II SA/Lu 1237/17

WyrokWSA w Lublinie2018-04-19

Skład orzekający: Bogusław Wiśniewski, Grażyna Pawlos-Janusz, Maria Wieczorek-Zalewska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy zachowanie policjanta poza służbą, polegające na udziale w wywożeniu z posesji przedmiotów mimo polecenia interweniujących funkcjonariuszy, stanowi przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu zasad etyki zawodowej?
Ratio decidendi
Zachowanie policjanta poza służbą, polegające na udziale w wywożeniu z posesji przedmiotów mimo wyraźnych poleceń interweniujących funkcjonariuszy, stanowi przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu zasad etyki zawodowej. Policjant, nawet w czasie wolnym, zobowiązany jest postępować w sposób niebudzący wątpliwości co do jego kwalifikacji etycznych i dbać o społeczny wizerunek Policji oraz zaufanie do niej.
Stan faktyczny
Policjant K. G. został obwiniony o udział w wywożeniu metalowych przedmiotów z posesji, mimo polecenia interweniujących policjantów, aby przedmioty te pozostały na miejscu do czasu rozwiązania sporu między byłymi małżonkami. Policjant, będąc poza służbą, miał pomóc w załadunku i wywozie tych przedmiotów. Organy dyscyplinarne uznały jego zachowanie za naruszenie zasad etyki zawodowej, wymierzając karę nagany. Policjant zaskarżył tę decyzję, twierdząc, że jego obecność na posesji była prywatna i nie naruszała zasad etyki.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski, Sędziowie NSA Grażyna Pawlos-Janusz (sprawozdawca), NSA Maria Wieczorek-Zalewska, Protokolant Referent stażysta Paweł Kobylarz, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 19 kwietnia 2018 r. sprawy ze skargi K. G. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] października 2017 r. nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany oddala skargę. Orzeczeniem [...], znak: [...], wydanym na podstawie art. 135n ust. 4 pkt 1 ustawy z dnia [...] kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2016 r. poz. 1782 ze zm.) Komendant Wojewódzki Policji w L. utrzymał w mocy orzeczenie nr [...] Komendanta Miejskiego Policji w L. z dnia [...] sierpnia 2017 r. wymierzające starszemu sierżantowi K. G., policjantowi Zespołu Patrolowo-Interwencyjnego Ogniwa ds. Prewencji Komisariatu Policji [...] w L. karę dyscyplinarną nagany za przewinienie dyscyplinarne, tj. za to, że w dniu [...] marca 2017 r. w czasie wolnym od służby w miejscowości P. P. [...] uczestniczył w wywożeniu z posesji metalowych przedmiotów będących wspólną własnością W. T. i I. K. oraz innych osób, pomimo wskazań interweniujących tam policjantów z Komisariatu Policji w B., że metalowe przedmioty mają pozostać na posesji. Organy ustaliły następujący stan faktyczny sprawy. W dniu [...] marca 2017 r. W. T. telefonicznie powiadomił dyżurnego Komisariatu Policji w B. o tym, że w miejscowości P. P. [...] z terenu posesji należącej do niego i jego byłej żony I. K. wynajęci przez I. K. mężczyźni wynoszą z garażu rzeczy należące do niego i do jego syna K. T. i ładują do busa w celu wywiezienia. Dyżurny Komisariatu Policji w B. skierował na miejsce interwencji patrol Policji w składzie st. sierż. K. L. i post. S. M.. Na miejscu policjanci zastali W. T., I. K., K. G. oraz trzech mężczyzn zajmujących się ładowaniem do busa metalowych przedmiotów. W. T. stał przy bramie do posesji i oświadczył, że I. K., z którą obecnie nie mieszka, wywozi z garażu przedmioty, które należą do niego i do jego syna, bez jego zgody. Według I. K. był to złom, a według W. T. - elektronarzędzia stanowiące własność jego i jego syna K. T.. Dodał, że z żoną jest po rozwodzie, ale bez podziału majątku. Na posesji stał bus koloru białego wypełniony metalowymi przedmiotami. We wjeździe na posesję stal samochód W. T., który blokował wyjazd z posesji. I. K. oświadczyła, że sprząta garaż, a metalowe przedmioty to złom, który chce wywieźć z posesji. W. T. ponownie oświadczył, że są to rzeczy jego oraz jego syna i nie zgadza się na ich wywóz jako złomu przez wynajętych przez I. K. mężczyzn. K. G. przysłuchiwał się rozmowie i nie odzywał się. Policjanci stwierdzili, że skoro byli małżonkowie nie mogą dojść do porozumienia, a nie ma oficjalnego podziału majątku, to rzeczy muszą pozostać na posesji. G. G. powiedział, że bardzo się napracowali przy załadunku busa. Zaproponował, że jeszcze zaczeka aż byli małżonkowie dojdą do porozumienia w tej sprawie. Po tym, jak G. G. zaproponował takie rozwiązanie, policjanci zapytali I. K. i W. T., czy podzielą się pieniędzmi ze sprzedaży złomu i sprawa byłaby załatwiona. W. T. oświadczył, że absolutnie nie zgadza się na takie rozwiązanie sprawy. Gdy zaczął padać deszcz, G. G. zamknął tylne drzwi busa, a K. G. zaproponował mu, że odwiezie go z posesji. Z miejsca interwencji odjechali st. sierż. K. L. i post. S. M.. Załadowany bus pozostał na posesji, a K. G., G. G. i jego dwaj pracownicy również opuścili posesję. I. K. została na posesji. Z posesji wyjechał następnie W. T., który udał się do sąsiada. Będąc u niego, otrzymał telefon od sąsiada mieszkającego naprzeciwko jego posesji, że na posesję wrócił K. G. z trzema mężczyznami i wyprowadza z posesji białego busa swoim samochodem tylną drogą w kierunku lasu. W. T. zadzwonił na Komisariat Policji w B., informując dyżurnego jednostki, że kierowca wyjechał busem z jego rzeczami z posesji, a tuż przed nim samochodem marki BMW wyjechał K. G.. W związku z tym dyżurny jednostki ponownie skierował na miejsce interwencji st. sierż. K. L. i post. S. M.. W. T. jechał za busem oraz samochodem BMW prowadzonym przez K. G. do M., ale K. G. zaczął zajeżdżać mu drogę, przez co skutecznie utrudniał mu dalszą jazdę. W trakcie dojazdu na miejsce zdarzenia dyżurny przekazał patrolowi Policji informację, że bus odjechał, gdyż K. G. skutecznie blokował drogę W. T.. Dyżurny jednostki polecił patrolować okolicę pod kątem ujawnienia poszukiwanego busa ze skutkiem negatywnym. Powyższy stan faktyczny organy ustaliły na podstawie wyjaśnień obwinionego, zeznań świadków i zapisów korespondencji radiowej zarejestrowanej w WCPR w L. oraz na stanowisku kierowania dyżurnego KP w B., które, jak ustaliły organy, co do istoty są zbieżne, logiczne i wzajemnie uzupełniające się. Przesłuchany w charakterze obwinionego K. G. nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przewinienia dyscyplinarnego, złożył szczegółowe wyjaśnienia, w tym wskazał również przyczyny, dla których W. T. złożył skargę na jego zachowanie. Zdaniem organów, wyjaśnienia obwinionego pokrywają się z zeznaniami świadków, w tym W. T., i nie odbiegają zasadniczo od dokonanych ustaleń stanu faktycznego przyjętych za podstawę rozstrzygnięcia. Powołując się na art. 132 ust. 1 i art. 132a ustawy o Policji, organy wskazały, że policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej, a także § 23 "Zasad etyki zawodowej policjanta" stanowiących załącznik do zarządzenia nr [...] Komendanta Głównego Policji z dnia [...] grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta", z którym st. sierż. K. G. zapoznał się w dniu [...] listopada 2012 r. Organy wskazały, że st. sierż. K. G. świadomie godził się na udzielenie pomocy w wywożeniu z posesji metalowych przedmiotów będących wspólną własnością W. T. i I. K. oraz innych osób, pomimo wskazań interweniujących tam policjantów st. sierż. K. L. i post. S. M. z Komisariatu Policji w B., że metalowe przedmioty mają pozostać na posesji, czym podjął działania naruszające zaufanie do Policji i nie dbał o społeczny wizerunek Policji, jako formacji w której służy. W ocenie organów, delikt ten co prawda nie spowodował istotnych zakłóceń w realizacji zadań Policji, ale niewątpliwie nie był przykładem praworządności i nie służył do pogłębiania społecznego zaufania do Policji, a samo przewinienie ocenić należy jako przewinienie w stopniu wyższym niż znikomy. Zaistnienie tych okoliczności było, zdaniem organów, podstawą do stwierdzenia winy obwinionego przez przełożonego dyscyplinarnego i wymierzenia kary dyscyplinarnej nagany. Organ odwoławczy zaznaczył, że z postawy prezentowanej przez st. sierż. K. G. wynika, że wbrew oczywistym dowodom nie przyjmuje on do wiadomości faktu, że swoim zachowaniem naruszył zaufanie do Policji i nie dbał o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy. Przybyli na miejsce interwencji policjanci z Komisariatu Policji w B. wyraźnie stwierdzili, że skoro byli małżonkowie nie mogą dojść do porozumienia w kwestii wywozu metalowych przedmiotów z terenu wspólnej posesji, to do czasu podziału majątku rzeczy te mają pozostać na posesji. K. G. w sposób świadomy i rozmyślny zignorował wyrażone przez funkcjonariuszy stanowisko. Wykorzystując fakt odjazdu z interwencji policjantów i odjazdu W. T., powrócił z trzema pracownikami na posesję i pomógł im w jej opuszczeniu, wskazując drogę. Zdaniem wyższego przełożonego dyscyplinarnego, organ pierwszej instancji, stosownie do dyrektyw wymiaru kary wynikających z treści art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, podejmując decyzję o wymierzeniu kary dyscyplinarnej, wziął pod uwagę takie okoliczności, jak rodzaj popełnionego przewinienia dyscyplinarnego (nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej policjanta), stopień zawinienia (umyślne w zamiarze ewentualnym), okoliczności jego popełnienia (popełnienie deliktu dyscyplinarnego w czasie wolnym od służby), skutki, w tym następstwa dla służby, (zachowanie obwinionego nie służyło pogłębianiu społecznego zaufania do Policji, ale nie spowodowało istotnych zakłóceń w realizacji zadań Policji), rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków (podjęcie działań naruszających zaufanie do Policji i brak dbania o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy), pobudki działania (obwiniony świadome godził się na udzielenie pomocy w wywożeniu z posesji metalowych przedmiotów będących wspólną własnością W. T. i I. K. oraz innych osób, pomimo stanowiska policjantów z Komisariatu Policji w B., że metalowe przedmioty mają pozostać na posesji), zachowanie policjanta po zaistniałym zdarzeniu (pełne poczucie niewinności) oraz dotychczasowy przebieg jego służby, w tym uprzednią niekaralność. Organ odwoławczy podkreślił, że kara nagany oznacza wytknięcie ukaranemu przez przełożonego dyscyplinarnego niewłaściwego postępowania i jest najłagodniejszą karą z wymienionych w katalogu kar dyscyplinarnych. Zatem, w kontekście stwierdzonego zawinienia utrzymanie w mocy wymierzonej obwinionemu kary dyscyplinarnej nagany uznał za zasadne. W skardze na wskazane we wstępie orzeczenie K. G. zarzucił: I. naruszenie art. 138 § 1 k. p. a. poprzez utrzymanie w mocy orzeczenia organu pierwszej instancji, mimo, że orzeczenie to wydane zostało z rażącym naruszeniem art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 23 "Zasad etyki zawodowej policjanta" poprzez jego zastosowanie i przypisanie skarżącemu winy za nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej w sytuacji, gdy zachowanie obwinionego polegające na obecności na posesji znajomej w trakcie uprzątania przez nią jej nieruchomości oraz odwiezienie pracowników firmy przewozowej, mające miejsce poza służbą, w czasie wolnym, w żaden sposób nie godziło w zasady etyki zawodowej obowiązującej funkcjonariuszy Policji; II. błędne ustalenie, że skarżący w jakikolwiek sposób "pomagał" pracownikom firmy przewozowej, w tym poprzez wskazywanie drogi. W związku z powyższym skarżący wniósł o zmianę orzeczenia i umorzenie postępowania, albo o uniewinnienie od zarzucanego mu czynu, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia oraz utrzymanego nim w mocy przeczenia organu pierwszej instancji w całości oraz o zasądzenie kosztów postępowania sądowego, w tym kosztów zastępstwa procesowego na rzecz skarżącego od organu według norm prawem przepisanych. Skarżący podniósł, że organy obu instancji prawidłowo ustaliły, iż w dniu [...] marca 2017 r. w czasie wolnym od służby st. sierż. K. G. był obecny na posesji swojej znajomej I. K. oraz że na posesji miał miejsce konflikt pomiędzy byłymi małżonkami oraz interwencja funkcjonariuszy Policji. Skarżący stwierdził, że wbrew stanowisku organów, brak jest podstaw do przyjęcia, że w jakikolwiek sposób zaangażował się w spór byłych małżonków co do ruchomości, a tym bardziej, że jego zachowanie stanowiło "pomoc". Wskazał, że na posesji znajomej przebywał jako osoba prywatna na prośbę właścicielki posesji i że z żadnego dowodu nie wynika, aby skarżący wskazywał na swój zawód, powoływał się na niego, bądź też na swoje stanowisko. Przeprowadzone dowody wskazują, że obwiniony niemalże nie zabierał głosu w trakcie całej konfliktowej sytuacji, nie uczestniczył w niej czynnie. Ponadto, zdaniem skarżącego, odpowiedzialność dyscyplinarna za nieprzestrzeganie zasad etyki zawodowej może mieć miejsce jedynie wówczas, gdy istnieje związek czynu z działaniem funkcjonariusza w służbie, a nie jako osoby prywatnej. Ponadto skarżący stwierdził, że organy wskazują ogólnie, że skarżący swoim zachowaniem podważył zaufanie do Policji, godził w jej dobre imię, jednakże poza przywołaniem "społeczeństwa" oraz wskazaniem osoby W. T., nie uzasadniają dokładnie, czyje i w jaki sposób zaufanie zostało podważone. Skarżący podniósł następnie, że pomimo podniesionego zarzutu organy pominęły przy ocenie jego zachowania fakt, że W. T. jest osobą w pewien sposób skonfliktowaną ze skarżącym, a tym samym zainteresowaną w wyciąganiu negatywnych konsekwencji wobec niego. W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując argumentacje zawartą w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje. Skarga jest niezasadna. Zaskarżona decyzja nie narusza prawa. Zgodnie z art. 132 ust. 1 ustawy o Policji, policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W myśl zaś art. 132a ustawy o Policji, przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: 1) ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi; 2) nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć. Wina określona w powołanym przepisie związana jest zarówno z umyślnym, jak i nieumyślnym przewinieniem dyscyplinarnym, przy czym ustalenie umyślności bądź nieumyślności przewinienia dyscyplinarnego warunkuje wystąpienie winy przy jego popełnieniu. Stopień winy powinien mieć wpływ na wymiar kary, albowiem zgodnie z art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, wymierzona kara powinna być współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, w szczególności powinna uwzględniać okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, jego skutki, w tym następstwa dla służby, rodzaj i stopień naruszenia ciążących na obwinionym obowiązków, pobudki działania, zachowanie obwinionego przed popełnieniem przewinienia dyscyplinarnego i po jego popełnieniu oraz dotychczasowy przebieg służby. W świetle przedstawionego wyżej stanu prawnego przewinienie dyscyplinarne może polegać zarówno na naruszeniu dyscypliny służbowej, jak i na nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. W niniejszej sprawie wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec skarżącego oparte zaś było na drugiej z tych przesłanek, mających – co wymaga podkreślenia – charakter autonomiczny. Należy wyjaśnić, że ustawodawca nie określił definicji zasad etyki zawodowej funkcjonariusza Policji ani przykładowego katalogu zachowań, które należy uznać za niezgodne z nimi. Zasady etyki zawodowej policjantów są, zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 7 ustawy o Policji, określane przez Komendanta Głównego Policji. Zawarte zostały one w zarządzeniu nr [...] Komendanta Głównego Policji z dnia 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta". Zarządzenie to zawiera ogólne dyrektywy wykonywania zawodu policjanta, które stanowią przejaw przestrzegania zasad praworządności i prowadzą do pogłębienia społecznego zaufania do Policji. Jednocześnie nie zawiera ono znamiona zachowań uznawanych za przewinienia dyscyplinarne, a jedynie pewne wzorce, których funkcjonariusz powinien przestrzegać i których naruszenie może skutkować odpowiedzialnością dyscyplinarną (por. Z. Gądzik, [w:] Ł. Czebotar, Z. Gądzik, A. Łyżwa, A. Michałek, A. Świerczewska-Gąsiorowska, M. Tokarski, Ustawa o Policji. Komentarz, Warszawa 2015, s. 654-655 wraz z powołanymi tam publikacjami). Przed podjęciem służby policjant składa ślubowanie wedle roty ustalonej w art. 27 ust. 1 ustawy o Policji. Zgodnie z tą rotą zobowiązuje się, m.in. do tego, by strzec honoru, godności i dobrego imienia służby oraz przestrzegać zasad etyki zawodowej. Zobowiązanie to nie jest tylko deklaracją, ale oznacza, że "policjant zobowiązany jest dochować obowiązków wynikających z roty złożonego ślubowania". Funkcjonariusz Policji ma zatem obowiązek dochowania wierności deklaracjom, które złożył składając ślubowanie. Tekst ślubowania oznacza, że policjant, z chwilą jego złożenia, zna zasady etyki zawodowej i jednocześnie zobowiązuje się do samodzielnego pogłębienia wiedzy na ich temat (por. wyroki NSA: z dnia 24 stycznia 2007 r., I OSK 664/06; z dnia 10 lutego 2012 r., I OSK 1056/11). Nie ma wątpliwości, że charakter stosunku służbowego policjanta, polegający na szczególnym podporządkowaniu oznacza, że przewinienie dyscyplinarne można popełnić także poza godzinami służby. Funkcjonariusz Policji także poza godzinami służby jest zobowiązany postępować w sposób, który nie budzi wątpliwości co do jego kwalifikacji etycznych. Funkcjonariusz Policji powinien zachowywać się godnie nie tylko w czasie wykonywania czynności służbowych, ale także w życiu prywatnym. Jest to jeden z jego podstawowych obowiązków. Osoba wstępująca do służby przyjmuje na siebie szereg obowiązków związanych z jej charakterem. W zamian otrzymuje gwarancję stabilności zatrudnienia i liczne uprawnienia związane ze służbą. Ograniczenia, w tym zakazy wynikające z treści stosunku służbowego są ważne dla jakości funkcjonowania Policji, a co za tym idzie - postrzegania państwa przez obywateli. Dlatego też przepisy pragmatyki służbowej, dotyczące ograniczeń w zakresie działalności funkcjonariuszy, powinny być ściśle przestrzegane zarówno przez samych funkcjonariuszy, jak i organy administracji publicznej (wyroki Naczelnego Sądu Administracyjnego: z dnia 10 lutego 2012 roku, I OSK 1056/11; z dnia 31 stycznia 2014 roku, I OSK 2687/12). W niniejszej sprawie zarzut dyscyplinarny postawiony skarżącemu dotyczył nieprzestrzegania zasad etyki zawodowej policjanta określonych w § 23 zarządzenia. W myśl tego przepisu, policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej. Zachowaniem skarżącego, które organy uznały za sprzeczne z powyższą zasadą, było to, że w dniu [...] marca 2017 r. w czasie wolnym od służby w miejscowości P. P. [...] uczestniczył w wywożeniu z posesji metalowych przedmiotów będących wspólną własnością W. T. i I. K. oraz innych osób, pomimo wskazań interweniujących tam policjantów z Komisariatu Policji w B., że metalowe przedmioty mają pozostać na posesji. Wbrew twierdzeniom skarżącego, kluczowy aspekt oceny jego zachowania jako funkcjonariusza Policji nie dotyczy okoliczności, czy "pomógł kierowcy busa opuścić posesję W. T. inną drogą", i czy "zajeżdżał drogę pojazdowi prowadzonemu przez W. T.", ale okoliczność, że jak wyżej wskazano, udał się na posesję W. T. i przebywał na niej pod jego nieobecność, mimo, że wcześniej interweniowała tam P., a następnie wraz z kierowcą busa załadowanego przedmiotami z garażu W. T. opuścił tę posesję, mając świadomość, że przybyli na interwencje policjanci polecili nie wywozić tych rzeczy z posesji. Wypełnia to niewątpliwie znamiona przypisanego skarżącemu uczestniczenia w wywożeniu tych przedmiotów z posesji ich współwłaściciela. W świetle powyższego nie ma znaczenia, że nie angażował się on w spór byłych małżonków co do ruchomości. Nie jest również istotne, że na posesji znajomej przebywał jako osoba prywatna na prośbę właścicielki posesji i że nie powoływał się na swoje stanowisko. Z punktu widzenia zasad etyki zawodowej kluczowa jest okoliczność powrotu skarżącego na posesję W. T. pod jego nieobecność i wzięcie udziału w wywiezieniu z tej posesji przedmiotów znajdujących się w busie pomimo wcześniejszego zalecenia policjantów o konieczności pozostawienia ich na posesji. Wbrew stanowisku skarżącego, nie ma znaczenia, ilu było świadków zajścia. Zachowanie skarżącego byłoby uznane za sprzeczne z zasadami etyki zawodowej nawet, gdyby miało miejsce w obecności jednej osoby. Zgromadzony w sprawie materiał dowodowy został przez organy obu instancji oceniony prawidłowo, zaś wyciągnięte w wyniku analizy tego materiału wnioski, w szczególności dotyczące popełnienia przez obwinionego zarzucanego mu czynu oraz jego zawinionego charakteru – są zasadne, a przy tym zostały zgodnie w wymogami określonymi w art. 107 § 3 k.p.a. przedstawione w uzasadnieniach wydanych orzeczeń. Nie można zgodzić się ze skarżącym, iż w toku postępowania dyscyplinarnego dokonano błędnej oceny dowodów, że zgromadzony materiał był niepełny. W zeznaniach świadków nie wystąpiły żadne istotne rozbieżności. Drobne nieścisłości w tych zeznaniach są wynikiem upływu czasu. Należy również wskazać, że każdy świadek w inny sposób rejestruje zdarzenia w pamięci. Jeżeli jednak rozbieżności te nie są na tyle istotne, aby przedstawiały inne wersje bądź znacznie od siebie odbiegały, to nie ma powodu, aby zeznania świadków pozbawiać waloru wiarygodności. Orzeczoną karę dyscyplinarną należy w tych okolicznościach sprawy uznać za właściwą i współmierną do popełnionego czynu. Uwzględnia ona bowiem okoliczności popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, tj. nieetycznej postawy obwinionego funkcjonariusza. Tego typu zachowanie musi spotkać się z reakcją przełożonego dyscyplinarnego wobec każdego policjanta, który godzi w wizerunek Policji. Orzeczona kara nagany jest najniższą, najmniej dotkliwą z kar dyscyplinarnych. Ma ona na celu wskazanie obwinionemu nagannego zachowania i zobligowanie do przestrzegania zasad etyki zawodowej. Orzeczenie takiej kary oznacza wytknięcie policjantowi niewłaściwego postępowania i w konsekwencji ma wpłynąć na prawidłowe realizowanie obowiązków służbowych (tu zachowanie właściwej postawy jako policjanta). Z tych wszystkich względów, uznając zaskarżone orzeczenie za odpowiadające prawu, Sąd na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postepowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2017 r. poz. 1369 ze zm.) orzekł jak w sentencji wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło