I SA/Łd 210/20

WyrokWSA w Łodzi2020-11-06

Skład orzekający: Agnieszka Krawczyk, Bogusław Klimowicz, Paweł Kowalski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja określająca wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od środków transportowych może być oparta wyłącznie na danych z ewidencji pojazdów, gdy podatnik kwestionuje własność pojazdu w okresie objętym decyzją?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że obowiązek podatkowy w podatku od środków transportowych ciąży na właścicielach pojazdów i wymaga istnienia przedmiotu opodatkowania. Wpis w ewidencji pojazdów jest dokumentem urzędowym, ale nie wyklucza możliwości przeprowadzenia dowodu przeciwko jego treści. W sytuacji, gdy podatnik przedstawia wiarygodne dowody na brak własności pojazdu w okresie objętym decyzją, organ powinien rzetelnie wyjaśnić stan faktyczny, a decyzja oparta wyłącznie na danych ewidencji jest niewystarczająca i narusza przepisy postępowania.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi utrzymującej w mocy decyzję Prezydenta Miasta Łodzi określającą wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od środków transportowych za autobus marki B za 2017 rok na kwotę 2 394 zł. Podatnik kwestionował własność autobusu w tym okresie, wskazując, że pojazd został sprzedany lub zlicytowany około 2003 roku, co potwierdzały zeznania świadków. Organ opierał się na danych z ewidencji pojazdów oraz braku dokumentów potwierdzających zbycie pojazdu.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi i zasądził od organu na rzecz strony skarżącej kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 6 listopada 2020 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział I w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Agnieszka Krawczyk Sędziowie: Sędzia NSA Bogusław Klimowicz Sędzia WSA Paweł Kowalski (spr.) po rozpoznaniu na posiedzeniu niejawnym w dniu 6 listopada 2020 roku sprawy ze skargi P. K. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] roku nr [...] w przedmiocie określenia wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od środków transportowych za 2017 rok 1. uchyla zaskarżoną decyzję; 2. zasądza od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. na rzecz strony skarżącej kwotę 100 (sto) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł., decyzją z [...] ,r. utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...] r., określającą P.K. i M. S. wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od środków transportowych za autobus marki B, za 2017 rok w kwocie 2 394 zł. Z akt sprawy wynika, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. decyzją z [...] r. uchyliło w całości decyzję z [...] r. Prezydenta Miasta Ł., którą określono P.K. i M. S. wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od środków transportowych za rok 2017 za ww. autobus i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi podatkowemu. W uzasadnieniu decyzji Kolegium wskazało, iż organ podatkowy musi prawidłowo wszcząć postępowanie podatkowe. W postępowaniu dowodowym organ powinien ustalić wszelkimi zgodnymi z prawem środkami dowodowymi, czy P. K. i M. S. byli w roku 2017 współwłaścicielami autobusu marki B o nr rej.[...] . W konsekwencji organ pierwszej ustalił, że jak wynika z danych z Wydziału Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów Urzędu Miasta Ł. od dnia 14 marca 2001 r. do chwili obecnej autobus marki B nr nadwozia [...] nr rej [...] (poprzedni nr rej. [...]) zarejestrowany jest na dane dwóch współwłaścicieli: P. K. i M. S.. Po czym postanowieniem z [...]r. wszczął z urzędu postępowanie w sprawie podatku od środków transportowych za lata 2013-2017, które zostało doręczone podatnikom w trybie awizo. W wyniku przesłuchania świadków wnioskowanych przez P.K. ustalono, że M. S. i P. K. do ok. 2003 r. prowadzili wspólnie firmę przewozową. Żaden ze świadków nie był zatrudniony i nie współpracował z P.K. i M. S.. Z prywatnych kontaktów z nimi wiedzą, że przedmiotowy autobus był ich własnością, lecz z uwagi na złą kondycję firmy, został on sprzedany bądź zlicytowany przez komornika ok. 2003 r. Żaden ze świadków nie był obecny przy sprzedaży lub licytacji autobusu. M. S., ze względu na stan zdrowia nie stawił się na wezwanie organu, i w piśmie z 15 listopada 2018 r. oświadczył, że sporny autobus został sprzedany w trakcie likwidacji firmy i jego zeznania nie wniosą nic nowego do sprawy. Wobec powyższego organ nie uwzględnił wniosku P.K. o przesłuchanie M. S.. Prezydent Miasta Ł. kolejną decyzją z [...] r. określił podatnikom wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od środków transportowych za ww. autobus, za rok 2017. wskutek odwołania M. S. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł., decyzją z 28 marca 2019 r. ponownie uchyliło ww. decyzję w całości i przekazało do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Kolegium wskazało, iż w znajdującym się aktach sprawy materiale dowodowym brak jest dowodów rozstrzygających, czy P. K. i M. S. byli w roku 2017 współwłaścicielami autobusu, co ma istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy w zakresie określenia tym stronom wysokości zobowiązania podatkowego w podatku od środków transportowych. W odpowiedzi na wezwanie organu Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało, iż według danych zgromadzonych w CEPiK autobus marki B o nr rej. [...] od roku 2001 jest własnością M. S. i P.K. wg zapisu w bazie CEP brak informacji o zbyciu pojazdu. Poza tym Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny poinformował, iż w aktualnym stanie prawnym brak jest możliwości udostępniania danych z bazy Ośrodka Informacji UFG podmiotom innym niż wymienione w ustawie z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze - Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 473 ze zm.), czyli akcie prawnym, który w sposób szczególny odnosi się do działalności Ośrodka Informacji UFG. Istotą tego stanowiska jest fakt, że krąg podmiotów uprawnionych do pozyskania informacji z Ośrodka Informacji UFG, określony w art. 104 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych (...), jest enumeratywny. Uwzględniając powyższe Ośrodek Informacji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego nie znalazł w obecnych unormowaniach ustawowych podstaw prawnych do udostępniania informacji na wniosek Urzędu Miasta Ł.. W konsekwencji powyższego Prezydent Miasta Ł., wspomnianą na wstępie decyzją z [...] r. kolejny raz określił P.K. i M. S. wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od środków transportowych za autobus o nr rej. [...] za rok 2017, w wysokości 2 394 zł. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł., utrzymując w mocy ową decyzję wyjaśniło, że podatnicy wskazują na to, że w 2003 roku prawo własności autobusu, stanowiącego przedmiot współwłasności zostało przeniesione na inną osobę. Jak wynika jednak z danych Wydziału Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów Urzędu Miasta Ł. do chwili obecnej autobus zarejestrowany jest na dane dwóch współwłaścicieli, którymi są podatnicy. Stan ten potwierdza pismo Ministerstwa Cyfryzacji z 24 czerwca 2019 r., z którego wynika, że według danych zgromadzonych w CEPiK autobus jest własnością M. S. i P.K. i brak jest informacji o zbyciu pojazdu. Dodano, że w poprzednio toczącym się postępowaniu jeden z podatników wniósł o przesłuchanie świadków E. G.-K., K. K., S. B., S. H. oraz M. S., na okoliczność faktu zbycia przez podatników autobusu. Organ przesłuchał E. G. -K., K. K., S. B., S. H. oraz S. S.. K. K. zeznał, że nie pamięta dokładnie przypadku każdego autokaru, ale wszystkie autokary będące w posiadaniu zostały sprzedane na umowę lub zlicytowane przez komornika w związku z problemami firmy. E. G.-K. zeznała, że nie ma żadnych informacji na temat przedmiotowego autobusu. S. B. zeznał, że w czasie prowadzenia firmy przez podatników był w liceum, ale wszystkie pojazdy zostały zabrane lub zlicytowane przez komornika. S. H. zeznał, że przedmiotowy autobus został sprzedany po 2000 r., nie widział jednak umowy sprzedaży. Wobec powyższego organ podkreślił, że żaden z przesłuchanych świadków nie był obecny przy zawieraniu umowy przenoszącej własność przedmiotowego autobusu, ani też nie widział umowy przenoszącej własność. W konsekwencji przeprowadzone dowody nie wykazują, iż własność autobusu została przeniesiona na nieustalonego nabywcę ok. roku 2003. Nie wynika też wprost z zeznań świadków, że podatnicy w roku 2017 nie byli już właścicielami przedmiotowego autobusu. Tym samym, Kolegium uznało, że P. K. i M. S. nadal są współwłaścicielami spornego pojazdu. Dodano, że z dokumentów będących w posiadaniu organu podatkowego wynika, że co najmniej od 2006 roku toczyło się postępowanie podatkowe w podatku od środków transportowych, zakończone wydaniem decyzji określających wysokość zobowiązania podatkowego. Na podstawie wydanych decyzji za lata 2006 — 2011 wystawione zostały tytuły wykonawcze i przeprowadzone zostało postępowanie egzekucyjne, w trakcie którego dokonano zajęcia ruchomości należącej do dłużnika, tj. autobusu A o nr rej [...]. Poborcy dokonywali również kilkukrotnych pobrań należności u zobowiązanego oraz dokonali zajęcia wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę. Ponieważ w toku postępowania egzekucyjnego, pomimo wielokrotnych wizyt poborców oraz wniosków o udostępnienie danych wystosowanych do instytucji państwowych, się udało się ustalić innego majątku, z którego możliwe byłoby prowadzenie egzekucji, postanowieniem z dnia 22 lutego 2017 r. Biuro Egzekucji Administracyjnej i Windykacji UMŁ umorzyło postępowanie egzekucyjne za lata 2006 — 2011. Z powyższego, zdaniem Kolegium wynika jednoznacznie, że strona miała pełną świadomość istnienia zobowiązań w podatku od środków transportowych w latach wcześniejszych, a mimo to nie przedstawiła umowy lub faktury sprzedaży, jak również nie wyrejestrowała przedmiotowego pojazdu w Wydziale Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów UMŁ, pomimo że wówczas dysponowała stosownym dokumentem poświadczającymi fakt sprzedaży autobusu. Wobec niezłożenia przez P.K. i M. S. deklaracji na podatek od środków transportowych i braku zapłaty podatku od środków transportowych organ był zobligowany do wydana decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego. Powyższą decyzję P. K. zaskarżył do tutejszego sądu, zarzucając jej naruszenie: – art. 121 § 1 o.p., poprzez uchybienie zasadzie prowadzenia postępowania w sposób budzący zaufanie do organów podatkowych tym, że organy obu instancji przeprowadził postępowanie podatkowe bez uwzględnienia zasad racjonalnego i logicznego rozumowania, tj. bez zastanowienia się nad tym. że autobus marki B nr rej. [...] nabyty przez strony od poprzedniego właściciela 17 lutego 2001 r., zarejestrowany po raz pierwszy w dniu 22 grudnia 1986 r. nie może istnieć jako czynny pojazd, jako autobus użytkowany zgodnie z przeznaczeniem i tym samym doprowadził do nałożenia obowiązku podatkowego od nieistniejącego pojazdu; – art. 122 o.p., poprzez niepodjęcie wszelkich niezbędnych działań w celu dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego, w tym poprzez jedynie pozorne wyjaśnienie dlaczego Prezydent Miasta Ł., nie mając opłaconych należnych podatków już od roku 2003 (prawdopodobna data zbycia autobusu) wykazał się bezczynnością, bowiem stronom nie zostały doręczone decyzje w odpowiednim czasie (co najmniej od 2004 roku) wówczas jeszcze strony dysponowały dokumentami poświadczającymi fakt, iż nie są już właścicielami autobusu. Tym samym bezczynny ze strony organu upływ czasu utwierdził podatników w przekonaniu, że po zbyciu autobusu został on przerejestrowany na imię nowego właściciela, który realizuje związane z posiadaniem autobusu m.in. zobowiązania podatkowe na swoje imię; – art. 125 § 1 o.p., poprzez przeprowadzenie postępowania bez należytej wnikliwości, wymaganej w okolicznościach sprawy, bezzasadnie odmawiając wiary zeznaniom przesłuchanych świadków, którzy ponad wszelką wątpliwość uprawdopodobnili fakt, że strony w roku 2017 nie były właścicielami przedmiotowego autobusu. Mniejsze znaczenie dla sprawy ma to, czy autobus został sprzedany czy zlicytowany w postępowaniu egzekucyjnym, a więc czy świadkowie widzieli umowę zbycia bądź uczestniczyli przy licytacji. Otóż gdyby strony po ponad piętnastu latach dysponowały urnową zbycia autobusu, niepotrzebne byłyby dowody z zeznań świadków, które - wbrew twierdzeniu organu - w sposób wiarogodny potwierdziły wiedze o zbyciu wskazanego pojazdu przez strony, określając w granicach roku 2003 datę tej czynności. Tym samym organ, powziąwszy w postępowaniu wiedzę z zeznań świadków, jednoznaczną i niesprzeczną co do potwierdzenia, iż od ok. 2003 strony nie są właścicielami wymienionego autobusu (i w konsekwencji nie ciąży na nich zobowiązanie podatkowe), winien skupić się na analizie sytuacji stron w okolicach roku 2003, kiedy to wobec nich toczyły się liczne postępowania sądowe, administracyjne i egzekucyjne; – art. 180 § 1, w zw. z art. 187 § 1 i art. 188 oraz art. 191 o.p., poprzez rozstrzygniecie sprawy zaskarżaną decyzją w sytuacji nieuwzględnienia zeznań różnych świadków oraz dokonanie oceny dowodów z przekroczeniem zasady swobodnej oceny, na rzecz oceny dowolnej umożliwiającej wydanie decyzji o z góry założonej treści; – art. 8 pkt. 7, art. 9, art. 10 ust. 1 pkt. 7 i art. 11 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 - o podatkach i opłatach lokalnych (Dz. U z 2018, poz. 1445 ze zm.), poprzez ich zastosowanie w sytuacji, kiedy strony od roku 2003 nie są faktycznie właścicielami autobusu będącego przedmiotem zaskarżanej decyzji a co najwyżej mogą być właścicielami wirtualnymi; – § 1 pkt 7 uchwały Rady Miejskiej nr [...] z dnia [...] poprzez jego zastosowanie w sytuacji, kiedy strony postępowania nie mogą być w realnych okolicznościach sprawy właścicielami autobusu B o nr rej. [...] wyprodukowanego w roku 1986, tylko z tego powodu, że w rejestrach Prezydent Miasta Ł. autobus ten figuruje, co jest oczywistą fikcją. W odpowiedzi na skargę organ wniósł ojej oddalenie, argumentując jak dotychczas. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje: W pierwszej kolejności wskazać należy, że niniejsza sprawa skierowana była do rozpoznania na rozprawie w dniu [...] r.. W związku z ogłoszeniem siedziby sądu (miasta Ł.) czerwoną strefą zagrożenia epidemiologicznego wynikającego z wirusa SARS-CoV-2, rozprawa została odwołana, a sprawa skierowana do rozpoznania na posiedzeniu niejawnym. Zgodnie z art.15zzs ze znaczkiem "4" ust. 3 ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (tekst jednolity Dz. U poz. 1842) przewodniczący może zarządzić przeprowadzenie posiedzenia niejawnego, jeżeli uzna rozpoznanie sprawy za konieczne, a przeprowadzenie wymaganej przez ustawę rozprawy mogłoby wywołać nadmierne zagrożenie dla zdrowia osób w niej uczestniczących i nie można przeprowadzić jej na odległość z jednoczesnym bezpośrednim przekazem obrazu i dźwięku. Na posiedzeniu niejawnym w tych sprawach sąd orzeka w składzie trzech sędziów. Kwestia nadmiernego zagrożenia życia i zdrowia osób uczestniczących w rozprawie jest bezdyskusyjna, nadto Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi nie ma możliwości przeprowadzenia rozprawy na odległości z powodów technicznych. Biorąc pod uwagę prawo do rozpoznania sprawy w rozsądnym terminie, przewodniczący uznał rozpoznanie sprawy za konieczne na posiedzeniu niejawnym. Zdaniem sądu, nie do pogodzenia z zasadami demokratycznego państwa prawnego byłoby takie stosowanie przepisów ustawy podatkowej, które nakładałoby na podatnika nieograniczony w czasie obowiązek podatkowy w podatku od środka transportowego, którego nie jest już właścicielem – wyłącznie w oparciu o dane wynikające z ewidencji pojazdów. Dane te stanowią wprawdzie dokument urzędowy w rozumieniu art. 194 § 1 o.p., jednak w art. 194 § 3 o.p. ustawodawca dopuścił możliwość przeprowadzenia dowodu przeciwko dokumentowi urzędowemu. Przeciwdowód ten może być przeprowadzony również w postępowaniu podatkowym. W ocenie sądu badającego zgodność zaskarżonej decyzji z punktu widzenia jej legalności - w sprawie doszło do naruszenia przepisów postępowania, które to naruszenie miało istotny wpływ na wynik sprawy (art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325 ze zm.) - zwanej dalej p.p.s.a.. Zgodnie z art. 9 ust.1 ustawy z dnia 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (tekst jednolity Dz. U. z 2019 roku, poz. 1190) obowiązek podatkowy w zakresie podatku od środków transportowych, z zastrzeżeniem ust. 2, ciąży na osobach fizycznych i osobach prawnych, będących właścicielami środków transportowych. W przypadku obowiązku podatkowego ciążącego na osobach fizycznych koniecznym jest, by osoby te były właścicielami pojazdów w czasie istnienia obowiązku podatkowego (z uwzględnieniem istnienia obowiązku podatkowego na dotychczasowym właścicielu do końca miesiąca, w którym nastąpiło zbycie). Oczywistym jest przy tym, że aby powstał i był kontynuowany obowiązek podatkowy, konieczne jest istnienie przedmiotu opodatkowania w okresie objętym decyzją. Z niespornych w sprawie ustaleń faktycznych wynika, że będący przedmiotem opodatkowania podatkiem od środków transportowych autobus marki B nr nadwozia [...] nr rej [...] (poprzedni nr rej. [...] ) zarejestrowany jest na dane dwóch współwłaścicieli, którymi są podatnicy. Stan ten potwierdza pismo Ministerstwa Cyfryzacji z 24 czerwca 2019 r., z którego wynika, że według danych zgromadzonych w CEPiK autobus jest własnością M. S. i P.K. i brak jest informacji o zbyciu pojazdu. Powyższe wraz z okolicznością, że żaden z przesłuchanych świadków nie był obecny przy zawieraniu umowy przenoszącej własność przedmiotowego autobusu, ani też nie widział umowy przenoszącej własność, w ocenie organu jest wystarczającym argumentem do stwierdzenia, że podatnicy w roku 2017 nadal byli współwłaścicielami spornego autobusu. To z kolei, w ocenie Kolegium jest wystarczającym powodem, by to P.K. i M. S. określić wysokość zobowiązania podatkowego w podatku od środków transportowych za przedmiotowy autobus za 2017 rok. W tym miejscu należy wskazać, że w postępowaniu podatkowym, mającym za cel określenie wysokości podatku od środków transportowych, istotne jest ustalenie, czy zachodzą przesłanki z art. 8 i następne ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, tj. w szczególności - czy istnieje przedmiot opodatkowania (w tym przypadku autobus), kto jest podatnikiem (właścicielem pojazdu) oraz czy powstał obowiązek podatkowy. Podatnicy tymczasem wskazują konsekwentnie od samego początku postępowania, że autobus został zbyty w 2003 roku, tj. 17 lat temu, potwierdzając to zeznaniami świadków. Organ zaś skupił się na tym, kto jako właściciel widnieje w rejestrach . Podkreślić należy, że obowiązek podatkowy wynikać musi z ustawy podatkowej, a jak już wskazano zgodnie z art. 9 ust. 1 u.p.o.l. obowiązek podatkowy w zakresie podatku od środków transportowych, ciąży na osobach fizycznych i osobach prawnych będących właścicielami środków transportowych. Zatem jeśli przedmiot opodatkowania został w 2003 roku zbyty, jak twierdzi podatnik, to w 2017 r. brak było jednego z istotnych elementów konstrukcyjnych podatku (przedmiotu opodatkowania), niezbędnego dla zaistnienia obowiązku podatkowego. Faktu tego nie zmienią zapisy w ewidencji pojazdów, do której – jako podstawowego dowodu – odwołują się organy w wydanej decyzji. Zdaniem sądu, nie można zgodzić się z organami, że sam wpis w ewidencji pojazdów stanowi wystarczającą przesłankę do określenia zobowiązania podatkowego, gdyż brak jest ku temu podstaw prawnych. Wpis w ewidencji pojazdów może być traktowany tylko jako jeden z dowodów, potwierdzających dane osoby zobowiązanej – właściciela pojazdów. Z ustaleń organów i twierdzeń skarżącego, popartych zeznaniami świadków nie wynika, że w okresie objętym decyzją skarżący był właścicielem pojazdu i faktu tego nie zmienia zapis figurujący w ewidencji pojazdów. Wprawdzie informacja pisemna o wpisaniu pojazdu do ewidencji stanowi dokument urzędowy w rozumieniu art. 194 § 1 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. Ordynacja podatkowa (tekst jednolity Dz. U. z 2019 roku, poz. 900 ze zm.), jednak należy mieć na uwadze, że okoliczność ta w myśl art. 194 § 3 o.p. nie wyłącza możliwości przeprowadzenia dowodów przeciwko treści takiego dokumentu. W zaistniałym w sprawie stanie faktycznym, organy podatkowe przyjmując wpis do ewidencji pojazdów, jako dowód skutkujący podatkowo, jednocześnie odmawiając wiary relacjom skarżącego, drugiego współwłaściciela i świadka naruszyły wynikającą z art. 191 o.p zasadę swobodnej oceny dowodów oraz zasadę zaufania do organów podatkowych z art. 121 § 1 o.p. Po wtóre nie można pominąć okoliczności, iż ewentualne zbycie autobusu, na które powołuje się skarżący nastąpiło 17 lat temu. Trudno zatem oczekiwać by podatnik przez tyle lat przetrzymywał dokumenty związane ze sprzedażą pojazdu, tym bardziej, że takiego obowiązku nie nakładają na niego przepisy prawa. Nie ma także znaczenia fakt, że w przeszłości (za lata 2006-2011) toczyły się postępowania podatkowe w przedmiocie określenia podatku od środków transportowych. Od owych zdarzeń minęło bowiem siedem i więcej lat ( licząc do daty wszczęcia postępowania w tej sprawie ). Należy także podnieść, że owa informacja nie pozwala na udzielenie odpowiedzi na pytania, dlaczego od 2011 roku do 2018 roku Prezydent Miasta Łodzi pozostawał w swoistej bezczynności. W tym miejscu warto zwrócić uwagę na fakt, że następstwem wydania decyzji określających zobowiązanie w podatku od środków transportu za lata 2006-2011 było wszczęcie postępowania egzekucyjnego. W trakcie jego trwania organy egzekucyjne prowadziły działania, które zmierzały do wyjawienia majątku skarżącego. Jedyną ruchomością zajętą w trakcie tego postępowania był autobus A nr.rej.[...], organy prowadziły także egzekucję z wynagrodzenia za pracę skarżącego oraz dokonywały pobrań gotówki. Ponieważ jednak, pomimo wielokrotnych wizyt poborców oraz wniosków o udostępnienie danych wystosowanych do instytucji państwowych, nie udało się ustalić innego majątku, z którego możliwe byłoby prowadzenie egzekucji, postanowieniem a dnia [...] r. Biuro Egzekucji Administracyjnej i Windykacji UMŁ umorzyło postępowanie egzekucyjne za lata 2006 — 2011. Zdaniem sądu, jeśli skarżący nadal był właścicielem autobusu B [...], to w toku postępowania egzekucyjnego ten pojazd zostałby ujawniony i stał się przedmiotem zajęcia. Należy wskazać, że fakt zbycia pojazdu ( sprzedaży lub zajęcia, a następnie zbycia w toku postępowania egzekucyjnego ) potwierdzają przesłuchani świadkowie. To, że nie pamiętają szczegółów zbycia autobusu nie może, w okolicznościach niniejszej sprawy pozabawiać ich zeznań mocy dowodowej, bowiem jak już wspomniano od tego momentu upłynęło 17 lat i trudno wymagać, by po takim czasie świadkowie pamiętali dokładnie okoliczności zbycia pojazdu. Zasady wiedzy i doświadczenia życiowego, które stanowią jedną z podstaw oceny dowodów w świetle art.191 o.p., wskazują na to, że wraz z upływem czasu zacierają się szczegóły zdarzeń, których przebieg ma opisywać relacja. Wręcz o braku wiarygodności zeznań świadków może świadczyć to, że mimo znacznej odległości czasowej od opisywanych zdarzeń, zeznania są pełne szczegółów. Należy podkreślić, że zeznania wszystkich przesłuchanych w sprawie świadków (z wyjątkiem jednego, który na temat zdarzeń nic nie wiedział), potwierdzają wersję skarżącego oraz drugiego z współwłaścicieli pojazdu – M. S., co do zbycia autobusu B [...] w 2003 roku. W konsekwencji w ocenie sądu, konieczne jest uzupełnienie materiału dowodowego, który ostatecznie będzie pozwalał na ocenę, czy w 2017 roku skarżący był właścicielem pojazdu, czy też nie. Jako pomocne może okazać się sięgnięcie do akt umorzonego postępowania egzekucyjnego. Skoro postępowanie to miało na celu ujawnienie majątku skarżącego, to być może w aktach tych znajduje się wyjaśnienia losu autobusu B. Jak się wydaje, pomocne przy dokonywaniu ustaleń faktycznych, może być także wyjaśnienie dlaczego postępowania podatkowe które toczyły się w stosunku do skarżącego, dotyczyły zobowiązań w podatku od środków transportu za lata 2006-2011, nie za wcześniejsze lata, w szczególności 2004-2005. Może to wskazywać na to, że skarżący w latach tych deklarował i wpłacał podatek, zgodnie z art.9 ust.6 pkt.1 i 3 u.p.o.l. Pozwoli to na ocenę wiarygodności twierdzeń skarżącego, drugiego współwłaściciela i świadków, zgodnie z którymi autobus został zbyty w 2003 roku. Wyjaśnienia wymaga także swoista bezczynność Prezydenta Miasta Łodzi w zakresie określenia zobowiązań podatkowych w podatku od środków transportu za lata począwszy od 2012 roku. Organy winny przy ustalaniu, kto w 2017 roku był właścicielem spornego pojazdu wziąć także pod uwagę okoliczność, że w tym roku autobus mógł już fizycznie nie istnieć. Podatek od środków transportowych ma bowiem charakter podatku majątkowego, zatem warunkiem jego powstania jest istnienie przedmiotu opodatkowania (w tym przypadku spornego autobusu). Przedmiot opodatkowania jest więc elementem konstrukcyjnym tego podatku, niezbędnym dla określenia obowiązku podatkowego. A contrario, jeśli pojazd fizycznie już nie istnieje, niezależnie od danych rejestracyjnych, to nie ma podstaw do obciążania osoby, która figuruje w ewidencjach jako właściciel podatkiem od środków transportu. Z powyższych względów sąd uznał za zasadne uchylenie zaskarżonej decyzji zgodnie z art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a. z uwagi na naruszenie art.121 § 1, art.122 i art.187 § 1 oraz art.191 o.p w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 p.p.s.a.. P.C.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło