II SA/Lu 45/22

WyrokWSA w Lublinie2022-04-21

Skład orzekający: Joanna Cylc-Malec, Grażyna Pawlos-Janusz, Bogusław Wiśniewski

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy Rada Miasta może odmówić ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej na podstawie specustawy, powołując się na niezgodność z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego oraz na argumenty estetyczne i historyczne dotyczące sąsiedniej zabudowy, mimo że specustawa dopuszcza realizację inwestycji niezależnie od ustaleń planu miejscowego?
Ratio decidendi
Rada Miasta nie może odmówić ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej na podstawie specustawy, powołując się na niezgodność z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, ponieważ specustawa umożliwia realizację takich inwestycji niezależnie od ustaleń planu. Argumenty estetyczne, historyczne dotyczące sąsiedniej zabudowy oraz potencjalne konflikty z innymi planowanymi inwestycjami, zwłaszcza gdy nie są poparte konkretnymi przepisami prawa lub analizą interesu społecznego i indywidualnego, nie stanowią wystarczającej podstawy do odmowy, szczególnie gdy teren jest przeznaczony pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną w studium uwarunkowań.
Stan faktyczny
Spółka złożyła skargę na uchwałę Rady Miasta odmawiającą ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej. Rada Miasta odmówiła, wskazując na niezgodność projektu z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, w szczególności w zakresie skali i formy architektonicznej sąsiedniego osiedla, przeznaczenia parteru pod usługi, powierzchni biologicznie czynnej, wysokości budynku oraz liczby miejsc parkingowych. Skarżąca spółka argumentowała, że specustawa pozwala na realizację inwestycji niezależnie od planu miejscowego, a argumenty Rady są nieuzasadnione i sprzeczne z wcześniejszymi orzeczeniami WSA.
Rozstrzygnięcie
Stwierdzono nieważność zaskarżonej uchwały Rady Miasta.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec (sprawozdawca) Sędziowie Sędzia NSA Grażyna Pawlos-Janusz Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski Protokolant Referent Natalia Kondraciuk po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 21 kwietnia 2022 r. sprawy ze skargi [...] spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w [...] na uchwałę Rady Miasta z dnia [...] [...] r. nr [...] w przedmiocie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej I. stwierdza nieważność zaskarżonej uchwały; II. zasądza od Miasta Z. na rzecz [...] spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w [...] kwotę [...]([...]) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania. Spółka P. K., reprezentowana przez radcę prawnego M. T., wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie na podstawie art. 101 ust. 1 ustawy z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym (Dz. U. z 2021 r., poz. 1372 ze zm.), dalej jako "u.s.g." i art. 15 ustawy z dnia 5 lipca 2018 r. o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących (Dz.U. z 2021 r., poz. 1538), dalej jako "specustawa", skargę na uchwałę Nr [...] Rady Miasta z dnia 29 listopada 2021 r. w sprawie odmowy ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej oraz inwestycji towarzyszącej na działkach oznaczonych w ewidencji gruntów i budynków nr [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...], [...] przy ul. [...] w Z., domagając się stwierdzenia jej nieważności w całości. Zaskarżona uchwała została podjęta po rozpatrzeniu wniosku skarżącej Spółki z dnia 16 listopada 2020r. i po wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie z dnia 29 lipca 2021r., sygn. akt II SA/Lu [...] stwierdzającym nieważność poprzedniej, również odmownej uchwały Rady Miasta z dnia 22 lutego 2021r. Planowana inwestycja przewiduje budowę jednego budynku mieszkalnego wielorodzinnego pięciokondygnacyjnego z lokalami usługowymi w parterze oraz budowę infrastruktury towarzyszącej tj. parkingów, terenów zielonych, wewnętrznego układu komunikacji W uzasadnieniu uchwały Rada wyjaśniła, że inwestycja nie jest sprzeczna ze Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta Z. przyjętego uchwałą Rady Miasta Nr [...] z dnia 20 grudnia 1999 r., jednak wprowadza odstępstwa od Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego Miasta Z., przyjętym uchwałą nr [...] Rady Miejskiej w Z. z dnia 26 czerwca 2006r. w sprawie uchwalenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego miasta Z. (Dz. Urz. Woj. L. . Nr [...], poz. 2611 z dnia 29 września 2006r), który w tym terenie dopuszcza wprowadzenie nowej zabudowy mieszkaniowej o skali i formie architektonicznej dopasowanej do rozwiązań w sąsiednim zespole zabudowy, a także dopuszcza usługi towarzyszące podstawowej funkcji terenu. Zdaniem Rady Miasta, te warunki są bardzo istotne ze względu na specyfikę sąsiedniego zespołu zabudowy wielorodzinnej. Są to tereny tzw. O. [...] (od [...] inwestycji centralnej zapoczątkowanej pod koniec lat 70. ubiegłego wieku jako wzorcowego osiedla mieszkaniowego przyjaznego mieszkańcom. O. do dzisiaj uchodzi za perełkę późnego polskiego modernizmu i jest unikatowe w skali całego kraju (z pięciu zaprojektowanych osiedli zrealizowano jedynie osiedle w Z.). Z tego względu tak istotne jest utrzymanie dla rozpatrywanego terenu skali i formy architektonicznej, nieodbiegających od sąsiedniej zabudowy wielorodzinnej. W ocenie Rady Miasta, sporna inwestycja warunku tego nie spełnia, gdyż projektowany budynek jest zbyt duży w stosunku do posiadanej przez inwestora działki. Sąsiednie tereny zabudowy wielorodzinnej charakteryzują się znaczną przestrzenią pomiędzy budynkami i dużą ilością zieleni. Przyjęcie sposobu zagospodarowania działki w skali zaproponowanej przez inwestora miałoby ogromny wpływ na wygląd całego osiedla, które jest dzisiaj postrzegane jako jedna z atrakcji architektonicznych z okresu PRL. Dla Z. jako miasta turystycznego taki argument jest bardzo istotny i w tym zakresie interes indywidualny inwestora nie zasługuje na większą ochronę w stosunku do interesu społeczności lokalnej. O "przeskalowaniu" projektowanego budynku w stosunku do posiadanej działki świadczy to, że dla spełnienia wymogów inwestor zakłada wykorzystanie terenów przylegających działek, które stanowią własność podmiotów trzecich, dlatego podjęcie uchwały ustalającej lokalizację spornej inwestycji naruszałoby interesy tych podmiotów. Biorąc pod uwagę, że tereny te stanowią obecnie własność spółki T. sp. z o.o. w Z., której udziałowcem jest M. Z., radni miasta czują się w obowiązku dbać o interes tego podmiotu i nie pozbawiać go prawa do jak najbardziej korzystnego zagospodarowania posiadanych terenów. Tymczasem inwestor zakłada usytuowanie na działce nr [...] (własność T. sp. z o.o.) miejsc parkingowych na własne potrzeby i wykorzystywanie tej działki dla komunikacji, wykorzystywanie działki [...] (własność T. sp. z o.o.) jako działki warunkującej komunikację z planowanym budynkiem i drogę pożarową, wykorzystanie działki [...] (własność T. sp. z o.o.) pod posadowienie stacji trafo niezbędnej dla potrzeb inwestora, a także prawdopodobnie wykorzystanie tej działki do odbioru odpadów z projektowanej wiaty śmietnikowej; w przedstawionej koncepcji inwestor nie wykazał drogi odbioru odpadów z wykorzystaniem posiadanego terenu. Poza tym, inwestor zamierza przeznaczyć cały parter spornego budynku na potrzeby lokali usługowych, których powierzchnia sięga maksymalnych 20% powierzchni użytkowych planowanych lokali mieszkalnych, tj. górnego pułapu dopuszczonego przez specustawę. Jednak plan miejscowy dopuszcza funkcję usługową, ale wyłącznie dla usług towarzyszących podstawowej funkcji terenu, a więc skierowanych przede wszystkim dla mieszkańców danego osiedla. Taka funkcja dominuje w lokalach usługowych znajdujących się na terenie osiedla [...], gdzie w żadnym z budynków na usługi nie przeznaczono całej kondygnacji. Ponadto w planie wprowadzono nakaz utrzymania powierzchni biologicznie czynnej na co najmniej 20% powierzchni działki, przy czym przez powierzchnię biologicznie czynną należy rozumieć grunt rodzimy. Inwestor wprawdzie wskazuje, że powierzchnia biologicznie czynna będzie wynosiła 23%, ale powierzchnią tą obejmuje także teren znajdujący się na stropie garażu podziemnego, który nie jest gruntem rodzimym. Dla terenu objętego inwestycją plan przewiduje ponadto wysokość budynków do 15 m, natomiast projektowany budynek to budynek V-kondygnacyjny, a takich budynków nie ma na sąsiadującym terenie osiedla [...] W zbudowanych na tym osiedlu koloniach znajduje się centralnie usytuowana dominanta (9 kondygnacji), którą otaczają coraz niższe budynku od IV-ro po I -kondygnacyjne. Z tak dużym budynkiem mieszkalnym wiąże się też problem zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc parkingowych dla jego mieszkańców i klientów lokali usługowych. Plan przewiduje wskaźnik 1,2 - 1,5 miejsca parkingowego na jedno mieszkanie, inwestor przewidział natomiast najniższy wskaźnik dopuszczony specustawą tj. 1 miejsce parkingowe na 1 mieszkanie i 6 miejsc postojowych dla projektowanych 7 lokali usługowych, przy czym kilka z tych miejsc zostało zaplanowane na terenie należącym do spółki T., która także planuje inwestycję mieszkaniową wymagającą zapewnienia miejsc parkingowych. W ocenie Rady Miasta interes publiczny wymaga zaplanowania większej ilości miejsc parkingowych, przynajmniej w dolnej granicy przewidzianej w planie tj. 1,2 miejsca parkingowego na jedno mieszkanie i przynajmniej 1 miejsce parkingowego na każde 40m2 powierzchni usługowej. Podejmując zaskarżoną uchwałę odmowną Rada Miasta wzięła również pod uwagę stan zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych na terenie Miasta Z.. Wyjaśniła, że podjęła szereg uchwał, w tym również w trybie specustawy mających na celu umożliwienie rozwoju budownictwa wielorodzinnego w Z., m.in. przy ulicy [...], ul. [...], ul. [...] i Alejach J. P. II, na podstawie których inwestorzy mogą wybudować maksymalnie 1942 mieszkań. Rada podjęła też uchwały o zmianie planów miejscowych dla terenów przy ul. [...] i dla terenów na O. B. Z., przeznaczając na potrzeby budownictwa wielorodzinnego kilkadziesiąt hektarów terenów stanowiących własność Miasta Z.. Wyraziła również zgodę na wniesienie aportem gruntów do spółek budujących lokale mieszkalne - w ramach programu M. P. przy ul. [...] budowanych jest 96 mieszkań, T. przy ul. [...] mieszkania i do T. przy ul. [...] - wg przedstawianych koncepcji możliwość zbudowania ponad 100 mieszkań. W ocenie Rady podjęte działania umożliwiają inwestorom budowanie mieszkań w ramach budownictwa wielorodzinnego w celu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych. Natomiast Spółka P. może realizować inwestycję na wskazanych działkach na podstawie planu miejscowego, obniżając budynek (np. o jedną kondygnację). Uzasadniając skargę wniesioną do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie na powyższą skarżąca Spółka, reprezentowana przez radcę prawnego M. T., zarzuciła jej podjęcie z naruszeniem: 1) art. 5 ust. 3 oraz art. 7 ust. 4, 13 i 17 specustawy polegającym na nieuwzględnieniu stanu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych na terenie Gminy M. Z. oraz potrzeb i możliwości rozwoju Gminy wynikających ze Studium, a także ustaleń planu miejscowego 2) art. 7 ust. 19 specustawy polegającym na wskazaniu jako głównego powodu odmowy ustalenia lokalizacji spornej inwestycji, że na tym terenie Rada Gminy chce utrzymać zabudowę w "skali i formie architektonicznej’ oraz zgodnie ze "specyfiką sąsiedniego zespołu zabudowy wielorodzinnej" tj. terenów tzw. "[...]"; 3) art. 17 ust. 6 i 7 specustawy poprzez podanie jako przyczyny uzasadniającej uchwałę odmowną to, że projektowany budynek jest zbyt wysoki. W obszernym uzasadnieniu przede wszystkim skarżąca zarzucała, że Rada Miasta bezpodstawnie za wzorzec oceny rozwiązań objętych sporną inwestycją przyjęła sposób zagospodarowania osiedla [...], gdyż zgodnie z art. 7 ust. 19 specustawy ustalenie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej nie może być uzależnione od zobowiązania inwestora do spełnienia świadczeń lub warunków niewynikających z odrębnych przepisów. Uzasadniając to stanowisko Rada niezasadnie wskazała, że skoro w świetle planu miejscowego nowa zabudowa mieszkaniowa powinna posiadać skalę i formę architektoniczną dopasowaną do rozwiązań w sąsiednim zespole zabudowy, to sporna inwestycja powinna odpowiadać skali oraz sposobowi wybudowania znajdującego się w sąsiedztwie O. [...] Skarżąca podniosła, że ani plan, ani studium nie posługują się nazwą [...], natomiast stosują nazwę "Osiedle im. J. Z.", poza tym faktycznie osiedle to zostało wybudowane z naruszeniem wielu warunków planu miejscowego. Dotyczy to m.in. płaskich dachów budynków, podczas gdy w planie przewidziano dachy o nachyleniu połaci od 30 do 45 stopni oraz wysokości budynków - Rada sama przyznała, że choć plan dopuszcza zabudowę do 15 m wysokości, to faktycznie zabudowa osiedla jest znacznie wyższa. Plan przewiduje więc dla obszaru planowanej inwestycji zupełnie inne założenia architektoniczne, niż te, które faktycznie przyjęto dla budowy O.. Spółka przyznała, że O. to w studium jest rekomendowane do ochrony, ale nie oznacza to, że ma być ono punktem odniesienia dla nowych inwestycji, ani, że nowa zabudowa ma naśladować rozwiązania, przyjęte w latach 70 ubiegłego wieku. Spółka zauważyła, że zgodnie ze studium, rekomendowane do ochrony dobra kultury powinny zostać objęte odpowiednią formą ochrony w planach miejscowych, co nie nastąpiło w odniesieniu do spornego O.. Podniosła, że sporna inwestycja uzyskała pozytywną opinię Zarządu Województwa L. (wyrażoną uchwałą z 29 grudnia 2020 r.), wydaną z uwzględnieniem wyników audytu krajobrazowego, o którym mowa w art. 38a ustawy z dnia 27 marca 2003r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym (Dz.U. z 2021r., poz. 741), który w audycie nakazuje uwzględniać m.in. obiekty wskazane w art. 6 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 23 lipca 2003r. o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami (Dz.U. z 2021r., poz. 710). Opinia potwierdza, że sporna inwestycja nie godzi w ochronę żadnego układu urbanistycznego lub dzieła architektury i budownictwa, argumentacja Rady Miasta w tym zakresie jest więc dowolna. Wbrew stanowisku Rady, O. [...] nie jest atrakcją turystyczną miasta, a z informacji publikowanych w sieci Internet wynika, że choć jest uznawane za założenie architektoniczne interesujące ze względu na okoliczności jego powstania: z planowanych w Polsce pięciu nowoczesnych (w ujęciu lat 70 ubiegłego wieku) osiedli, powstało tylko to jedno – właśnie to w Z., to jednak z żadnych dostępnych dokumentów nie wynika, by forma architektoniczna tego O. miała kiedykolwiek stanowić wzorzec dla innych inwestycji lub obszarów mieszkaniowych. Przeciwnie, z artykułu "PRL-owski eksperyment z wielkiej płyty w Z." (na wskazanej stronie internetowej) teren, na którym skarżąca zaplanowała sporną inwestycję, zawsze miał odróżniać się skalą i rodzajem zabudowy od terenów sąsiadujących. Z artykułu tego wynika ponadto, że w ramach osiedla miały być przewidziane po 1 miejscu parkingowym na każde mieszkanie (a więc mniej, niż wymaga obecnie od skarżącej Rada Miasta). Również konfrontowanie rozwiązań przyjętych w latach 70 ubiegłego wieku w zakresie sfery usług z rozwiązaniami przyjętymi przez skarżącą nie znajduje uzasadnienia - porównywanie współczesnych potrzeb mieszkańców Miasta Z. z rozwiązaniami sprzed niemal półwiecza (dyktowanymi specyfiką ustroju PRL) nie znajduje ani podstaw prawnych, ani faktycznych. Skarżąca podniosła także, że Rada Miasta nie uwzględniła stanowiska Sądu, wyrażonego w wydanym wcześniej wyroku o sygn. akt II SA/Lu [...], podnosząc w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały m.in. te argumenty, których Sąd wcześniej nie podzielił. Dotyczy to m.in. "przeskalowania" projektowanego budynku w stosunku do posiadanej działki. Rada wskazała, że o przeskalowaniu świadczy to, że w celu realizacji inwestycji inwestor zakłada wykorzystanie terenów przylegających działek, które stanowią własność podmiotów trzecich. Tymczasem Sąd stwierdził, że "Analiza treści wniosku wskazuje, że w istocie jedynym punktem, co do którego zachodzi niezgodność z postanowieniami planu to wysokość zabudowy (plan - do 15 m, planowana przez inwestora wysokość budynku - 16 m). Powoływana w skardze rozbieżność do ilości kondygnacji nie dotyczy wniosku, gdyż przepis planu miejscowego (§ 102 ust. 6 pkt 4 lit. d), który ogranicza dopuszczalną ilość kondygnacji, odnosi się do rozbudowy budynków istniejących, a nie do budowy budynków nowych. Niezgodność ta nie może być jednak argumentem za podjęciem uchwały odmownej, z uwagi na przywoływaną już wyżej treść art. 5 ust. 3 specustawy mieszkaniowej." W ocenie Spółki, przejawem "przeskalowania" nie jest też to, że "inwestor zakłada wykorzystanie terenów przylegających działek, które stanowią własność podmiotów trzecich". W tej kwestii Sąd w omawianym wyroku za całkowicie chybiony uznał argument odnoszący się do faktu, że inwestor nie wykazał tytułu prawnego do dysponowania niektórymi działkami objętymi wnioskiem. Taki wymóg może być formułowany dopiero na kolejnym etapie procesu inwestycyjnego - ubiegania się o pozwolenie na budowę. Kwestie tytułu prawnego do działek są zupełnie irrelewantne na etapie ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, co wynika z treści art. 25 ust. 2 i 3 specustawy. Sąd odnosił się również do kwestii powierzchni przewidzianej w spornym budynku pod usługi. Organy oceniły, że powierzchnia ta jest zbyt duża biorąc pod uwagę powierzchnie usługowe na obszarze O. im. J. Z. (Osiedle [...] Sąd wskazał, że w świetle postanowień Studium, "teren ten mieści się na obszarze oznaczonym symbolem [...] - Tereny o dominującej roli mieszkalnictwa wielorodzinnego oraz usług, a obowiązujący plan miejscowy przeznacza analizowany obszar na potrzeby zabudowy mieszkaniowej wielorodzinnej z usługami". W związku z tym inwestycja zgodna jest z tymi aktami, a niewątpliwie projektowany budynek zachowuje dominującą rolę mieszkalnictwa wielorodzinnego. Poza tym organy przyznały, że powierzchnia lokali usługowych sięga maksymalnych 20% powierzchni użytkowych planowanych lokali mieszkalnych, tj. górnego pułapu dopuszczonego przez specustawę. Spółka podniosła jednocześnie, że nie ma podstaw prawnych (w tym w Studium i w planie) do żądania od inwestora, by planowane usługi miały służyć "przede wszystkim" mieszkańcom danego osiedla. Sąd odnosił się też do kwestii zapewnienia powierzchni biologicznie czynnej, która zgodnie z planem powinna wynosić min. 20%. Zdaniem organu, sporna inwestycja tego warunku nie spełnia, gdyż wprawdzie przewidziano 23 % powierzchni biologicznie czynnej, ale objęto tą powierzchnią nie tylko grunt rodzimy, ale w "znacznej mierze teren znajdujący się na stropie garażu podziemnego, który nie jest gruntem rodzimym." Sąd tymczasem stwierdził, że "żadne determinanty w kwestii sposobu zagospodarowania terenu biologicznie czynnego nie wynikają z definicji legalnej tego pojęcia, zawartej w § 3 pkt 22 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 2 kwietnia 2002 r., w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz. U. z 2019 r., poz. 1065)." W świetle tego przepisu przez teren biologicznie czynny należy rozumieć "teren o nawierzchni urządzonej w sposób zapewniający naturalną wegetację roślin i retencję wód opadowych, a także 50% powierzchni tarasów i stropodachów z taką nawierzchnią oraz innych powierzchni zapewniających naturalną wegetację roślin, o powierzchni nie mniejszej niż 10 m2 oraz wodę powierzchniową na tym terenie. Sąd podkreślił ponadto, że specustawa mieszkaniowa została wprowadzona w celu przyspieszenia i ułatwienia budowy nowych mieszkań niezależnie od przewidzianych dotychczas w systemie form kształtowania porządku planistycznego na terenie gminy (studium, planu miejscowego, decyzja o ustaleniu lokalizacji celu publicznego, czy o warunkach zabudowy). Nawet więc ewentualne odstępstwo od planu w zakresie powierzchni biologicznie czynnej (co nie ma miejsca, ze względu na definicję zawartą w § 3 pkt 22 rozporządzenia w/s w.t.) nie stanowiło podstawy do podjęcia zaskarżonej uchwały. Warunek, by powierzchnia biologicznie czynna obejmowała wyłącznie grunt rodzimy, stanowi więc naruszenie przepisu art. 7 ust. 19 specustawy, który zakazuje uzależniania ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej od spełnienia świadczeń lub warunków niewynikających z odrębnych przepisów. Sąd stwierdził też, że "w istocie jedynym punktem, co do którego zachodzi niezgodność z postanowieniami planu to wysokość zabudowy (plan - do 15 m, planowana przez inwestora wysokość budynku - 16 m)". Plan nie uzależnia wysokości budynku od wysokości budynków na O. im. J. Z. (Osiedlu [...]), a więc argumentacja Rady Miasta, że budynków V - kondygnacyjnych (a takim jest planowany budynek), nie ma na osiedlu [...], nie jest uzasadniony. Rada pominęła przy tym treść art. 17 ust. 6 i 7 specustawy, który przewiduje, że jeżeli w odległości nie większej niż 500 m od budynków objętych inwestycją mieszkaniową znajdują się, w istniejącej zabudowie, budynki mieszkalne o wysokości przekraczającej liczbę kondygnacji, o której mowa w ust. 6 (tj. 4 kondygnacje w przypadku miast, których liczba mieszkańców nie przekracza 100 000 mieszkańców), wówczas maksymalną wysokość budynków objętych inwestycją mieszkaniową wyznacza wysokość najwyższego budynku mieszkalnego w istniejącej zabudowie. W odległości ok. 150-200 m od miejsca planowanej inwestycji, przy ulicy [...] i [...] znajdują się natomiast VIII - kondygnacyjne budynki mieszkalne, a w odległości od 200 do 300 m - grupa IX - kondygnacyjnych budynków (ul. [...]). Sąd odnosił się również do argumentu Rady Miasta dotyczącego miejsc parkingowych, stwierdzając, że "specustawa mieszkaniowa nie zawiera żadnych wymogów w tym zakresie, również obowiązujące Studium nie zawiera żadnych wskazań w zakresie tego parametru (...), parametr liczby miejsc parkingowych określa natomiast plan miejscowy, jednak istota uchwały w sprawie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej sprowadza się do swoistego odstępstwa od ustaleń planu miejscowego - art. 5 ust. 3 specustawy). Sąd następnie wyjaśnił, że "obowiązujący plan miejscowy określa analizowany parametr w sposób "szacunkowy": w przypadku nowych obiektów mieszkalnych należy zapewnić miejsca parkingowe "według szacunkowego wskaźnika 1,2 - 1,5 mp na mieszkanie". Zdaniem Sądu, warunek ten jest co najmniej w pewnym zakresie spełniony w przypadku inwestycji objętej wnioskiem. Liczbę mieszkań określono we wniosku w sposób "widełkowy" - nie mniej niż 36 i nie więcej niż 40, przewidywana liczba miejsc postojowych wynosi 45. W przypadku realizacji 36 mieszkań minimalny wskaźnik miejsc parkingowych wskazany w planie miejscowym jest spełniony, w przypadku 40 mieszkań - nie, choć różnica jest nader niewielka (wskaźnik wyniósłby 1,13 mp na mieszkanie). Nawet w tym drugim przypadku trzeba jednak mieć na uwadze, że ustalanie lokalizacji inwestycji mieszkaniowej w trybie specustawy następuje w sposób niezależny od ustaleń planu miejscowego." Skarżąca podniosła, że stanowisko to jest nadal aktualne. Wymóg ustalenia przynajmniej 1 miejsca parkingowego na każde 40m2 powierzchni usługowej jest sprzeczne ze studium i planem, które nie przewidują odrębnych miejsc parkingowych dla powierzchni usługowych, w konsekwencji nałożenie na skarżącą takiego wymogu przez Radę Miasta narusza przepis art. 7 specustawy. Skarżąca zarzuciła również, że Rada Miasta nie rozważyła dostatecznie potrzeb mieszkaniowych na terenie miasta, podnosząc, że wydała zgody na inwestycje, dzięki którym może powstać do 1942 mieszkań. Tymczasem w tej sprawie również wypowiedział się WSA w Lublinie stwierdzając, że "Kwestia wyrażenia przez Radę zgody na realizację inwestycji mieszkaniowych w kilku innych przypadkach pozostaje zupełnie bez związku z niniejszą sprawą. Rada miała dokonać oceny konkretnego wniosku konkretnego inwestora, argument wyrażenia zgody na realizację innych inwestycji jest całkowicie irrelewantny (...) Planowana inwestycja w istocie w pełni odpowiada wymaganiom planu." W tej sytuacji, zdaniem skarżącej, uprawniony jest zarzut, że wyrażając zgodę na inne inwestycje, Rada Miasta stawia w uprzywilejowanej sytuacji bezpośrednich konkurentów skarżącej. Skarżąca zarzuciła, że Rada nie uwzględniła jej pisma z 12 października 2021r., w którym powołano dane publikowane m.in. przez Główny Urząd Statystyczny, wskazujące na skalę zapotrzebowania na nowe mieszkania w Z. i w Polsce (dane Eurostatu – Urzędu Statystycznego Unii Europejskiej, "Raport o stanie mieszkalnictwa" sporządzony przez Ministerstwo Rozwoju). Skarżąca zarzuciła, że Rada nie rozważyła należycie interesu społeczności lokalnej, która nie zgłaszała sprzeciwu wobec spornej inwestycji. W odpowiedzi na skargę Rady Miasta wniosła o jej oddalenie, podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej uchwały. Podkreśliła w pierwszej kolejności, że uchwała rady gminy podejmowana na podstawie art. 7 ust. 4 specustawy mieszkaniowej ma charakter uznaniowy, dlatego nawet w razie spełnienia przesłanek, rada gminy nie musi podjąć uchwały o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej. Następnie odnosząc się do zarzutów skargi wyjaśniła, że konieczność uwzględnienia przez inwestora skali i formy architektonicznej nieodbiegającej od sąsiedniej zabudowy wynika z treści art. 6 ust. 1 specustawy, zgodnie z którym przygotowanie do realizacji inwestycji mieszkaniowej obejmuje sporządzenie koncepcji urbanistyczno- architektonicznej, uzasadniającej rozwiązania funkcjonalno-przestrzenne inwestycji mieszkaniowej, z uwzględnieniem charakteru zabudowy miejscowości i okolicy, w której inwestycja mieszkaniowa ma być zlokalizowana. Ten przepis był więc podstawą nałożenia na skarżącą obowiązku dostosowania parametrów i właściwości zaplanowanej inwestycji do skali i formy architektonicznej O. [...] Podniosła, że skarżąca nie wyjaśniła, na jakich zasadach zamierza korzystać z nieruchomości spółki T. sp. z o.o. w Z., której udziałowcem jest M. Z.. Spółka T. również planuje na wskazanych działkach realizację własnej inwestycji mieszkaniowej, która może być nie do pogodzenia z zaproponowanym przez skarżącą wykorzystaniem jej działek. Przedstawiony przez skarżącą sposób zagospodarowania planowanej inwestycji wiąże się z wykorzystaniem mienia spółki T. sp. z o.o. ze szkodą dla tejże spółki. Ponieważ jest to spółka komunalna to radni jako przedstawiciele mieszkańców są zobowiązani do szczególnej dbałości o majątek miasta powierzony tej spółce dla zaspokajania potrzeb wspólnoty samorządowej. Jest to tym bardziej uzasadnione, że zarząd T. sp. z o.o. wbrew uzgodnieniom z Rady Miasta, która wniosła do tej spółki nieruchomość przy ul. [...], dokonała zamiany nieruchomości ze skarżącą, co w związku z tym obecnie jest przedmiotem postępowania karnego. Zdaniem Rady Miasta, w tej sytuacji kwestię możliwości korzystania podczas zaplanowanej inwestycji z gruntu stanowiącego własność T. sp. z o.o. jako spółki komunalnej należało więc uwzględniać już na etapie podejmowania zaskarżonej uchwały. Wskazując na kwestię zbyt małej liczby miejsc postojowych Rada Miasta oparła się m.in. na opinii nr [...] do protokołu [...] Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej oraz wyjaśniła, że nowa zabudowa powinna być dostosowana do współczesnych wymagań związanych z zapotrzebowaniem na zwiększoną ilość miejsc postojowych, zwłaszcza w odniesieniu do lokali usługowych. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie. Przede wszystkim należy podnieść, że w związku z tym, że sprawa była już przedmiotem kontroli przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie, który wydał wyrok z dnia 29 lipca 2021r., sygn. akt II SA/Lu 326/21 i zarówno Rada Miasta, jak i obecnie Sąd są związane stanowiskiem wyrażonym w tym wyroku. Wynika to z art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2022r., poz.329), dalej jako "p.p.s.a.", który stanowi, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w spawie organy, których działanie (...) było przedmiotem zaskarżenia, a także sądy (...). W wyroku tym Sąd wyjaśnił zasady i warunki podejmowania uchwał o lokalizacji inwestycji mieszkaniowych na podstawie ustawy o ułatwieniach w przygotowaniu i realizacji inwestycji mieszkaniowych oraz inwestycji towarzyszących (powoływanej wyżej jako specustawa). Tak więc Sąd podkreślił, że uchwała leży w granicach uznania organu samorządu terytorialnego, jednak nie może być to rozstrzygniecie arbitralne, musi zostać przekonująco umotywowane, po wyważeniu interesu społecznego i interesu inwestora. Brak takiego uzasadnienia był powodem stwierdzenia nieważności poprzedniej uchwały Rady Miasta. Po dokonaniu kontroli zaskarżonej w niniejszej sprawie uchwały, Sąd stwierdza, że również obecnie organ nie uzasadnił jej należycie. Powodami odmownego rozstrzygnięcia obecnie jest to, że: - projektowany budynek nie jest podobny do zabudowy wielorodzinnej na sąsiednim O. [...] (Osiedlu im. J. Z.) i nie jest w stylu tego osiedla, tj. z dużymi przestrzeniami i obszarami zieleni; sporny budynek jest za duży; - inwestycja została zaplanowana częściowo na działkach innego podmiotu (miejsca parkingowe, stacja trafo i droga pożarowa) tj. spółki T. Sp. z o.o., której udziałowcem jest M. Z., ta spółka również chce w tym terenie realizować własną inwestycję, a z uwagi na to, że jest to spółka komunalna, radni Rady Miasta czują się zobowiązani do ochrony interesów tej spółki, gdyż działają w interesie mieszkańców; - cały parter budynku ma być przeznaczony pod usługi, co jest niezgodne z planem miejscowym, który dopuszcza usługi, ale wyłącznie dla mieszkańców osiedla; poza tym na O. [...] nie ma takich sytuacji, by cały parter budynku mieszkalnego był przeznaczony pod usługi; ponadto przyjęta przez inwestora wielkość (20%) jest maksymalną dopuszczalną wielkością przewidzianą w specustawie; - inwestycja jest niezgodna z planem w zakresie powierzchni biologicznie czynnej – wynosi ona wprawdzie 23 %, ale tym obszarem objęty jest strop garażu podziemnego, a nie teren "rodzimy"; - inwestycja jest niezgodna z planem także w zakresie wysokości budynku - ma ponad 16m i jest budynkiem V - kondygnacyjnym, który nie pasuje do budynków na sąsiednim osiedlu [...], na którym nie ma takich budynków; - inwestycja nie zapewnia wymaganych w planie ilości miejsc parkingowych (przewiduje 1 miejsce na mieszkanie i 6 miejsc dla 7 lokali usługowych, zaś plan przewiduje 1,2 – 1,5 na mieszkanie) – zdaniem Rady inwestycja powinna przewidywać co najmniej 1,2 na mieszkanie i 1 miejsce na 40m2 powierzchni usługowej; - za inwestycją nie przemawia niezaspokojenie potrzeb mieszkaniowych – Rada podjęła bowiem w ostatnim czasie kilka uchwał w trybie specustawy na realizację inwestycji mieszkaniowych na innych terenach w Z. (zezwalając w sumie na budowę 1942 mieszkań), w toku są również postępowania planistyczne dla dwóch obszarów miasta, które mają umożliwić zabudowę wielorodzinną; skarżąca może natomiast zrealizować inwestycję na podstawie obowiązującego planu miejscowego i z zachowaniem jego warunków (np. zmniejszając liczbę mieszkań). Należy podnieść, że niektóre z tych argumentów Rada Miasta przedstawiała podejmując poprzednią uchwałę odmowną, jednak WSA w Lublinie kontrolując tę uchwałę tych argumentów nie podzielił. Przede wszystkim Sąd podkreślił, że uchwała w trybie specustawy jest podejmowana niezależnie od ustaleń obowiązującego planu miejscowego (art. 5 ust. 3). Niezgodność inwestycji z planem miejscowym nie może więc być wyłącznym powodem uchwały odmownej. Dotyczy to m.in. zapewnienia odpowiedniej ilości miejsc postojowych. WSA w Lublinie odnosząc się do argumentu Rady Miasta, że "inwestycja mieszkaniowa nie zapewnia właściwej ilości miejsc postojowych" podniósł, że argument ten jest ogólny i nie wynika z niego, jaka ilość miejsc postojowych w ocenie Rady byłaby odpowiednia dla planowanej inwestycji. Jednocześnie wskazał, że obowiązujący plan miejscowy określa ten parametr w sposób "szacunkowy", nakazując w przypadku nowych obiektów mieszkalnych zapewnienia miejsc parkingowych "według szacunkowego wskaźnika 1,2 – 1,5 mp na mieszkanie", a jak słusznie podniosła skarżąca spółka warunek ten sporna inwestycja co najmniej w części spełnia, ponieważ liczbę mieszkań Spółka we wniosku o podjęcie uchwały określiła widełkowo – nie mniej niż 36 i nie więcej niż 40, a przewidywana liczba miejsc postojowych wynosi 45. W przypadku realizacji 36 mieszkań minimalny wskaźnik miejsc parkingowych wskazany w planie miejscowym byłby spełniony, zaś w przypadku 40 mieszkań byłby niewiele przekroczony (wyniósłby 1,13 mp na mieszkanie). Obecnie Rada Miasta ponownie wskazała na niezapewnienie odpowiedniej liczby miejsc postojowych odwołując się do ustaleń planu miejscowego. Jej zdaniem inwestor powinien zapewnić bezwzględnie co najmniej minimalny wskaźnik określony w planie tj. 1,2 miejsca parkingowego na mieszkanie i dodatkowo - 1 miejsce na 40 m2 powierzchni usługowej. W ocenie Sądu, argumentacja ta wciąż nie jest wystraczająca do podjęcia odmownej uchwały. W powołanym, i wiążącym obecnie Radę i Sąd rozpoznający niniejszą sprawę, wyroku II SA/Lu [...], WSA w Lublinie ocenił przecież, że inwestor przewidując od 1,13 do 1,2 miejsca parkingowego na mieszkanie spełnił wymóg zapewnienia miejsc parkingowych dla spornej inwestycji, uznając za nieznaczną, nieistotną różnicę między wskaźnikiem 1,13 a 1,2. Obecnie dodatkowo Rada Miasta wskazała na konieczność zapewnienia odpowiedniej ilość miejsc parkingowych dla lokali usługowych tj. 1 miejsce na 40 m2 powierzchni usługowej, czyli – jak wynika z obliczeń 10,14 miejsc (powierzchnia użytkowa lokali usługowych to 405,88 m2, k.23). Rada ustaliła natomiast, że w projekcie przewidziano 6 miejsc postojowych dla 7 lokali usługowych. Rada faktycznie zażądała zatem od inwestora niemal połowę więcej miejsc, przy czym w ogóle nie wyjaśniła, dlaczego akurat przyjęła taką ilość i ponadto zależnie od wielkości powierzchni usługowej. Warunek ten nie wydaje się słuszny, biorąc pod uwagę, że zazwyczaj charakter usług stanowiących jedynie uzupełnienie funkcji mieszkaniowej, świadczonych w budynkach mieszkalnych nie wiąże się z istotnym wzmożonym ruchem samochodowym, który wymagałby zapewnienia dodatkowych miejsc postojowych. Specustawa umożliwia prowadzenie działalności handlowej i usługowej w ramach wyodrębnionej części inwestycji mieszkaniowej pod warunkiem, że powierzchnia użytkowa przeznaczona na działalność handlową lub usługową nie przekroczy 20% powierzchni użytkowej mieszkań (art. 3 pkt 2). Warunek ten w niniejszej sprawie został spełniony, co potwierdziła Rada Miasta. Przedmiotem oceny przez WSA w Lublinie był też argument dotyczący terenu biologicznie czynnego. Rada podnosiła, że preferowane byłoby zwiększenie tego obszaru i zagospodarowanie z wykorzystaniem zieleni wysokiej i średniej. Sąd stwierdził, że wymóg określonego sposobu zagospodarowania terenu nie znajduje oparcia w żadnym obowiązującym przepisie prawa. Żadne determinanty w kwestii sposobu zagospodarowania terenu biologicznie czynnego nie wynikają z definicji legalnej tego pojęcia, zawartej w § 3 pkt 22 rozporządzenia w/s w.t. Wskazany przez Radę argument był - zdaniem Sądu - sprzeczny z art. 7 ust. 19 specustawy, zakazującym uzależniania ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej od spełnienia świadczeń lub warunków niewynikających z odrębnych przepisów. Obecnie Rada Miasta nadal kwestionuje wielkość powierzchni biologicznie czynnej, podnosi, że wynosi ona wprawdzie 23 %, a zatem więcej niż przewidziane w planie miejscowym 20%, ale tym obszarem objęty jest strop garażu podziemnego, a nie teren "rodzimy", a więc tego warunku nie można uznać za spełniony. Trafnie zauważył pełnomocnik skarżącej Spółki, że zgodnie z § 3 pkt 22 rozporządzenia w/s w.t.- teren biologicznie czynny to "teren o nawierzchni urządzonej w sposób zapewniający naturalną wegetację roślin i retencję wód opadowych, a także 50% powierzchni tarasów i stropodachów z taką nawierzchnią oraz innych powierzchni zapewniających naturalną wegetację roślin, o powierzchni nie mniejszej niż 10 m2 oraz wodę powierzchniową na tym terenie. Teren biologicznie czynny spornej inwestycji spełnia kryteria takiego terenu sformułowane w tej definicji, przewidując urządzenie zieleni na stropie dachu podziemnego. Sąd w wyroku sygn. akt II SA/Lu 326/21 odnosił się też do argumentu niezgodności inwestycji z planem miejscowym w zakresie dopuszczalnej wysokości budynku. Potwierdził, że sporny budynek będzie wyższy, niż przewidziano w planie – ma ponad 16m, podczas gdy plan dopuszcza maksymalną wysokość 15 m, jednak okoliczność ta nie mogła być - zdaniem tego Sądu – podstawą podjęcia uchwały odmownej ze względu na to, że podejmowanie takiej uchwały odbywa się niezależnie od ustaleń planu. Obecnie Rada Miasta ponownie powołuje ten sam argument. Dodatkowo jednak podnosi, że ma być to budynek V - kondygnacyjny, który nie pasuje do budynków na sąsiednim O. [...], na którym nie ma takich budynków. Argument ten, polegający na żądaniu od skarżącej Spółki, by inwestycja nawiązywała do stylu tego O. tj. O. im. J. Z. (zamiennie nazywanego O. [...]) jest głównym argumentem zaskarżonej uchwały. Dotyczy on więc nie tylko wysokości budynku (który ma V kondygnacji, a takich budynków nie ma na tym O., są za to IX – kondygnacyjne oraz od I do IV-kondygnacyjne), ale też części usługowej (która nie powinna zajmować całego parteru, ponieważ takich rozwiązań nie ma na O. [...]). Rada chce utrzymać zagospodarowanie tej części miasta w stylu osiedla [...] oraz chce, by inwestycje na tym obszarze prowadził inny podmiot tj. spółka T. sp. z o.o. z udziałem miejskim (komunalna). Argumenty te nie mogą uzasadniać odmowy uwzględnienia wniosku skarżącej Spółki. Kształtowanie ładu przestrzennego dokonuje się w aktach planistycznych, co wyraźnie stwierdził WSA w wydanym wyroku o sygn. akt II SA/Lu 326/21. Harmonia, kompozycja, styl zabudowy, to cechy zagospodarowania przestrzennego, mającego przede wszystkim walory estetyczne, krajobrazowe, które niewątpliwie mogą podnosić komfort i standard zamieszkiwania. Ustawodawca uchwalając specustawę zdecydował jednak, że ponad kwestie zagospodarowania przestrzeni, ważniejsze jest zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych ludności. Dlatego właśnie upoważnił rady gmin (miejskie) do zezwalania (w formie uchwał lokalizacyjnych) na inwestycje mieszkaniowe, niezależnie od przyjętych przez nie wcześniej założeń w zakresie zagospodarowania przestrzeni. Specustawa pozwala więc na realizację inwestycji mieszkaniowych niezależnie od ustaleń planów miejscowych, co wprost i jednoznacznie podkreślił WSA w Lublinie w poprzednim wyroku, a więc tym bardziej niezależnie od zamierzeń i aktualnych intencji (wyobrażeń) radnych co do dalszego sposobu zagospodarowania danego obszaru. Ustawodawca wprowadził tylko jeden warunek, by inwestycja mieściła się w ramach ogólnej koncepcji i polityki przestrzennej miasta, która określana jest w studiach kierunków i zagospodarowania przestrzeni. Ustawodawca zezwala więc na sprawne uproszczone realizacje inwestycji mieszkaniowych na obszarach, na których zgodnie z ogólnymi założeniami rozwoju miasta, a więc z kierunkami zagospodarowania, jest to dopuszczalne. Taka sytuacja zachodzi w odniesieniu do spornej inwestycji, gdyż w świetle Studium - co jest bezsporne - teren objęty inwestycją został przewidziany pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną. Należy także podkreślić, że realizację inwestycji mieszkaniowych w trybie specustawy powierzył wszystkim podmiotom, zarówno prywatnym, jak i publicznym (np. samorządowym, w tym spółkom komunalnym), bez preferowania którejś z tych grup. W związku z tym, argument dotyczący tego, że na spornym terenie inwestycję mieszkaniową planuje w przyszłości (nie wiadomo kiedy), realizować spółka komunalna, jest całkowicie chybiony. Stanowisko Rady Miasta co do tego, że radni działają w imieniu mieszkańców tego miasta i muszą uwzględniać ich interesy jest co do zasady trafne, ale przecież nie można pominąć, że sporna inwestycja jest inwestycją mieszkaniową, która ma służyć z założenia właśnie tym samym mieszkańcom. Inwestorzy, będący przedsiębiorcami prywatnymi, działają więc nie tylko w interesie własnym, ale również w interesie mieszkańców danego miasta/gminy; dotyczy to również skarżącej Spółki. W sytuacji, gdy skarżąca złożyła kompletny wniosek o podjęcie uchwały ustalającej lokalizację spornej inwestycji, Rada Miasta nie miała podstaw prawnych do odmowy uwzględnienia tego wniosku z tego powodu, że inny podmiot też planuje w przyszłości realizować na tym terenie inwestycję mieszkaniową; nie ma przy tym znaczenia, że chodzi o podmiot komunalny. W tym miejscu należy przypomnieć stanowisko Sądu zawarte wyroku w sprawie sygn. akt II SA/Lu 326/21, że okoliczność, że inwestor zaplanował część inwestycji na działkach należących do innego podmiotu (spółki T.) nie ma znaczenia przy podejmowaniu uchwały w trybie specustawy. Kwestie tytułu prawnego do działek są zupełnie irrelewantne na etapie ustalenia lokalizacji inwestycji mieszkaniowej, co wynika z treści art. 25 ust. 2 i 3 specustawy (Uchwała o ustaleniu lokalizacji inwestycji mieszkaniowej nie rodzi praw do terenu oraz nie narusza prawa własności i uprawnień osób trzecich. W odniesieniu do określonego terenu rada gminy może podjąć więcej niż jedną taką uchwałę). Wbrew stanowisku Rady Miasta, ewentualne pozbawienie spółki T. sp. z o.o. prawa własności do działek, które obecnie zostały objęte w części sporną inwestycją, będzie miało znaczenie dla możliwości realizacji inwestycji (pozwolenie na budowę, pozwolenie na użytkowanie). Nie można pominąć, że celem uchwały jest przyspieszenie procesów inwestycyjnych. Wydając kolejną uchwałę odmowną, niewątpliwie Rada procesy te spowalnia, wbrew założeniom ustawodawcy, nie podając dostatecznych powodów. Rada powinna wskazać takie okoliczności, które zasadnie przemawiają za powstrzymaniem realizacji inwestycji. Takich uzasadnionych okoliczności Rada Miasta jednak nie wykazała. Wykazywanie niezgodności inwestycji z planem miejscowym nie jest podstawą uchwały odmownej, natomiast żądanie od inwestora tj. skarżącej Spółki dostosowania inwestycji do stylu i charakterystyki sąsiedniego Osiedla to stawianie niedopuszczalnych - zgodnie z art. 7 ust. 19 specustawy – warunków. Jak wyjaśnił Sąd w wydanym wcześniej wyroku, podjęcie uchwały wymagało stwierdzenia niesprzeczności z ustaleniami uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy (art. 5 ust. 3) oraz uwzględnienia stanu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych na terenie gminy oraz potrzeb i możliwości rozwoju gminy wynikające z ustaleń studium (art. 7 ust. 4 specustawy). Nie budzi wątpliwości, że teren objęty inwestycją przewidziany jest w Studium mieści się na obszarze oznaczonym symbolem "[...] – Tereny o dominującej roli mieszkalnictwa wielorodzinnego praz usług". Skoro zatem w niezmienionym Studium (a także w obowiązującym planie) teren objęty sporną inwestycją jest przeznaczony pod zabudowę wielorodzinną, to bezspornie oznacza, że inwestycja ta na tym terenie jest dopuszczalna. Natomiast gdy chodzi o kwestię "stanu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych na terenie gminy oraz potrzeb i możliwości rozwoju gminy wynikające z ustaleń studium", należy stwierdzić, że Rada Miasta odniosła się do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych w Z., jednak niewystarczająco. Rada wskazała wyłącznie na podjęte w trybie specustawy uchwały zezwalające na takie inwestycje na innych terenach na obszarze Miasta Z.. Podniosła więc taki sam argument, jak w uzasadnieniu poprzedniej uchwały, którego Sąd nie podzielił stwierdzając, że "kwestia wyrażenia przez Radę zgody na realizacją inwestycji mieszkaniowych w kilku innych przypadkach pozostaje zupełnie bez związku ze sprawą. Rada miała dokonać oceny konkretnego wniosku konkretnego inwestora, argument wyrażenia zgody na realizację innych inwestycji jest całkowicie irrelewantny". Przedstawiając aktualny stan potrzeb mieszkaniowych w Z. Rada powinna więc wskazać na inne okoliczności, niż te które w poprzednim wyroku Sąd uznał za niewystarczające. Dodać należy, że zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych w jakiejś części miasta nie oznacza, że w innej części te potrzeby są dostatecznie zapewnione. Zresztą, Rada sama wskazała, że na tym terenie planuje inwestycję mieszkaniową spółka T. (spółka komunalna, z udziałami Miasta), co oznacza, że potrzebne są na tym terenie kolejne inwestycje mieszkaniowe. Ponadto Rada pominęła całkowicie dokumenty, załączone do pisma skarżącej z dnia 12 października 2021r., zawierające dane statystyczne dotyczące zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych w Polsce, m.in. w Z., z których wynika, że skala zapotrzebowania jest duża. Z uzasadnienia zaskarżonej uchwały nie wynika, by Rada Miasta wyważyła interesy inwestora i interesy społeczności, na co wskazywał WSA w Lublinie w wyroku sygn. akt II SA/Lu 326/21. Inwestor realizuje przecież interesy społeczności, a do inwestycji nie zgłaszano uwag, nie było sprzeciwu mieszkańców. Nie wydaje się więc, by zachodziła nierównowaga tych interesów. Powyższe prowadzi do wniosku, że Rada Miasta ponownie odmówiła uwzględnienia wniosku skarżącej bez należytego uzasadnienia, przekraczając istotnie granice przysługującego jej uznania, w ramach którego podejmuje uchwały w trybie specustawy. Rada pominęła również stanowisko Sądu wyrażone w poprzednim wyroku, którym zgodnie z art. 134 p.p.s.a. była związana. W dalszym ciągu nie jest zrozumiałe, dlaczego Rada odmawia zgody na inwestycję mieszkaniową w terenie przewidzianym wprost w Studium pod budownictwo wielorodzinne, na którym - jak sama przyznaje - planowana jest inwestycja mieszkaniowa i ponadto sąsiadującym z osiedlem mieszkaniowym, na którym znajdują się budynku wielorodzinne (wyższe i niższe) i na którym także prowadzona jest działalność usługowa uzupełniająca zabudowę mieszkaniową. W związku z powyższym Sąd na podstawie art. 147 § 1 p.p.s.a. i art. 91 ust. 1 u.s.g. stwierdził nieważność zaskarżonej uchwały. O kosztach Sąd orzekł na podstawie art. 200 w zw. z art. 205 § 2 p.p.s.a. Koszty obejmują: [...] zł - wpis od skargi, [...] zł opłata skarbowa od pełnomocnictwa oraz [...] zł wynagrodzenie pełnomocnika skarżącego będącego radcą prawnym, którego wysokość ustalono zgodnie z § 14 ust. 1 pkt 1 lit. c rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 r. w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Rozpatrując po raz kolejny wniosek skarżącej, Rada Miasta uwzględni powyższe uwagi oraz stanowisko Sądu wyrażone we wcześniejszym wyroku.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło