II SA/Łd 206/06

WyrokWSA w Łodzi2006-05-19

Skład orzekający: Anna Stępień, Sławomir Wojciechowski, Renata Kubot-Szustowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy służba w ochotniczym oddziale milicji obywatelskiej, powołanym w celu zapewnienia ładu i porządku na terenach przyfrontowych, może stanowić podstawę do przyznania uprawnień kombatanckich, jeśli nie wiązała się z walką z oddziałami UPA lub grupami Wehrwolf?
Ratio decidendi
Służba w ochotniczym oddziale milicji obywatelskiej, nawet jeśli miała na celu zapewnienie ładu i porządku, nie może być utożsamiana z działalnością konspiracyjną ani walką z oddziałami UPA czy grupami Wehrwolf, co jest wymogiem ustawowym do przyznania uprawnień kombatanckich. Brak udokumentowania takiej działalności oraz brak potwierdzenia jej charakteru przez świadków i instytucje wyklucza możliwość przyznania tych uprawnień.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych o pozbawieniu M. J. uprawnień kombatanckich, przyznanych pierwotnie z tytułu "utrwalania władzy ludowej" w LWP. M. J. twierdził, że przysługują mu uprawnienia z tytułu służby w ochotniczym oddziale milicji obywatelskiej w okresie styczeń-kwiecień 1945 r. Organy administracji oraz sąd uznały, że brak jest dowodów na to, by służba ta wiązała się z walką z oddziałami UPA lub grupami Wehrwolf, co jest warunkiem przyznania uprawnień kombatanckich.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę M. J. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 19 maja 2006 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi - Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Anna Stępień, Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Wojciechowski (spr.), Asesor WSA Renata Kubot-Szustowska, Protokolant asystent sędziego Arkadiusz Widawski, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 19 maja 2006 roku sprawy ze skargi M. J. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] Nr [...] w przedmiocie pozbawienia uprawnień kombatanckich oddala skargę. - Decyzją z dnia [...] Nr [...] wydaną na podstawie art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t.j. Dz.U. z 2002 r. Nr 42 poz. 371) Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pozbawił M. J. uprawnień kombatanckich przyznanych przez Zarząd Wojewódzki ZBoWiD w Ł. z tytułu "utrwalania władzy ludowej" w LWP w okresie od 10 lipca 1947 r. do 31 grudnia 1947 r. W uzasadnieniu decyzji Kierownik podniósł, iż decyzjami z dnia [...] i z dnia [...] pozbawił M. J. powyżej wymienionych uprawnień kombatanckich. Decyzje te następnie zostały uchylone wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego O/Z w Łodzi z dnia 26 kwietnia 2002 r. w sprawie o sygn. akt II SA/Łd 270/00. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał, że procedura weryfikacji uprawnień kombatanckich przyznanych wyłącznie z tytułu "utrwalania władzy ludowej" nie wyłącza możliwości, że uprawnienia te przysługują na podstawie innego tytułu prawnego. Zgodnie z zaleceniem Sądu, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przeprowadził korespondencję z M. J. odnośnie jego udziału w konspiracji - milicji w okresie styczeń – kwiecień 1945 r. Z obszernych wyjaśnień M. J. wynikało, iż była to społecznie powołana milicja obywatelska do pilnowania ładu i porządku na wyzwolonych terenach. Tego typu działalność nie kwalifikuje się do działalności określonej w art. 1 ust. 2, art. 2 i art. 4 powyżej powołanej ustawy i nie może stanowić podstawy do zachowania uprawnień kombatanckich. M. J. złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. W uzasadnieniu wniosku podniósł, iż działalność, na którą się powołuje nie była działalnością społeczną. Milicję powołał jeden człowiek – porucznik Idzikowski. On uzbroił i przeszkolił oddział. On również oddziałem tym kierował. Służba w tym oddziale milicji obywatelskiej wynikała z konieczności zapewnienia ochrony miejscowej ludności oraz ochrony majątku przed Niemcami i szabrownikami. Zdaniem M. J., fakt pełnienia służby w powyższym oddziale uprawnia go do otrzymania uprawnień kombatanckich. Decyzją z dnia [...] Nr [...] wydaną na podstawie art. 127 § 3 w związku z art. 138 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. – Kodeks postępowania administracyjnego (t.j. Dz.U. z 2000 r. Nr 98 poz. 1071 ze zm.) oraz art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t.j. Dz.U. z 2002 r. Nr 42 poz. 371) Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał decyzję własną Nr [...] z dnia [...] W uzasadnieniu decyzji Kierownik podniósł, iż po rozpatrzeniu wniosku M. J. o ponowne rozpatrzenie sprawy, decyzją z dnia [...] utrzymał decyzję własną z dnia [...], którą pozbawił wnioskodawcę uprawnień kombatanckich. Następnie decyzja z dnia [...] została uchylona wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lipca 2004 r. W uzasadnieniu wyroku Sąd wskazał na konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego w zakresie ewentualnego tytułu – konspiracji M. J. w oddziale milicji – skutkującym możliwością zachowania uprawnień kombatanckich. W ocenie Kierownika wniosek o ponowne rozstrzygnięcie sprawy nie zasługuje na uwzględnienie. Uprawnienia kombatanckie M. J. uzyskał z tytułu "utrwalania władzy ludowej". Faktu służby wnioskodawcy w konspiracji – milicji w okresie styczeń – kwiecień 1945 r. nie potwierdziła zarówno komenda Wojewódzka Policji w Ł., archiwum Państwowe w Ł., jak i Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Ł. z uwagi na brak jakichkolwiek dokumentów. Również przeprowadzony na żądanie strony dowód z zeznań świadków S. B., S. W., A. T., i A. J. nie przyczyniły się do rozstrzygnięcia niniejszej sprawy. Świadkowie wskazali, iż oddział milicji był oddziałem ochotniczym. Świadkowie nie posiadali żadnej wiedzy na temat walk tego oddziału milicji z Ukraińską Armią Powstańczą czy Wehrwolfem. Okoliczności tej nie podniósł również sam wnioskodawca. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podniósł, iż fakt służby w oddziale milicji nie ma znaczenia do zachowania uprawnień kombatanckich. Służby tej nie można utożsamiać z działalnością konspiracyjną, która z nazwy oznacza działalność tajną, nielegalną działalność polityczną lub rewolucyjną, zwróconą przeciwko istniejącej władzy. Dlatego też służbę wnioskodawcy w oddziale milicji należało uznać za służbę mającą na celu zapewnienia ładu i porządku oraz bezpieczeństwa publicznego i brak jest jakichkolwiek podstaw, by przypisywać jej znaczenie służby opisanej w art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy o kombatantach stanowi, iż za działalność kombatancką uznaje się uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojska Polskiego oraz w zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami UPA i grupami Wherwolfu. Wątpliwość czy milicja obywatelska była zmilitaryzowaną służbą państwową była przedmiotem uchwały składu 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 czerwca 2000 r. w sprawie o sygn. OSP 5/00. Zgodnie z powyższą uchwałą o charakterze służby państwowej nie przesądzają atrybuty zewnętrzne (mundury, broń), a charakter, jaki nadał danej jednostce ustawodawca. Milicja obywatelska została utworzona dekretem PKWN z dnia 7 października 1944 r. jako publicznoprawna formacja służby bezpieczeństwa podlegająca kierownikowi resortu. Nie była służbą podporządkowaną Ministrowi Obrony Narodowej, co nie pozwala jej zaliczyć do służb zmilitaryzowanych. Z uwagi na fakt , iż wynik przeprowadzonego postępowania dowodowego wykluczył, by w sprawie M. J. zachodziły inne ustawowe tytuły przyznania uprawnień kombatanckich poza "utrwalaniem władzy ludowej", Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...] M. J. wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. W uzasadnieniu skargi podniósł, iż nieodnalezienie dokumentów dotyczących oddziału milicji, w którym służył nie oznacza ich nieistnienia. Skarżący zasugerował odnalezienie ich w archiwach wojsk radzieckich. Zdaniem skarżącego pełnionej przez niego służby nie można uznać za służbę w Milicji Obywatelskiej w rozumieniu dekretu PKWN z dnia 7 października 1944 r. Powołanie jego oddziału nastąpiło zaraz po przejściu frontu, kiedy jednostki administracyjne powołane przez rząd nie sprawowały jeszcze władzy na terenie Bechcic. Skarżący twierdzi, iż mimo, że członkowie oddziału nosili opaski z napisem "MO", to oddział ten nie był jednostką milicji. Dlatego też uchwała 7 sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego nie może dotyczyć jego sprawy. Ponadto skarżący podniósł, iż jako świadek nie został przesłuchany M. J., który mógłby wyjaśnić, kto był organem powołującym oddział i kto był odpowiedzialny za jego uzbrojenie. W odniesieniu do wielokrotnie podnoszonej kwestii walki z Wherwolfem skarżący podniósł, iż jest możliwe, że jako żołnierz WOP, czy członek oddziału w Bechcicach mógł zatrzymać żołnierza Wehrwolfu nawet o tym nie wiedząc. W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o oddalenie skargi. W uzasadnieniu podtrzymał wyrażone stanowisko w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. W odniesieniu do zarzutu nieprzesłuchania w charakterze świadka M. J. Kierownik podniósł, iż z uwagi na zeznania pozostałych świadków nie było to konieczne. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: ` Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z treścią art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. nr 153, poz. 1269), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola wspomniana sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (§ 2). Sąd nie przejmuje sprawy administracyjnej do końcowego załatwienia, lecz ma jedynie ocenić działalność organu orzekającego. Sąd administracyjny uwzględniając skargę, uchyla decyzję w całości albo części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa, dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub też inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Jeżeli natomiast zachodzą przyczyny określone w art. 156 Kodeksu postępowania administracyjnego lub innych przepisach - stwierdza nieważność decyzji w całości lub części. Stwierdzenie wydania decyzji z naruszeniem prawa wchodzi zaś w grę, o ile zachodzą przyczyny, określone w Kodeksie postępowania administracyjnego lub innych przepisach (art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270), zwanej w dalszej części rozważań p.p.s.a.). Po myśli art. 134 § 1 p.p.s.a. rozstrzygając daną sprawę, sąd nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi, może zastosować przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach, prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to niezbędne dla końcowego jej załatwienia (art. 135 p.p.s.a.). Rozpatrując skargę w tak zakreślonej kognicji oraz analizując dokumenty zawarte w aktach administracyjnych, Sąd nie dopatrzył się uchybień, które skutkować mogłyby uchyleniem zaskarżonej i poprzedzającej ją decyzji. Przedmiotem oceny Sądu była decyzja pozbawiająca skarżącego uprawnień kombatanckich przyznanych pierwotnie decyzją z dnia 09 stycznia 1990 roku, z jedynego tytułu, na jaki powoływał się M. J., to jest utrwalania władzy ludowej w LWP w okresie od 10 lipca 1947 roku do 31 grudnia 1947 roku. Zgodnie z przepisem art.1 cytowanej powyżej ustawy kombatantami są osoby, które brały udział w wojnach, działaniach zbrojnych i powstaniach narodowych, wchodząc w skład formacji wojskowych lub organizacji walczących o suwerenność i niepodległość Rzeczpospolitej Polskiej. Ponadto, za działalność kombatancką uznaje się m.in. pełnienie służby wojskowej w Wojsku Polskim lub w polskich formacjach wojskowych przy armiach sojuszniczych podczas działań wojennych prowadzonych na wszystkich frontach przez Państwo Polskie, pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach oraz w oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945, pełnienie służby wojskowej w armiach sojuszniczych( art. 1 ust.2) Za działalność równorzędną z działalnością kombatancką uznaje się m.in. pełnienie funkcji cywilnych we władzach powstań narodowych oraz w administracji podziemnego Państwa Polskiego w okresie II wojny światowej, czy udział w walkach o zachowanie suwerenności i niepodległości państwa polskiego w zmilitaryzowanych służbach państwowych w okresie do 31 grudnia 1945 roku ( art. 2). Do okresów działalności kombatanckiej lub równorzędnej z działalnością kombatancka zalicza się również czas przebywania w niewoli lub obozach internowanych, w hitlerowskich więzieniach, obozach koncentracyjnych i ośrodkach zagłady. ( art. 3). Przepisy powyżej cytowanej ustawy o kombatantach stosuje się również do osób, które podlegały represjom wojennym i okresu powojennego z przyczyn politycznych, religijnych, narodowościowych i rasowych i z tych powodów przebywały w hitlerowskich więzieniach, obozach koncentracyjnych, ośrodkach zagłady, gettach, więzieniach i obozach pracy. ( art.4) Z konstrukcji przepisów ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego wynika, jaka osoba może zostać uznana za kombatanta oraz do jakiej kategorii osób mogą być stosowane przepisy ww. ustawy. Analiza powyższych przepisów na gruncie ustalonego stanu faktycznego nie pozwala na uznanie, iż M. J. spełnia którąkolwiek z przesłanek pozwalających na uznanie go za kombatanta w rozumieniu ustawy. Służba w oddziałach milicji obywatelskiej, na którą pierwotnie powoływał się skarżący, nigdy nie była uznawana jako przesłanka do stwierdzenia uprawnień kombatanckich. Służby tej nie można utożsamiać z działalnością konspiracyjną, która z nazwy oznacza działalność tajną, nielegalną działalność polityczną lub rewolucyjną zwróconą przeciwko istniejącej władzy. Faktu służby wnioskodawcy w milicji w okresie styczeń – kwiecień 1945 r. nie potwierdziła zarówno komenda Wojewódzka Policji w Ł., archiwum Państwowe w Ł., jak i Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Ł. z uwagi na brak jakichkolwiek dokumentów. Również przeprowadzony na żądanie strony dowód z zeznań świadków S. B., S. W., A. T. i A. J. nie dał podstaw do ustalenia uprawnień skarżącego. Świadkowie wskazali wprawdzie, iż oddział milicji był oddziałem ochotniczym, i najprawdopodobniej istniał, co też Sąd przyjął jako ustalenie faktyczne, to jednak sama ta okoliczność nie powoduje powstania uprawnień kombatanckich. Świadkowie nie posiadali żadnej wiedzy na temat walk tego oddziału milicji z Ukraińska Armią Powstańczą czy Wehrwolfem, a tylko wtedy można byłoby uznać takie działania za spełniające wymogi ustawowe. Okoliczności tej nie podniósł również sam skarżący, dopiero jedynie na etapie kolejnego wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy i skargi podnosił, że nie jest wykluczone, że podczas zatrzymań czy kontroli w ramach pełnionych obowiązków w ochotniczym oddziale milicji spotkał się z członkami grup UPA czy Wherwolfu, jak również mogło mieć to miejsce podczas służby w okresie wojska i było to bardzo niebezpieczne. Oczywiście, że nie można wykluczyć sugerowanych przez skarżącego zdarzeń w owym okresie czasu, to jednak ustawa wymaga wykazania powyższych okoliczności, czyli po prostu ich udowodnienia, a nie hipotetycznej możliwości ich zaistnienia. Nadto przepis ustawy mówi o uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojska Polskiego oraz zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz grupami Wehrwolfu. Pominięcie zeznań świadka M. J., choć może być potraktowane pod pewnymi warunkami jako naruszenie procedury, to w ocenie Sądu nie miało ono wpływu na wynik rozstrzygnięcia w sprawie. W sprawie jest bezsporne, że skarżący służył w oddziale ochotniczym milicji w okresie od stycznia do kwietnia 1945 roku, i nie walczył z bandami UPA oraz grupami Wehrwolfu, gdyż to wynika z twierdzeń samego skarżącego. Odpowiedź z archiwów wobec braku jakichkolwiek dokumentów wyklucza w zasadzie powstanie tego oddziału w sposób sformalizowany. Należy uznać jego funkcjonowanie jako samorzutną inicjatywę pewnej grupy ludności na danym terytorium, co też pozostaje w zgodzie z pierwotnymi twierdzeniami zainteresowanego wyrażonymi w piśmie z 10 września 2002 roku. To stwierdzenie wyczerpuje dalszy zakres pytań stawianych świadkom, zaś dalsze odmienne twierdzenia samego skarżącego co do okoliczności powstania oddziału milicji są jedynie składane na użytek sprawy. Pierwsze spontaniczne wypowiedzi zaprezentowane w piśmie z 2002 roku należy uznać za odpowiadające prawdzie. Bez znaczenia, również i z wyżej powołanych względów dla pozytywnego rozstrzygnięcia dla skarżącego jest natomiast okoliczność, którą podnosi skarżący dopiero w skardze, że oddział powołało dowództwo radzieckie bądź dowództwo oddziału NKWD. W tych okolicznościach należy uznać postanowienie organu uchylające pierwotne dopuszczenie dowodu z przesłuchania świadka M. J. za uzasadnione, z uwagi na wcześniejsze wyjaśnienie okoliczności sprawy. Zasadnie zatem organ zastosował przepis art. 25 ust. 2 pkt. 2 ustawy uznając, że M. J. należy do tych kombatantów, którzy na mocy dotychczasowych przepisów uzyskali uprawnienia kombatanckie wyłącznie z tytułu działalności w latach 1944-1956 w charakterze uczestników walk o ustanowienie i utrwalenie władzy ludowej. Z przytoczonych względów, Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), skargę jako bezzasadną oddalił.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło