III SA/Kr 1324/16
WyrokWSA w Krakowie2017-01-20
Skład orzekający: Dorota Dąbek, Kazimierz Bandarzewski, Renata Czeluśniak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odmowa wykonania ustnego polecenia przełożonego przez policjanta, motywowana zakończeniem służby, stanowi przewinienie dyscyplinarne?Ratio decidendi
Sąd uznał, że odmowa wykonania ustnego polecenia przełożonego przez policjanta, nawet jeśli motywowana jest zakończeniem służby, stanowi przewinienie dyscyplinarne. Sąd podkreślił, że polecenia służbowe mogą być wydawane ustnie i są wiążące, a lekceważenie przełożonego i niewykonywanie poleceń podważa autorytet w zhierarchizowanej służbie, jaką jest Policja. Kara dyscyplinarna ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby została uznana za współmierną do popełnionego czynu.Stan faktyczny
Policjant T. J. został obwiniony o niewykonanie polecenia przełożonego dotyczącego uzupełnienia i przedstawienia do akceptacji pisma w określonym terminie. Po postępowaniu dyscyplinarnym Komendant Miejski Policji wymierzył mu karę ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby. Komendant Wojewódzki Policji utrzymał tę decyzję w mocy. Policjant zaskarżył decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, zarzucając m.in. błąd w ustaleniach faktycznych i naruszenie przepisów postępowania.Rozstrzygnięcie
Sąd oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Dorota Dąbek Sędziowie WSA Kazimierz Bandarzewski (spr.) WSA Renata Czeluśniak Protokolant specjalista Monika Wójcik po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 stycznia 2017 r. sprawy ze skargi T. J. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia 15 lipca 2016 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej skargę oddala.
Komendant Miejski Policji w T orzeczeniem dyscyplinarnym nr [...] z dnia [...] 2016 r. uznał podinspektora T. J. za winnego tego, że w dniu 11 kwietnia 2016 r. nie wykonał polecenia swojego przełożonego - Naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w T podkomisarza R. K., zgodnie z którym w tym samym dniu miał uzupełnić i przedstawić do akceptacji pismo do sprawy [...] stanowiące odpowiedź na pismo [...] z dnia 4 marca 2016 r. skierowane do Komendanta Miejskiego Policji w T przez Zastępcę Naczelnika Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w R, tj. przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 132 ust.3 pkt 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r. poz. 355 z późn. zm.) i wymierzył mu karę dyscyplinarną ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.
Komendant Miejski Policji w T wszczął w dniu [...] 2016 r. postępowanie dyscyplinarne przeciwko podinsp. T. J. - specjaliście Zespołu do spraw Organizacji Służby Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w T, obwiniając go o naruszenie dyscypliny służbowej określonej w dyspozycji przepisu określonego w art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji.
W ramach przedmiotowego postępowania dyscyplinarnego wykonano szereg czynności zmierzających do wyjaśnienia okoliczności sprawy. W szczególności, przesłuchano w charakterze świadków: podinsp. W. Ś., podkom. R. K., asp. T. K., pracownika cywilnego M. Z. oraz przesłuchano w charakterze obwinionego podinsp. T. J. Ponadto przeprowadzono konfrontację pomiędzy obwinionym podinsp. T. J., a podkom. R. K., przy udziale obrońcy obwinionego.
Następnie orzeczeniem nr [...] z dnia [...] 2016 r. Komendant Miejski Policji w T uznał podinsp. T. J. winnym popełnienia zarzucanego czynu i wymierzył karę dyscyplinarną ostrzeżenia o niepełnej przydatności na zajmowanym stanowisku.
T. J. w ustawowym terminie złożył do Komendanta Wojewódzkiego Policji w K odwołanie od orzeczenia Komendanta Miejskiego Policji w T wnosząc, na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 2 ustawy o Policji, o uchylenie w całości wydanego orzeczenia i uniewinnienie go od zarzucanego mu czynu. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił:
1) błąd w ustaleniach faktycznych, przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia i uznanie obwinionego podinsp. T. J. winnym zarzucanego przewinienia dyscyplinarnego w sytuacji, gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie dostarczył danych dostatecznie uzasadniających dopuszczenie się przez obwinionego zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego, w szczególności aby otrzymał polecenie od swojego przełożonego, zgodnie z którym w dniu 11 kwietnia 2016 r. miał uzupełnić i przedstawić do akceptacji pismo do sprawy [...] stanowiące odpowiedź na pismo [...] z dnia 4 marca 2016 r. skierowane do Komendanta Miejskiego Policji w T przez Zastępcę Naczelnika Wydziału Postępowań Administracyjnych KWP w R tj. przewinienia z art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji;
2) naruszenie przepisów postępowania, a to art. 135 g ust. 2 ustawy o Policji poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na zaniechaniu rozstrzygnięcia niedających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego;
3) naruszenie przepisów postępowania, a to art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na ukaraniu obwinionego w sytuacji, gdy zgromadzony w sprawie materiał dowodowy dawał podstawy do uniewinnienia obwinionego podinsp. T. J. od zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego.
Komendant Wojewódzki Policji w K orzeczeniem nr [...] z dnia 15 lipca 2016 r. na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy o Policji utrzymał w mocy orzeczenie nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w T z dnia [...] 2016 r.
W uzasadnieniu decyzji podano, że przedmiotem prowadzonego postępowania dyscyplinarnego było wyjaśnienie, czy policjant T. J. dopuścił się w sposób zawiniony popełnienia zarzucanego czynu, stanowiącego naruszenie dyscypliny służbowej.
Z analizy akt sprawy wynika, że w dniu 14 marca 2016 r. podkom. R. K. zlecił obwinionemu czynności w związku z prowadzonym postępowaniem administracyjnym w sprawie wydania decyzji przez Komendanta Miejskiego Policji w T o posiadaniu nienagannej opinii przez pracownika ochrony B. P. Zgodnie z terminem wskazanym w piśmie, czynności należało zakończyć w ciągu 14 dni od daty otrzymania. Z uwagi na fakt, że właściwym do wydania decyzji w sprawie opiniowanego był Komendant Powiatowy Policji w M, gdzie jak się okazało opiniowany posiadał stały adres zameldowania, podinsp. W. Ś. - Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w T Ś. polecił uzupełnić informację na temat opiniowanego o wywiad środowiskowy.
W dniu 8 kwietnia 2016 r. podkom. R. K. wydał ustne polecenie podinsp. T. J., aby uzupełnił posiadane informacje na temat opiniowanego i zakończył swoje czynności w dniu 11 kwietnia 2016 r. W tym samym dniu obwiniony miał przygotować i ekspediować odpowiedź do Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w R Polecenie to zostało wydane w bezpośredniej rozmowie w pomieszczeniu służbowym Naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w T. O godz. 15.30 podkom. R. K. udał się do pomieszczenia obwinionego i zapytał - dlaczego do tej pory nie przedstawił mu do akceptacji wspomnianej odpowiedzi - pisma. Obwiniony na zadane pytanie stwierdził, że na ten dzień zakończył już pracę, a pismo sporządzi w dniu następnym. Podkom. R. K. ponownie wydał wymienionemu polecenie sporządzenia pisma i przedstawienia go do akceptacji.
Przesłuchany w dniu 1 czerwca 2016 r. w charakterze obwinionego podinsp. T. J. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył w tej sprawie wyjaśnienia. Wynikało z nich, że podczas rozmowy jaka miała miejsce w dniu 11 kwietnia 2016 r. około godz.14.50 pomiędzy obwinionym, a podkom. R. K. pojawiły się jedynie sugestie dotyczące sposobu sformułowania odpowiedzi do Komendy Wojewódzkiej Policji w R, a nie było mowy co do konkretnej daty sporządzenia pisma.
Odmiennie sprawę przedstawił w swoich zeznaniach podkom. R. K. Stwierdził on bowiem, że wydał swojemu podwładnemu precyzyjne polecenie, zgodnie z którym podinsp. T. J. miał sporządzić odpowiedź jeszcze w tym samym dniu tj. 11 kwietnia 2016 r. Z uwagi na zaistniałą rozbieżność, pomiędzy wymienionymi policjantami przeprowadzono konfrontację, której celem było jednoznaczne ustalenie przebiegu rozmowy mającej miejsce w gabinecie Naczelnika Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w T. Jednakże w jej trakcie obaj funkcjonariusze pozostali przy swoim stanowisku. Niemniej jednak, na podstawie innych okoliczności towarzyszących sprawie, nie można było powyższej wątpliwości traktować jako nie dającej się usunąć i tym samym skorzystać z regulacji ustanowionych zapisem art. 135g ust. 2 ustawy o Policji. Przemawiały za tym następujące okoliczności:
a) fakt, że podkom. R. K. już w dniu 8 kwietnia 2016 r. podczas rozmowy z podinsp. T. J. zakreślił dzień 11 kwietnia 2016 r. jako ostateczny termin załatwienia sprawy. Świadczyła o tym data zakreślona przez podinsp. T. J. w piśmie do Komisariatu Policji T z dnia 8 kwietnia 2016 r. zlecającym przeprowadzenie tzw. poszerzonego wywiadu środowiskowego;
b) dzień 11 kwietnia 2016 r. jako ostateczny termin na załatwienie sprawy i udzielenie odpowiedzi został określony przez podinsp. W. Ś. - Zastępcę Komendanta Miejskiego Policji w T, który wydał polecenie podkom. R. K.; c) konsekwentnie do wydanego polecenia, w dniu 11 kwietnia 2016 r. o godz.15.30 podkom. R. K. przyszedł do pomieszczenia służbowego zajmowanego przez podinsp. T. J. oczekując, że otrzyma przygotowaną do ekspedycji odpowiedź do Komendy Wojewódzkiej Policji w R. Odpowiedź, której sporządzenia oczekiwał podkom. R. K. miała być jedynie modyfikacją projektu odpowiedzi z dnia 7 kwietnia 2016 r., jaką w dniu 8 kwietnia 2016 r. podinsp. T. J. przekazał bezpośredniemu przełożonemu. Ostateczna odpowiedź, ekspediowana do Komendy Wojewódzkiej Policji w R w dniu 13 kwietnia 2016 r. różniła się (poza niewielkimi poprawkami składniowymi) trzema zdaniami;
d) mając na uwadze doświadczenie zawodowe obwinionego, czas jaki upłynął od rozmowy podkom. R. K. z podinsp. T. J. w dniu 11 kwietnia 2016 r. (około 40 minut tj. od godziny około 14.50 do 15.30) w zupełności powinien był wystarczyć na sporządzenie poprawnej odpowiedzi.
Oceniając zgromadzony w aktach postępowania dyscyplinarnego materiał dowodowy, organ wspomniał o treści zeznań złożonych w tej sprawie przez podinsp. W. Ś., podkom. R. K., asp. T. K., jak również pracownika cywilnego M. Z.
Podinsp. W. Ś. Zastępca Komendanta Miejskiego Policji w T zeznał, że w ramach sprawowanego nadzoru nad pracą pionu prewencyjnego, po zapoznaniu się z materiałami w sprawie opinii na B. P., polecił podkom. R. K. Naczelnikowi Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w T przeprowadzenie dodatkowych czynności i wyznaczył termin 11 kwietnia 2016 r. jako ostateczny termin sporządzenia odpowiedzi. Podkom. R. K. polecił realizację tych czynności podinsp. T. J. W wyznaczonym terminie około godz. 14.00 podkom. R. K. stawił się u niego z zebranymi materiałami. Następnie świadek polecił, aby gotowe pismo w tym samym dniu zostało przedstawione do ostatecznej akceptacji i ekspedycji. Około godz. 15.30 podkom. R. K. poinformował go, że podinsp. T. J. pomimo wydania stosownego polecenia, nie wykonał go informując, "że jest po pracy i nie będzie zostawał w Komendzie, celem sporządzenia pisma". Na powyższą okoliczność podkom. R. K. sporządził stosowną notatkę, którą w dniu następnym przedłożył Komendantowi Miejskiemu Policji w T z wnioskiem o przeprowadzenie czynności wyjaśniających. Według świadka, podinsp. T. J. dopuścił się ewidentnego naruszenia dyscypliny służbowej, gdyż nie wykonał polecenia swojego bezpośredniego przełożonego, tj. podkom. R. K.
Podkom. R. K. zeznał, że w dniu 14 marca 2016 r. wpłynęło pismo z Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w R dotyczące sporządzenia opinii o B. P. W tym samym dniu zadekretował pismo i zlecił czynności do wykonania podinsp. T. J. Zgodnie z treścią wymienionego pisma, opinię należało przesłać do Komendy Wojewódzkiej Policji w R, w terminie do 14 dni od chwili otrzymania pisma. W kilka dni po otrzymaniu pisma, podinsp. T. J. poinformował go, że B. P. na stałe mieszka w M. Dlatego też powstała wątpliwość co do tego, kto faktycznie ma sporządzić opinię. Świadek polecił podwładnemu, aby ten skontaktował się z Wydziałem Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w R i dokonał niezbędnych ustaleń. W dniu 8 kwietnia 2016 r. podinsp. T. J. przedłożył mu pismo do Komendy Wojewódzkiej Policji w R, w którym jako jednostkę właściwą do sporządzenia opinii wskazywał Komendę Powiatową Policji w M. Następnie świadek z odpowiedzią oraz zebranymi w sprawie dokumentami udał się do podinsp. W. Ś., który po zapoznaniu się z nimi polecił przeprowadzenie poszerzonego wywiadu środowiskowego dotyczącego osoby B. P. Niezwłocznie wymieniony polecił podinsp. T. J. uzupełnienie dokumentacji i zakreślił datę 11 kwietnia 2016 r. jako ostateczny termin zakończenia czynności. W dniu 11 kwietnia 2016 r. około godziny 13.30 - 14.00 podinsp. T. J. zgłosił się do niego i przekazał zebrane dokumenty. Wymieniony w rozmowie z Zastępcą Komendanta Miejskiego Policji w T ustalił, że odpowiedź w tej sprawie należy sporządzić w tym samym dniu i wezwał do siebie podinsp. T. J. i wydał mu polecenie przed godziną 15.00, aby sporządzić odpowiedź do Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w R. O godz. 15.30 świadek wszedł do pomieszczenia zajmowanego przez podwładnego i zadał mu pytanie - dlaczego nie przedłożył jeszcze pisma. Okazało się, że podinsp. T. J. był już przebrany w ubranie cywilne i powiedział "że na dzień dzisiejszy już zakończył pracę, wychodzi do domu, a odpowiedź przedłoży w dniu następnym". Gdy ponownie wymieniony powiedział podwładnemu, że oczekuje realizacji polecenia i przedłożenia mu odpowiedzi do Komendy Wojewódzkiej Policji w R jeszcze w tym samym dniu, usłyszał od podinsp. T. J. "że nie zamierza pracować poza godzinami służby". W chwili kiedy podwładny wychodził, jego bezpośredni przełożony powiedział, że o całej sytuacji zamelduje podinsp. W. Ś. - Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w T.
Przesłuchany w charakterze świadka asp. T. K. stwierdził, że w dniu 11 kwietnia 2016 r. około godz. 15.30 do pomieszczenia służbowego, które zajmował z podinsp. T. J., przyszedł podkom. R. K. W tym czasie wymieniony przygotowywał się do zakończenia służby, a podinsp. T. J. był już przebrany w ubranie cywilne i zamierzał wyjść. Podkom. R. K. zapytał podinsp. T. J. - dlaczego do tej pory nie przedstawił mu do akceptacji jakiegoś pisma. Podinsp. T. J. stwierdził, że na dzień dzisiejszy "zakończył już służbę i pismo sporządzi w dniu następnym". Ponownie podkom. R. K. zwrócił się do podwładnego, że oczekuje pisma jeszcze w tym samym dniu, na co podinsp. T. J. stwierdził, że "nie będzie pracował poza godzinami służby" i wyszedł z pomieszczenia. Świadek słyszał, jak podkom. R. K. powiedział do podinsp. T. J., że o całej sytuacji powiadomi Komendanta.
Przesłuchana również w charakterze świadka M. Z. - sekretarka Wydziału Prewencji Komendy Miejskiej Policji w T zeznała, że pod koniec dnia pracy około godz. 15.30 w dniu 11 kwietnia 2016 r. usłyszała, jak podkom. R. K. wychodził z pokoju podinsp. T. J. zwrócił się słowami "chce to mieć dzisiaj zrobione". Ponadto świadek słyszała, jak podinsp. T. J. odpowiedział, że "na dzisiaj już skończył pracę i zrobi to jutro". Zeznała, że Naczelnik ponownie zwrócił się do podinsp. T. J. słowami "czyli odmawia Pan wykonania polecenia służbowego".
W trakcie szczegółowej analizy przedmiotowej sprawy stwierdzono, że organ I instancji wyjaśnił wszystkie okoliczności sprawy. Komendant Wojewódzki Policji w K podzielił stanowiska Komendanta Miejskiego Policji w T w kwestii utrzymania w mocy zaskarżonej decyzji w zakresie wymierzenia kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku.
Zeznania zarówno bezpośredniego przełożonego obwinionego, tj. podkom. R. K., jak też pozostałych świadków zdarzenia: podinsp. W. Ś., asp. T. K. oraz M. Z. bezsprzecznie potwierdziły fakt, że obwiniony w dniu 11 kwietnia 2016 r. nie wykonał polecenia swojego bezpośredniego przełożonego podkom. R. K., zgodnie z którym tego dnia miał przedstawić do akceptacji pisemną odpowiedź do Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w R - na pismo z dnia 4 marca 2016 r.
Nie znaleziono podstaw do zakwestionowania tych zeznań, albowiem tworzą one spójny i logiczny ciąg zdarzeń, będących przedmiotem niniejszego postępowania dyscyplinarnego. W szczególności orzekając o winie podinsp. T. J. dano wiarę zeznaniom wymienionych osób jako niezainteresowanych wynikiem niniejszego postępowania.
Natomiast w kwestii wyjaśnień obwinionego stwierdzono, że nie są one spójne z zeznaniami wymienionych świadków. Wynikało z nich, że podczas rozmowy jaka miała miejsce w dniu 11 kwietnia 2016 r. około godz.14.50 pomiędzy obwinionym, a podkom. R. K. pojawiły się jedynie sugestie dotyczące sposobu sformułowania odpowiedzi do Komendy Wojewódzkiej Policji w R, a nie było mowy co do konkretnej daty sporządzenia pisma.
W ocenie organu odwoławczego zgromadzony materiał dowodowy w prowadzonym postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko podinsp. T. J. potwierdził jego winę w zakresie przedstawionego mu zarzutu i w kwestii podnoszonych przez obwinionego zarzutów uznano, że nie zawierają one istotnych faktów mogących świadczyć o niewinności w zakresie zarzucanego czynu obwinionemu. Wskazano na art. 58 ust. 1 ustawy o Policji, który zobowiązuje policjantów do dochowania obowiązków wynikających z roty złożonego ślubowania. Treść ślubowania zobowiązuje policjantów między innymi do przestrzegania dyscypliny służbowej, wykonywania rozkazów i poleceń przełożonych. W Policji jako w formacji podlegającej szczególnej dyscyplinie służbowej, funkcjonuje organizacja hierarchiczna określająca stan wewnętrznego zorganizowania Policji w systemie podporządkowania, a także wzajemnych uprawnień i obowiązków organów Policji oraz policjantów, bez których Policja w działaniu nie może osiągnąć należytej sprawności. Fundamentalne znaczenie warunkujące operatywność oraz jednolitość metodyczną działań policyjnych, ma terminowość, dokładność i staranność w realizacji zadań stałych określonych w indywidualnym zakresie czynności i poleceń przełożonych oraz zawiadamiania przełożonego o zaistniałej w trakcie wykonywania polecenia zmianie stanu faktycznego, uzasadniającej modyfikację treści polecenia. Obwiniony jako doświadczony policjant z wieloletnim stażem służby powinien mieć świadomość, że stosunek służbowy policjantów charakteryzuje się nie tylko dyspozycyjnością ale i podległością służbową oraz zdyscyplinowaniem i ścisłym wykonywaniem poleceń służbowych i obowiązków związanych z funkcjonowaniem organizacji hierarchicznej w Policji.
Podinsp. T. J. dopuścił się w sposób zawiniony zarzucanego czynu, stanowiącego naruszenie dyscypliny służbowej określonej w art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji. W ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w K wymierzona przez Komendanta Miejskiego Policji w T kara dyscyplinarna ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku jest współmierna do popełnionego czynu. W rozpatrywanym przypadku należy wskazać, że ocenie podlega również postawa policjanta i jego stosunek do obowiązujących przepisów pragmatyki służbowej. W przedmiotowej sprawie nie wykonanie polecenia bezpośredniego przełożonego - podkom. R. K., dotyczącego uzupełnienia i przedstawienia do akceptacji pisma do sprawy [...], stanowiącego odpowiedź na pismo [...] z dnia 4 marca 2016 r., skierowanego do Komendanta Miejskiego Policji w T przez Zastępcę Naczelnika Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w R, wskazało na lekceważący stosunek podinsp. T. J. do wykonywanych obowiązków służbowych, podważyło autorytet przełożonego i tym samym obwiniony dopuścił się naruszenia zasad hierarchiczności określonych w zarządzeniu nr 30 Komendanta Głównego Policji. Podinsp. T. J., przez wiele lat zajmował stanowiska kierownicze i stąd powinien zadawać sobie sprawę z tego, że na policjantach ciąży obowiązek wykonywania poleceń przełożonych, co wynika z treści Zarządzenia nr 30 Komendanta Głównego Policji z dnia 16 grudnia 2013 r. w sprawie funkcjonowania organizacji hierarchicznej w Policji. Natomiast obowiązek odmowy wykonania polecenia przełożonego możliwy byłby w przypadku, jeżeli jego wykonanie łączyłoby się z popełnieniem przestępstwa, o czym stanowi art. 58 ust. 2 ustawy o Policji.
Nadto wskazano, że w myśl art. 135j ust. 1 ustawy o Policji, przełożony dyscyplinarny wydaje orzeczenie na podstawie oceny materiału dowodowego zebranego w postępowaniu dyscyplinarnym. Przełożony dyscyplinarny przy badaniu sprawy jest zobowiązany brać pod uwagę całość materiału dowodowego. Przełożony dyscyplinarny ocenia wartość dowodową wszystkich zebranych materiałów. W oparciu o ocenę tych dowodów ustala, które fakty należy uznać za udowodnione. W zakresie zarzutów co do sposobu prowadzenia postępowania dyscyplinarnego nie stwierdzono uchybień proceduralnych, w szczególności takich, które mogłyby mieć wpływ na wynik postępowania. Popełnienie przez podinsp. T. J. przewinienia dyscyplinarnego będącego przedmiotem prowadzonego postępowania dyscyplinarnego należy ocenić jako rażąco naganne, a podnoszone okoliczności przez obrońcę adwokata P. G. w odwołaniu, nie mogą w tym przypadku wpłynąć na rozstrzygnięcie badanej sprawy.
W ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w K skarżący swoim zachowaniem wyczerpał przesłanki określone w art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji. Przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi lub nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć - art. 132a ustawy o Policji.
W ocenie Komendanta Wojewódzkiego Policji w K, kara dyscyplinarna ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, jest adekwatna do zarzucanego przewinienia, a jej wymierzenie oparte jest na prawidłowo dokonanej ocenie zaistniałej sytuacji. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy wskazuje, że czyn zarzucany obwinionemu zaistniał, a wina obwinionego w świetle zgromadzonego materiału dowodowego w zakresie zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego nie budzi wątpliwości. Kara ta uwzględnia dyrektywy zawarte w art. 134h ustawy o Policji, który stanowi, iż kara powinna być współmierna do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby.
Przemawia za tym również fakt, że obwiniony zignorował polecenie bezpośredniego przełożonego oraz wykazał lekceważący stosunek do obowiązków służbowych, zgodnie z którym, w tym samym dniu miał uzupełnić i przedstawić do akceptacji pismo do sprawy [...], stanowiące odpowiedź na pismo [...] z dnia 4 marca 2016 roku, skierowane do Komendanta Miejskiego Policji w T przez Zastępcę Naczelnika Wydziału Postępowań Administracyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w R.
W związku z powyższym stwierdzono, że kara dyscyplinarna ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku wymierzona podinsp. T. J. jest współmierna do popełnionego czynu oraz stopnia zawinienia, przy uwzględnieniu okoliczności naruszenia dyscypliny służbowej, jego skutków, pobudek działania oraz dotychczasowego przebiegu służby obwinionego.
Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności organ odwoławczy utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.
T. J. zaskarżył powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie. Zakwestionowanej decyzji zarzucił:
1) naruszenie przepisu art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji poprzez błędne przyjęcie, że w niniejszej sprawie doszło do wydania polecenia służbowego a przez to również odmowy jego wykonania i dopuszczenia się zarzucanego obwinionemu czynu;
2) naruszenie przepisu art. 135e ust. 1 ustawy o Policji poprzez niezebranie pełnego i kompletnego materiału dowodowego oraz pominięcie istotnych dla sprawy okoliczności, mogących przyczynić się do jej wyjaśnienia;
3) naruszenie przepisu art. 135j ust. 2 pkt 4 i 6 w związku z art. 132a ustawy o Policji poprzez wymierzenie kary dyscyplinarnej ostrzeżenia o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku, co nie zostało w sposób wyczerpujący i niebudzący wątpliwości uzasadnione, szczególnie w zakresie zamiaru popełnienia deliktu dyscyplinarnego, wpływającego na stopień zawinienia i umożliwiającego ocenę zachowania jako rodzącego odpowiedzialność dyscyplinarną, brak w opisie czynu charakteru zawinienia, a nadto niezawarcie wszystkich okoliczności przemawiających na rzecz obwinionego i wątpliwości na jego niekorzyść, co skutkowało dowolną i arbitralną oceną materiału dowodowego;
4) naruszenie przepisu art. 134h ust. 1 ustawy o Policji poprzez jego niewłaściwe zastosowanie, polegające na nieuwzględnieniu dotychczasowego przebiegu służby, w tym uzyskiwanych nagród i pozytywnej opinii;
5) naruszenie przepisu art. 135g ust. 1 i 2 ustawy o Policji poprzez jego niewłaściwe niezastosowanie, polegające na zaniechaniu rozstrzygnięcia nie dających się usunąć wątpliwości na korzyść obwinionego;
6) naruszenie przepisu art. 135j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji poprzez jego niewłaściwe niezastosowanie, polegające na nieuchyleniu w całości orzeczenia organu I instancji i uniewinnieniu obwinionego.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz utrzymanego nim w mocy orzeczenia organu I instancji, jak i o zasądzenie kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa adwokackiego wraz z opłatą skarbową od pełnomocnictwa.
W uzasadnieniu skargi wskazano na nieścisłości i brak logiki w ocenie zebranego materiału dowodowego.
W odpowiedzi na skargę Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie w pełni podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie zważył, co następuje:
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w ramach kontroli działalności administracji publicznej, przewidzianej w art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2016 r., poz. 718), zwanej dalej w skrócie "P.p.s.a." uprawniony jest do badania, czy przy wydaniu zaskarżonej decyzji nie doszło do naruszenia przepisów prawa materialnego i przepisów postępowania, nie będąc przy tym związanym granicami skargi (art. 134 P.p.s.a.). Sąd administracyjny ocenia jedynie legalność działania administracji, co oznacza, że zobowiązany jest zbadać, czy w czasie podejmowania danego aktu administracyjnego, organ administracji nie naruszył prawo.
Nie każde naruszenie prawa uzasadnia wyeliminowanie z obrotu prawnego zaskarżonego aktu administracyjnego. Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a., sąd uwzględniając skargę na decyzję uchyla taki akt w przypadku, gdy stwierdzi: 1) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; 2) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego; 3) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Sąd administracyjny stwierdza nieważność decyzji w całości lub w części, jeżeli zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub w innych przepisach (art. 145 § 1 pkt 2 P.p.s.a.) lub stwierdza wydanie decyzji z naruszeniem prawa, jeżeli zachodzą przyczyny określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub w innych przepisach (art. 145 § 1 pkt 3 P.p.s.a.).
W tej sprawie Sąd uznał, że skarga skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżony akt ani też akt organu I instancji nie naruszają prawa.
W tej sprawie zostało wszczęte postępowanie dyscyplinarne wobec skarżącego T. J. Postępowanie to było prowadzone zgodnie z przepisami rozdziału 10 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2015 r. poz. 355 z późn. zm.) regulującego odpowiedzialność dyscyplinarną i karną policjantów. Materiał dowodowy został zebrany w sposób prawidłowy, z pełnym poszanowaniem praw obwinionego.
Dokonując oceny prawidłowości zastosowania w sprawie przepisu prawa materialnego należy stwierdzić, że zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej.
Art. 132 ust. 2 i ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji wskazuje, że naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów i do takich przykładowych naruszeń wskazuje się na przypadek odmowy wykonania albo niewykonania polecenia przełożonego.
W tej sprawie organy Policji uznały, że skarżący dopuścił się odmowy wykonania polecenia służbowego. W ocenie Sądu materiał dowodowy zebrany w sprawie pozwalał na uznanie, że w dniu 11 kwietnia 2016 r. skarżący odmówił wykonania polecenia służbowego.
Z oceny Sądu wynikającej z analizy akt sprawy wynika, że w dniu 14 marca 2016 r. podkomisarz R. K. zlecił skarżącemu określone czynności wynikające z odrębnego postępowania administracyjnego prowadzonego przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w R, a dotyczące oceny, czy B. P. posiada nienaganną opinię niezbędną do wykonywania czynności pracownika ochrony. Jak wynika z pisma z Komendy Wojewódzkiej Policji w R, zakreślono Komendantowi Miejskiemu w T termin 14 dniowy do wydania postanowienia w przedmiocie opinii o B. P.
Skarżący był jednym z tych policjantów, który wielokrotnie przygotowywał takie opinie. Ponieważ okazało się, że właściwym organem Policji do wydania postanowienia w przedmiocie opinii o B. P. będzie Komendant Powiatowy Policji w M, skarżącemu wydano polecenie służbowe dotyczące uzupełnienia informacji o B. P. poprzez wywiad środowiskowy i sporządzenie pisma informującego o właściwym komendancie w zakresie samego sporządzenia opinii. Projekt pisma przekazującego wniosek Komendanta Wojewódzkiego Policji w R do właściwego komendanta został zredagowany przez skarżącego w dniu 7 kwietnia 2016 r. (akta administracyjne sprawy, karta nr 14). Projekt ten zawierał pewne wady i polecono skarżącego jego poprawę według naniesionych na pismo wskazówek oraz uzupełnienie o dodatkowy wywiad środowiskowy.
W dniu 11 kwietnia 2016 r. około godz. 13.30-14.00 skarżący zgłosił się u swojego przełożonego podkomisarza R. K. z zebranymi materiałami niezbędnymi i wynikającymi z wcześniejszych poceń służbowych dotyczących sporządzenia pisma w sprawie opiniowania B. P., w tym także informacji co do dodatkowego wywiadu środowiskowego. Po skonsultowaniu dalszych czynności w tej sprawie między przełożonym skarżącego a Zastępcą Komendanta Miejskiego Policji, około 14.30-14.50 miała miejsce kolejna rozmowa w gabinecie bezpośredniego przełożonego skarżącego podkomisarza R. K. Samego faktu rozmowy nie kwestionują obie strony, ale mają odmienną ocenę co do jej przebiegu. Według skarżącego rozmowa ta dotyczyła zasadniczo jedynie sugestii co do sposobu sformułowania odpowiedzi do Komendy Wojewódzkiej Policji i nie było mowy o przygotowaniu tejże odpowiedzi w dniu 11 kwietnia 2016 r. (akta administracyjne sprawy, karty nr 28-29, karty nr 44-45). Jednakże już przesłuchiwany w dniu 1 czerwca 2016 r. skarżący wyjaśnił, że w rozmowie ok. godz. 14.50 w dniu 11 kwietnia 2016 r. przełożony skarżącego podkomisarz R. K. przypomniał skarżącemu o terminie wykonania czynności, ale zaraz skarżący dodał, że wykonanie tejże czynności (tj. sporządzenie pisma wymagało odpowiedzi od Komisariatu Policji) (akta administracyjne sprawy, karta nr 45). Jak wynika z akt sprawy, o godz. 14.30 w dniu 11 kwietnia 2016 r. skarżący dysponował już całością materiału niezbędnego do sporządzenia stosownego pisma.
Przesłuchany w charakterze świadka przełożony skarżącego zeznał, że właśnie w trakcie tejże rozmowy wydał polecenie przygotowania odpowiedzi w dniu 11 kwietnia 2016 r. do godz. 15.30 (do końca służby w tym dniu skarżącego) (akta administracyjne, karta nr 25, karty nr 39-40).
Przebieg tejże rozmowy nie został nagrany ani w inny sposób nie został utrwalony, ale to nie oznacza, że z późniejszych czynności nie można wywnioskować co najmniej jej sensu. Sąd przychyla się do poglądu organów Policji, zgodnie z którym polecenia służbowe mogą być także wydawane ustnie co nie oznacza, że takie ustne polecenia nie są wiążące albo że ich nie było. Zwłaszcza w drobnych sprawach, związanych z bieżącym wykonywaniem czynności służbowych i wydawanych policjantom o długim stażu pracy, którzy dane czynności wykonywali już wielokrotnie, ustne polecenia nie wydają się być czymś wyjątkowym.
Sąd w tej sprawie uznaje, że nie stanowiło naruszenia prawa przez organy Policji ustalenie za udowodnione wydanie polecenia służbowego skarżącemu właśnie w czasie rozmowy przeprowadzonej w dniu 11 kwietnia 2016 r. w godz. 14.30-14.50 miedzy nim a bezpośrednim przełożonym. Przemawiają za tym nie budzące wątpliwości okoliczności, które wydarzyły się w dniu 11 kwietnia 2016 r. ok. godz. 15.30. O tej bowiem porze podkomisarz R. K. udał się do pomieszczenia skarżącego i zapytał o powody braku przedstawienia do akceptacji odpowiedzi na wniosek Komendanta Wojewódzkiego Policji.
Jak wynika z zeznań podkomisarza R. K. oraz świadka aspiranta T. K., na pytanie przełożonego o powody braku przekazania do akceptacji pisma, skarżący oświadczył, że zakończył już w tym dniu służbę i pismo sporządzi w dniu następnym (akta administracyjne sprawy, karty nr 27 i 35, karty nr 39-40). Po otrzymaniu takiej odpowiedzi podkomisarz R. K. zwrócił się do skarżącego z poleceniem sporządzenia pisma w dniu 11 kwietnia 2016 r. Świadek aspirant T. K. stwierdził, że były to słowa o oczekiwaniu pisma w dniu dzisiejszym (akta administracyjne sprawy, karta nr 27 i 35), a świadek M. Z. zeznała, że były to słowa "chcę to mieć dzisiaj zrobione" (akta administracyjne sprawy, karta nr 26 i 34). Na takie polecenie skarżący odpowiedział, że "nie będzie pracował poza godzinami służby" (tak zeznał świadek T. K.), a świadek M. Z. zeznała, że wówczas skarżący odpowiedział "dzisiaj jestem po pracy i zrobię to jutro" (akta administracyjne sprawy, karta nr 26 i 34). Po takiej wymianie zdań przełożony skarżącego zwrócił się do niego z pytaniem, czy skarżący odmawia wykonania polecenia służbowego (zeznania świadka M. Z., akta administracyjne sprawy, karta nr 26 i 34), a świadek T. K. zeznał, że podkomisarz R. K. poinformował skarżącego, że o całej sytuacji powiadomi Komendanta (akta administracyjne sprawy, karta nr 27 i 35).
W ocenie Sądu przebieg rozmowy jaka miała miejsce ok. 15.30 w dniu 11 kwietnia 2016 r. wskazuje nie tylko na niewykonanie wcześniejszego polecenia przygotowania pisma w tym dniu do akceptacji, ale nadto wyraźnie wskazuje, że sam skarżący nie był zaskoczony ani wizytą swojego przełożonego w gabinecie podwładnego, ani też nie był zaskoczony pytaniami o przedmiotowe pismo. Gdyby w czasie rozmowy, jaka miała miejsce najpóźniej kilkadziesiąt minut wcześniej (ok. 14.30-14.50 w dniu 11 kwietnia 2016 r.) skarżący otrzymałby zgodę na przygotowanie pisma w dniu następnym, to w czasie rozmowy ok. 15.30 z pewnością wyraziłby swoje stanowisko co do braku obowiązku sporządzenia tego pisma w tym dniu. Sam przebieg wyżej opisanej rozmowy pomiędzy skarżącym (podwładnym) a jego przełożonym wprost wskazuje, że skarżący zlekceważył przełożonego i jedynym powodem braku sporządzenia pisma była godzina 15.30 czyli koniec służby w tym dniu. Skarżący ani nie zmienił swojego nastawienia na wydanie polecenia (ponownego polecenia) co do sporządzenia tego pisma w trakcie owej rozmowy, ani też nie zmienił swojego zamiaru opuszczenia budynku Komendy Policji i to pomimo dodatkowego oświadczenia przełożonego co do powiadomienia o całej sytuacji Komendanta Policji Miejskiej. Trafnie podnoszą to w tej sprawie organy Policji, że takie postępowanie skarżącego także jako policjanta w długoletniej służbie wobec swojego przełożonego i przy świadkach w osobach aspiranta i sekretarki podważają autorytet przełożonego w takiej służbie jak Policja, opartej o wybitnie zhierarchizowany układ podległości, w której służba oparta jest na wykonywaniu rozkazów i poleceń służbowych. Sam przebieg rozmowy ok. godz. 15.30 w dniu 11 kwietnia 2016 r. także wskazuje, że zostało wydane kolejne polecenie służbowe co do sporządzenia przedmiotowego pisma i polecenie to nie zostało wykonane.
Za przyjęciem jako prawidłowe stanowisko organów Policji świadczy również i to, że wcześniejsza rozmowa w godz. ok. 14.30-14.50 pomiędzy skarżącym a jego bezpośrednim przełożonym na temat związany z przygotowaniem przedmiotowego pisma miała miejsce w gabinecie przełożonego, do którego skarżący jako podwładny został wezwany. W sytuacji, w której w czasie tejże rozmowy nie zostałoby – jak sugeruje sam skarżący - wydane skarżącemu polecenie przygotowania tego pisma, to wówczas nielogicznym byłoby udawanie się przełożonego do gabinetu podwładnego z pytaniem o przyczyny nie przygotowania pisma. Co najwyżej zostałby podwładny (skarżący) ponownie wezwany do gabinetu przełożonego.
W sytuacji zaś, gdy w czasie rozmowy w godz. 14.30-14.50 zostałoby wydane polecenie skarżącego co do przygotowania pisma, to wówczas logicznym było oczekiwanie przez przełożonego na pismo od podwładnego i nie doczekawszy się tego pisma praktycznie końca w tym dniu służby skarżącego, sam przełożony udał się do podwładnego z pytaniem o powody braku przygotowania pisma. To świadczy o tym, że było to ważne pismo dla przełożonego skarżącego i na to pismo tenże przełożony (podkomisarz R. K.) oczekiwał. Nie mogąc się doczekać pisma sam przełożony udał się do pokoju skarżącego z wyżej opisywanym pytanie o powody braku pisma. Skoro to pismo było ważne dla przełożonego skarżącego, to w pełni zrozumiałym jest, że przełożony polecił skarżącemu jego przygotowanie zwłaszcza, że porównanie projektu pisma z daty 7 kwietnia 2016 r. (akta administracyjne sprawy, karta nr 14) i ostatecznej wersji sporządzonej w dniu 12 kwietnia 2016 r. (akta administracyjne sprawy, karta nr 23) nie budzi żadnych wątpliwości, że mogło ono być poprawione w ciągu najdalej 10 minut. Tyle czasu powinno zająć naniesienie poprawek lub dopisanie tekstu w kilku zdaniach. Zupełnie zrozumiałym jest i to, że wydając polecenie przygotowania tego pisma w dniu 11 kwietnia 2016 r. nawet ok. 14.50 (najpóźniejsza pora), podkomisarz R. K. mógł oczekiwać przygotowania pisma do godz. 15.30.
Sąd zwraca również uwagę na samo zachowanie skarżącego w dniu 11 kwietnia 2016 r. ok. 15.30 w chwili, w której przełożony skarżącego wszedł do pokoju w którym przebywał skarżący i aspirant T. K. Jak wynika z relacji wszystkich świadków i samego skarżącego, był skarżący już przebrany w cywilne ubrania i zamierzał opuścił pokój, co zresztą po opisanej wymianie zdań z przełożonym natychmiast nastąpiło. Organy Policji nie zwróciły na to większej uwagi, ale zarówno aspirant T. K. jak i sekretarka M. Z. w tym czasie dopiero rozpoczynali przygotowania do opuszczenia pomieszczeń (wyłączanie komputerów, sprzątanie biurek). To oznacza, że skarżący w istocie zakończył pracę nawet przed godz. 15.30, skoro o tej porze już był w pełni przygotowany na opuszczenie budynku Policji a niewątpliwie jakiś przedział czasu zajęło skarżącemu i wyłączenie sprzętu komputerowego i samo przebranie się.
Sąd podziela i to stanowisko organów Policji, zgodnie z którym za dniem 11 kwietnia 2016 r. jako ostatecznym dniem przygotowania pisma przez skarżącego przemawia fakt, że przełożony skarżącego podkomisarz R. K. już w dniu 8 kwietnia 2016 r. podczas rozmowy ze skarżącym zakreślił dzień 11 kwietnia 2016 r. jako ostateczny termin załatwienia sprawy. Ponadto właśnie dzień 11 kwietnia 2016 r. jako ostateczny termin na załatwienie sprawy i udzielenia odpowiedzi został określony przez podinspektora W. Ś. - Zastępcę Komendanta Miejskiego Policji, który wydał polecenie podkomisarzowi R. K. do załatwienia tej sprawy.
Mając na uwadze te dodatkowe okoliczności wydaje się być zrozumiałym, że w dniu 11 kwietnia 2016 r. podkomisarz R. K. oczekiwał naniesienia poprawek w projekcie pisma i zakończenia tej sprawy poprzez przygotowanie przez skarżącego gotowego pisma. To potwierdza powody, dla których 11 kwietnia ok. 15.30 przełożony skarżącego udał się do skarżącego z pytaniem o przyczyny braku przedłożenia pisma do akceptacji. To także wskazuje, że dla przełożonych skarżącego pismo to (jego przygotowanie) właśnie na dzień 11 kwietnia 2016 r. stanowiło czynność pilną, którą należało właśnie do tego dnia wykonać.
Ważnym dowodem przemawiającym za wersją zdarzeń przyjętym przez organy Policji jest także i ta okoliczność, że podkomisarz R. K. (bezpośredni przełożony skarżącego) już w dniu 11 kwietnia 2016 r. ok. godz. 15.30 poinformował swojego przełożonego podinspektora W. Ś., że skarżący pomimo wydania stosownego polecenia, nie wykonał go informując, "że jest po pracy i nie będzie zostawał w Komendzie, celem sporządzenia pisma". Na powyższą okoliczność podkomisarz R. K. sporządził także odrębną notatkę służbową, którą w dniu 12 kwietnia 2016 r. przedłożył Komendantowi Miejskiemu Policji z wnioskiem o przeprowadzenie czynności wyjaśniających (akta administracyjne sprawy, karta nr 5). Ten bardzo krótki przedział czasowy, a wręcz natychmiastowe działanie podkomisarza R. K. który stwierdziwszy, że skarżący nie wykonał polecenia służbowego zarówno informuje o całym zdarzeniu swojego przełożonego, jak i natomiast sporządza notatkę służbową potwierdzają fakt wydania polecenia służbowego skarżącego i jego niewykonania.
Ustosunkowując się do zarzutów skargi należy stwierdzić, że nie są one zasadne. Nie jest zasadny zarzut naruszenia art. 132 ust. 3 pkt 1 ustawy o Policji, art. 135e ust. 1, art. 135j ust. 2 pkt 4 i 6 w związku z art. 132a oraz art. 134h ust. 1, art. 135g ust. 1 i 2 i art. 135 j ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji. Przepisy te w ocenie skarżącego uzasadniają uznanie, że nie doszło w sprawie do popełnienia przez skarżącego żadnego przewinienia dyscyplinarnego, a tym samym nawet wszczęte postępowanie dyscyplinarne winno być umorzone. Neguje także samą zasadność wymierzenia tak surowej kary dyscyplinarnej.
Ustosunkowując się do argumentacji skargi Sąd nie stwierdza, aby materiał dowodowy był zebrany tendencyjnie, a wnioskowanie organów miało charakter jaskrawie naruszający zasady logiki formalnej i doświadczenia życiowego. Sam skarżący w skardze nie wywiódł, na czym miałaby polega owa "jaskrawa nielogiczność" lub jaskrawe naruszenie doświadczenia życiowego. Stanowiska organów nie są ani zbyt ogólnikowe, ani nielogiczne. Materiał dowodowy w pełni uzasadnia brak wykonania polecenia służbowego przez skarżącego i to nie tylko polecenia z godz. 14.30-14.50 wydanego w trakcie rozmowy przeprowadzonej w gabinecie podkomisarza R. K., ale w istocie także i drugiego polecenia służbowego wydanego ok. 15.30 w trakcie pobytu podkomisarza R. K. w pokoju skarżącego. Przytoczony przebieg rozmowy między skarżącym a jego bezpośrednim przełożonym wyraźnie odzwierciedlił wydanie ok. 15.30 także polecenia przygotowania przedmiotowego pisma. Nie ulega wątpliwości, że swoją postawą negującą polecenia przełożonego skarżący dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego. Wbrew stanowisku skarżącego, w tej sprawie nie ma żadnego znaczenia okoliczność, czy wobec przełożonego skarżącego podkomisarza R. K. było wszczynane postępowanie dyscyplinarne. Nie można w tej sprawie uzależniać wymierzanie kary dyscyplinarnej wobec skarżącego od wszczynania postępowania dyscyplinarnego wobec przełożonego skarżącego.
Nie może odnieść zamierzonego przez skarżącego skutku także powoływanie się na godz. 15.30 (w skardze na godz. po 15.30) w dniu 11 kwietnia 2016 r. jako czas po skończeniu służby, a tym samym uzasadniający niewykonywanie polecenia służbowego, które w dodatku miałoby być niejednoznaczne, wadliwie formułowane, niedające się kategorycznie odtworzyć lub realizowane po służbie, której nie przedłużono (skarga, akta sądowe, karty nr 4 i 5). Wbrew stanowisku skarżącego pierwsze polecenie przygotowania pisma było wydane w godz. 14.30-14.50, a kolejne ok. 15.30, ale przed opuszczeniem budynku Komendy Policji przez skarżącego. Nic nie potwierdza, aby polecenie przygotowania pisma było niejednoznaczne, wadliwie sformułowane lub niedające się kategorycznie odtworzyć. Żadnych takich uwag dotychczas skarżący nie podnosił, aby niezrozumiał samego polecenia. Polecenie poprawienia już przygotowanego pisma zgodnie z naniesionymi na nie wskazówkami wydaje się być jednym z najprostszych poleceń, które z pewnością dla tak doświadczonego policjanta jakim jest skarżący, dodatkowo wykonującego szereg czynności dotyczących właśnie sporządzania opinii w zakresie osób jako pracowników ochrony, nie powinno nastręczać zbyt dużych trudności.
Co do przedłużenia czasu służby to należy stwierdzić, że terminowo wykonując polecenie służbowe w dniu 11 kwietnia 2016 r. skarżący mógł i powinien sporządzić pismo do akceptacji do godz. 15.30. Gdyby nawet nie wykonał tej czynności do tej godziny i musiałby zostać po godz. 15.30, to i tak taka obecność nie byłaby nieodnotowana. Pełnomocnik Komendanta Wojewódzkiego Policji na rozprawie wyraźnie oświadczyła, że każde pełnienie służby po godzinach służby policjanta jest odnotowywane. Nie zaprzeczył temu sam skarżący. Zgodnie z § 9 i § 10 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 18 października 2001 r. w sprawie rozkładu czasu służby policjantów (Dz. U. z 2001 r. Nr 131, poz. 1471 z późn. zm.), za przedłużony czas służby przekraczający normę określoną w art. 33 ust. 2 ustawy o Policji policjantowi udziela się w tym samym wymiarze czasu wolnego lub rekompensaty pieniężnej.
Jak wynika z § 8 ust. 1 pkt 3 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji w sprawie rozkładu czasu służby policjantów, przedłużenie czasu służby policjanta może nastąpić w szczególności ze względu na konieczność realizacji innych spraw (dotyczy to innych czynności niż wykonanie rozpoczętych czynności: dochodzeniowo-śledczych, operacyjno-rozpoznawczych oraz administracyjno-porządkowych, które nie mogą one zostać przerwane oraz zapewnienia ciągłości służby na stanowiskach, na których wymagane jest utrzymanie pełnienia służby w sposób ciągły) niecierpiących zwłoki. Kwalifikacji co do sprawy, która jest sprawą niecierpiącą zwłoki nie dokonuje osoba której zlecono wykonanie danej sprawy, ale osoba zlecająca (przełożony). Z akt sprawy wynika, że przygotowanie przedmiotowego pisma mogło być właśnie traktowane jako wykonanie sprawy nie cierpiącej zwłoki zwłaszcza, że i tak Komendant Miejski Policji opóźnił się z jej załatwieniem. W szczególności traktowanie tej sprawy właśnie jako pilnej do ostatecznego załatwienia na dzień 11 kwietnia 2016 r. wynika z adnotacji Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji. Samo kwestionowanie przygotowania tego pisma jako sprawy nie cierpiącej zwłoki nie mogło uzasadniać odmowy jego przygotowania na polecenie bezpośredniego przełożonego, a takowe polecenie zostało wydane w dniu 11 kwietnia 2016 r. Okoliczność zaś, czy za dodatkowe pozostanie w pracy w tym dniu przysługiwałby skarżącemu dodatkowy czas wolny, czy też rekompensata pieniężna nie ma znaczenia w tej sprawie. Policjant nie może nie wykonywać poleceń służbowych przełożonego, chyba że wykonanie polecenia polegałoby na popełnieniu przestępstwa, co oczywiście w tej sprawie nie zachodziło.
Nie ma racji skarżący wskazując, że zeznania świadków a to M. Z. i T. K. nie potwierdzają wydania polecenia służbowego skarżącego w przedmiocie sporządzenia pisma. Wręcz przeciwnie zeznania te potwierdzają wydanie takowego polecenia. Także i brak nagrania rozmowy, jaka miała miejsce w dniu 11 kwietnia 2016 r. w godz. 14.30-14.50 w gabinecie podkomisarza R. K. między nim a skarżącym nie może świadczyć o braku wydania skarżącemu polecenia. Oczywistym jest, że skarżący przyjął taką wersję wydarzeń, jaka w pełni chroni jego ocenę tej sprawy. Tym niemniej samo zachowanie skarżącego ok. godz. 15.30 w dniu 11 kwietnia 2016 r., przebieg rozmowy między nim a przełożonym, sporządzona w tym dniu notatka służbowa i zeznania świadków wprost wskazują na to, że skarżący wiedział o obowiązku przedłożenia pisma, ale zlekceważył ten obowiązek oświadczając, że nie wykona w dniu 11 kwietnia 2016 r. tylko w dniu następnym. Gdyby skarżącemu nie został uprzednio wydane takie polecenie, to wówczas w bezpośredniej rozmowie ze swoim przełożonym sam skarżący na poparcie swojej argumentacji użyłby sformułowań wskazujących nie tyle na zakończenie dnia służby, ile na brak uprzedniego wydania polecenia. Postawy skarżącego nie zmieniły ani słowa przełożonego wyraźnie wskazujące, że skarżący odmawia wykonania polecenia, ani też poinformowanie o natychmiastowym poinformowaniu o całym zajściu Komendanta Komendy Miejskiej. Skarżący zresztą w istocie także zlekceważył ową informację o powiadomieniu o całym zdarzeniu Komendanta Miejskiego Policji (akta administracyjne sprawy, karta nr 44).
Całkowicie niezasadna jest i ta argumentacja, która wskazuje na różnorodne przyjęcie terminu załatwienia sprawy (tj. przygotowania pisma). Dla skarżącego i tylko dla skarżącego termin ten to 11 kwietnia 2016 r. i to tylko ma znaczenie i to niezależnie od tego, czy np. Komendant Komendy Miejskiej Policji wyznaczył dla siebie lub dla innego policjanta inne terminy załatwienia sprawy.
Rekapitulując Sąd na podstawie akt sprawy stwierdza, że nie budzi wątpliwości fakt popełnienia w dniu 11 kwietnia 2016 r. przez skarżącego przewinienia dyscyplinarnego. Wymierzona skarżącemu kara dyscyplinarna mieści się w katalogu kar o których mowa w art. 134 ustawy o Policji i jest to kara (ostrzeżenie o niepełnej przydatności do służby na zajmowanym stanowisku) adekwatna do popełnionego przewinienia.
Skarżący jako policjant o wieloletniej służbie w Policji powinien kształtować swoją podstawą właściwą dyscyplinę służbową i postawę etyczną także wśród innych policjantów i pracowników cywilnych. Opisane zachowanie świadczyło o lekceważącym potraktowaniu przełożonego, niewykonaniu poleceń służbowych a ponadto świadkami takiego zachowania były inne osoby, w tym policjant.
Przewinienie to zostało popełnione z winy umyślnej. Przewidując możliwość jego popełnienia skarżący godził się na to, że swoim zachowaniem dopuszcza się zawinionego naruszenia dyscypliny służbowej i nie reagował nawet wtedy, gdy przełożony zagroził powiadomieniem o tym Komendanta Komendy Miejskiej Policji. Komendant Miejski Policji wymierzając karę dyscyplinarną uwzględnił treść art. 134h ust. 1 ustawy o Policji. Wziął pod uwagę zarówno rodzaj popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, okoliczności jego popełnienia, dotychczasowy przebieg służby skarżącego. Wprost wyjaśniły to organy, że właśnie lekceważący stosunek skarżącego do przełożonego (aczkolwiek niższego stopnień policyjnym) uzasadniał odstąpienie od wymierzenia najłagodniejszej kary jaką jest kara nagany.
Na podstawie całości akt postępowania dyscyplinarnego należy stwierdzić, że utrzymanie przez Komendanta Wojewódzkiego Policji w mocy orzeczenia dyscyplinarnego Komendanta Miejskiego Policji nie narusza prawa.
Z tych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie, na podstawie art. 151 P.p.s.a. orzekł jak w wyroku i skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło