II SA/Łd 1001/06
WyrokWSA w Łodzi2007-06-20
Skład orzekający: Tomasz Zbrojewski, Czesława Nowak-Kolczyńska, Sławomir Wojciechowski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchybienie terminu do wniesienia odwołania od decyzji administracyjnej, spowodowane błędnym poinformowaniem pełnomocnika przez małżonkę strony o dacie doręczenia decyzji z powodu jej zaburzeń psychicznych, może stanowić podstawę do przywrócenia terminu na podstawie art. 58 § 1 k.p.a.?Ratio decidendi
Sąd uznał, że uchybienie terminu do wniesienia odwołania, spowodowane błędnym poinformowaniem pełnomocnika przez małżonkę strony o dacie doręczenia decyzji z powodu jej zaburzeń depresyjno-adaptacyjnych, uprawdopodabnia brak winy strony w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a. Naczelny Sąd Administracyjny wskazał, że okoliczności sprawy dostatecznie uprawdopodabniają brak winy, a błąd w obliczeniu terminu wynikał z błędnego poinformowania przez małżonkę i przekazania tej informacji pełnomocnikowi. Sąd pierwszej instancji, związany tym stanowiskiem, uchylił zaskarżone postanowienia.Stan faktyczny
Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łodzi odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołań od decyzji Prezydenta Miasta Ł. dotyczących opłat za wyłączenie gruntów z produkcji rolnej. Pełnomocnik skarżącego wniósł o przywrócenie terminu, wskazując, że uchybienie nastąpiło bez winy strony, ponieważ małżonka skarżącego, która odebrała decyzje, z powodu zaburzeń psychicznych nie przekazała ich skarżącemu. Sąd pierwszej instancji oddalił skargę, uznając, że choroba małżonki nie stanowiła przeszkody nie do przezwyciężenia. Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyroki WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, uznając, że okoliczności sprawy uprawdopodabniają brak winy.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił zaskarżone postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. i zasądził na rzecz L. R. zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 20 czerwca 2007 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi - Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Tomasz Zbrojewski, Sędziowie Sędzia WSA Czesława Nowak-Kolczyńska, Sędzia WSA Sławomir Wojciechowski (spr.), Protokolant asystent sędziego Joanna Wegner, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 20 czerwca 2007 roku sprawy ze skarg L. R. na postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] nr [...], nr [...], nr [...] w przedmiocie odmowy przywrócenia terminu do złożenia odwołania w sprawie wyłączenia gruntów z produkcji rolnej 1. uchyla zaskarżone postanowienia; 2. zasądza na rzecz L. R. od Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. kwotę [...] złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Decyzjami z dnia [...] o nr [...], [...], [...] Prezydent Miasta Ł. ustalił L. R. dwukrotną należność; w wysokości 175.364,97 zł za wyłączony z produkcji rolnej obszar o powierzchni 0,9896 ha, stanowiący działki o nr ewidencyjnych 749, 750/2 i 816/1 położone w Ł. przy ul. A; w kwocie 18.203,49 zł za obszar gruntów o powierzchni 0,1067 ha oznaczony jako działka o nr ewidencyjnym 751 położona w Ł. przy ul. A z powodu wyłączenia z produkcji rolnej oraz w wysokości 81.323,64 zł z tytułu wyłączenia z produkcji rolnej gruntu o powierzchni 0,4710 ha stanowiącego działki o nr 747 i 748 położone w Ł. przy ul. A.
Od powyższych decyzji, doręczonych do rąk żony – I. R., za zwrotnym potwierdzeniem odbioru w dniu 23 grudnia 2003 roku, pełnomocnik skarżącego – adwokat F. M. wniósł w dniu 7 stycznia 2004 roku odwołania uchybiając 14 - dniowemu terminowi do ich wniesienia.
Postanowieniami z dnia [...] o nr [...], [...] i [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. na podstawie art. 134 w związku z art. 43 i art. 129 § 1 i 2 k.p.a stwierdziło uchybienie terminu do wniesienia odwołania.
W piśmie z dnia 9 marca 2004 roku pełnomocnik strony skarżącej na podstawie art. 58 § 1 k.p.a wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołań, wnosząc jednocześnie o wstrzymanie wykonania decyzji Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...]. W uzasadnieniu wniosku pełnomocnik podniósł, iż o fakcie, że zaskarżone decyzje zostały doręczone stronie w dniu 23 grudnia 2003 roku - a nie jak poinformowała strona w dniu 24 grudnia 2003 roku, dowiedział się z treści postanowień Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] roku stwierdzających uchybienie terminu do wniesienia odwołań, doręczonych w dniu 4 marca 2004 roku. Wskazał, iż uchybienie terminu do wniesienia odwołań nastąpiło bez winy strony, ponieważ odbiór korespondencji zawierającej zaskarżone decyzje Prezydenta Miasta Ł. odebrała małżonka skarżącego – I. R., która z powodu zaburzeń depresyjno – adaptacyjnych, na które cierpi w związku z toczącymi się postępowaniami administracyjnymi i groźbą utraty całego majątku, nie przekazała i nie powiadomiła skarżącego o odbiorze korespondencji. Twierdząc natomiast, po przypadkowym odnalezieniu przesyłek w Święta Bożego Narodzenia, że korespondencję odebrała w dniu 24 grudnia 2003 roku. Wobec, zatem jak wskazał pełnomocnik skarżącego poważnych zaburzeń nerwowo – psychicznych osoby, która odebrała korespondencję i braku jakiejkolwiek możliwości stwierdzenia i zweryfikowania informacji dotyczącej daty odbioru przesyłek wskazywanych przez małżonkę należało uznać, że uchybienie terminowi do złożenia odwołania było niezawinione. Do wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołań pełnomocnik strony skarżącej załączył zaświadczenie lekarskie I. R., kartę informacyjną leczenia szpitalnego skarżącego oraz wypis z treści orzeczenia lekarza orzecznika ZUS uznającego skarżącego za osobę częściową niezdolną do pracy.
Po rozpoznaniu wniosków o przywrócenie terminu do wniesienia odwołań, postanowieniami z dnia [...], nr [...], [...], i [...] Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. odmówiło przywrócenia terminu do wniesienia odwołań. W uzasadnieniu postanowień organ odwoławczy powołując się na art. 58 k.p.a., wywiódł, iż instytucja przywrócenia terminu do wniesienia odwołania ma charakter wyjątkowy i może być zastosowana, gdy zostaną spełnione łącznie cztery przesłanki, a mianowicie zainteresowany złoży prośbę o przywrócenie terminu, prośbę tą złoży w nieprzekraczalnym terminie siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi i jednocześnie z wniesieniem prośby dopełni czynności, dla której określony był termin oraz uprawdopodobni brak winy w uchybieniu terminu. Dokonując natomiast analizy materiału dowodowego zgromadzonego w rozpoznawanej sprawie Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. podkreśliło, iż w przedmiotowej sprawie nie zostały spełnione wszystkie z wymienionych przesłanek. Powołując się na poglądy doktryny i orzecznictwo sądowe organ zauważył iż "kryterium braku winy jako przesłanka zasadności wniosku o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej, "brak winy w uchybieniu terminu można przyjąć tylko wówczas, gdy strona należycie dbająca o swoje interesy nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych, nie ryzykując własnym bądź innych zdrowiem, życiem lub narażając siebie bądź innych na poważne straty majątkowe. Zajęcie odmiennego stanowiska wprowadziłoby do stosunków procesowych niedopuszczalny element dowolności. Przywrócenie nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkomyślnego niedbalstwa (Kodeks postępowania cywilnego z komentarzem, Warszawa 1989r., t. I, s. 274 czy E. Iserzon, J. Starościak: Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, teksty, wzory i formularze, wyd. IV, Warszawa 1970, s. 136, wyrok NSA z 14 stycznia 2000r., I SA/Gd 794/99, postanowienie NSA z dnia 4 października 2000r., I SA/Gd 560/00, wyrok NSA z dnia 2 lutego 2000r., SA/Sz2125/98, wyrok NSA z dnia 8 grudnia 1999r., I SA/Lu1246/98, wyrok NSA z dnia 13 sierpnia 1999r., III SA 7432/98 postanowienie z dnia 25 września 1998r., I SA/Łd 575/98 W wyroku z dnia 14 maja 1998r., IV SA 1153/96, czy postanowieniu z dnia 30 marca 1999r., III SA 7060/98,) Przeszkody bowiem i przyczyny, na które powołuje się pełnomocnik L. R. i które jego zdaniem uprawdopodobniają brak winy strony w uchybieniu terminu do wniesienia odwołań od decyzji Prezydenta Miasta Ł. Nr [...] z dnia [...] można było w ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego pokonać przy użyciu sił i środków normalnie dostępnych bez narażenia zdrowia, życia czy poważnych strat majątkowych. Organ odwoławczy zauważył ponadto, iż zaburzenia psychicznie osoby, która odebrała korespondencję podnoszone jako istniejąca w grudniu 2003 roku przeszkoda do złożenia w terminie odwołań nie zostały w sposób wystarczający uprawdopodobnione, ponieważ zaświadczenie lekarskie, na które powołuje się pełnomocnik strony wystawione zostało przez lekarza psychiatrę w dniu 10 marca 2004 roku i stwierdza ono jedynie, iż I. R. jest pacjentką Poradni Zdrowia Psychicznego w [...] przy ul. B oraz że "wymaga leczenia psychiatrycznego nadal", nie zawiera ono natomiast informacji od kiedy jest ona pacjentką tej poradni. Zatem, zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego, jeżeli I. R. była pacjentką Poradni Zdrowia Psychicznego w grudniu 2003 roku, to rodzina powinna być świadoma, iż składane przez nią oświadczenia powinny być dodatkowo weryfikowane, jeśli zaś zaczęła ona korzystać z pomocy lekarza psychiatry dopiero po grudniu 2003 roku, to powoływanie się na jej schorzenia nie ma wpływu na ocenę braku winy L. R. i jego pełnomocnika w uchybieniu terminu do wniesienia odwołań od decyzji. Odnosząc się natomiast do pozostałych okoliczności organ odwoławczy podniósł, iż hospitalizacja skarżącego, która miała miejsce w lutym 2004 roku., czekające go badania kardiologiczne oraz dochody, jakie obecnie otrzymuje i jakimi dysponował wcześniej oraz postępowania toczące się przed innymi organami, daty, w jakich pełnomocnik skarżącego przebywała w Urzędzie Miasta Ł. i ile dni potrzebowała na przemyślenie koncepcji, nie mają żadnego znaczenia przy ocenie przesłanki braku winy strony w uchybieniu terminu do wniesienia odwołań. Powołując się na przepis art. 128 k.p.a., organ odwoławczy wywiódł, iż odwołanie nie wymaga szczegółowego uzasadnienia, wystarczy jeśli z treści odwołania wynika, iż strona jest niezadowolona z wydanej decyzji. To zaś oznaczało w ocenie organu, iż można było napisać lakoniczne odwołania i złożyć niezwłocznie po odnalezieniu kopert z decyzjami. Pełnomocnik strony już w dniu udzielania pełnomocnictwa mógł przy zachowaniu należytej staranności złożyć odwołania bez żadnego uzasadnienia, a następnie przedstawić swoją koncepcję w odrębnym piśmie złożonym w terminie późniejszym, po zapoznaniu się z aktami sprawy. Według organu odwoławczego do takiego działania powinna skłonić pełnomocnika chociażby informacja, iż osoba która odebrała korespondencję zawierającą decyzje organu pierwszej instancji nie przekazała jej adresatowi, lecz porzuciła koperty bez ich otwierania. W ocenie Samorządowego Kolegium Odwoławczego okoliczność przypadkowego odkrycia zamkniętych kopert w mieszkaniu w święta Bożego Narodzenia przez synową państwa R. winna zaniepokoić stronę, a zwłaszcza osobę ją reprezentującą. Pełnomocnik, biorąc pod uwagę niefrasobliwe traktowanie korespondencji urzędowej, jak również datę wydania decyzji nieostatecznej, winien przyjąć jak najkrótszy możliwy do wniesienia środka zaskarżenia termin. Do zachowania bowiem należytej i szczególnej staranności powinna pełnomocnika strony skłonić również okoliczność, że przedmiotowe decyzje nakładały na osobę bezrobotną bez prawa do zasiłku, utrzymującą się wyłącznie z emerytury żony obowiązek uiszczenia opłaty w znacznej wysokości. Mając natomiast na uwadze niezaprzeczalny fakt, iż termin do wniesienia odwołania obejmował kilka dni świątecznych, pełnomocnik strony powinien niezwłocznie sprawdzić w placówce pocztowej rzeczywistą datę doręczenia decyzji stronie, czy też dorosłemu domownikowi, a nie oczekiwać na "wpłynięcie" dowodu doręczenia listów poleconych do organu pierwszej instancji. Nadanie bowiem środka zaskarżenia lub złożenie odwołania bezpośrednio w siedzibie organu administracji publicznej w dniu 30 grudnia 2003 roku, w którym L. R. udzielił pełnomocnictwa adwokatowi nie wymagało nadzwyczajnej a jedynie zwykłej staranności. Niezależnie od przedstawionej argumentacji organ odwoławczy zauważył także, iż we wniosku błędnie powołano się na przesłanki określone w art. 56 k.p.a., gdyż przepis ten dotyczy kosztów stawiennictwa na wezwanie organu administracji publicznej i nie ma żadnego zastosowania przy ocenie okoliczności uzasadniających przywrócenie terminu. Ze względu natomiast na odmowę przywrócenia terminu do wniesienia odwołania orzekanie o wstrzymaniu wykonania zaskarżonych decyzji jest bezprzedmiotowe, a decyzja ta po upływie terminu do wniesienia odwołania nabiera cech ostateczności, nie zaś, jak wskazuje pełnomocnik – "prawomocności".
W skardze skierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi pełnomocnik strony skarżącej podnosząc zarzut niezgodności z prawem zaskarżonych rozstrzygnięć, a zwłaszcza z art. 58 k.p.a., wniósł o zmianę zaskarżonych postanowień i wstrzymanie ich wykonania. W uzasadnieniu skargi pełnomocnik podniósł, iż odwołania od decyzji zostały złożone z jednodniowym opóźnieniem, a okoliczności uchybienia terminowi zostały szczegółowo opisane we wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania. Zdaniem pełnomocnika, uzasadnienia zaskarżonych postanowień "wyraźnie" wskazują na nie zapoznanie się przez organ z treścią wniosku, czym spowodowane jest wielokrotne przeinaczanie przez organ okoliczności przedstawionych we wniosku. Przyjęcie natomiast braku staranności przy podejmowaniu działań przez pełnomocnika pozostaje w sprzeczności z obowiązującymi przepisami i jest niedopuszczalne z punktu widzenia etyki zawodowej. Wbrew bowiem poglądom etyki, a także przepisowi art. 355 k.c. jest pogląd organu, wedle którego wielkość nałożonych opłat i status majątkowy klienta miałyby skłaniać pełnomocnika do większej lub mniejszej staranności. Pełnomocnik zauważył także, iż w przeciwieństwie do typowych przypadków wniosków o przywrócenie terminu, skarżący nie powołuje się na przeszkody uniemożliwiające w ostatnim dniu terminu dopełnienia koniecznych czynności. Podkreślił, iż strona skarżąca działała w przekonaniu dochowania terminu, zaś powołane przez organ w uzasadnieniu postanowienia orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego dotyczą sytuacji, kiedy sama data doręczenia decyzji, a wobec tego i data upływu terminu odwoławczego są stronie wiadome, co pozwala "mówić o braku winy z powodu okoliczności zagrażających życiu lub zdrowiu strony". Zdaniem pełnomocnika, stanowcze oświadczenie dorosłego normalnego człowieka co do daty doręczenia przesyłki trudno traktować jako wątpliwą informację, gdyby tak było, to doręczenie przesyłki nie bezpośrednio do rąk osoby zainteresowanej stwarzałoby domniemanie, że data doręczenia jest niepewna. Aby mieć wątpliwości co do słów bliskiej, dorosłej osoby konieczne są chociaż jakiekolwiek poszlaki. Podkreślił, iż "przesyłka została znaleziona przez członka rodziny w czasie świąt Bożego Narodzenia i że I. R. oświadczyła, iż odebrała przesyłkę we Wigilię". Zauważył, iż dopiero, gdy ujawnił się fakt "pomyłki" I. R. (czyli w rezultacie doręczenia postanowienia stwierdzającego uchybienie terminowi), strona skarżąca, szukając przyczyn tego zdarzenia dowiedziała się, że choroba na tle nerwowym na jaką zapadła I. R. może objawiać się "wypychaniem" z pamięci zdarzeń kojarzących się ze sprawami, które były przyczyną załamania nerwowego. Zdaniem pełnomocnika skarżący jako osoba nie dysponująca wiedzą medyczną ani jakimkolwiek doświadczeniem w tym względzie nie mógł tych okoliczności przewidzieć. Podejmując polemikę z organem odwoławczym, pełnomocnik wyjaśnił, iż do dnia 4 marca 2004 roku nie zdawał sobie sprawy z nieodpowiedzialnego zachowania osoby odbierającej korespondencję, gdyż strona nie relacjonowała swojej sytuacji rodzinnej i kłopoty zdrowotne małżonki skarżącego nie były znane pełnomocnikowi. Powołując się na art. 39 prawa prasowego, wywiódł, iż tajemnica pocztowa obejmuje informacje przekazywane w przesyłkach, informacje dotyczące realizacji przekazów pocztowych, dane dotyczące podmiotów korzystających z usług pocztowych oraz dane dotyczące faktu i okoliczności świadczenia usług pocztowych lub korzystania z tych usług. Z uwagi na takie ujęcie tajemnicy pocztowej oraz ochronę danych osobowych uzyskanie przedmiotowych informacji od poczty jest możliwe tylko wtedy, gdy pełnomocnik wykaże, że korespondencja na temat której mają być udzielone informacje, dotyczy sprawy objętej pełnomocnictwem. Pełnomocnik miał wątpliwości co do tego, czy dysponując numerem przesyłki mógłby wykazać, iż przesyłka odnosi się do zleconej sprawy zwłaszcza, że placówki pocztowe nie udzielają co do zasady informacji na temat doręczonej korespondencji nikomu poza samym adresatem i jego przedstawicielem ustawowym. Zdaniem pełnomocnika dla oceny przesłanki zawinienia strony i jej pełnomocnika nie może mieć znaczenia okoliczność kiedy I. R. podjęła leczenie psychiatryczne, bowiem to sam fakt choroby, a nie data podjęcia leczenia decyduje o braku winy. Jak bowiem słusznie, zdaniem pełnomocnika, zauważono w orzecznictwie i doktrynie "zwolnienie lekarskie nie jest potwierdzeniem braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu" (np. wyrok NSA z dnia 4 listopada 1998r, III SA 1243/94, B. Adamiak, J. Borkowski, Kodeks postępowania administracyjnego, Komentarz, Beck 2004r., s. 329). Rozumując więc a contrario, pełnomocnik uznał, iż brak zawinienia potwierdzać będzie nie samo zwolnienie, lecz rodzaj i powaga choroby (oraz możliwość podjęcia w zastępstwie działań przez inne osoby), zaś nie każda choroba, a zwłaszcza na tle psychicznym, manifestuje się wysoką gorączką lub innymi, natychmiast zauważalnymi dla otoczenia objawami. Trzeba też zauważyć, iż akurat problemy psychiczne nie są schorzeniami, które zawsze łatwo skonstatować i w miarę obiektywnie ocenić ich rzeczywistą powagę. W piśmie procesowym z dnia 1 października 2004 roku pełnomocnik podkreślił, iż okoliczności opóźnienia w złożeniu odwołania nie wystąpiły w trakcie biegu terminu, lecz mają one swoje źródło w przekonaniu strony, iż termin do wniesienia odwołania zaczął swój bieg później i zakończył się później. Tak ustalony termin został zachowany. Podniósł nadto, iż regulacja doręczenia zastępczego oraz przywrócenia terminu powinna być interpretowana zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 7 k.p.a., z uwzględnieniem faktu, iż przesyłka została oddana w ręce osoby trzeciej. Powołując się na podjęty na gruncie art. 138 i art. 139 k.p.c. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 17 września 2002 roku, sygn. akt SK 35/01, OTK-A-2002/5/60, wywiódł, iż doręczenie właściwe i doręczenie zastępcze opiera się na domniemaniu, iż doszło do rąk adresata, a domniemanie to można obalić. To zaś oznacza, zdaniem pełnomocnika, że doręczenie nie zostało dokonane, ale prowadzi do uchylenia ujemnych skutków w zakresie biegu terminu, jakie wiążą się dla strony w związku z tym doręczeniem. Z tego względu nie sposób uznać za spełniające wymogi sprawiedliwości przeniesienie całego ciężaru dbałości o skuteczność doręczenia zastępczego na adresata pisma, zwłaszcza jeżeli zważyć na to, że nie ma on możliwości bieżącego kontrolowania, czy wysłano pismo. Według pełnomocnika, stanowisko organu odwoławczego jest sprzeczne z tym poglądem, bowiem nakłada na skarżącego obowiązki, których istnienia nie mógł on w żaden sposób przewidzieć i odpowiedzialność o charakterze abstrakcyjnym za ich niewykonanie. Przepis art. 43 k.p.a. zdaniem pełnomocnika przewiduje domniemanie przekazania w terminie pozostawionej u osoby trzeciej przesyłki wraz z niezbędnymi – prawidłowymi informacjami m.in. dotyczącymi daty doręczenia i nie ma żadnych podstaw do żądania od adresata podjęcia czynności sprawdzających w tym zakresie i kwalifikowania ich nieprzeprowadzenia, jako niedochowania najwyższej staranności. Według pełnomocnika, na gruncie przepisów k.p.a. nieuprawnione jest twierdzenie, że oddanie pisma adresatowi przez domownika dopiero następnego dnia stwarza domniemanie, że przekazana przez domownika informacja o dacie doręczenia może być nieprawdziwa lub błędna. Skoro pismo odebrała inna osoba niż adresat, to nie ma stuprocentowej pewności, kiedy rzeczywiście nastąpiło doręczenie. Nie bez znaczenia jest również okoliczność, iż decyzję doręczono w okresie świątecznym, a więc w okresie wyjątkowym dla działania instytucji i organów państwa. W tym okresie Urząd był "formalnie czynny", a w rzeczywistości nie było jednak możliwości zapoznania się z aktami.
W piśmie procesowym z dnia 17 marca 2005r., pełnomocnik, powołując się na załączoną do pisma publikację medyczną Światowej Organizacji Zdrowia, poświęconą problematyce depresji, szczegółowo opisał stan chorobowy I. R. i wynikające z niego konsekwencje, a także trudności w rozpoznaniu tego stanu chorobowego.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Ł. podtrzymując stanowisko zaprezentowane w zaskarżonych postanowieniach, wniosło o jej oddalenie.
Po rozpoznaniu skarg, wyrokami z dnia 22 marca 2005 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi (syg. akt II SA/Łd 526/04, II SA/Łd 527/04 i II SA/Łd 528/04) orzekł o ich oddaleniu. W ocenie Sądu powołana przez pełnomocnika okoliczność choroby psychicznej I. R., jak również okoliczność zaabsorbowania przedświątecznymi zajęciami nie stanowi przeszkody w dokonaniu czynności w terminie. Przede wszystkim dlatego, iż przepis art. 58 k.p.a. stanowi o braku winy strony i ustanowionego przez stronę pełnomocnika. To zaś oznacza, iż stan chorobowy, uzasadniający przywrócenie terminu musiałby dotyczyć osoby skarżącego, a ponadto zaistnieć w czasie biegu terminu do wniesienia odwołania. Okoliczność choroby osoby odbierającej korespondencję nie ma znaczenia dla czynności dokonywanych przez stronę w sytuacji, gdy osoba ta przekazała korespondencję skarżącemu przed upływem terminu do wniesienia odwołania. Wprowadzenie pełnomocnika przez skarżącego w błąd co do daty odbioru korespondencji i w konsekwencji uchybienie terminu przez pełnomocnika do wniesienia odwołania z tego powodu nie oznacza, że czynność nie została dokonana bez winy strony (pełnomocnika). Z akt sprawy wynika, iż mimo podnoszonych okoliczności choroby I. R. i jej niefrasobliwości, braku dbałości o pisma urzędowe, nadal odbiera ona korespondencję adresowaną do L. R.. Przepis art. 58 k.p.a. dotyczy terminu końcowego do dokonania czynności procesowej, nie zaś terminu początkowego. Tymczasem podana w skardze przyczyna uchybienia terminu odnosi się do momentu początkowego tegoż terminu. W ocenie Sądu zaistnienie przyczyny na początku terminu, a następnie jej ustanie przed upływem ustawowego terminu, nie ma znaczenia dla pozytywnego rozpoznania wniosku o przywrócenie terminu. Nie bez znaczenia jest bowiem i to, iż doręczenia decyzji zostały dokonane prawidłowo stosownie do art. 43 k.p.a.
Od powyższych wyroków pełnomocnik skarżącego wniósł trzy jednakowo brzmiące skargi kasacyjne, w których powołując się na naruszenie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) poprzez nieuwzględnienie skargi, mimo naruszenia przepisów art. 7 i art. 43 oraz art. 58 k.p.a, wniósł o uchylenie zaskarżonych wyroków i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania. W uzasadnieniu skarg kasacyjnych pełnomocnik podtrzymał swoje stanowisko dotyczące braku winy skarżącego w uchybieniu terminu do wniesienia odwołań podnosząc, iż brak winy został dostatecznie uprawdopodobniony.
Wyrokiem z dnia 5 października 2006 roku Naczelny Sąd Administracyjny uchylił zaskarżone wyroki, jakie zapadły w sprawach o sygn. akt II SA/łd 526/04, II SA/Łd 527/04 i II SA/Łd 528/04) i przekazał sprawy do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi wskazując w uzasadnieniu, że okoliczności sprawy, które doprowadziły do uchybienia terminu do wniesienia odwołań, szeroko opisane przez pełnomocnika strony, w stopniu dostatecznym uprawdopodabniają brak winy strony w rozumieniu art. 58 § 1 k.p.a. Zdarzenie bowiem, które spowodowało wniesienie odwołań z jednodniowym opóźnieniem w rzeczywistości mogło mieć miejsce i nie może tego wykluczyć nauka psychiatrii, ani doświadczenie życiowe, które nie powinno być obce Sądowi pierwszej instancji. W zachowaniu strony, jak jej pełnomocnika w ocenie Sądu nie można się doszukać nienależytej staranności przy dokonywaniu czynności – wnoszenia odwołań. Pełnomocnik strony w sposób przekonywujący wykazał bowiem, że przed wniesieniem odwołań, nie miał świadomości, iż decyzje zostały doręczone małżonce w innej dacie, niż o tym sama informowała i nie było też podstaw do tego, aby nie dać wiary jej twierdzeniom. Poza tym w istniejących okolicznościach sprawy, przed upływem terminu do wniesienia odwołań praktycznie nie było możliwości sprawdzenia rzeczywistej daty doręczenia przesyłek. Zdaniem Sądu błędne poinformowanie skarżącego przez małżonkę o dacie doręczenia decyzji, a następnie przekazanie tej błędnej informacji przez skarżącego do swojego pełnomocnika stało się powodem wadliwie obliczonego terminu do wniesienia odwołań. Sąd pierwszej instancji z jednej zaś strony przyjął, że skarżący nie uprawdopodobnił braku swojej winy, ale z drugiej strony też nie wykazał na czym ta wina miałaby polegać, w czym strona bądź jego pełnomocnik zaniedbał swoich obowiązków.
Zarządzeniem z dnia 30 listopada 2006 r. , po zwrocie spraw z Naczelnego Sądu Administracyjnego i ich wpisaniu do repertorium pod nowe numery, sprawy oznaczone sygnaturami II SA/Łd 1002/06 i II SA/Łd 1003/06 zostały połączone na podstawie art. 111 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych ze sprawą sygn. II SA/Łd 1001/06 do łącznego rozpoznania, a także rozstrzygnięcia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z przepisem art. 1 § 1 i 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. Nr 153, poz. 1269) w związku z art. 3 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej, przy czym kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej. W świetle powołanego przepisu Wojewódzki Sąd Administracyjny w zakresie swojej właściwości ocenia zaskarżoną decyzję administracyjną, postanowienie lub inny akt z zakresu administracji publicznej wyłącznie z punktu widzenia ich zgodności z prawem materialnym i przepisami postępowania administracyjnego, według stanu faktycznego i prawnego obowiązującego w dacie wydania tego aktu.
Ponadto, co należy podkreślić, Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (art. 134 § 1 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi).
Stosownie zaś do treści art. 153 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnym, ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. Przepis ten w związku z art. 190 powołanej ustawy, stosowany jest odpowiednio w sytuacji, gdy uwzględniając skargę kasacyjną Naczelny Sąd Administracyjny uchyla zaskarżony wyrok i przekazuje sprawę do ponownego rozpoznania wojewódzkiemu sądowi administracyjnemu. Oznacza, to iż dokonując badania zasadności wniesionej skargi, wojewódzki sąd administracyjny związany jest ustaleniami poczynionymi przez Naczelny Sąd Administracyjny w przedmiocie naruszenia prawa i wynikającymi z niej wnioskami co do dalszego postępowania.
W wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego za uzasadniony uznano zarzut naruszenia art. 58 k.p.a. wskazując na istnienie w rozpoznawanej sprawie okoliczności, które w stopniu dostatecznym uprawdopodabniają brak winy strony w uchybieniu terminu do wniesienia odwołań. Zdarzenie bowiem, które spowodowało wniesienie odwołań z jednodniowym opóźnieniem mogło w rzeczywistości mieć miejsce i nie może tego wykluczyć nauka psychiatrii, ani doświadczenie życiowe.
Podzielając zarzut strony wnoszącej skargę kasacyjną dotyczący naruszenia przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 156 § 1 pkt 2 k.p.a poprzez nieuwzględnienie skargi pomimo naruszenia art.7, art. 43 i art. 58 k.p.a Naczelny Sąd Administracyjny podniósł, iż pełnomocnik strony w sposób przekonywujący wykazał, że przed wniesieniem odwołań, nie miał świadomości, iż decyzje zostały doręczone małżonce skarżącego w innej dacie, niż o tym sama informowała, nie było też podstaw do tego, aby temu nie dać wiary, zwłaszcza, że w istniejących okolicznościach sprawy, przed upływem terminu do wniesienia odwołań praktycznie nie było możliwości sprawdzenia rzeczywistej daty doręczenia przesyłek. Błędne więc poinformowanie skarżącego przez małżonkę o dacie doręczenia decyzji, a następnie przekazanie tej błędnej informacji przez skarżącego do swojego pełnomocnika stało się powodem wadliwie obliczonego terminu do wniesienia odwołań.
Przedstawione stwierdzenia zamieszczone w uzasadnieniu wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego wyznaczyły zatem w istocie kierunek postępowania w sprawie.
W ocenie Sądu analizowana pod tym kątem skarga zasługuje zatem na uwzględnienie, albowiem zaskarżone postanowienia Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] naruszają przepisy Kodeksu postępowania administracyjnego, w tym przede wszystkim art. 58 k.p.a, a ponadto normy wskazane w art. 7, art. 8, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a w stopniu, mającym wpływ na wynik sprawy.
Zgodnie z treścią art. 129 § 1 k.p.a odwołanie wnosi się do właściwego organu odwoławczego za pośrednictwem organu, który wydał decyzję. Odwołanie wnosi się w terminie czternastu dni od dnia doręczenia decyzji stronie, a gdy decyzja została ogłoszona ustnie – od dnia jej ogłoszenia (art. 129 § 2 k.p.a).
W rozpoznawanej sprawie, decyzje Prezydenta Miasta Ł. z dnia [...], doręczone za zwrotnym potwierdzeniem odbioru w dniu 23 grudnia 2003 roku odebrała żona skarżącego – I. R., natomiast odwołania od powyższych decyzji złożył w dniu 7 stycznia 2004 roku pełnomocnik skarżącego, będąc przekonany na podstawie informacji uzyskanych od strony, że dokonał czynności skutecznie, z zachowaniem przewidzianego w ustawie terminu. Po otrzymaniu w dniu 4 marca 2004 roku postanowień Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] pełnomocnik skarżącego dowiedział się, że odwołania zostały w wniesione z uchybieniem terminu.
W piśmie z dnia 9 marca 2004 roku pełnomocnik strony skarżącej na podstawie art. 58 § 1 k.p.a wniósł o przywrócenie terminu do wniesienia odwołań, podnosząc uzasadnieniu wniosku, że był przekonany, o czym wyraźnie informował skarżący, iż zaskarżone decyzje zostały doręczone stronie w dniu 24 grudnia 2003 roku, a więc składając w dniu 7 stycznia 2004 roku odwołania był przekonany, że zostały wniesione z zachowaniem przewidzianego w ustawie terminu. Wskazał, iż uchybienie terminu do wniesienia odwołań nastąpiło bez winy strony, ponieważ odbiór korespondencji zawierającej zaskarżone decyzje Prezydenta Miasta Ł. odebrała małżonka skarżącego – I. R., która z powodu zaburzeń depresyjno – adaptacyjnych, na które cierpi w związku z toczącymi się postępowaniami administracyjnymi i powstałą groźbą utraty całego majątku, nie przekazała informacji o odbiorze korespondencji, twierdząc następnie po przypadkowym odnalezieniu przesyłek przez synową podczas świąt Bożego Narodzenia, że korespondencję odebrała w dniu 24 grudnia 2003 roku. Z powodu poważnych zaburzeń nerwowo – psychicznych osoby, która odebrała korespondencję i braku jakiejkolwiek możliwości stwierdzenia i zweryfikowania informacji dotyczącej rzeczywistej daty odbioru przesyłek wskazanej przez małżonkę – I. R. pełnomocnik skarżącego podniósł, że uchybienie terminowi do złożenia odwołań było niezawinione.
Zgodnie natomiast z treścią przepisu art. 58 § 1 k.p.a w razie uchybienia terminu należy przywrócić termin na prośbę zainteresowanego, jeżeli uprawdopodobni, że uchybienie nastąpiło bez jego winy.
W doktrynie uznaje się zgodnie, że kryterium braku winy jako przesłanka uzasadniająca wniosek o przywrócenie terminu wiąże się z obowiązkiem strony do szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Przywrócenie nie jest więc dopuszczalne, gdy strona dopuściła się choćby lekkiego niedbalstwa. O braku winy w niedopełnieniu obowiązku można mówić tylko w przypadku stwierdzenia, że dopełnienie obowiązku stało się niemożliwe z powodu przeszkody nie do przezwyciężenia, czyli gdy strona nie mogła przeszkody usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por. B.Adamiak, J.Borkowski, "Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz" Wydawnictwo C.H. Beck, Warszawa 2004).
Odnosząc przedstawione uwagi na grunt rozpoznawanej sprawy trzeba stwierdzić, iż pełnomocnik strony w sposób przekonywujący wykazał, że przed wniesieniem odwołań, nie miał świadomości, iż decyzje zostały doręczone małżonce skarżącego w innej dacie, niż o tym sama informowała i nie było też żadnych podstaw do tego, aby nie dać wiary jej twierdzeniom, zwłaszcza, że w istniejących okolicznościach sprawy, przed upływem terminu do wniesienia odwołań praktycznie nie było możliwości sprawdzenia i zweryfikowania rzeczywistej daty doręczenia przesyłek. Błędne więc poinformowanie skarżącego przez małżonkę, cierpiącą na zaburzenia depresyjno – adaptacyjne potwierdzone załączonym do wniosku zaświadczeniem lekarskim o dacie doręczenia decyzji, a następnie przekazanie tej błędnej informacji przez skarżącego swojemu pełnomocnikowi stało się powodem wadliwie obliczonego terminu do wniesienia odwołań.
W tej sytuacji, w ocenie Sądu nie można w zachowaniu strony, jak i jej pełnomocnika doszukać się nienależytej staranności, czy chociażby najmniejszego zaniedbania w zakresie ustalenia rzeczywistej daty doręczenia przesyłek, od której rozpoczął się bieg terminu do wniesienia odwołań. Uprawdopodobnienie bowiem braku winy strony, w tym przypadku faktu choroby małżonki skarżącego, która odebrała korespondencję oraz okoliczności, że skarżący nie wiedział wcześniej o stanie zdrowia psychicznego małżonki, który nie pozwoliłyby dać wiary jej twierdzeniu należało uznać za wiarygodne. Odwołując się bowiem do wiedzy medycznej z zakresu psychiatrii i doświadczenia życiowego, na co szczególną uwagę zwrócił Naczelny Sąd Administracyjny w swoim uzasadnieniu, nie można odmówić wiarygodności i autentyczności zaświadczeniu lekarskiemu potwierdzającemu zaburzenia depresyjno – adaptacyjne I. R. tylko dlatego, że wystawione zostało po zaistniałym zdarzeniu. Organ orzekający w sprawie zupełnie natomiast pominął fakt, że zaświadczenie lekarskie dotyczyło zaburzeń natury psychicznej, w przypadku których trudno jest zdiagnozować rodzaj choroby i ustalić moment, w którym pojawiły się pierwsze symptomy choroby.
Reasumując powyższe rozważania należy wskazać, iż zaskarżone postanowienia naruszają przepisy prawa, a przytoczona argumentacja organu odwoławczego nie zasługuje na uwzględnienie. Podnoszone w skardze uchybienia stanowią naruszenie przepisów postępowania, które winno skutkować uchyleniem zaskarżonych rozstrzygnięć – art. 145 § 1 pkt 1 lit. c ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
W tym stanie rzeczy, Sąd na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit.c ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, orzekł jak w sentencji wyroku.
O zwrocie kosztów postępowania orzeczono stosownie do treści art. 200 powołanej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło