I SA/Łd 613/23

WyrokWSA w Łodzi2023-12-05

Skład orzekający: Paweł Janicki, Ewa Cisowska-Sakrajda, Agnieszka Gortych-Ratajczyk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Samorządowe Kolegium Odwoławcze prawidłowo odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji, uznając, że spółka uchybiła terminowi i nie uprawdopodobniła braku winy w tym uchybieniu?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że skarżąca spółka skutecznie otrzymała decyzję w dniu 7 listopada 2022 r., a zatem wniosła odwołanie ze znacznym, kilkumiesięcznym uchybieniem terminu. Spółka nie uprawdopodobniła braku winy w uchybieniu terminu, a jej argumentacja dotycząca zmiany adresu i nieprawidłowego doręczenia nie była wystarczająca. Ponadto, spółka uchybiła 7-dniowemu terminowi na złożenie wniosku o przywrócenie terminu. W związku z tym, skarga na postanowienie odmawiające przywrócenia terminu została oddalona.
Stan faktyczny
Spółka A złożyła odwołanie od decyzji Wicedyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi z dnia 20 października 2022 r. w sprawie zwrotu świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy. Odwołanie zostało złożone wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi odmówiło przywrócenia terminu, uznając, że spółka uchybiła termin do złożenia odwołania i nie uprawdopodobniła braku winy. Spółka zaskarżyła to postanowienie do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi, zarzucając naruszenie przepisów prawa materialnego i błędną interpretację pisma jako wniosku o przywrócenie terminu.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział I w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Paweł Janicki, Sędziowie Sędzia WSA Ewa Cisowska-Sakrajda (spr.), Asesor WSA Agnieszka Gortych-Ratajczyk, po rozpoznaniu w dniu 5 grudnia 2023 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym sprawy ze skargi A spółki z ograniczoną odpowiedzialnością w Ł. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Łodzi z dnia 31 maja 2023 r. nr SKO.4131.15.2023 w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji w sprawie zwrotu świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy i środków na opłacanie składek na ubezpieczenie społeczne pracowników należnych od pracodawcy oddala skargę. Postanowieniem z dnia 31 maja 2023 r., Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi odmówiło A. sp. z o.o. przywrócenia terminu do wniesienia odwołania od decyzji Wicedyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi z dnia 20 października 2022r. nr 19/2022. W uzasadnieniu tego postanowienia Kolegium stwierdziło, że decyzją z dnia 20 października 2022r. nr 19/2022 Wicedyrektor Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi orzekł o obowiązku A. sp. z o.o. zwrotu świadczeń na rzecz ochrony miejsc pracy i środków na opłacanie składek na ubezpieczenia społeczne pracowników należnych od pracodawcy: 1) określając przypadającą do zwrotu kwotę na 4.599,27 zł; oraz 2) orzekając obowiązek zwrotu w/w kwoty wraz z odsetkami w wysokości określonej jak dla zaległości podatkowych licznymi: od kwoty: 1.533, 09 od dnia 21.10.2020 r. do dnia zwrotu od kwoty: 1.533,09 zł od dnia 25.11.2020 r. do dnia zwrotu od kwoty: 1.533,09 zł od dnia 14 grudnia 2020 r. do dnia zwrotu. Decyzja ta została doręczona stronie w dniu 7 listopada 2022r. Od decyzji tej decyzji spółka złożyła odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Rozpoznając ten wniosek Kolegium powołało art 129 § 2, art 57 § 1, 58 § 1 i § 2 oraz art 59 § 1 i 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960r. - Kodeks postępowania administracyjnego (t.j.: Dz. U. z 2023r. poz. 775 z późn. zm.), zwanej k.p.a., wskazując, że termin do wniesienia odwołania upłynął z dniem 21 listopada 2022 r. a odwołanie spółka wniosła dopiero w dniu 18 kwietnia 2023r. Od negatywnych skutków uchybienia terminu spółka może bronić się wyłącznie składając prośbę o przywrócenie terminu, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jej winy. Kolegium wskazało, że aby przywrócić termin do wniesienia odwołania muszą być spełnione jednocześnie cztery przesłanki: zainteresowany (strona) musi złożyć prośbę o przywrócenie terminu; złożyć ją musi w nieprzekraczalnym terminie siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu; jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin; oraz uprawdopodobni, że uchybienie terminu nastąpiło bez jego winy. Spółka nie spełniła drugiej i czwartej z tych przesłanek. Zarówno z akt sprawy, jak i z treści złożonego przez spółkę odwołania wynika, iż miała ona wiedzę, iż została wydana decyzja już w styczniu 2023 r., natomiast odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu do jego złożenia nadano w dniu 18 kwietnia 2023r. Spółka nie uprawdopodobniła także braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania. Ustawodawca nie wymaga od strony udowodnienia braku winy, a jedynie nałożył na stronę obowiązek wykazania, istnienia dużego prawdopodobieństwa okoliczności przemawiających za brakiem winy. Nie zmienia to jednak faktu, że obowiązek dowodowy w tym zakresie spoczywa na stronie. Organ podatkowy nie ma obowiązku poszukiwać dowodów wskazujących na możliwość braku winy strony w uchybieniu terminu. Strona w tej sprawie nie wskazała w ogóle na okoliczność wyłączającą jej winę w niedochowaniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji, a formułowanie tez jakoby pracownicy organu I instancji zostali poinformowani o zmienionym adresie do doręczeń korespondencji bez dokumentów potwierdzających to stanowisko istniejących przed wydaniem i doręczeniem zaskarżonej decyzji nie uprawdopodabnia tej tezy. Adres spółki wynika z KRS, zaś argumentacja o braku możliwości zmiany umowy spółki w żaden sposób nie usprawiedliwia złożenia takowej informacji do samego organu. W ocenie Kolegium, wskazywanie innego adresu do doręczeń na etapie gdy decyzja była już ostateczna, zaś postępowanie egzekucyjne wszczęte jest działaniem spóźnionym zwłaszcza, że mamy do czynienia z profesjonalistą - spółką kapitałową. W okolicznościach tej sprawy nie ulega wątpliwości, iż nadana do spółki przesyłka zawierająca decyzję została zaadresowana zgodnie z dotychczasowym adresem, nastąpiło prawidłowe zawiadomienie adresata o pozostawieniu przesyłki w oddawczym urzędzie pocztowym przez określony czas. Adresat został zawiadomiony zarówno o pozostawieniu pisma, jak i miejscu gdzie może je odebrać oraz o terminie odbioru, a zwrotne potwierdzenie odbioru zostało wypełnione czytelnie wraz z podpisem listonosza. W skardze na to postanowienie spółka zarzuciła naruszenie przepisów prawa materialnego. W uzasadnieniu skargi podniosła, że złożyła ona odwołanie od decyzji nr 19/2022 wydanej w dniu 20 października 2022 r. przez Powiatowy Urząd Pracy, otrzymanej 06 kwietnia 2023 r., a nie wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Już sam tytuł pisma z dnia 12 kwietnia 2023 r. wskazuje, że jest to odwołanie od decyzji. Tymczasem Kolegium w uzasadnieniu postanowienia poświęca całą treść uchybieniom terminów, co jest sprzeczne ze stanem faktycznym. Wszystkie terminy zostały zachowane, natomiast niekompetencje pracowników Powiatowego Urzędu Pracy spowodowały, że spółka nie została prawidłowo informowana o pismach kierowanych do spółki przez Urząd. Spółka wyjaśniła, że przez covid 19 spółka była zmuszona zamknąć biuro w Łodzi i telefonicznie poinformowała urząd, że nie ma możliwości pod adresem siedziby spółki przeprowadzić kontroli, nastąpiła zmiana siedziby spółki ze względu na to, że zmarł udziałowiec i do zmiany siedziby w KRS jest potrzebna nowa umowa spółki (zmiana miejscowości). O udzieleniu tej informacji i wiedzy na ten temat urzędu potwierdza zapis w decyzji. Po przeprowadzonej kontroli w siedzibie Powiatowego Urzędu Pracy w Łodzi, przez portal praca.gov.pl spółka wysłała rozliczenie wraz z załącznikami. Niestety nie zauważyła, że do rozliczenia załączył się tylko 1 załącznik. Spółka czekała cierpliwie na odpowiedź dotyczącą prawidłowości rozliczenia, wiedząc że Urząd ma do sprawdzenia dużo wniosków. Wcześniej spółka przesyłała pismo do Urzędu przez portal Praca.gov.pl, z prośbą o informacje dotyczącą kwoty do zwrotu. Spółka nie otrzymała odpowiedzi z Urzędu. Wysyłanych było jeszcze kilka pism przez portal, na żadne spółka nie otrzymywała z Urzędu odpowiedzi. Urząd natomiast, pomimo informacji o zmianie siedziby spółki, pomimo że całą korespondencję spółka prowadziła przez portal praca.gov.pl, nadal wysyłał pisma na adres siedziby spółki, wiedząc że nie zostaną one odebrane. W dniu 27 grudnia 2022 r. zostało zajęte konto bankowe spółki. W tym samym dniu spółka skontaktowała się z urzędem, a 02 stycznia 2023 r. skierowała pismo do urzędu o anulowanie decyzji i umożliwienie rozliczenia, gdyż w tym samym dniu dowiedziała się o tym, że została wydana decyzja w dniu 20 października 2022 r. W tym piśmie również prosiła o ponowne przesłanie decyzji. W dniu 10 stycznia 2023 r. spółka otrzymała emaila z załącznikiem kopią odpowiedzi na wniosek o przesłanie prawidłowo decyzji oraz o przywrócenie terminu do rozliczenia, z informacją, że decyzja jest prawomocna i mogę tylko starać się o rozłożenie na raty zwrotu. Spółka wskazała, że ponownie poinformowała organ o zmianie siedziby spółki i jeszcze dwukrotnie prosiła o przesłanie decyzji, którą otrzymała dopiero 06 kwietnia 2023 r. i od której to złożyła odwołanie. Jeśli urząd otrzymuje wniosek o przywrócenie terminu, wskazując w nim przyczynę nieodebrania korespondencji powinien zgodnie z prawem przekazać do rozpatrzenia do wyższej instancji. Kolegium błędnie zinterpretowało odwołanie spółki, traktując je jako wniosek o przywrócenie terminu do odwołania od decyzji, błędnie oceniając, że nie zostały zachowane terminy. W odpowiedzi na te skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, argumentując jak w uzasadnieniu zaskarżonego postanowienia. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje: W myśl art. 3 § 1 p.p.s.a., sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej i stosują środki określone w ustawie. Oznacza to, iż Sąd bada legalność zaskarżonego postanowienia, tj. jego zgodność z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej. Sąd rozpoznający sprawę nie może zmienić zaskarżonego postanowienia, a jedynie uwzględniając skargę może je uchylić, stwierdzić jego nieważność lub niezgodność z prawem, a może to uczynić, stosownie do unormowania zawartego w art. 145 § 1 p.p.s.a., jeśli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy; naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego; inne naruszenie przepisów postępowania, jeśli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W przypadku zaś, gdy nie zachodzą okoliczności wskazane w art. 145 § 1 p.p.s.a., skarga zgodnie z art. 151 p.p.s.a. podlega oddaleniu. Wedle przepisu art. 134 § 1 p.p.s.a. rozstrzygając daną sprawę, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może zastosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach, prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.). Kontrolując zaskarżone w tej sprawie postanowienie w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia odwołania od decyzji Wicedyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi z dnia 20 października 2022r. - Sąd uznał, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie, pomimo pewnej jego wadliwości. Istota sporu w tej sprawie sprowadza się do dwu kwestii, a mianowicie czy skarżąca spółka uchybiła terminowi do wniesienia odwołania od decyzji Wicedyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi z dnia 20 października 2022r. oraz czy złożone od tej decyzji odwołanie zawierało wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia tegoż odwołania. Źródło tego sporu tkwi w tym, czy decyzja ta została skutecznie doręczona skarżącej spółce i ewentualnie w jakiej dacie miało to miejsce. Rozpoznając tak zarysowaną istotę sporu – Sąd w pierwszej kolejności stwierdza, w oparciu o załączone akta administracyjne, że decyzja Wicedyrektora Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Łodzi z dnia 20 października 2022r. została – wbrew argumentacji odwołania – doręczona skutecznie w dniu 7 listopada 2022 r. w trybie awiza, a skarżąca spółka informację o wydaniu tej decyzji powzięła w dniu 2 stycznia 2023 r., zaś odwołanie od niej wniosła dopiero w dniu 18 kwietnia 2023 r., a zatem ze znacznym uchybieniem terminu. Bez znaczenia dla tego terminu jest doręczenie spółce kopii decyzji w dniu 6 kwietnia 2023 r. W tych okolicznościach konieczne jest wyjaśnienie, że doręczenie decyzji jest okolicznością obiektywną i faktyczną, a więc niezależną od przyczyn, z powodu których adresat nie odebrał awizowanej przesyłki, jak i czy w ogóle zapoznał się z treścią decyzji. Istotne jest jedynie to, aby miał stworzoną przez organ możliwość odebrania i zapoznania się z decyzją. Taką możliwość spółka miała zagwarantowaną w tej sprawie. Zauważenia wymaga bowiem, że decyzja ta została wysłana na adres spółki widniejący w KRS, a spółka nie udowodniła, poza gołosłownymi twierdzeniami, że przed wydaniem tej decyzji dopełniła obowiązku informacyjnego, polegającego na wskazaniu – jak obecnie podnosi w odwołaniu – innego niż adres siedziby spółki adresu do doręczeń. Bez wpływu na konsekwencje niedopełnienia tego obowiązku ma fakt, iż w trakcie epidemii spółka czasowo zaniechała swojej działalności i zmieniła swój adres do doręczeń. Nic bowiem nie stało na przeszkodzie temu, aby zawiadomiła organ o zmianie adresu do doręczeń, tym bardziej, że za pośrednictwem Portalu komunikowała się z organem, wysyłając do niego pisma. Znamiennym jest fakt, iż spółka, mając wiedzę o prowadzonej w stosunku do niej kontroli prawidłowości udzielonej pomocy publicznej w ramach tarczy antykryzysowej, nie podjęła od 17 maja 2022 r. (od dnia zaplanowanej kontroli) żadnej próby, choćby telefonicznego, kontaktu z organem, aby zasięgnąć informacji o stanie sprawy. Zareagowała dopiero wówczas, kiedy zorientowała się w grudniu 2022 r., że jej konto bankowe zostało zajęte. Ale nawet wówczas, uzyskując wiedzę o podjęciu decyzji, co miało miejsce w dniu 2 stycznia 2023 r., nie podjęła adekwatnych do sytuacji i natychmiastowych działań, zwlekając z nimi do 21 kwietnia 2023 r. Wbrew temu – co spółka twierdzi w skardze, a wcześniej w odwołaniu – dopiero w treści odwołania, złożonego w dniu 21 kwietnia 2023 r., wskazała adres do korespondencji inny niż widniejący w KRS. Nie sposób dać wiary twierdzeniom spółki, że wskazywała jeszcze w toku kontroli inny adres do doręczeń niż ten, na który wysłano decyzję. Przede wszystkim okoliczność tę spółka stara się wywodzić z faktu, iż wniosła o przeprowadzenie kontroli w siedzibie organu, nie zaś w siedzibie spółki z uwagi na zamknięcie biura. Jednakże sama ta okoliczność dowodzi jedynie faktu przeprowadzenia kontroli w siedzibie organu, lecz w żaden sposób nie dowodzi, iż wówczas wskazała konkretny identyfikowalny adres spółki do doręczeń, tym bardziej gdy nie ma na to żadnego dowodu. Nie jest natomiast logiczne dlaczego organ miałby – wbrew żądaniu spółki, gdyby rzeczywiście zostało ono uzewnętrznione – wysyłać korespondencję na inny adres niż wskazywany przez spółkę. Przecież to musiałoby wiązać się z nieskutecznością podejmowanych przez organ wszystkich czynności procesowych, łącznie z doręczeniem decyzji o zwrocie udzielonej pomocy publicznej, a to wiąże się z kolei z groźbą przedawnienia żądania zwrotu udzielonej spółce pomocy. Taka postawa organu byłaby nie tylko nielogiczna, ale wręcz narażałaby go na odpowiedzialność za naruszenie dyscypliny finansów publicznych. Organ nie miał zatem najmniejszego powodu, jak to sugeruje skarżąca, aby celowo wysyłać decyzję na wadliwy adres. W efekcie skarżąca spółka z faktu naruszenia obowiązku powiadomienia organu o zmianie adresu do doręczeń nie może wywodzić – w dodatku wbrew treści akt administracyjnych i logice oraz doświadczeniu życiowemu – korzystnych dla siebie skutków, będących efektem własnych zaniedbań czy zaniechań w zakresie starannego prowadzenia własnych spraw. Na kopercie zawierającej sporną decyzję widnieje jedynie adnotacja, że przesyłki nie podjęto w terminie, a nie że adresat nie prowadzi działalności pod adresem doręczenia czy się wyprowadził. A przesyłki do spółki były kilkakrotnie wysyłane pod ten sam adres i wracały z taką samą adnotacją doręczyciela. Gdyby natomiast spółka zamieściła pod tym adresem informację, choćby o czasowym, zaniechaniu działalności, to z pewnością doręczyciel odnotowałby tę informację na zwracanej organowi przesyłce. Samo zamknięcie biura nie jest też tożsame z tym, że spółka przez cały ten czas nie interesowała się stanem tego biura, kierowaną pod ten adres korespondencją, nie kontrolowała skrzynki pocztowej. Przeczy temu logika i doświadczenie życiowe. Jeśli zaś faktycznie nie dokonywała takich kontrolnych sprawdzeń, to świadczy to jedynie o lekkomyślności jej postawy, braku należytej staranności i dbałości o własne sprawy. Sąd zauważa również pewną niekonsekwencję twierdzeń spółki, która z jednej strony kwestionuje nieskuteczność doręczenia decyzji, z drugiej zaś wnosi o "cofnięcie decyzji i przywrócenie 30 dniowego terminu umożliwiającego prawidłowe rozliczenie i zwrot niewykorzystanych funduszy". Jeśli bowiem decyzja nie została doręczona, to nie wywołuje ona skutków, jeśli zaś została wydana to można ja jedynie wyeliminować w prawem określonym trybie, po spełnieniu warunków zastosowania tego trybu. Samo wniesienie odwołania od decyzji pierwszoinstancyjnej dowodzi też, iż jednak skarżąca spółka uznaje skuteczność jej doręczenia. Nie są zatem jasne do końca intencje spółki i jej obecnych działań, co tylko dowodzi pośrednio braku staranności w prowadzeniu spraw spółki. Wobec oczywistej okoliczności doręczenia spółce w sposób skuteczny decyzji organ odwoławczy obligowany był – stosownie do art. 134 k.p.a. - wydać postanowienie o stwierdzeniu uchybienia terminu do wniesienia odwołania. Przepis ten jest normą bezwzględnie obowiązującą. Organ odwoławczy obowiązany jest zatem w postępowaniu wstępnym zbadać, czy odwołanie zostało wniesione w przewidzianym przepisami terminie (por. wyrok NSA z dnia 18 listopada 1999r., I SA 330/99, LEX nr 48749). Oznacza to, iż w wypadku złożenia odwołania z uchybieniem terminu, organ odwoławczy może jedynie stwierdzić uchybienie terminu do jego wniesienia. Następstwem bezskutecznego upływu terminu do wniesienia odwołania jest ostateczność decyzji. Skoro zaś warunkiem skuteczności czynności procesowej - wniesienia odwołania - jest zachowanie ustawowego terminu do jej dokonania, to rozpatrzenie przez organ odwoławczy odwołania od takiej decyzji stanowiłoby rażące naruszenie prawa (art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a.). Także orzecznictwo sądowe przyjmuje, iż wniesienie środka odwoławczego po upływie terminu lub z innych przyczyn niedopuszczalnego nie ma wpływu na datę uprawomocnienia się orzeczenia, którego ten środek dotyczy. W związku z tym nie jest nią data uprawomocnienia się postanowienia nie uwzględniającego ten środek odwoławczy, lecz data pierwszego dnia po upływie terminu do jego wniesienia (por. wyrok WSA w Warszawie z dnia 6 listopada 2007r., II SA/Wa 1135/07, LEX nr 443819). Zaniechanie organu w tej sprawie w zakresie wydania postanowienia o uchybieniu terminu do wniesienia odwołania nie zmienia jednakże faktu, iż wedle obiektywnych kryteriów spółka uchybiła terminowi do wniesienia odwołanie i to w sposób znaczny, ponad kilka miesięcy, i z tego względu jej odwołanie nie mogło zostać merytorycznie rozpoznane. Jedynym sposobem aby organ odwoławczy je rozpoznał było przywrócenie terminu do jego wniesienia. Chronologicznie jednakże najpierw musi nastąpić uchybienie terminu, by następnie dopuszczalne było złożenie wniosku o jego przywrócenie. Uchybienie terminu jest niezależne od tego, czy zostanie przywrócony termin do złożenia odwołania. Cechy ostateczności decyzja z dnia 20 października 2022 r. nie utraciłaby jednak wskutek późniejszego wniesienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia od niej odwołania oraz odwołania. Dokonanie tej czynności nie uchyla bowiem automatycznie przysługującego decyzji z mocy samego prawa a uzyskanej z bezskutecznym upływem terminu do wniesienia odwołania przymiotu ostateczności. Pozytywne jego uwzględnienie umożliwiałoby jedynie jego rozpoznanie. Postanowienie o przywróceniu terminu stwierdza z jednej strony w sposób władczy uchybienie terminu, z drugiej zaś z uwagi na brak obiektywnie pojmowanej winy adresata decyzji w uchybieniu terminu, ten termin przywraca. Przywrócenie terminu nie powoduje, że termin zostaje zachowany, a jedynie to, że jego uchybienie nie powoduje negatywnych skutków w postaci niedopuszczalności merytorycznego rozpoznania środka zaskarżenia. Oznacza to tyle, że dokonana po upływie terminu czynność procesowa jest skuteczna, w przypadku terminu do wniesienia odwołania - wniesione odwołanie podlega rozpoznaniu, decyzja pierwszoinstancyjna traci przymiot ostateczności, przy czym następuje to z dniem podjęcia postanowienia o przywróceniu terminu, z chwilą bowiem jego wprowadzenia do obrotu prawnego wiąże ono organ, podjęcie tego postanowienia nie ma jednakże mocy wstecznej, tj. od momentu rozpoczęcia biegu terminu do wniesienia odwołania. Uchylenie atrybutu ostateczności decyzji wymaga więc podjęcia przez właściwy organ stosownego aktu administracyjnego i to o określonej treści. Aktem tym jest postanowienie właściwego organu odwoławczego o przywróceniu terminu do wniesienia odwołania. Jak bowiem argumentował na gruncie analogicznego przepisu art. 162 o.p NSA chociażby w wyroku z dnia 8 sierpnia 2012r., I FSK 1445/11, "wymogi logiki i ekonomiki procesowej nakazują przyjąć, że rozpatrzenie sprawy z wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania w trybie art. 162 O.p. jest na osi czasu etapem następującym po wydaniu postanowienia stwierdzającego uchybienie temu terminowi na podstawie art. 228 § 1 pkt 2 O.p., niezależnie od tego, kiedy ów wniosek został złożony (po wniesieniu odwołania, czy jednocześnie z nim). (...) podanie o przywrócenie terminu składa się po jego uchybieniu (ustaniu przyczyny uchybienia), przy czym takie przywrócenie następuje "w razie uchybienia terminu" (o ile zainteresowany uprawdopodobni brak winy w uchybieniu). Instytucja przywrócenia terminu została zatem przewidziana do takich sytuacji, w których już doszło do uchybienia terminu. Właśnie bowiem to uchybienie daje możliwość zawnioskowania o przywrócenie terminu. (...) Wyniki takiego badania stanowią o dochowaniu lub przekroczeniu terminu, co w tym ostatnim przypadku skutkować powinno (w znaczeniu – musi) stwierdzeniem uchybienia terminowi do wniesienia odwołania. Natomiast inną sprawą jest, aczkolwiek także mającą rację bytu i związek z tą pierwszą, dalsze procedowanie nad wnioskiem o przywrócenie terminu w płaszczyźnie dla niego kluczowej, a mianowicie z punktu widzenia oceny braku zawinienia w zakresie uchybienia terminu, którego wniosek dotyczy, oczywiście przy spełnieniu wymogów formalnych oraz co do właściwego czasu jego złożenia. Te właśnie zagadnienia są istotne dla przywrócenia terminu do dokonania czynności procesowej z punktu widzenia art. 162 § 1 i § 2 w związku z § 3 O.p. Stwierdzenie więc uchybienia terminowi przed rozpatrzeniem wniosku o jego przywrócenie nie jest działaniem przedwczesnym. Argumentem, niedostrzeganym w części judykatów, który należało uwzględnić w niniejszych rozważaniach jest też bezwarunkowy charakter art. 228 § 1 pkt 2 O.p. wynikający między innymi ze zwrotu "organ odwoławczy stwierdza". (...) stwierdzenie uchybienia terminowi następuje w trybie działania z urzędu (aczkolwiek w sensie sprawczym z impulsu wnioskodawczego – inicjacji w postaci wniesionego odwołania), a przywrócenie terminu tylko na wniosek zainteresowanego". Zdaniem NSA wyrażonym w tym wyroku "w punkcie wyjścia niezbędne jest każdorazowe ustalenie czy środek odwoławczy został wniesiony w prawem przewidzianym terminie. Jeśli ustalenie to jest negatywne należy stwierdzić uchybienie terminowi do jego wniesienia. W żadnym razie nie stoi temu na przeszkodzie złożony wniosek o przywrócenie terminu. (...) Skłoniono się ku niemu w wyroku z dnia 20 marca 2009 r., sygn. akt I FSK 112/08, przy zaprezentowaniu bardzo zwięzłych motywów i uznaniu omawianej kwestii za dość oczywistą, oraz we wcześniejszym wyroku z dnia 23 listopada 2007 r., sygn. akt II FSK 1316/06, w którym znalazła się argumentacja bardziej rozbudowana". Poczynienie powyższych ustaleń pozwala na ocenę zarzutów skargi w zakresie charakteru złożonego w dniu 21 kwietnia 2023 r. pisma zatytułowanego "odwołanie". W judykaturze jednolicie przyjmuje się, że o treści pisma nie decyduje jego nazwa, lecz treść. A w razie wątpliwości co do charakteru pisma organ powinien zwrócić się do strony o złożenie stosowych wyjaśnień. W tej sprawie Kolegium nie wezwało wprawdzie spółki do wyjaśniania charakteru pisma. Niemniej jednak nie dyskwalifikuje to zaskarżonego postanowienia. Przede wszystkim oczywistym jest, także w kontekście niekonsekwentnych twierdzeń samej spółki, że uchybiła ona w sposób ewidentny terminowi do wniesienia odwołania. W tej sytuacji Kolegium – w oparciu o treść pisma "odwołania" uznało, że zawiera ono również wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia tegoż odwołania, co zresztą było zabiegiem podjętym w interesie spółki. Jedynie bowiem przywrócenie terminu umożliwiało rozpoznanie merytoryczne odwołania spółki. Bez rozstrzygnięcia tej kwestii – wbrew błędnemu przekonaniu skargi - Kolegium nie mogłoby przystąpić do rozpoznania odwołania. Nie sposób zatem zarzucić organowi, że zamiast rozpoznać odwołanie rozpoznało wniosek o przywrócenie terminu. Oczywiście sprawa byłaby o wiele prostsza gdyby organ dopytał spółkę, jaki charakter ma pismo i rozpoznałby je w zależności od odpowiedzi stwierdzając uchybienie terminowi, co niewątpliwie byłoby najmniej korzystnym rozwiązaniem dla spółki, lub – jak to zresztą uczynił - rozpoznałby najpierw wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia tegoż odwołania. Nie można zatem postawić zarzutu organowi, że stosownie do części argumentacji pismo to zakwalifikował jako wniosek o przywrócenie terminu, kierując się ochroną interesu spółki i działając na jej korzyść. To, że pismo to nie pozwalało na uwzględnienie wniosku nie zmienia faktu, iż działanie organu było nakierowane na ochronę spółki, a nie wbrew interesom spółki. Istotnie bowiem argumentacja pisma – odwołania wskazuje na okoliczności uchybienia terminu do wniesienia odwołania, które w przekonaniu spółki była od niej niezawinione. Stosownie zaś do art. 58 § 1 k.p.a. "w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy", natomiast stosownie do § 2 "prośbę o przywrócenie terminu należy wnieść w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu. Jednocześnie z wniesieniem prośby należy dopełnić czynności, dla której określony był termin". Jednakże wniosek spółki nie mogły skutkować przywróceniem terminu z dwu powodów. Po pierwsze, spółka uchybiła 7 - dniowemu terminowi do złożenia wniosku o przywrócenie terminu. Skoro bowiem o wydaniu decyzji, jak sama przyznaje dowiedziała się w dniu 2 stycznia 2023 r., to termin ten zaczął swój bieg z dniem 3 stycznia 2023 r. i zakończył ten bieg z dniem 9 stycznia 2023 r. Tymczasem odwołanie wraz z wnioskiem o przywrócenie terminu złożyła dopiero w dniu 21 kwietnia 2023 r. Przywrócenie terminu do złożenia wniosku o przywrócenie terminu jest zaś niedopuszczalne (art. 58 § 3 k.p.a.). Z uwagi na datę doręczenia nie ma tu zastosowania szczególna regulacja ustawy o COVID, wydłużająca ten termin do 30 dni. Po drugie, podniesione w odwołaniu okoliczności uchybienia terminowi do wniesienia odwołania nie mieszczą się w kodeksowej przesłance "braku winy" w uchybieniu terminu. Judykatura jednolicie przyjmuje, że "przywrócenie uchybionego terminu uzasadniają wyłącznie takie obiektywne, występujące bez woli strony, okoliczności i zdarzenia, które mimo dołożenia odpowiedniej staranności w prowadzeniu własnych spraw udaremniły dokonanie czynności we właściwym czasie (wyrok NSA z dnia 19 maja 2020r., II OSK 2685/19, LEX nr 3056338). "Przyczyna uchybienia terminu musi być niezależna od strony (a przy tym istnieć przez cały okres uchybienia terminu). Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego zalicza się np. przerwy w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar, nieprawidłowe doręczenie decyzji. Braku winy, nie usprawiedliwia zwlekanie i oczekiwanie na poradę profesjonalnego pełnomocnika, nieznajomość prawa, "przeoczenie" wynikające ze słabej znajomości procedury, nieznajomość prawa polskiego i postępowania przed organami państwowymi, tym bardziej, gdy strona została pouczona o terminach i innych okolicznościach mających wpływ na jej sytuację prawną" (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 5 marca 2020r., II OSK 3674/19, LEX nr 3065275). Tego rodzaju obiektywnych okoliczności uchybienia terminowi spółka w odwołaniu nie wskazuje. Ogranicza się bowiem do kwestionowania skuteczności doręczenia decyzji i odwoływania do zamknięcia biura spółki z powodu pandemii, co miało miejsce w okresie maj 2022 r., podczas gdy doręczenie decyzji - w dniu 7 listopada 2022 r. W tym czasie już zniesiono stan epidemii powodowanego wirusem SARS-COV-2, a wraz z nim obostrzenia epidemiczne, które dotyczyły zachowania odpowiedniego dystansu. Jednocześnie judykatura przyjmuje, że wniosek o przywrócenie terminu nie może zostać skutecznie oparty na nieskuteczności doręczenia decyzji. Jeżeli bowiem nie doszło do doręczenia decyzji organu pierwszej instancji, to nie rozpoczął biegu termin na wniesienie od niej odwołania, co czyni bezprzedmiotowym wniosek o przywrócenie terminu do jego wniesienia. Instytucja przywrócenia terminu ma bowiem zastosowanie w sytuacji, gdy strona nie kwestionuje tego, że nie złożyła odwołania w ustawowym terminie, twierdząc jedynie, że uchybienie to nie zostało przez nią zawinione (tak np. wyrok WSA we Wrocławiu z dnia 31 stycznia 2023 r., II SA/Wr 583/22, LEX nr 3499249). Braku wiedzy czy świadomości strony o fakcie doręczenia i takiej formie doręczenia korespondencji nie można kwalifikować jako zdarzeń mających uprawdopodobnić brak winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania od decyzji wprowadzonej do obrotu prawnego na zasadzie publicznego obwieszczenia (por. wyrok WSA w Opolu z dnia 24 października 2022 r., II SA/Op 195/22, LEX nr 3433514). Niezależnie od tego Sąd stwierdza, że nieodbieranie prawidłowo awizowanej korespondencji, jak miało to miejsce w tej sprawie, należy traktować w kategoriach co najmniej niedbalstwa, które skutkuje stwierdzeniem, że brak winy w uchybieniu terminu nie został uprawdopodobniony, tak jak tego wymaga art. 58 § 1 k.p.a., a w konsekwencji wniosek o przywrócenie terminu w tym trybie musi być załatwiony odmownie (por. wyrok WSA w Krakowie z dnia 27 marca 2023 r., III SA/Kr 1726/22, LEX nr 3566828). Również poinformowanie organu w trakcie już prowadzonego postępowania egzekucyjnego, że zmieniony jest adres spółki czy też wskazanie innego adresu dla doręczeń, nie będzie wywierało skutku dla oceny prawidłowości doręczenia korespondencji już wysłanej. To na stronie będzie ciążył obowiązek odebrania wszelkich, już wcześniej ekspediowanych, przesyłek (tak wyrok WSA w Rzeszowie z dnia 23 marca 2023 r., I SA/Rz 2/23, LEX nr 3546366). Mając powyższe na uwadze Sąd, na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę. AKE.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło