II SA/Łd 256/05
WyrokWSA w Łodzi2005-06-27
Skład orzekający: Anna Stępień, Czesława Nowak-Kolczyńska, Barbara Rymaszewska
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pomoc udzielana przez osobę niepełnoletnią (poniżej 17 roku życia) na rzecz Armii Krajowej, polegająca na pełnieniu funkcji łącznika i zwiadowcy, może być uznana za służbę kombatancką w rozumieniu ustawy o kombatantach?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję, uznając, że organ administracji publicznej naruszył przepisy proceduralne, które mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy. W szczególności, organ nie wyjaśnił dostatecznie stanu faktycznego, nie zebrał wyczerpująco materiału dowodowego i nie zapewnił stronie czynnego udziału w postępowaniu, w tym nie pouczył o wszystkich istotnych okolicznościach. Sąd wskazał, że choć formalne zasady przyjmowania do AK wymagały ukończenia 17 lat, realia wojenne mogły dopuszczać przyjmowanie młodszych osób do pełnienia określonych funkcji, a wiek nie powinien być bezwzględną przeszkodą w uznaniu działalności kombatanckiej.Stan faktyczny
H. N. złożył wniosek o przyznanie uprawnień kombatanckich z tytułu służby w Armii Krajowej i Ruchu Oporu Armii Krajowej w latach 1943-1948. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że skarżący nie udowodnił pełnienia służby, a pomoc udzielana partyzantom przez 12-letniego wówczas chłopca nie stanowiła służby w rozumieniu ustawy. Po uzupełnieniu wniosku o rekomendację, organ utrzymał w mocy swoją decyzję, argumentując m.in. wiekiem wnioskodawcy i brakiem złożenia przysięgi. H. N. złożył skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów ustawy o kombatantach.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, zasądzając od organu na rzecz H. N. kwotę 100 zł tytułem zwrotu kosztów sądowych.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 27 czerwca 2005 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi - Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Anna Stępień (spr.), Sędziowie Sędzia WSA Czesława Nowak-Kolczyńska, Sędzia WSA Barbara Rymaszewska, Protokolant asystent sędziego Anna Dębowska, po rozpoznaniu w dniu 27 czerwca 2005 roku na rozprawie sprawy ze skargi H. N. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] Nr [...] w przedmiocie uprawnień kombatanckich 1) uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] Nr [...]; 2) zasądza od Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych na rzecz H. N. kwotę 100;- zł (sto) tytułem zwrotu kosztów sądowych.
UZSADNIENIE
Decyzją z dnia [...] wydaną na podstawie art. 1 ust. 2 pkt 3 i 5 oraz art. 22 ust. 1 ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego ( Dz.U. z 2002r. Nr 42, poz. 371 ze zm. ) Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił przyznania H. N. uprawnień kombatanckich z tytułu służby w Armii Krajowej i Ruchu Oporu Armii Krajowej w latach 1943 – 1948.
W uzasadnieniu organ podał, że strona wystąpiła z wnioskiem o przyznanie uprawnień kombatanckich w oparciu o art. 1 ust. 2 pkt 3 i 5 w/w ustawy o kombatantach. W ocenie organu strona nie przedstawiła jednak dostatecznych dowodów na pełnienie służby w Armii Krajowej i Ruchu Oporu Armii Krajowej, w szczególności rekomendacji właściwego stowarzyszenia kombatanckiego, a ponadto brak jest udokumentowania przez świadków własnej działalności konspiracyjnej.
We wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy strona zarzuciła, iż w trakcie całego postępowania administracyjnego przed Kierownikiem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nie została nigdy pouczona o konieczności przedłożenia rekomendacji Związku Kombatantów pomimo tego, że zwracano jej uwagę na inne braki. Brak ten strona uzupełniła, załączając do wskazanego wyżej wniosku rekomendację Związku Kombatantów A.
Decyzją z dnia [...], wydaną na podstawie art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. oraz art. 1 ust. 2 pkt 3 i 5 wymienionej wyżej ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach ( tekst jedn. Dz.U. z 2002r. Nr 42, poz. 371) Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy decyzję własną z dnia [...].
W uzasadnieniu organ administracji podniósł, iż z przedstawionych dowodów wynika, że strona w czasie okupacji była wykorzystywana przez swojego ojca - żołnierza Armii Krajowej - w przekazywaniu korespondencji jako łącznik, przekazywaniu żywności oraz innych środków niezbędnych do działalności partyzanckiej, a także pomagała organizować posługi religijne żołnierzom podziemia.
Jednakże, zdaniem Kierownika Urzędu, z akt sprawy wynika, że H. N. nie był zaprzysiężonym żołnierzem Armii Krajowej, na co wskazują jednoznacznie złożone dowody, gdyż o powyższej okoliczności nie wspomina zarówno wnioskodawca, jak i przedstawieni świadkowie. Organ powołał się także na treść pkt. 5 a instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939r. dla ZWZ - AK, zgodnie z którą członkiem ZWZ - AK mógł być każdy Polak ( Polka ) nieposzlakowanej czci, poczynając od lat 17 - tu, który cele organizacji przyjmie za swoje, podda się bez zastrzeżeń jej regulaminowi oraz złoży przepisaną przysięgę ( Armia Krajowa z dokumentach 1939 - 1945 t. 1, Warszawa 1990, s. 12 ), jak również wskazał, że w okresie późniejszym granice wieku dla osób wstępujących obniżono do ukończenia 16 roku życia.
Zatem z punktu widzenia obowiązujących w AK zasad pełnienie służby w tej organizacji wiązało się bezpośrednio z faktem złożenia przysięgi oraz było uzależnione od osiągnięcia odpowiedniego wieku. Zdaniem Kierownika Urzędu warunki te nie zostały jednak spełnione, gdyż strona w deklarowanej dacie rozpoczęcia działalności miała 12 lat i nie mogła zostać przyjęta do służby w Armii Krajowej. O posiadanym pseudonimie "Hińczyk" wspomina wyłącznie jeden ze świadków, a zarówno H. N., jak i pozostali świadkowie nie potwierdzają tej okoliczności.
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów, powołując się na ustalenia własne, stwierdził również, iż żaden ze świadków nie ma udokumentowanej działalności w szeregach organizacji podziemnych, a osoby te uzyskały uprawnienia wynikające z ustawy o kombatantach, powołując się na inną działalność niż wskazaną przez stronę. Świadek Ś. posiada uprawnienia z tytułu służby w Batalionach Chłopskich w okresie od grudnia 1941r. do lipca 1944r. ( nr ew. urzędu 229 ), a więc innej organizacji niż wskazana przez stronę.
Z kolei świadek C. posiada uprawnienia z tytułu pobytu w więzieniu od maja 1952r. do grudnia 1953r. ze względu na kontakty z organizacją niepodległościową. Z jego życiorysu znajdującego się w aktach jego sprawy ([...]) nadto wynika, iż w lipcu 1943r. został wywieziony na roboty przymusowe, z których wrócił w listopadzie 1945r. Jednakże zarówno z oświadczeń w/w, jak i akt sprawy nie wynika, aby świadek ten służył w organizacjach podziemnych, o których mowa w art. 4 ust. 1 pkt 3 i 5.
Zdaniem organu, fakty te bezpośrednio rzutują na wiarygodność złożonych oświadczeń, a tym samym mają wpływ na ocenę informacji tam zawartych. Reasumując, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych stwierdził, iż H. N. nie wchodził w skład Armii Krajowej i nie pełnił służby w organizacji, lecz co najwyżej mógł z nią współpracować, na co wskazują świadczone przez niego czynności. Pomoc przy przekazywaniu informacji oraz żywności nie może być jednak utożsamiana z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach.
Tego typu działalność zgodnie z przepisami w/w ustawy o kombatantach, jak również orzecznictwem, m.in. wyrokami Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 12 kwietnia 1996r. V SA 796/94, z dnia 10 kwietnia 2002r. V SA 2157/01 nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich.
Organ podniósł nadto, że materiał dowodowy nie daje również podstaw do uznania, iż działalność wnioskodawcy spełnia warunki, o których mowa w art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach, zgodnie z którym za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych na terytorium Państwa Polskiego w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939r. oraz w granicach powojennych w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich ( ZSRR ) do końca 1956r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej. Strona nie wskazuje, jaka była to organizacja, a ogólnikowe oświadczenia świadków są w tym zakresie niewystarczające. Pozostałe natomiast represje, jakich doznał wnioskodawca, w tym szykany ze strony Urzędu Bezpieczeństwa oraz Informacji Wojskowej nie stanowią represji w rozumieniu ustawy o kombatantach.
Na powyższą decyzję H. N. złożył skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi.
Zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji z dnia [...] strona zarzuciła, iż wydane zostały z naruszeniem art. 1 ust. 2 pkt. 3 i 5 ustawy o kombatantach, w konsekwencji wnosząc o ich uchylenie.
W uzasadnieniu H. N. podał, iż w latach 1943 – 1948, początkowo jako dwunastolatek, a następnie szesnastoletni chłopiec regularnie pomagał partyzantom działającym na terenie powiatu siedleckiego. Pomoc ta polegała na działaniach rozpoznawczych, roznoszeniu meldunków, dostarczaniu ( zamawianiu ) żywności dla oddziałów partyzanckich, rozprowadzaniu po kwaterach oraz organizowaniu posług religijnych ( miał stały kontakt z kościelnym tamtejszego kościoła J. C. ). Informacje o potrzebie i czasie określonych działań uzyskiwał od swojego ojca, z plebani i kuźni, gdzie były punkty kontaktowe. Wiadomości dalej przekazywał do sąsiednich gajówek, które z reguły stanowiły również punkty kontaktowe lub zborne. Ojciec skarżącego należał do organizacji partyzanckiej od 1941r., a zmarł w 1980r. Zdaniem H. N., argument organu, iż był za młody na działalność partyzancką zdecydowanie koliduje ze stosowaną wówczas praktyką. Strona powołała się nadto na okoliczność udzielania pomocy ukrywającym się osobom narodowości żydowskiej od 1941 do 1944r.
W odpowiedzi na skargę strona przeciwna wniosła o jej oddalenie podtrzymując swoje stanowisko.
Ustosunkowując się z kolei do podniesionej w skardze okoliczności udzielania pomocy ukrywającym się osobom narodowości żydowskiej organ podniósł, iż zebrany materiał dowodowy nie zawiera informacji w tym zakresie.
W dodatkowo złożonym piśmie z dnia 24 maja 2005r. skarżący wyjaśnił, iż wzmianka o udzielaniu przez niego pomocy osobom narodowości żydowskiej miała jedynie stanowić argument przemawiający za tym, iż dolny limit wieku określony w instrukcji gen. Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939r. to "niestety czysta teoria, gdyż bywały zadania, które znacznie łatwiej i bezpieczniej było wykonać dziecku, aniżeli osobie dorosłej". Strona podała nadto, że do jesieni 1948r. działała w ramach organizacji WIN, a po krwawej masakrze urządzonej przez UB i KBW na moście we Franołowie jej ugrupowanie zostało rozbite. Potem już nie podejmowała żadnej działalności konspiracyjnej.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
W myśl art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych ( Dz.U. nr 153, poz. 1269 ) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej oraz rozstrzyganie sporów kompetencyjnych (...), przy czym - zgodnie z § 2 tego artykułu - kontrola ta jest sprawowana pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej.
Stosownie do unormowania zawartego w art. 145 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz.U. nr 153, poz. 1270 ), zwanej dalej w skrócie p.p.s.a., sąd uwzględniając skargę na decyzję lub postanowienie uchyla decyzję w całości albo w części, jeżeli stwierdzi:
a/ naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy,
b/ naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego,
c/ inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Rozpatrując przedmiotową skargę Sąd doszedł do przekonania, że postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie zostało przeprowadzone przez organ z naruszeniem przepisów proceduralnych, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, co w myśl wskazanego wyżej przepisu skutkuje uchyleniem decyzji.
W rozpoznawanej sprawie kwestią sporną jest, czy H. N. pełnił służbę w Armii Krajowej, bądź w organizacji niepodległościowej, o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy, a tym samym, czy spełnił przesłanki zawarte w art. 1 ust. 2 pkt 3 lub 5 ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego ( tekst jedn. Dz.U. nr 42 z 2002r., poz. 371 ze zm. ).
Zgodzić się należy ze stanowiskiem organu, potwierdzonym utrwalonym orzecznictwem Naczelnego Sądu Administracyjnego, że nie każda pomoc czyniona na rzecz walki z okupantem spełnia ustawowe przesłanki, pozwalające na skuteczne ubieganie się o przyznanie uprawnień kombatanckich.
Podkreślenia wymaga jednak to, iż postępowanie administracyjne przeprowadzone przez organ administracji publicznej winno zapewnić przed wydaniem decyzji dokładne wyjaśnienie stanu faktycznego sprawy.
Obowiązek ten wynika w szczególności z art. 7 kpa. Przepis ten nakłada na organ administracji obowiązek zbadania sprawy zarówno pod względem okoliczności faktycznych, istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy, jak i stosowania norm prawa materialnego. Niedopełnienie tego obowiązku stanowi naruszenie podstawowych zasad postępowania administracyjnego i często uniemożliwia prawidłowe stosowanie prawa materialnego.
Obowiązki określone w powyższym przepisie precyzują unormowania zawarte w art. 75 § 1 i 77 § 1 kpa. Wynika z nich, iż jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem, a ponadto, że organ administracji publicznej jest obowiązany w sposób wyczerpujący zebrać i rozpatrzyć cały materiał dowodowy.
Stosownie do treści art. 86 kpa, jeżeli po wyczerpaniu środków dowodowych lub z powodu ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne do rozstrzygnięcia sprawy, organ administracji publicznej dla ich wyjaśnienia może przesłuchać stronę.
Dowód ten może nabrać szczególnego znaczenia w sytuacji, kiedy zachodzi potrzeba udowodnienia okoliczności sprzed wielu lat, kiedy możliwość zgłoszenia świadków, czy przedstawienia dokumentów jest ograniczona.
W ocenie Sądu organ dopuścił się ponadto w niniejszej sprawie naruszenia zasad określonych w art. 8-10 kpa. Wynika z nich między innymi, że organy są obowiązane do należytego i wyczerpującego informowania stron o okolicznościach faktycznych i prawnych, które mogą mieć wpływ na ustalenie ich praw i obowiązków będących przedmiotem postępowania administracyjnego. Ponadto czuwają one nad tym, aby strony nie poniosły szkody z powodu nieznajomości prawa i w tym celu udzielają im niezbędnych wyjaśnień i wskazówek.
Organy administracji publicznej obowiązane są także zapewnić stronom czynny udział w każdym stadium postępowania, a przed wydaniem decyzji umożliwić im wypowiedzenie się co do zebranych dowodów i materiałów oraz zgłoszonych żądań.
Kodeks postępowania administracyjnego, odrzucając zasadę "ignorantia iuris nocet", nakazuje pouczać stronę o przysługujących jej prawach, a zatem niedopełnienie przez organ obowiązku pouczenia strony, należy traktować jako takie naruszenie prawa, które miało wpływ na wynik sprawy.
Wywiązanie się z tego obowiązku ma tym większe znaczenie w sprawach, w których okoliczności dają podstawę do wniosku, że strona pierwszy raz zetknęła się z takimi problemami faktycznymi i prawnymi ( por. np. wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 7 grudnia 1984r. sygn. III SA 729/84 - GAP 1987 nr 21, str. 42 i z dnia 27 marca 1985r. sygn. III SA 153/85 - GAP 1986 nr 4, str. 44 ).
Okolicznością poza sporem w niniejszej sprawie jest, iż skarżący w okresie, w którym - jak twierdzi - działał w AK w charakterze łącznika i wywiadowcy, tj. od 1943r., był małym chłopcem, gdyż urodził się w dniu 2 stycznia 1932r.
Faktem jest również, iż z instrukcji gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939r. wynikało, że członkiem ZWZ-AK mógł być każdy Polak ( każda Polka )... poczynając od wieku lat 17-stu.
Nie można jednak pomijać okoliczności, iż realia walki i życia okupacyjnego zweryfikowało powyższe założenia i zdarzały się przypadki, kiedy do pełnienia służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w okresie wojny 1939-1945 przyjmowane były osoby ( dzieci ) znacznie poniżej dolnej granicy wieku członków organizacji, wynikającej ze wskazanej wyżej instrukcji gen. Sosnkowskiego.
Jak bowiem wynika, np. z książki Cezarego Chlebowskiego pt. "Pozdrówcie Góry Świętokrzyskie" ( wyd. Czytelnik, Warszawa 1985 ) - żołnierzem Zgrupowań "Ponurego" był 14-letni strzelec Henryk Fąfara, pseudonim "Sokolik" ( s. 486 oraz zdjęcia 192-193 i 288-289 ).
Wskazany wyżej przypadek ma znaczenie z punktu widzenia funkcji, jaką miał w czasie wojny pełnić skarżący, który jako młody chłopiec miał pełnić rolę łącznika i zwiadowcy. Natomiast ze wskazanej wyżej przykładowo pozycji książkowej wynika, że do służby z bronią w ręku przyjmowane były również dzieci, bo takie były realia wojny. Z całą pewnością należy przyjąć, że były to przypadki odosobnione, ale brak jest podstaw do tego, aby je wykluczać, jak uczynił to w przedmiotowej sprawie organ.
Ponadto stwierdzić należy, iż żaden przepis ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego nie wprowadza ograniczeń w uznaniu działalności kombatanckiej z powodu wieku ( por. np. wyroki NSA: z dnia 21 listopada 2001r. V SA 612/01 - LEX nr 12892, z dnia 13 lutego 2002r. V SA 1538/2001 – Palestra nr 3-4 z 2003r., s. 223 i z dnia 14 czerwca 1995r. SA/Kr 2891/94 - Prokuratura i Prawo Nr 5 z 1996r., poz. 64 ).
Z zeznań świadków B. Ś. i J. C., przesłuchanych przez Prezesa Koła Gminnego ZKRP i BWP w Platerowie w dniu 26 lutego 2001r. wynika, że ojciec skarżącego był członkiem Armii Krajowej, a skarżący pełnił funkcję łącznika i wywiadowcy, używając pseudonimu Chińczyk ( Hińczyk? ).
Zeznania te mogą budzić wątpliwości, czy istotnie skarżący był członkiem Armii Krajowej, czy jedynie wykonywał czynności usługowe, bez formalnej przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, złożeniu przysięgi, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności związanych z przynależnością do organizacji ruchu oporu.
Okoliczności te winny jednak zostać przez organ w sposób dostateczny wyjaśnione, czego nie uczyniono w niniejszej sprawie.
Organ nie może bowiem powoływać się w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji na to, iż ogólnikowe oświadczenia świadków uznać należy za niewystarczające do potwierdzenia działalności strony, skoro sam nie podjął żadnych działań, aby przeprowadzić dowód z zeznań tychże świadków.
Ponadto, z naruszeniem zasady swobodnej oceny dowodów, wynikającej z art. 80 kodeksu postępowania administracyjnego organ w przedmiotowej sprawie uznał, iż zeznania wskazanych wyżej świadków budzą wątpliwości co do ich wiarygodności z racji tego, że świadkowie ci nie mają udokumentowanej działalności w szeregach organizacji niepodległościowych, a sami uzyskali uprawnienia kombatanckie powołując się na inną działalność, niż wskazana przez skarżącego.
Taka ocena dowodów jest bowiem nieuprawniona i pozostaje w sprzeczności z zasadami wynikającymi z kodeksu postępowania administracyjnego.
Reasumując, Sąd w oparciu o art. 145 § 1 pkt 1 lit. c w zw. z art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz.U. nr 153, poz. 1270 ) orzekł, jak w punkcie 1-szym sentencji wyroku.
W przedmiocie zwrotu kosztów sądowych Sąd orzekł na podstawie art. 200 i 205 § 1 p.p.s.a.
Jednocześnie z uwagi na brak przymiotu wykonalności zaskarżonej decyzji ( odmowa przyznania uprawnień ) Sąd uznał wydanie rozstrzygnięcia w trybie art. 152 p.p.s.a. za bezprzedmiotowe.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 13.07.2026. · Źródło