II SA/Łd 294/09

WyrokWSA w Łodzi2009-06-25

Skład orzekający: Anna Stępień, Sławomir Wojciechowski, Jolanta Rosińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej prawidłowo ocenił operat szacunkowy jako dowód w sprawie ustalenia opłaty planistycznej, czy też powinien był dopuścić dowód z opinii innego biegłego lub zwrócić się o ocenę do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych?
Ratio decidendi
Sąd administracyjny nie jest uprawniony do samodzielnej oceny dowodu z operatu szacunkowego, lecz do kontroli oceny tego dowodu dokonanej przez organ administracji. Organy administracji prawidłowo oceniły operat szacunkowy jako dowód wiarygodny, a w przypadku wątpliwości co do jego prawidłowości, skarżący mogli wnioskować o ocenę do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych, a nie o dopuszczenie dowodu z opinii innego biegłego. Zbycie nieruchomości w drodze ugody w zamian za zwolnienie z długu podlega opłacie planistycznej.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła ustalenia opłaty planistycznej w związku ze zbyciem nieruchomości objętej zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Skarżący kwestionowali prawidłowość operatu szacunkowego stanowiącego podstawę ustalenia opłaty, zarzucając błędy i brak obiektywizmu rzeczoznawcy. Kwestionowali również zastosowanie przepisów ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym oraz naruszenie przepisów postępowania administracyjnego. Wojewódzki Sąd Administracyjny pierwotnie uchylił decyzje organów, jednak Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania, wskazując na błędy w ocenie dowodów przez WSA.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 25 czerwca 2009 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Anna Stępień, Sędziowie Sędzia WSA Sławomir Wojciechowski, Sędzia WSA Jolanta Rosińska (spr.), Protokolant Lidia Porczyńska, po rozpoznaniu w dniu 25 czerwca 2009 roku na rozprawie sprawy ze skargi B. Ł. i W. Ł. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie opłaty planistycznej oddala skargę. LS Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S., po rozpatrzeniu odwołania B. Ł. i W. Ł., decyzją Nr [...] z dnia [...] roku, utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję Burmistrza [...] z dnia [...] roku w przedmiocie ustalenia opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości w związku ze zbyciem nieruchomości objętej zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przed upływem 5 lat. Uzasadniając rozstrzygnięcie organ administracji II instancji podał, że po ponownym rozpatrzeniu sprawy Burmistrz [...], decyzją z dnia [...] roku, ustalił właścicielom zbytej nieruchomości – małżonkom B. Ł. i W. Ł. rentę planistyczną w wysokości 115.910,40 złotych. Zbycie nieruchomości o łącznej powierzchni 2,29 ha nastąpiło 29 grudnia 2004 roku. Uchwałą Rady Miejskiej w Łowiczu Nr XI/69/2003 z dnia 26 czerwca 2003 roku zmieniono przeznaczenie nieruchomości należącej do B. Ł. i W. Ł. z rolnego z zakazem zabudowy na tereny pod produkcję i usługi produkcyjne oraz magazyny i składy. Uchwała wskazana w zdaniu poprzedzającym weszła w życie w dniu 6 września 2003 roku. Wysokość renty planistycznej ustalona została na podstawie operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego G.S. Odwołanie od decyzji Burmistrza [...] wnieśli B. i W. Ł., zaskarżając ją w całości. Zarzucając błędne zastosowanie art. 36 ust. 4 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm.) oraz oparcie się na nieprawidłowo sporządzonym operacie szacunkowym, wnoszący odwołanie wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji, a ponadto o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego spoza terenu Ł., dopuszczenie dowodu z akt sprawy Kolegium nr [...], w tym operatu szacunkowego nr 18/2006 z dnia 27 lutego 2006 roku i akt sprawy postępowania prowadzonego przed Burmistrzem Miasta Ł. o nr [...]. W uzasadnieniu odwołania B. i W. Ł. podnieśli, że organ administracji I instancji błędnie wskazał termin obowiązywania uchwały o zmianie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na dzień 6 września 2003 roku, podczas gdy winna to być data 22 września 2003 roku. Z treści art. 36 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w brzmieniu obowiązującym w dniu wejścia w życie uchwały o zmianie planu, tj. 22 września 2003 roku, wynika iż rentę planistyczną pobiera się tylko od tych właścicieli, którzy dokonali sprzedaży nieruchomości objętej zmianą planu. Oceny stanu faktycznego sprawy należało zatem dokonać w oparciu o stan prawny obowiązujący w dniu 22 września 2003 roku. Zdaniem autora odwołania art. 36 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym odnosi się tylko do sprzedaży nieruchomości. Zbycie nieruchomości poprzez zawarcie ugody przenoszącej własność nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu nie było objęte hipotezą wskazanego przepisu. Operat szacunkowy sporządzony przez G.S. zawierał liczne błędy natury rachunkowej oraz merytorycznej i nie powinien stanowić podstawy obliczenia renty planistycznej. W ocenie odwołujących się bardziej właściwym byłoby wykorzystanie przedłożonego przez nich operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego W. P. Braku obiektywizmu rzeczoznawcy G. S. strona wnosząca odwołanie upatruje w codziennej pracy w określonym środowisku zawodowym. Organ administracji II instancji podał, że w operacie szacunkowym opracowanym przez G.S. wartość nieruchomości przed zmianą planu zagospodarowania przestrzennego określona została na kwotę 120.636 złotych, natomiast po zmianie planu 507.006 złotych. Różnica pomiędzy tymi wartościami wyniosła 386.368 złotych. Natomiast w oparcie szacunkowym sporządzonym przez rzeczoznawcę majątkowego W. P. wartość nieruchomości przed zmianą planu została określona na kwotę 219.840 złotych, zaś po zmianie planu na kwotę 230.145 złotych. Różnica wyniosła więc 10.305 złotych. Zdaniem Samorządowego Kolegium Odwoławczego w S. organ administracji I instancji prawidłowo ocenił każdy z tych operatów. Operat szacunkowy autorstwa W. P. został poddany wnikliwej analizie. Przedstawiono szereg zastrzeżeń do treści operatu i przyjętych tam założeń, jak chociażby brak danych identyfikujących nieruchomości przyjęte do porównań, ilość cech wpływających na wartość nieruchomości sprowadzoną do minimum, wreszcie niczym nieuzasadnione obniżenie ceny nieruchomości porównawczej aż o 50%, a następnie nie przyjęcie jej do obliczeń jako ceny maksymalnej. Mimo przytoczenia przez rzeczoznawcę majątkowego treści przepisów obowiązujących przy wycenie, we wnioskach zawarł on stwierdzenie, że przepisy nakazują przyjęcie cen gruntów przed zmianą ich przeznaczenia na dzień wejścia w życie uchwały o zmianie planu. Zdaniem organów administracji jest to istotne uchybienie, które w tym operacie szacunkowym jest niesprawdzalne z uwagi na pominięcie cechy porównawczej w postaci korekty z uwagi na upływ czasu. Organ administracji I instancji uznał, że operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego W.P. zawiera uchybienia, które dezawuują jego wartość jako dowodu. W konsekwencji niecelowe było skorzystanie z uregulowania przewidzianego w art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Operat szacunkowy sporządzony przez G. S. zawierał błędy rachunkowe, które następnie zostały usunięte. Zarzuty skarżącego sprowadzają się właściwie do osoby biegłego, przy czym z niepodanych powodów strony wnoszą o powołanie innego biegłego spoza Ł., a nawet gminy Ł. Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie znalazło zaś żadnego uzasadnienia do sporządzenia jeszcze jednego operatu szacunkowego. Zdaniem organu II instancji wnioskowany przez pełnomocnika stron dowód z akt sprawy dotyczącej ustalenia renty planistycznej obciążającej Parafię pod wezwaniem Chrystusa Dobrego Pasterza w Ł. nie znajduje uzasadnienia. Postępowanie w tej sprawie zostało zakończone ostateczną decyzją organu I instancji i w żaden sposób nie łączy się z rozpatrywaną sprawą. B. Ł. i W. Ł. reprezentowani przez adwokata J. S. wnieśli do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skargę na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Ł. z dnia [...] roku. Zaskarżonej decyzji zarzucono: - niewłaściwe zastosowanie art. 36 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym z dnia 27 marca 2003 roku, co doprowadziło do niezasadnego naliczenia opłaty w związku ze zbyciem nieruchomości objętej zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego; - ustalenie opłaty w oparciu o nieprawidłowo sporządzony operat szacunkowy; - naruszenie art. 6, art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80 oraz art. 81 K.p.a. przez nieprzeprowadzenie wszystkich istotnych dowodów w sprawie, w tym tych, które mogły świadczyć na korzyść skarżących, w szczególności przez nieuwzględnienie wniosku o powołanie biegłego z zakresu wyceny nieruchomości celem ustalenia, czy doszło do wzrostu wartości przedmiotowej nieruchomości, w sytuacji gdy opinie dwóch rzeczoznawców majątkowych sporządzone na potrzeby postępowania administracyjnego pozostają ze sobą w ewidentnej sprzeczności, pominięcie wniosków dowodowych zawartych w odwołaniach z dnia 17 października 2006 roku i 19 marca 2007 roku i dowolną ocenę zebranego materiału dowodowego; - naruszenie art. 15 K.p.a.; - niezastosowanie art. 157 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce nieruchomościami w sytuacji istnienia rozbieżności między operatami szacunkowymi sporządzonymi przez rzeczoznawców na potrzeby postępowania. Mając powyższe na uwadze strona skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonej decyzji oraz poprzedzającej ją decyzji Burmistrza [...] z dnia [....] roku, a także zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W pierwszej kolejności autor skargi wskazał na niewłaściwe zastosowanie art. 36 ust. 4 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Uchwała Nr XI/69/2003 Rady Miejskiej w Łowiczu w przedmiocie zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obowiązywała bowiem od dnia 22 września 2003 roku, czyli po upływie 30 dni od dnia 22 sierpnia 2003 roku, tj. daty publikacji uchwały w Dzienniku Urzędowym Województwa Łódzkiego (Nr 232, poz. 2171), nie zaś - jak błędnie przyjął Burmistrz Ł. - od dnia 6 września 2003 roku. Podstawy dla powyższego poglądu strona skarżąca upatruje w treści art. 29 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. W dniu 21 września 2004 roku, czyli w dniu wejścia w życie w art. 10 ustawy z dnia 28 listopada 2003 roku o zmianie ustawy o gospodarce nieruchomościami oraz o zmianie niektórych innych ustaw, zmodyfikowano treść art. 36 ust. 4 ustawy z dnia 27 marca 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w ten sposób, że słowo "sprzedaje" zastąpiono szerszym pojęciem "zbywa". Zdaniem pełnomocnika skarżących o wyborze wersji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym znajdującej zastosowanie w niniejszej sprawie decyduje dzień wejścia w życie uchwały Rady Miejskiej w Ł. zmieniającej dotychczasowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, tj. 22 września 2003 roku. Podstawą takiego rozumowania jest fakt uzależnienia przez ustawodawcę możliwości naliczenia renty planistycznej od: wzrostu wartości nieruchomości na skutek zmiany planu zagospodarowania przestrzennego oraz późniejszej jej sprzedaży. W sytuacji, w której nie doszłoby do wzrostu wartości nieruchomości, kwestia dalszej jej sprzedaży (zbycia) nie byłaby w ogóle oceniana. Ponieważ art. 36 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w wyraźny sposób stanowił, że tylko sprzedaż nieruchomości, której wartość wzrosła w skutek zmiany planu zagospodarowania przestrzennego uprawnia do pobrania renty planistycznej, nie ma żadnych podstaw do jej naliczania w przedmiotowej sprawie, gdzie zbycie nieruchomości nastąpiło w wykonaniu ugody. W skardze zaznaczono, iż znajdujący się w aktach sprawy operat szacunkowy sporządzony przez G. S., pomimo licznych wad natury rachunkowej oraz merytorycznej, wytkniętych przez organ administracji II instancji w decyzji z dnia [...] roku, przed ponownym wydaniem decyzji nie został w dostatecznym stopniu poprawiony. Błędy te winny być usunięte przez rzeczoznawcę, a nie przez w drodze nie popartych specjalistyczną wiedzą wyjaśnień organów administracji. Skarżący podtrzymali także zarzut braku obiektywizmu rzeczoznawcy argumentując, iż G. S. niejednokrotnie dokonywał wyceny nieruchomości na zlecenie Urzędu Miasta w Ł. W skardze podniesiono również zarzuty dotyczące samej treści operatu szacunkowego G. S. Pierwszą część, oceniającą wartość nieruchomości według stanu sprzed wejścia w życie uchwały zmieniającej plan zagospodarowania przestrzennego, oparto na charakterystyce nieruchomości w aspekcie jej cech rynkowych. Założono tam błędnie, iż wielkość działki wynosi powyżej 2 ha. W rzeczywistości nie jest to jednolita działka o dużej powierzchni, ale 15 różnych, które są zdecydowanie mniej atrakcyjnego kształtu i mniejszej powierzchni. Wartość jednolitej nieruchomości może w znaczny sposób przewyższać zsumowane wartości 15 mniejszych działek, charakteryzujących się poszarpaną linią graniczną. W spornym operacie przyjęto również, że droga dojazdowa jest bardzo dobra. Można ją jednak tak zaklasyfikować tylko dlatego, że skarżący własnym sumptem wybudowali zjazd publiczny z drogi krajowej Nr 14. Zjazd, z uwagi na treść zezwolenia Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad z dnia 28 września 2004 roku, ma charakter tymczasowy i będzie funkcjonował tylko do 30 września 2007 roku. Zjazd umożliwia dojazd tylko do jednej z działek, pozostałe nadal są pozbawione odpowiedniej drogi dojazdowej. Nie można zatem uznać, że do każdej z poszczególnych działek istnieje bardzo dobry dojazd. Zdaniem autora skargi rzeczoznawca błędnie przyjął, iż do oceny należy wykorzystać porównawczo przykładowe transakcje sprzedaży nieruchomości położonych w R., odrzucając te z rynku lokalnego. Słabo rozwinięty rynek lokalny znajduje bowiem odbicie w niższych cenach nieruchomości, w związku z czym całkowicie nieuzasadnione jest przyjmowanie na potrzeby sporządzenia operatu szacunkowego wyższych cen obowiązujących w R., a ignorowanie tendencji występujących na rynku lokalnym. Generalny wzrost wartości przedmiotowych działek wskutek zmiany planu zagospodarowania przestrzennego był zasadniczo niewielki, a czasem żaden, co jasno wynika z porównania dwóch aktów notarialnych dotyczących sprzedaży nieruchomości w okresie przed i po wejściu w życie uchwały o zmianie planu. Zastrzeżenia skarżących, co do prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego, potwierdzone zostały, ich zdaniem, treścią operatu szacunkowego sporządzonego przez innego rzeczoznawcę – W.P. Z porównania obu operatów wynika, że zachodzi ogromna rozbieżność pomiędzy ustaleniami dotyczącymi wartości przedmiotowej nieruchomości, a co za tym idzie wysokością naliczonej opłaty planistycznej. Zdaniem skarżących w przedłożonym przez nich operacie odniesiono się do ograniczeń wynikających z miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego wpływających na wartość rynkową gruntu, co zostało przemilczane przez rzeczoznawcę G. S. Natomiast dobór nieruchomości do porównania w operacie będącym podstawą zaskarżonych rozstrzygnięć powoduje, iż nieruchomości te trudno nazwać porównywalnymi skoro posiadają dobry dostęp do drogi publicznej i nie występują na nich ograniczenia wynikające wprost z postanowień planu miejscowego. W sprawie doszło do naruszenia przepisów art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. Organ administracji stwierdzając, że nie jest dopuszczalne przeprowadzenie dowodu z opinii kolejnego biegłego celem rozstrzygnięcia rozbieżności w istniejących operatach szacunkowych winien, stosownie do treści art. 157 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami, zwrócić się do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych, a nie samodzielnie rozstrzygać o rozbieżnościach istniejących w operatach szacunkowych. Nadto jedynie kontrolując rozstrzygnięcie zapadłe w I instancji Samorządowe Kolegium Odwoławcze naruszyło zasadę dwuinstancyjności postępowania administracyjnego. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S., podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko i argumentację, wniosło o oddalenie skargi. W ocenie organu administracji jedynym dowodem w sprawie jest operat szacunkowy sporządzony przez G. S. Operat szacunkowy przedłożony przez skarżących dotknięty jest błędami, o których mowa w zaskarżonej decyzji. To właśnie te błędy zadecydowały o braku potrzeby zwrócenia się do organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych. Podczas rozprawy w dniu 11 października 2007 roku pełnomocnik Gminy Ł. oświadczyła, że podstawą decyzji był drugi uzupełniony operat sporządzony przez G. S. Oświadczyła również, iż przedmiotowa nieruchomość stanowi zorganizowaną całość, a z żadnych dokumentów nie wynika, aby znajdowała się ona na terenie zalewowym. Nieruchomość objęta jest nadzorem konserwatorsko-archeologicznym, co jednak nie wpływa na jej wartość. Nadto wyjaśniła, iż oprócz G. S. operaty szacunkowe na zlecenie urzędu sporządza 3-4 innych rzeczoznawców, a wspomniana osoba nie sporządza największej ilości opinii na rzecz Gminy Ł. W operacie dotyczącym nieruchomości należącej do Parafii wzrost wartości nieruchomości był zbliżony, a różnica jest wyłącznie następstwem różnych rozmiarów nieruchomości. Wyrokiem z dnia 23 października 2007 r., Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję organu I instancji i zasądził na rzecz skarżących zwrot kosztów sądowych od organu odwoławczego. Uzasadniając podjęte rozstrzygnięcie wskazał, iż w toku postępowania administracyjnego skarżący wielokrotnie wnosili o przeprowadzenie dowodu z opinii rzeczoznawcy majątkowego na okoliczność wzrostu wartości przedmiotowej nieruchomości. Organ odwoławczy w żaden sposób nie odniósł się do tych wniosków, wobec czego przedłożyli oni operat szacunkowy sporządzony na ich zlecenie przez rzeczoznawcę majątkowego W. P. Sąd I instancji stwierdził, iż w świetle art. 78 § 2 K.p.a. organ administracji publicznej może nie uwzględnić żądania przeprowadzenia dowodu, które nie zostało zgłoszone w toku prowadzenia dowodów lub w czasie rozprawy, jeżeli żądanie to dotyczy okoliczności już stwierdzonych innymi dowodami. W jego ocenie, w niniejszej sprawie powyższe przesłanki nie zostały spełnione. Sąd zauważył, iż operat szacunkowy jest opinią osoby dysponującej specjalistyczną wiedzą z zakresu wyceny nieruchomości. Wycena nieruchomości, chociaż opiera się na zobiektywizowanych kryteriach, zawsze jest uzależniona od przyjętej metody wyceny i dotknięta subiektywnym zapatrywaniem rzeczoznawcy. Dwa prawidłowo sporządzone operaty szacunkowe mogą zatem zawierać diametralnie różne wnioski, a dopiero od oceny organu administracji uzależnione jest, który zostanie przyjęty za podstawę ustaleń faktycznych. W tym stanie rzeczy nieuwzględnienie wniosku skarżących o przeprowadzenie dowodu z opinii innego rzeczoznawcy majątkowego Sąd I instancji uznał za naruszenie art. 78 § 1 K.p.a. W konsekwencji stwierdził też, iż zaskarżona decyzja wydana została w oparciu o niepełny materiał dowodowy, co narusza postanowienia art. 7 i 77 § 1 K.p.a. Sąd uznał ponadto za zasadne twierdzenia skarżących, iż w operacie szacunkowym sporządzonym przez G. S. nie uwzględniono czasowego charakteru zjazdu na nieruchomość z drogi krajowej, ani ograniczeń wynikających z nowego planu zagospodarowania przestrzennego. Dodał też, że pominięto objęcie przedmiotowej nieruchomości nadzorem konserwatorsko-archeologicznym. Odwołując się do doświadczenia życiowego, Sąd nie zgodził się z twierdzeniami przedstawiciela Gminy Ł., że objęcie ochroną archeologiczną nie wpływa na wartość nieruchomości. Wskazał, iż każdy potencjalny inwestor musi w takim przypadku brać pod uwagę konieczność przeprowadzania prac archeologicznych przed przystąpieniem do realizacji właściwej inwestycji, czego rezultatem jest wydłużenie prac i zwiększenie kosztów, co zmniejsza atrakcyjność nieruchomości i wpływa na jej wycenę. Sąd zwrócił również uwagę na ocenny charakter pojęcia dobry dojazd do nieruchomości zależny od funkcji takiej nieruchomości. Uznał za nieprawidłowe sporządzenie drugiej opinii przez tego samego biegłego, pomimo ewidentnych błędów wytkniętych przez organ odwoławczy na wcześniejszym etapie postępowania i wniosku skarżących dotyczącego powierzenia sporządzenia opinii innemu biegłemu. W warunkach niniejszej sprawy, za zasadne Sąd uznał ponowne rozważenie przez organy administracji dopuszczenia dowodu z akt administracyjnych dotyczących renty planistycznej ustalonej wobec Parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Ł., które nie zostały udostępnione skarżącym. Postępowanie to dotyczyło bowiem działek, które następnie wraz z działkami skarżących utworzyły jednolitą i spójną nieruchomość. W ocenie Sądu, należy zbadać zatem, czy nie naruszono zasady równości wobec prawa i w tożsamej sprawie nie wymierzono renty planistycznej w rażąco różnej wysokości. Sąd stwierdził również, iż wbrew stanowisku organów administracji za opinię biegłego nie można uznać operatu szacunkowego przedłożonego przez stronę skarżącą. Operat ten, jako że nie został sporządzony jako dowód przeprowadzony w niniejszej sprawie nie ma waloru dowodu z opinii biegłego (art. 84 kpa). Stanowi tylko dowód tego, że rzeczoznawca, który podpisał operat, złożył oświadczenie zawarte w tym dokumencie. Biorąc pod uwagę, że różna jest moc dowodowa opinii biegłego oraz dokumentu prywatnego, zakres wykorzystania tych dowodów przy dokonywaniu ustaleń w drodze domniemań faktycznych też jest różny. Organy administracji nie dostrzegając tych dyferencji naruszyły zatem także art. 80 K.p.a. Pogląd powyższy pociąga za sobą konieczność stwierdzenia, iż wbrew stanowisku organów administracji i skarżących, w sprawie nie występują dwa operaty szacunkowe. Bezzasadny jest tym samym podniesiony w skardze zarzut naruszenia art. 157 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Sąd nie zgodził się również z organami administracji co do braku uzasadnienia przez W. P. obniżenia ceny przyjętej do porównania działki nabytej przez skarżących. Wskazał, iż posługując się kryteriami jakich organy administracji użyły w stosunku do operatu przedłożonego przez skarżących, zarzut braku uzasadnienia przyjętych założeń można by postawić także operatowi G. S., który nie wyjaśnił dlaczego odrzucił z porównania dwie transakcje o niższych cenach, mimo że dotyczyły działek najbardziej porównywalnych, albowiem sąsiednich. Pozostałe zarzuty skargi Sąd uznał za nie zasługujące na uwzględnienie. W jego ocenie, organy prawidłowo ustaliły datę wejścia w życie uchwały Nr XI/69/2003. Wskazał jednak, iż opłata planistyczna uzależniona jest od łącznego wystąpienia dwóch przesłanek: wzrostu wartości nieruchomości na skutek uchwalenia lub zmiany planu przestrzennego oraz przeniesienia własności nieruchomości. Ponieważ art. 36 ust. 4 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym w nowym brzmieniu dotyczy przesłanki (zbycia nieruchomości), której spełnienie nastąpiło już pod jego rządami, zastosowanie tego przepisu w sprawie nie może być traktowane jako stosowanie prawa wstecz. Za niezrozumiały Sąd uznał natomiast zarzut naruszenia art. 15 K.p.a. Od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi skargę kasacyjną złożył organ odwoławczy. Zaskarżając przedmiotowy wyrok w całości, powołał się na podstawę kasacyjną opartą na naruszeniu przepisów postępowania, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy, tj. art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi w związku z art. 7, 77 § 1, 78, 80 K.p.a. i wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości oraz oddalenie skargi lub przekazanie sprawy Sądowi I instancji do ponownego rozpoznania, a ponadto o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu stwierdził, iż organy obu instancji uznały, że wiarygodnym dowodem w sprawie jest operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego G. S. Wskazał, iż błędy, na które powołuje się skarżący zostały usunięte i w nowym operacie sporządzonym przez tego samego rzeczoznawcę majątkowego nie zostały ujawnione żadne nowe. Tylko natomiast w przypadku gdyby operat szacunkowy zawierał uchybienia nie pozwalające na przyjęcie go jako dowodu organ zobowiązany byłby do zlecenia sporządzenia operatu innemu biegłemu. Organ odwoławczy zauważył jednocześnie, iż skarżący nie mieli uwag do samego operatu szacunkowego, lecz w większości do osoby rzeczoznawcy zarzucając mu brak obiektywizmu. Sąd I instancji nie powołał się na brak obiektywizmu, przyjął natomiast, iż mogło nastąpić zawyżenie wartości określonych operatem, o czym świadczy wskazanie braku wyjaśnienia przyczyn odrzucenia do porównań transakcji najbardziej porównywalnych o niższych cenach. Organ odwoławczy nie zgładził się z tym poglądem, wskazując jednocześnie, iż operat szacunkowy jest opinią autorską o wartości nieruchomości i organ nie wkracza w merytoryczną zasadność opinii rzeczoznawcy majątkowego. Czym innym jest natomiast zarzut w stosunku do operatu szacunkowego sporządzonego przez W. P., gdzie z niewiadomych przyczyn wystąpiły błędy rachunkowe przy obliczeniu wartości nieruchomości, wykazane przez organy obu instancji. Odnosząc się do zarzutu, iż operat szacunkowy sporządzony na zlecenie skarżących nie może być dowodem w sprawie organ odwoławczy zauważył, że zgodnie z ogólną zasadą zawartą w art. 75 § 1 K.p.a. jako dowód należy dopuścić wszystko, co może przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, a nie jest sprzeczne z prawem. W konsekwencji, operat szacunkowy sporządzony na zlecenie skarżących należało dopuścić jako dowód w sprawie. Z uwagi jednak na liczne błędy i uchybienia nie został przyjęty jako wiarygodny i dlatego organy nie skorzystały z możliwości przewidzianej art. 157 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Zauważył, iż nie znalazł podstaw do sporządzenia kolejnego operatu szacunkowego, gdyż organy dokonały oceny operatu szacunkowego rzeczoznawcy majątkowego G. S. pod kątem logiczności i poprawności wniosków bez konieczności wkraczania w wiedzę specjalistyczną, błędy ujawnione przez organ odwoławczy zostały natomiast przez biegłego wyjaśnione i wycena została odpowiednio zmieniona. Zarzut, iż decyzja została podjęta o niepełny materiał dowodowy jest zatem nietrafny. Jeden operat szacunkowy może być bowiem wystarczającym dowodem w celu ustalenia wzrostu wartości nieruchomości. W niniejszej sprawie, wobec odmiennego zdania skarżących od organów obu instancji, mogli oni natomiast wystąpić o przeciwdowód z opinii organizacji zawodowej rzeczoznawców majątkowych. Organ odwoławczy wskazując, iż Sąd I instancji potwierdził zarzuty skarżących o wpływie na wartość nieruchomości czasowego zjazdu z drogi publicznej na nieruchomość oraz objęcie terenu nadzorem konserwatorsko-archeologicznym, podkreślił, iż przedmiotem postępowania w niniejszej sprawie jest ustalenie wzrostu wartości nieruchomości wskutek zmiany przeznaczenia w planie zagospodarowania. Ochrona konserwatorsko-archeologiczna istniała już natomiast w dacie poprzednio obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego, natomiast tymczasowy zjazd z drogi publicznej miał znaczenie tylko dla skarżących i to w ograniczonym czasie. Podniósł ponadto iż, przy określaniu wartości nieruchomości dla ustalenia renty planistycznej nie uwzględnia się części składowych nieruchomości. Mając na uwadze powyższe, organ odwoławczy stwierdził, iż zarzut braku uwzględnienia tych okoliczności stanowi daleko idącą ingerencję co do przyjętych założeń przez rzeczoznawcę majątkowego. Powołując się na tezę wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 13 grudnia 2006 r., sygn. akt II OSK 91/06, uznał tym samym, iż Sąd dokonał sam oceny dowodu, jakim był operat szacunkowy, zamiast skontrolować ocenę tego dowodu dokonaną przez organ administracyjny. Wskazał ponadto, iż zupełnie niezrozumiała jest sugestia Sądu I instancji co do rozważenia włączenia do akt administracyjnych niniejszej sprawy akt sprawy w przedmiocie ustalenia renty planistycznej dla Parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Ł. Zdaniem organu odwoławczego, oba postępowania w żaden sposób nie łączą się, sprawy różni odmienność stron, przedmiotu i czasu podjęcia decyzji. Akta tej sprawy nie mogły być też udostępnione skarżącym, gdyż nie byli stronami postępowania, które zakończone zostało w 2004 r. W odpowiedzi na skargę kasacyjną, skarżący podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wnieśli o jej oddalenie. Wyrokiem z dnia 3 marca 2009 r. w sprawie sygn. akt II OSK 271/08 Naczelny Sąd Administracyjny podzielając zarzuty skargi kasacyjnej uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Łodzi. W uzasadnieniu wyroku NSA stwierdził, iż w świetle art. 145 § 1 pkt 1 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, sąd uwzględniając skargę uchyla decyzję w całości, jeżeli stwierdzi: a) naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, b) naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego, c) inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z treści art. 145 § 1 pkt 1 lit. c powołanej ustawy wynika, iż podjęcie przez sąd rozstrzygnięcia na tej podstawie możliwe jest wyłącznie w sytuacji, gdy w trakcie kontroli legalności decyzji sąd ten stwierdzi naruszenie przepisów postępowania, które miało lub mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Powyższe oznacza natomiast, że sąd uchylając decyzję na tej podstawie musi wykazać, że gdyby nie stwierdzone naruszenie przepisów postępowania, to rozstrzygnięcie sprawy byłoby lub mogłoby być inne. Istotny wpływ na wynik sprawy oznacza co do zasady taki, który mógł wpłynąć na treść podjętego przez organy rozstrzygnięcia. Uznając zarzuty podniesione w skardze kasacyjnej za uzasadnione, w ocenie NSA stwierdzić należy, iż rozstrzygnięcie Sądu I instancji opiera się na błędnym założeniu naruszenia przez organy administracji publicznej wskazanych przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego. Niezależnie od powyższego, wskazać również należy, iż Sąd ten nie wykazał ponadto, że stwierdzone w toku postępowania sądowego uchybienia proceduralne mogły mieć istotny wpływ na wynik niniejszej sprawy. Podkreślić należy, iż ustalenie stanu faktycznego w drodze zebrania i oceny materiału dowodowego jest funkcją postępowania administracyjnego. W postępowaniu administracyjnym to organy administracji publicznej zobowiązane są, zgodnie z art. 7 i 77 § 1 K.p.a., do podejmowania wszelkich kroków niezbędnych do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego. Na nich spoczywa obowiązek przeprowadzenia całego postępowania co do wszystkich istotnych okoliczności rozpoznawanej sprawy i oceny na podstawie całokształtu materiału dowodowego, czy dana okoliczność została udowodniona (art. 80 K.p.a.). Sądy administracyjne kontrolują natomiast wyłącznie to, czy proces ten odbył się zgodnie z prawem. W świetle bowiem art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.), sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę legalności działalności administracji publicznej. NSA wskazał również, iż w warunkach niniejszej sprawy podstawą ustalenia przez organy orzekające wzrostu wartości nieruchomości skarżących był operat szacunkowy sporządzony przez rzeczoznawcę majątkowego G. S. Organy, wbrew stanowisku Sądu I instancji, poddały przedmiotowy operat wnikliwej analizie i oceniając na podstawie art. 80 K.p.a. jego wartość dowodową uznały, iż jest on dowodem wiarygodnym, sporządzonym zgodnie z obowiązującymi przepisami i standardami. Ustosunkowały się jednocześnie do zgłaszanych w toku postępowania administracyjnego zarzutów skarżących podważających prawidłowość ustaleń dokonanych w tym operacie. Organy te nie pominęły również przedłożonego przez skarżących operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego W. P., lecz poddając go ocenie uznały, że z przyczyn wskazanych w uzasadnieniu uchylonych decyzji budzi on zastrzeżenia formalne i prawne, które dezawuują jego wartość jako dowodu w tym postępowaniu. W tych też warunkach stwierdziły, że nie znalazły uzasadnienia do sporządzenia jeszcze jednego operatu szacunkowego, wyjaśniając motywy zajętego w tym zakresie stanowiska. Wyjaśniły także, dlaczego nieuwzględnione zostały wnioski dowodowe dotyczące sprawy Parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Ł. W świetle powyższego, zdaniem NSA stwierdzić należy, przyznając rację organowi odwoławczemu, iż zarzut naruszenia art. 78 § 1 K.p.a. nie znajduje uzasadnienia w stanie faktycznym niniejszej sprawy. Organy nie miały bowiem obowiązku przeprowadzania dowodu zawnioskowanego przez skarżących, skoro w ich ocenie, którą uzasadniły, wniosek dowodowy dotyczył okoliczności stwierdzonych już innym dowodem (art. 78 § 2 K.p.a.). W sytuacji natomiast, gdy skarżący mieli wciąż wątpliwości co do prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego rzeczoznawcy majątkowego G. S. mogli wnieść w toku postępowania administracyjnego o dokonanie oceny w tym zakresie przez organizację zawodową rzeczoznawców majątkowych w trybie art. 157 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami, który wbrew stanowisku Sądu I instancji, mógł być zastosowany w niniejszej sprawie. Mogli również podważyć zarzuty zgłoszone wobec operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego W. P. poprzez złożenie stosownych wyjaśnień, czy też kolejnego operatu szacunkowego. Odnosząc się do kwestii akt administracyjnych sprawy w przedmiocie ustalenia renty planistycznej dla Parafii pw. Chrystusa Dobrego Pasterza w Ł. stwierdzić natomiast należy, iż operat szacunkowy sporządzony w tej sprawie z uwagi na to, że nie dotyczył nieruchomości skarżących nie może stanowić dowodu w zakresie ustalenia poziomu wzrostu wartości ich nieruchomości, a podjęte w niej rozstrzygnięcie w żaden sposób nie jest wiążące dla organów orzekających w niniejszej sprawie. W konsekwencji, okoliczności tej sprawy nie mają dla niej znaczenia. Mając na uwadze powyższe, stwierdzić należy, iż Sąd I instancji nie wykazał organom administracji publicznej dowolności zarówno w gromadzeniu materiału dowodowego w niniejszej sprawie, jak i jego oceny. Tym samym w warunkach niniejszej sprawy nie wykazał tym organom naruszenia art. 7, 77 § 1, 78 i 80 K.p.a. i to w stopniu, który mógł mieć istotny wpływ na jej wynik. W konsekwencji, podstawa kasacyjna, na której oparta została skarga kasacyjna okazała się skuteczna. Zgodnie z zaleceniem NSA w toku ponownego rozpoznawania niniejszej sprawy, Sąd I instancji uwzględniając powyższe uwagi Naczelnego Sądu Administracyjnego dokona ponownie kontroli działalności organów administracji publicznej, pamiętając jednocześnie, iż kontrolując ich działalność w zakresie przeprowadzonej oceny operatów szacunkowych nie może wnikać w merytoryczną treść tych operatów. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga nie jest zasadna. Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych ( Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m. innymi poprzez kontrolę działalności administracji publicznej . Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej ( § 2 art. 1 powołanego aktu ). Analogiczne unormowanie zawarte zostało w art. 3 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm. ). Oznacza to, iż sąd bada legalność zaskarżonej decyzji, tj. jej zgodność z prawem materialnym określającym prawa i obowiązki stron oraz prawem procesowym regulującym postępowanie przed organami administracji publicznej . Sąd rozpoznający sprawę nie może zatem zmienić zaskarżonej decyzji, a jedynie uwzględniając skargę może ją uchylić, stwierdzić jej nieważność lub niezgodność z prawem. W przypadku zaś, gdy nie zachodzą okoliczności wskazane w art. 145 § 1 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skarga podlega oddaleniu. Przeprowadzając taką kontrolę, sąd zgodnie z art. 134 § 1 powołanej ustawy nie jest związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Może więc dokonać oceny zaskarżonej decyzji także w innym zakresie niż zakres, w jakim zakwestionowała decyzję strona skarżąca. W rozpoznawanej sprawie decyzje organów administracji były już przedmiotem kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, jednak wyrok tego Sądu w wyniku uwzględnienia kasacji wniesionej przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. został uchylony, a sprawa przekazana do ponownego rozpoznania. Zgodnie zaś z art. 190 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi sąd, któremu sprawa została przekazana, związany jest wykładnią prawa dokonaną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Nie można również oprzeć skargi kasacyjnej od orzeczenia wydanego po ponownym rozpoznaniu sprawy na podstawach sprzecznych z wykładnią prawa ustaloną w tej sprawie przez Naczelny Sąd Administracyjny. Przez ocenę prawną, o której mowa w art. 190 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) należy rozumieć osąd o prawnej wartości sprawy, a ocena prawna może dotyczyć stanu faktycznego, wykładni przepisów prawa materialnego i procesowego, prawidłowości korzystania z uznania administracyjnego, jak też kwestii zastosowania określonego przepisu prawa jako podstawy do wydania takiej, a nie innej decyzji. Obowiązek podporządkowania się ocenie prawnej wyrażonej w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego, ciążący na sądzie, może być wyłączony tylko w wypadku istotnej zmiany stanu prawnego lub faktycznego. Nawet w przypadku odmiennej interpretacji prawa lub możliwości niezgodności oceny sądu z prawem obowiązującym, zapatrywania prawne wyrażone przez sąd mają moc wiążącą ( por. wyrok WSA w Gliwicach z 12.03.2007 r. III SA/Gl 1672/06 - LEX nr 236965 ). Naczelny Sąd Administracyjny w uzasadnieniu wyroku z dnia 3 marca 2009 r. jednoznacznie stwierdził, iż rzeczą Sądu I instancji jest kontrola legalności zaskarżonej decyzji, a zatem zgodności zarówno z przepisami prawa materialnego, jak i procedury administracyjnej. Kontrola ta nie uprawnia zaś Sądu do dokonania samodzielnej oceny dowodu przeprowadzonego przez organ, a zatem wnikania w merytoryczną treść operatu szacunkowego. Jako przykład ugruntowanej już linii orzecznictwa Samorządowe Kolegium Odwoławcze w S. w uzasadnieniu kasacji powołało wyrok NSA w Warszawie z dnia 13.12.2006 r. sygn. akt II OSK 91/06, zgodnie z którym " rolą sądu administracyjnego jest kontrola zaskarżonej decyzji i prawidłowość przeprowadzonego przez ten organ postępowania dowodowego. Tymczasem sąd dokonał sam oceny dowodu, jakim był operat szacunkowy, zamiast skontrolować ocenę tego dowodu dokonaną przez organ administracyjny." W ocenie NSA analogiczna sytuacja zaistniała w rozpoznawanej sprawie, co w konsekwencji doprowadziło do błędnego przyjęcia przez Sąd, iż doszło do naruszenia art. 78 § 1 K.p.a. Organy bowiem, wbrew stanowisku Sądu, dokonały wszechstronnej i wnikliwej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w tym operatu szacunkowego sporządzonego przez rzeczoznawcę majątkowego G. S. dochodząc do trafnego wniosku, iż jest on dowodem wiarygodnym, sporządzonym zgodnie z obowiązującymi przepisami i standardami. Ocenie organów podlegał również przedstawiony przez skarżących operat szacunkowy sporządzony przez W. P. Organy w uzasadnieniu decyzji wskazały przyczyny dezawuujące jego wartość jako dowodu w sprawie i ocena ta nie budzi jakichkolwiek zastrzeżeń. Tak więc, skoro istotna w sprawie okoliczność wzrostu wartości przedmiotowych nieruchomości w wyniku zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego została stwierdzona dowodem w postaci operatu sporządzonego przez rzeczoznawcę G. S. , brak było podstawy prawnej do uwzględnienia wniosku skarżących o przeprowadzenie dowodu z opinii innego rzeczoznawcy. Co więcej, zgodnie z art. 157 ust. 2 ustawy o gospodarce nieruchomościami (tj. Dz. U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.), który z mocy art. 37 ust. 11 ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym stosuje się odpowiednio w postępowaniu w przedmiocie opłaty planistycznej sporządzenie przez innego rzeczoznawcę majątkowego wyceny tej samej nieruchomości w formie operatu szacunkowego nie może stanowić podstawy oceny prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego. Oceny takiej może dokonać wyłącznie organizacja zawodowa rzeczoznawców majątkowych w terminie nie dłuższym niż 3 miesiące od dnia zawarcia umowy o dokonanie tej oceny, co wynika wprost z art. 157 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Tego trybu oceny skarżący jednak nie wnioskowali, a tylko w tym trybie możliwa była kontrola prawidłowości sporządzenia operatu szacunkowego przez rzeczoznawcę majątkowego G. S. Organom administracji nie można również postawić zarzutu braku inicjatywy w zakresie skorzystania z urzędu z możliwości przewidzianej wskazanym powyżej przepisem art. 157 ust. 1 ustawy o gospodarce nieruchomościami. Organ I instancji dokonał wszak prawidłowej oceny operatu szacunkowego rzeczoznawcy G. S., który wszelkie wykryte błędy i niedokładności wyjaśnił i skorygował. W tym stanie rzeczy, należy podzielić stanowisko NSA, iż organom administracji nie można zarzucić dowolności zarówno w gromadzeniu materiału dowodowego jak i jego oceny, a tym samym naruszenia art. 7, 77 § 1, 78 i 80 K.p.a. Dokonana przez Sąd kontrola legalności zaskarżonej decyzji nie potwierdziła również naruszenia wskazanych w skardze przepisów prawa materialnego. Podstawę materialnoprawną w niniejszej sprawie stanowiły przepisy ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm.). Stosownie do treści art. 36 ust. 4 wskazanej ustawy - jeżeli w związku z uchwaleniem planu miejscowego albo jego zmianą wartość nieruchomości wzrosła, a właściciel lub użytkownik wieczysty zbywa tę nieruchomość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta pobiera jednorazową opłatę ustaloną w tym planie, określoną w stosunku procentowym do wzrostu wartości nieruchomości. Opłata ta jest dochodem własnym gminy. Wysokość opłaty nie może być wyższa niż 30% wzrostu wartości nieruchomości. W myśl art. 37 ust. 1 cytowanej ustawy wysokość opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości, o której mowa w art. 36 ust. 4, ustala się na dzień jej sprzedaży. Wzrost wartości nieruchomości stanowi różnicę między wartością nieruchomości określoną przy uwzględnieniu przeznaczenia terenu obowiązującego po uchwaleniu lub zmianie planu miejscowego a jej wartością, określoną przy uwzględnieniu przeznaczenia terenu, obowiązującego przed zmianą tego planu, lub faktycznego sposobu wykorzystywania nieruchomości przed jego uchwaleniem. Z przytoczonych przepisów wynika, że wydanie decyzji w przedmiocie opłaty planistycznej nie zależy od uznania organu, lecz jest obligatoryjne i uzależnione jedynie od spełnienia przesłanek określonych w art. 36 ust. 4, art. 37 ust. 4 ustawy, przy posiłkowym zastosowaniu przepisów ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (tj. Dz. U. z 2004 r. Nr 261, poz. 2603 ze zm.), tj. uregulowań zawartych w Dziale IV obejmującym Wycenę nieruchomości, Rozdziale 1 dotyczącym Określenia wartości nieruchomości (art. 149 i nast.). W rozpoznawanej sprawie przesądzone zostało, iż zbycie nieruchomości przez skarżących poprzez zawarcie ugody przenoszącej własność nieruchomości w zamian za zwolnienie z długu objęte jest dyspozycją art. 36 ust. 4 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. Nr 80, poz. 717 ze zm.), a zatem powoduje obowiązek poniesienia opłaty z tytułu wzrostu wartości nieruchomości związanej ze zmianą planu. Mając powyższe na uwadze, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.), skargę jako bezzasadną oddalił. ar

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło