II SA/Lu 194/19
WyrokWSA w Lublinie2019-07-04
Skład orzekający: Marta Laskowska-Pietrzak, Grzegorz Grymuza, Jerzy Parchomiuk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ nadzoru budowlanego może umorzyć postępowanie naprawcze dotyczące budowy linii energetycznej, jeśli inwestor oświadczy, że linia jest nieczynna i pozostanie nieczynna?Ratio decidendi
Organ nadzoru budowlanego nie może umorzyć postępowania naprawczego dotyczącego budowy linii energetycznej tylko z powodu oświadczenia inwestora o jej nieczynności. Fakt nieużytkowania fragmentu linii energetycznej nie przesądza o bezprzedmiotowości postępowania, które ma na celu ustalenie, czy obiekt został wykonany zgodnie z warunkami pozwolenia na budowę i przepisami prawa. Umorzenie postępowania w takiej sytuacji narusza przepisy Prawa budowlanego oraz zasady postępowania administracyjnego.Stan faktyczny
Skarżący zwrócił się do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego (PINB) z wnioskiem o kontrolę budowy linii energetycznej, zarzucając naruszenie odległości od drogi. PINB umorzył postępowanie, uznając, że nie stwierdzono istotnego odstępstwa od projektu. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego (WINB) uchylił tę decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Po ponownym rozpatrzeniu PINB ponownie umorzył postępowanie, argumentując, że linia jest nieczynna i nie stanowi obiektu budowlanego. WINB utrzymał tę decyzję w mocy. Skarżący wniósł skargę do sądu administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i materialnych.Rozstrzygnięcie
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie uchylił zaskarżoną decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego oraz poprzedzającą ją decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, zasądzając na rzecz skarżącego zwrot kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marta Laskowska-Pietrzak Sędziowie Sędzia WSA Grzegorz Grymuza Asesor sądowy Jerzy Parchomiuk (sprawozdawca) Protokolant Referent Jacek Zięba po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 4 lipca 2019 r. sprawy ze skargi W. D. na decyzję [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego [...] z dnia [...] lutego 2019 r., nr [...] w przedmiocie umorzenia postępowania w sprawie budowy linii energetycznej I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w L. z dnia [...] listopada 2018 r. nr [...]; II. zasądza na rzecz skarżącego W. D. od [...] Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego [...] kwotę [...] zł tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Zaskarżoną do sądu decyzją z [...] L. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego (dalej jako: L. WINB), po rozpatrzeniu odwołania W. D. (dalej także jako: skarżący), utrzymał w mocy decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w L. (dalej jako: PINB) z
28 listopada 2018 r., umarzającą postępowanie w sprawie dotyczącej budowy linii energetycznej na działce nr ew. [...] w miejscowości [...] K., gmina N. D..
Decyzja została wydana w następującym stanie sprawy:
Pismem z 18 listopada 2017 r. skarżący, właściciel działki nr [...], zwrócił się do PINB w L. z wnioskiem o przeprowadzenie kontroli zgodności z prawem budowy linii energetycznej niskiego napięcia na jego działce. W ocenie skarżącego przy realizacji inwestycji nie zachowano wynikającego z projektu budowlanego wymogu zachowania odległości 15 m od osi drogi.
Z ustaleń, jakich dokonał PINB w L. wynika, że zlokalizowana na działce
nr [...] linia kablowa eNN była realizowana przez P. S.A. w 2014 r., w oparciu o pozwolenie na budowę udzielone decyzją Starosty L. z
[...]. Podczas kontroli, przeprowadzonej w dniu 4 grudnia 2017 r. przedłożono szereg dokumentów dotyczących wykonania inwestycji, w tym umowę z
1 czerwca 2012 r. zawartą pomiędzy spółką P. a P. D. (ówczesnym właścicielem działki nr [...]) odnośnie wyrażenia zgody na udostępnienie ww. nieruchomości w celu wykonania na niej budowy linii kablowej w lokalizacji wskazanej na gruncie lub na mapie. Z protokołu kontroli wynika, że po wykonaniu linii W. D. (aktualny właściciel działki nr [...]) w 2015 r. wykonał ogrodzenie działki (dokumenty związane z budową ogrodzenia nie zostały przedstawione przez inwestora). W 2017 r. nastąpiła awaria kabla na terenie działki nr [...] pod słupkiem wykonanego ogrodzenia, którą następnie usunięto. W trakcie kontroli dokonano pomiaru odległości linii kablowej w miejscu uszkodzenia przez słupek ogrodzenia do osi drogi [...] i odległość ta wynosi 14,25 m. Z ustaleń organu wynika, że uzbrojenie terenu było dopuszczalne przepisami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego.
W trakcie postępowania wyjaśniającego organ uzyskał dokumentację w postaci dziennika budowy, geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej, protokołu odbioru technicznego końcowego urządzeń elektrycznych, szkicu tyczenia oraz załącznika graficznego do pisma GDDKiA z 26 lipca 2013 r. Z załącznika wynika, że odległość zaprojektowanej linii, przebiegającej wzdłuż działki nr [...], do osi drogi [...] ma wynosić 15 m. Na okoliczność budowy linii energetycznej na spornej działce został przesłuchany w charakterze świadka geodeta T. Z., który dokonał tyczenia trasy linii kablowej oraz jej geodezyjnej inwentaryzacji powykonawczej. W zeznaniach świadek stwierdził m.in., że "na danym odcinku, tj. działce [...] ułożony kabel jest zgodny z trasą projektową. Geodeta ma obowiązek tyczyć narysowaną przez projektanta trasę, a nie wymiar w tym przypadku 15,0 m - podany w projekcie. A trasa zaprojektowana jest w tym miejscu na 14,30 m a nie 15,0 m, co łatwo stwierdzić mierząc na projekcie. Po powiększeniu inwentaryzacji powykonawczej do skali zgodnej z projektem i porównaniu na podświetlonym stole okazało się, że trasa projektowa
i inwentaryzacja pokrywają się".
Na podstawie powyższych ustaleń, decyzją z [...] r. PINB w L. umorzył postępowanie w sprawie, uznając, że zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie pozwala na stwierdzenie istotnego odstępstwa od zatwierdzonego projektu budowlanego.
W wyniku odwołania skarżącego, decyzją z [...] r., L. WINB uchylił zaskarżoną decyzję i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji. W ocenie organu odwoławczego PINB w L. nie przeprowadził prawidłowo postępowania dowodowego i wadliwie uzasadnił rozstrzygnięcie. L. WINB podkreślił konieczność rzeczywistej lokalizacji doziemnej linii eNN przebiegającej przez sporną działkę, z uwagi na okoliczność, że w miejscu uszkodzenia linii (pod słupkiem ogrodzenia) jest ona usytuowana w stosunku do osi drogi w odległości 14,25 m, zamiast 15 m, jak zakładało uzgodnienie z zarządcą drogi oraz umowa z poprzednim właścicielem spornej działki. Ponadto organ I instancji określił odległość linii od osi drogi tylko w jednym punkcie, co nie pozwala na ustalenie, czy w dalszym przebiegu przez sporną działkę linia jest usytuowana w takiej samej odległości. Organ odwoławczy podkreślił, że w przypadku wykazania innego usytuowania linii niż przewiduje to pozwolenie na budowę i uzgodnienie z zarządcą drogi konieczne może być podjęcie działań w trybie postępowania naprawczego, regulowanego przepisami art. 50-51 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (aktualnie: Dz. U. z 2019, poz. 1186; dalej: P.b.).
Ponownie rozpatrując sprawę PINB w L. przeprowadził w dniu
18 października 2018 r. oględziny spornej działki, które wykazały, że stan faktyczny na działce nie uległ zmianie od dnia poprzedniej kontroli. W trakcie oględzin dokonano pomiarów lokalizacji kabla linii eNN. Z kolei pismem z 5 listopada 2018 r. spółka P. zawiadomiła, że linia kablowa niskiego napięcia zlokalizowana na spornej działce jest obecnie nieczynna. Spółka oświadczyła, że rezygnuje z korzystania z ww. odcinka linii kablowej niskiego napięcia. Tym samym ułożony odcinek linii kablowej niskiego napięcia pozostanie jako kabel nieczynny.
Decyzją z [...] r. PINB w L. ponownie umorzył postępowanie w sprawie. Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie organ stwierdził, że wobec podanej przez inwestora informacji o tym, że przewód linii eNN na spornej działce jest
i pozostanie nieczynny, nie można go zakwalifikować do kategorii obiektów budowlanych w rozumieniu art. 3 pkt 1 P.b., gdyż nie jest zapewniona możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem. Skoro obiekt nie spełnia enumeratywnie określonych przesłanek zaliczenia do kategorii obiektu budowlanego, nie podlega uprawnieniom kontrolno-nakazowym nadzoru budowlanego.
Od powyższej decyzji skarżący wniósł odwołanie, zarzucając naruszenie szeregu przepisów postępowania administracyjnego poprzez: brak wyczerpującego zebrania materiału dowodowego, wyrażający się przede wszystkim w nieustaleniu przez organ, czy linia energetyczna jest zdatna do użytku; niezapewnienie stronie czynnego udziału w postępowaniu; umorzenie postepowania pomimo tego, że nie stało się bezprzedmiotowe, skoro przedmiotem postępowania było zbadanie legalności wybudowania linii energetycznej a nie kontrola jej eksploatacji zgodnie z przeznaczeniem.
Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z [...] r. L. WINB utrzymał w mocy decyzję organu I instancji. Uzasadniając rozstrzygnięcie organ odwoławczy zgodził się ze stanowiskiem organu I instancji, że w sytuacji wyłączenia z eksploatacji (linia pozostanie nieczynna) odcinka linii elektroenergetycznej usytuowanej na spornej działce, w omawianej sprawie zaistniała przesłanka do zastosowania przepisu art. 105 § 1 k.p.a., gdyż brak jest obecnie podstaw do prowadzenia działań w trybie art. 50-51 P.b. Nie zachodzi aktualnie w takim stanie faktycznym przypadek określony w art. 50 ust. 1 pkt 2 P.b. (okoliczność zagrożenia bezpieczeństwa ludzi lub mienia), ani też nie zachodzi konieczność wyjaśnienia kwestii zgodności usytuowania linii eNN z przepisami techniczno- budowlanymi (art. 50 ust. 1 pkt 4 P.b.).
W skardze do sądu administracyjnego W. D. podniósł zarzuty naruszenia: (1) art. 107 § 1 pkt 6 i § 2 k.p.a. w zw. art. 11 k.p.a., poprzez brak należytego wyjaśnienia podstawy faktycznej i prawnej rozstrzygnięcia; (2) art 7 i 77 k.p.a., poprzez brak wyczerpującego zebrania materiału dowodowego w sprawie, co wyraża się przede wszystkim w nieustaleniu przez organ, czy linia energetyczna jest zdatna do użytku; (3) art. 10 k.p.a. poprzez uznanie, ze organ I Instancji nie ma obowiązku zapewniania stronie czynnego udziału w toku postępowania, nawet w sytuacji gdy rozstrzyga sprawę na podstawie materiału dowodowego przedłożonego przez inna stronę, o którym skarżący nie miał wiedzy; (4) art. 105 § 1 k.p.a. polegające na błędnym przyjęciu, że w przedmiotowej sprawie zachodzą przesłanki do umorzenia postępowania z uwagi na jego bezprzedmiotowość ; (5) art. 138 § 1 k.p.a. polegające na utrzymaniu w mocy decyzji organu I instancji pomimo istnienia podstaw do jej uchylenia przez organ odwoławczy.
Uzasadniając zarzuty skarżący podniósł, że zaskarżona decyzja w sposób niewystarczający wyjaśnia podstawy prawne i faktyczne, jakimi kierował się organ. L. WINB w całości zaniechał dokonania oceny zebranego materiału dowodowego, a także wyjaśnienia z jakich przyczyn fakt zaniechania eksploatacji linii energetycznej wpływa na niemożność zbadania legalności jego wybudowania w oparciu o normy art. 50 i art. 51 P.b. Powyższe nie pozwała stronie odtworzyć motywów, jakimi kierował się organ wydając skarżone rozstrzygnięcie. Skarżący podniósł, że fakt braku eksploatacji linii na dzień wydania decyzji nie przesądza o tym, że jej właściciel nie może w określonych warunkach rozpocząć jej użytkowania zgodnie z przeznaczeniem. Ponadto istotą postępowania w niniejszej sprawie jest ustalenie, czy przedmiotowa linia została wybudowaną zgodnie z projektem budowlanym i obowiązującymi przepisami prawa. Dla tej oceny fakt nie przystąpienia do jej eksploatacji (lub też zaprzestanie jej eksploatowania, jeśliby taka sytuacja zaistniała) w przypadku oddania tej linii do użytku, nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia zasadności zastosowania trybu przewidzianego w art. 50- 51 P.b. Ponadto skarżący zarzucił, że organ odwoławczy nie odniósł się do wszystkich zarzutów podniesionych w odwołaniu. W ocenie skarżącego L. WINB błędnie uznał, że nie doszło do naruszenia art. 10 § 1 k.p.a. przez organ I instancji. PINB w L. niemal w całości oparł swoje rozstrzygnięcie w oparciu o dowody i oświadczenia innej strony postępowania, o których istnieniu w żaden sposób nie poformował skarżącego. W takim stanie rzeczy skarżący nie mógł przypuszczać, że do akt sprawy został dołączony nowy materiał, który stanowił podstawę faktyczną do podjęcia decyzji o umorzeniu postępowania. Ponadto skarżący podniósł, że organ odwoławczy dokonał merytorycznej oceny sprawy, lecz zamiast wydać decyzję rozstrzygającą sprawę co do istoty, zdecydował się na wydanie rozstrzygnięcia o charakterze formalnym, które wskazywałoby na brak możliwości merytorycznego zakończenia wszczętego postępowania. Ewentualny brak możliwości wydania pozytywnego rozstrzygnięcia w danej sprawie nie może automatycznie powodować konieczności umorzenia postępowania administracyjnego.
W odpowiedzi na skargę L. WINB wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył co następuje:
Skarga zasługuje na uwzględnienie, ponieważ zaskarżona decyzja została wydana z naruszeniem prawa skutkującym koniecznością jej uchylenia. Z uwagi na to, że analogicznymi uchybieniami dotknięta jest również decyzja wydana w I instancji, należało uchylić również i tą decyzję, działając w oparciu o art. 135 ustawy z dnia
30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302, ze zm.).
Pomimo, że organ II instancji utrzymał w mocy decyzję organu I instancji, a zatem obydwa organy uznały, że postępowanie stało się bezprzedmiotowe i należy je umorzyć, treść argumentacji użytej przez organy różni się istotnie. Zasadniczym argumentem przesądzającym za wystąpieniem przesłanki bezprzedmiotowości w ocenie organu I instancji jest to, że wobec oświadczenia inwestora o tym, iż odcinek linii energetycznej położony na spornej działce jest i pozostanie nieczynny, obiekt ten nie spełnia kluczowej składowej definicji obiektu budowlanego (nie jest zapewniona możliwość użytkowania obiektu zgodnie z przeznaczeniem), nie jest zatem obiektem budowlanym i w konsekwencji nie można do niego stosować procedury naprawczej uregulowanej w art. 50-51 P.b.
L. WINB wskazał wprawdzie w uzasadnieniu swojej decyzji, że zgadza się ze stanowiskiem organu I instancji, ale uzasadnił wystąpienie przesłanki bezprzedmiotowości przy użyciu już innych argumentów. Organ odwoławczy nie twierdził już, że sporny obiekt nie jest obiektem budowlanym w rozumieniu art. 3 pkt 1 P.b., ale wywodził, że wobec wyłączenia z eksploatacji nie zachodzą przesłanki wszczęcia postępowania naprawczego ani określone w art. 50 ust. 1 pkt 2, ani pkt 4 P.b.
W ocenie Sądu stanowiska organów obydwu instancji w okolicznościach rozpoznawanej sprawy są błędne.
Bezsporne jest, że linia energetyczna jest specyficzną kategorią obiektu budowlanego, zaliczanym przez ustawodawcę do grupy obiektów liniowych (art. 3 pkt 3a P.b.: obiekt budowlany, którego charakterystycznym parametrem jest długość, w szczególności m.in. linia i trakcja elektroenergetyczna, linia kablowa nadziemna i, umieszczona bezpośrednio w ziemi, podziemna).
Z oczywistych względów dany fragment obiektu liniowego przebiegający przez daną działkę nie podlega odrębnej kwalifikacji prawnej, jest elementem całego obiektu budowlanego i w takim tylko układzie podlega jakiejkolwiek kwalifikacji prawnej z perspektywy Prawa budowlanego. Całkowicie chybiona jest wobec tego argumentacja organu I instancji, który wywodzi, że fragment linii energetycznej, przechodzący przez działkę skarżącego, aktualnie nieużytkowany, przestaje być obiektem budowlanym. Organ dokonał wadliwej interpretacji art. 3 pkt 1 P.b. Użyte w tym przepisie dookreślenie "wraz z instalacjami zapewniającymi możliwość użytkowania obiektu zgodnie z jego przeznaczeniem" służy wyjaśnieniu, że wskazane instalacje nie stanowią odrębnego obiektu budowlanego, lecz w sensie prawnym tworzą całość obiektu budowalnego wraz z "obiektem głównym" – czy to budynkiem, czy obiektem budowlanym. Przechodzący przez działkę skarżącego fragment linii energetycznej nie uzyskał zatem samodzielnego bytu prawnego na skutek wyłączenia z eksploatacji, lecz cały czas pozostawał elementem obiektu liniowego. Konsekwentne podążenie śladem argumentacji organu I instancji prowadziłoby do kuriozalnego wręcz wniosku, że nieużytkowany fragment linii w ogóle przestaje podlegać przepisom Prawa budowlanego, w związku z powyższym można go swobodnie usunąć, bez konieczności zachowania odpowiednich wymogów prawnych, czy też można zupełnie zignorować jego istnienie przy podejmowaniu na ten samej działce jakichkolwiek innych zamierzeń budowlanych.
Z kolei argumentacja organu odwoławczego jest nietrafna z innych przyczyn. Istotą postępowania naprawczego, a w tym trybie prowadzone było postępowanie w rozpoznawanej sprawie, obejmuje ocenę prowadzonych lub już wykonanych (arg. ex art. 51 ust. 7 P.b.) robót budowalnych pod kątem zgodności z wymogami Prawa budowalnego o różnym charakterze. Są to zarówno wymogi dotyczące zachowania wymaganych form reglamentacji wolności budowlanej (art. 50 ust. 1 pkt 1 i 3), wymogi dotyczące bezpieczeństwa ludzi i mienia oraz unikania zagrożeń dla środowiska (pkt 2), jak i kwestie zgodności z ustaleniami i warunkami określonymi w pozwoleniu na budowę, projekcie budowlanym lub w przepisach (pkt 4).
W rozpoznawanej sprawie niesporne jest zachowanie przez inwestora wymogów związanych z odpowiednią formą reglamentacji (inwestor uzyskał stosowne pozwolenie na budowę – decyzja Starosty L. z 22 października 2013 r.). Można zgodzić się z organem odwoławczym, że w sytuacji wyłączenia spornego fragmentu linii z eksploatacji brak było przesłanek do analizowania przestrzegania wymogów dotyczących bezpieczeństwa ludzi i mienia oraz unikania zagrożeń dla środowiska, tym bardziej, że kwestia ta nie była w ogóle podnoszona w toku postępowania, na jakiekolwiek problemy w tym zakresie nie wskazywał również materiał dowodowy zebrany w sprawie. W ocenie Sądu nie sposób natomiast zgodzić się z organem, że wyłączenie fragmentu linii z eksploatacji czyni samo w sobie bezprzedmiotowym analizowanie kluczowej kwestii spornej w sprawie – tego, czy obiekt został wykonany zgodnie z warunkami określonymi w pozwoleniu na budowę. Kwestia tego, czy obiekt liniowy na danym fragmencie jest czy nie jest użytkowany pozostaje całkowicie wtórna
i nie związana z problemem o pierwotnym i podstawowym znaczeniu: czy obiekt liniowy, we fragmencie znajdującym się na działce skarżącego, został wykonany zgodnie z warunkami określonymi w pozwoleniu na budowę. Zatem wbrew argumentacji organu odwoławczego, cały czas w sprawie pozostaje aktualna ocena przesłanki zastosowania postępowania naprawczego określonej w art. 50 ust. 1 pkt 4 P.b.
W tej sytuacji zasadne są podniesione w skardze zarzuty naruszenia art. 105 § 1 k.p.a., gdyż wbrew twierdzeniom organów obydwu instancji, sam fakt wyłączenia fragmentu linii energetycznej z eksploatacji nie przesądzał o bezprzedmiotowości postępowania. Organy naruszyły tym samym również zasadę prawdy obiektywnej (art. 7 i art. 77 § 1 k.p.a.), uchylając się od wyjaśnienia istotnych dla sprawy okoliczności faktycznych, dotyczących zgodności realizacji inwestycji z warunkami określonymi w pozwoleniu na budowę, jak również naruszyły art. 50 ust. 1 pkt 4 P.b., błędnie nie znajdując podstaw do jego zastosowania w sprawie. Ponadto organ I instancji naruszył art. 3 pkt 1 P.b., dokonując wadliwej interpretacji tego przepisu.
Powyższe uchybienia skutkują koniecznością uchylenia wydanych w sprawie decyzji organów obydwu instancji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a) i c) oraz art. 135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302, ze zm.; dalej jako; p.p.s.a.).
Należy również zgodzić się z zarzutami skargi dotyczącymi naruszenia zasady czynnego udziału stron w postępowaniu. Pełnomocnik skarżącego ma rację podnosząc, że decyzja organu I instancji została wydana w oparciu o elementy materiału dowodowego, o których włączeniu do akt sprawy nie został poinformowany skarżący. Jest to istotne naruszenie przez organ I instancji art. 10 § 1 oraz art. 81 k.p.a., którą powinien wytknąć organ odwoławczy. Kwestia tego uchybienia ma jednak aktualnie znaczenie wtórne, wobec uchylenia decyzji wydanych przez organy obydwu instancji. Tym niemniej jednak, przy ponownym rozpatrzeniu sprawy, organy powinny zadbać o przestrzeganie obowiązku zapewnienia skarżącemu czynnego udziału w postępowaniu.
Rozstrzygnięcie Sądu skutkuje powrotem sprawy do rozpatrzenia przez organ
I instancji. Obowiązkiem organu będzie przede wszystkim dokonanie prawidłowych ustaleń faktycznych i wyjaśnienie wątpliwości dotyczących tego, czy w sprawie doszło do naruszenia warunków określonych w pozwoleniu na budowę, a jeśli tak, to czy odstąpienie od tych warunków miało charakter istotny czy też nie. Jest to kwestia, która cały czas pozostaje nie w pełni wyjaśniona. Materiał dowodowy dotychczas zgromadzony w sprawie nie pozwala na sformułowanie jednoznacznych wniosków, co więcej, sąd administracyjny, z uwagi na charakter jego kompetencji, nie może w tym zakresie zastępować organów nadzoru budowlanego. Istotnym problemem jest to, że poszczególne elementy materiału dowodowego mogą prowadzić do różnych wniosków. Z jednej strony są mapy, na których została wskazana odległość projektowanej linii energetycznej od osi jezdni. Nawet jednak pobieżna analiza map wskazuje, że już na projekcie ta odległość nie jest zachowana. Ponadto w materiale dowodowym są zeznania geodety, który wskazywał, że obiekt zrealizowano zgodnie z mapami projektowymi, a kwestia odległości od osi jezdni nie była weryfikowana, bowiem w perspektywie realizacji inwestycji kluczowa była zgodność z wytyczenie linii na mapie, a nie wskazaniem odległości od osi jezdni. Kluczowa jest więc kwestia, czy w projekcie był błąd, jaki miał charakter wymóg zachowania odległości 15 m (wobec treści map podważających zgodność takiego zapisu z rysunkiem). Trzeba także mieć na uwadze wymogi wynikające z ustawy z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych (Dz. U. z 2018 r., poz. 2068, ze zm.). W świetle art. 43 ust. 1 ustawy, obiekty budowlane przy drogach oraz niebędące obiektami budowlanymi reklamy umieszczone przy drogach poza obszarami zabudowanymi, powinny być usytuowane w określonej w tym przepisie odległości od zewnętrznej krawędzi jezdni. Odległość ta różni się w zależności od kategorii drogi i tego, czy jest to teren zabudowy czy obszar poza terenem zabudowy. W okolicznościach zaistniałych w rozpoznawanej sprawie (droga krajowa, obszar zabudowy), minimalna odległość od krawędzi jezdni wynosi 10 m. Jak wynika z ust. 2 przywołanego przepisu, istnieje możliwość usytuowania obiektu budowlanego przy drodze w odległości mniejszej niż określona w ust. 1, może to jednak nastąpić w szczególnie uzasadnionych przypadkach, wyłącznie za zgodą zarządcy drogi, wydaną przed uzyskaniem przez inwestora obiektu pozwolenia na budowę lub zgłoszeniem budowy albo wykonywania robót budowlanych.
Z przepisów tych wynikają dwie istotne kwestie, które mogą wskazać organowi właściwy kierunek postępowania wyjaśniającego. Po pierwsze, okoliczności sprawy wskazują, że dla realizacji inwestycji wymagana była zgoda zarządcy drogi (GDDKiA). W aktach sprawy są jedynie szczątkowe informacje na ten temat – jest mapa z pieczątkami GDDKiA, ale bez jakiegokolwiek pisma zarządcy drogi. Ten element materiału dowodowego trzeba uzupełnić. Po drugie, przywołane przepisy wskazują wymaganą odległość od zewnętrznej krawędzi, a nie osi jezdni. Tym bardziej zatem wyjaśnienia wymagają adnotacje na rysunku projektu i mapy stanowiącej załącznik do bliżej nieznanego pisma GDDKiA (prawdopodobnie uzgodnienia), wskazujące na odległość 15 m od osi jezdni.
Nie ma natomiast racji pełnomocnik skarżącego co do umorzenia postępowania. Jeśli po ponownym rozpatrzeniu sprawy organ dojdzie do odpowiednio umotywowanego przekonania, że nie doszło do odstępstwa lub też że nie miało ono charakteru istotnego, nie może nakazać inwestorowi wykonania czynności pokreślonych w art. 51 P.b., a skoro tak, jedynym racjonalnym rozwiązaniem pozostaje umorzenie postępowania. Decyzja o odmowie nałożenia obowiązków byłaby rozstrzygnięciem nieracjonalnym.
O kosztach postępowania Sąd orzekł na podstawie art. 200 i art. 205 § 2 p.p.s.a. oraz § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c) rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Zwrot kosztów postępowania objął uiszczony wpis od skargi (500 zł) oraz wynagrodzenie pełnomocnika skarżącego w kwocie stawki minimalnej (480 zł). Pełnomocnik skarżącego nie przedstawił dowodu uiszczenia opłaty skarbowej od pełnomocnictwa, w związku z tym zwrot kosztów nie mógł objąć tej kwoty.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło