II SA/Lu 381/04
WyrokWSA w Lublinie2004-11-18
Skład orzekający: Leszek Leszczyński, Krystyna Sidor, Bogusław Wiśniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy współpraca z Armią Krajową, polegająca na przekazywaniu informacji, może stanowić podstawę do przyznania uprawnień kombatanckich, jeśli osoba nigdy nie była formalnie członkiem tej organizacji?Ratio decidendi
Sąd administracyjny oddalił skargę, uznając, że sama współpraca z Armią Krajową, nawet polegająca na przekazywaniu informacji, nie jest równoznaczna z pełnieniem służby w tej organizacji i nie może stanowić podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Kluczowe jest formalne członkostwo w organizacji lub formacji, o której mowa w ustawie o kombatantach.Stan faktyczny
Skarżący J.S. domagał się uchylenia decyzji odmawiającej przyznania mu uprawnień kombatanckich. W przeszłości został pozbawiony tych uprawnień, a jego wcześniejsza skarga została oddalona przez NSA. Skarżący twierdził, że współpracował z Armią Krajową w okresie wojny, ale z uwagi na swoją działalność, do wniosku o uprawnienia przedstawił zaświadczenie o przynależności do ORMO. Organ administracji odmówił uchylenia decyzji, uznając, że skarżący nie był członkiem AK, a jedynie współpracował z jej członkami, co nie jest podstawą do przyznania uprawnień.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Leszek Leszczyński, Sędziowie Sędzia NSA Krystyna Sidor,, Asesor WSA Bogusław Wiśniewski – sprawozdawca, Protokolant Stażysta Monika Kowalik, po rozpoznaniu w dniu 18 listopada 2004 r. sprawy ze skargi J. S. na decyzję Kierownika Urzędu d/s Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] Nr [...] w przedmiocie odmowy uchylenia decyzji o pozbawieniu uprawnień kombatanckich oddala skargę
Decyzją z dnia [...] marca 2000 r nr: [...] Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych pozbawił J.S. uprawnień kombatanckich przyznanych mu przez Zarząd Wojewódzki ZBOWiD decyzją z dnia [...] grudnia 1976 z tytułu walki zbrojnej o utrwalanie władzy ludowej. Po ponownym rozpoznaniu sprawy decyzją z dnia [...] maja 2000 r Kierownik Urzędu utrzymał w mocy swoja decyzję z dnia [...] marca 2000 r , a złożona na nią skarga J.S. została oddalona przez Naczelny Sąd Administracyjny wyrokiem z dnia 9 października 2001 r (sygn. akt II SA / Lu 634/00 ) .Postanowieniem z dnia [...] lipca 2003 r znak : [...] Kierownik Urzędu na wniosek strony wznowił postępowanie w sprawie pozbawienia uprawnień kombatanckich i decyzją z dnia [...] lipca 2003 r nr. [...] odmówił uchylenia własnej decyzji z dnia [...] maja 2000 r. Po ponownym rozpoznaniu sprawy decyzją z dnia [...] maja 2004 r znak [...] Kierownik Urzędu utrzymał powyższą decyzję w mocy. W motywach rozstrzygnięcia podkreślono, iż J.S. uzyskał uprawnienia kombatanckie wyłącznie z tytułu utrwalania władzy ludowej w ramach służby w ORMO okresie od kwietnia 1946 r do października 1948 r. Nie zasługują na wiarę jego wyjaśnienia , jakoby w okresie wojennym był łącznikiem Armii Krajowej i przekazywał informacje jej członkom. Na wiarę nie zasługują także oświadczenia świadków F. G. i T.D. , które tę okoliczność miałyby potwierdzać. Z ich oświadczeń nie wynika, aby strona pełniła służbę w Armii Krajowej. Świadkowie podają jedynie okoliczności ostrzału przez zainteresowanego niemieckiego posterunku w miejscowości D. oraz udzielania informacji o stanie liczebnym niemieckich żołnierzy członkom AK. Zaznaczono , iż T. D. posiada uprawnienia kombatanckie z tytułu służby w Wojsku Polskim, natomiast F. G. z tytułu służby w Wojsku Polskim i działalności w Batalionach Chłopskich , a zatem ich oświadczenia w kwestii przynależności zainteresowanego do Armii Krajowej nie stanowią wiarygodnego dowodu. Z treści wyjaśnień świadków oraz zainteresowanego nie wynika, aby składał on przysięgę w oddziale AK, posiadał stopień wojskowy czy prowadził w sposób zorganizowany i systematyczny działalność skierowaną przeciwko okupantowi. Zdaniem Kierownika Urzędu przedstawione w sprawie dowody nie potwierdzają, aby J.S. był członkiem AK, można mówić co najwyżej o współpracy z tą organizacja , co jednak nie może być podstawą przyznania uprawnień kombatanckich.
W skardze złożonej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego J.S. domagał się ponownego rozpatrzenia sprawy i wzięcia pod uwagę wszystkich okoliczności jego walki o niepodległość w okresie okupacji hitlerowskiej . Dowodził, iż mimo posiadania przez niego dokumentacji o przynależności do AK już w 1976 r, to z uwagi na niemile widzianą jego działalność w tej organizacji , przedstawił do wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich zaświadczenie o przynależności do ORMO, co okazało się wystarczające . W powyższych czynnościach pomocy udzielał mu L. W. ., z którym w czasie okupacji współpracował w ruchu oporu. Okoliczności tej nie mogą jednak potwierdzić bezpośredni świadkowie , którzy już nie żyją. Skarżący wyraził żal, iż w obecnej demokracji zamiast naprawiać błędy wcześniej popełnione, to uniemożliwia się obronę jego praw , nie dopuszczając do głosu ludzi, którzy walczyli o prawdziwą ojczyznę. Samo posiadanie broni i jej użycie miałoby nieobliczalne konsekwencje dla niego i jego rodziny. Podniósł , iż był informatorem o stanie żołnierzy, koni i sprzętu na niemieckim posterunku przygotowującym się na front wschodni. Informował też o ruchach zasiedlonych Niemców w D. W dość trudnych okolicznościach złożył przysięgę jednoosobowo L. W. , ponieważ grupowe kontakty nie były możliwe.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podtrzymał swoje stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje :
Należy przede wszystkim podkreślić, iż stosownie do art..1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r Prawo o ustroju sądów administracyjnych ( Dz.U Nr153, poz.1269 ) kontrola działalności administracji publicznej przez sądy administracyjne sprawowana jest pod względem zgodności z prawem. Oznacza to , iż sądy administracyjne nie dokonują oceny zasadności podjętego rozstrzygnięcia, lecz badają , czy w toku postępowania administracyjnego nie doszło do naruszenia prawa.. Zarzuty skargi ograniczają się wyłącznie do polemiki z oceną materiału dowodowego dokonaną w zaskarżonej decyzji , co jednak nie jest jednoznaczne z naruszeniem prawa przez organ administracji. Do niego należy bowiem wyrażona w art.107 § 3 kpa wyłączna i samodzielna ocena dowodów , a jej ograniczenia należy poszukiwać w konieczności przestrzegania zasad prawidłowego wnioskowania i logicznego rozumowania. Wykazanie ich naruszenia prowadzi w efekcie do podważenia w toku postępowania sądowo administracyjnego także dokonanej oceny dowodów , co jednak w niniejszej sprawie nie ma miejsca. Tym samym zarzuty skargi nie mogły odnieść zamierzonego skutku. Podkreślić trzeba, iż z akt sprawy nie wynika, aby Kierownik Urzędu kwestionował podnoszone przez skarżącego okoliczności informowania członków AK o Niemcach stacjonujących w D., ich liczebności i uzbrojeniu. Podobna ocena dotyczy opisywanego w licznych pismach ostrzelania posterunku niemieckiego na plebani w D, co potwierdzili także świadkowie w złożonych przez siebie oświadczeniach. Istota rozstrzygnięcia sprowadza się natomiast do stwierdzenia, iż skarżący nigdy nie był członkiem Armii Krajowej . Jest bezspornym , iż uczestnictwa skarżącego w AK nie sposób wywieść z oświadczeń świadków, nie podaje on tej okoliczności także w swoim życiorysie z dnia 13 maja 1976 r , ani w jakimkolwiek innym dokumencie składanym przy ubieganiu się o uprawnienia kombatanckie w ZBOWiD-zie. Także w późniejszym okresie skarżący nie przedstawił żadnych dowodów potwierdzających jego członkostwo w tej organizacji, ograniczając się do wskazywania zdarzeń , które nie mogły zostać zweryfikowane wobec śmierci ich uczestników. Dobitnym tego wyrazem jest powoływanie się na " jednoosobowe ‘’ złożenie przysięgi przed L. W. Zasadnie zatem Kierownik Urzędu przyjął, iż skarżący współpracował z członkami Armii Krajowej, co jednak nie oznacza pełnienia służby w polskiej podziemnej organizacji lub formacji o których mowa w art.1 ust.2 pkt.3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego ( tekst jedn. Dz. U z 2002 r Nr 42 , poz.371 ze zmianami ) . Trafnie stwierdził Naczelny Sąd Administracyjny, iż między uczestnikiem ruchu oporu, a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim wypadku chodzi o niezwykle cenną , ale świadczoną dobrowolnie i doraźnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszona , ani rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Sąd podkreślił przy tym , iż dzięki podobnemu wsparciu zdecydowanej większości Polaków ruch oporu mógł w ogóle funkcjonować ( wyrok NSA z dnia 20 lutego 1986 r sygn .akt II SA 2044/ 85 ONSA 1986 / 1 / 15 ). Podobnie wypowiedział się Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 28 listopada 1989 r ( sygn. akt II SA 1031/ 89 ONSA 1989 / 2 / 99 ) wyjaśniając, iż udzielenie pomocy członkowi – lub członkom – ruchu oporu, nawet , gdy osoba udzielająca tej pomocy wiedziała o ich przynależności do ruchu oporu, nie czyni z niej również członka ruchu oporu i nie stanowi podstawy przyznania uprawnień kombatanckich( por. także wyrok NSA z dnia 12 kwietnia 1996 r sygn. akt V SA 796/ 94 , wyrok NSA z dnia 10 kwietnia 2002 r sygn. akt V SA 2157/ 01 ). W świetle powyższych okoliczności uznać należy, iż Kierownik Urzędu dokonał właściwej interpretacji zebranego materiału dowodowego , a wyprowadzone wnioski są poprawne.
Z tych względów na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi ( Dz.U Nr153, poz.1270 ) skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło