I SA/Łd 874/09
PostanowienieWSA w Łodzi2010-05-25
Skład orzekający: Sędzia WSA Tomasz Adamczyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skarżący wykazał istnienie przesłanek uzasadniających przyznanie mu prawa pomocy w zakresie zwolnienia od kosztów sądowych, biorąc pod uwagę jego sytuację materialną i majątkową?Ratio decidendi
Sąd odmówił przyznania prawa pomocy, uznając, że skarżący nie wykazał istnienia przesłanek określonych w art. 246 § 1 p.p.s.a. Mimo deklarowanych strat w działalności gospodarczej, skarżący posiadał środki na pokrycie bieżących wydatków, regularnie regulował należności, posiadał majątek (samochód) i obroty na rachunkach bankowych, co świadczyło o jego zdolności do poniesienia kosztów sądowych.Stan faktyczny
Skarżący złożył skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego w opłacie targowej. W odpowiedzi na wezwanie do uiszczenia wpisu sądowego, skarżący złożył wniosek o przyznanie prawa pomocy w zakresie zwolnienia od kosztów sądowych. W uzasadnieniu wskazał na trudną sytuację finansową związaną z prowadzoną działalnością gospodarczą, która przynosiła straty. Sąd rozpatrywał wniosek o przyznanie prawa pomocy, analizując przedstawione przez skarżącego dokumenty finansowe i majątkowe.Rozstrzygnięcie
Odmówiono przyznania J. G. prawa pomocy w zakresie zwolnienia od kosztów sądowych.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 25 maja 2010 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi - Wydział I w składzie następującym: Przewodniczący: Sędzia WSA Tomasz Adamczyk po rozpoznaniu w dniu 25 maja 2010 r. na posiedzeniu niejawnym wniosku skarżącego o przyznanie prawa pomocy w zakresie częściowym poprzez zwolnienie od kosztów sądowych w sprawie ze skargi J. G. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z [...] nr [...] w przedmiocie odmowy stwierdzenia nieważności decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego w opłacie targowej za okres od 1 do 31 października 2004 roku postanawia: odmówić przyznania J. G. prawa pomocy w zakresie zwolnienia od kosztów sądowych.
J. G. wniósł skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z [...] r. odmawiającą stwierdzenia nieważności decyzji określającej wysokość zobowiązania podatkowego w opłacie targowej.
W odpowiedzi na wezwanie do uiszczenia wpisu sądowego od skargi w kwocie 200 zł, podatnik złożył wniosek o przyznanie prawa pomocy poprzez zwolnienie od tej opłaty. W złożonym następnie urzędowym formularzu rozszerzył swoje żądanie wnosząc o zwolnienie od kosztów sądowych w całości.
Uzasadniając swoje żądanie wskazał, że jego jedynym źródłem utrzymania jest działalność gospodarcza, która przynosi stratę w wysokości około 1.300 zł miesięcznie. Ujawnił, że jest właścicielem mieszkania o powierzchni 81 m2, a poza tym nie posiada innego majątku ani oszczędności. Wskazał, iż gospodarstwo domowe prowadzi samodzielnie, ale posiada jeszcze dwie córki (w wieku 10 i 20 lat), na których utrzymanie co miesiąc przeznacza 900 zł. Z kolei miesięczne wydatki eksploatacyjne określił na 750 zł.
Z treści załączonych wyciągów bankowych wynika, że skarżący opłaca również m.in. telewizję i internet (łącznie 190 zł) oraz rachunki za telefon komórkowy i stacjonarny (łącznie około 230 zł). Ponadto w październiku z tytułu opłat za gaz oraz prąd skarżący poniósł koszty w wysokości 944 zł. Z nadesłanych zeznań podatkowych za 2007 i 2008 r. oraz bilansu za 2009 r. wynika, że prowadzona przez stronę działalność gospodarcza w 2007 r. przyniosła stratę w wysokości 184.566 zł, w 2008 r. – zysk w wysokości 12.314 zł, zaś w 2009 r. – ponownie stratę, w wysokości 79.056 zł. Z kolei w kwartalnych deklaracjach VAT-7 za 2009 r. skarżący ujawnił następujące obroty: w pierwszym kwartale – 31.653 zł, w drugim – 46.345 zł, w trzecim – 71.687 zł i w czwartym – 67.117 zł.
Z załączonego przez skarżącego wyciągu z rachunku bankowego firmy skarżącego w A SA wynika, iż rachunek ten jest przez stronę zasilany z innego, należącego do niego rachunku, z którego wyciągu skarżący, mimo wezwania, nie przedstawił. Za pośrednictwem tego rachunku w październiku skarżący wpłacił na swoje konto firmowe 9.950 zł, zaś w grudniu łącznie 7.000 zł. Skarżący posiada również rachunek w banku B, na którym ma odnawialną linię kredytową z limitem 2.000 zł oraz kartę kredytową z limitem 5.000 zł.
Po powtórnym wezwaniu referendarza skarżący ujawnił, że poza zadeklarowanym majątkiem posiada również samochód Citroen z 2004 r.
Postanowieniem z 15 marca 2010 r. referendarz sądowy odmówił skarżącemu przyznania prawa pomocy w żądanym zakresie. W uzasadnieniu referendarz uznał m.in., że nie sposób dać wiary twierdzeniom strony o braku jakichkolwiek środków pieniężnych, z których mogłyby zostać pokryte koszty sądowe, skoro z nadesłanych dokumentów wynika, iż systematycznie reguluje należności z innych tytułów, stanowiące jego zobowiązania prywatnoprawne, których łączna kwota znacznie przekracza wysokość wpisu sądowego w przedmiotowej sprawie.
W sprzeciwie od postanowienia referendarza skarżący ponownie wskazał na swoją trudną sytuację majątkową. Podniósł, że żadnych należności nie reguluje systematycznie, zalega z zapłatą za towar, alimenty i opłaty. Jego problemy finansowe nie mają charakteru przejściowego, ale trwają już 8 lat. W tym czasie nie był na urlopie, jego młodsza córka nie była na żadnym wyjeździe wakacyjnym, nie prowadził żadnego życia kulturalnego i towarzyskiego. Nadto przestał płacić alimenty starszej córce, która rozumiejąc jego dramatyczną sytuację zrezygnowała ze studiów i rozpoczęła pracę.
Obecnie skarżący zwolnił ostatniego pracownika i przebywa na zwolnieniu lekarskim. Podatnik wyjaśnił, że zamierza zlikwidować działalność i dlatego prowadzi wyprzedaż posiadanych towarów, także poniżej ceny ich nabycia. Nowe towary nabywa w "formule komisowej", dzięki zaufaniu dotychczasowych kontrahentów, którzy udzielają mu kredytów kupieckich.
W swoim sprzeciwie strona zawarła również wyjaśnienia odnośnie do posiadanych rachunków bankowych i obrotów dokonywanych za ich pośrednictwem. Po pierwsze, skarżący podał, że nie składał wyciągu z rachunku jaki posiada w Banku B ponieważ rachunek ten jest zajęty przez komornika sądowego i w związku z tym nie wykonuje za jego pośrednictwem żadnych operacji. Po drugie, wyjaśnił, że regulamin prowadzenia drugiego (prywatnego) rachunku w A SA wymaga by przynajmniej raz w miesiącu lub w ciągu trzech miesięcy saldo rachunku było dodatnie. W przypadku gdyby ów warunek nie został dotrzymany utraciłby przyznany wiele lat wcześniej debet w wysokości 10.000 zł. W związku z tym pożycza na jeden, dwa dni pieniądze, które wpłaca na rachunek osobisty, a następnie przelewa na rachunek związany z prowadzoną działalnością gospodarczą. Wyjaśnił, że czyni tak by zaoszczędzić na opłatach bankowych.
Końcowo podał, że zainicjował sześć postępowań przed tutejszym sądem, co wiąże się z koniecznością uiszczenia łącznie kwoty 1.200 zł, tytułem wpisów od skarg.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje.
Na wstępie podnieść należy, że zasadniczym celem instytucji prawa pomocy jest zapewnienie prawa do sądu tym podmiotom, które ze względu na swoją trudną sytuację ekonomiczną nie są w stanie uiścić kosztów sądowych, bądź z racji niedostatecznej wiedzy lub charakteru sprawy nie są w stanie prowadzić swych spraw samodzielnie, bez pomocy profesjonalnego pełnomocnika. Tak rozumiane prawo pomocy stanowi wyjątek od zasady ponoszenia przez strony pełnych kosztów postępowania wyrażonej w art. 199 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.; powoływanej dalej jako "p.p.s.a."). Skoro zaś przyznanie prawa pomocy ma charakter wyjątkowy, okoliczności przytoczone przez stronę ubiegającą się o to prawo powinny uzasadniać takie (wyjątkowe) traktowanie (por. postanowienie NSA z dnia 19.11.2004 r., FZ 463/04, niepubl.).
Przesłanki przyznania pomocy osobie fizycznej określa art. 246 § 1 p.p.s.a. W żądanym przez stronę zakresie przyznanie pomocy następuje, gdy wnioskodawca wykaże, że nie jest w stanie ponieść pełnych kosztów postępowania, bez uszczerbku utrzymania koniecznego dla siebie i rodziny.
Zawarty w ww. przepisie zwrot "gdy osoba ta wykaże" oznacza, że na wnoszącym o przyznanie prawa pomocy spoczywa ciężar dowodu, że znajduje się w sytuacji uprawniającej do skorzystania z prawa pomocy (por. postanowienie NSA z 24 marca 2009 r., II FZ 101/09; publ. w internetowej bazie orzeczeń NSA www.nsa.gov.pl). W interesie skarżącego leży zatem przedstawienie wszelkich okoliczności, które wskazywałyby na fakt pozostawania w trudnej sytuacji materialnej. Od sądu zależy uznanie oświadczenia za wystarczające dla przyznania prawa pomocy we wskazanym zakresie, przy czym ocena sytuacji materialnej nie sprowadza się tylko do stwierdzenia, że skarżący uzyskuje lub nie uzyskuje dochodów, ale również polega na zbadaniu, czy posiada on majątek oraz czy posiada obiektywnie rozumianą zdolność do zdobycia potrzebnych środków finansowych.
Wniosek skarżącego nie sprostał tak określonym kryteriom. Skarżący nie wykazał bowiem istnienia przesłanek przyznania prawa pomocy, o których mowa w przywołanym art. 246 § 1 p.p.s.a. Przeciwnie, już tylko przedstawione przez niego dane świadczą o tym, że jest w stanie bez trudu pokryć koszty zainicjowanych przed sądem postępowań, które na dzień rozpoznania wniosku wynoszą łącznie 1.000 zł.
Przede wszystkim podnieść należy, iż działalność gospodarcza strony, stanowiąca – jak twierdzi – jego jedyne źródło utrzymania, mimo że od lat przynosi straty podatkowe, pozwala mu na pokrycie comiesięcznych wydatków związanych z utrzymaniem mieszkania (750 zł) oraz ponoszeniem kosztów utrzymania córek (900 zł). Fakt ponoszenia tych wydatków wynika z oświadczenia samego skarżącego, jakie zawarł w piśmie z 30 stycznia br. Dlatego jako niewiarygodne sąd uznał późniejsze jego twierdzenia, że w rzeczywistości wszystkie zobowiązania reguluje z bardzo dużym opóźnieniem oraz że utrzymuje tylko jedną córkę, druga zaś jest już samodzielna. Podkreślić należy, że oświadczenia zawarte w sprzeciwie nie zostały poparte żadnymi dowodami np. wezwaniami do uiszczenia zaległych płatności za mieszkanie. Sąd uznał je zatem za gołosłowne i podniesione wyłącznie w celu uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia procesowego.
Ponadto, jak słusznie zauważył referendarz, z załączonych wyciągów z rachunku bankowego skarżącego (rachunek firmowy w A) wynika, że ponosi on jeszcze inne, regularne comiesięczne opłaty. W październiku 2009 r. podatnik uiścił rachunek za telefon w wysokości łącznie prawie 360 zł, zaś w listopadzie i grudniu po 230 zł. Z kolei na rzecz operatora telewizji satelitarnej przelał w listopadzie tego roku kwotę 46 zł, zaś w październiku i listopadzie uiścił opłatę za korzystanie z internetu w wysokości po 140 zł. Podatnik systematycznie reguluje również inne daleko większe należności. Tytułem składek na ubezpieczenia społeczne, ubezpieczenie zdrowotne oraz Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych uiszcza zatem co miesiąc ponad 1.000 zł. Wreszcie z ww. wyciągów wynika niezbicie, że skarżący płaci rachunki swoim biznesowym partnerom. W okresie od listopada do grudnia 2009 r. wypłacił tylko dwóm kontrahentom (firmie C z K. i D z L.) łącznie 17 tys. zł.
W kontekście przytoczonych danych, przedstawionych zresztą przez samego skarżącego, nie sposób zdaniem sądu uznać, że nie jest on w stanie uiścić nieporównanie niższych opłat sądowych.
Stanowiska sądu nie mogą zmienić argumenty przytoczone przez stronę w sprzeciwie.
Po pierwsze, nie są wiarygodne twierdzenia skarżącego, iż prowadzona przez niego działalność polega na wyprzedaży towarów oraz że w ten sposób dąży on do likwidacji tej działalności. Zakładając bowiem, iż skarżący, jako przedsiębiorąca, działa racjonalnie, a jego celem jest zakończenie działalności gospodarczej, nie powinien nabywać nowych towarów. Przeciwnie – powinien koncentrować się wyłącznie na wyprzedaży już posiadanego towaru. Tymczasem choćby z deklaracji składanych dla potrzeb podatku od towarów i usług wynika, że skarżący nabywa towary, a ich wartość przekracza wysokość sprzedaży. Przykładowo w czwartym kwartale 2009 r. skarżący dokonał dostawy towarów o wartości 48.100 zł i zakupił towary oraz usługi o wartości 67.951 zł oraz dokonał wewnątrzwspólnotowego nabycia towarów o wartości 19.017 zł. Powyższe prowadzi do wniosku, iż wbrew twierdzeniom strony, nie zamierza ona zlikwidować działalności, a co istotniejsze – posiada środki na zapłatę za zakupione towary. Wiarygodności oświadczeniom skarżącego przeczy również fakt, że analogiczne argumenty podnosił już wcześniej we wnioskach o przyznanie prawa pomocy, składanych w sprawach toczących się przed tutejszym sądem w 2008 r. (m.in. w sprawie I SA/Łd 97/08). Od tego czasu nie tylko nie zamknął działalności, ale nadal osiąga wysokie obroty (w 2009 r. powyżej 200.000 zł).
Po drugie, skarżący eksponuje w swych pismach, że corocznie ponosi stratę. Pomijając już sprzeczności w poświadczeniach strony co do wysokości tych strat, wskazać należy na oczywisty fakt, że strata, jako wynik rozliczenia podatku dochodowego, nie dowodzi nierentowności działalności gospodarczej. Strata świadczy jedynie, że podatnik poniósł wyższe koszty od osiągniętych w danym roku przychodów. Wysokość kosztów zależy zaś bezpośrednio m.in. od wartości (ilości) nabywanych przez podatnika towarów, a także wcześniejszych inwestycji w środkach trwałych (np. zakup samochodu) rozliczanych przez odpisy amortyzacyjne.
Po trzecie, sąd nie dał wiary wyjaśnieniom skarżącego, iż pieniądze, które wpłaca i przelewa na rachunek prywatny w A pochodzą z pożyczek. Akceptacja tych wyjaśnień oznaczałaby, że większa część wpływów na rachunki skarżącego pochodzi z pieniędzy pożyczonych. Zwrócić należy uwagę, że z treści wyciągów z rachunku firmowego wynika, że z tych (jak twierdzi) pożyczonych pieniędzy reguluje określone płatności (ZUS, telefon, internet, płatności na rzecz kontrahentów), co przeczy twierdzeniom podatnika, że pieniądze te zwraca pożyczkodawcom w ciągu jednego bądź dwóch dni. Gdyby nawet uznać, że rzeczywiście zwraca ww. sumy, to znaczyłby tyle tylko, że podatnik posiada jeszcze inne źródła dochodów, których nie ujawnia przed sądem.
Po czwarte, za gołosłowne uznać należy oświadczenia skarżącego co do złego stanu zdrowia. Skarżący nie wskazał ani jakiego rodzaju schorzeniem został dotknięty, ani dlaczego choroba ta jest na tyle poważna, że w sposób trwały uniemożliwia mu prowadzenie działalności zawodowej. Prócz zwolnienia lekarskiego zaświadczającego o jego niezdolności do pracy w pierwszej połowie kwietnia br., nie przedstawił żadnych dokumentów leczenia, dowodów zakupu leków, które naturalnie, należało przedstawić przed sądem.
Krytycznie należy ponadto ocenić sposób w jaki skarżący prezentuje swoją sytuację majątkową. Skarżący bowiem albo wprost odmawia ujawnienia określonych okoliczności (dotyczy to np. przesłania wyciągu z rachunku, który posiada w Banku B), albo też ujawnia je, ale dopiero gdy zostanie przez sąd wprost wezwany do potwierdzenia pewnych faktów. Składając wniosek o przyznanie prawa pomocy, pominął zatem milczeniem, że posiada samochód. Niewątpliwie wartość tego samochodu w dacie składania formularza PPF przekraczała 3.000 euro (podatnik wprowadzając go do środków trwałych wycenił go na ponad 70.000 zł), zatem skarżący winien wykazać go we wniosku. Tymczasem ujawnił go dopiero po powtórnym wezwaniu referendarza. Nie można przy tym podzielić prezentowanej przez stronę tezy, że samochód ten nie wchodził w skład jego majątku, ponieważ służył do prowadzenia działalności gospodarczej i stanowił "majątek firmy".
Podkreślić w tym miejscu wypada, że to zadaniem podmiotu wnioskującego o prawo pomocy jest przedstawienie w sposób wiarygodny i przekonujący okoliczności usprawiedliwiających odstąpienie od obowiązku pokrycia kosztów postępowania sądowego. Nie jest natomiast rolą sądu zastępowanie strony w poszukiwaniu racji przemawiających za uwzględnieniem wniosku (por. postanowienie NSA z 17 marca 2010 r. II FZ39/10, dostępne na stronie www.orzeczenia.nsa.gov.pl).
Na zakończenie wskazać należy, że sąd w niniejszym składzie nie podziela stanowiska zajętego przez tutejszy sąd w analogicznym stanie faktycznym w sprawie o sygn. akt I SA/Łd 878/09. W sprawie tej sąd przyjął, że skarżący zasługuje na przyznanie prawa pomocy (postanowienie WSA w Łodzi z 22 maja 2010 r.). Stanowisko odmienne od tego ostatniego, a zbieżne z przyjętym w niniejszej sprawie, WSA w Łodzi wyraził również w postanowieniu z 14 maja 2010 r. (I SA/Łd 875/09), a także z dnia 19 maja 2010 r. (I SA/Łd 876/09) i 24 maja 2010 r. (I SA/Łd 877/09). Sąd podziela przy tym wyrażone już w orzecznictwie stanowisko, że przyznanie prawa pomocy w jednej sprawie nie może samo w sobie stanowić argumentu uzasadniającego podobne rozstrzygnięcie w kolejnej tego samego skarżącego (post. NSA z 26 stycznia 2009 r., I FZ 516/08, LEX nr 551930). Nie do przyjęcia byłaby bowiem sytuacja, gdyby sąd rozpoznający sprawę i korzystający z niezawisłości sędziowskiej, dla zachowania jednolitej linii orzeczniczej, rozstrzygał nie na podstawie akt sprawy, a jedynie w oparciu o stanowisko wyrażone w podobnej sprawie przez inny skład orzekający.
Mając powyższe na uwadze, sąd na podstawie art. 246 § 1 pkt 2 i art. 260 p.p.s.a., odmówił skarżącemu zwolnienia od kosztów sądowych.
J.Z.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło