II SA/Lu 174/19
WyrokWSA w Lublinie2019-07-18
Skład orzekający: Jacek Czaja, Ewa Kowalczyk, Jerzy Parchomiuk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy doręczenie stronie postępowania administracyjnego kopii decyzji poświadczonej za zgodność z oryginałem, zamiast oryginału, może być podstawą do uznania wniesionego odwołania za niedopuszczalne, jeśli decyzja stała się ostateczna przed doręczeniem tej kopii?Ratio decidendi
Sąd uznał, że choć doręczenie kopii decyzji zamiast oryginału jest błędem organu, to w sytuacji, gdy decyzja stała się ostateczna przed doręczeniem tej kopii, wniesione odwołanie jest niedopuszczalne. Właściwym środkiem prawnym dla strony pominiętej w postępowaniu jest żądanie wznowienia postępowania. Błąd organu w doręczeniu nie może prowadzić do naruszenia zasady trwałości decyzji administracyjnych.Stan faktyczny
Spółka M. wniosła odwołanie od decyzji Prezydenta Miasta L. o ustaleniu warunków zabudowy. Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło niedopuszczalność odwołania, uznając, że skarżącej doręczono jedynie kopię decyzji, a termin do wniesienia odwołania już upłynął, ponieważ decyzja stała się ostateczna. Spółka zaskarżyła postanowienie SKO, argumentując, że doręczony dokument był decyzją administracyjną, a pouczenie o prawie do odwołania było prawidłowe. WSA oddalił skargę, uznając, że choć doręczenie kopii było błędem, odwołanie było niedopuszczalne, gdyż decyzja stała się ostateczna przed jego wniesieniem.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Czaja, Sędziowie Sędzia WSA Ewa Kowalczyk, Asesor sądowy Jerzy Parchomiuk (sprawozdawca), Protokolant Referent Jacek Zięba, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 18 lipca 2019 r. sprawy ze skargi Spółki M. na postanowienie Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie stwierdzenia niedopuszczalności odwołania oddala skargę.
Zaskarżonym do sądu postanowieniem z [...] stycznia 2019 r., znak: [...], Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło niedopuszczalność odwołania M. spółka komandytowa (dalej jako: skarżąca lub Spółka), od decyzji Prezydenta Miasta L. z [...] października 2018 r.,
nr [...], w przedmiocie ustalenia warunków zabudowy.
Postanowienie zostało wydane w następującym stan sprawy:
Wskazaną wyżej decyzją z [...] października 2018 r. organ I instancji, na wniosek spółki N. ., ustalił warunki zabudowy dla inwestycji budowlanej polegającej na budowie zespołu budynków mieszkalnych wielorodzinnych z usługami w parterze, garażami podziemnymi oraz urządzeniami budowlanymi na działkach nr ew. [...], [...], [...], [...] (obręb: [...] - M. , arkusz[...]) położonych przy
ul. [...], [...] w L..
W dniu [...] listopada 2018 r. do skarżącej Spółki została wysłana przesyłka zawierająca kopię decyzji z [...] października 2018 r. Przesyłka została doręczona w dniu [...] listopada 2018 r.
Pismem z [...] grudnia 2018 r. skarżąca Spółka wniosła odwołanie od decyzji
z [...] października 2018 r., zarzucając naruszenie przepisów postępowania poprzez doręczenie Spółce przez organ kserokopii decyzji administracyjnej, podczas gdy kserokopia nie stanowi decyzji administracyjnej; brak dokładnego ustalenia stanu faktycznego sprawy; brak zapewnienia Spółce czynnego udziału w sprawie poprzez niezawiadomienie Spółki o wszczęciu postępowania oraz uniemożliwienie wypowiedzenia się co do zebranych materiałów oraz zgłoszonych żądań; naruszenie obowiązku równego traktowania podmiotów znajdujących się w takiej samej sytuacji prawnej i faktycznej, w sytuacji, gdy co do działek objętych zaskarżoną decyzją oraz działką sąsiednią (nr [...]) zostały wydane dwie różne decyzje o warunkach zabudowy, w których wielkość powierzchni zabudowy w stosunku do powierzchni działki została określona w wysokości dużo bardziej korzystnej dla działki objętej zaskarżoną decyzją niż w stosunku do działki sąsiedniej. Spółka zarzuciła również naruszenie art. 61 ust. 1 ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz. U. z 2018 r., poz. 1945, ze zm.; dalej jako: u.p.z.p.) oraz § 5 pkt 1 rozporządzenia Ministra Infrastruktury dnia 26 sierpnia 2003 r. w sprawie sposobu ustalania wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego (Dz. U. z 2003 r., Nr 164, poz. 1588) poprzez dowolne i niepoparte szczegółowym uzasadnieniem przyjęcie wskaźnika wielkości powierzchni zabudowy, który spowodował zaburzenie ładu przestrzennego na obszarze działek objętych zaskarżoną decyzją i działek sąsiednich.
Wskazanym na wstępie postanowieniem z [...] stycznia 2019 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze stwierdziło niedopuszczalność odwołania.
W uzasadnieniu, powołując się na poglądy wyrażane w orzecznictwie sądowym, Kolegium wywiodło, że doręczeniem decyzji w rozumieniu przepisów k.p.a. jest doręczenie oryginału tego aktu administracyjnego, nie zaś kopii czy odpisu, nawet uwierzytelnionego. Każda kopia decyzji doręczana stronom musi być podpisana przez osobę upoważnioną do wydania decyzji, przez co każdy egzemplarz jest decyzją na prawach oryginału. Ponadto, termin do wniesienia odwołania wskazany w art. 129 § 2 k.p.a. dotyczy tylko osób, którym decyzja została doręczona, nie zaś stron, które nie brały udziału w postępowaniu przed organem pierwszej instancji i którym decyzja nie została doręczona. W tym przypadku termin do wniesienia odwołania dla strony, która została pozbawiona udziału w postępowaniu liczy się od dnia doręczenia (ogłoszenia) decyzji stronie, która brała udział w postępowaniu. Po upływie ustawowego terminu do wniesienia odwołania i po uprawomocnieniu się decyzji, osoba, która w postępowaniu w pierwszej instancji nie brała udziału, a jest stroną, nie ma prawa do wniesienia odwołania. Przysługuje jej natomiast prawo żądania wznowienia postępowania przewidziane w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a.
Zdaniem Kolegium nie budzi wątpliwości, że skarżąca Spółka stała się stroną postępowania z chwilą nabycia nieruchomości stanowiącej działkę nr [...], o którym to fakcie organ pierwszej instancji powziął informację w dniu [...] września 2018 r. Decyzja z [...] października 2018 r. została doręczona poszczególnym stronom postępowania, które brały w nim udział w dacie wydania orzeczenia, w okresie od [...] października 2018 r. do [...] listopada 2018 r. Kopię tej decyzji organ pierwszej instancji doręczył skarżącej Spółce w dniu [...] listopada 2018 r. Błędne pouczenie o służącym środku zaskarżenia nie może samo w sobie kreować uprawnienia strony do złożenia takiego środka. W związku z powyższym wniesienie odwołania było niedopuszczalne, zaś skarżąca Spółka może kwestionować ostateczną decyzję organu pierwszej instancji na drodze wznowienia postępowania.
W skardze do sądu administracyjnego na postanowienie Kolegium spółka M. zarzuciła naruszenie:
(1) art. 7 k.p.a., 8 k.pa., 107 k.p.a. i 109 k.p.a. poprzez prowadzenie postępowania w sposób naruszający zaufanie obywateli do organów Państwa, spowodowane brakiem dokładnego zbadania sprawy, co doprowadziło do uznania, że organ doręczył Spółce kserokopię decyzji, podczas gdy Spółce została doręczona decyzja administracyjna;
(2) art. 7 k.p.a., 9 k.p.a. i 112 k.p.a. poprzez nieuwzględnienie interesu społecznego oraz słusznego interesu Spółki przy rozpatrywaniu sprawy poprzez nieuwzględnienie sytuacji Spółki, która wniosła odwołanie działając w zaufaniu do organu zgodnie z pouczeniem zawartym w doręczonej jej decyzji.
W konsekwencji tych uchybień zdaniem Spółki doszło również do naruszenia art. 134 k.p.a. i stwierdzenia niedopuszczalności odwołania wniesionego przez Spółkę, bez merytorycznego rozpoznania zarzutów podniesionych w odwołaniu, co zamyka Spółce możliwość ostatecznego rozstrzygnięcia, czy decyzja organu I Instancji została wydana zgodnie z prawem.
Uzasadniając zarzuty Spółka podniosła, że doręczony jej dokument należy uznać za decyzję administracyjną. W doręczonej Spółce decyzji na jej ostatniej stronie jest oryginalna pieczątka organu (kolorowa) "za zgodność z oryginałem" oraz oryginalny podpis urzędnika, czyli zawiera ona podpis osoby reprezentującej organ administracji publicznej. Doręczona skarżącej decyzja zawierała wszystkie elementy decyzji administracyjnej, a także została poświadczona za zgodność z oryginałem. Należy więc przyjąć, że Spółka otrzymała decyzję, decyzja weszła do obrotu prawnego, a zatem przysługiwało jej prawo do wniesienia odwołania od niej. Ponadto w doręczonej Spółce decyzji widniało prawidłowe pouczenie o prawie do wniesienia odwołania. Spółka postąpiła zgodnie z tym pouczeniem, dlatego nie może ponosić negatywnych konsekwencji stosowania się do niego. Odwołanie wniesione przez stronę zgodnie z pouczeniem organu jest odwołaniem prawidłowo wniesionym.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonym postanowieniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, ponieważ zaskarżone postanowienie nie jest dotknięte takimi wadami prawnymi, które uzasadniałyby jej uchylenie lub stwierdzenie nieważności na podstawie art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302, ze zm.; dalej jako: p.p.s.a.).
W ocenie Sądu nie budzi wątpliwości, że do skarżącej nie został wydany oryginał decyzji, rozumiany jako egzemplarz decyzji zawierający oryginalny podpis i pieczęć osoby, która była upoważniona do jej wydania. Z załączonego do skargi dokumentu, z którego dowód przeprowadzono na rozprawie w dniu [...] lipca 2019 r., wynika jednoznacznie, że jest to poświadczona za zgodność kopia decyzji. Przesądza o tym jednoznacznie wygląd pieczęci Prezydenta [...] i podpisu osoby upoważnionej do wydania decyzji z upoważnienia Prezydenta (Zastępcy Dyrektora Wydziału Architektury i Budownictwa B. M.-Z.). Ponadto, pod tymi elementami znajduje się oryginalna pieczątka oraz podpis osoby, która sporządziła kopie poświadczoną za zgodność – inspektor K. R.. Nie jest to ta sama osoba, która podpisała się na oryginalnej decyzji, można domniemywać, że jest to osoba upoważniona do sporządzenia poświadczonej za zgodność kopii decyzji.
Niewątpliwie organ I instancji popełnił istotny błąd wysyłając kopię decyzji do skarżącej w dniu [...] listopada 2018 r. Kolegium trafnie zauważyło, że w tej dacie właścicielem działki nr [...] był już nowy podmiot – skarżąca Spółka, która powinna zostać uznana za stronę postępowania, w miejsce poprzednika prawnego – spółki G. . Można jedynie przypuszczać, że działanie organu mogło być podyktowane próbą naprawienia wcześniejszego błędu, wyrażającego się w braku doręczenia zaskarżonej odwołaniem decyzji. Za taka tezą może przemawiać fakt, że wysyłka kopii decyzji do skarżącej nastąpiła po upływie znacznego okresu czasu od wysyłki i doręczenia decyzji pozostałym stronom postępowania. Ze znajdujących się w aktach administracyjnych (k. 171-178) potwierdzeń odbioru wynika, że decyzję wysłano do stron [...] października 2018 r. Doręczenia miały miejsce w różnych datach, od 18-19 października aż do 5-6 listopada 2018 r. (doręczenie w trybie art. 44 § 4 k.p.a. w związku z nieodebraniem dwukrotnie awizowanych przesyłek). Nie ulega wątpliwości, że w dacie wysyłki decyzji do skarżącej Spółki termin do wniesienia odwołania dla pozostałych stron postępowania, którym doręczono decyzję, już upłynął.
Co więcej, Kolegium trafnie zauważyło również, że w aktach sprawy znajduje się kopia aktu notarialnego sprzedaży działki nr [...], opatrzona prezentatą Urzędu Miasta L. z datą wpływu – [...] września 2018 r. Okoliczności, w jakich wspomniany akt notarialny znalazł się w aktach sprawy są nader niejasne. Nie wiadomo, kiedy akt został włączony do akt sprawy. Na pewno nie został dołączony do odwołania Spółki, w aktach umieszczono go już po odwołaniu i piśmie procesowym strony przeciwnej – inwestora (spółki N. ). W aktach nie ma żadnego pisma przewodniego skarżącej Spółki. Co istotne dla sprawy, skarżąca nie składała również żadnego pisma procesowego, w którym wyrażałaby wolę przystąpienia do udziału w postępowaniu przed organem
I instancji jako następca prawny poprzedniego właściciela działki nr [...], czyli spółki G. .
W ocenie Sądu w okolicznościach sprawy należy uznać, że teza Kolegium o niedopuszczalności odwołania wniesionego przez skarżącą Spółkę od decyzji z [...] października 2018 r. jest prawidłowa, choć oparta na częściowo błędnych argumentach.
Sąd nie podziela argumentacji Kolegium w zakresie, w jakim organ wyklucza uznanie za prawnie skuteczne doręczenie decyzji nie w postaci oryginału, lecz jej kopii, potwierdzonej za zgodność z oryginałem.
Kolegium wsparło swój pogląd co do nieskuteczności doręczenia skarżącej decyzji z [...] października 2018 r. na obszernie powołanym orzecznictwie. Trzeba jednak zauważyć, że we wszystkich powołanych przez Kolegium orzeczeniach pogląd o obowiązku doręczenia oryginału, a nie kopii decyzji, był wyrażany "na korzyść" strony, jako napiętnowanie błędów organu, których konsekwencje nie mogą obciążać strony. Okoliczności rozpoznawanej sprawy są jednak inne, tak formalne podejście do kwestii doręczenia decyzji w oryginale, a nie w postaci potwierdzonej za zgodność kopii, nie ma należytego uzasadnienia, co więcej, naraża się na uznanie za niezgodne z podstawowymi zasadami postępowania, w szczególności zasadą ochrony zaufania jednostki do organów władzy publicznej (art. 8 k.p.a.). Przy przyjęciu tak ściśle formalistycznej wykładni art. 109 § 1 k.p.a., jaką zastosowało Kolegium, w specyficznych okolicznościach rozpoznawanej sprawy mogłoby doprowadzić do tego, że konsekwencje błędu organu I instancji, który wysłał skarżącej kopię decyzji (usiłując być może naprawić swój wcześniejszy błąd wynikający z pominięcia skarżącej jako strony postępowania), mogłyby spaść w istocie na skarżącą.
Respektując wyrażany w zdecydowanie przeważającym orzecznictwie pogląd, że co do zasady stronie należy doręczyć oryginał decyzji, zawierający podpis osoby, która była upoważniona do jej wydania, nie można tego poglądu traktować w sposób absolutny, prowadzący do przerzucenia konsekwencji błędu organu na stronę. Dowodzi tego skądinąd stanowisko zajęte przez NSA w przytoczonym przez skarżącą wyroku
z 9 września 2010 r. (II OSK 1340/09). Zdaniem Sądu, choć nie ulega wątpliwości, że błędem jest doręczanie decyzji w postaci kopii oryginalnego dokumentu, to jednak skutki tego błędu należy oceniać indywidualnie w każdej sprawie. Podstawową dyrektywą te oceny powinno być dążenie do tego, aby strona postępowania nie poniosła szkody na skutek błędu organu. Dyrektywa ta znajduje oparcie w podstawowych zasadach postępowania, w szczególności zasadzie ochrony zaufania (art. 8) oraz zasadzie uwzględniania słusznego interesu strony (art. 7 k.p.a.). Trzeba przypomnieć, że zasady ogólne postępowania administracyjnego nie stanowią jedynie niewiążących postulatów, lecz wyrażają normy prawne wiążące organy administracji.
Pomimo błędnej argumentacji w tym zakresie, teza Kolegium o niedopuszczalności odwołania wniesionego przez skarżącą jest zasadna, tyle tylko, że powinna być oparta na innych argumentach. Zasadniczym problemem w sprawie nie jest to, że dokument, który wysłano do skarżącej nie może być uznany za decyzję administracyjną. Istota problemu tkwi w czymś zupełnie innym – odwołanie można wnieść tylko od decyzji nieostatecznej. Uzyskanie przez decyzję waloru ostateczności czyni niedopuszczalnym wniesienie odwołania, co słusznie zauważyło Kolegium w swoich rozważaniach, choć błędnie nie podążyło tym właściwym kierunkiem oceny stanu zaistniałego w rozpoznawanej sprawie. Nie oznacza to pozbawienia środków ochrony prawnej podmiotu, który został pominięty przez organ. Trafnie Kolegium wskazało, że właściwym środkiem prawnym przysługującym takiemu podmiotowi jest żądanie wznowienia postępowania.
W okolicznościach rozpoznawanej sprawy istotne jest to, że podmiotom uznanym przez organ za strony postępowania decyzję z [...] października 2018 r. doręczano w okresie od 18 października do [...] listopada 2018 r. Dwa doręczenia, m.in. w odniesieniu do spółki G. , poprzedniego właściciela działki nr [...], nastąpiły w trybie art. 44 § 4 k.p.a. w związku z nieodebraniem dwukrotnie awizowanych przesyłek. Ostatnią datą, w jakiej nastąpił skutek prawny doręczenia nastąpił w dniu [...] listopada 2018 r. (k. 175). Termin do wniesienia odwołania dla ostatniej ze stron upłynął w dniu [...] listopada 2018 r. W tej dacie decyzja stała się ostateczna i w świetle zasady trwałości decyzji administracyjnych (art. 16 § 1 k.p.a.) jej uchylenie lub zmiana mogła nastąpić już tylko w jednym z trybów nadzwyczajnych postępowania administracyjnego, m.in. wznowienia postępowania.
Wobec powyższego organ wysłał do skarżącej kopię decyzji już po dacie, w której decyzja stała się ostateczna. Doręczenie decyzji Spółce w dniu 28 listopada
2018 r. nie mogło już otworzyć na nowo terminu do wniesienia odwołania. Przemawiają za tym w ocenie Sądu trzy kluczowe argumenty:
Po pierwsze, taka próba naprawy ewentualnego błędu organu I instancji, który pominął w toku postępowania i przy doręczaniu decyzji podmiot, który powinien być uznany za stronę narusza zasadę trwałości decyzji administracyjnych i w skrajnych przypadkach może godzić w wartość bezpieczeństwa i pewności obrotu prawnego. W rozpoznawanej sprawie okres pomiędzy datą, w której decyzja z 12 października
2018 r. stała się ostateczna, a datą doręczenia skarżącej kopii tej decyzji upłynęło kilka dni, ale nietrudno wyobrazić sobie sprawy, w których organ będzie próbował naprawić swój błąd wynikający z niedoręczenia decyzji po wielu miesiącach. Rozwiązanie ewentualnej kolizji pomiędzy z jednej strony wartością bezpieczeństwa i pewności obrotu prawnego oraz opartej na nich zasady trwałości decyzji ostatecznej, z drugiej zaś wartościami praworządności i konieczności zapewnienia jednostce skutecznego środka ochrony prawnej, powinno opierać się na mechanizmach przewidzianych przez ustawodawcę. Ustawodawca w art. 16 § 1 k.p.a. przewidział określone instrumenty rozstrzygania tej kolizji, wskazując na możliwość weryfikacji decyzji w trybach nadzwyczajnych.
Po drugie, z obiektywnych okoliczności sprawy wynika, że skarżąca nabyła status strony postępowania w dacie, kiedy nabyła własność działki nr [...] od spółki G. , to jest, zgodnie z treścią aktu notarialnego, w dniu [...] sierpnia 2018 r. Sąd nie podziela jednak stanowiska Kolegium, które uznało, że organ powziął wiedzę o tym fakcie już [...] września 2018 r. W tej dacie niewątpliwie do Urzędu Miasta L. został złożony odpis aktu notarialnego. Jednakże nic w sprawie nie wskazuje na to, aby złożenie tego dokumentu było związane z wykazaniem przez skarżącą Spółkę następstwa prawnego w toczącym się postępowaniu po spółce G. . Jak już wskazano wyżej, skarżąca nie składała żadnego pisma procesowego, w którym wyrażałaby wolę przystąpienia do udziału w postępowaniu przed organem I instancji jako następca prawny poprzedniego właściciela działki nr [...].
Akta sprawy nie pozwalają na jednoznaczne ustalenie, kiedy skarżąca Spółka dowiedziała się o toczącym się w rozpoznawanej sprawie postępowaniu. Nie sposób rozstrzygnąć, nie mając do tego stosownych materiałów, czy o fakcie tym powiadomił skarżącą zbywca działki nr [...], czyli spółka G. . Rozstrzyganie tej kwestii nie jest jednak konieczne dla prawidłowej kontroli legalności zaskarżonego postanowienia. W związku z tym na marginesie jedynie Sąd zauważa, że według treści aktu notarialnego z [...] sierpnia 2018 r. (§ 1) roszczenie o przeniesienie prawa własności działki nr [...] przysługiwało spółce C. Roszczenie to było ujawnione w księdze wieczystej, tym niemniej jednak w odrębnym akcie notarialnym sporządzonym w tym samym dniu, spółka C. wyraziła zgodę na wykreślenie wpisu roszczenia z księgi wieczystej. Z akt sprawy (k. 103-105) wynika, że spółka C. złożyła pismo procesowe z [...] czerwca 2018 r., w którym wystąpiła o uznanie jej za stronę postępowania w rozpoznawanej sprawie, w związku z posiadanym prawem do dysponowania na cele budowlane nieruchomością oznaczoną jako działka nr [...]. Z akt sprawy nie wynika, aby żądanie uznania za stronę postępowania zostało uwzględnione. Ponadto ta sama Spółka uzyskała dla działki nr [...] decyzję o warunkach zabudowy (decyzja z [...] maja 2018 r., nr [...]). Ze wspomnianego pisma z [...] czerwca 2018 r. wynika, że od decyzji tej wniosła odwołanie spółka N. , co może świadczyć o konkurowaniu tych podmiotów w zakresie uzyskania praw do zabudowy tego terenu i istniejących sporach prawnych na tym tle. Co więcej, skarżąca Spółka załączyła do odwołania decyzję z [...] maja 2018 r., opierając na treści tej decyzji jeden z zarzutów merytorycznych odwołania. Niejasności obrazu w kwestii wiedzy skarżącej Spółki o toczącym się postępowaniu w rozpoznawanej sprawie dopełniają powiązania kapitałowe i osobowe spółek. Spółka C. jest komandytariuszem w skarżącej Spółce. Pismo z [...] czerwca 2018 r. w imieniu spółki C. podpisała prezes zarządu – H. C.. Z dołączonych do skargi informacji z KRS wynika, że ta sama osoba jest prokurentem spółki M. ., która z kolei jest komplementariuszem w skarżącej Spółce. Ta sama osoba – J. C.-D. reprezentuje skarżącą Spółkę i jest prezesem zarządu spółki M. Powyższe okoliczności mogą wskazywać na to, że skarżąca Spółka już w dacie nabycia prawa własności działki
nr [...] miała wiedzę o toczącym się postępowaniu w rozpoznawanej sprawie, tym niemniej jednak nie złożyła żadnego oświadczenia o wstąpieniu do udziału w sprawie w miejsce poprzednika prawnego, spółki G. . Jeszcze raz trzeba jednak podkreślić, że jednoznaczne rozstrzygnięcie wątpliwości co do tych kwestii nie jest ani możliwe z uwagi na zbyt mało danych, ani konieczne dla wydania przez sąd rozstrzygnięcia w sprawie.
Należy również zauważyć, że w aktach sprawy znajduje się informacja z rejestru gruntów dotycząca działki nr [...] i wskazania skarżącej jako nowego właściciela, jednak informację tą sporządzono w dniu [...] listopada 2018 r. W związku z tym stan sprawy nie wskazuje na to, aby organ I instancji miał w dacie wydawania decyzji
z [...] października 2018 r. wiedzę o tym, że nastąpiła zmiana stanu prawnego nieruchomości. Nie sposób w tych okolicznościach uznawać za wadliwe doręczenie decyzji spółce G. , skoro według ówczesnego stanu wiedzy organu, to ta spółka była właścicielem działki nr [...]. Stan wiedzy organu nie ma natomiast znaczenia z punktu widzenia obiektywnie istniejącego prawa skarżącej Spółki do bycia stroną postępowania, w efekcie następstwa prawnego.
Po trzecie, abstrahując od oceny tego, czy błąd organu I instancji był usprawiedliwiony, niewątpliwie skarżąca nie została uznana za stronę postępowania. Chybione jest przy tym stanowisko inwestora, zawarte w piśmie procesowym
z [...] grudnia 2018 r., że skarżąca Spółka mogłaby stać się stroną postępowania dopiero od daty jej wpisu jako właściciela działki nr [...] do księgi wieczystej, co nastąpiło w dniu [...] października 2018 r., a zatem cztery dni po wydaniu decyzji organu I instancji. Wpis do księgi wieczystej nie jest elementem konstytutywnym nabycia prawa własności, data wpisu nie decyduje zatem o dacie, w jakiej skarżąca Spółka stała się stroną postępowania. Jak już wskazano, skarżąca dysponuje odpowiednim środkiem ochrony prawnej w postaci żądania wznowienia postępowania, z którego, jak wynika z akt sprawy, skorzystała. Środek ten jest właściwym, przewidzianym przez ustawodawcę instrumentem pogodzenia interesu prawnego skarżącej, wymogów praworządności oraz bezpieczeństwa i pewności obrotu prawnego i interesów prawnych pozostałych stron postępowania, w tym inwestora. Biorąc pod uwagę fakt, że organem właściwym do przeprowadzenia czynności trybie wznowienia postępowania będzie organ
I instancji, otwarta jest droga ponownego rozpatrzenia sprawy we właściwej konfiguracji podmiotowej, z uwzględnieniem również argumentów co do meritum sprawy, jakie zostały podniesione w odwołaniu wniesionym przez skarżącą. Przyjęcie stanowiska forsowanego przez skarżącą wydaje się wręcz mniej korzystne, ma bowiem pewne negatywne konsekwencje. Należy mieć na uwadze fakt, że skarżąca została pozbawiona "jednej instancji" administracyjnej. Abstrahując od kwestii dopuszczalności wniesienia odwołania, próba jego merytorycznego rozpatrzenia spowodowałaby "spłaszczenie" rozpoznania sprawy z uwzględnieniem prawa do udziału skarżącej wyłącznie do jednej instancji (odwoławczej).
Z powyższych rozważań płynie konkluzja, że rozstrzygnięcie zawarte w zaskarżonym postanowieniu jest prawidłowe, choć oparte na częściowo błędnej argumentacji. Częściowo wadliwa argumentacja zawarta w uzasadnieniu, przy prawidłowości samego rozstrzygnięcia, może być uznana za pewne naruszenie przepisów postępowania, ale z pewnością takie, które nie miało wpływu na wynik sprawy, a zatem nie mogło stanowić podstawy do uchylenia zaskarżonego postanowienia na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. c) p.p.s.a.
Na marginesie należy zwrócić uwagę na istotną niekonsekwencję argumentacji samej skarżącej, która – w zależności od konfiguracji procesowej – wyrażała skrajnie przeciwne oceny w kwestii doręczenia jej decyzji z [...] października 2018 r. W odwołaniu od decyzji głównym zarzutem skarżącej było to, że kserokopia nie stanowi decyzji administracyjnej, a zatem doręczenie kserokopii nie wywołuje skutku w postaci doręczenia decyzji. Z kolei w skardze do sądu skarżąca zmieniła diametralnie swoją ocenę, wywodząc, że wbrew stanowisku Kolegium, doręczony Spółce dokument należy uznać za decyzję administracyjną.
Mając powyższe na uwadze sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.
W związku z oddaleniem skargi Sąd jedynie pobocznie zwraca uwagę organowi
I instancji na konieczność usunięcia pewnej nieścisłości w aktach sprawy: w aktach rozpoznawanej sprawy (k. 165-166) znajdują się dwie pierwsze strony decyzji nr [...] z [...] października 2018 r. Pozostałe dwie strony pochodzą z innej decyzji – nr [...], będącej przedmiotem rozpoznania w innej sprawie zawisłej przed sądem – o sygn. akt II SA/Lu 175/19. Dowodzi tego analiza numeracji stron oraz oznaczenia sygnatury dokumentu w stopce poszczególnych stron. Analogiczny błąd wystąpił w aktach administracyjnych drugiej ze wspomnianych spraw.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło