III SA/Kr 1262/19

WyrokWSA w Krakowie2019-12-19

Skład orzekający: Krystyna Kutzner, Janusz Bociąga, Reneta Czeluśniak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy stan psychiczny skarżącego (depresja, zaniki pamięci) może stanowić podstawę do przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od orzeczenia o stopniu niepełnosprawności, jeśli nie został uprawdopodobniony dokumentacją medyczną i nie wykazano braku winy w uchybieniu terminu?
Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że skarżący nie wykazał braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Samo twierdzenie o depresji i zanikach pamięci, bez poparcia dokumentacją medyczną i bez wykazania, że te stany uniemożliwiły wniesienie odwołania pomimo dołożenia należytej staranności, nie jest wystarczające do przywrócenia terminu. Przywrócenie terminu jest instytucją wyjątkową, wymagającą uprawdopodobnienia braku winy.
Stan faktyczny
Skarżący T. S. złożył wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania od orzeczenia o stopniu niepełnosprawności, które odebrał osobiście prawie rok wcześniej. Jako przyczynę uchybienia terminu podał brak pamięci i okresową depresję. Organ odmówił przywrócenia terminu, uznając, że skarżący nie uprawdopodobnił braku winy w uchybieniu terminu, mimo pouczenia o konieczności przedstawienia dowodów. Sąd administracyjny rozpoznał skargę na postanowienie odmawiające przywrócenia terminu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Krystyna Kutzner (spr.), Sędziowie WSA Janusz Bociąga, WSA Reneta Czeluśniak, , po rozpoznaniu w dniu 19 grudnia 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi T. S. na postanowienie Wojewódzkiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności z dnia 31 października 2019 r. nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do wniesienia odwołania skargę oddala. Zaskarżonym postanowieniem Wojewódzkiego Zespołu do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności z dnia 31 października 2019 r. nr [...] odmówiono T. S., dalej : skarżący, przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od orzeczenia o stopniu niepełnosprawności wydanego przez Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w dniu [...] 2018 r. nr: [...]. Z uzasadnienia powyższego rozstrzygnięcia wynika, że Powiatowy Zespół do Spraw Orzekania o Niepełnosprawności w dniu [...] 2018 r. wydał orzeczenie o stopniu niepełnosprawności nr [...], w którym zaliczył skarżącego do umiarkowanego stopnia niepełnosprawności, na stałe. Powyższe orzeczenie skarżący odebrał osobiście w siedzibie Zespołu w dniu 26 września 2018 r. Po upływie prawie 12 miesięcy, skarżący złożył odwołanie od powyższego orzeczenia wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia tłumacząc, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania wynikło "z braku pamięci i depresji, która co jakiś czas go dopada, a wtedy żyje w swoim smutku nie reagując na nic". Rozpatrując powyższy wniosek organ powołał się na art. 58 k.p.a., warunkujący przywrócenie terminu i uznał, że w przedmiotowej sprawie skarżący nie wykazał braku winy w uchybieniu terminu. Wprawdzie lekarz specjalista geriatrii i chorób wewnętrznych, przewodniczący składu orzekającego powiatowego zespołu, wskazał w ocenie stanu zdrowia z dnia [...] 2018 r., że "pacjent wygląda depresyjnie ...", jednakże informacje te pochodzą z wywiadu z orzekanym i nie zostały potwierdzone w załączonej do wniosku o wydanie orzeczenia dokumentacji medycznej. Do prośby o przywrócenie terminu strona również nie załączyła żadnego dokumentu dotyczącego stanu zdrowia, w tym potwierdzającego zaburzenia pamięci i depresję pomimo, że organ pouczył stronę o treści art. 58 k.p.a., tj. o konieczności uprawdopodobnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Skarżący nie uprawdopodobnił w żaden sposób, że w trakcie biegu terminu do wniesienia odwołania nastąpiło takie nasilenie objawów chorobowych (depresji), które uniemożliwiło mu wniesienie odwołania w ustawowym terminie. Ponadto organ zwrócił uwagę , że skarżący podniósł w piśmie, że " depresja dopada go "co jakiś czas". Trudno zatem uznać, by w ciągu roku od odbioru orzeczenia skarżący nie miał możliwości złożenia odwołania. Organ wyjaśnił, że nie każda choroba może stanowić przesłankę uzasadniającą wniosek o przywrócenie terminu. Zachowanie należytej staranności w przypadku osoby przewlekle chorej wyraża się w takim planowaniu wykonania swych obowiązków, w tym podejmowania czynności procesowych, by wkomponować je w tok codziennych czynności. Dopiero, gdy schorzenie doprowadzi do nagłego zakłócenia biegu czynności życiowych, wówczas można mówić o tym, że pojawiają się okoliczności niespodziewane, które mogą po spełnieniu innych warunków ustawowych uzasadniać przywrócenie terminu do dokonania czynności procesowej, lecz wystąpienie tego rodzaju sytuacji strona jest zobowiązana uprawdopodobnić. Organ zaznaczył też, że istnieje możliwość przesłania odwołania za pośrednictwem poczty, zatem nie wyklucza to możliwości podjęcia stosownych działań przez inne osoby, na przykład osoby bliskie dla strony postępowania. W skardze na powyższe postanowienie skarżący wyjaśnił, że zapomniał wnieść odwołanie od niekorzystnego rozstrzygnięcia, przez co został pozbawiony zasiłku, który stanowi dla niego istotne wsparcie materialne. Skarżący powołał się ogólnie na swoją trudną sytuację finansową i zdrowotną, która - jego zdaniem -powinna zadecydować o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje: Stosownie do art.1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U.2018.2107) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, że przedmiotem kontroli Sądu jest zgodność zaskarżonego postanowienia z przepisami prawa. Na podstawie art.134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U.2018.1302, zwana dalej p.p.s.a.) Sąd przy rozstrzyganiu sprawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Mając na uwadze wskazane powyżej kryterium legalności, Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdza, skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Przedmiotem zaskarżenia w przedmiotowej sprawie było postanowienie organu w przedmiocie przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od orzeczenia o stopniu niepełnosprawności. Stosownie do art. 129 § 2 k.p.a., odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie - od dnia jej ogłoszenia stronie. Odwołanie wniesione z uchybieniem terminu jest bezskuteczne i skutkuje wydaniem przez organ drugiej instancji postanowienia o stwierdzeniu wniesienia odwołania z uchybieniem terminu (art.134 k.p.a.), co zamyka do zbadania istoty sprawy przez ten organ. Zgodnie z art. 58 § 1 k.p.a. w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy. W myśl art. 58 § 2 k.p.a., prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin. Skuteczność prośby o przywrócenie terminu zależy od wykazania, że strona uchybiła terminowi bez własnej winy. Zasadniczo przy ocenie winy w uchybieniu terminu należy przyjąć obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony należycie dbającej o swoje interesy (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 20 września 2018 r., II OSK 2369/16 i z dnia 16 lutego 2017 r., II GSK 1503/15). Gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa, przywrócenie terminu nie jest możliwe (zob. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 15 listopada 2017 r., II OSK 94/17, z dnia 19 lutego 2016 r., I OSK 1589/14 oraz z dnia 15 października 2015 r., I OSK 672/14). A contrario - przywrócenie terminu jest możliwe wtedy, gdy uchybienie terminu nastąpiło wskutek przeszkody, której strona nie mogła uniknąć nawet przy dołożeniu największego w danych warunkach wysiłku (tak Naczelny Sąd Administracyjny w wyrokach z dnia 29 września 2017 r., I OSK 2519/16 oraz z dnia 18 października 2016 r., II GSK 2047/16). Jeżeli chodzi o dłuższą chorobę, powoływaną przez strony jako przyczyna uchybienia terminu w orzecznictwie wypowiadano się wielokrotnie, że "sam fakt występowania schorzeń nawet ciężkich u samej osoby zainteresowanej przywróceniem terminu nie przemawia, przy zastosowaniu obiektywnego miernika wymaganej staranności, do stwierdzenia braku winy w uchybieniu terminu. Nie wynika bowiem z niego automatycznie, że dana osoba znalazła się w sytuacji nagłej, musiała leżeć w łóżku i nie mogła posłużyć się pomocą innych osób (w szczególności domownika lub pełnomocnika). Fakt choroby nie jest równoznaczny z niemożnością dokonania czynności procesowej przez zainteresowanego i nadania pisma przez pocztę osobiście lub przez osobę trzecią. Mechaniczne przyjmowanie, że każda cięższa choroba wywołuje obiektywną niemożliwość dokonania czynności procesowej i uzasadnia przywrócenie terminu, byłoby sprzeczne z doświadczeniem życiowym" (por. wyrok WSA w Gliwicach z dnia 28 marca 2019 r., IV SA/Gl 1064/18, wyrok NSA z 22 marca 2013 r., II OSK 2268/11). W wyroku z dnia 28.05.2013 r., I OSK 2364/11, LEX nr 1400792, NSA podkreślił, że "o ile w niektórych przypadkach zaawansowany wiek i stan zdrowia danej osoby mogą świadczyć o braku winy w uchybieniu terminu do dokonania czynności procesowej, to jednak dla stwierdzenia tej okoliczności powyższe czynniki będą miały znaczenie wyłącznie w sytuacji, gdy strona uprawdopodobni, że niedochowanie terminu wynika wprost z takich przesłanek (występuje między obu zjawiskami związek przyczynowo-skutkowy). Natomiast, jeżeli stan zdrowia skarżącej kasacyjnie, przed rozpoczęciem biegu terminu, którego przywrócenia się domaga, oraz w czasie jego biegu, nie uległ zmianie, wcześniej zaś [...] nie uniemożliwiał on jej brania czynnego udziału w toczącym się postępowaniu administracyjnym, to nie można uznać, że zaawansowany wiek i stan zdrowia miały wpływ na niedokonanie przez nią czynności procesowej w przepisanym terminie". W odróżnieniu od nagłej choroby, która nie pozwala na wyręczenie się inną osobą, długotrwała niedyspozycja nie wyklucza natomiast dokonania konkretnej czynności procesowej (np. sporządzenia odwołania) i nadania tego pisma przez pocztę osobiście lub przez domownika (wyrok NSA z 22.04.1998 r., SA/Sz 1435/97, LEX nr 34150). W przedmiotowej sprawie nie budziło wątpliwości, że skarżący odwołania nie wniósł w terminie, spóźniając się z jego wniesieniem blisko 12 miesięcy. Jako przyczynę uchybienia podał brak pamięci i okresową depresję. Pomimo pouczenia, które wcześniej wystosował do niego organ, skarżący nie podał żadnych szczegółów swojego schorzenia, które uprawdopodabniałyby to, że przez okres blisko roku nie był w stanie złożyć środka zaskarżenia, a także nie przedstawił żadnej dokumentacji medycznej, czy innych dowodów, które potwierdzałyby jego twierdzenia. Zasadnie zatem organ odmówił przywrócenia skarżącemu terminu do wniesienia odwołania. Jak wskazano powyżej, skuteczne powoływanie się na zły stan zdrowia, poparty musi być czymś więcej niż tylko twierdzeniem osoby zainteresowanej, bowiem sam fakt jakiejś choroby nie jest wystarczającym uprawdopodobnieniem braku winy skarżącej w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji organu pierwszej instancji. Istotne jest natomiast, czy okoliczność ta była - dla zachowania terminu - nie do przezwyciężenia i czy strona dołożyła wysiłku by przeszkoda ta nie doprowadziła do naruszenia terminu (zob. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 września 2017 r., II GSK 3332/15). Tymczasem skarżący, powołując się na stany depresyjne, których niekiedy doświadcza, nie tylko nie przedłożył żadnej dokumentacji, która uprawdopodabniałaby jego chorobę , ale nawet nie dostarczył spójnej argumentacji, która przemawiałaby za brakiem winy w uchybieniu terminu. Słusznie wskazał organ, że z samego twierdzenia skarżącego, iż zaniki pamięci oraz stany depresyjne "dopadają go co jakiś czas" wynika, że niedyspozycja ma charakter okresowy, a zatem trudno usprawiedliwić nią bierność skarżącego, którą trwała blisko rok. Należy też podkreślić, że nawet długotrwała niedyspozycja nie wyklucza dokonania konkretnej czynności procesowej (np. sporządzenia odwołania) i nadania tego pisma przez pocztę osobiście lub przez domownika. W skardze podniesiono ogólną argumentację dotyczącą złego stanu finansowego oraz stanu zdrowia, który spowodował, że skarżący zapomniał o wniesieniu odwołania, a w tym momencie został pozbawiony zasiłku, co jeszcze pogarsza jego sytuację. W związku z tym należy stwierdzić , że ani stan finansowy, ani fakt, że skarżący zapomniał o wniesieniu środka zaskarżenia nie stanowią okoliczności, które usprawiedliwiałyby uchybienie terminu. Przywrócenie terminu stanowi instytucję wyjątkową, która nie może być wykorzystywana do naprawiania wszelkich błędów czy zaniedbań procesowych, których dopuściła się strona, bez względu na to, jak dotkliwe są ich konsekwencje. Należy raz jeszcze podkreślić, że przywrócenie terminu następuje wyłącznie w sytuacji, gdy strona uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jej winy, a tego – jak słusznie ocenił organ – w przedmiotowej sprawie skarżący nie uczynił. Mając powyższe na uwadze Sąd skargę oddalił na zasadzie art. 151 ustawy - z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. jedn., Dz. U. z 2018 r., poz. 1302 ze zm.).

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło