II SA/Kr 1489/99

WyrokWSA w Krakowie2003-05-14

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy członek spółdzielni mieszkaniowej, będący właścicielem lokalu, posiada interes prawny do wniesienia skargi na decyzję administracyjną dotyczącą zabudowy tarasu w budynku wielorodzinnym, który jest częścią majątku spółdzielni?
Ratio decidendi
Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę z powodu braku interesu prawnego skarżącego. Status członka spółdzielni i właściciela lokalu nie przyznaje mu prawa do uczestniczenia w postępowaniu administracyjnym dotyczącym inwestycji w majątku spółdzielni, gdyż interesy te reprezentuje spółdzielnia jako całość. Organ administracji nie jest uprawniony do ingerencji w cywilnoprawne relacje między członkami spółdzielni.
Stan faktyczny
Stanisław G. złożył skargę na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego, która utrzymała w mocy decyzję Miejskiego Inspektora Nadzoru Budowlanego o umorzeniu postępowania w sprawie zabudowy tarasu przez Adama O. Skarżący podnosił, że nie został zawiadomiony o postępowaniu we wstępnej fazie, a zabudowa tarasu stanowi zagrożenie bezpieczeństwa i obniża standard zamieszkiwania. Organy administracji uznały, że zabudowa została wykonana zgodnie z prawem i projektem, a postępowanie stało się bezprzedmiotowe.
Rozstrzygnięcie
Skargę oddala.

Pełny tekst orzeczenia

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu sprawy ze skargi Stanisława G. na decyzję (...) Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w K. z dnia 24 czerwca 1999 r. (...) w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie zabudowy tarasu - skargę oddala. Decyzją z dnia 20 kwietnia 1999 r. (...) Miejski Inspektor Nadzoru Budowlanego w K., na podstawie art. 105 par. 1 Kpa umorzył postępowanie w sprawie zabudowy części tarasu należącego do mieszkania nr 35 w budynku wielorodzinnym przy ul. K. 52 w K. W uzasadnieniu decyzji podano: Adam O., właściciel lokalu nr 35 w budynku przy ul. K. 52 w dniu 4 czerwca 1998 r. dokonał zgłoszenia zamiaru zabudowy części tarasu o powierzchni 23 m2 należącego do jego mieszkania. Do wniosku dołączył projekt budowlany, pisemną zgodę Spółdzielni Mieszkaniowej "K.", oraz oświadczenia o braku zastrzeżeń złożone przez Kazimierza P. i Jana K. - właścicieli lokali nr 37 i 36. Pismem z dnia 30 czerwca 1999 r. Urząd Miasta powiadomił inwestora, że nie wnosi sprzeciwu. Po wykonaniu robót budowlanych, na skutek interwencji Irmy S. - właścicielki lokalu nr 1 i Stanisława G. - właściciela lokalu nr 28, w dniach 7 i 20 sierpnia 1998 r. przeprowadzono oględziny. Ustalono, że budowa tarasu została wykonana prawidłowo, zgodnie z projektem i jest użytkowana. Zabudowa tarasu wymagała uzyskania pozwolenia na budowę, wobec jednak faktu, że dokonane zgłoszenie nie spotkało się ze sprzeciwem, przepis art. 48 Prawa budowlanego nie może mieć zastosowania. W tej sytuacji zostało wszczęte postępowanie i postanowieniem z dnia 10 listopada 1998 r. zobowiązano inwestora do przedłożenia opinii technicznej. Z opinii tej wynika, że roboty zostały wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną i projektem. Zawarta w opinii analiza nasłonecznienia wykazuje, że zabudowa nie powoduje ograniczenia nasłonecznienia ani zmniejszenia dostępu dopływu światła dziennego do pomieszczeń przeznaczonych na pobyt ludzi w lokalu nr 1, jak również w innych lokalach znajdujących się na poziomie parteru. Prawo budowlane nie reguluje natomiast kwestii podnoszonej przez Stanisława G. tj. ułatwienia osobom niepowołanym dostępu do balkonu mieszkania położonego na I piętrze. W świetle Prawa budowlanego wykonanemu obiektowi nie można zarzucić wadliwości, a to oznacza bezprzedmiotowość wszczętego postępowania. Odwołania od tej decyzji złożyli Irma S. i Stanisław G. Irma S. podniosła, że na skutek wadliwego uznania przez organ architektoniczny, iż przedmiotowa zabudowa nie wymaga pozwolenia, została pozbawiona możliwości udziału w postępowaniu prowadzonym w trybie poprzedzającym wydanie decyzji. Umorzenie postępowania oznacza, że usankcjonowany został spryt i brak kompetencji urzędników. Zarzuciła, że decyzja o umorzeniu jest dla niej krzywdząca, bo choćby zabudowa nie ograniczała nasłonecznienia jej mieszkania, to pozostaje faktem, że ściana zabudowy /a w istocie dodatkowego pokoju mieszkalnego/ znajduje się w odległości kilku metrów od jej okien ograniczając prawo do widoku i znacznie obniżając atrakcyjność i wartość rynkową jej mieszkania. Stanisław G. podniósł, że dopuszczono się pogorszenia warunków życia ludzi, przesłonięto światło, sprowadzono zagrożenie bezpieczeństwa, obniżono standard zamieszkiwania. Stwierdził, że w istocie w sprawie nie chodzi o zabudowę tarasu, lecz o znacznie podwyższony mur na parterze, a wbrew twierdzeniom organu, prawo budowlane w art. 5 ust. 1 pkt 6 przewiduje ochronę uzasadnionych interesów osób trzecich. Decyzją z dnia 24 czerwca 1999 r. (...), Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego, na podstawie art. 138 par. 1 pkt 1 Kpa, decyzję organu I instancji utrzymał w mocy. Zaakceptował w całości ustalenia i oceny organu I instancji. Dodał, że nie doszło do naruszenia par. 13 ust. 1 i 2 rozporządzenia w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, wysokość obiektu przesłaniającego mierzona od poziomu dolnej krawędzi okna budynku przesłanianego do poziomu najwyższej krawędzi obiektu przesłaniającego nie jest większa od odległości między tymi obiektami. Wysokość ta wynosi 2,20 m., a odległość między murem tarasu a oknem mieszkania Irmy S. wynosi 8,75 m. W postępowaniu przed organem nadzoru budowlanego Irma S. uczestniczyła jako strona. Podniósł też organ odwoławczy, że art. 48 Prawa budowlanego odnosi się do ewidentnych samowoli budowlanych, a taka w sprawie nie miała miejsca. W skardze do Naczelnego Sądu Administracyjnego Stanisław G. zarzucił naruszenie przepisów art. 29 i 48 Prawa budowlanego, oraz art. 6 i art. 7 Kpa. Podał, że nie zawiadomiono go o postępowaniu we wstępnej fazie, kiedy to inwestor złożył zawiadomienie o zamiarze zabudowy tarasu. O budowie dowiedział się, kiedy wrócił z urlopu i taras był już zabudowany. Nikt z nim zabudowy nie uzgadniał, a obecnie jego mieszkanie znajduje się nad tarasem i jest łatwo dostępne dla włamywaczy. Mimo, iż stwierdzono, że organ popełnił błąd, to nie wyciągnięto z tego faktu właściwych wniosków, a bezprawnie udzielono zgody na obejście prawa. Strona przeciwna wniosła o oddalenie skargi przytaczając motywy swego rozstrzygnięcia. Podkreśliła, że postępowanie w sprawie wszczęte zostało w celu ustalenia konieczności ewentualnych przeróbek obiektu niezbędnych do usunięcia ew. niezgodności z przepisami technicznymi. Ponieważ żadnych naruszeń tych przepisów nie stwierdzono, postępowanie stało się bezprzedmiotowe. Naczelny Sąd Administracyjny zważył: Dla oceny zasadności skargi fundamentalne znaczenie ma okoliczność niedostrzeżona przez stronę przeciwną. Otóż zgodnie z art. 33 ust. 2 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym uprawnionym do wniesienia skargi jest każdy, kto ma w tym interes prawny. Istota tego interesu przejawia się w związku sytuacji prawnej danej osoby z konkretną normą prawa materialnego, która ma zastosowanie w danej sprawie administracyjnej i na podstawie której osoba ta budować może swe żądania /w tym żądanie udzielenia ochrony prawnej/ kierowane do organu administracji. Interes prawny powinien być rozważany jako zobiektywizowana czyli realnie istniejąca potrzeba ochrony prawnej, musi być osobisty, zindywidualizowany i realnie istniejący. Z faktu, że skarżący jest członkiem spółdzielni mieszkaniowej i przysługuje mu własnościowe prawo do lokalu mieszkalnego nie można wywieść uprawnienia do wniesienia skargi w sprawie niniejszej. Status prawny skarżącego wobec spółdzielni mieszkaniowej i wobec innych członków tej spółdzielni regulowany jest przepisami prawa cywilnego i ewentualnie statutem. Organ administracji prowadzący postępowanie w takiej sprawie jak obecna nie jest uprawniony do ingerencji w te, cywilnoprawne relacje, bo nie ma żadnej normy prawnej, która by go do tego upoważniała. Spółdzielnia mieszkaniowa, jako samorządne zrzeszenie, uprawniona jest do reprezentowania interesów jej członków i to ona, a nie jej poszczególni członkowie, zarządza swym majątkiem i decyduje o jego losach. Z żadnego zaś przepisu nie wynika uprawnienie członka spółdzielni do uczestniczenia w postępowaniu administracyjnym mającym na celu skontrolowanie poprawności inwestycji budowlanej podjętej w ramach majątku spółdzielni, niezależnie od tego czy inwestorem jest sama spółdzielnia czy też inny jej członek. O braku interesu prawnego członka spółdzielni w podobnych sprawach wypowiadał się już wielokrotnie Naczelny Sąd Administracyjny /por. np. wyrok z dnia 24 stycznia 1996 r. IV SA 744/94 - OSP 1997 z. 4 poz. 82, wyrok z 30 czerwca 1999 r. IV SA 629/97 - nie publ./, a obecny skład w całości pogląd ten podziela. W konsekwencji stwierdzić należy, że skarżący nie legitymuje się także interesem uprawniającym go, w świetle art. 33 ust. 2 ustawy o NSA do skutecznego wniesienia skargi. To zaś tamuje możliwość merytorycznego rozważenia przez Sąd zarzutów skargi, czy też podjęcia szerszej kontroli zaskarżonej decyzji na podstawie art. 51 ustawy o NSA. Już bowiem tylko z powodu braku interesu skarga, na podstawie art. 27 ust. 1 ustawy z dnia 11 maja 1995 r. o Naczelnym Sądzie Administracyjnym, podlega oddaleniu.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło