III SAB/Łd 26/11
PostanowienieWSA w Łodzi2011-07-19
Skład orzekający: Monika Krzyżaniak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skarga na bezczynność organu administracji publicznej w przedmiocie przewlekłego prowadzenia postępowania w sprawie uciążliwości sąsiadujących zakładów usługowych, które zakończyło się wydaniem decyzji, mieści się w kognicji sądu administracyjnego?Ratio decidendi
Skarga na bezczynność organu administracji publicznej w przedmiocie przewlekłego prowadzenia postępowania, które zakończyło się wydaniem decyzji, nie mieści się w kognicji sądu administracyjnego. Właściwym trybem kwestionowania takich rozstrzygnięć jest wniesienie odwołania do organu drugiej instancji. Sąd administracyjny nie jest właściwy do kontrolowania braku wszczęcia postępowań administracyjnych na wniosek strony, która nie jest stroną tych postępowań.Stan faktyczny
Skarżący E.M. wniósł skargę na bezczynność i przewlekłość postępowania prowadzonego przez Burmistrza Miasta R. w sprawie uciążliwości sąsiadujących zakładów usługowych. Skarżący zarzucił organowi opieszałość w działaniu, błędy w decyzjach oraz niewszczęcie niektórych postępowań. Burmistrz Miasta R. poinformował o wydaniu decyzji wykreślających działalność stolarską i ślusarską z ewidencji działalności gospodarczej. Sąd wezwał skarżącego do doprecyzowania przedmiotu skargi, po czym odrzucił skargę.Rozstrzygnięcie
Odrzucono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, Wydział III w składzie następującym: Sędzia WSA Monika Krzyżaniak po rozpoznaniu w dniu 19 lipca 2011 r. na posiedzeniu niejawnym sprawy ze skargi E.M. na Burmistrza Miasta R. w przedmiocie przewlekłego prowadzenia postępowania w sprawie uciążliwości sąsiadujących zakładów usługowych postanawia: odrzucić skargę. P.Pij. 4
Pismem datowanym na 23 marca 2011 r. (nadane na poczcie: 24 marca 2011 r.) E.M. wniósł skargę na bezczynność Burmistrza R. i przewlekłość postępowania.
W uzasadnieniu skargi E.M. zawarł opis szeregu postępowań toczących się przed różnymi organami administracji publicznej na przestrzeni ostatnich ok. 10 lat. Wspólnym motywem działań podejmowanych przez skarżącego w tym czasie było wyeliminowanie uciążliwości związanych z funkcjonowaniem - na działkach sąsiadujących z nabytą przez niego nieruchomością - stolarni i zakładu ślusarskiego. Zdaniem strony, na tak długi czas załatwiania prowadzonych spraw wpłynęła bezczynność Burmistrza R., który "mógł wykreślić wpisy do ewidencji działalności gospodarczej z powodu niezgodności z wpisem, a także planem zagospodarowania przestrzennego miasta (...), a jednak tego nie zrobił do dnia dzisiejszego w stosunku do zakładu ślusarskiego."
W odpowiedzi na skargę Burmistrz Miasta R. wyjaśnił m.in., że decyzją z dnia 8 grudnia 2009 r. dokonał wykreślenia z ewidencji działalności gospodarczej usług stolarskich prowadzonych na nieruchomości [...] położonej w R., natomiast decyzją z dnia 13 kwietnia 2011 r., podjął analogiczne rozstrzygnięcie w odniesieniu do działalności polegającej na świadczeniu usług ślusarskich przy ulicy [...]. Organ administracji nie zajął natomiast stanowiska co do zasadności skargi.
W związku z niejednoznaczną treścią skargi, sąd dwukrotnie wzywał skarżącego do wypowiedzenia się, co jest przedmiotem jego skargi. E.M. oświadczył ostatecznie, że oczekuje od sądu wyjaśnienia "czy postępowanie prowadzone przez Burmistrza R. było prowadzone z uwzględnieniem wszystkich faktów (...) oraz czy musiało to trwać ponad 10 lat." Podniósł dalej, że wszystkie decyzje wydane przez Burmistrza obarczone były istotnymi błędami, nie wskazywały bowiem w swej treści faktów niezbędnych dla wydania rozstrzygnięcia. Zdaniem strony, decyzje te nie miały w istocie żadnego wpływu na wyeliminowanie uciążliwego sąsiedztwa, a wydane zostały jedynie w rezultacie skarg składanych do wojewody.
Skarżący oświadczył ponadto, że oczekuje rozpatrzenia przez sąd prawidłowości działania Burmistrza, w szczególności przez ustalenie czy uzasadnione było:
- nieudzielanie odpowiedzi przez półtora roku na pismo strony z 2003 r.,
- zastosowanie ponad rocznej przerwy w postępowaniu, po wydaniu przez SKO w S. decyzji z [...], uchylającej pierwszą decyzję Burmistrza R.,
- pomijanie w decyzjach faktów istotnych dla sprawy, co przełożyło się na ich uchylenie przez SKO i o kilka lat przedłużyło działalność zakładów,
- niewszczęcie postępowania dotyczącego zgodności lokalizacji obu zakładów z planem zagospodarowania miasta,
- niewszczęcie po roku 2002 postępowania, dotyczącego prowadzenia przez obydwa opisane w skardze zakłady, innej działalności niż zapisana w ewidencji Urzędu Miasta R. i stwierdzone w czasie wizji lokalnej,
- dopuszczenie do dalszej działalności ww. zakładów, po decyzjach Wojewody [...] oraz Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w R. i tolerowanie tej działalności, w przypadku jednego zakładu – do dnia 12 października 2010 r., a w przypadku drugiego – do 11 kwietnia 2011 r.,
- dopuszczenie do tego, że strona w celu doprowadzenia do faktycznego zaprzestania uciążliwej działalności, musiała wzywać policję i ponosić tego konsekwencje.
Skarżący wskazał ponadto, że uznanie zasadności jego skargi pozwoli na dochodzenie w drodze cywilnoprawnej poniesionych przez niego kosztów oraz uszczerbku na zdrowiu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 3 § 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. nr 153, poz. 1270; dalej "p.p.s.a.") kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne obejmuje m.in. orzekanie w sprawach skarg na decyzje administracyjne (pkt 1), postanowienia wydane w postępowaniu administracyjnym, na które służy zażalenie albo kończące postępowanie w sprawie, a także na postanowienia rozstrzygające sprawę co do istoty (pkt 2), postanowienia wydane w postępowaniu egzekucyjnym i zabezpieczającym, na które służy zażalenie (pkt 3) oraz bezczynność organów w przypadkach określonych w punkcie 1-4 (pkt 8).
Z powyższych unormowań jasno wynika, że kontrola sprawowana przez sądy administracyjne jest ściśle ograniczona, przede wszystkim tym, co może być przedmiotem kognicji sądowoadministracyjnej. Rozpatrując żądania skarżącego z tego punktu widzenia uznać należy, że żadne z jego roszczeń nie mieści się we wspomnianych wyżej granicach kompetencji sądu administracyjnego.
Skarżący przede wszystkim oczekuje od sądu potwierdzenia, że Burmistrz R. prowadząc postępowania, których przedmiotem było wprowadzenie odpowiednich zmian w ewidencji działalności gospodarczej, naruszył przepisy proceduralne ponieważ:
- nie informował go w sposób prawidłowy o toku postępowania oraz
- prowadził te postępowania w sposób opieszały, naruszając ustawowe terminy.
Powyższych żądań nie można zaklasyfikować do spraw, którymi zajmuje się sąd administracyjny.
Przede wszystkim zauważyć należy, że obie strony tj. skarżący i Burmistrz, zgodne są co do tego, że ww. postępowania zostały już zakończone decyzjami z dnia 8 grudnia 2009 r. i 13 kwietnia 2011 r., którymi Burmistrz Miasta R. wykreślił z ewidencji działalności gospodarczej zarówno usługi stolarskie, jak i usługi ślusarskie, prowadzone dotąd na nieruchomościach sąsiadujących z nieruchomością skarżącego. Skoro tak, to właściwym sposobem kwestionowania ww. rozstrzygnięć i postępowania poprzedzającego ich wydanie, było wniesienie odwołania do organu administracji drugiej instancji. To w odwołaniu strona może wskazywać m.in. na naruszenie zasad procedury administracyjnej, w tym szybkości postępowania (art. 12 k.p.a.). Z pism strony, jak i wyjaśnień zawartych w odpowiedzi na skargę, wnosić zaś należy, że ww. tryb odwoławczy nie został uruchomiony.
Poza tym zauważyć należy, że opisane postępowania administracyjne, które skarżący poddaje obecnie krytyce, toczyły się bez jego udziału jako strony postępowania. Jak sam podniósł w piśmie z dnia 11 maja 2011 r., o wydanych decyzjach dowiedział się z akt innej sprawy - toczącej się przed Sądem Rejonowym w R. (k. 56 akt sądowych). To nie do niego należało zatem kontrolowanie poczynań organu administracji w tych postępowaniach. Trudno też dopatrzyć się interesu prawnego, który pozwalałby skarżącemu w nich uczestniczyć.
Poza powyższymi żądaniami, skarżący domaga się również tego, by sąd potwierdził bierność Burmistrza, polegającą – w jego ocenie – na niewszczęciu dwóch postępowań administracyjnych tj. w przedmiocie ustalenia zgodności lokalizacji zakładów z planem zagospodarowania miasta oraz stwierdzenia faktycznego przedmiotu działalności prowadzonej przez te zakłady.
Rozpatrzenie tych żądań także nie należy do sądu administracyjnego. Skarżący domaga się w istocie potwierdzenia braku właściwej kontroli organów administracji nad działalnością przedsiębiorców (sąsiadów skarżącego), którzy – zdaniem strony – prowadząc na swojej nieruchomości działalność gospodarczą nie przestrzegali przepisów prawa administracyjnego, nakładających na nich określone obowiązki i ograniczenia. Tego rodzaju kontrola, nie dotycząca siłą rzeczy żadnego konkretnego aktu wydanego przez organ administracji, ani bezczynności (skoro żadne postępowanie administracyjne nie mogło być wszczęte na wniosek skarżącego i z jego udziałem jako strony), również nie należy do właściwości sądów administracyjnych.
Reasumując, skoro z akt sprawy wynika, że w sprawie objętej żądaniem zamieszczonym w skardze nie zostało wydane żadne z rozstrzygnięć, których kontrola należy do właściwości sądu administracyjnego, wymienionych w art. 3 § 2 pkt 1-4 p.p.s.a., a nadto skarga nie dotyczy również bezczynności organów administracji w którejkolwiek ze spraw wymienionych w ww. art. 3 § 2 pkt 1-4 p.p.s.a., sąd, na podstawie art. 58 § 1 pkt 1 oraz § 3 p.p.s.a., skargę odrzucił.
P.Pij.
-----------------------
1
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło