcie drzew lub krzewów było dokonane na skutek wykroczenia lub przestępstwa popełnionego przez osobę trzecią, o której działaniu posiadacz nieruchomości nie wiedział i za którą nie ponosi odpowiedzialności. Powołując się na orzecznictwo sądów administracyjnych organ odwoławczy zaznaczył, że dla odpowiedzialności administracyjnej za nielegalne usunięcie drzew nie jest konieczne stwierdzenie osobistego działania posiadacza nieruchomości, co oznacza, że administracyjna kara pieniężna o jakiej mowa w art. 88 ust. 1 pkt 2 u.o.p. może być wymierzona posiadaczowi nieruchomości zarówno wówczas, kiedy dokonał on wycięcia tych drzew osobiście, jak i wtedy kiedy zlecił wykonanie tej czynności komu innemu, przy czym warunkiem uznania w takiej sytuacji odpowiedzialności posiadacza nieruchomości jest ustalenie, że co najmniej wiedział on o usuwaniu drzew z jego nieruchomości i na to działanie się godził. W ocenie organu odwoławczego, w zaistniałym stanie faktycznym można było odpowiednio zakwalifikować działanie B.K. , jako godzenie się na zaistniały stan faktyczny, tj. wycinkę drzewa lipy drobnolistnej w terenu dz. nr [....] obr. [....] . Organ podkreślił bowiem, że mimo, iż nie była ona jedyną właścicielką nieruchomości, to jednak jej dom znajdował się w bliskiej odległości od wyciętej lipy, a z zeznań świadka W.C. jednoznacznie wynikało, iż miała ona wiedzę o wycięciu drzewa (wskazanie pnia ściętego drzewa) i godziła się na to (oświadczenie o posiadaniu zezwolenia). Jednocześnie w ocenie organu odwoławczego w przedmiotowej sprawie nie zaistniały przesłanki do wyłączenia takiej odpowiedzialności B.K. , tj. nie wykazano, że usunięcie drzew i krzewów nastąpiło bez wiedzy lub zgody posiadacza nieruchomości oraz w taki sposób, że działaniu temu nie mógł on zapobiec. Zdaniem organu odwoławczego, istotne znaczenie mają początkowe ustalenia dokonywane przez organ I instancji, które z uwagi na krótki okres czasu od chwili usunięcia drzew obrazowały najbardziej zbliżony do rzeczywistości przebieg i okoliczności samego zdarzenia. Stąd też w ocenie organu odwoławczego początkowe wyjaśnienia strony należało uznać za wiarygodne, natomiast późniejszym wersjom zdarzenia, przedstawianym przez B.K. należało odmówić wiarygodności, gdyż strona w odwołaniu z dnia 28 maja 2013 r. podnosiła, że drzewo zostało ścięte ok. 2007 r., natomiast obecnie przedstawiała wersję zlecenia wycięcia drzewa w 2012 r. przez zmarłego w dniu 19 marca 2012 r., małżonka S.K. W ocenie organu odwoławczego, podawane w późniejszych pismach i oświadczeniach do protokołu wersje zdarzeń nie mogły zostać uznane za wiarygodne i jako takim, należało im odmówić wiarygodności. Organ II instancji nadmienił również, że gdyby nawet ścięcie drzewa bez wymaganego prawem zezwolenia dokonano na zlecenie S.K. , to na stronie ciążył taki sam obowiązek zgłoszenia tego faktu właściwym organom, czego jednak nie uczyniono. W ocenie organu odwoławczego, prawidłowo ustalono zatem osobę zobowiązaną w decyzji administracyjnej dotyczącej nałożenia kary pieniężnej za wycięcie drzewa bez zezwolenia.
W odniesieniu do pozostałych zarzutów odwołania organ odwoławczy uznał, że organ I instancji w sposób prawidłowy ustalił termin, w którym dokonano wycięcia drzewa, lipy drobnolistnej, tj. najpóźniej w dniu 2 kwietnia 2012 r. w czasie, gdy współwłaściciel nieruchomości, który zgłosił wycięcie drzewa w dniu 2 kwietnia 2012 r., przebywał na urlopie od dnia 18 marca 2012 r. do dnia 1 kwietnia 2012 r. Z kolei w odniesieniu do stanu fitosanitarnego drzewa, który uzasadniałby zastosowanie art. 89 ust. 6-7 u.o.p., zdaniem organu odwoławczego brak było podstaw do przyjęcia, ze drzewo znajdowało się w złym stanie fitosanitarnym. Organ podkreślił, że przedmiotowa lipa musiałaby być obumarła albo nierokująca szansy na przeżycie, złomem lub wywrotem, czego w niniejszej sprawie nie stwierdzono, a wręcz przeciwnie, w wydanej w 2007 r. decyzji administracyjnej odmówiono wycięcia tego drzewa z uwagi na jego żywotność, brak zachwianej statyki, prawidłowe rozwinięcie, brak śladów chorobowych. W ocenie organu odwoławczego, nie zaszły również żadne okoliczności uzasadnione stanem wyższej konieczności, strona w treści odwołania nie przedstawiła żadnych dowodów na wnioskowane okoliczności, a zatem organ odwoławczy rozpatrując zebrane w toku sprawy dowody uznał, że nie naruszono art. 89 ust. 6-7 u.o.p.
Skargę ww. decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wniosła B.K. , domagając się uwzględnienia skargi i uchylenia zaskarżonej decyzji w całości, a także poprzedzającej ją decyzji organu I instancji, jak również zasądzenie na rzecz skarżącej kasacyjnie kosztów postępowania według norm przepisanych.
Zaskarżonej decyzji skarżąca zarzuciła naruszenie:
1. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie art. 7, art. 75 § 1, art. 76 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a., polegające na dowolnej ocenie zebranego materiału dowodowego w sposób sprzeczny z zasadami logiki, wiedzy oraz doświadczenia życiowego, a to poprzez: ustalenie, że wycięcie przedmiotowego drzewa nastąpiło na zlecenie B.K. , ustalenie, iż przedmiotowe drzewo było w dobrym stanie fitosanitarnym w dniu jego ścięcia pomimo braku przeprowadzenia postępowania dowodowego w tym zakresie, co z kolei doprowadziło do niezastosowania art. 89 ust. 6-7 u.o.p., ustalenie stanu fitosanitarnego przedmiotowego drzewa w chwili jego usunięcia w oparciu o stan drzewa stwierdzony w 2007 r., ustalenie, że S.K. nie mógł zlecić wycięcia przedmiotowego drzewa pomimo, że materiał dowodowy wskazuje, iż to S.K. podejmował decyzje dotyczące nieruchomości, na której znajdowało się przedmiotowe drzewo, oparciu decyzji o treść zeznać P.D. złożonych w dniu 2 kwietnia 2012 r., podczas gdy stoją one w sprzeczności z pozostałym materiałem dowodowym, w tym z pisemnymi wyjaśnieniami P.D. z dnia 12 maja 2012 r. oraz zeznaniami złożonymi w charakterze świadka w dniu 13 października 2015 r., ustalenie, iż skarżąca ubiegała się w 2007 r. o zgodę na wycięcie przedmiotowego drzewa, podczas gdy w 2007 r. nie była ona w kręgu współwłaścicieli nieruchomości oraz osób wnioskujących o wydanie zezwolenia na wycięcie drzewa,
2. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. naruszenie art. 136 w zw. z art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i 2 oraz art. 80 k.p.a., polegające na niewyczerpującym zebraniu i rozpatrzeniu całego materiału dowodowego i niepodjęciu wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego i załatwienia sprawy, a to w szczególności poprzez: nieustalenie kiedy dokładnie miało miejsce wycięcie przedmiotowego drzewa, a w związku z tym nieustalenie kiedy najpóźniej nastąpiło zlecenie wykonania tej czynności i kto mógł tego dokonać, nieustalenie stanu zdrowia S.K. oraz możliwości podejmowania przez niego decyzji co do zarządu nieruchomością, na której znajdowało się przedmiotowe drzewo, nieustalenie stanu fitosanitarnego przedmiotowego drzewa, co uniemożliwiało prawidłowe zastosowanie art. 89 ust. 6-7 u.o.p.,
3. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 8 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez nienależyte uzasadnienie zaskarżonej decyzji w szczególności poprzez niewyjaśnienie przez organ II instancji podstaw utrzymania zaskarżonej decyzji wobec zarzutu błędnego obliczenia wysokości kary pieniężnej,
4. przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 61 § 4 w zw. z art. 62 w zw. z art. 28 k.p.a. w zw. z art. 88 ust 2 u.o.p. polegające na niewezwaniu do udziału w postępowaniu w charakterze strony pozostałych współwłaścicieli nieruchomości, na której znajdowało się przedmiotowe drzewo, tj.W.K. , P.D. , B.D. , Z.P. ,
5. art. 8 k.p.a. poprzez nierówne traktowanie B.K. w stosunku do pozostałych współwłaścicieli nieruchomości, na której znajdowało się przedmiotowe drzewo i brak pogłębiania zaufania obywateli do organów administracji publicznej poprzez wydawanie kolejnych decyzji orzekających w stosunku do B.K. administracyjną kare pieniężną, a które to decyzje posiadały odmienne, wykluczające się wzajemnie uzasadnienia,
6. art. 88 ust. 1 u.o.p. poprzez oparcie odpowiedzialności skarżącej na współwłasności małżeńskiej pomiędzy skarżącą a S.K.
W uzasadnieniu skargi skarżąca przedstawiła argumentację na poparcie podniesionych zarzutów. Skarżąca wskazał również, że w jej ocenie błędnym pozostawało przypisanie jej odpowiedzialności na podstawie relacji funkcjonariusza Straży Miejskiej – W.C. , który w dniu interwencji nie pytał skarżącej kto ściął przedmiotowe drzewo, ani też na czyje zlecenie. Skarżąca podkreśliła, że nigdy nie oświadczała, że drzewo zostało wycięte na jej zlecenie ponieważ posiada zezwolenie na takie działanie, ale wskazała tylko na fakt, iż kwestia zezwolenia na wycinanie drzew na działce regulowana była przez pozostałych współwłaścicieli już w 2007 r., natomiast skarżąca nie miała świadomości, czy ścięte drzewo było objęte ww. decyzją. Ponadto zdaniem skarżącej z zeznań świadków jednoznacznie wynika, że zarządem nieruchomością zajmował się S.K. , a nie B.K.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. wniosło o jej oddalenie i podtrzymało w całości swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Kompetencje sądów administracyjnych określają przede wszystkim przepisy art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych, oraz art. 3 – 5, art. 134 i 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Z przepisów tych wynika, że sądowa kontrola działalności administracji publicznej sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, zadaniem więc sądu administracyjnego rozpoznającego skargę na akt administracyjny jest ocena zgodności z prawem tego aktu. Dokonując tej oceny, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, ani powołaną podstawą prawną. Granice sądowej kontroli ograniczają tylko granice sprawy i zakaz orzekania na niekorzyść skarżącego przy braku przesłanek do stwierdzenia nieważności aktu.
Sąd jednak podkreśla w tym miejscu, że w świetle art. 134 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd nie ma obowiązku, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu (tak NSA w wyroku z dnia 11 października 2005 r., sygn. akt: FSK 2326/04).
Zgodnie z treścią art. 145. P.p.s.a.: "§ 1. Sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie:
1) uchyla decyzję lub postanowienie w całości albo w części, jeżeli stwierdzi:
a) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy,
b) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego,
c) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy;
2) stwierdza nieważność decyzji lub postanowienia w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w innych przepisach;
3) stwierdza wydanie decyzji lub postanowienia z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub w innych przepisach.
§ 2. W sprawach skarg na decyzje i postanowienia wydane w innym postępowaniu, niż uregulowane w Kodeksie postępowania administracyjnego i w przepisach o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, przepisy § 1 stosuje się z uwzględnieniem przepisów regulujących postępowanie, w którym wydano zaskarżoną decyzję lub postanowienie.
§ 3. W przypadku, o którym mowa w § 1 pkt 1 i 2, sąd stwierdzając podstawę do umorzenia postępowania administracyjnego, umarza jednocześnie to postępowanie".
Skarga zasługuje na uwzględnienie z przyczyn wskazanych poniżej.
Trzeba zacząć od tego, że w kontrolowanej sprawie był już raz uprzednio wydany prawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie z dnia 28 listopada 2014 r. (sygn. akt: II SA/Kr 973/14), którym obie uprzednio skontrolowane decyzje zostały uchylone przez ten Sąd, w następstwie czego sprawa trafiła do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Obecnie kontrolowana decyzja SKO w K. z dnia 11 lipca 2016 r., stanowi decyzję wydaną w wyniku wniesienia odwołania przez skarżącą od decyzji Prezydenta Miasta K. z dnia 27 kwietnia 2016 r., wydanej w wyniku rozstrzygnięcia i zaleceń zawartych w ww. wyroku WSA w Krakowie. Zarazem trzeba podkreślić, że zgodnie z art. 153 p.p.s.a.: "Ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie organy, których działanie, bezczynność lub przewlekłe prowadzenie postępowania było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy, chyba że przepisy prawa uległy zmianie".
W kontrolowanej sprawie, w przekonaniu obecnie orzekającego Sądu I instancji należy podzielić zarzuty skargi podnoszące, że w sprawie zostały naruszone przepisy art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 i 2 oraz art. 80 k.p.a. w stopniu mającym znaczenie dla wyniku sprawy. Zarazem tym samym, działające w sprawie po wyroku WSA z dnia 28 listopada 2014 r., organy administracyjne naruszyły art. 153 p.p.s.a., gdyż według stanowiska składu WSA orzekającego w dniu 28 listopada 2014 r.: "Zaskarżona decyzja jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji naruszyły przepisy postępowania tj. art. 7 kpa i art. 77 § 1 kpa w sposób mogący mieć istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a.), w zakresie niedostatecznego wyjaśnienia wszystkich istotnych dla sprawy okoliczności. Miało to wpływ nie tylko, jak wyżej wskazano na wysokość kary, która winna być w oparciu o nie miarkowana, ale także dla przypisania samej odpowiedzialności skarżącej w związku z nieprzeprowadzeniem wszystkich wnioskowanych dowodów, czy nawet nie wypowiedzeniem się co do wniosków dowodowych skarżącej, które mogły mieć znaczenie dla spornych okoliczności, takich jak data wycięcia drzewa, okoliczności wycięcia – za wiedzą, czy godzeniem się skarżącej lub innych współwłaścicieli, czy wyraźną zgodą lub zleceniem wycięcia. W tych okolicznościach przypisanie skarżącej odpowiedzialności za wycięcie drzewa jest przedwczesne i niewystarczająco wykazane, gdyż w/w wadliwość postępowania dowodowego czyni jego ustalenia dowolne, a nie wyczerpujące i jest również naruszeniem zasady zaufania do władzy publicznej, określonej w art. 8 kpa. Organ II instancji nie odniósł się zarówno do wniosków dowodowych zawartych w odwołaniu, nie przeprowadził żadnych dodatkowych wnioskowanych dowodów, ale także nie odniósł się do zarzutów zawartych w odwołaniu, ograniczając się do wykładni uchylonych przez TK przepisów, wprowadzających bardzo sztywne domniemania. W oparciu o to powielił jedynie wyniki i oceny dowodów wskazane przez organ I instancji, co narusza także zasadę dwuinstancyjności z art. 15 kpa."
Dokonujący obecnie kontroli decyzji SKO z dnia 11 lipca 2016 r., skład WSA rozstrzygający sprawę zauważa, że działające w sprawie organy nie wyeliminowały w sposób jednoznaczny i niebudzący wątpliwości, zgodnie z art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a., że zlecenia wycinki nie mógł zarządzić mąż skarżącej przed swoją hospitalizacją a nawet potencjalnie w trakcie niej, a w związku z tym m.in. brak jednoznacznych ustaleń w powyższym zakresie, nie usuwa automatycznie wątpliwości co do potencjalnej tezy organów, że przedmiotowa wycinka została zlecona przez skarżącą lub co najmniej przeprowadzona za jej aprobatą. Stwierdzenie skarżącej, że nieruchomością, na której znajdowało się wycięte drzewo zarządzał/administrował jej mąż, wydaje się mieć oparcie w materiale dowodowym sprawy. Jednocześnie z uwagi na śmierć małżonka skarżącej, wyjaśnienia skarżącej z czasu względnie bezpośrednio po jego śmieci, mogły mieć charakter emocjonalny, niekoniecznie przemyślany, a organy dokonując oceny wyjaśnień skarżącej w ogóle nie wzięły pod uwagę jej ciężkiej sytuacji życiowej, która mogła mieć znaczenia dla zachowania się skarżącej i składanych przez nią wyjaśnień.
Wykazanie powyższych okoliczności i w konsekwencji kwalifikowanego prawem naruszenia przez organy art. 7 w zw. z art. 77 k.p.a., w sposób bezsprzeczny uzasadnia, w przekonaniu Sądu I instancji, zastosowanie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 i art. 145 § 3 p.p.s.a. Sąd w tym miejscu wyjaśnia, że kontrolowana obecnie decyzja SKO z dnia 11 lipca 2016 r. jest kontrolowana zgodnie z treścią przepisów obowiązujących w dniu jej wydania. Jednakże mając na uwadze swoje kompetencje zawarte w art. 145 § 3 p.p.s.a., treść art. 105 k.p.a. i zasadę aktualności działania administracji publicznej, Sąd I instancji postanowił skorzystać ze swoich kompetencji zawartych w art. 145 § 3 p.p.s.a.
Zgodnie z art. 83f. ust. 1 pkt 3a) znowelizowanej ustawy o ochronie przyrody, w brzmieniu obowiązującym od dnia 1 stycznia 2017 r., określającego wyjątki od obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów, "przepisów art. 83 ust. 1 nie stosuje się do: drzew lub krzewów, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej".
Art. 83 ust. 1 u.o.p. formułuje obowiązek uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew lub krzewów. Sąd II instancji zwraca w tym miejscu uwagę, że zgodnie z nowelizacją ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody - nie jest wymagane, na dzień orzekania przez Sąd, zezwolenie na wycięcie drzewa w okolicznościach przystających do kontrolowanej sprawy, a więc w konsekwencji, w obecnie obowiązującym systemie prawa, na dzień wydania przez WSA wyroku z dnia 21 marca 2017 r., nie ma podstaw prawnych do nałożenia administracyjnej kary pieniężnej. W kontrolowanej sprawie zarazem jest bezsprzeczne, że przedmiotowa dla niej wycinka nie ma związku z działalnością gospodarczą, a nieruchomość stanowi własność osób fizycznych W przekonaniu Sądu, jeżeli postępowanie w sprawie nałożenia kary administracyjnej za usunięcie drzewa bez zezwolenia przez właściciela nieruchomości - osobę fizyczną zostało wszczęte przed dniem 1 stycznia 2017 r. i niezakończone do tego dnia, to po dniu 1 stycznia 2017 r. organ powinien postępowanie umorzyć w trybie art. 105 § 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego. Artykuł 4 ust. 2 ustawy z dnia 16 grudnia 2016 r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz ustawy o lasach (Dz.U.2016.2249 z dnia 2016.12.30, ustawa wchodzi w życie z dniem 1 stycznia 2017 r.), dalej u.z.u.o.p., nakazuje do spraw wszczętych i niezakończonych przed dniem wejścia w życie u.z.u.o.p. stosować nowe przepisy: " Do postępowań w sprawach, o których mowa w art. 88 i art. 89 ustawy zmienianej w art. 1, wszczętych i niezakończonych decyzją ostateczną przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, stosuje się przepisy nowe, chyba że kara pieniężna wymierzona na podstawie przepisów ustawy zmienianej w art. 1, w brzmieniu dotychczasowym, byłaby względniejsza". Z art. 83f ust. 1 pkt 3a znowelizowanej u.o.p. bezsprzecznie wynika, że zezwolenie na usunięcie drzew z nieruchomości stanowiących własność osoby fizycznej nie jest wymagane, jeśli wycinka nie ma związku z działalnością gospodarczą. A skoro tak, to prowadzone postępowanie w sprawie ukarania właściciela nieruchomości stało się bezprzedmiotowe po wejściu w życie u.z.u.o.p. Wycięcie drzewa w okolicznościach istniejących w kontrolowanej sprawie odpowiada dyspozycji art. 83f ust. 1 pkt 3a u.o.p., a zatem pozwolenie nie jest, na dzień wydania wyroku, wymagane ustawą, w związku z czym Sąd I instancji zastosował w sprawie także art. 145 § 3 p.p.s.a. W demokratycznym państwie prawa, w myśl zasady nullum crimen sine lege i zasady stosowania przepisów względniejszych, (w tym, w przedmiocie kary administracyjnej) w sytuacji zmiany stanu prawnego w czasie, nie ma podstaw prawnych, zdaniem Sądu, aby karać w trybie administracyjnym, za czyny, które w przeszłości pod rządami uprzednio obowiązującego prawa stanowiły tzw. delikty administracyjne a obecnie nimi, w myśl ustawy, nie są. Nie można bowiem prowadzić w demokratycznym państwie prawnym postępowania administracyjnego w sprawie ukarania za popełnienie deliktu administracyjnego, kiedy w czasie prowadzenia tego postępowania, dany czyn - w świetle powszechnie obowiązującego prawa - nie stanowi już deliktu administracyjnego. Nie można, w myśl poprzednio obowiązujących zakazów, ukarać kogoś, kto w świetle obowiązującej na dzień wydania wyroku u.o.p. nie dopuszcza się deliktu, bo takiego deliktu powszechnie obowiązujące prawo nie przewiduje. Ocena prawna dokonana przez Sąd jest zarazem spójna z treścią przepisów międzyczasowych ustaw nowelizujących u.o.p. (dwóch ww. mających ostatnio miejsce nowelizacji u.p.o.p., na pierwszą z nich powołuje się szczegółowo SKO w uzasadnieniu swojej decyzji: ustawa z dnia 25 czerwca 2015 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz o zmianie niektórych innych ustaw, Dz.U. z 2015 r., poz. 1045). Przepisy te nakazują kierunkowo bowiem stosowanie kary względniejszej w przypadku, gdy dany czyn jest nadal ustawowo penalizowany. W związku z tym, w przypadku braku ustawowej penalizacji za uprzednio penalizowany czyn, nie powinno stosować się obecnie kary administracyjnej przystającej/przypisanej uprzednio już nieobowiązującą normą do czynów penalizowanych w przeszłości, a obecnie ustawowo nie penalizowanych.
A zatem Sąd mając na względzie, że: 1) w kontrolowanej sprawie z uwagi na naruszenie ww. przepisów postępowania administracyjnego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, zachodzi bezwzględna potrzeba uchylenia kontrolowanej decyzji SKO w K. i poprzedzającej ją decyzji organu I instancji; i 2) zarazem mając na uwadze, że po uzasadnionym prawem uchyleniu tych decyzji, zgodnie z zasadą aktualności działania administracji publicznej, w sprawie zachodzą okoliczności umorzenia postępowania administracyjnego, o których stanowi art. 105 k.p.a. gdyż w realiach kontrolowanej sprawy nie ma czynu, z którym obecnie obowiązująca norma ustawy wiąże karę administracyjną; 3) kierując się zarazem zasadą demokratycznego państwa prawnego, zasadą zaufania obywatela do państwa i do prawa; 4) a także wykorzystując kompetencje, o których jest mowa w art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 i art. 145 § 3 p.p.s.a. - orzekł jak w pkt I sentencji wyroku.
W odniesieniu do kosztów postępowania, jak w pkt II sentencji wyroku, Sąd I instancji, działając na podstawie art. 206 p.p.s.a, stwierdza, że dokonał pewnego ich miarkowania, zmniejszając wysokość ich kwoty o połowę z uwagi na to, że pełnomocnik skarżącej w skardze do WSA w Krakowie nie podniósł okoliczności i argumentacji prawnej najbardziej zasadniczej dla sprawy, z uwagi na którą Sąd I instancji nie tylko uchylił zaskarżone kontrolowane decyzje, ale następnie, co istotne, umorzył postępowanie administracyjne.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło