II SA/Łd 937/11
WyrokWSA w Łodzi2011-12-06
Skład orzekający: Sławomir Wojciechowski, Renata Kubot-Szustowska, Anna Stępień
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba deportowana do pracy przymusowej w odległości około 6 km od miejsca stałego zamieszkania, w warunkach wojennych, może być uznana za osobę, której przysługuje świadczenie pieniężne z tytułu deportacji?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ administracji publicznej dowolnie ocenił zebrany materiał dowodowy. Wiek strony w momencie deportacji oraz możliwość utrzymywania kontaktów ze znajomymi nie umniejszają ciężaru doznanych represji. Ustawa nie wprowadza cezur odległościowych, a przymusowa zmiana miejsca pobytu i wyrwanie z dotychczasowego środowiska stanowią o deportacji. Organ nie może przerzucać ciężaru dowodu wyłącznie na stronę, a ocena dowodów musi być wszechstronna i zgodna z zasadami logiki.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła odmowy przyznania świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji do pracy przymusowej osobie, która została wysiedlona z rodzinnej miejscowości do innej wsi oddalonej o około 6 km i tam pracowała w gospodarstwie niemieckim w latach 1941-1945. Organ uznał, że praca ta nie miała szczególnie dotkliwego charakteru ze względu na niewielką odległość od miejsca zamieszkania i możliwość kontaktu z sąsiadami. Po uchyleniu przez WSA wcześniejszych decyzji, organ ponownie odmówił przyznania świadczenia, podtrzymując swoje stanowisko. Skarżąca zarzuciła organowi błędną ocenę dowodów i nieuwzględnienie okoliczności rozdzielenia z rodziną oraz trudnych warunków wojennych.Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 6 grudnia 2011 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi Wydział II w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Sławomir Wojciechowski (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Renata Kubot-Szustowska Sędzia NSA Anna Stępień Protokolant asystent sędziego Marcelina Chmielecka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 listopada 2011 roku sprawy ze skargi W.S. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień do świadczenia pieniężnego z tytułu deportacji - uchyla zaskarżoną decyzję oraz poprzedzającą ją decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] Nr [...].
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia [...]roku nr [...] na podstawie
art. 2 pkt 2 i art. 4 ust. 1, 2, 4 ustawy z dnia 31 maja 1996 roku o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz.U. z 1996 roku, Nr 87, poz. 395 ze zm.) odmówił W. S. przyznania uprawnienia do świadczenia z tytułu deportacji do pracy przymusowej.
W uzasadnieniu Kierownik Urzędu przypomniał, iż pierwotny wniosek strony został rozstrzygnięty decyzją z dnia [...]r., która utrzymana została w mocy decyzją z dnia [...]r. Jednakże na skutek skargi W. S. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi wyrokiem z dnia 9 listopada 2010r. uchylił decyzje organów obu instancji. Wydana obecnie decyzja jest zatem następstwem kontroli sądowoadministracynej.
Odnosząc się do meritum sprawy Kierownik stwierdził, że z zebranego w toku postępowania materiału dowodowego wynika, iż skarżąca w okresie okupacji wykonywała pracę przymusową w pobliżu stałego miejsca zamieszkania, a zatem praca ta nie przybrała szczególnie dotkliwej formy, o której mowa w wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 roku w sprawie K 49/07. Przy czym czyniąc zadość wskazaniom Sądu dodatkowo ustalił, iż w czasie okupacji strona została przesiedlona z rodzinnej wsi K. do oddalonej o około 5 km wsi S., do pracy w gospodarstwie niemieckiego gospodarza, którą wykonywała w latach 1941-1945. Nadto strona wyjaśniła, że w czasie pobytu w S. nie miała kontaktu z rodziną, która przebywała w nieznanym miejscu. Przy czym z oświadczeń świadków wynika, że strona nie była całkowicie pozbawiona kontaktów zewnętrznych i mogła widywać się z sąsiadami zamieszkałymi w pobliskich miejscowościach. Świadek W. K. do 1942 roku mieszkał i pracował w S., zaś świadek J. G. w czasie okupacji mieszkała i pracowała w W. Organ podkreślił, iż przepisy ustawy nie przewidują świadczeń dla wszystkich poszkodowanych, ustawa nie daje zaś przesłanek do uwzględniania innych okoliczności, tj. chociażby to w jakich warunkach praca była wykonywana, takich jak młodociany wiek, warunki pracy. Ostatecznie Kierownik nie negując ciężkiej sytuacji strony, która została wysiedlona z domu rodzinnego i zmuszona do pracy przymusowej w gospodarstwie rolnym, jednak stwierdził, iż nie można uznać, że praca ta miała charakter o jakim stanowi art. 2 pkt 2 w/w ustawy, gdyż była wykonywana w odległości około 5 km od stałego miejsca zamieszkania, wśród znanego kulturowo i geograficznie otoczenia, z możliwością kontaktu z sąsiadami.
We wniosku o ponowne rozpoznanie sprawy W. S. wskazała, że jej rodzinę wysiedlono z rodzinnego domu, zaś ona została odłączona od bliskich i skierowana do pracy w gospodarstwie "Niemca o nazwisku H." w miejscowości S. koło D., w którym pracowała do końca wojny. Podkreśliła, iż trudno zgodzić się z organem, jakoby zeznania świadków potwierdzały, że mogła kontaktować się ze znajomymi. Tym bardziej, że w pobliżu miejsca zatrudnienia, w sąsiedniej miejscowości i otaczających lasach dokonywane były zbrodnie na ludności żydowskiej i z tego względu było wprowadzone ograniczone w opuszczaniu miejsca pracy.
W wyniku ponownego rozpoznania sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia [...]r., Nr [...] na podstawie art. 138 § 1 pkt 1 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję z dnia [...]r.
Kierownik Urzędu przypomniał, iż strona w czerwcu 1941r. w wieku 20 lat została wysiedlona z miejscowości K. do miejscowości S., gdzie pracowała u gospodarza niemieckiego. Na okoliczność tą strona przedłożyła oświadczenia siwaków – W. K. oraz J. G., sporządzone w 1992 roku na potrzeby KRUS. Świadek W. K. wskazał, iż znał osobiście stronę, a od 1942 roku pracował w tym samym gospodarstwie. Z koeli J. G. oświadczyła, iż mieszkała w W. i Panią S., wtedy K., znała osobiście, pamięta jak w końcu maja 1941 roku została wysiedlona i zatrudniona do pracy przymusowej w S. u gospodarza niemieckiego H., często odwiedzała ją. Zebrane informacje znajdują potwierdzenie w kwestionariuszu osoby ubiegającej się o przyznanie świadczenia pieniężnego. Reasumując poczynione ustalenia Kierownik stwierdził, iż nie ma podstaw, aby kwestionować relację strony o doznanych represjach i wysiedleniu do miejscowości S. Jednakże strona w 1941 roku miła już ukończone 20 lat, zatem była w pełni samodzielną osobą, pracującą w bliskiej odległości od miejsca stałego zamieszkania, którą można było pokonać pieszo w ciągu jednej godziny. W ocenie Kierownika represje stosowane przez okupanta niemieckiego – kierowanie do pracy przymusowej – miały dla strony mniej bolesny wymiar, niż w stosunku do małolat nich dzieci, często oderwanych od rodziny, pozostawianych samym sobie. Nadto oprócz twierdzeń strony, brak jest jakichkolwiek dowodów świadczących o deportacji do pracy przymusowej, strona nie udowodniła, iż przez cały okres świadczenia pracy była pozbawiona kontaktu z najbliższa rodziną. Organ zwrócił nadto uwagę, iż w skardze do sądu po raz pierwszy strona podniosła okoliczność rozdzielenia z rodziną, co w ocenie organu mogło być spowodowane wiedzą strony odnośnie warunków przyznania uprawnień do świadczenia. Jednocześnie jednak organ nie dał wiary oświadczeniu, iż strona nie posiada wiedzy o miejscu pobytu rodziców, gdyż informację tą mogła uzyskać z późniejszych powojennych opowieści rodziców.
Powyższą decyzję W. S. zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi. Skarżąca nie zgodziła się jakoby nigdy nie wspominała o rozdzieleniu z rodziną, zapis taki zamieściła już w kwestionariuszu osoby ubiegającej się o przyznanie świadczenia pieniężnego. Nadto nie posiada wiedzy o konkretnym miejscu pobytu rodziców, którzy po wojnie opowiadali o pobycie w różnych miejscowościach, bliższych i dalszych, w różnych obozach pracy, przy budowie okopów. Dodała, iż starając się uzyskać jakieś bliższe informacje udała się do biura ewidencji, jednakże poinformowano ją, że dokumentacja jest niszczona po 10 latach, teraz po 50 latach, a rodzice zmarli w 1957 i 1959 roku. Odpowiadając na zarzut braku deportacji skarżąca podkreśliła, iż owszem miała ukończone 20 lat co nie oznacza, iż nie została brutalnie odłączona od rodziców, nie mogła ich odwiedzać. Nie zgodziła się także z argumentem, iż odległość pomiędzy dotychczasowym miejscem zamieszkania a miejscowością S. była w stanie pokonać w ciągu jednej godziny, gdyż pokonanie tej odległości w warunkach wojennych było niemożliwe w takim czasie, jeżeli w ogóle z uwagi na fakt, iż w pobliskich lasach palono zwłoki ludności żydowskiej. Strona przypomniała, że złożyła oświadczenia 2 świadków, którzy poświadczyli jej pobyt i przymusową pracę w gospodarstwie u niemieckiego gospodarza.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest zasadna.
Zgodnie z art. 1 § 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości m.in. przez kontrolę administracji publicznej. Kontrola działalności organów administracyjnych, o której mowa, sprawowana jest pod względem zgodności z prawem, jeżeli ustawy nie stanowią inaczej (§ 2 powołanego przepisu). Oznacza to, iż sądy administracyjne nie orzekają merytorycznie, tj. nie wydają orzeczeń, co do istoty sprawy, lecz badają zgodność zaskarżonego aktu administracyjnego z obowiązującymi w dacie jego podjęcia przepisami prawa materialnego, określającymi prawa i obowiązki stron oraz przepisami procedury administracyjnej, normującymi zasady postępowania przed organami administracji publicznej.
W myśl art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.) – dalej jako: p.p.s.a. – sąd administracyjny rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Z kolei przepis art. 135 p.p.s.a. stanowi, iż sąd stosuje przewidziane ustawą środki w celu usunięcia naruszenia prawa w stosunku do aktów lub czynności wydanych lub podjętych we wszystkich postępowaniach prowadzonych w granicach sprawy, której dotyczy skarga, jeżeli jest to konieczne dla końcowego jej załatwienia.
Sąd uwzględniając skargę na decyzję uchyla decyzję w całości albo w części, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy, naruszenie prawa dające podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego lub inne naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy, o czym stanowi art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a.
Sąd badając w tak zakreślonych granicach legalność decyzji Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych doszedł do przekonania, że przy wydaniu kwestionowanej decyzji doszło do naruszenia przepisów, co uzasadniało uwzględnienie skargi.
Materialnoprawną podstawą przyznania wnioskowanego świadczenia są przepisy ustawy z dnia 31 maja 1996r. o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich (Dz. U. nr 87, poz. 395 ze zm.) w brzmieniu obowiązującym na dzień wydania zaskarżonej decyzji. W myśl art. 2 pkt 2 lit. a tejże ustawy – w brzmieniu obowiązującym po nowelizacji z dnia 20 kwietnia 2011r. – represją jest deportacja (wywiezienie) do pracy przymusowej na okres co najmniej 6 miesięcy w granicach terytorium państwa polskiego sprzed dnia 1 września 1939r. lub z tego terytorium na terytorium:
a) III Rzeszy i terenów przez nią okupowanych w okresie wojny w latach 1939-1945,
b) Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich i terenów przez niego okupowanych w okresie od dnia 17 września 1939r. do dnia 5 lutego 1946r. oraz po tym okresie do końca 1948r. z terytorium państwa polskiego w jego obecnych granicach.
Istotne jest, iż nowelizacja ustawy w zakresie ust. 2 pkt 2 podyktowana była wytycznymi zawartymi w uzasadnieniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 16 grudnia 2009 roku (sygn. akt: K 49/07, publ: Dz. U. Nr 220, poz. 1734, z dnia 23 grudnia 2009r.). Trybunał Konstytucyjny rozstrzygnął bowiem, iż przepis art. 2 pkt 2 ustawy o świadczeniu pieniężnym przysługującym osobom deportowanym do pracy przymusowej oraz osadzonym w obozach pracy przez III Rzeszę i Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich w zakresie, w jakim pomijał przesłankę deportacji (wywiezienia) do pracy przymusowej w granicach przedwojennego państwa polskiego, był niezgodny z art. 32 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.
Aktualne brzmienie przepisu art. 2 pkt 2 w/w ustawy nie pozostawia zatem wątpliwości co do przesłanek warunkujących przyznanie uprawnienia do świadczenia pieniężnego. I zwrócić należy uwagę, iż nadal przepis ten nie zawiera cezury odległości pomiędzy miejscowością, w której wnioskodawca mieszkał przed okupacją a miejscowością, do której został wysiedlony. Na okoliczność tę zwracał uwagę już Trybunał Konstytucyjny w swym orzeczeniu. Podkreślając, iż z deportacją mamy do czynienia w przypadku przymusowej zmiany miejsca dotychczasowego pobytu i wyrwaniem z dotychczasowego środowiska. Te okoliczności powinny być zatem przedmiotem zainteresowania i ustaleń organu. Innymi słowy, nie można wykluczyć sytuacji, w której strona była deportowana, mimo iż znajdowała się w niedalekim oddaleniu od dotychczasowego miejsca zamieszkania.
Przenosząc powyższe na grunt niniejszej sprawy, tytułem wstępu przypomnieć jeszcze należy, iż sprawa W. S. była już przedmiotem kontroli tutejszego Sądu. Wyrokiem z dnia 9 listopada 2010r. Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...]. oraz poprzedzającą ją decyzję z dnia [...]r. Oznacza to, iż postępowanie administracyjne prowadzone na wniosek skarżącej poddane było już kontroli sądowoadministracyjnej, jednakże Sąd stwierdziwszy wystąpienie określonego rodzaju uchybień zdecydowała się wyeliminować z obrotu prawnego wadliwe rozstrzygnięcia. Przywołane okolicznością są istotne i z tego względu, iż stosownie do art. 153 p.p.s.a. ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ, którego działanie lub bezczynność było przedmiotem zaskarżenia. A skutki wyroku sądu administracyjnego dotyczą każdego nowego postępowania prowadzonego w zakresie danej sprawy i obejmują zarówno postępowanie sądowoadministracyjne, w którym orzeczenie to zostało wydane; postępowanie administracyjne, w którym zapadło zaskarżone rozstrzygnięcie administracyjne; przyszłe postępowanie administracyjne, w tym także w sprawie stwierdzenia nieważności aktu i wznowienia postępowania administracyjnego, oraz ewentualne przyszłe postępowanie sądowoadministracyjne, w tym także przed NSA w przypadku ewentualnego rozpoznawania skargi kasacyjnej od ponownego wyroku sądu pierwszej instancji (wyrok WSA w Łodzi z dnia 17 marca 2009 r., sygn. akt II SA/Łd 1230/08, dostępny w Systemie informacji prawnej LEX, Lex nr 493588). Stąd skutkiem wyroku sądu administracyjnego w toku każdego z tych postępowań jest zakaz formułowania nowych ocen prawnych – sprzecznych z wyrażonym wcześniej przez sąd administracyjny poglądem. Z uwagi na powyższe zarówno organ administracji publicznej ponownie rozstrzygający sprawę, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny związany jest oceną wyrażoną w powołanym powyżej wyroku z dnia 9 listopada 2010r., w którym Sąd przesądził, iż organ zaniechał istotnych dla sprawy ustaleń faktycznych. Ostatecznie nie wyjaśniając, czy w sprawie doszło do deportacji skarżącej do pracy przymusowej.
W ocenie Sądu w toku ponownie prowadzonego postępowania wyjaśniającego organ podjął dodatkowe czynności dowodowe w postaci przesłuchania skarżącej, którą wezwał także do złożenia wszelkich dokumentów i informacji wskazujących na fakt deportacji do pracy przymusowej. Jednakże pomimo zgromadzenia obszernego materiału dowodowego potwierdzającego oświadczenia strony odmówił jej przyznania uprawnienia do świadczenia pieniężnego. Organ dowolnie ocenił zebrany materiał. Argumentuje, iż owszem skarżąca była deportowana, gdyż niewątpliwie została wysiedlona z miejscowości K. do miejscowości S., gdzie bezsprzecznie pracowała przymusowo. Jednakże miejscowości te były oddalono od siebie o około 6 km i w ocenie organu jest to odległość, którą strona mogła pokonać w ciągu jednego dnia. W ocenie Sądu Kierownik Urzędu zbagatelizował, iż mówimy o czasach zawieruchy wojennej, gdzie zarówno infrastruktura komunikacyjna, ale przede wszystkim toczące się działania wojenne jeżeli nie całkowicie uniemożliwiały to z pewnością utrudniały przemieszczanie się cywilom. A skoro tak to trudno przyjąć, iż strona mogła odwiedzić rodzinną miejscowość po godzinnym spacerze, nadto pokonanie 6 km zajmuje znacznie więcej czasu nawet wytrawnemu piechurowi Nie można również zapominać, iż skarżąca pracowała przymusowo u niemieckiego gospodarza, który w istocie decydował o jej losie i z tego też względu nie miała swobody w przemieszczaniu się poza obręb gospodarstwa. A nadto, jak już zostało podkreślone, ustawa nie wprowadza cezury odległości.
Podobnie jako dowolną należy uznać ocenę, iż skarżąca z uwagi na wiek, w jakim została wysiedlona do pracy przymusowej, znajdowała się w lepszej sytuacji niż osoby wysiedlone jako małe dzieci. Po pierwsze ustawodawca nie wymaga, aby wnioskodawca w czasie wysiedlenia do pracy przymusowej spełniał dodatkowe kryterium wieku. I owszem strona jako dwudziestolatka z pewnością lepiej radziła sobie w szarudze wojennej, niż małe dzieci. Nie można jednak umniejszać skutków brutalnego traktowania i ciężkiej pracy jaką wykonywała, niewątpliwie będąc jeszcze bardzo młodym człowiekiem. Nie sposób nadto zgodzić się z organem, który odmówił wiary wyjaśnieniom skarżącej, wszelkim składanym przez nią dokumentom, a w szczególności zeznaniom złożonym przed organem, tylko z tego względu, iż potwierdzają stanowisko strony skarżącej. Dowód z przesłuchania strony jest bowiem jednym z środków dowodowych przewidzianych w postępowaniu administracyjnym, a jego moc mogą podważyć wyłącznie inne dowody. Skoro organ zdecydował się na przesłuchanie strony, to nie może odmówić oświadczeniom skarżącej mocy dowodowej tylko dlatego, że pokrywają się one z jej dotychczasowymi oświadczeniami zwłaszcza, że zgromadzone w sprawie dokumenty urzędowe z całą pewnością nie podważają oświadczeń skarżącej. Tym bardziej, iż organ ograniczył się do wezwania strony do uzupełnienia dokumentacji, nie czyniąc z urzędu żadnych czynności w tym kierunku. Niedopuszczalne jest przerzucenie ciężaru zgromadzenia materiału dowodowego i szczegółowego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy wyłącznie na wnioskodawcę. Organ winien mieć również na uwadze, iż tego rodzaju sprawy z zasady charakteryzują się ubogim materiałem dowodowym wynika to z zaszłości historycznych, podyktowane jest upływem czasu, śmiercią potencjalnych świadków. Jednakże okoliczności te nie zwalniają organu od należytej oceny materiałów jakimi dysponuje, niedopuszczalna jest dowolną ocena dowodów, jakiej dopuścił się organ w niniejszej sprawie.
W ocenie Sądu zebrany materiał potwierdza zaś, iż skarżąca została wysiedlona do pracy przymusowej, ciężaru doznanych przez nią represji nie umniejsza zarówno jej ówczesny wiek, jak również wskazywana przez organ okoliczność, iż utrzymywała kontakty ze znajomymi. Organ powołał się w tym względzie na zeznania zmarłych już świadków i uznał, że deklaracja strony, iż nie mogła utrzymywać kontaktu ze znanymi jej osobami podyktowane było wyłącznie wiedzą odnośnie warunków przyznawania świadczenia, gdyż zapisy takie przewijają się bowiem w dokumentach. Wydaje się jednak, iż warto zwrócić uwagę na okoliczność, że jeden ze świadków pracowała w tym samym gospodarstwie, trudno zatem nie zgodzić się, iż jakiś kontakt mieli, co nie oznacza, iż strona mogła opuszczać gospodarstwo. Natomiast drugi świadek zeznał, iż odwiedzał stronę, zatem to nie skarżąca opuszczała swoje miejsce pracy. Z powyższego wywieść można, iż skarżąca pozostawała w gospodarstwie i oczekiwała na ewentualne odwiedziny. Nie miała zatem swobody w poruszaniu się po miejscowości S., a przede wszystkim poza nią. Nie sposób również zgodzić się z organem, iż fakt utrzymywania jakiś kontaktów oznacza, iż nie doznała represji tak silnej, jak osoby zupełnie ich pozbawione. Były to bowiem jeżeli w ogóle odwiedziny osób tak naprawdę obcych, nie rodziny, nie znajomych znanych sprzed wojny lecz osób, które prawdopodobnie znajdowały się w podobnej sytuacji, i które ta właśnie sytuacja łączyła i zbliżała do siebie. Czy zatem można twierdzić, iż skarżąca doznała lżejszej represji, materiał sprawy nie pozwala na odpowiedź twierdząca. Nadto, zdaniem Sądu nie mają znaczenia "rozbieżności" między zeznaniami skarżącej i świadków, odnoszące się do możliwości opuszczania gospodarstwa i utrzymywania kontaktów towarzyskich. Należy bowiem mieć na uwadze, że świadek J. G. sama w czasie okupacji była kilkunastoletnim dzieckiem.
Reasumując, organ nie może oczekiwać, że to strona powinna przedstawić wszystkie dowody na poparcie swoich oświadczeń. Skoro bowiem, ani skarżąca, ani organ nie dysponują innymi dowodami, poza złożonymi do akt sprawy dokumentami, to należy uznać, że podnoszone przez skarżącą okoliczności zostały udowodnione tym bardziej, że z protokołu przesłuchania strony wynika, że skarżąca zeznawała pod groźbą odpowiedzialności karnej za składnie fałszywych zeznań.
W toku ponownej analizy materiału dowodowego organ winien mieć na uwadze ogólne zasady postępowania administracyjnego sformułowane w art. 7, art. 77 §1, art. 80 ustawy Kodeks postępowania administracyjnego, a obowiązek rozpatrzenia całego materiału dowodowego jest związany ściśle z przyjętą zasadą swobodnej oceny dowodów. Natomiast swobodna ocena dowodów, aby nie przerodziła się w samowolę, musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz z zachowaniem reguł tej oceny, tj.: po pierwsze – opierać się należy na materiale dowodowym zebranym przez organ, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w przepisach prawa. Po drugie – ocena powinna być oparta na wszechstronnej ocenie całokształtu materiału dowodowego i po trzecie – organ powinien dokonać oceny znaczenia i wartości dowodów dla toczącej się sprawy, z zastrzeżeniem ograniczeń dotyczących dokumentów urzędowych, które mają na podstawie art. 76 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego, szczególną moc dowodową. Organ może odmówić wiary określonym dowodom, jednakże dopiero po wszechstronnym ich rozpatrzeniu, wyjaśniając przyczyny takiej ich oceny. W końcu, po czwarte – rozumowanie, w wyniku którego organ ustala istnienie okoliczności faktycznych powinno być zgodne z zasadami logiki i znaleźć wyraz w uzasadnieniu decyzji stosownie do art. 107 § 3 K.p.a. Przepis ten wymaga, by uzasadnienie faktyczne decyzji w szczególności zawierało wskazanie faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Natomiast uzasadnienie prawne powinno wyjaśniać podstawę prawną decyzji, z przytoczeniem przepisów prawa.
Z tych wszystkich względów Sąd na podstawie art. 145 §1 pkt 1 lit.c ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjny orzekł jak w sentencji.
ar
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło