II SA/Łd 1071/14
WyrokWSA w Łodzi2015-02-26
Skład orzekający: Renata Kubot-Szustowska, Czesława Nowak-Kolczyńska, Anna Stępień
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy działalność osoby w wieku 6-10 lat w organizacji harcerskiej podczas II wojny światowej może być uznana za pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach?Ratio decidendi
Sąd uznał, że działalność skarżącego, będącego dzieckiem w wieku 6-10 lat, polegająca na wykonywaniu czynności pomocniczych na rzecz organizacji harcerskiej, nie stanowi pełnienia służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Pełnienie służby wymagało złożenia przysięgi, posiadania pseudonimu, stopnia wojskowego, podporządkowania służbowego oraz wykonywania obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych, co nie zostało wykazane w sprawie.Stan faktyczny
J. S. złożył wniosek o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu służby w organizacji niepodległościowej, opisując działalność harcerską i pomocniczą w czasie II wojny światowej, gdy miał 6-10 lat. Organ odmówił przyznania uprawnień, wskazując na brak cech formalnej służby konspiracyjnej. Skarżący i świadkowie przedstawili sprzeczne zeznania dotyczące daty przysięgi i pseudonimu. Materiał dowodowy nie potwierdził pełnienia służby w podziemnych formacjach.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 26 lutego 2015 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział II w składzie następującym: Przewodnicząca: Sędzia WSA Renata Kubot-Szustowska Sędziowie: Sędzia WSA Czesława Nowak-Kolczyńska (spr.) Sędzia NSA Anna Stępień Protokolant: sekretarz sądowy Magdalena Rząsa po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 26 lutego 2015 roku przy udziale - sprawy ze skargi J. S. na decyzję Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę. a.bł.
Decyzją z dnia [...] Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3 i art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2012 r. poz. 400), dalej ustawa o kombatantach, utrzymał w mocy własną decyzję z dnia [...] o odmowie przyznania J. S. uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu organ wskazał, że w myśl art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945.
J. S. złożył wniosek o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu służby w organizacji niepodległościowej. We wniosku tak opisał swoją działalność: "Już w 1938 r. wstąpiłem do harcerzy, przynależność do harcerskiej służby rozpocząłem w lipcu 1939 r. jako zwiadowca - konspiracji harcerskiej, wykrywałem z bratem i kolegami wrogie działania mniejszości niemieckiej w Ż. i okolicach tzw. V kolumnie w Polsce. Ja, brat i koledzy byliśmy pierwsi z pomocą po nalocie niemieckich samolotów rannym żołnierzom polskim w parku miejskim w Ż.. Starsi harcerze zorganizowali w pałacu Zakładów A szpital a my po domach polskich co było potrzebne do ratowania zdrowia i życia rannym żołnierzom Polskim, lżej rannych żołnierzy przebieraliśmy w otrzymane ubrania cywilne i umieszczaliśmy ich w domach ratując przed niewolą niemiecką. Po kilku dniach wkroczenia wojsk niemieckich do Ż. nocą nastąpiły aresztowania patryjotów polskich z listy V kolumny. Tej samej nocy powstała grupa harcerzy w której brałem udział uwalniając aresztantów z kilku pomieszczeń". W dalszej części życiorysu wnioskodawca opisuje uwolnienie sześciu poborowych w Z., uratowanie dowódcy i adiutanta z 37 Pułku Piechoty z K., zdobycie broni i amunicji podczas przegrupowania wojsk niemieckich z Ż. i D.. W większości z opisanych zdarzeń stronie miał towarzyszyć ojciec i brat. W 1940 r. J. S. rozpoczął naukę w niemieckiej szkole dla dzieci polskich. W jej trakcie miał otrzymać polecenie od harcmistrza, aby zbierać żywność z polskich gospodarstw i przekazywać ją dzieciom żydowskim w getcie. Kolejną akcją było zdobycie broni i amunicji podczas ćwiczeń w strzelnicy, którą przekazano harcmistrzowi J. P.. W drugiej dekadzie października 1941 r. wnioskodawca otrzymał od sztabu harcerstwa w Ż. rozkaz wyprowadzenia 6 dziewcząt żydowskich z getta do Ł.. J. S. miał zostać złapany i poddany przesłuchaniom i torturom. W listopadzie 1941 r. wnioskodawca został skierowany do pracy przymusowej do majątku ziemskiego w Ł., a od marca 1942 r. do pracy w gospodarstwie rolnym G. J. w Ż..
Do wniosku J. S. dołączył oświadczenia L. Z. i T. S. (brat strony). L. Z. wskazał, że strona jest mu znana z działalności harcerskiej od 1938 r.: "W czasie II wojny światowej był członkiem grupy zorganizowanej początkowo do pomocy w dostarczaniu środków sanitarnych dla wojskowego szpitala. (...). W czasie okupacji wykorzystywany był jako goniec i zwiadowca. Czynnie uczestniczył w pomocy przekraczania granicy Generalnej Guberni". Według świadka wnioskodawca nie posiadał ani stopnia wojskowego ani funkcji, a jego pseudonimem był "Mały". Świadek stwierdził także, że J. S. "został wywieziony do obozu pracy w Ł. w gminie K.. Przebywał w nim od listopada 1941 r. do lutego 1942 r. Z Ł. miał być wywieziony do pracy w Ł.. Został jednak przewieziony do Ż. i został skierowany do pracy przymusowej w gospodarstwie rolnym Niemca J. G., u którego pracował do wyzwolenia 18.01.1945 r.". T. S. także stwierdził, że pseudonimem wnioskodawcy był "Mały". Według świadka miał on pełnić funkcję "zwiadowca, kurier, konspiracja". W dniu 12.04.1940 r. T. S. i J. S. mieli złożyć "ślubowanie na wierność ojczyźnie o przynależności do harcerskiej służby wojskowej w służbie harcerskiej w ruchu oporu przeciwko okupantowi Polski". Świadek opisał także akcje, w jakich miał brać udział wraz ze stroną: pomoc rannym żołnierzom w parku w Ż., uwolnienie aresztantów z aresztu w Ż., wyprowadzenie 6 dziewcząt pochodzenia żydowskiego z getta. T. S. oświadczył także, że wraz z wnioskodawcą zostali złapani i poddani torturom, a w listopadzie 1941 r. skierowani do obozu pracy w Ł..
Organ wskazał także, że w piśmie z dnia 2 lutego 2009 r., skierowanym do Urzędu, J. S. odmiennie opisał swoje losy w trakcie okupacji: "Do 10-go roku życia uczęszczałem przymusowo do niemieckiej szkoły dla Polaków w miejscu zamieszkania. Miałem zaledwie 10 lat w chwili rozpoczęcia pracy u Niemca w gospodarstwie rolnym". Brak jakiejkolwiek wzmianki o służbie w organizacji konspiracyjnej bądź pobycie w obozie pracy w Ł.. Wnioskodawca wskazał jedynie, że jako dziecko do lat 16 był zatrudniony przymusowo w miejscu swojego zamieszkania.
Organ wskazał również, że w ramach postępowania przesłuchano wnioskodawcę. Z Urzędu Gminy w Ż. uzyskano dwa protokoły przesłuchania. Do pierwszego z nich, sporządzonego w dniu 19 lutego 2014 r., zamiast odpowiedzi na pytania organu na właściwym druku dołączono "pisemne zeznanie strony" zatytułowane "zeznanie świadka". Kolejny protokół sporządzony został w dniu 4 marca 2014 r. i zawiera odpowiedzi wnioskodawcy na pytania Urzędu. J. S. oświadczył w nim, że pod koniec czerwca 1938 r. za namową starszego brata (T.) wstąpił do ZHP, a od lipca 1939 r. miał pracować jako zwiadowca. Przysięgę miał złożyć w kwietniu 1941 r. Wnioskodawca nie miał stopnia wojskowego i używał pseudonimu "Ryś". Przez cały czas mieszkał z rodzicami, którzy wiedzieli o jego działalności. Rozkazy miał mu wydawać wyznaczony przez ZHP przyboczny. J. S. zaprzeczył, by w czasie wojny prowadził jakieś działania zbrojne. W konspiracji miał działać do 1951 r.
Z dołączonej do wniosku rekomendacji Stowarzyszenia Dzieci Wojny w Polsce Zarządu Głównego w Ł. z dnia 12 grudnia 2013 r. wynika jedynie, że Stowarzyszenie uznało za wiarygodne następujące rodzaje represji i działalności strony: "Działalność w Związku Harcerstwa Polskiego na terenie Ż. w grupie zorganizowanej na szkodę Niemiec hitlerowskich. (...) W marcu 1942 r. został wywieziony z Ł. gm. K. do D. gm. D. do gospodarstwa rolnego".
Organ ustalił, że brat wnioskodawcy T. S. nie ubiegał się o przyznanie uprawnień kombatanckich. Natomiast L. Z., decyzją z dnia [...], utrzymaną w mocy decyzją Nr [...], odmówiono przyznania przedmiotowych uprawnień.
W trakcie przeprowadzonego postępowania dowodowego z Archiwum Akt Nowych uzyskano dokumenty złożone przez J. S., L. Z. i T. S. przy ubieganiu się o pomoc finansową. Wynika z nich jedynie, że w okresie od kwietnia 1942 r. do marca 1944 r. T. S. pracował w gospodarstwie rolnym J. W. w Ż., a od marca 1944 r. w Zakładach Wytwórczych Maszyn Elektrycznych i Transformatorów B. L. Z. od listopada 1941 r. do wyzwolenia pracował na stanowisku ślusarza w Zakładach B, a wnioskodawca w okresie od marca 1942 r. do stycznia 1945 r. pracował w gospodarstwie rolnym w Ż..
Organ uznał zatem, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie potwierdza, że J. S., urodzony w 1932 r., pełnił służbę w jakiejkolwiek polskiej podziemnej formacji czy organizacji lub służył w oddziałach partyzanckich tych organizacji w rozumieniu przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Służba w organizacji konspiracyjnej jest sformalizowanym stosunkiem łączącym uczestnika organizacji konspiracyjnej z tą organizacją. Wymagane jest zatem złożenia przysięgi, uzyskanie pseudonimu, stopnia wojskowego i stałego przydziału mobilizacyjnego oraz poddanie rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy. Służba w organizacji konspiracyjnej podczas wojny i okupacji nie jest zadaniem łatwym. Wymaga zdecydowania, odwagi, odpowiedzialności. Wiąże się z szeregiem zagrożeń: od aresztowania przez poddanie represyjnym metodom śledczym, aż po uwięzienie czy śmierć. Dla pełnienia służby konieczne jest posiadanie odpowiednich predyspozycji, w tym także odporności na stres. Dlatego nie do przyjęcia jest, żeby dzieci lub młodzież - poza wyjątkowymi przypadkami, które i tak ograniczane były do wykonywania sporadycznych czynności - mogły pełnić służbę w formacjach wymienionych w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach.
Organ uznał, że J. S. nie pełnił służby w organizacji konspiracyjnej w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, lecz jedynie mógł wykonywać na jej rzecz czynności pomocnicze.
Organ zauważył, że oświadczeniach zarówno strony, jak i świadków, brak spójnego obrazu co do działalności J. S. w czasie wojny. Obaj świadkowie wskazali, że nosił on pseudonim "Mały". Według T. S. jego brat miał złożyć przysięgę harcerską w kwietniu 1940 r. i było to "ślubowanie na wierność ojczyźnie o przynależności do harcerskiej służby wojskowej w służbie harcerskiej w ruchu oporu przeciwko okupantowi Polski". Zupełnie odmienne informacje podał wnioskodawca w trakcie przesłuchania. J. S. wskazał bowiem, że złożenie przysięgi odbyło się w kwietniu 1941 r. i brzmiała ona: "Na wierność Bogu i Kraju Ojczystego będę służył swą osobą w dobrym i złym, a w razie wpadki nie wydam swych kolegów, wolę ponieść śmierć niż ich wydać". Według wnioskodawcy jego pseudonim to "Ryś".
Organ podkreślił przy tym, że w trakcie opisanej przez siebie działalności w latach 1938-1942 wnioskodawca miał 6-10 lat. Najmłodszą grupą harcerską w Szarych Szeregach (konspiracyjna nazwa struktur harcerskich w czasie II wojny światowej) była grupa zwana "A". Przyjmowano do niej dzieci przynajmniej 12 letnie. Podyktowane było to dbaniem o bezpieczeństwo najmłodszych Polaków, a także zagrożeniem życia ze strony okupanta. Zainteresowany wiek 12 lat osiągnął dopiero w 1944 roku. Za niewiarygodne organ uznał także ślubowanie, jakie miał złożyć zainteresowany już w 1941 r. (biorąc pod uwagę, że w oświadczeniu dołączonym do pisma UM Ż. z dnia 19 lutego 2014 roku wnioskodawca twierdził, że słów przysięgi nie pamięta, a kilkanaście dni później podał jej słowa).
Na decyzję ostateczną J. S. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Obszernie opisując swoją działalność w czasie wojny i po niej, zwrócił się o uchylenie zaskarżonej decyzji i przyznanie mu uprawnień kombatanckich.
W odpowiedzi na skargę Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje.
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
W myśl art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz.U. z 2012 r. poz. 400), dalej ustawa o kombatantach, za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945
W ocenie Sądu w składzie niniejszym organ prawidłowo ocenił, że zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający do wydania rozstrzygnięcia w sprawie z wniosku skarżącego o przyznanie uprawnień kombatanckich na podstawie cytowanego art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy.
Organ nie zakwestionował podnoszonych przez skarżącego okoliczności, że działał on od 1938 r. w organizacji harcerskiej w Ż.. Organ nie negował także, że w ramach tej działalności skarżący, mimo bardzo młodego wieku (6-10 lat), wykonywał na rzecz tej organizacji różne czynności, których jednak w żaden sposób nie można określić jako pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w oddziałach partyzanckich. A tylko czynności w ramach pełnienia służby mogą być uznane za działalność kombatancką na gruncie przepisów ustawy o kombatantach.
Pełnienie służby wymagałoby bowiem co do zasady potwierdzenia przez skarżącego złożenia stosownej przysięgi, podporządkowania służbowego, wyznaczenia służbowego stanowiska i wykonywania określonych obowiązków wynikających z rozkazów przełożonych. Skarżący powołuje się wprawdzie na fakt złożenia przysięgi, przedstawia nawet świadka na tę okoliczność. Jednakże relacja T. S. oraz zeznania samego skarżącego zawierają w tej kwestii tyle sprzeczności, że nie sposób uznać ich za wiarygodne. Skarżący stwierdził, że przysięgę złożył w kwietniu 1940 r., świadek zaś stwierdził, że miało to miejsce rok później. Podkreślenia wymaga, że T. S. to starszy brat skarżącego, za którego namową skarżący dołączył do organizacji harcerskiej i z którym brał udział w opisywanych w skardze przedsięwzięciach. Trudno przypuszczać, by w sytuacji tak bliskich powiązań rodzinnych i zażyłości prawdopodobna była tak duża rozpiętość czasowa co do daty bardzo ważnego dla obu braci wydarzenia. Świadek podaje przy tym treść przysięgi zupełnie inną, niż czyni to skarżący, który nota bene kilkanaście dni wcześniej treści tej zupełnie nie pamiętał. Rozbieżności te budzą tym większe wątpliwości, że skarżący, a także świadkowie, wykazują się poza tym doskonałą pamięcią, przytaczając szereg szczegółów akcji, w których mieli brać udział.
Ponadto tego rodzaju służba wymagała także posiadania stosownego pseudonimu, jak i stopnia wojskowego, ze stałym przydziałem mobilizacyjnym oraz poddaniem rozkazom i regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy i stosujący dyscyplinę wojskową - ze wszystkimi konsekwencjami wobec osób naruszających tę dyscyplinę (por. wyrok NSA z 27 kwietnia 2011 r., II OSK 662/10, oraz wyrok NSA z 2 października 2013 r., II OSK 1053/12). Skarżący nie wykazał zaś, aby względem jego osoby (wówczas, co wymaga podkreślenia, niemającej nawet 10 lat), możliwe było uznanie pełnienia służby, mimo nieposiadania wszystkich wymienionych powyżej atrybutów tej służby, to jest: zaprzysiężenia, wyznaczenia stanowiska oraz pseudonimu. Wprawdzie w relacji świadków pojawia się pseudonim skarżącego - "Mały", to jednak sam skarżący twierdzi, że jego pseudonimem był "Ryś". Jest to kolejna rozbieżność, która dawała organowi podstawy do nieuznania działalności skarżącego za kombatancką w rozumieniu ustawy. Skarżący nie posiadał tez niewątpliwie przydziału mobilizacyjnego, a co za tym idzie stopnia wojskowego. Nie sposób zatem w tej sytuacji uznać, by podlegał regułom odpowiedzialności dyscyplinarnej ukształtowanej na wzór wojskowy i by stosował dyscyplinę wojskową. Taka podległość służbowa wyrażała się w szczególności stałą gotowością do wykonywania rozkazów, niezawodnością i sumiennością egzekwowaną przymusowo. Dlatego też tylko osoby w określonym wieku, ze względu na osiągnięty poziom rozwoju psychofizycznego, mogły taką służbę pełnić. Trudno zresztą wyobrazić sobie, znając nawet ówczesne straszne realia, by reguły takie obowiązywały w organizacji harcerskiej wobec 6-10 latka.
W wyjaśnieniach skarżącego nie pojawiło się przy tym ani razu stwierdzenie, że przy wykonywaniu opisanych przez niego zadań groziła mu odpowiedzialność względem organizacji podziemnej. Wpisuje się zresztą w ocenę dokonaną przez organ, że trudno działalność skarżącego, ówcześnie niespełna dziesięcioletniego dziecka, uznać za służbę w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach.
Wszystkie te okoliczności oznaczają, że działalność skarżącego, choć niewątpliwie mająca istotne znaczenie dla bezpieczeństwa organizacji ruchu oporu, nie była wymuszana rozkazami oraz rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań wojskowych. Pomoc ta nie nosiła zatem cech służby, o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach.
Wobec powyższego Sąd, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2012 r., poz. 270 ze zm.), orzekł jak w sentencji.
LS
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło