III SA/Łd 741/15
PostanowienieWSA w Łodzi2016-05-19
Skład orzekający: Ewa Cisowska-Sakrajda
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi może zostać uwzględniony, gdy skarżąca powołuje się na zaburzenia adaptacyjne i trudną sytuację życiową jako przyczynę uchybienia terminu?Ratio decidendi
Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi należy oddalić, gdy skarżąca nie wykazuje braku swojej winy w uchybieniu terminu. Zaburzenia adaptacyjne i trudna sytuacja życiowa, choć mogą powodować dyskomfort, nie stanowią obiektywnej i niemożliwej do przezwyciężenia przeszkody uniemożliwiającej dochowanie terminu, zwłaszcza gdy strona mogła skorzystać z pomocy innych osób. Uchybienie terminowi wynikające z błędu w obliczeniach lub niedbalstwa nie uzasadnia przywrócenia terminu.Stan faktyczny
Skarżąca A. J. złożyła skargę na decyzję Dyrektora Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Łodzi dotyczącą ustalenia kwoty nienależnie pobranych płatności. Skarga została wniesiona po upływie terminu, a wniosek o przywrócenie terminu złożono ponad miesiąc później. Skarżąca powołała się na trudną sytuację życiową po śmierci męża, zaburzenia adaptacyjne i liczne postępowania sądowe jako przyczynę uchybienia terminu.Rozstrzygnięcie
Odmówił przywrócenia terminu do wniesienia skargi.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi – Wydział III w składzie następującym: Przewodnicząca: Sędzia WSA Ewa Cisowska-Sakrajda po rozpoznaniu w dniu 19 maja 2016r. na posiedzeniu niejawnym wniosku A. J. o przywrócenie terminu do wniesienia skargi w sprawie ze skargi A. J. na decyzję Dyrektora [...] Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Ł. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie ustalenia kwoty nienależnie pobranych płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego postanawia: odmówić przywrócenia terminu do wniesienia skargi. d.j.
Decyzją z dnia [...] Dyrektor Oddziału Regionalnego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w Ł. utrzymał w mocy decyzję Kierownika Biura Powiatowego Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w W. z dnia [...] o ustaleniu kwoty nienależnie pobranych płatności w ramach systemów wsparcia bezpośredniego. Decyzję tę doręczono A. J. w dniu 20 maja 2015r.
W dniu 22 czerwca 2015r. A. J. nadała w urzędzie pocztowym "A" przesyłkę zawierającą skargę. Postanowieniem z dnia 30 lipca 2015r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi skargę tę odrzucił z uwagi na uchybienie terminu do jej wniesienia. Odpis tego postanowienia doręczono skarżącej w dniu 6 sierpnia 2015r.
W dniu 13 sierpnia 2015r. skarżąca złożyła opatrzony datą "19 czerwca 2015r." wniosek o przywrócenie terminu do złożenia skargi.
W uzasadnieniu wniosku wskazała, że uchybienie terminu nie było spowodowane jej złą wolą czy też niedbalstwem o swoje własne sprawy. Od śmierci męża spadło na nią "wiele". Jest jedynym żywicielem rodziny. Samotnie wychowuje dwóch synów w wieku szkolnym. Bezustannie od dwóch lat "boryka się z różnymi postępowaniami sądowymi i administracyjnymi będącymi konsekwencją śmierci męża". Są to postępowania spadkowe, przed sądem rodzinnym o możliwość zarządzania majątkiem dzieci, o odszkodowanie. Ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania z uwagi na fakt, że zerwał umowę z płatnikiem składek (pracodawcą). O fakcie tym dowiedziała się dopiero po śmierci męża. Obecnie przed Sądem Rejonowym w W. toczy się postępowanie o odszkodowanie przeciwko pracodawcy. Śmierć męża i wszystkie problemy, które pojawiły się po jego śmierci doprowadziły ją do rozstroju zdrowia fizycznego i psychicznego. Do chwili obecnej leczy się na depresję. Długo z tego powodu pozostawała na zwolnieniu lekarskim, a po jego zakończeniu na świadczeniu rehabilitacyjnym. Całość tych okoliczności spowodowała, że źle obliczyła termin do wniesienia skargi. Przekroczenie terminu jest nieznaczne, bo zaledwie jednodniowe.
W piśmie z dnia 22 września 2015r. pełnomocnik skarżącej podniosła, że okoliczności takie jak: nagła śmierć męża skarżącej, związane z tym długotrwałe załamanie psychiczne skarżącej, natłok spraw sądowych i administracyjnych oraz samodzielne sprawowanie opieki nad dwójką nieletnich dzieci, spowodowały przekroczenie terminu do złożenia skargi. Wskazując sygnatury akt spraw: [...] o stwierdzenie nabycia spadku po mężu skarżącej, [...] spis inwentarza, [...] w przedmiocie podatku od spadku i darowizn, [...] o zezwolenie na dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu majątkiem małoletnich M. i A., [...] o odszkodowanie z tytułu wypadku komunikacyjnego, [...] o odszkodowanie za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę, zapłatę świadczenia rehabilitacyjnego oraz ekwiwalent za niewykorzystany urlop, stwierdziła zaś, że sprawy te toczyły się w terminie, który obligował skarżącą do złożenia skargi.
Postanowieniem z dnia 8 października 2015r. Sąd odrzucił wniosek skarżącej o przywrócenie terminu z uwagi na uchybienie 7 dniowemu terminowi do jego złożenia. W wyniku rozpoznania zażalenia skarżącej na to postanowienie Naczelny Sad Administracyjny postanowieniem z dnia 16 grudnia 2015r., II GZ 868/15, uchylił to postanowienie, podnosząc, że 7 dniowy termin do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu należy liczyć od dnia doręczenia postanowienia sądu o odrzuceniu skargi. Tym samym sąd kasacyjny nie podzielił poglądu sądu pierwszej instancji, wedle którego skoro skarżąca wniosła skargę, to już w tej dacie ustała przyczyna uchybienia terminowi, tym bardziej, że wniosek o przywrócenie terminu skarżąca sporządziła w tej samej dacie co sporządziła skargę, a więc przed doręczeniem jej postanowienia o odrzuceniu skargi, jednak złożyła go w siedzibie Sądu dopiero po doręczeniu postanowienia o odrzuceniu skargi, a więc z uchybieniem 7 dniowemu terminowi, liczonemu od daty ustania przyczyny uchybienia terminu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Instytucję przywrócenia terminu w postępowaniu sądowoadministracyjnym normują przepisy ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn.: Dz.U. z 2012r. poz. 270 ze zm.), zwanej dalej p.p.s.a. Zgodnie z art. 86 § 1 p.p.s.a. jeżeli strona nie dokonała w terminie czynności w postępowaniu sądowym bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Przywrócenie terminu nie jest dopuszczalne, jeżeli uchybienie terminu nie powoduje dla strony ujemnych skutków w zakresie postępowania sądowego (art. 86 § 2 p.p.s.a.). Pismo z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosi się do sądu, w którym czynność miała być dokonana, w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminu (art. 87 § 1 p.p.s.a.). Siedmiodniowy termin do złożenia wniosku o przywrócenie terminu, rozpoczyna zatem bieg od daty powzięcia wiadomości, iż do uchybienia terminu doszło. W piśmie tym należy uprawdopodobnić okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu (art. 87 § 2 p.p.s.a.). Stosownie do art. 88 p.p.s.a. spóźniony lub z mocy ustawy niedopuszczalny wniosek o przywrócenie terminu sąd odrzuci na posiedzeniu niejawnym.
Instytucja przywrócenia terminu ma charakter wyjątkowy. Jej celem jest ochrona jednostki przed negatywnymi skutkami uchybienia terminu dla podjęcia czynności procesowej przez stronę (strony) lub uczestników postępowania. Z treści przywołanych przepisów wynika bowiem, że uchybiony termin do dokonania czynności należy przywrócić, jeśli łącznie zostaną spełnione następujące przesłanki: strona wystąpi z wnioskiem o przywrócenie terminu; wniosek ten zostanie wniesiony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi; jednocześnie z wnioskiem zostanie dopełniona czynność, dla której określony był termin; we wniosku zostaną uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na brak winy w uchybieniu terminu oraz powstaną ujemne dla strony skutki w zakresie postępowania sądowego.
W niniejszej sprawie nie jest sporne, że zaskarżona decyzja została doręczona skarżącej w dniu 20 maja 2015r. Decyzja ta zawierała pouczenie o terminie i trybie wniesienia skargi do sądu administracyjnego. W dniu 19 czerwca 2015r. (w piątek) upłynął trzydziestodniowy termin do wniesienia skargi. Skarżąca złożyła skargę w dniu 22 czerwca 2015r., a więc już po upływie tego terminu. Wniosek o przywrócenie terminu do wniesienia skargi skarżąca złożyła dopiero w dniu 13 sierpnia 2015r., a więc ponad miesiąc później. Zważywszy jednak na treść podjętego w tej sprawie przez NSA postanowienia z dnia 16 grudnia 2015r., II GZ 868/15, przyjąć należało, że wniosek ten skarżąca złożyła z zachowaniem 7 dniowego terminu. Skarżąca nie wykazała natomiast braku swojej winy w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi. Przesłanka ta oznacza bowiem, jak podnosi orzecznictwo sądowe i literatura, niedochowanie terminu pomimo dołożenia przez stronę szczególnej staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Brak winy w uchybieniu terminu powinien być oceniany z uwzględnieniem wszystkich okoliczności konkretnej sprawy, w sposób uwzględniający obiektywny miernik staranności, jakiej można wymagać od strony dbającej należycie o własne interesy. Może mieć miejsce tylko wtedy, gdy uchybienie terminu jest skutkiem przeszkody, której strona nie mogła usunąć, nawet przy użyciu największego w danych warunkach wysiłku (por.: postanowienia NSA: z dnia 2 października 2002r., V SA 793/02, M. Praw. 2002, nr 23, s. 1059; z dnia 12 stycznia 2011r., I OZ 997/10). Brak winy polega zatem na dopełnieniu obowiązku maksymalnej w danych warunkach staranności przy dokonywaniu czynności procesowej. Do okoliczności faktycznych uzasadniających brak winy w uchybieniu terminu przez zainteresowanego zalicza się na przykład: przerwę w komunikacji, nagłą chorobę, która nie pozwoliła na wyręczenie się inną osobą, powódź, pożar. Przywrócenia uchybionego terminu nie uzasadniają niedostateczna staranność w prowadzeniu własnych spraw, czy też nieznajomość prawa (por.: postanowienia NSA: z dnia 8 lipca 2008r., II OZ 712/08; z dnia 10 września 2010r., II OZ 849/10; z dnia 9 czerwca 2011r., I OZ 402/11). Brak winy przy dokonywaniu czynności procesowej osoba zainteresowana winna uprawdopodobnić, tj. powinna wykazać swoją staranność oraz fakt, że przeszkoda była od niej niezależna i istniała przez cały czas aż do wniesienia wniosku o przywrócenie terminu (powstała w czasie biegu terminu do dokonania czynności procesowej i trwała po jego upływie aż do wystąpienia z wnioskiem) - por. wyrok NSA z dnia 13 czerwca 2002r., V SA 2320/01, LEX nr 109300. To na jej wniosek (prośbę), złożony w ciągu siedmiu dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, organ rozstrzyga sprawę przywrócenia terminu. Obowiązkiem wnioskodawcy jest więc wykazanie zasadności wniosku, okoliczności uzasadniające przywrócenie terminu znane są tylko stronie i muszą wynikać z braku jej winy. Uprawdopodobnienie istnienia przesłanki braku winy jest przy tym środkiem zastępczym dowodu w ścisłym tego słowa znaczeniu, środkiem słabszym niż dowód, nie daje pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie (por. wyrok NSA z dnia 4 czerwca 2002r., II SA/Kr 1977/00, niepubl.). Pojęcie uprawdopodobnienia sprowadza się do: postępowania zmierzającego do stwierdzenia istnienia lub nieistnienia określonego zdarzenia, czynności podjętej w ramach postępowania, wyniku tego postępowania bądź wreszcie do zastępczego środka dowodowego. Z tego powodu uprawdopodobnienie uznawane jest jako ułatwione postępowanie dowodowe, postępowanie zmierzające do uwiarygodnienia twierdzeń, surogat, namiastkę dowodu bądź środek zastępczy dowodu niedający pewności, lecz tylko wiarygodność (prawdopodobieństwo) twierdzenia o jakimś fakcie (M. Iżykowski, Charakterystyka prawna uprawdopodobnienia w postępowaniu cywilnym, "Nowe Prawo" 1980, nr 3, s. 75). Uprawdopodobnienie nie oznacza więc udowodnienia braku winy, lecz prowadzi do uzasadnionego przypuszczenia, że zdarzenie w rzeczywistości miało miejsce. Ustawodawca dopuszcza ten mniej pewny środek, aby w ten sposób ułatwić zainteresowanym przedstawienie swoich racji. Ocena, czy uprawdopodobnienie braku winy nastąpiło czy nie należy natomiast do Sądu. Sąd nie jest związany twierdzeniami wniosku, ani też upoważniony w świetle powołanych przepisów do podejmowania czynności zmierzających do zebrania dowodów na okoliczność uprawdopodobnienia, że uchybienie terminu nastąpiło bez winy strony.
Tak rozumianej przesłanki braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia skargi, a więc i podstawy do uwzględnienia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi nie stanowi wskazana przez skarżącą, jak i jej pełnomocnika okoliczność złego stanu zdrowia po śmierci męża (depresji), powodującego błędne obliczenie terminu do wniesienia skargi, natłok spraw sądowych i administracyjnych w związku ze śmiercią męża skarżącej oraz samodzielne sprawowanie opieki nad dwójką nieletnich dzieci. Sąd nie neguje faktu stanu zdrowia skarżącej i złej kondycji psychicznej skarżącej spowodowanej śmiercią męża, co z kolei doprowadziło do zaburzeń adaptacyjnych o podłożu reaktywnym (F.43.2 Reakcja na ciężki stres i zaburzenia adaptacyjne, zawarte w dziale Zaburzenia nerwicowe, związane ze stresem i pod postacią somatyczną F40–F48), poświadczonych złożoną do akt kartą choroby i zaświadczeniami. Podnieść jednak należy, że w przypadku choroby, a tym bardziej zaburzeń adaptacyjnych (nie będących chorobą), wnioskodawca we wniosku winien wykazać, że jej rodzaj oraz przebieg uniemożliwiał dokonanie czynności oraz że nie istniała możliwość skorzystania z pomocy innych osób w jej dokonaniu. Ocena, czy uprawdopodobniony został brak winy w uchybieniu terminu nie ogranicza się zatem do ustalenia, czy twierdzenia wnioskodawcy o chorobie lub zaburzeniu są wiarygodne, ale należy również uwzględnić to, czy wskazana przyczyna uchybienia terminowi stanowi obiektywną przeszkodę niemożliwą do przezwyciężenia i czy zainteresowana wykazała należytą staranność w podjęciu działań mogących zapobiec uchybieniu terminu poprzez wyręczenie się inną osobą. Oznacza to, że okoliczności przemawiające za brakiem winy w uchybieniu terminowi muszą mieć charakter wyjątkowy, szczególny i być niezależne od wnioskodawcy. W ocenie Sądu zaburzenia adaptacyjne, rozpoznane u skarżącej w dniu 9 kwietnia 2014r. nie stanowią takiej obiektywnej i niemożliwej do przezwyciężenia przyczyny, która uniemożliwiłaby skarżącej dochowanie aktu należytej staranności i wniesienie skargi w terminie. Zgodnie z opisem MKC zaburzenia adaptacyjne to "stany napięcia, niepokoju, przygnębienia i zaburzeń emocjonalnych, które powstają w okresie adaptacji do dużych zmian życiowych lub do stresującego wydarzenia życiowego i zazwyczaj utrudniają społeczne przystosowanie i efektywne działanie. Stresor może zaburzać integralność społecznego układu odniesienia jednostki (osierocenie, przeżycia związane z separacją) lub szerszego systemu wsparcia społecznego i systemu wartości (migracja, status uchodźcy). Może też stanowić ważny etap rozwoju, czy kryzys rozwojowy (pójście do szkoły, rodzicielstwo, niemożność osiągnięcia ważnych celów osobistych, przejście na emeryturę). Indywidualne predyspozycje czy wrażliwość odgrywają ważną rolę w genezie i kształtowaniu objawów, ale zakłada się, że zaburzenie to nie wystąpiłoby bez działania czynnika stresowego. Objawy mogą być różnorodne i obejmują: nastrój depresyjny, lęk, zamartwianie się (lub mieszaninę tych objawów), poczucie niezdolności do radzenia sobie i planowania przyszłości lub dalsze pozostawanie w obecnej sytuacji oraz pewne ograniczenie zdolności do wykonywania codziennych czynności. Mogą pojawiać się również zaburzenia zachowania, szczególnie u nastolatków. Dominującą cechą może być krótka lub przedłużająca się reakcja depresyjna, a także zaburzenia innych emocji lub zachowania". Zaburzenia adaptacyjne powstają zatem w okresie adaptacji do znaczących zmian życiowych lub do stresującego wydarzenia życiowego i mogą utrudniać społeczne przystosowanie i efektywne działanie. Są naturalną reakcją na stres i na nową sytuację życiową. Niewątpliwie zaburzenia adaptacyjne powodują dyskomfort w funkcjonowaniu skarżącej. Nie oznacza to jednak jeszcze braku możliwości podjęcia działań celem ochrony praw choćby poprzez powierzenie prowadzenia spraw zaufanej osobie, np. innym członkom rodziny. Zaburzenie adaptacyjne choć ma charakter przewlekły, to jednak jak wynika z MKC nie stanowi jednostki chorobowej, a tym bardziej nie jest chorobą obłożną, z którą mamy do czynienia wówczas gdy pomimo nawet potencjalnej woli działania człowiek nie jest w stanie ich podjąć. Obłożna choroba bowiem to taka, jak potocznie się przyjmuje, "ciężka choroba, zmuszająca do leżenia w łóżku" (por. E. Sobol, Słownik języka polskiego, Warszawa 1996, s. 537 czy B. Dunaj (red.), Popularny słownik języka polskiego, Warszawa 2000, s. 384). W tym aspekcie o charakterze choroby lub zaburzenia decyduje nie tyle długość jej trwania – co zdaje się sugerować skarżąca - lecz skutki, jakie one powodują, wyłączając niemożność normalnego funkcjonowania i podejmowania czynności procesowych. Są to zatem takie skutki, że obłożnie chory musi leżeć w łóżku, przy czym wynika to nie z czyjegoś nakazu, lecz z obiektywnych okoliczności choroby, zmuszających chorego do leżenia, niezależnie od jego woli czy chęci. Zwrot "zmuszająca do leżenia" w odniesieniu do choroby znaczy tylko tyle, że chory nie jest w stanie wstać z łóżka (gdyż przekracza to jego możliwości fizyczne), a nie, że lekarz tak mu zalecił. Choroba usprawiedliwia zatem niedotrzymanie terminu tylko wtedy, gdy nastąpiła nagle i uniemożliwia dokonania czynności, a strona nie miała możliwości wyręczenia się inną osobą. Długotrwała niedyspozycja, czy też przewlekła choroba, w odróżnieniu od nagłej choroby, nie stanowi w ocenie Sądu podstawy do przywrócenia terminu do dokonania konkretnej czynności procesowej, ponieważ nie wyklucza to możliwości np. sporządzenia oświadczenia na piśmie i skierowania go do właściwego organu, korzystając z pomocy osób trzecich. Nawet najpoważniejsza choroba o charakterze przewlekłym, o ile tylko strona ma obiektywne możliwości podjęcia określonych czynności w postępowaniu, nie może być wystarczającym powodem dla uprawdopodobnienia okoliczności wskazujących na to, że zaistniałe w sprawie uchybienie terminu było niezawinione. Nie każda choroba, choć jest nagła w tym sensie, że pacjent jej nie planuje i nie można jej przewidzieć, uprawnia do przyjęcia, iż uchybienie terminu do dokonania czynności procesowej z jej powodu było usprawiedliwione. Aby bowiem choroba uzasadniała przywrócenie terminu musi to być taki stan chorobowy, który wyłącza całkowicie pacjenta z jakiejkolwiek możliwości działania, możliwości świadomego podejmowania decyzji. Zaburzenia adaptacyjne stwierdzono u skarżącej ponad rok od daty doręczenia zaskarżonej decyzji. Zważywszy na ich przewlekły charakter skarżąca miała dość czasu aby tak zorganizować swoje sprawy by zagwarantować należytą ochronę jej praw. Analiza samego wniosku o przywrócenie terminu, jak i jego uzupełnienia nie wskazuje jednakże na taki efekt podnoszonego przez skarżącą zaburzenia adaptacyjnego do nowej sytuacji spowodowanej śmiercią męża. Sama skarżąca przyznaje, iż od śmierci męża spadło na nią wiele spraw, takich jak utrzymanie rodziny i wychowanie synów w wieku szkolnym, wiele postępowań sądowych i administracyjnych, toczących się nieustannie od dwóch lat (przed datą złożenia wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi). Jednakże skarżąca nie podnosiła, iż z powodu stwierdzonych zaburzeń była leczona w warunkach szpitalnych, że musiała opiekę nad nieletnimi dziećmi powierzyć osobom trzecim, gdyż sama nie była w stanie jej sprawować z uwagi na stan zdrowia. Nie wskazywała, że w terminie otwartym do wniesienia skargi, nastąpiło takie pogorszenie jej stanu zdrowia, które miało charakter nagły i jednocześnie nie mogła skorzystać z pomocy osób trzecich. Z karty choroby wynika, że pomaga jej teściowa, zaś matkę I. F. wskazała jako faktycznego jej opiekuna jako pacjenta. Przejęcie gospodarstwa rolnego, jak i wszczęcie szeregu postępowań o charakterze wnioskowym dowodzi z kolei, że pomimo braku wskazywanych przez lekarza efektów leczenia, trwającej nadal trudnej sytuacji życiowej i trudności w radzeniu sobie ze sprawami życia codziennego skarżąca jednak podejmowała szereg istotnych czynności procesowych. Z zaświadczenia z dnia 22 sierpnia 2014r. wynika, że "obecnie nasilenie (nieczytelne) objawów; bez efektów leczona od kwietnia 2014 roku; wymaga intensywnego leczenia psychiatrycznego". W karcie choroby pod datą 22 sierpnia 2014r. (ostatni wpis) wpisano, że "obecnie nic nie pomaga, nie jest lepiej". Z karty wynika też, że skarżąca stawiała się na kolejne wizyty w dniu 9 kwietnia, 23 maja, 18 lipca i 22 sierpnia 2014r. Zapisy karty choroby kończące się pod datą 22 sierpnia 2014r. uprawniają wniosek, wedle którego po tej dacie skarżąca nie kontynuowała leczenia. Pomimo stanu zdrowia w dniu 9 lutego 2015r., a więc z zachowaniem ustawowego terminu, złożyła podpisane osobiście odwołanie od decyzji z dnia 23 stycznia 2015r. W odwołaniu tym oświadczyła, że od śmierci męża, co miało miejsce w dniu 18 lutego 2014r., a więc rok wcześniej, nadal prowadzi gospodarstwo rolne, które wcześniej prowadziła wspólnie z mężem, a "pobrane pieniążki przeznaczyłam na zakup paliwa, nawozów, żniwa, naprawę ciągnika oraz na prowadzenie gospodarstwa rolnego. (...) w dalszym ciągu prowadzę gospodarstwo rolne". Wyjaśniła też, że nie składała wniosku o przejęcie płatności do gruntów rolnych na 2013r. po mężu, ponieważ nie miała wiedzy w tym zakresie. W uzupełnieniu wniosku o przywrócenie terminu do wniesienia skargi pełnomocnik skarżącej podał sygnatury spraw administracyjnych i sądowych, których jak wyjaśnił "stroną, po śmierci męża była skarżąca, a które toczyły się w terminie, który obligował skarżącą do złożenia skargi będącej przedmiotem niniejszego postępowania". Wymienione w tym uzupełnieniu sygnatury, tj. [...] (sprawa spadkowa), [...] (sprawa o spis inwentarza), [...] (sprawa podatku od spadków o darowizn), [...] (sprawa zezwolenia na zarząd majątkiem nieletnich dzieci), [...] (sprawa odszkodowania z tytułu wypadku komunikacyjnego), [...] (sprawa odszkodowania za niezgodne z prawem rozwiązanie umowy o pracę), wskazują, że są to sprawy wszczęte w 2014r. i 2015r. na wniosek skarżącej oraz zasadniczo z uwagi na ich charakter wymagające profesjonalnej wiedzy prawniczej. Wszczynając te postępowania skarżąca musiała więc mieć tak rozeznanie w swojej sytuacji, jak i racjonalnie ją oceniać. Ze złożonej przez skarżącą decyzji ZUS z dnia [...]r. wynika, że skarżącej został przyznany zasiłek rehabilitacyjny za okres 12 sierpnia 2014r. – 8 stycznia 2015r. Zasiek ten zaś jest przyznawany stosownie do art. 69 w zw. z art. 61b ustawy z dnia 25 czerwca 1999r. o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (tekst jedn.: Dz. U. z 2014r. poz. 159) na wniosek ubezpieczonego. Wszystkie powyższe okoliczności prowadzą do wniosku, że skarżąca powołująca się przecież na niemożność prowadzenia własnych spraw z powodu zaburzeń adaptacyjnych jednak podjęła i była w stanie podjąć szereg działań celem ochrony własnych interesów i wszczęte przez nią w terminie otwartym do wniesienia niniejszej skargi postępowania były już w toku i zapewne wymagały zaangażowania choćby celem przedstawienia środków dowodowych czy kontrargumentów do podnoszonej przez przeciwnika procesowego argumentacji. Co istotne skarżąca podjęła szereg czynności zawodowych związanych z zarządem gospodarstwem rolnym, co miało miejsce już od pierwszych dniach po traumatycznym zdarzeniu, a więc była w stanie podejmować racjonalne i przemyślane decyzje. Miało to miejsce w czasie kiedy już przebywała na zwolnieniu lekarskim, a następnie na zasiłku rehabilitacyjnym. Wniesienie odwołania od decyzji w ostatnim dniu terminu oraz sporządzenie skargi w ostatnim dniu terminu dowodzi z kolei, iż skarżąca musiała zdawać sobie sprawę z daty końcowej biegu terminu, jak i konsekwencji wprowadzenia tych terminów. Jej twierdzenie, że nie była w stanie prowadzić własnych spraw wobec jednoczesnego podjęcia w ostatnim dniu określonych czynności jawi się jako nielogiczne. W skardze wprost przyznała, że wadliwie obliczyła termin do wniesienia skargi, co z kolei dowodzi, iż jednak osobiście zajmowała się swoimi sprawami. Nie bez znaczenia dla oceny winy skarżącej w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi ma i ta okoliczność, iż we wniosku o przyznanie prawa pomocy z dnia 18 sierpnia 2015r. oświadczyła pod groźbą odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń, że od końca marca (2015r. – dopisek Sądu) "przyjęła się do pracy w sklepie z najniższą krajową", a w sprawie toczącej się przed SR w W. o odszkodowanie z tytułu wypadku komunikacyjnego ma ustanowionego pełnomocnika z urzędu, co z kolei oznacza, iż musiała w tym zakresie złożyć stosowny wniosek. Z kolei z załączonej do wniosku o przyznanie prawa pomocy umowy o pracę z dnia 25 czerwca 2015r. wynika, że skarżąca jest zatrudniona na stanowisku sprzedawcy – kasjera w M.-Ł. Z. od dnia 25 czerwca 2015r. Wobec jednak przyznania we wniosku, iż jest zatrudniona na tym stanowisku od marca 2015r. przyjąć należało, iż złożona umowa o pracę może być kolejną umową o pracę. Pośrednio potwierdza to treść skargi, w której skarżąca również przyznaje, że obecnie, a więc już w dacie sporządzenia skargi w dniu 19 czerwca 2015r. jest zatrudniona na stanowisku sprzedawca – kasjer w M.- Ł. Z. z miesięcznym wynagrodzeniem 1286,16zł. Skoro zaś skarga została nadana na poczcie w dnu 22 czerwca 2015r., to oczywistym jest, iż załączona umowa o pracę nie może potwierdzać daty podjęcia przez skarżącą zatrudnienia w sklepie od dnia 25 czerwca 2015r., a jedynie istotną dla prawa pomocy kwestię wysokości wynagrodzenia. Sporządzenie zaś odwołania przed podjęciem tego zatrudnienia wskazuje już na możność prowadzenia własnych spraw czy to osobiście, czy za pomocą innych osób. Zważywszy na to, iż skarżąca podjęła aktywność zawodową po traumatycznych przeżyciach spowodowanych nagłą śmiercią męża niemalże tuż po tym zdarzeniu, a od początku 2015r. również w charakterze sprzedawcy kasjera oraz podejmowała szereg czynności procesowych w dość licznych wcześniej wszczętych postępowaniach sądowych i administracyjnych uchybienie terminowi do wniesienia skargi i uruchomienie postępowania sądowoadministracyjnego jako ostatniego ze wszczętych postępowań nie sposób przyjąć, że zaburzenia adaptacyjne stanowiły rzeczywistą przyczynę tego uchybienia. W ocenie Sądu skarżąca nie zachowała należytej staranności i dbałości w prowadzeniu sprawy zaskarżenia decyzji organów agencji. Podnosząc zaś we wniosku, że źle obliczyła termin do wniesienia skargi, a przekroczenie terminu nie jest znaczne, bo zaledwie jednodniowe, podała rzeczywistą przyczynę uchybienia spornemu terminowi. Wobec tego stwierdzenia nie budzi najmniejszych wątpliwości, że uchybienie temu terminowi jest wynikiem popełnionego przez skarżącą błędu w wyliczeniach matematycznych. Tego rodzaju błąd nie stanowi okoliczności mieszczącej się w pojęciu braku winy w uchybieniu terminowi do wniesienia skargi, a jedynie świadczy o niedbalstwie skarżącej w sprawie. Co istotne skarżąca - mając świadomość własnego stanu zdrowia psychicznego - powinna zachować szczególną ostrożność i przezorność poprzez podjęcie odpowiednich działań, które zapobiegłyby uchybieniu terminowi do wniesienia skargi, tym bardziej, że znacznie krótszy termin do wniesienia odwołania w tych samych okolicznościach zachowała. Powyższe wskazuje na pewien rozdźwięk między twierdzeniami skarżącej o braku winy w uchybieniu terminu do wniesienia odwołania a obiektywnymi okolicznościami podejmowania czynności pomimo rzekomej niemożności ich podejmowania z powodu zaburzeń adaptacyjnych. Sama okresowa niezdolność do pracy nie jest też uznawana za wystarczającą okoliczność uprawdopodobnienia braku winy w uchybieniu terminu, nie wyklucza ona bowiem możliwości dokonania czynności procesowej, czy też ewentualnie posłużenia się inną osobą w jego dokonaniu. Abstrahując od okoliczności daty pobytu skarżącej na zwolnieniu podnieść trzeba, że nawet sam fakt przebywania na zwolnieniu lekarskim nie jest potwierdzeniem braku winy zainteresowanego w uchybieniu terminu, z uwagi na to, że nie wyklucza on możliwości dokonania czynności procesowej za pośrednictwem poczty lub przez domownika (por. na gruncie analogicznego art. 58 k.p.a. A. Wróbel, Komentarz do art. 58 k.p.a., Lex, stan prawny 11 stycznia 2012r., teza 6-7 oraz powołane tam piśmiennictwo oraz orzeczenia, w tym wyrok NSA z dnia 4 listopada 1998r., III SA 1243/97, LEX nr 36902). Od strony postępowania można oczekiwać i wymagać szczególnej staranności w zakresie prowadzenia swych spraw, a skarżąca obiektywnie to oceniając mogła wyręczyć się najbliższymi członkami rodziny. Nie wskazała jednakże, dlaczego nie mogła wyręczyć się teściową lub matką, aby dochować terminu do wniesienia skargi. W ocenie Sądu skarżąca ani we wniosku ani w jego uzupełnieniu nie wskazała takich okoliczności, których nawet przy podjęciu największych starań nie mogła przezwyciężyć aby dochować terminowi do wniesienia skargi.
Z tych też względów, na podstawie art. 86 p.p.s.a. orzeczono, jak w postanowieniu.
d.j.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło