II SA/Lu 1279/03
WyrokWSA w Lublinie2004-11-18
Skład orzekający: Maciej Kierek, Wiesława Achrymowicz, Wojciech Kręcisz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy pomoc udzielana partyzantom w okresie okupacji oraz członkom organizacji WiN w okresie powojennym, polegająca na dostarczaniu żywności, informacji, czy zapewnianiu schronienia, może być uznana za "służbę" w rozumieniu ustawy o kombatantach, uprawniającą do przyznania uprawnień kombatanckich?Ratio decidendi
Sąd uznał, że pomoc udzielana partyzantom i członkom organizacji WiN, polegająca na doraźnym dostarczaniu żywności, informacji czy zapewnianiu schronienia, nie może być utożsamiana ze "służbą" w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, o której mowa w ustawie o kombatantach. Ustawa wymaga przynależności organizacyjnej, podporządkowania służbowego i wykonywania zakreślonych czynności, a nie jedynie okazjonalnej współpracy. Wiek wnioskodawcy w okresie wojny również wyklucza możliwość pełnienia "służby".Stan faktyczny
Skarżący S.Z. domagał się przyznania uprawnień kombatanckich, powołując się na swoją działalność w latach 1943-1945 polegającą na dostarczaniu jedzenia i informacji partyzantom oraz na kontakty z organizacją WiN w okresie powojennym. Organ odmówił przyznania uprawnień, uznając, że opisana działalność stanowiła jedynie współpracę, a nie pełnienie służby w rozumieniu ustawy. Skarżący wniósł skargę do sądu, podnosząc m.in. kwestię obrażeń doznanych w związku z postępowaniem karnym.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę S.Z.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Maciej Kierek, Sędziowie Asesor WSA Wiesława Achrymowicz, Asesor WSA Wojciech Kręcisz ( spr.), Protokolant asystent sędziego Łucja Krasińska, po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2004r. sprawy ze skargi S. Z. na decyzję Kierownika Urzędu d/s Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] Nr [...] w przedmiocie odmowy przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę.
II SA/Lu 1279/03
U z a s a d n i e n i e
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia [...] września 2003 r. Nr [...], wydaną na podstawie przepisu art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt. 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. Z 17 listopada 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późniejszymi zmianami) w związku z art. 22 ust. 1 i art. 1 – 4 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zmianami) po rozpoznaniu sprawy S.Z. uchylił w całości decyzję własną z dnia [...] sierpnia 2001 r. nr [...] o umorzeniu postępowania i odmówił przyznania S.Z. uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji odwołując się do kwestii związanych z poprzednio wydanym w sprawie rozstrzygnięciem uchylonym przez Naczelny Sąd Administracyjny Ośrodek Zamiejscowy w Lublinie wyrokiem z dnia 15 maja 2003 r., co nastąpiło w rezultacie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 15 kwietnia 2003 r., w sprawie sygn. akt SK 4/02 stwierdzającym niezgodność art. 22 ust. 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego z art. 2 i art. 32 Konstytucji RP, rozpatrując sprawę z wniosku S.Z., Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nie znalazł podstaw ku temu, iżby wnioskowi temu uczynić zadość.
Jak podniesiono w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, S.Z. dołączając do wniosku o przyznanie mu uprawnień kombatanckich swój życiorys podał w nim między innymi, iż jako mały chłopiec w latach 1943-1945 często nosił na meliny do lasu jedzenie oraz różne informacje od ojca do oddziałów partyzanckich stacjonujących w lesie. Podawał również, iż pamięta, że partyzanci przychodzili również do zabudowań jego ojca na posiłek, odpoczynek lub tez na nocleg. Wtedy też, jak podawał wnioskodawca, stał on na czatach pilnując, czy nikt niepowołany nie zbliża się do zabudowań. Ponadto, jak podniesiono w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, wnioskodawca w swoim życiorysie podawał także, iż w okresie powojennym do 1950 r. włącznie w zabudowaniach jego rodziny przebywali często przez długi czas znani mu członkowie organizacji WiN, tj. M.L. ps. "[...]", S.K. ps. "[...]", J.F.i ps. [...]", kpt. Z.B. ps. "[...]", a kontakty z nimi utrzymywał szwagier wnioskodawcy S.B. ps. "[...]". Jak podawał wnioskodawca najdłużej spośród wskazanych osób, w zabudowaniach jego ojca ukrywał się i przebywał M.L. ps. "[...]".
W przekonaniu Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, jak to podkreślono w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, w świetle okoliczności podnoszonych przez wnioskodawcę brak było podstaw, aby uznać, iż należał on do Armii Krajowej lub innej organizacji konspiracyjnej, jakkolwiek należy uznać, iż mógł z nią wyłącznie współpracować wypełniając doraźne polecenia osób należących do tej organizacji. Jak bowiem wskazano odwołując się w tym względzie do przepisów ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. oraz orzecznictwa Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z dnia 12 kwietnia 1996 r. w sprawie sygn. akt V SA 796/94 i wyrok z dnia 10 kwietnia 2002 r. w sprawie sygn. akt V SA 2157/01) współpraca z organizacja niepodległościową nie jest podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. W tym kontekście Kierownik Urzędu do Sprawa Kombatantów podniósł, iż w realiach niniejszej sprawy nie ma powodu, aby wykluczyć, ze wnioskodawca mógł doraźnie pomagać przy przenoszeniu żywności dla partyzantów, ale jednak nie może to być utożsamiane 02 z pełnieniem służby w Armii Krajowej. Przepis art. 3 ust. 1 pkt. 3 ustawy stanowi, bowiem, iż warunkiem uznania działalności za kombatancką było pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach. Odwołując się do wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 12 sierpnia 1993 r. w sprawie sygn. akt SA/Wr 243/93, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji podniesiono, iż pełnienie służby w ruchy oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowaną forma walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych, np. zaopatrzeniowych lub związanych ze zbieraniem informacji, zawsze jednak było uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności. Ponadto, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podniósł, iż jakkolwiek pomaganie partyzantom było działaniem zasługującym na społeczny szacunek, to jednak nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Jak wskazano, bowiem między uczestnikiem ruchu oporu, a osobą udzielającą na rzecz ruchu oporu pomocy istniej istotna różnica. W przypadku osób udzielających ruchowi oporu pomocy chodzi, bowiem o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc oddziałom partyzanckim, która nie była rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podniósł także, iż również z faktu udzielania w okresie powojennym przez ojca wnioskodawcy pomocy osobom należącym do WiN nie można wywodzić tytułu do przyznania uprawnień kombatanckich.
Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, podkreślił, iż w rezultacie przeprowadzonego postępowania administracyjnego przyjąć należy, iż S.Z. nie prowadził działalności kombatanckiej, ani równorzędnej z nią i nie był też represjonowany w rozumieniu przepisów ustawy. Ponadto podniesiono, iż Zarząd Okręgowy Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych odmówił wnioskodawcy wydania rekomendacji, o której mowa w przepisie art. 22 ust. 1 ustawy, stwierdzając, iż brak jest podstaw do przyznania S.Z. uprawnień kombatanckich.
Na decyzję tę do Naczelnego Sądu Administracyjnego Ośrodek Zamiejscowy w Lublinie (Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie) skargę wniósł S.Z. Wnosił on, jak należy sądzić z żądania i uzasadnienia skargi o ponowne rozpatrzenie jego sprawy i o przyznanie mu uprawnień kombatanckich. Jak należy ponadto sądzić z treści skargi i jej uzasadnienia skarżący S.Z. wyrażał niezadowolenie i rozgoryczenie z wydanej, niekorzystnej dla niego decyzji. Podnosił, iż w okresie wskazanym przez niego we wniosku był bity i katowany, co nie pozostawało bez wpływu na jego aktualny stan zdrowia. Niezależnie od tego, w toku rozprawy, pełnomocnik skarżącego podnosił, iż podstawą prawną, przekonującą o zasadności wniosku S.Z. o przyznanie uprawnień kombatanckich jest przepis art. 2 pkt. 3¹ ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wnosił o oddalenie skargi. W uzasadnieniu swojego stanowiska odwoływał się do argumentacji, która legła u podstaw wydania zaskarżonej decyzji i ponownie szeroko ją przywoływał odwołując się również do zbieżnych ze stanowiskiem zajętym w zaskarżonej decyzji poglądów wyrażanych w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego (wyrok z dnia 22 lutego 2000 r. w sprawie sygn. akt SA/Sz 675/99; wyrok z dnia 4 kwietnia 2001 r. w sprawie sygn. akt SA/Rz 1878/00; wyrok z dnia 28 czerwca 2001 r. w sprawie sygn. akt V SA 2771/00).
Sąd zważył, co następuje.
W przekonaniu Sądu, kontrola zaskarżonej decyzji zgodnie z zasadami wyrażonymi na gruncie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie daje podstaw ku temu, iżby zasadnie można było uczynić zadość żądaniu skarżącego S.Z. i uchylić zaskarżoną decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych. W tym kontekście podkreślić należy, iż sąd administracyjny kontroluje zaskarżone akty tylko w zakresie ich zgodności z prawem – zasada legalności – co w naturalny sposób, gdy zważyć na treść przepisu art. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. determinuje zakres kognicji sądu w rozpoznawanej sprawie. Tym samym nie sposób, czyniąc zadość oczekiwaniom i żądaniom skarżącego zawartym w skardze, zwłaszcza zaś w jej uzasadnieniu dokonywać kontroli zaskarżonej decyzji w zakresie, w jakim sąd administracyjny nie jest do niej uprawniony. Nie zwalnia to oczywiście Sądu w zakresie kontroli zaskarżonego aktu z realizacji dyspozycji przepisu art. 134 § 1 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Kontrola zaskarżonej decyzji, ocena formułowanych wobec niej zarzutów musi uwzględniać przepis art. 134 § 1 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w świetle, którego Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przywołany przepis ma podstawowe znaczenie dla określenia zakresu kognicji Sądu. W jego świetle, prawem a także obowiązkiem Sądu jest dokonanie oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji niezależnie od tego, czy dany konkretny zarzut został w skardze sformułowany. Oznacza to, iż Sąd nie jest związany i skrępowany sposobem sformułowania skargi, przywołanymi w niej argumentami, podnoszonymi wnioskami, zarzutami i żądaniami. Jest natomiast związany granicami sprawy, w której skarga została wniesiona. Tym samym granice rozpoznania skargi są z jednej strony wyznaczane przez kryterium legalności działań administracji publicznej, z drugiej zaś przez całokształt tylko prawnych aspektów i tylko tego stosunku administracyjno prawnego, który został objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia – skarga ma, więc wyłącznie walor niewiążącej informacji o wadliwości zaskarżonego aktu lub czynności (por. J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2004, s.197), a właściwych czynników determinujących – w płaszczyźnie prawnej – zakres kognicji Sądu upatrywać należy w przesłance zaskarżania aktów i czynności (bezczynności) organów administracyjnych; jest nią kryterium zgodności z prawem spełniające w tej płaszczyźnie funkcje granic, w jakich następuje rozpoznanie skargi (T. Woś, Postępowanie sądowo administracyjne, Warszawa 1996, s.195).
W świetle powyższego orzekając w granicach sprawy i odnosząc się do wszystkich zarzutów skarżącego, w tym również uwzględniając te podnoszone na rozprawie przez jego pełnomocnika, Sąd doszedł do przekonania, iż zaskarżona decyzja prawa nie narusza, czyni zadość obowiązującym wymaganiom prawnym i nie sposób zasadnie bronić tezy, iżby można było skutecznie zarzucić wydającemu ją organowi, iż procedował naruszając obowiązujące przepisy postępowania, czy też z naruszeniem przepisów prawa materialnego.
W przekonaniu Sądu, organ administracji publicznej – Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych procedował w prawidłowy sposób i prawidłowo również stosował przepisy ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. W tym względzie brak jest podstaw, iżby zasadnie można było kwestionować rozstrzygnięcie zapadła w sprawie, zwłaszcza zaś jego materialnoprawną podstawę to jest przepis art. 22 ust. 1 w związku z art. 1-4 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Podczas, gdy pierwszy z nich jako przepis kompetencyjny określa podmiot stosujący prawo w sprawach z zakresu uprawnień kombatanckich oraz zasady i tryb rozpatrywania wniosków w tych sprawach "O spełnieniu warunków, o których mowa w art. 21, orzeka Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych [...], na podstawie udokumentowanego wniosku zainteresowanej osoby oraz rekomendacji stowarzyszenia właściwego dla określonego rodzaju działalności kombatanckiej lub represji. [...]" – to przepisy art. 1-4 ustawy, do których odsyła przepis art. 22 ust. 1 poprzez odwołanie się do przepisu art. 21 ust. 1 ustawy, zawarte w rozdziale I ustawy "Zasady ogólne" mają rozstrzygające znaczenie dla normatywnego ustalenia pojęć: "działalności kombatanckiej", "działalności równorzędnej z działalnością kombatancką", "okresów działalności kombatanckiej lub równorzędnych z działalnością kombatancką", czy też w końcu "represji". Już z tej okoliczności, w przekonaniu Sądu, jasno wynika, iż w toku toczącego się postępowania administracyjnego w sprawie z wniosku S.Z., organ administracji publicznej, wniosek ten poddał kompleksowej analizie i ocenie, rozpoznając jego zasadność z punktu widzenia wszystkich ustawowych przesłanek. Brak jest, więc podstaw, iżby wywodzić, że ustalenia poczynione w toku postępowania noszą znamiona jakiejkolwiek dowolności.
W analizowanym zakresie, gdy odwołać się do lektury akt sprawy, zgromadzonych i przeprowadzonych w toku toczącego się postępowania dowodów – odmowa wydania rekomendacji przez Zarząd Okręgowy Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych (k.48, 47), życiorys wnioskodawcy (k.45, k.21), kwestionariusz osobowy wnioskodawcy (k.22), oświadczenie świadka E.B. (k.20), oświadczenie świadka S.B. (k.3), kopii akt sądowych w sprawie prowadzonej przeciwko S.B. (k.42-23, k.19-4) – ustaleń faktycznych poczynionych na ich podstawie w toku toczącego się postępowania administracyjnego, podzielić należy zasadność stanowiska zaprezentowanego przez Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w zaskarżonej decyzji. Konfrontując, bowiem te ustalenia, z których bezspornie wynikać może jedynie, iż wnioskodawca S.Z. mógł jedynie współpracować z organizacją ruchu oporu, czy też w okresie powojennym z podziemną organizacją niepodległościową wypełniając doraźne polecenia osób należących do tej organizacji, z przywołanymi wyżej normatywnymi przesłankami uzyskania uprawnień kombatanckich – są one określone przepisami art. 1-4 ustawy, definiującymi normatywne pojęcia: "działalności kombatanckiej", "działalności równorzędnej z działalnością kombatancką", "okresów działalności kombatanckiej lub równorzędnych z działalnością kombatancką", "represji" – nie sposób było uczynić zadość żądaniu wnioskodawcy. Opisywana przez niego forma działalności, tak w okresie okupacji, jak również w okresie powojennym, do 1950 r. włącznie, jak podał sam S.Z. nie mieści się, bowiem w żadnej spośród działalności uznanej przez ustawodawcę za działalność kombatancką, czy też za równorzędną z nią.
W tym kontekście zwrócić należy zwłaszcza uwagę na wywody skarżącego S.Z., z których w jego przekonaniu ma wynikać, iż tytułem uzasadniającym przyznanie mu uprawnień kombatanckich była jego współpraca z organizacjami ruchu oporu w okresie okupacji niemieckiej, jak również z organizacjami niepodległościowymi w okresie powojennym. Współpraca ta, według skarżącego, jak i korespondującymi zasadniczo z jego twierdzeniami, wyżej przywołanymi dowodami - oświadczenie świadka E.B. (k.20), oświadczenie świadka S.B. (k.3), kopii akt sądowych w sprawie prowadzonej przeciwko S.B. (k.42-23, k.19-4) – wyrażać się miała: w przenoszeniu informacji; dostarczaniu żywności; staniu na czatach w czasie, gdy w zabudowaniach jego ojca stacjonowali partyzanci albo w okresie powojennym przebywały osoby należące do organizacji niepodległościowych Konfrontując wskazane formy i postacie współpracy, będącej udziałem skarżącego, z ustawowymi przesłankami uznania konkretnej działalności za uprawniającą do przyznania statusu kombatanckiego, zasadnie należało podzielić trafność ocen formułowanych przez Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, które skutkowały wydaniem decyzji negatywnej w sprawie z wniosku S.Z. Brak jest, bowiem jakichkolwiek podstaw ku temu, iżby przyjąć, że opisywana przez niego współpraca, czy też nawet innymi słowy zaangażowanie w działalność ruchu oporu mieściły się w normatywnym zakresie pojęć: "działalności kombatanckiej", "działalności równorzędnej z działalnością kombatancką", "okresów działalności kombatanckiej lub równorzędnych z działalnością kombatancką", czy też w końcu "represji". W przedmiotowej sprawie, istotne znaczenie ma pojęcie "działalności kombatanckiej" (art. 2 ustawy) – nota bene, w tym względzie ustawodawca nie operuje cechą tejże działalności wyrażającą się pod postacią "współpracy", a odwołuje się do cechy w postaci "służby" i "uczestnictwa" - zwłaszcza zaś, gdy uwzględnić enumeratywne wyliczenie przez ustawodawcę wszelkiej tego rodzaju działalności, działalność wskazaną w pkt. 3 ust. 1 art. 1 ustawy, tj. "pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945" oraz w pkt. 5 ust. 2 art. 1 ustawy, tj. "pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych [...] w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) do końca 1956 r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej." Znamienne dla przywołanych przepisów, opisujących działalność kombatancką adekwatnie dla różnych okresów historycznych związanych z prowadzeniem walki zbrojnej o niepodległy byt Państwa Polskiego, jest to, iż odwołują się one do tej samej siatki pojęciowej dla określenia formy tejże walki. W ich świetle kryterium i przesłanką decydującą o tytule do przyznania uprawnień kombatanckich jest "służba", nie zaś jakakolwiek "współpraca". Z pojęciem "służby" nierozerwalnie wiążą się takie kreujące ją elementy, jak przysięga, przynależność organizacyjna, podporządkowanie służbowe. W tym kontekście odwołując się również do jednolitej linii orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego – np.: w wyroku z dnia 15 września 1999 r. w sprawie sygn. akt V SA/296/99 podkreślono, iż " jest aktem świadomym, objętym wolą osoby, która ją pełni. [...] świadomość i wola dotyczą bezpośredniego celu walki [...]"; w wyroku z 12 sierpnia 1993 r., w sprawie sygn. akt SA/Wr 243/93, NSA wskazał, iż "Udział w wojnie [...] bądź pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym oddziałach partyzanckich, mógł polegać na bezpośrednim uczestnictwie w działaniach zbrojnych tych formacji i organizacji, bądź też na pełnieniu wyłącznie czynności usługowych [...], zawsze jednak uzależniony był od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności"; czy też, gdy chodzi o wcześniejsze orzecznictwo w wyroku z 20 czerwca 1988 r. w sprawie sygn. akt II SA 1279/87, zaprezentowany został pogląd, w świetle, którego "[...] pojęcie "uczestnik ruchu oporu" odnosi się do osób, które były członkami organizacji konspiracyjnych mających na celu prowadzenie walki z okupantem hitlerowskim i brały aktywny udział w tych walkach w ramach przydzielonych funkcji lub powierzonych zadań", zaś w wyroku z 20 września 1984 r. w sprawie sygn. akt II SA 856/84 NSA wyraził stanowisko, iż "Wykonanie polecenia dowództwa oddziału partyzanckiego i dostarczenie furmanki z koniem do przewozu broni i żywności dla tego oddziału świadczy o patriotycznej postawie obywatela, jednakże nie uzasadnia wniosku, że był on uczestnikiem walk [...]" – zasadnie należy uznać, iż brak jest racjonalnych i przekonujących podstaw, iżby przyjąć, że wnioskodawca pełnił służbę w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w okresie wojny lat 1939-1945, czy też podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych do końca 1956 r. Słusznie, bowiem organ administracji publicznej przyjął, iż okoliczności, na które wskazywał wnioskodawca nie stanowią przesłanek, od spełnienia, których uzależnione jest przyznanie uprawnień kombatanckich. Jak słusznie wywiedziono w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, jakkolwiek pomaganie partyzantom było działaniem zasługującym na społeczny szacunek – z całą pewnością z relacji samego wnioskodawcy, jak również z przywołanych wyżej dowodów wynika, iż pomoc ta prze niego, zwłaszcza zaś przez jego ojca była incydentalnie świadczona - to jednak nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Trafnie też organ wywodzi, iż między uczestnikiem ruchu oporu, a osobą udzielającą na rzecz ruchu oporu pomocy istniej istotna różnica, albowiem w przypadku osób udzielających ruchowi oporu pomocy chodzi, bowiem o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc oddziałom partyzanckim, która nie była rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Zasadnie też, w ocenie Sądu przyjęto, iż również z faktu udzielania w okresie powojennym przez ojca wnioskodawcy, być może także przez wnioskodawcę pomocy osobom należącym do organizacji WiN nie można wywodzić tytułu do przyznania uprawnień kombatanckich. W tym kontekście, podzielając trafność ocen zaprezentowanych w zaskarżonej decyzji, pamiętać również należy i o tym, iż wnioskodawca urodził się w 1933 r. W okresie wojny, tj. w latach 1939-1945 był, więc dzieckiem, co nakazuje uznać, iż nie mógł pełnić służby w polskich podziemnych formacjach o organizacjach w tym w działających w ich ramach oddziałach partyzanckich. Jakkolwiek Sądowi znane jest stanowisko, również afirmowane przez ten Sąd, iż wiek nie stanowi kryterium normatywnego do spełnienia, którego uzależnione jest przyznanie uprawnień kombatanckich, to podkreślić należy odwołując się do wyżej przywołanego rozumienia normatywnego pojęcia "służby", iż sam wnioskodawca w tej kwestii się nie wypowiada, z czego jednoznacznie wynika, nie dość, że służby tej nie pełnił – tak w okresie wojny, jak i w okresie powojennym – a jego aktywność w tych okresach ograniczała się li tylko do świadczonej okazjonalnie pomocy, z czego nie sposób jednak wywodzić tytułu do przyznania statusu kombatanta.
W tym kontekście, odwołać się również należy do podnoszonej w toku rozprawy przez pełnomocnika skarżącego kwestii legitymowania się tytułem do przyznania uprawnień kombatanckich, wywodzonym z przepisu art. 2 pkt. 3¹ ustawy. Przepis ten stanowi, iż "Za działalność równorzędną z działalnością kombatancką uznaje się: dawanie schronienia osobom narodowości żydowskiej lub innym osobom, za których ukrywanie w latach 1939-1945, ze względu na ich narodowość lub działalność na rzecz suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej – groziła kara śmierci." W przekonaniu Sądu, brak jest jakichkolwiek podstaw, aby również i w tym kontekście można było zasadnie kwestionować zaskarżoną decyzję, która w swej podstawie, jak już to podkreślono, odwołuje się do wszystkich spośród normatywnych przesłanek, od spełnienia, których uzależnione jest przyznanie statusu kombatanta, co oznacza, iż również i ta kwestia była rozważana przez organ administracji publicznej – musiało tak być, zwłaszcza w kontekście treści wniosku S.Z., jak również przywoływanych wyżej już dowodów, z których wynika, iż w zabudowaniach ojca skarżącego znajdowali w okresie wojny schronienie partyzanci, zaś w okresie powojennym członkowie organizacji WiN. W przekonaniu Sądu, trafne jest stanowisko uznające, że również i ta przesłanka przyznania uprawnień kombatanckich nie została spełniona przez skarżącego. Przywołany przepis ustawy określa precyzyjną cezurę czasową – lata od 1939 do 1945 – co oznacza tym samym, iż ustawodawca uznaje określoną konkretnie działalność, prowadzoną w konkretnym okresie historycznym za działalność równorzędną działalności kombatanckiej. Konfrontując ten okres z wiekiem wnioskodawcy – w okresie trwania II wojny światowej liczył on sobie 6-12 lat – nie sposób zasadnie zakładać, iżby mógł on zachowywać się w sposób określony tym przepisem. Nie sposób, więc przyjąć, a aby dziecko mogło w stanowczy sposób narzucać swoją wolę rodzicom i decydować o tym, że w zabudowaniach rodzinnych będą stacjonować odziały partyzanckie. Nie jest wszak kwestią sporną, iż przywołany przepis, w zakresie prawidłowej jego wykładni musi uwzględniać takie okoliczności, jak: specyfikę okresu wojny; obowiązującego w tym czasie na terenie okupowanego kraju prawodawstwa narzuconego przez okupanta; charakteru, zwłaszcza represyjnego tegoż prawa; świadomości jego obowiązywania, w tym zwłaszcza konsekwencji jego naruszenia realizowanych na zasadach odpowiedzialności zbiorowej; świadomego aktu sprzeciwu wobec niego, wyrażającego się w świadomej woli braku podporządkowania temuż prawu i to mimo grożących konsekwencji; świadomości i woli pomocy albo współpracy osobom innej narodowości albo prowadzącym walkę z okupantem; świadomości podejmowanego w ten sposób ryzyka. W przekonaniu Sądu, abstrahując już od tych względów, w których wykładnia tegoż przepisu może być uznana za racjonalną i zgodną z wolą ustawodawcy wyrażoną również w preambule ustawy, nie sposób zasadnie wywodzić, izby tak rozumiany przepis ustawy mógł być uznany za adekwatny dla okoliczności podnoszonych przez samego zainteresowanego – jeżeli już, to jak się wydaje, z jego dobrodziejstwa mógłby korzystać ojciec skarżącego (w świetle wyżej przywołanych dowodów okazuje się, bowiem, iż to on, a nie skarżący, pomocy tego rodzaju udzielał). W tym kontekście, odwołując się zwłaszcza do kryterium wieku – tj. uwzględniając okoliczność, w jakim wieku znajdował się wnioskodawca w okresie wojny, a to w kontekście świadomości aktu woli oraz rzeczywistej możliwości suwerennego, w pełni niezależnego od innych osób dysponowania miejscem na potencjalne schronienie - w pełni zasadnie przywołać też należy stanowisko wyrażone w tym względzie przez Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10 kwietnia 2002 r. w sprawie sygn. akt V SA 2124/01, w świetle, którego "[...] osobą ukrywająca żołnierza AK był ojciec wnioskodawczyni, która w owym czasie jako 10-letnie dziecko pozostawała pod opieka rodziców i nie mogła mieć wpływu na ich decyzje dotyczące schronienia w ich domu osób walczących o suwerenność i niepodległość Państwa Polskiego. Brak jest podstaw do rozszerzającej wykładni ww. przepisu i objęcia jego dyspozycją osób nie mających wpływu na podjęcie w owym czasie ryzykownych decyzji, za które groziła ze strony władz okupacyjnych nawet utrata życia. [...] Przepis art. 2 pkt. 3 cyt. ustawy takich możliwości nie przewiduje w sytuacji, gdy osoby małoletnie przebywały pod opieka i władzą rodzicielską swoich rodziców [...]", jak również pogląd wyrażony w wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 17 kwietnia 2002 r. w sprawie sygn. akt V SA 2221/01, a mianowicie, iż "[...] W sprawie niniejszej niewątpliwą jest okoliczność, że dwie osoby narodowości żydowskiej ukrywały się w stodole gospodarstwa rolnego należącego do rodziców skarżącego, za ich wiedzą i zgodą. W rozumieniu ustawy, oni właśnie dawali schronienie, bowiem oni dysponowali miejscem, gdzie ukrywali się Żydzi. Skarżący był wówczas dzieckiem, który mając w 1942 r. – 7 lat, nie mógł mieć wpływu na decyzję o "dawaniu schronienia". Pomoc, jaką okazywał [...] oraz akceptowanie faktu [...] pobytu nie może być uznana za spełnienie przesłanki określonej w ustawie, która zawęża grono osób, które mogą otrzymać uprawnienia kombatanckie z tego tytułu [...]". Afirmując stanowisko prezentowane przez NSA we wskazanych sprawach, jak również odwołując się do wskazanej wyżej wykładni przepisu art. 2 pkt. 3¹ ustawy, nie sposób również uczynić zadość żądaniu pełnomocnika skarżącego i uznać, że spełniona została przesłanka wskazana tymże przepisem. Podkreślić też należy, iż określona nim wyraźna i jednoznaczna w swej treści cezura czasowa – lata 1939-1945 - nie daje żadnych podstaw, iżby dokonywać jego wykładni rozszerzającej obejmując jego zakresem normowania również okres po zakończeniu wojny. Nie sposób, więc zasadnie wywodzić, iżby pomoc świadczona w okresie powojennym osobom należącym do organizacji WiN, a wyrażająca się w dawaniu im schronienia, mogła uzasadniać przyznanie uprawnień kombatanckich – tytułem ku temu, z całą pewnością nie są obrażenia ciała i skutki tychże obrażeń, jakich doznał wnioskodawca w związku z postępowaniem karnym toczącym się przeciwko S.B. oskarżonemu i skazanemu za udzielanie takiego schronienia, w którym to postępowaniu zarówno wnioskodawca, jak i jego ojciec byli przesłuchiwani w charakterze świadków; tytułem po temu, nie jest również fakt, iż S.B. jest członkiem rodziny wnioskodawcy, albowiem w analizowanym zakresie brak jest jakichkolwiek podstaw, iżby uznać, że mamy do czynienia z uprawnieniami pochodnymi.
Stąd też, zasadnie należy stwierdzić, iż w świetle przeprowadzonych ustaleń faktycznych przeprowadzonych w toku toczącego się przed Kierownikiem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, jak również ich oceny prawnej, nie sposób uczynić zadość żądaniom i oczekiwaniom skarżącego S.Z. Podnoszone przez niego zarzuty i argumenty nie mogą, bowiem skutecznie podważyć trafności zaskarżonej decyzji. Nie narusza ona, bowiem prawa i wydana została z uwzględnieniem obowiązujących przepisów prawa materialnego oraz stosownie do obowiązujących zasad i przepisów postępowania – w tej mierze podkreślić również należy, uzasadniając oceny, które legły u podstaw decyzji Sądu, iż "Uprawnienia kombatanckie są szczególnym wyróżnieniem za zasługi dla Polski, a przywileje przyznawane w związku z ich posiadaniem są ponadstandardowe w stosunku do świadczeń, do jakich mają prawo obywatele, którzy tych uprawnień nie posiadają. Przyznanie uprawnień musi więc mieć za podstawę albo działalność, z którą ustawa łączy te uprawnienia, bądź też być ofiarą represji w miejscach i z przyczyn określonych w tej ustawie" (por. wyrok NSA z 10 października 2001 r. w sprawie sygn. akt V SA 2114/01).
Wobec powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło