II SA/Lu 455/19

WyrokWSA w Lublinie2019-10-09

Skład orzekający: Jacek Czaja, Grażyna Pawlos-Janusz, Jerzy Parchomiuk

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy w przypadku nie zachowania żywotności przez nasadzenia zastępcze, opłata za usunięcie drzew powinna zostać umorzona, jeśli brak żywotności nastąpił z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, a jeśli tak, to czy ciężar dowodu w tym zakresie spoczywa na organie, czy na stronie?
Ratio decidendi
Opłata za usunięcie drzew podlega umorzeniu, jeśli nasadzenia zastępcze nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości. Jednakże, ciężar dowodu w wykazaniu tych niezależnych przyczyn spoczywa na stronie skarżącej. W przypadku braku dowodów lub niewiarygodnych twierdzeń strony, organy administracji mogą przyjąć, że brak żywotności nastąpił z przyczyn zależnych od posiadacza nieruchomości, co skutkuje obowiązkiem uiszczenia opłaty.
Stan faktyczny
Spółka uzyskała zezwolenie na usunięcie drzew z obowiązkiem nasadzeń zastępczych i odroczeniem opłaty. Po upływie terminu nasadzeń stwierdzono znaczący brak żywotności drzew i krzewów. Organy administracji, po kilku postępowaniach i uchyleniach decyzji, ostatecznie zobowiązały spółkę do uiszczenia 77% pierwotnej opłaty, uznając, że brak żywotności nastąpił z przyczyn zależnych od posiadacza nieruchomości. Spółka kwestionowała tę decyzję, podnosząc, że brak żywotności wynikał z działań osób trzecich lub warunków atmosferycznych. Sąd administracyjny oddalił skargę spółki.
Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jacek Czaja Sędziowie Sędzia NSA Grażyna Pawlos-Janusz Asesor WSA Jerzy Parchomiuk (sprawozdawca) po rozpoznaniu w Wydziale II w dniu 9 października 2019 r. na posiedzeniu niejawnym w trybie uproszczonym skargi [...] spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w [...] na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] maja 2019 r., nr [...], w przedmiocie opłaty za usunięcie drzew oddala skargę. Zaskarżoną do sądu decyzją z [...] maja 2019 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze, po rozpatrzeniu odwołania [...] sp. z o.o. z siedzibą w [...] (dalej jako: skarżąca lub Spółka) utrzymało w mocy decyzję Burmistrza Miasta T. L. z [...] lutego 2019 r. w sprawie należności z tytułu opłaty za usunięcie drzew. Decyzja została wydana w następującym stanie sprawy: Decyzją z [...] czerwca 2012 r. Burmistrz Miasta T. L. zezwolił Spółce na usunięcie 192 sztuk drzew z terenu działek nr [...] i [...] ark. 33 w T. L., ustalił opłatę za usunięcie 68 sztuk drzew w wysokości [...] zł, zobowiązał wnioskodawcę do nasadzenia 71 szt. drzew liściastych i 71 sztuk krzewów liściastych na terenie ww. nieruchomości oraz 50 sztuk drzew liściastych na gruntach będących własnością Miasta T. L. do [...] maja 2013 r.; odroczył termin uiszczenia opłaty na okres 3 lat. Po zawiadomieniu ze strony Spółki o wykonaniu nasadzeń, wszczęto postępowanie w sprawie umorzenia należności z tytułu opłaty. W toku postępowania przeprowadzono oględziny, w trakcie których stwierdzono, że na terenie ww. działek rosną 4 sztuki krzewów oraz 8 sztuk drzew, które zachowały żywotność, nasadzone zgodnie z przedmiotową decyzją. Stwierdzono brak 63 sztuk drzew oraz 67 sztuk krzewów. Drzewa i krzewy, które zachowały żywotność nie były zaopatrzone w słupki stabilizujące lub barierki ochronne. W pasach drogowych ulic położonych na terenie miasta stwierdzono łącznie 32 sztuki drzew, które zachowały żywotność. Decyzją z [...] stycznia 2016 r. Burmistrz Miasta T. L. umorzył część należności z tytułu opłaty ustalonej w decyzji z [...] czerwca 2012 r. w wysokości 23% naliczonej opłaty oraz zobowiązał Spółkę do niezwłocznego uiszczenia części należności z tytułu opłaty ustalonej w powyższej decyzji w wysokości 77% naliczonej opłaty. Po rozpatrzeniu odwołania Spółki, Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z [...] listopada 2016 r. uchyliło zaskarżoną decyzję i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ I instancji, wskazując w uzasadnieniu na konieczność przeprowadzenia postępowania dowodowego, celem zweryfikowania, czy i ewentualnie ile drzew i krzewów mogło być przedmiotem kradzieży przez osoby trzecie. W toku ponownego rozpoznawania sprawy Burmistrz uzyskał informację z Komendy Powiatowej Policji w T. L. o prowadzonym dochodzeniu w sprawie zaboru w celu przywłaszczenia drzew i krzewów z terenu działek nr [...] i [...]. Z uzyskanych informacji wynikało, że zawiadomienie o przestępstwie złożył W. B., przedstawiciel przedsiębiorstwa, które miało dokonać nasadzeń. Dochodzenie zostało umorzone. Z uzasadnienia postanowienia o umorzeniu wynika, że W. B. (któremu zlecona została wycinka i dokonanie nasadzeń) przyznał, iż miał zajmować się sadzonkami oraz placem przez okres trzech lat i, jak sam zeznał, ostatni raz na terenie działek, gdzie posadzone były drzewa i krzewy, był około trzech lat temu. Czynności przeprowadzone w toku dochodzenia nie potwierdziły, aby z placu skradzione zostały drzewka. Decyzją z [...] lutego 2017 r. Burmistrz Miasta T. L. ponownie umorzył Spółce część należności z tytułu opłaty ustalonej w decyzji z [...] czerwca 2012 r. w wysokości 23% naliczonej opłaty oraz zobowiązał Spółkę do niezwłocznego uiszczenia części należności z tytułu opłaty ustalonej w powyższej decyzji w wysokości 77% naliczonej opłaty. Od powyższej decyzji Spółka wniosła odwołanie, jednak decyzją z [...] lipca 2017 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję Burmistrza. W wyniku skargi Spółki, wyrokiem z 13 marca 2018 r. (II SA/Lu 1068/17) Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił zaskarżoną decyzję Kolegium oraz decyzję Burmistrza z [...] lutego 2017 r. Sąd wskazał, że organy błędnie zastosowały w sprawie przepisy ustawy o ochronie przyrody sprzed jej nowelizacji, podczas gdy w rozpoznawanej sprawie należało stosować przepisy ustawy w nowym brzmieniu (obowiązujące od [...] sierpnia 2015 r.), w związku z czym naliczanie opłaty powinno być dokonane w stosunku do powierzchni krzewów, nie zaś ich ilości. Ponadto Sąd wytknął organom, że nie wyjaśniły czy brakująca część nasadzeń drzew i krzewów została zniszczona wskutek złych warunków pogodowych w okresie letnio-jesiennym 2014 r., bądź wskutek działań osób trzecich, nie wyjaśnił również czy nasadzenia zostały dokonane w sposób prawidłowy. W toku ponownego rozpatrywania sprawy Burmistrz uzyskał stanowisko Spółki, z którego wynika, że wiedzę na temat realizacji obowiązku nasadzeń mają generalny wykonawca inwestycji oraz podwykonawca – W. B.. Przedstawiciel generalnego wykonawcy wskazał, że podmiotem odpowiedzialnym za realizację nasadzeń i ich pielęgnację było przedsiębiorstwo [...] i reprezentujący je Pan B.. Przesłuchany w charakterze świadka W. B. potwierdził swoje wcześniejsze wyjaśnienia, że cześć drzew i krzewów została zniszczona, cześć połamana około pół roku po nasadzeniach, w okresie silnych wiatrów, przez drzewa rosnące na sąsiednich działkach oraz przez pojazdy straży pożarnej podejmujące interwencje w celu usunięcia skutków nawałnic. Nie zgłosił tego faktu Burmistrzowi, gdyż nie wiedział, że jest to konieczne. Nie zajmował się pielęgnacją nasadzeń, nie doglądał ich, gdyż nie był świadomy iż jest za nie odpowiedzialny i ma je pielęgnować. Nie wyznaczył również żadnych osób do prowadzenia czynności pielęgnacyjnych, gdyż nie wiedział, że należą do zakresu jego obowiązków. Jego opieka nad drzewami i krzewami ograniczyła się do ich posadzenia. Decyzją z [...] lutego 2019 r. Burmistrz Miasta T. L. umorzył Spółce część należności z tytułu opłaty ustalonej w decyzji z [...] czerwca 2012 r. w wysokości 58% naliczonej opłaty, tj. [...] zł oraz zobowiązał Spółkę do niezwłocznego uiszczenia części należności z tytułu opłaty ustalonej w powyższej decyzji w wysokości 42% naliczonej opłaty, tj. [...] zł. W uzasadnieniu organ wskazał, że przeliczając w sposób proporcjonalny opłatę za usunięte drzewa uwzględnił stanowisko WSA w Lublinie dotyczące konieczności zastosowania w sprawie znowelizowanych przepisów ustawy o ochronie przyrody, co oznacza, że naliczanie opłaty powinno być dokonane w stosunku do powierzchni krzewów, nie zaś ich ilości. Ponieważ organowi nie jest znana powierzchnia nasadzonych krzewów, nie jest ona również możliwa do ustalenia w chwili obecnej, do obliczenia należnej opłaty przyjęto najbardziej korzystny dla Spółki wariant, tj. pełną przeżywalność nasadzonych krzewów, zgodnie z zasadą rozstrzygania wątpliwości na korzyść strony. Spośród 121 sztuk drzew, wskazanych do nasadzenia, żywotność zachowało 40 sztuk, zaś przeżywalność krzewów, przyjęto na poziomie 100% (nasadzono 71 sztuk), czyli łącznie żywotność zachowało 111 egzemplarzy, tj. 58 % nasadzeń. W ocenie Burmistrza przyczynę braku 81 sztuk drzew należy zaliczyć do zależnych od posiadacza nieruchomości. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że nasadzonych drzew i krzewów nikt nie pilnował. Spółka, jak również jej podwykonawcy wykazywali całkowity brak zainteresowania losami dokonanych nasadzeń kompensacyjnych. Nic nie wskazuje na to, by Spółka sprawowała jakikolwiek nadzór i sprawdzała czy osoby, które miały sprawować pieczę nad nasadzeniami wywiązują się z nałożonych na nie obowiązków. W odwołaniu od decyzji Spółka podniosła zarzuty naruszenia przepisów postępowania poprzez brak wszechstronnego zebrania, rozpatrzenia i oceny materiału dowodowego, a w konsekwencji niewłaściwe przyjęcie, że nie wystąpiły przyczyny niezależne od posiadacza nieruchomości powodujące brak zachowania żywotności nasadzeń zastępczych, jak również rozstrzygnięcie nieusuniętych przez organ wątpliwości co do stanu faktycznego na niekorzyść strony, skutkujące wydaniem błędnej decyzji. Po rozpatrzeniu odwołania, decyzją z [...] maja 2019 r. Samorządowe Kolegium Odwoławcze, utrzymało w mocy decyzję Burmistrza. Uzasadniając rozstrzygnięcie Kolegium stwierdziło, że organ I instancji, biorąc pod uwagę znaczny upływ czasu od nasadzenia drzew i krzewów oraz stwierdzenia braku nasadzoneń, dołożył należytych starań do wyjaśnienia stanu faktycznego. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że wycinka drzew była podyktowana budową obiektów handlowych. Wykonawcą budowy była spółka [...] Sp. z o.o. Prace dotyczące wycinki i dokonania nasadzeń zastępczych wykonawca zlecił przedsiębiorstwu [...] W. B.. Z zeznań W. B. wynika, że nie miał on świadomości, iż jest zobowiązany do pielęgnacji nasadzonych drzew i krzewów przez okres 3 lat. Zatem nie robił tego sam ani też nie wyznaczył żadnych osób do pielęgnacji nasadzonych drzew i krzewów. Jego zdaniem braki w nasadzeniach wynikają z kradzieży sadzonek, zniszczenia na skutek upadku sosen z sąsiedniej nieruchomości oraz akcji Straży Pożarnej w tym zakresie. Nie jest w stanie podać ilości skradzionych czy uszkodzonych drzew. Wykonawca nasadzeń przyznał, że na terenie działek, gdzie były posadzone drzewa i krzewy, był około 3 lat temu. Z powyższych ustaleń wynika, że żaden z podmiotów uczestniczących w procesie inwestycyjnym nie poczuwał się do obowiązku dbania o dokonane nasadzenia. Nikt nie zabezpieczył posadzonych roślin, nikt nie prowadził zabiegów pielęgnacyjnych tj. odchwaszczania, podlewania itp. Skoro tak, to nikt nie poczuwał się do obowiązku poinformowania organu o zniszczeniach w nasadzeniach, co umożliwiłoby ustalenie przyczyn tych zniszczeń, a w rezultacie — w chwili obecnej - ustalenie właściwego stanu faktycznego sprawy. Po tylu latach, niemożliwym jest ustalenie, które drzewa nie dochowały żywotności z przyczyn zależnych lub niezależnych od posiadacza nieruchomości. Nawet zwrócenie się do Straży Pożarnej czy IMGW, brak czego zarzuca odwołujący się, nie ułatwiłoby ustalenia stanu faktycznego sprawy. Potwierdziłyby ewentualnie fakty, a nie ilość uszkodzonych drzew. Wszystkie te okoliczności jednak, zdaniem Kolegium, nie świadczą o tym, że przyczyny niezachowania żywotności nasadzeń są niezależne od posiadacza nieruchomości. Adresatem decyzji zezwalającej na wycinkę drzew i podmiotem odpowiedzialnym za nasadzenia i utrzymania ich w należytym stanie przez okres 3 lat była spółka [...]. Nie należą do oceny organów kwestie wzajemnych zobowiązań i relacji pomiędzy inwestorem, wykonawcą i podwykonawcą. Gdyby organ ustalił, że osoby zobowiązane do pielęgnacji nasadzeń dołożyły należytych starań do ich przetrwania, gdyby kradzież lub dewastację drzew i krzewów zgłaszano organowi bezpośrednio po ich wykryciu, organ miałby bez wątpienia możliwość ustalenia, które drzewa nie zachowały żywotności w zależności od posiadacza nieruchomości. Zarzut naruszenia art. 81a k.p.a. nie zasługuje zatem na uwzględnienie. Spółka zaskarżyła do sadu administracyjnego decyzję Kolegium w części utrzymującej w mocy decyzję organu I instancji w zakresie zobowiązania do niezwłocznego uiszczenia pozostałej części należności w kwocie [...]zł. W skardze Spółka podniosła zarzuty naruszenia przepisów postępowania w postaci: (1) art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 k.p.a., poprzez brak wszechstronnego zebrania, rozpatrzenia i oceny materiału dowodowego, a w konsekwencji niewłaściwe przyjęcie, że nasadzenia nie zachowały żywotności z przyczyn leżących po stronie skarżącej; (2) art. 77 § 1 w zw. z art. 80 i art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a., poprzez utrzymanie w mocy decyzji organu I instancji, w której wbrew zasadom logiki i doświadczenia życiowego organ przyjął za udowodnioną okoliczność, że nasadzenia nie zachowały żywotności z przyczyn leżących po stronie skarżącej; (3) art. 81a k.p.a., poprzez rozstrzygnięcie nieusuniętych przez organ wątpliwości co do stanu faktycznego na niekorzyść skarżącej, skutkujące wydaniem błędnej decyzji zobowiązującej skarżącą do niezwłocznego uiszczenia części należności z tytułu opłaty za usunięcie drzew. Uzasadniając zarzuty Spółka uznała za nielogiczny argument, że niezachowanie żywotności drzew świadczy o zaniedbaniach w kwestii ich pielęgnacji i ochrony. Organy nie podały na czym te zaniedbania miałyby polegać. Fakt, że nasadzenia nie zachowały żywotności nie przesądza z góry o przyczynieniu się do tego skarżącej. Nie jest bowiem wykluczone, że to działania osób trzecich (kradzież, interwencja straży pożarnej) oraz zniszczenia wskutek wichury w okresie letnio-jesiennym 2014 roku stanowiły przyczynę braku nasadzeń. Organy w żaden sposób nie odniosły się do okoliczności wpływu warunków atmosferycznych na zachowanie żywotności drzew i krzewów, w szczególności odstąpiły od uzyskania informacji od straży pożarnej i IMGW o wystąpieniu złych warunków pogodowych w okresie letnio-wiosennym 2014 r. Same organy wskazywały na istotne okoliczności, które pozostały niewyjaśnione w sprawie. Organy pominęły również zeznania świadków wskazujące na powyższe przyczyny niezachowania żywotności nasadzeń. Skarżąca Spółka zleciła wykonanie nasadzeń i ich pielęgnację profesjonaliście, który jednocześnie był jej pełnomocnikiem i nie miała obowiązku sprawować osobistego nadzoru nad nasadzeniami. Nie można zgodzić się ze stwierdzeniem, że Spółka nie dołożyła żadnych starań, aby wyjaśnić fakt niezachowania żywotności nasadzeń. Nawet dołożenie najwyższej staranności przy pielęgnacji drzew i ich pilnowanie nie zapobiegłyby zniszczeniu nasadzeń w wyniku wichury, powalenia drzew, interwencji straży pożarnej, czy kradzieży przez osoby trzecie. Spółka podniosła w dalszych wywodach, że organ nie może opierać swojego rozstrzygnięcia na przypuszczeniach czy stawianych hipotezach. Skoro organ nie był w stanie ustalić liczby i gatunków drzew, które uległy zniszczeniu, nie powinien był orzekać na niekorzyść strony. Jak potwierdziło Kolegium w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji uzupełnienie materiału dowodowego w tym zakresie może być trudne, a wręcz niemożliwe, biorąc pod uwagę znaczny upływ czasu od dnia dokonania nasadzeń. W związku z tym, jeżeli po przeprowadzeniu wnikliwego postępowania w dalszym ciągu pewne okoliczności pozostają niewyjaśnione (co organ II instancji sam potwierdził w uzasadnieniu decyzji) w sprawie powinien mieć zastosowanie art. 81a k.p.a. zgodnie z którym, niedające się usunąć wątpliwości co do stanu faktycznego rozstrzygane są na korzyść strony. W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył co następuje: Skarga podlega oddaleniu, gdyż zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem. Ponieważ zaskarżona decyzja, jak i poprzedzająca ją decyzja organu I instancji zostały wydane na skutek uchylenia poprzednich rozstrzygnięć, istotnym elementem kontroli Sądu w rozpoznawanej sprawie była ocena zastosowania się organów do oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania zawartych w wyroku z 13 marca 2018 r. (II SA/Lu 1068/17). W ocenie Sądu organy dopełniły tego obowiązku i nie naruszyły art. 153 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r., poz. 1302, ze zm.; dalej jako: p.p.s.a.). W związku z określeniem w skardze zakresu zaskarżenia, spór w rozpoznawanej sprawie dotyczy wyłącznie tej części rozstrzygnięcia organu I instancji (zaakceptowanego przez Kolegium), w którym zobowiązano Spółkę do niezwłocznego uiszczenia części należności z tytułu usunięcia drzew. Zakres zaskarżenia wyznacza tym samym zakres poniższych rozważań Sądu. Samo wykonanie nasadzeń jest niesporne między stronami. Organ I instancji w uzasadnieniu decyzji stwierdził, że nie ma wątpliwości co do prawidłowości dokonania nasadzeń (s. 5). Stanowisko to w pełni zaakceptowało Kolegium (s. 3). Kwestionowanie stanowiska organów prowadziłoby do wydania orzeczenia na niekorzyść skarżącej Spółki, czego zabrania sądowi administracyjnemu art. 134 § 1 p.p.s.a. Dla uporządkowania dalszego wywodu należy przypomnieć zasadnicze ramy prawne sporu w rozpoznawanej sprawie. Usunięcie drzew lub krzewów na podstawie udzielonego zezwolenia wiąże się z obowiązkiem poniesienia opłaty przez posiadacza nieruchomości, z której drzewa lub krzewy są usuwane (art. 84 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody; Dz. U. z 2018 r., poz. 1614, ze zm.; dalej jako: u.o.p.). Opłaty naliczane są w zezwoleniu na usunięcie drzewa lub krzewu i pobierane przez organ właściwy do wydania tego zezwolenia (art. 84 ust. 2). W przypadku naliczenia opłaty za usunięcie drzewa lub krzewu oraz uzależnienia wydania zezwolenia na usunięcie drzewa lub krzewu od przesadzenia tego drzewa lub krzewu albo wykonania nasadzeń zastępczych, organ właściwy do wydania zezwolenia odracza termin uiszczenia opłaty za jego usunięcie na okres 3 lat od dnia upływu terminu wskazanego w zezwoleniu na jego przesadzenie lub wykonanie nasadzeń zastępczych (art. 84 ust. 3). Dalsze działania zależą od okoliczności czy przesadzone albo posadzone drzewa lub krzewy zachowały żywotność po upływie wspomnianego okresu 3-letniego. Jeżeli drzewa lub krzewy zachowały żywotność lub nie zachowały żywotności z przyczyn niezależnych od posiadacza nieruchomości, należność z tytułu ustalonej opłaty za usunięcie drzew lub krzewów podlega umorzeniu (art. 84 ust. 4). Z kolei jeśli jeżeli przesadzone albo posadzone drzewa lub krzewy, albo część z nich, nie zachowały żywotności po upływie ww. okresu, z przyczyn zależnych od posiadacza nieruchomości, naliczona opłata jest przeliczana w sposób proporcjonalny do liczby drzew lub powierzchni krzewów, które nie zachowały żywotności (art. 84 ust. 5). Niesporny w sprawie jest zakres obowiązku nasadzeń, niesporne są też ustalenia dotyczące żywotności nasadzonych drzew i krzewów. W decyzji o zezwoleniu na usunięcie drzew z [...] czerwca 2012 r. zobowiązano Spółkę do nasadzenia 71 sztuk drzew i 71 sztuk krzewów na terenie nieruchomości, z której drzewa były usuwane oraz 50 sztuk drzew na gruntach będących własnością Miasta. Po upływie okresu 3-letniego na terenie działek żywotność zachowało jedynie 4 sztuki krzewów i 8 sztuk drzew, z kolei w pasach drogowych ulic miasta żywotność zachowało 32 sztuki drzew. Kwestia nasadzeń krzewów została rozstrzygnięta na korzyść skarżącej Spółki, gdyż w związku ze zmianą metody określania nasadzeń w odniesieniu do krzewów (przejście od kryterium sztuk krzewów do kryterium ich powierzchni), Burmistrz uznał, że nie jest możliwa do ustalenia powierzchnia nasadzonych krzewów, zatem przyjął najbardziej korzystne dla Spółki założenie (choć oparte na pewnej fikcji), że wszystkie krzewy przeżyły. Organ wykonał tym samym wskazania zawarte w wyroku WSA w Lublinie z 13 marca 2018 r. (II SA/Lu 1068/17), ponadto kwestia ta jest poza zakresem sporu, wyznaczonym zakresem zaskarżenia. Istotą sporu jest natomiast problem tego, czy w okolicznościach rozpoznawanej sprawy organy prawidłowo zastosowały art. 84 ust. 5 u.o.p., przyjmując, że nasadzone drzewa nie zachowały żywotności z przyczyn leżących po stronie Spółki. Zarzuty skarżącej dotyczą naruszeń przepisów postępowania odnoszących się do zebrania i oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego. Z zarzutów wynika, że organy nie wyczerpały wszystkich dostępnych możliwości ustalenia stanu faktycznego, co skutkowało pozostawieniem niewyjaśnionymi istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy okoliczności faktycznych, co więcej – wątpliwości te rozstrzygnięto na niekorzyść skarżącej, a zatem sprzecznie z zasadą wyrażoną w art. 81a § 1 k.p.a. Z kolei ten materiał, który został zebrany przez organy, oceniono wadliwie, wybiórczo, wyłącznie w celu wykazania założonej przez organy tezy, że nasadzenia nie zachowały żywotności z przyczyn leżących po stronie Spółki. W ocenie Sądu zarzuty te nie zasługują na uwzględnienie. Kluczowym elementem ustaleń faktycznych przemawiającym za zasadnością tezy, że większość nasadzonych drzew nie zachowała żywotności z przyczyn leżących po stronie Spółki jest fakt, że podmiot wykonujący nasadzenia na zlecenie Spółki, po ich wykonaniu nie podjął żadnych czynności w zakresie opieki nad nasadzeniami i ich pielęgnacją. W. B., będąc osobą odpowiedzialną za nasadzenia, przyznał, że po wykonaniu nasadzeń, nie tylko nie wykonywał żadnych zabiegów pielęgnacyjnych, nie sprawdzał stanu nasadzeń, ale przez trzy lata nie był w ogóle obecny na działkach, na których dokonano nasadzeń, nie weryfikował również stanu nasadzeń w pasach drogowych ulic miasta. Stwierdził wręcz, że nie był świadomy, że do jego obowiązków należy pielęgnacja drzew, a jego opieka nad drzewami ograniczyła się do ich posadzenia. Takie stwierdzenia W. B. zawarł zarówno w wyjaśnieniach złożonych w toku dochodzenia prowadzonego przez Komendę Powiatową Policji w T. L., w którym miał status pokrzywdzonego domniemanym przestępstwem kradzieży części drzew (k. 13 akt adm.), jak i w zeznaniach złożonych przed organem I instancji w dniu [...] października 2018 r. (teczka nr [...], k. 11 akt adm.). Dodatkowym potwierdzeniem braku jakiegokolwiek zainteresowania stanem nasadzeń jest fragment uzasadnienia postanowienia o umorzeniu dochodzenia z [...] grudnia 2012 r. (k. 13 akt adm.), gdzie wskazano: "Jak ustalono, plac gdzie miała być zasiana trawa porośnięty był tak wysokim chwastem, że z drogi nie widać było zasadzonych drzewek". Opis ten dokumentuje stan działki późną jesienią 2015 r., kiedy prowadzono dochodzenie w sprawie rzekomej kradzieży sadzonek. Nie sposób uznać za sprzeczną z ustaleniami faktycznymi tezy przyjętej przez organy, że większość nasadzonych drzew nie zachowała żywotności z przyczyn leżących po stronie Spółki, skoro osoba odpowiedzialna za nasadzenia sama przyznała, że nie interesowała się nasadzeniami po ich wykonaniu, nawet nie była na działkach, gdzie je wykonano przez okres ponad 3 lat. Z oczywistych względów nie ma żadnego znaczenia dla sprawy fakt, że zaniedbań nie dopuścił się podmiot bezpośrednio zobowiązany (Spółka), lecz działający na jego zlecenie (swoiście "wtórne", bo wynikające z umowy zawartej nie przez samą Spółkę, lecz przez generalnego wykonawcę inwestycji, w której Spółka była inwestorem). Obowiązek dokonania nasadzeń i zadbania, aby przetrwały co najmniej okres 3-letni, spoczywał na Spółce i to wyłącznie Spółka ponosi konsekwencje niedopełnienia tego obowiązku, wokół którego toczy się spór w rozpoznawanej sprawie. Relacje między Spółką jako inwestorem, generalnym wykonawcą oraz wykonawcą nasadzeń pozostają poza zakresem rozpoznawanej sprawy, choć oczywiście mogą stać się źródłem odrębnych sporów prawnych pomiędzy tymi podmiotami. Spółka nie podważa nawet ustaleń organów co do tego, że osoba odpowiedzialna nie wykonywała żadnych czynności związanych z pielęgnacją nasadzeń i opieką nad nimi. Jej główna linia obrony bazuje na twierdzeniu, że nawet przy dochowaniu należytej staranności przez osobę odpowiedzialną, nasadzenia nie zachowałyby żywotności w wymaganym okresie, ponieważ zostały zniszczone w wyniku działania sił przyrody lub osób trzecich (kradzież, akty wandalizmu). Materiał dowodowy zebrany w sprawie nie potwierdza w żaden sposób twierdzeń Spółki. Jedyne oparcie mogą stanowić zeznania W. B., który wskazywał na takie okoliczności. Nie sposób jednak tym twierdzeniom dać wiarę, skoro sam Pan B. stwierdził, że nie interesował się nasadzeniami po ich wykonaniu, bo nie wiedział, że to należy do jego obowiązków, nie był nawet przez ponad 3 lata na działce, na której drzewa miały być zniszczone. Niewiarygodne w świetle doświadczenia życiowego są jego twierdzenia zawarte w zeznaniach z [...] października 2018 r., że fakt zniszczeń dostrzegł z drogi, przejeżdżając w pobliżu działki. Niewiarygodność wzmacnia fakt, że nikomu tych zniszczeń nie zgłosił, a dopiero po dwóch latach od wykonania nasadzeń, jesienią 2015 r. zgłosił na Policję zawiadomienie o przestępstwie kradzieży sadzonek. Nikt z osób odpowiedzialnych za nasadzenia, żaden przedstawiciel Spółki nie podnosił tych okoliczności przed wszczęciem postępowania w sprawie obowiązku uiszczenia opłaty. W ocenie Sądu nie ma również racji skarżąca Spółka, że to organy nie dopełniły obowiązku wyczerpującego wyjaśnienia powoływanych przez nią okoliczności. Wbrew stanowisku Spółki, ciężar dowodu w tym zakresie spoczywał nie na organie, lecz na Spółce. Owszem, zasada prawdy obiektywnej nakłada na organ obowiązek prowadzenia postępowania wyjaśniającego, ale nie zwalnia z inicjatywy dowodowej strony postępowania, o czym świadczy aktualne brzmienie art. 7 k.p.a. W rozpoznawanej sprawie organ ustalił kluczowy dla rozstrzygnięcia sprawy fakt, że po wykonaniu nasadzeń żadna osoba nie poczuwała się do odpowiedzialności za ich trwałość, nikt nie sprawował nad nimi opieki, nie wykonywał zabiegów pielęgnacyjnych. Dawało to uzasadniona podstawę do stwierdzenia, że drzewa nie zachowały żywotności z przyczyn leżących po stronie Spółki. Jeżeli Spółka chciała obalić to racjonalne i mające mocne oparcie w zebranym materiale stwierdzenie, to musiała przedstawić dowody podważające tą tezę. Twierdzenia Spółki, wobec braku dowodów, stają się gołosłowne. Można przy tym stwierdzić, że brak możliwości udowodnienia twierdzeń Spółki wynika również z zaniechań osób, które były odpowiedzialne za nasadzenia. Jak wskazano wyżej, stwierdzenia W. B., że dostrzegł zniszczenia z drogi, nie wstępując na działkę, ani nikogo o tym nie informując, są po prostu niewiarygodne. Zupełnie inaczej wyglądałaby kwestia wiarygodności tez forsowanych przez Spółkę, gdyby fakty te zostały zgłoszone przez osobę odpowiedzialną za nasadzenia po ich stwierdzeniu, a przynajmniej przed wszczęciem postępowania w sprawie zobowiązania do uiszczenia opłaty. W zaistniałych okolicznościach nie sposób potraktować argumentów Spółki inaczej jak twierdzeń nie mających żadnego oparcia dowodowego, formułowanych wyłącznie na potrzeby uniknięcia obowiązku uiszczenia opłaty. W tej sytuacji zarzuty naruszenia przepisów postępowania przez brak wszechstronnego zebrania i oceny materiału dowodowego są niezasadne. Wbrew argumentom Spółki organy miały uzasadnione, racjonalne podstawy w materiale dowodowym do przyjęcia zasadniczej dla rozstrzygnięcia sprawy tezy, że nasadzenia nie zachowały żywotności z przyczyn leżących po stronie Spółki. W ocenie Sądu niezasadny jest również zarzut naruszenia art. 81a § 1 k.p.a., gdyż w sprawie nie pozostały nie dające się usunąć wątpliwości. Wątpliwości te miałyby dotyczyć kwestii zniszczenia drzew (w tym wskutek działania sił natury) lub ich kradzieży przez osoby trzecie. Wątpliwości, które w świetle art. 81a § 1 k.p.a. trzeba rozstrzygać na korzyść strony muszą mieć jakieś racjonalne podstawy i oparcie w materiale dowodowym (choć materiał nie pozwalał na ich jednoznaczne rozstrzygnięcie). W zaistniałej sytuacji, biorąc pod uwagę przedstawione wyżej argumenty, tezy Spółki o zniszczeniu lub kradzieży drzew stanowiły jedynie gołosłowne stwierdzenia, nie poparte żadnym materiałem dowodowym, który przynajmniej otwierałby pole do dalszych ustaleń i weryfikacji. Jak wskazano na wstępie, organy zastosowały się do oceny prawnej i wskazań co do dalszego postępowania zawartych w wyroku z 13 marca 2018 r. (II SA/Lu 1068/17). Zastosowały właściwą podstawę prawną rozstrzygnięcia, uwzględniając zmieniony stan prawny. Ustaliły, że nie ma racjonalnych podstaw do twierdzenia, iż brakująca część nasadzeń została zniszczona lub skradziona, przyjęły, że nasadzenia zostały dokonane w sposób prawidłowy. Nie znajdując podstaw do zakwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, Sąd oddalił skargę, na podstawie art. 151 p.p.s.a

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło