II SA/Lu 457/07
WyrokWSA w Lublinie2007-09-19
Skład orzekający: Joanna Cylc-Malec, Ewa Ibrom, Grażyna Pawlos-Janusz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej może odmówić wydania zezwolenia na usunięcie drzew rosnących na granicy dwóch działek, jeśli właściciele tych działek nie są zgodni co do ich własności i przebiegu granicy?Ratio decidendi
Organ administracji publicznej prawidłowo odmówił wydania zezwolenia na usunięcie drzew rosnących na granicy dwóch działek, ponieważ do ich usunięcia wymagana jest zgoda wszystkich właścicieli sąsiadujących działek. W przypadku sporów dotyczących własności lub przebiegu granicy, organ nie może rozstrzygać tych kwestii, a jedynie stwierdzić, że drzewa rosną w granicy, co wyklucza możliwość wydania pozwolenia indywidualnie któremukolwiek z właścicieli bez zgody sąsiada. Ostateczne rozstrzygnięcie tych kwestii może nastąpić jedynie w postępowaniu rozgraniczeniowym.Stan faktyczny
G.B. złożył wniosek o zezwolenie na usunięcie czterech jesionów z działki nr [...], twierdząc, że są one jego własnością i utrudniają przejazd. Organ ustalił, że drzewa rosną na granicy działek nr [...] i [...]. Właściciel sąsiedniej działki nr [...] nie wyraził zgody na wycinkę. Wójt Gminy odmówił wydania zezwolenia, wskazując na potrzebę wyjaśnienia przebiegu granicy. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało decyzję w mocy, podkreślając konieczność zgody wszystkich właścicieli działek sąsiadujących, gdy drzewa rosną na granicy. G.B. złożył skargę do WSA, kwestionując dowody dotyczące przebiegu granicy i własności drzew.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec (sprawozdawca), Sędziowie Sędzia WSA Ewa Ibrom,, Sędzia NSA Grażyna Pawlos-Janusz, Protokolant Asystent sędziego Marcin Małek, po rozpoznaniu w Wydziale II na rozprawie w dniu 19 września 2007 r. sprawy ze skargi G.B. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie odmowy wydania zezwolenia na usunięcie drzew oddala skargę.
Wnioskiem z dnia 22 listopada 2006 r. G.B. zwrócił się do Wójta Gminy o wydanie zezwolenia na usuniecie z działki nr [...]będącej jego własnością 4 jesionów uszkodzonych przez burzę i utrudniających mu przejazd maszynami rolniczymi. W wyniku dokonanych oględzin, organ stwierdził, że przedmiotowe drzewa rosną nie na działce nr [...], lecz na granicy działek nr [...] i [...] w związku z czym wezwał właścicieli działki nr [...]do zajęcia stanowiska w sprawie wycinki drzew. W odpowiedzi na to pismo K.G. właściciel działki nr [...] nie wyraził zgody na wycinkę drzew wskazując, iż drzewa te stanowią jego własność, gdyż zostały nabyte razem z działką nr [...]. Przyjmując tak ustalony stan faktyczny, w oparciu o treść art. 83 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody Wójt Gminy decyzją z dnia [...]grudnia 2006 r. ([...]) odmówił wydania zezwolenia na wycinkę przedmiotowych drzew. W uzasadnieniu decyzji organ wskazał, iż do czasu wyjaśnienia sprawy przebiegu granicy pomiędzy działkami nr [...] i [...]nie jest możliwe wydanie zezwolenia na usunięcie drzew.
Odwołanie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego od powyższej decyzji złożył wnioskodawca. W odwołaniu, a następnie na rozprawie przeprowadzonej przez Kolegium wskazał, iż drzewa rosną w całości na działce nr [...]której on jest właścicielem, w odległości ok. 1,30-1,50 m od ogrodzenia działki nr [...] Ustosunkowując się do tych twierdzeń pełnomocnik małżonków G. wskazał, iż działkę nr [...] zakupili oni razem z rosnącymi drzewami, które rosną w jednym rzędzie poza ogrodzeniem działki nr [...] Podkreślił, iż wcześniej pomiędzy tymi działkami postawiony był płot, który przebiegał tak jakby jesiony rosły na działce nr [...]i stanowiły jej część składową.
Samorządowe Kolegium Odwoławcze decyzją z dnia [...] marca 2007 r. ([...]), po rozpatrzeniu odwołania - utrzymało w mocy zaskarżoną decyzję. Organ odwoławczy powtórzył, iż zgodnie z art. 83 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody, usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli zaś posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołączyć należy zgodę jej właściciela. W związku z tym w przypadku, gdy posiadacz nieruchomości nie jest jej właścicielem, stroną postępowania o wydanie zezwolenia jest zarówno posiadacz nieruchomości, jak i jej właściciel, niezależnie od tego, który z nich wystąpi z wnioskiem o jego wydanie, ponieważ obaj w tej konkretnej sprawie będą mieli interes prawny w postępowaniu. W przypadku gdy drzewa rosną w części na jednej nieruchomości i w części na drugiej nieruchomości stronami postępowania o wydanie zezwolenia na ich usunięcie są właściciele tych nieruchomości jako współwłaściciele części składowych nieruchomości. Z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie takiego drzewa może wystąpić jeden ze współwłaścicieli, ale konieczna jest zgoda drugiego współwłaściciela na wykonanie tej czynności. Ponadto Kolegium dodało, iż strona ubiegająca się o wydanie pozwolenia na usunięcie drzew nie przedstawiła żadnego przekonującego dowodu na poparcie tezy, że przedmiotowe drzewa rosną na jego działce. Małżonkowie G. dołączyli natomiast do akt kserokopię mapy zasadniczej sporządzonej na dzień 13 kwietnia 2006 r., z której wynika, że przedmiotowe drzewa rosną w granicy działek nr [...] i [...] co potwierdza także mapka jaką Kolegium uzyskało od Starosty w toku postępowania odwoławczego. Odnośnie zaś naruszenia znaków granicznych organ wskazał, iż ewentualne ich naruszenie nie należy do przedmiotu niniejszego postępowania.
Skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie na powyższą decyzję złożył G.B. wnosząc o jej uchylenie i zasądzenie kosztów postępowania. Skarżący powtarzając wcześniej podnoszone zarzuty, dodał, że na mapie zasadniczej arkusz 588/8/99 brak jest wymiarów zasadniczych. Wyrys działki wykonany przez W.P. nie posiada znamion żadnego dokumentu (brak daty, zlecenia, pieczątki z uprawnieniami). Ponadto wyrys jest sprzeczny z decyzją Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia [...]maja 2006 r. w zakresie długości ogrodzenia od strony drogi powiatowej. Również naniesiona powierzchnia działki nr [...]jest niezgodna z powierzchnia wynikającą z ewidencji gruntów.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy podtrzymał swoją argumentację przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji i wniósł o oddalenie skargi.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Mając na uwadze art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. – Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269) Sąd dokonuje kontroli działalności administracji publicznej. Jest to kontrola aktów lub czynności z zakresu administracji publicznej dokonywana pod względem ich zgodności z prawem materialnym i przepisami procesowymi, nie zaś według kryteriów słuszności.
W ocenie Sądu zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem, zaś argumenty podniesione przez skarżącego są chybione.
Podstawą rozstrzygnięcia przedmiotowej sprawy są przepisy ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. Nr 92, poz. 880 ze zm.).
Zezwolenie na usuniecie drzew jest decyzją administracyjną w rozumieniu art. 104 kodeksu postępowania administracyjnego, w związku z czym czynnością rozpoczynającą postępowanie jest ustalenie stron tego postępowania. Normą prawa materialnego określająca krąg podmiotów jest treść art. 83 ust 1 przywołanej ustawy zgodnie z którym - usunięcie drzew lub krzewów z terenu nieruchomości może nastąpić, z zastrzeżeniem ust. 2, po uzyskaniu zezwolenia wydanego przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta na wniosek posiadacza nieruchomości. Jeżeli posiadacz nieruchomości nie jest właścicielem - do wniosku dołącza się zgodę jej właściciela.
Powyższe oznacza, iż w postępowaniu takim osobami uprawnionymi do występowania w charakterze strony są nie tylko sami posiadacze lecz również właściciele nieruchomości. W przypadku wystąpienia z wnioskiem o wydanie zezwolenia na usunięcie drzew przez posiadacza nie będącego właścicielem nieruchomości niezbędne jest zgodnie z powyższym przepisem wyrażenie zgody przez właściciela. Podobnie jest w sytuacji gdy nieruchomość ma kilku właścicieli. W takiej sytuacji potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W praktyce oznacza to, że organ zobligowany jest do badania, czy w rzeczywistości zgoda została wyrażona przez właściciela (współwłaściciele). Celowi temu służy niewątpliwie obowiązek dołączenia do wniosku tytułu prawnego do korzystania z nieruchomości.
W ocenie Sądu organ w sposób właściwy i wyczerpujący przeprowadził postępowanie dowodowe w celu ustalenia praw do nieruchomości na której rosną przedmiotowe drzewa. Przeprowadzona analiza dokumentów wskazuje, iż drzewa te nie są własnością G.B., do którego należy prawo własności działki nr [...], lecz rosną są na granicy działek nr [...] i [...], w związku z tym do ich usunięcia wymagana jest zgoda wszystkich właścicieli graniczących ze sobą działek.
Na uwadze należy mieć treść art. 154 § 1 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym domniemywa się, że mury, płoty, miedze, rowy i inne urządzenia podobne, znajdujące się na granicy gruntów sąsiadujących, służą do wspólnego użytku sąsiadów. To samo dotyczy drzew i krzewów na granicy. Korzystający z wymienionych urządzeń obowiązani są ponosić wspólnie koszty ich utrzymania (§ 2).
Z powyższego przepisu wynika domniemanie, że urządzenie na granicy, jakim jest miedza, służy do wspólnego użytku sąsiadów. Brak natomiast ustawowego domniemania co do własności miedzy. Domniemanie faktyczne, że granica biegnie środkiem miedzy, wynika najczęściej ze zwyczaju zostawiania przez sąsiadów jakiejś szerokości pasa gruntu w celu utworzenia miedzy pozostającej we wspólnym użytku sąsiadów. Domniemanie to wynika z zasad prawa sąsiedzkiego i jego funkcją jest niedopuszczenie do konfliktów sąsiedzkich na tle korzystania z urządzeń umieszczonych na granicy. Dlatego jego istnienie związane jest z określonym stanem faktycznym, a mianowicie z faktyczną granicą między sąsiadującymi gruntami. Oznacza to, że dopiero samo rozgraniczenie nieruchomości według innej linii granicznej niż faktyczna niweczy domniemanie z art. 154 k.c. z chwilą przesunięcia granicy. Na skutek tego obiekty przestaną znajdować się "na granicy", a wejdą w skład którejś sąsiadującej ze sobą działki. Rzeczą strony, która powoływałaby się na swe uprawnienia wynikające z odmiennego stanu prawnego niż wynikający z domniemania prawnego lub faktycznego, byłoby twierdzić i udowodnić, że w konkretnym wypadku przysługuje jej własność lub współwłasność całej miedzy lub jakieś inne prawo uzasadniające roszczenie.
Pozostawiając problematykę ustalenia kto dokonał nasadzeń przedmiotowych drzew, logicznym jest twierdzenie, iż przedmiotowe drzewa zostały nasadzone we wspólnej granicy działek nr [...] i [...] celem właśnie urządzenia miedzy i rozgraniczenia działek. O powyższym może świadczyć fakt, iż drzewa rosną w jednym rzędzie wzdłuż działek. A zatem mało prawdopodobne wydaje się, iż są to drzewa samosiejki. Podobnie posadowienie nowego płotu przez małżonków G. nie może wskazywać na przebieg właściwej granicy. Zasadą jest umieszczanie urządzeń rozgraniczających w granicy, jednakże nie można właścicielowi zabronić posadowienia płotu z przesunięciem w stronę własnej nieruchomości. A zatem bezpodstawne jest uznanie, iż jeśli coś pozostaje poza ogrodzeniem nie należy do ogrodzonej nieruchomości w związku z czym wchodzi w skład działki sąsiedniej.
W postępowaniu o udzielenie pozwolenia na usunięcie drzew organ administracji nie może nie tylko dokonywać rozgraniczenia, ale nie może również rozstrzygać sporów o tytuł własności do określonego gruntu, jeśli jest to okoliczność sporna. Decyzje organów wydane w sprawie nie przesądzają w żaden sposób komu przysługuje prawo własności spornych drzew, stwierdzają jedynie, iż z dowodów zgromadzonych w sprawie należało wywnioskować, iż posadowione są one w granicy, co wyklucza możliwość wydania pozwolenia indywidualnie któremukolwiek z właścicieli sąsiednich działek bez zgody właściciela sąsiedniej nieruchomości. Stan ten może zmienić jedynie postępowanie rozgraniczeniowe, rozwiązujące w sposób definitywny spory sąsiedzkie o własność gruntu.
Rozgraniczanie nieruchomości unormowane zostało w ustawie z dnia 17 maja 1989 r. Prawo geodezyjne i kartograficzne (Dz. U. Nr 240, poz. 2027 ze zm.). Ustawa ta obejmuje, co do zasady, dwa stadia postępowania: administracyjne i sądowe (art. 29-39). Postępowanie administracyjne jest wszczynane na wniosek lub z urzędu. W tym postępowaniu czynności rozgraniczeniowe dotyczące ustalenia przebiegu granic wykonuje geodeta. Rozgraniczenie kończy się w postępowaniu administracyjnym, gdy zainteresowani właściciele zawrą ugodę albo, gdy organ prowadzący postępowanie wyda decyzję w sprawie. Od decyzji organu administracyjnego I instancji nie przysługuje stronom odwołanie do organu administracyjnego II instancji, lecz żądanie przekazania sprawy sądowi. Jeżeli zaś strony nie wniosły żądania przekazania sprawy sądowi, to decyzja o rozgraniczeniu staje się decyzją ostateczną (prawomocną).
Ustosunkowując się do pozostałych zarzutów skargi należy wskazać, iż wszystkie są bezzasadne. W szczególności nie ma znaczenia dla sprawy wskazywany przez skarżącego fakt domniemanego zniszczenia znaków granicznych przez małżonków G. Znaki te rozgraniczają nieruchomości i mają znaczenie dowodu w sensie prawnym. Jednakże ustalanie prawdziwości stawianych w tym przedmiocie zarzutów z całą pewnością nie należy do organów administracji publicznej.
Również wskazane rozbieżności zarówno w zakresie długości ogrodzenia, jak i powierzchni działki nr [...]o niczym nie mogą świadczyć.
Przepisy ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne wyraźnie odróżniają regulacje prawne powiązane z ewidencją gruntów od problematyki rozgraniczania nieruchomości. W pierwszym wypadku chodzi o naniesienie do ewidencji bezspornych danych o gruntach, budynkach i lokalach, co ma charakter informacyjny. Rozgraniczenie nieruchomości służy natomiast ustaleniu przebiegu granic między nimi przez określenie położenia punktów i linii granicznych, utrwalenie tych danych znakami granicznymi na gruncie i sporządzenia odpowiednich dokumentów. Nie można za pomocą wprowadzanych do ewidencji gruntów danych dochodzić czy też udowadniać tytułów prawnych do nieruchomości. Stwierdzenie to dotyczy również powierzchni i granic nieruchomości, które są sporne.
Być może skarżący ma rację odnośnie swoich twierdzeń dotyczących powierzchni i granic działki. Rzecz jednak w tym, iż nie są to dane bezspornie oddające stan faktyczny, lecz istnieje w tym zakresie rozbieżność, a ewentualne skorygowanie istniejących obecnie danych dotyczących praw związanych z wykonywaniem własności może nastąpić wyłącznie w wyżej opisanym postępowaniu rozgraniczeniowym.
Zgromadzone w sprawie dokumenty w szczególności kserokopie wypisów mapy zasadniczej obrębu O. sporządzonej w 1999 r. bezspornie świadczą, iż przedmiotowe drzewa rosną w granicy działek [...]i [...].
W związku z tym zgodzić się należy ze stanowiskiem organu odwoławczego, że dopiero powstałe w wyniku takiego postępowania dokumenty prawne (ugoda, decyzje administracyjne bądź postanowienie sądu) mogą stać się podstawą do ustalenia bezspornego stanu faktycznego i prawnego uprawniającego do skutecznego ubiegania się o wydanie pozwolenia na usunięcie drzew.
Podsumowując, kontrolowana decyzja stanowi konsekwencję właściwego zastosowania obowiązujących przepisów prawa.
Z powyższych względów skarga uległa oddaleniu na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zm.).
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 19.07.2026. · Źródło