II SA/Kr 1613/16
WyrokWSA w Krakowie2017-03-21
Skład orzekający: Iwona Niżnik-Dobosz, Mirosław Bator, Małgorzata Łoboz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo zastosowało art. 138 § 2 k.p.a. uchylając decyzję organu I instancji i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania, zamiast rozpoznać ją merytorycznie?Ratio decidendi
Samorządowe Kolegium Odwoławcze nieprawidłowo zastosowało art. 138 § 2 k.p.a. uchylając decyzję organu I instancji i przekazując sprawę do ponownego rozpoznania. Organ odwoławczy powinien był rozpoznać sprawę merytorycznie, wykorzystując swoje kompetencje do uzupełnienia postępowania dowodowego (art. 136 k.p.a.), zamiast przedwcześnie stosować procedurę kasacyjną. Naruszenie przepisów postępowania przez organ I instancji nie jest wystarczającą przesłanką do wydania decyzji kasacyjnej, jeśli organ odwoławczy może sam uzupełnić materiał dowodowy.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji nakazującej wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom wodnym. Organ I instancji nakazał wykonanie rowu odwadniającego. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło tę decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na naruszenia przepisów postępowania przez organ I instancji oraz na potrzebę uzupełnienia materiału dowodowego. Skarżący (właściciel nieruchomości, na której miały być wykonane urządzenia) zarzucił organowi odwoławczemu niedbałość i brak woli w ocenie jego problemu. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że organ odwoławczy nieprawidłowo zastosował art. 138 § 2 k.p.a.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. i zasądził od SKO na rzecz skarżącego C.B. kwotę 300 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Iwona Niżnik-Dobosz (spr.) Sędziowie : WSA Mirosław Bator WSA Małgorzata Łoboz Protokolant : starszy sekretarz sądowy Małgorzata Piwowar po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 marca 2017 r. sprawy ze skargi C. B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] z dnia 17 października 2016 r. znak: [...] w przedmiocie nakazu wykonania urządzeń zapobiegających szkodom I. uchyla zaskarżoną decyzję; II. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w [...] na rzecz skarżącego C. B. kwotę 300 zł (trzysta złotych) tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzją z dnia 20 czerwca 2016 r. (znak: [...] ) na podstawie:
- art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r., poz. 469 z późn. zm. – dalej jako: u.p.w.) oraz
- art. 7, art. 77, art. 107 § 3 i art. 138 § 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r., poz. 23 z późn. zm. – dalej jako: k.p.a.),
po rozpatrzeniu odwołania E.N. , działającej przez pełnomocnika adw. A.P. , od decyzji Wójta Gminy P. z dnia 29 czerwca 2016 r. (znak: [...] ) nakazującej właścicielowi dz. nr [...] i [...] wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom na dz. nr [...] w miejscowości P,
uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji.
Powyższe rozstrzygnięcie zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym:
Decyzją z dnia 29 czerwca 2016 r. (znak: [...] ), Wójt Gminy P. , po ponownym rozpatrzeniu sprawy, nakazał właścicielowi dz. nr [...] i [...] wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom na dz. nr [...] w miejscowości P. , tj. wykonanie rowu odwadniającego poprowadzonego wzdłuż granicy dz. nr [...] i [...] , ukierunkowanego w linii N-S, zaczynającego się na wysokości stodoły postawionej na dz. nr [...], a której część połaci dachowej ma spad w kierunku wschodnim na dz. nr [...], przechodzącego przez narożnik skarpy oddzielającej dz. nr [...] i [...] i od tego miejsca skręcającego w kierunku NW na nieużytki znajdujące się na zapleczu zabudowań gospodarczych ulokowanych w północno-wschodniej części dz. nr [...] i kończącego się na tej działce na wysokości dolnej skarpy i budynku mieszkalnego [...] , usytuowanego na dz. nr [...] . Trasę nakazanego rowu odwadniającego wskazano na mapie Geoportal w skali 1:500, stanowiącej załącznik nr 1 do ww. decyzji. Zaznaczono przy tym, że zadaniem rowu odwadniającego będzie zbieranie części wód opadowych spływających z dz. nr [...] i nr [...] oraz zabudowań ulokowanych na tych działkach i odprowadzanie w narożną część dz. nr [...] , a tym samym zmniejszenie ilości wód opadowych płynących na skarpę górną oddzielającą dz. nr [...] od dz. nr [...] , a po niej także na skarpę dolną, skutkiem czego nie będzie dochodzić do powstawania szkód na dz. nr [...] i w znajdującym się na niej budynku mieszkalnym [...] .
W uzasadnieniu ww. decyzji przedstawiono przebieg postępowania w sprawie. Organ wskazał, że podstawą do ponownego rozpatrzenia sprawy dotyczącej zmiany stanu wody na gruncie na dz. nr [...], nr [...] i nr [...] w P. ze szkodą na dz. nr [...] i w obrębie znajdujących się tam zabudowań było uchylenie w całości w lutym 2004 r. przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzji Wójta Gminy P. z dnia 6 grudnia 2003 r. (znak: [...] ), odmawiającej nakazania ówczesnemu właścicielowi dz. nr [...] J.C. przywrócenia stanu poprzedniego tej działki uznając, że nie doszło do naruszenia stanu wody na gruncie, jak też przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Jednocześnie organ podał, że do wznowienia postępowania administracyjnego doszło w lutym 2016 r. po powiadomieniu stron przy uwzględnieniu stanu własności dz. nr [...] i nr [...] których właścicielem jest E.N. oraz dz. nr [...] , której właścicielami są nadal C.B. i K.B.
Organ I instancji wskazał, że w trakcie wznowionego postępowania w dniu 2 marca 2016 r. dokonano ponownie oględzin w terenie z udziałem stron oraz biegłego, w przebiegu których ustalono, że skarpa graniczna pomiędzy dz. nr [...] a dz. nr [...] (skarpa górna), jak też skarpa dolna na dz. nr [...] (w sąsiedztwie budynku mieszkalnego), są miejscami zdewastowane na skutek działalności wód opadowych spływających od strony dz. nr [...] (zaobserwowane są wyrwy, wyżłobienia, dziury w obu skarpach, wypłukany materiał ziemny gromadzący się wzdłuż ściany budynku), a przy tym dochodzi też do podmakania fundamentów budynku mieszkalnego. Organ I instancji podkreślił, że według oświadczenia C.B. ww. szkody były efektem napływu nadmiernej ilości wód opadowych na przygraniczną strefę dz. nr [...] i nr [...] , jako że wody opadowe biorą się nie tylko z dz. nr [...] , ale też z dz. nr [...] oraz z dachu stodoły na tej działce i mającej spad na tę strefę, czego dowodzi stan techniczny obu skarp (górnej i dolnej) na jego dz. nr [...] gdzie nie ma zniszczeń, bo ilość wód opadowych z jego dz. nr [...] jest zagospodarowywana na tej działce. Organ I instancji dodał przy tym, że C.B. domagał się wykonania przez właściciela dz. nr [...] i nr [...], tj. przez E.N. , urządzeń zapobiegających szkodom w jego nieruchomości, a mianowicie rowu odwadniającego zbierającego część wód opadowych spływających z dz. nr [...] i nr [...] oraz przekierowującego je na dz. nr [...] (nieużytki w północno-wschodniej części tej działki), gdzie powinny zostać zagospodarowane przez właściciela dz. nr [...] i nr [...] . Ponadto organ I instancji zaznaczył, że w trakcie spotkania w dniu 2 marca 2016 r. J.C. , reprezentujący córkę E.N. , oświadczył, iż nie jest winien szkodom powstałym na dz. nr [...] i w zabudowaniu C.B. przez spływające wody opadowe z dz. nr [...] i nr [...] , ponieważ w jego ocenie, taki jest naturalny kierunek spływu wód w tym rejonie, a on nie dokonywał w tym zakresie żadnych zmian, bowiem wody opadowe płynęły zawsze w tym kierunku. Dlatego też nie zgodził się on na to, aby musiał wykonywać jakiekolwiek urządzenia rozdzielające wody opadowe na te, które będą płynąć na jego działkę oraz na te, które będą kierowane na dz. nr [...] Wskazano również, że według J.C. , kwestia wód opadowych na dz. nr [...] powinna być rozwiązana we własnym zakresie przez właściciela dz. nr [...] C.B. i K.B.
Organ I instancji podał, że na podstawie materiałów zgormadzonych w Urzędzie Gminy P. oraz zebranych w trakcie wizji terenowej (w tym wypowiedzi stron), a także na bazie wykonanych pomiarów geodezyjnych w obrębie przedmiotowych dz. nr [...], nr [...] i nr [...] oraz działek sąsiednich opracowana została w maju 2016 r. przez biegłego ekspertyza wodnoprawna do prowadzonego postępowania administracyjnego dla dz. nr [...], nr [...] i nr [...] w P. Następnie Wójt Gminy P. pismem z dnia 31 maja 2016 r. (znak: [...] ) powiadomił strony o możliwości zapoznania się z ekspertyzą i wniesienia do niej uwag, z której to możliwości strony nie skorzystały. Organ I instancji zaznaczył, że podczas prowadzonego postępowania dokonano oceny wyglądu i stanu geotechnicznego obu skarp ograniczających od południa miejsce lokalizacji budynku mieszkalnego, w następstwie czego stwierdzono w kilku miejscach na zboczach skarpy obrywy, wyżłobienia i zagłębienia mające niekiedy zasięg kilku metrów, licząc zarówno od góry do podnóża skarp, jak też i w poprzek zbocza skarp, przy czym uszkodzenia i wyrwy w skarpach występowały wyłącznie w zachodniej części, na odcinku od granicy (miedzy granicznej) pomiędzy dz. nr [...] i nr [...], aż do końca dz. nr [...] (po kierunku W-E). Organ I instancji dodał przy tym, że nie było ich na odcinku wschodnim, tj. w obrębie dz. nr [...], co zdaniem organu świadczyć mogło o dużym napływie wód opadowych od strony dz. nr [...] i nr [...], należących do E.N. , które to wody nie ulegały rozsączkowaniu i łagodnemu spływowi w kierunku NW na nieużytki na dz. nr [...] , tylko spływały kaskadowo i gwałtownie poprzez skarpy na dz. nr [...] i znajdujący się poniżej dom mieszkalny C.B. i K.B. . Ponadto, w ocenie organu I instancji, zaobserwowany podwyższony narożnik dz. nr [...] (na granicy z dz. nr [...] ) uniemożliwia spływ części wód opadowych z dz. nr [...] i nr [...] na nieużytki w północno-wschodniej części dz. nr [...], ale przekierowuje je wcześniej w kierunku E, aby płynęły wzdłuż granicy dz. nr [...] i nr [...] a następnie spływały na skarpy górną i dolną, czyniąc szkody w nich, jak też w znajdującym się poniżej budynku mieszkalnym na dz. nr [...] C.B. i K.B. Tym samym zdaniem organu I instancji w przedmiotowej sprawie doszło do naruszenia przez E.N. (właściciela dz. nr [...] i nr [...] ) art. 29 ust. 1 u.p.w., poprzez zmianę kierunku odpływu części wód opadowych z dz. nr [...] i nr [...] oraz przez odprowadzanie wód opadowych z ww. działek na dz. nr [...] należącą do C.B. i K.B. ze szkodą dla ich nieruchomości.
Odwołanie od ww. decyzji złożyła E.N. zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania, tj. art. 7, art. 8, art. 77, art. 107 § 1 i 2 k.p.a. oraz naruszenie przepisów prawa materialnego, tj. art. 29 ust. 1 i 3 u.p.w. W uzasadnieniu podano, że zaskarżona decyzja Wójta Gminy P. z dnia 29 czerwca 2016 r. (znak: [...] została wydana w sytuacji nie przeprowadzenia w sposób prawidłowy postępowania dowodowego, braku prawidłowej oceny zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, z pominięciem dowodów wskazywanych przez odwołującą. Zdaniem odwołującej się, organ I instancji oparł w całości zapadłe rozstrzygnięcie jedynie na wadliwych i nie prawidłowych wnioskach ekspertyzy wodnoprawnej mgr inż. M.P. , która – w jej ocenie – nie tylko, że zawierała szereg błędów i nieścisłości, ale nie odpowiadała na zasadnicze z punktu widzenia przepisów art. 29 ust. 1 u.p.w. zagadnienie, tj. na czym polegają zmiany stosunków wodnych na dz. nr [...] i nr [...] oraz czy w ogóle takie zmiany nastąpiły i kto ich dokonał. Odwołująca się wskazała, że postępowanie w tej sprawie toczy się od początku lat XXI w. i zaznaczyła, że od wydania przez Wójta Gminy P. decyzji z dnia 6 grudnia 2003 r. (znak: [...]) odmawiającej nakazania J.C. przywrócenia stanu poprzedniego dz. nr [...] uznającej, że nie doszło do naruszenia stosunków wodnych na gruncie, istniejący stan na gruncie – odnośnie dz. nr [...] , stanowiącej własność C.B. nie uległ zmianie. Odwołująca się wskazała, że działka ta ma nadal mocno obniżony poziom w stosunku do dz. nr [...] , stanowiącej jej własność (następczyni prawnej J.C.) , na dz. nr [...] usytuowana jest niczym nie zabezpieczona skarpa, a także, że wokół budynku mieszkalnego zlokalizowanego na dz. nr [...] wylano beton, uniemożliwiający naturalne wsiąkanie wód opadowych. W ocenie odwołującej się, te właśnie uwarunkowania dokonane przez samego wnioskodawcę C.B. powodują, iż jego teren jest zalewany, ale wyłącznie w czasie deszczów nawalnych. Ponadto odwołująca się podała, że stan dz. nr [...] i nr [...] również nie uległ żadnym zmianom od kilkudziesięciu lat, tj. nie zostały na nich wykonane żadne prace, które miałyby spowodować zmianę stosunków wodnych na gruncie, zaś budynek mieszkalny, stodoła, obora, chlew i szopa zostały wzniesione dużo wcześniej, niż budynek mieszkalny i budynek gospodarczy C.B. . Odwołująca się podniosła przy tym, że zarówno poprzedni właściciel dz. nr [...] i nr [...] – J.C. , jak i obecny właściciel – E.N. , nie dokonywali żadnych prac, które mogłyby spowodować zmiany stosunków wodnych, a jedyną osobą, która prac takich dokonała był C.B. , jako że obniżył on poziom swojej działki w stosunku do działek odwołującej, które ówcześnie były położone na jednym poziomie. W ocenie odwołującej się wykonanie przez C.B. wykopu ziemnego o głębokości od 3,5 m do 4,5 m oraz wzniesienie niczym nie zabezpieczonej skarpy spowodowało, że woda w sposób naturalny spływa z działek E.N. na dz. nr [...] . Jednocześnie odwołująca się podkreśliła, że nie odprowadza wód opadowych na dz. nr [...] , nie posiada żadnych urządzeń, które miałyby wodę opadową odprowadzać na działkę sąsiada C.B. , a spływ tej wody w kierunku dz. nr [...] wynika z takiego ukształtowania terenu, sztucznie utworzonego przez samego C.B.
Zdaniem odwołującej się, również ekspertyza wodnoprawna sporządzona przez mgr inż. M.P. była obarczona szeregiem błędów i nieścisłości, w oparciu o którą została wydana zaskarżona decyzja, zaś organ l instancji w sposób bezkrytyczny przyjął ustalenia z niej wynikające za własne, co w ocenie odwołującej powinno stanowić podstawę do zmiany decyzja. Odwołująca się wskazała, że biegły, jako hydrolog na załączonej w ekspertyzie mapce zaznaczył spływanie wód opadowych sprzecznie z prawami fizyki, albowiem wynika z niej, że woda płynie "pod górę". Ponadto w opinii biegły użył sformułowania, iż E.N. "odprowadza wodę", natomiast odwołująca się wskazała, że nie posiada na swojej działce żadnych urządzeń służących odprowadzaniu wód opadowych, które miałyby kierować te wody na dz. nr [...] , jako że woda płynie od kilkudziesięciu lat w sposób naturalny.
W ocenie odwołującej się, biegły błędnie uznał, że narożnik działki E.N. jest podniesiony, albowiem istnieje tam jedynie naturalne wzniesienie dz. nr [...] w jej środkowej części, będące pozostałością po tzw. "buli", którą zlikwidował C.B. z tym, że na jego działce była ona wyższa. Odwołująca się podniosła, że granica działek jest wyższa, gdyż nie było możliwości dojazdu maszynami rolniczymi do granicy działki, gdyż groziłoby to upadkiem ze skarpy wykonanej właśnie przez C.B. . Ponadto, zdaniem odwołującej się, zauważone przez biegłego wyrwy i rowki, woda wyżłobiła naturalnie w następstwie deszczu nawalnego z 2006 r. i który spowodował w obrębie całej miejscowości szereg poważnych szkód. W ocenie odwołującej się, biegły nie był osobą zupełnie zorientowaną co do sposobu użytkowania dz. nr [...] i nr [...] , które są działkami rolnymi i prowadzone są na nich uprawy ziemne. Odwołująca się zaznaczyła, że na działkach tych widać było w trakcie dokonywanej wizji przez biegłego zaorane pole (w tzw. ostrej skibie), co – zdaniem odwołującej się – biegły niezasadnie poczytał za wyżłobienia poczynione przez wodę .E.N. wskazała, że to wyłącznie w związku z działaniami C.B. dochodzi do zlewania się wód opadowych na jego dz. nr [...] , jak również degradacji dz. nr [...] i nr [...] , stanowiących własność E.N. , w tym w szczególności dz. nr [...] , gdyż wobec notorycznego obrywania się skarpy utworzonej przez C.B. , działka ta utraciła swoje naturalne oparcie, ulega również obrywaniu się, a wobec powyższego nie było możliwe jej użytkowanie rolne w pełni, gdyż wjazd na jej skraj maszynami rolniczymi należało uznać za niebezpieczny (przepaść nad skarpą). Wreszcie, odwołująca się podniosła, że biegły wnioskując o wykonanie rowu odwadniającego, który miałaby wykonać stwierdził, iż jego ujście miałoby być wyprowadzone na nieużytki na dz. nr [...] , którymi w jego ocenie są znajdująca się tam szopa, krzewy i sad owocowy.
Ponadto, w ocenie odwołującej się, organ I instancji nie wykazał, iż E.N. jako właścicielka dz. nr [...] i nr [...] dokonała jakichkolwiek zmian na swoim gruncie, które skutkowałyby zmianą stosunków wodnych i wyrządzały szkodę C.B. jako właścicielowi sąsiedniej dz. nr [...] zwłaszcza, że z oględzin terenu dokonanego z udziałem stron wynikało, iż zmian na swoim gruncie, skutkujących zalewaniem dz. nr [...] , podczas tzw. deszczów nawalnych, dokonał sam C.B. poprzez obniżenie poziomu swojej działki w stosunku do działek E.N. oraz nadsypanie skarpy, które to działanie może być poczytywane za jedyną przyczynę zalewania terenu dz. nr [...].
Zdaniem odwołującej się, pomimo powołania w sprawie biegłego w zakresie hydrologii, opinia przez niego sporządzona powinna być uznana za nieprzydatną dla wydania rozstrzygnięcia w niniejszej sprawie, a nadto nierzetelną i wadliwą, bowiem zawiera ona szereg uchybień i nieprawidłowości, jej wnioski są sprzeczne z rzeczywistym stanem faktycznym istniejącym na gruncie, zawiera nieprawdziwe stwierdzenia (np. to, iż woda według biegłego płynie "pod górę), a także nie wskazuje na czym miało polegać odprowadzanie wód opadowych przez E.N. . W ocenie odwołującej się, biegły całkowicie pominął okoliczność, iż to na dz. nr [...] , stanowiącej własność C.B. zostały dokonane przez niego zmiany skutkujące tym, iż wody opadowe spływając naturalnie – spływają na jego działkę. Tym samym, zdaniem odwołującej się, organ I instancji nie dokonał w sposób wnikliwy oceny wartości dowodowej opinii, jej wiarygodności i przydatności dla rozstrzygnięcia sprawy.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. rozpatrując sprawę w całości wskazało, że wniesione odwołanie zasługiwało na uwzględnienie. Organ odwoławczy wskazał bowiem, że z brzmienia art. 29 ust. 3 u.p.w. wynika ogólny zakaz dokonywania przez właściciela działki jakichkolwiek zmian stanu wody na gruncie oraz kierunku jej spływu, ze szkodą dla gruntów sąsiednich oraz obowiązek prawny usunięcia wszelkich przeszkód oraz zmian powstałych na jego działce, jeżeli szkodliwie wpływają one na grunty sąsiednie, co zdaniem organu znajdowało potwierdzenie w orzecznictwie sądów administracyjnych. Zdaniem organu odwoławczego, organ I instancji powinien był więc wykazać, iż nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego (art. 29 u.p.w.). Organ II instancji wskazał przy tym, że wójt, burmistrz lub prezydent miasta może, w drodze decyzji, nakazać właścicielowi gruntu przywrócenie stanu poprzedniego lub wykonanie urządzeń zapobiegających szkodom jedynie wtedy, gdy stwierdzi naruszenie stosunków wodnych na gruncie oraz szkodliwy wpływ na grunty sąsiednie. Organ odwoławczy dodał, że związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy zmianą stanu wody na gruncie a szkodliwym wpływaniem na grunty sąsiednie jest wymagany, przy czym zaznaczył, że zmiana stosunków wodnych na gruncie może polegać także na zmianie kierunku odpływu wód opadowych, zaś szkodliwe wpływanie na grunty oznacza powstanie konkretnej szkody na gruncie sąsiednim spowodowanej zmianą stosunków wodnych na gruncie. Mając na uwadze powyższe, w ocenie organu odwoławczego, organ I instancji naruszył przepisy postępowania w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na wynik sprawy i w związku z tym odwołanie zasługiwało na uwzględnienie. Zdaniem organu odwoławczego, sprawy z zakresu stosunków wodnych, z reguły są sprawami skomplikowanymi, bowiem w konsekwencji muszą jednoznacznie stwierdzić, czy właściciel gruntu nie zmienił stanu wody na gruncie, a zwłaszcza kierunku odpływu znajdującej się na jego gruncie wody opadowej ani kierunku odpływu ze źródeł, ze szkodą dla gruntów sąsiednich i w związku z tym organ I instancji powinien był, w prowadzonym postępowaniu, w przypadku sprawy zawiłej, w której do wydania rozstrzygnięcia nie wystarczająca jest wiedza ogólna z zakresu hydrologii i fizyki oraz logiczne połączenie ustalonych faktów i ich interpretacja, zlecić wykonanie opinii hydrologicznej.
Ponadto organ odwoławczy wskazał, że w aktach sprawy brak jest protokołu z przeprowadzonej wizji w dniu 2 marca 2016 r., natomiast podane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdzenie "ustalono, że skarpa graniczna pomiędzy dz. nr [...] a dz. nr [...] (skarpa górna), jak też skarpa dolna na dz. nr [...] (w sąsiedztwie budynku mieszkalnego), są miejscami zdewastowane na skutek działalności wód opadowych spływających od strony dz. nr [...] (zaobserwowane są wyrwy, wyżłobienia, dziury w obu skarpach, wypłukany materiał ziemny gromadzi się wzdłuż ściany budynku), do tego dochodzi też podmakanie fundamentów budynku mieszkalnego" nie znajdowało potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy. Zdaniem organu II instancji, zgromadzony materiał dowodowy w sprawie, a w szczególności zeznania stron wskazywały na to, że stan faktyczny nieruchomości nie uległ zmianie od lutego 2004 r., kiedy to w całości uchylono przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. decyzję Wójta Gminy P. z dnia 6 grudnia 2003 r. (znak [...] ), odmawiającą nakazania ówczesnemu właścicielowi dz. nr [...] , J.C. przywrócenia stanu poprzedniego tej działki uznając, że nie doszło do naruszenia stanu wody na gruncie i przekazanie sprawy dotyczącej zmiany stanu wody na gruncie na dz. nr [...] , nr [...] i nr [...] w P. ze szkodą na dz. nr [...] i w obrębie, do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. Organ odwoławczy wskazał również, że organ I instancji ponownie rozpoznając sprawę nie wziął pod uwagę wytycznych zawartych w uzasadnieniu ww. decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K . Organ odwoławczy podkreślił, że przy ponownym rozpatrywaniu sprawy, organ I instancji powinien wezwać biegłego o uzupełnienie swojej opinii ustosunkowując się do zarzutów odwołującej się, które podzielił również organ II instancji, jako że były one na tyle istotne, iż wymagają wyjaśnienia.
Jednocześnie w ocenie organu odwoławczego, powołującego się na orzecznictwo sądów administracyjnych, art. 29 ust. 3 u.p.w. ma zastosowanie wówczas, gdy zmiany stanu wody na gruncie wynikają z działań nie dotyczących istniejących urządzeń wodnych, a jedynie przy okazji wpływają na stosunki wodne w otoczeniu.
Dlatego też, zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w K. , organ I instancji, naruszył art. 7, art. 75 § 1, art. 77 § 1 oraz art. 80 k.p.a. w zw. z art. 29 ust. 3 u.p.w. w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy i powinien ponownie rozpatrując sprawę zastosować się do wskazówek zawartych w uzasadnieniu organu odwoławczego oraz dołożyć starań by materiał dowodowy uwzględniał wszystkie istotne dla sprawy okoliczności oraz powinien wyjaśnić wskazane przez strony postępowania rozbieżności.
Skargę na ww. decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie wniósł C.B. zarzucając zaskarżonej decyzji niedbałość i brak woli w ocenie jego problemu.
W uzasadnieniu skargi skarżący wskazał, że dostarczył on niezbędne dokumenty świadczące o zaistniałych nieprawidłowościach ze strony E.N. w odprowadzaniu wód opadowych powodujące nieodwracalne szkody na działce skarżącego.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w K. wniosło o jej oddalenie i podtrzymało w całości swoje dotychczasowe stanowisko wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Kompetencje sądów administracyjnych określają przede wszystkim przepisy art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych, oraz art. 3 – 5, art. 134 i 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Z przepisów tych wynika, że sądowa kontrola działalności administracji publicznej sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, zadaniem więc sądu administracyjnego rozpoznającego skargę na akt administracyjny jest ocena zgodności z prawem tego aktu. Dokonując tej oceny, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, ani powołaną podstawą prawną. Granice sądowej kontroli ograniczają tylko granice sprawy i zakaz orzekania na niekorzyść skarżącego przy braku przesłanek do stwierdzenia nieważności aktu.
Sąd jednak podkreśla w tym miejscu, że w świetle zaś art. 134 § 1 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Sąd nie ma obowiązku, nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, do badania tych zarzutów i wniosków, które nie mają znaczenia dla oceny legalności zaskarżonego aktu (tak NSA w wyroku z dnia 11 października 2005 r., sygn. akt: FSK 2326/04).
Skarga zasługuje na uwzględnienie z przyczyn wskazanych poniżej.
Trzeba zacząć od tego, że kontrolowana przez Sąd I instancji decyzja SKO z dnia 20 czerwca 2016 r. jest decyzją kasacyjną wydaną w oparciu o art. 138 § 2 k.p.a. i jest to zarazem już druga z kolei, choć w znaczącym odstępstwie czasowym, wydana przez ten organ decyzja kasacyjna w sprawie.
Zgodnie z treścią art. 138 k.p.a.: § 1. Organ odwoławczy wydaje decyzję, w której:
1) utrzymuje w mocy zaskarżoną decyzję albo
2) uchyla zaskarżoną decyzję w całości albo w części i w tym zakresie orzeka co do istoty sprawy albo uchylając tę decyzję - umarza postępowanie pierwszej instancji w całości albo w części, albo
3) umarza postępowanie odwoławcze.
§ 2. Organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy ma istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy.
§ 3. (uchylony).
§ 4. Jeżeli przepisy przewidują wydanie decyzji na blankiecie urzędowym, w tym za pomocą środków komunikacji elektronicznej, a istnieją podstawy do zmiany zaskarżonej decyzji, organ odwoławczy uchyla decyzję i zobowiązuje organ pierwszej instancji do wydania decyzji o określonej treści".
Jak z powyższego wynika, w nawiązaniu do treści art. 138 § 2 k.p.a., organ odwoławczy może uchylić zaskarżoną decyzję w całości i przekazać sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji, gdy decyzja ta została wydana z naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego, a konieczny do wyjaśnienia zakres sprawy - spowodowany tym naruszeniem przepisów postępowania administracyjnego - jest szczególnie kwalifikowany prawem, bo ma mieć istotny wpływ na jej rozstrzygnięcie. Przekazując sprawę, organ ten powinien wskazać, jakie okoliczności i dlaczego należy wziąć pod uwagę przy ponownym rozpatrzeniu sprawy. W ramach kontroli zgodności z prawem rozstrzygnięcia wydanego na podstawie art. 138 § 2 k.p.a., sąd administracyjny ocenia zatem, czy organ odwoławczy powinien był podjąć merytoryczne rozstrzygnięcie sprawy, czy też zaistniała konieczność uzupełnienia postępowania dowodowego w takim zakresie, który - z uwagi na obowiązek zachowania zasady dwuinstancyjności postępowania (art. 15 k.p.a.) oraz obowiązek wyjaśnienia podstawowych okoliczności stanu faktycznego sprawy (art. 7 k.p.a.) - uzasadniał przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, a jednocześnie w postępowaniu przed organem pierwszej instancji doszło do uchybień natury proceduralnej, które można określić jako istotne.
Organ odwoławczy co do zasady, jak wynika to z treści art. 138 § 1 k.p.a., jest organem merytorycznie rozstrzygającym sprawę. Odstępstwem od tej zasady jest wynikające z art. 138 § 2 k.p.a. uprawnienie organu odwoławczego do wydania decyzji kasacyjnej. Samo naruszenie przepisów postępowania przez organ pierwszej instancji, chociaż jest konieczną przesłanką uchylenia decyzji, nie jest przesłanką wystarczającą. Zakończenie postępowania odwoławczego w sposób kasacyjny wymaga bowiem dodatkowo stwierdzenia, że zachodzi konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego, co do okoliczności stanu faktycznego istotnych dla rozstrzygnięcia z uwagi na treść obowiązującego prawa. Innymi słowy, samo naruszenie przepisów postępowania przez organ pierwszej instancji, chociaż jest konieczną przesłanką uchylenia decyzji, nie jest przesłanką wystarczającą. Zakończenie postępowania odwoławczego w sposób kasacyjny wymaga bowiem dodatkowo stwierdzenia, że zachodzi konieczność przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego co do okoliczności istotnych dla rozstrzygnięcia. (Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gdańsku z dnia 21 grudnia 2016 r. II SA/Gd 700/15).
W realiach kontrolowanej sprawy, zdaniem Sąd I instancji, ustalenie stanu faktycznego wymaga jedynie pewnego uzupełnienia i weryfikacji, która z powodzeniem może mieć miejsce przy wykorzystaniu kompetencji organu II instancji do prowadzenia postępowania wyjaśniającego, zawartych art. 136 k.p.a. Zgodnie z art. 136 k.p.a.: "organ odwoławczy może przeprowadzić na żądanie strony lub z urzędu dodatkowe postępowanie w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie albo zlecić przeprowadzenie tego postępowania organowi, który wydał decyzję". W aktach sprawy jest zgromadzony materiał dowodowy, w tym opinia biegłego, dokumentacja fotograficzna, stosowne mapy i szkice, który może podlec uzupełnieniu w trybie art. 136 k.p.a. bez naruszenia zasady dwuinstancyjności. W związku z tym, SKO w K. powinno wykorzystać całość kompetencji wynikających z k.p.a. w zakresie prowadzenia postępowania wyjaśniającego, w tym m.in. z rozważeniem przeprowadzenia rozprawy administracyjnej. W zależności od dalszych ustaleń dowodowych i ich oceny w świetle stanu prawnego, wyniku czego w żadnym wypadku Sąd I instancji nie przesądza, SKO nie powinno pomijać, oczywiście gdy zaistniej taka uzasadniona prawem sytuacja, że w art. 13 w zw. z art. 114 k.p.a. zawarta jest zasada ugodowego załatwienia sprawy, a sprawy z zakresu art. 29 ust. 3 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. – Prawo wodne (tekst jedn. Dz.U. z 2015 r., poz. 469 z późn. zm.), są tymi indywidualnymi sprawami z zakresu administracji publicznej, do których przystaje instytucja ugody, o ile strony postępowania są taką ugodą administracyjną zainteresowane.
Pomimo tego, że stan faktyczny wymaga jedynie uzupełnienia przede wszystkim pod kątem argumentacji odwołania wniesionego przez E.N. , SKO w K. , w sposób stanowiący pewną "ucieczkę" od rozpatrzenia sprawy co do istoty wykorzystało przedwcześnie kompetencje zawarte w art. 138 § 2 k.p.a. Tymczasem jest to organ trzyosobowy, normatywnie o dużym stopniu fachowości, zabezpieczonym odpowiednimi postanowieniami ustawy z dnia 12 października 1994 r. o samorządowych kolegiach odwoławczych (Dz.U.2015.1659 t.j. z dnia 2015.10.21),
który powinien podjąć, po odpowiednim uzupełnieniu ustaleń co do relewantnego, względem prawa, stanu faktycznego - intelektualny trud aktu subsumcji, czyli stosowania prawa. Trzeba w tym miejscu wskazać, że i obowiązkiem organu II instancji jest działanie na podstawie art. 7 k.p.a. i dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy. Konkretyzacją tego obowiązku jest wynikający z art. 77 § 1 k.p.a. obowiązek wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Zaniechanie przez organ odwoławczy administracji publicznej podjęcia czynności procesowych zmierzających do zebrania pełnego materiału dowodowego w ramach kompetencji zawartych w art. 136 k.p.a., gdy nie zachodzą przeciwskazania z art. 138 § 2 k.p.a., jest uchybieniem przepisom postępowania administracyjnego, mającym wpływ na wynik sprawy, gdyż pozbawiający strony prawidłowego rozstrzygnięcia. To organ odwoławczy, rozpoznając odwołanie, powinien odnieść się w pierwszej kolejności do wszystkich, podniesionych zarzutów, a nie przenosić je na organ pierwszej instancji, uchylając decyzję tego organu. Brak odniesienia się przez organ odwoławczy do podnoszonych przez stronę zarzutów, w sytuacji kiedy nie zachodzą przesłanki art. 138 § 2 k.p.a., stanowi naruszenie prawa procesowego mającego wpływ na wynik sprawy, bo uniemożliwia rozstrzygnięcie sprawy co do istoty lub zakończenie postępowania w inny sposób. Obowiązkiem organu odwoławczego jest bowiem ustosunkowanie się w uzasadnieniu swej decyzji do wszystkich żądań, zarzutów i wniosków strony, zwłaszcza zawartych w odwołaniu. Dlatego też ponownie rozpatrując sprawę SKO w K. powinno przeprowadzić uzupełniające postępowanie dowodowe z zachowaniem reguł postępowania administracyjnego wyrażonych w przepisach art. 7, art. 77 § 1, art. 80 i art. 81 k.p.a., z jego ukierunkowaniem na wyjaśnienie okoliczności niezbędnych do rozpatrzenia zarzutów odwołania E.N. w zbiegu ze stanowiskiem organu I instancji i wnioskującego C.B. . W żadnym wypadku, dla wydania decyzji kasacyjnej - nie może być argumentem uzasadniającym wykorzystanie art. 138 § 2 k.p.a. - m.in. okoliczność, jak to wskazał organ odwoławczy, że w aktach sprawy brak jest protokołu z przeprowadzonej wizji w dniu 2 marca 2016 r., natomiast podane w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji stwierdzenie "ustalono, że skarpa graniczna pomiędzy dz. nr [...] a dz. nr [...] (skarpa górna), jak też skarpa dolna na dz. nr [...] (w sąsiedztwie budynku mieszkalnego), są miejscami zdewastowane na skutek działalności wód opadowych spływających od strony dz. nr [...] (zaobserwowane są wyrwy, wyżłobienia, dziury w obu skarpach, wypłukany materiał ziemny gromadzi się wzdłuż ściany budynku), do tego dochodzi też podmakanie fundamentów budynku mieszkalnego" nie znajdowało potwierdzenia w materiale dowodowym sprawy. Te kwestie organ odwoławczy jest wstanie uzupełnić w odpowiednim współdziałaniu mieszczącym się w ramach k.p.a. z organem I instancji.
W sytuacji, w której organ odwoławczy zastosował art. 138 § 2 k.p.a. Sąd I instancji jedynie ocenia, czy organ ten prawidłowo - w realiach kontrolowanej przez Sąd sprawy - wykorzystał tę normę kompetencyjną. W związku z tym, Sąd I instancji nie ustosunkowuje się do pozostałych zarzutów skargi, gdyż byłoby to przedwczesne. W takim przypadku Sąd by nie tyle dokonywał kontroli działalności administracji publicznej, tylko sam by zaczął administrować.
Mając na uwadze powyższe, Sąd I instancji działając na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. orzekł jak w pkt I sentencji wyroku. O zasądzeniu kosztów postepowania, jak w pkt II sentencji wyroku, Sąd orzekł na podstawie art. 200, art. 205 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło