II SA/Lu 448/08
WyrokWSA w Lublinie2008-12-18
Skład orzekający: Joanna Cylc-Malec, Krystyna Sidor, Bogusław Wiśniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za usunięcie drzew bez zezwolenia może być wymierzona w wysokości trzykrotności opłaty, z zastosowaniem współczynnika różnicującego stawki, jeśli przepis prawny obowiązujący w dacie orzekania nie przewidywał takiego zastosowania współczynnika?Ratio decidendi
Sąd uchylił zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy, uznając, że sposób wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej był wadliwy. Kara została wymierzona z zastosowaniem współczynnika różnicującego stawki, który nie był przewidziany w przepisach obowiązujących w dacie orzekania, co naruszało zasady prawidłowego ustalenia wysokości kary.Stan faktyczny
Wójt Gminy wymierzył B. T. karę pieniężną za usunięcie bez zezwolenia pięciu drzew. Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło tę decyzję i wymierzyło karę w innej wysokości. Skarżąca podniosła, że drzewa zostały przewrócone przez wichurę, były obumarłe i jedynie przetransportowała je na swoją posesję. Sąd administracyjny uchylił obie decyzje, uznając wadliwość sposobu wyliczenia kary.Rozstrzygnięcie
Uchylono zaskarżoną decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego oraz poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec, Sędziowie Sędzia NSA Krystyna Sidor, Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski (sprawozdawca), Protokolant Asystent sędziego Marcin Małek, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 5 grudnia 2008 r. sprawy ze skargi B. T. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] r. nr [...] w przedmiocie kary pieniężnej za usunięcie drzew I. uchyla zaskarżoną decyzję, która nie podlega wykonaniu do czasu uprawomocnienia się wyroku oraz uchyla decyzję Wójta Gminy z dnia [...] r. Nr [...]; II. nakazuje ściągnąć od Samorządowego Kolegium Odwoławczego na rzecz Skarbu Państwa ( Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie) kwotę 574 (pięćset siedemdziesiąt cztery ) złotych tytułem nieuiszczonego wpisu od którego skarżąca była zwolniona.
Decyzją z dnia [...] Wójt Gminy wymierzył B. T. administracyjną karę pieniężną w kwocie 19 935 złotych za usunięcie bez zezwolenia z działki nr 1155 położonej w miejscowości S., stanowiącej własność jej i jej matki I. D., 5 drzew z gatunku osika. W motywach decyzji podano, że nastąpiło wycięcie powyższych drzew, co potwierdzono w czasie oględzin przeprowadzonych na nieruchomości jakie miały miejsce w dniu 4 września 2007r. W piśmie z dnia 2 listopada 2007r. B.T. przyznała, że drzewa wycięła, ponieważ były krzywe i przewrócone przez wiatr, a ponadto przeszkadzały w prawidłowym rozwoju sąsiednich , zdrowych drzew. Organ opierając się na obliczonych obwodach poszczególnych drzew, z uwzględnieniem stawek dla tego rodzaju drzewa oraz współczynnikach różnicujących stawki w zależności od obwodu pnia i z zastosowaniem trzykrotnej opłaty ustalił karę pieniężną w kwocie 19 935 złotych.
Rozpatrujące odwołanie strony Samorządowe Kolegium Odwoławcze powyższą decyzję uchyliło w całości i wymierzyło wspomnianą karę w kwocie 19 121 złotych. W uzasadnieniu decyzji organ odwoławczy przypomniał, że ustawa o ochronie przyrody wymaga dla usunięcia drzewa , poza przypadkami w niej określonymi, stosownego pozwolenia wydanego przez wójta ( burmistrza, prezydenta) na wniosek posiadacza nieruchomości. W przypadku, gdy posiadacz nie jest jednocześnie właścicielem nieruchomości , wymagana jest pisemna zgoda właściciela, którą dołącza się do wniosku o wydanie zezwolenia na usunięcie konkretnego drzewa. Działanie wbrew temu obowiązkowi rodzi sankcję w postaci kary pieniężnej za działanie podejmowane sprzecznie z ustawą. W warunkach sprawy, jak podkreślił organ odwoławczy, ostatecznie dowiedziono, że współwłaścicielkami nieruchomości z której usunięto drzewa są B. T. i jej matka I.D. Bezspornym jest także, że usunięcia drzew dokonała B. T. w porozumieniu z osobą trzecią i na czynność tę nie miała pozwolenia. Kolegium zauważyło, że w przypadku odpowiedzialności za delikt usunięcia drzew bez zezwolenia bez znaczenia są pobudki, jakimi kierował się posiadacz nieruchomości. Nie bada się tu bowiem przyczyn zawinionego zachowania, a karę wymierza się po stwierdzeniu, że właściciel nieruchomości usuwając drzewa nie posiadał na to zezwolenia. Z tego powodu nie mogą zostać uwzględnione argumenty, że odwołująca się nie wiedziała o konieczności uzyskania zezwolenia oraz brak wartości usuniętych drzew. Nawet bowiem w stosunku do drzew obumarłych i spróchniałych wymagane jest zezwolenie na ich usunięcie z tym jedynie zastrzeżeniem, że w tych przypadkach nie pobiera się opłat. Kolegium podkreśliło, że wątpliwości nie budzi także liczba usuniętych drzew, ich gatunek oraz sama wysokość kary. Wobec braku kłody organ przyjął do obliczenia obwodu pnia najmniejszy promień pnia i pomniejszył go o 10 % , a następnie pomnożył uzyskany wynik przez wysokość stawki za 1 cm obwodu pnia ( 11, 54 zł ) i współczynnik różnicujący stawki ( 1, 51 oraz 2, 37 ) , a uzyskany w ten sposób wynik pomnożył przez 3. Ustalona w ten sposób kara jest zgodna z przepisami ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody oraz Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 22 września 2004r. w sprawie trybu nakładania administracyjnych kar pieniężnych za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia ( Dz.U Nr 219, poz. 2229 ) oraz Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 12 października 2006r. w sprawie stawek opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew ( Dz.U Nr 228, poz. 2306 ) zwaloryzowanych obwieszczeniem Ministra Środowiska z dnia 12 października 2006r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2007 ( M.P Nr 73, poz. 773 ). Organ odwoławczy zauważył, że wprawdzie w dacie jego orzekania stawka opłat za usunięcie drzew wzrosła w porównaniu z datą orzekania przez organ I instancji, co wynika z obwieszczenia Ministra Środowiska z dnia 16 października 2007r. w sprawie stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów oraz kar za zniszczenie zieleni na rok 2008 ( M.P Nr 77 poz.828 ), to jednak uwagi na ustanowioną w art. 139 kpa zasadę nie orzekania na niekorzyść strony przez organ odwoławczy należało utrzymać stawki obowiązujące w dacie orzekania przez organ I instancji. Kolegium uznało natomiast, że wadliwie określono obwody pni trzech z pięciu usuniętych drzew, przy czym zaznaczono, że wadliwość ta ma charakter matematyczny, a nie merytoryczny. Organ odwoławczy dokonał zatem ponownie wyliczenia obwodu pni drzew, a powstałe różnice spowodowały obniżenie należnej kary do kwoty 19 121 złotych. W uzasadnieniu decyzji podkreślono, odwołując się do wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Szczecinie z dnia 5 lipca 2006r. ( sygn.akt II SA/Sz 50/06 ), że uchylenie decyzji organu I instancji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania wiązałoby się z koniecznością zastosowania w ponownym postępowaniu stawek za usunięcie drzew obowiązujących w dacie ponownego orzekania, co godziłoby w zasadę zakazu orzekania na niekorzyść strony w sytuacji, gdy istnieją wszelkie dane ku temu, aby orzec co do istoty sprawy.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego B. T. zarzuciła decyzji Kolegium naruszenie art.88 ust.1 pkt.2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody ( Dz.U Nr 92, poz. 880 ze zmianami ) poprzez przyjęcie, że w dniu 4 sierpnia 2007r. bez wymaganego zezwolenia usunęła drzewa ze swojej działki nr 1155 , podczas, gdy przetransportowała je jedynie na swoją posesję, gdyż zostały przewrócone przez wichurę, wyrwane z korzeniami i były obumarłe. W uzasadnieniu skargi podkreśliła, że decyzja organu odwoławczego jest dla niej wyjątkowo krzywdząca i niezrozumiała. Stwierdziła, że stan drzew został już wyjaśniony w toku postępowania administracyjnego. Nie zostały przez nią usunięte, ponieważ wcześniej zostały połamane i przewrócone przez wiatr, a zatem już nie rosły. Drzewa musiała przetransportować na swoją posesję, ponieważ ich czuby leżały na łące uniemożliwiając jej koszenie. Reszta leży jeszcze na łące. Poza tym przewrócone drzewa zagrażały innym zdrowym, bowiem upadając , oparły się na nich , co mogło doprowadzić do ich przewrócenia lub połamania. W ocenie skarżącej przetransportowanych drzew nie można także uznać za drzewa. Były one martwe, nie istniała jakakolwiek szansa na odzyskanie przez nie żywotności i nie mogły stanowić jakiejkolwiek wartości dla środowiska. W rzeczywistości było to drewno, a nie drzewo. Jej działanie miało pozytywny wpływ na utrzymanie pozostałych drzew w należytym stanie. Skarżąca podkreśliła, że w tych okolicznościach błędnie także uznano, że dokonała ona usunięcia drzew. W jej mniemaniu przez usunięcie należy bowiem rozumieć wyrwanie, wycięcie drzewa przez człowieka. Tymczasem organy nie uwzględniły ani stanu drzew, ani faktu, że zostały połamane i wyrwane przez wiatr, ani tego, że zostały one jedynie przewiezione na inne miejsce, ale nie usunięte. W żaden też sposób drzewa te nie zostały wykorzystane. Skarżąca zaznaczyła, że wymierzenie kary jest rażąco surowe i doprowadzi jej rodzinę do ruiny finansowej na wiele lat. Ma na utrzymaniu pięcioro dzieci w wieku od 1 roku do 18 lat, zaś jej mąż wymaga stałego leczenia. Obecnie wystarcza im jedynie na skromne przeżycie.
W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze podtrzymało swoje stanowisko w sprawie. Dodatkowo podkreślono, że nakładając na podmiot dokonujący usunięcia drzewa obowiązek uzyskania zezwolenia ustawodawca założył, iż drzewo ma rosnąć, toteż przez jego usunięcie rozumieć należy całkowite odłączenie od gruntu poprzez wyrwanie z korzeniami lub ścięcie poprzez pozostawienie w ziemi skarpy. Zdaniem Kolegium nie ulega wątpliwości , że skarżąca usunęła z własnej działki pięć drzew poprzez ich ścięcie i pozostawienie w ziemi karp, które obmierzono , podając w protokole największą i najmniejszą średnicę każdej z nich.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje :
Skarga jest uzasadniona, jednak z przyczyn innych, niż te , które zostały w niej wskazane. Przedstawiona przez skarżącą argumentacja nie może bowiem prowadzić do odmiennego stanowiska niż przedstawione przez organ odwoławczy w zaskarżonej decyzji. Kolegium słusznie podkreśliło, że stosownie do art. 83 ust.1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004r. o ochronie przyrody ( Dz.U Nr 92, poz. 880 ze zmianami ) usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust.2 po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta , burmistrza lub prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem do wniosku dołącza się zgodę właściciela. Stosownie do ust.6 tego przepisu zezwolenie nie jest potrzebne na usunięcie drzew i krzewów w lasach, owocowych z wyłączeniem rosnących na terenie nieruchomości wpisanej do rejestru zabytków oraz w granicach parku narodowego lub rezerwatu przyrody – na obszarach nie objętych ochroną krajobrazową ; na plantacjach drzew i krzewów ; których wiek nie przekracza 5 lat ; usuwanych w związku z funkcjonowaniem ogrodów botanicznych lub zoologicznych ; usuwanych na podstawie decyzji właściwego organu z obszarów położonych miedzy linią brzegu, a wałem przeciwpowodziowym lub naturalnym wysokim brzegiem , w który wbudowano trasę wału przeciwpowodziowego, z wałów przeciwpowodziowych i terenów w odległości mniejszej niż 3m od stopu wału ; które utrudniają widoczność sygnalizatorów i pociągów, a także utrudniają eksploatację urządzeń kolejowych albo powodują tworzenie na torowiskach zasp śnieżnych usuwanych na podstawie decyzji właściwego organu ; stanowiących przeszkody lotnicze usuwanych na podstawie decyzji właściwego organu. Ponieważ według art.88 ust.1 pkt.2 wspomnianej ustawy administracyjną karę pieniężną wymierza się za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia , art. 83 ust.6 ustawy stanowi zamknięty katalog przypadków, w których wspomniana kara nie znajduje zastosowania. W tej sytuacji bez znaczenia dla oceny zasadności stanowiska organów administracji publicznej pozostaje argumentacja skarżącej sprowadzająca się do wykazania, że usunięte drzewa były wyrwane przez wichurę, połamane czy też nie w pełni żywotne. Okoliczność ta może stanowić co najwyżej przesłankę do zaniechania poboru opłaty na podstawie art. 86 ust.1 pkt.9 omawianej ustawy, co jednak nie zwalniało od uzyskania zezwolenia na ich usunięcie ( por. wyrok NSA z dnia 23 lipca 2008r. II OSK 819/07 nie publ. i podane tam orzecznictwo ). Brak jest także uzasadnionych podstaw do akceptacji zarzutów skargi co do interpretacji pojęcia "usunięcie drzewa’’ jakim posługuje się ustawa o ochronie przyrody. Ustalenia organów w tej materii są prawidłowe i nie wymagają szerszej wykładni. Należy jednak zauważyć, że akceptacja proponowanej przez skarżącą wykładni określonej jako celowościowa sprowadzałaby się w istocie do usankcjonowania samowolnego działania posiadacza nieruchomości wymykającego się ustawowej reglamentacji w zakresie usuwania drzew i krzewów, co nie może zostać uznane za znajdujące oparcie w celach określonych w ustawie o ochronie przyrody ( por. wyrok NSA z dnia 31 stycznia 2008r. II OSK 1970/06 nie publ. ). Niezależnie od powyższego podkreślić trzeba , że w protokole oględzin działki nr 1155 z dnia 19 września 2007r. ( k. 3 ) zamieszczono zapis o wycięciu 5 drzew gatunku osika. Na protokole widnieje podpis skarżącej, brak jest także jakichkolwiek danych pozwalających na stwierdzenie, że ustalenia oględzin w tym zakresie były przez nią kwestionowane. Ponadto w wyjaśnieniach z dnia 2 listopada 2007r. złożonych do akt sprawy ( k.8 ) skarżąca jednoznacznie oświadczyła, że dokonała wycięcia pięciu topoli bez wymaganego zezwolenia, uważając je za zbędne, skoro drzewa były połamane i spróchniałe. Powyższe stanowisko potwierdziła na rozprawie przed Kolegium w dniu 20 lutego 2008r. wywodząc, że w dniu 4 sierpnia 2007r. wraz z wynajętym pracownikiem usunęła kłody na wysokości ok. 15 cm od ziemi. Przedstawione wyjaśnienia pozwalają jedynie na utwierdzenie się w przekonaniu , że skarżąca bez wątpienia dokonała samowolnego usunięcia drzew ze swojej nieruchomości.
Zastrzeżenia budzi natomiast sposób wyliczenia wymierzonej kary. Z treści art.89 ust.1 ustawy o ochronie przyrody obowiązującej w dacie orzekania wynika, że karę ustala się w wysokości trzykrotnej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów ustalonej na podstawie stawek o których mowa w art. 85 ust.4 pkt.1 ust.5 i 6. Z kolei z Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 13 października 2004r. w sprawie opłat dla poszczególnych rodzajów i gatunków drzew ( Dz.U Nr 228, poz. 2306 ze zmianami ) wynika, że opłaty oblicza się w zależności od gatunku i obwodu usuniętego drzewa mierzonego na wysokości 130 cm. Odstępstwo od tej zasady zawiera art.89 ust. 4 według którego jeżeli ustalenie obwodu zniszczonego lub usuniętego bez zezwolenia drzewa jest niemożliwe z powodu braku kłody obwód do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustala się przyjmując najmniejszy promień pnia i pomniejszając wyliczony obwód o 10 %. Treść tych przepisów nie pozostawia wątpliwości, że możliwość wyliczenia kary w ten sposób możliwe jest tylko wówczas, gdy brak jest kłód, co uniemożliwia obliczenie obwodu pnia w sposób wskazany w art.89 ust.1ustawy. Tak też przyjęły to organy wymierzając karę. Jednak skarżąca wskazywała, że kłody przewiozła na swoją posesję i nie zostały one wykorzystane ( k.8 ). Zastosowanie rozwiązania przyjętego w art. 89 ust. 4 ustawy należało zatem poprzedzić sprawdzeniem, czy jest możliwe ustalenie obwodu pni drzew na wysokości 130 cm. Akta sprawy nie zawierają w tym zakresie żadnych ustaleń. Wynika z nich natomiast, że obliczenia kary dokonano przy zastosowaniu współczynnika różnicującego stawki w zależności od obwodu pnia o jakim stanowi art. 85 ust.4 pkt.2 ustawy. Jednak art. 89 ust.1 ustawy w brzmieniu obowiązującym w dacie orzekania odsyłał jedynie do art. 85 ust.4 pkt.1, ust.5 i 6 ustawy. Oznacza to, że administracyjna kara pieniężna mogła zostać ustalona jedynie w oparciu o stawki dla poszczególnych rodzajów drzew, bez stosowania współczynnika różnicującego. Możliwość ustalenia kary także w oparciu o wspomniany współczynnik została wprowadzona dopiero od dnia 15 listopada 2008r. na mocy art.1 pkt.41 ustawy z dnia 3 października 2008r. o zmianie ustawy o ochronie przyrody oraz niektórych innych ustaw ( Dz.U Nr 201, poz. 1237 ). Uzasadniony jest w tej sytuacji wniosek, że wysokość administracyjnej kary pieniężnej wyliczona przez organy I i II instancji jest wadliwa.
Z tych powodów na podstawie art.145 § 1 pkt.1 lit.a) i c) oraz art.135 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U Nr 153, poz. 1270 ze zmianami ) należało uchylić zarówno zaskarżoną decyzję jak i poprzedzającą ją decyzję Wójta Gminy. O wstrzymaniu wykonania zaskarżonej decyzji orzeczono na podstawie art.152 wspomnianej ustawy , natomiast o kosztach w oparciu o jej art.223 § 2.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło