II SA/Lu 706/04
WyrokWSA w Lublinie2005-05-04
Skład orzekający: Ewa Ibrom, Joanna Cylc-Malec, Bogusław Wiśniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy uchwała Rady Miejskiej w przedmiocie zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, która odrzuca zarzuty właścicieli nieruchomości dotyczące ograniczenia prawa własności poprzez zakaz zabudowy, jest ważna, jeśli nie została należycie uzasadniona i nie zapewniono właścicielom czynnego udziału w postępowaniu?Ratio decidendi
Uchwała Rady Miejskiej stwierdzająca nieważność zaskarżonej uchwały została podjęta z powodu wadliwości postępowania planistycznego. Stwierdzono, że zarzuty skarżących nie zostały należycie rozpoznane przez Zarząd Gminy ani Radę Miejską, a także brak było rzetelnego uzasadnienia faktycznego i prawnego odrzucenia zarzutów, co naruszało prawo własności i przepisy PPSA.Stan faktyczny
H.P. i J.P. wnieśli zarzuty do projektu zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, twierdząc, że przewiduje on bezzasadne i niesprawiedliwe ograniczenie ich prawa własności poprzez całkowity zakaz zabudowy, mimo uzbrojenia nieruchomości. Rada Miejska odrzuciła zarzuty, powołując się na obowiązujące plany i studium uwarunkowań. Skarżący zakwestionowali ważność uchwały Rady Miejskiej, podnosząc zarzuty dotyczące wadliwości procedury podejmowania uchwały, braku należytego uzasadnienia oraz naruszenia ich prawa własności.Rozstrzygnięcie
Stwierdzono nieważność zaskarżonej uchwały Rady Miasta i zasądzono od Rady Miasta na rzecz H.P. i J.P. kwotę 185 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Ibrom, Sędziowie Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec,, Asesor WSA Bogusław Wiśniewski (sprawozdawca), Protokolant referent Agnieszka Kocot, po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 15 kwietnia 2005r. sprawy ze skargi H.P. i J.P. na uchwałę Rady Miasta z dnia [...] r. Nr [...] w przedmiocie zarzutów do projektu planu miejscowego I. stwierdza nieważność zaskarżonego uchwały; II. zasądza od Rady Miasta na rzecz H.P. i J.P. kwotę 185 (sto osiemdziesiąt pięć) złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania.
Uchwałą z dnia [...] r. Nr [...] Rada Miejska przystąpiła do zmiany planów zagospodarowania przestrzennego w obszarze Miasta wprowadzonych w życie uchwałami Rady w okresie od 28 maja 1990 r. do 31 grudnia 1994 r. obejmujących obszar miasta L. część I (obszar zachodni zawarty pomiędzy [...], [...], a granicą administracyjną Miasta oraz obszar północno – wschodni zawarty pomiędzy [...], [...], a rzeką [...] na odcinku od ulicy [...] do mostu kolejowego, linii kolejowej [...]–[...] do granicy administracyjnej Miasta oraz granicą administracyjną Miasta od linii kolejowej do [...]).
Po wyłożeniu projektu zmiany planu zagospodarowania przestrzennego dotyczącym omawianego obszaru swój zarzut co do ustaleń nim zawartych wnieśli H.P. i J.P.. W zgłoszonym zarzucie podnieśli,iż przewiduje on drastyczne i niesprawiedliwe ograniczenie przysługującego im prawa własności nieruchomości położonej przy ulicy [...], poprzez objęcie jej całkowitym zakazem wznoszenia nowej zabudowy, także na własne potrzeby i użytek. Ich zdaniem jest to bezzasadne i bezprawne wkraczanie w przysługujące im prawo własności, a nadto narusza zasadę równości obywateli wobec prawa. Podkreślali, iż na ich nieruchomości jest pełne uzbrojenie terenu. Doprowadzono sieć gazowniczą i wodociągową. Mimo to nie pozwala się na żadną zabudowę, chociaż na ulicy [...] nawet przy braku sieci gazowniczej, planuje się zabudowę pod usługi, z uwzględnieniem funkcji mieszkalnych. Zwrócili też uwagę, iż ich nieruchomość znajduje się na obszarze położonym blisko granic miasta. Tuż za tą granicą, we wsi [...] oraz na polach między [...] i [...] budowane są domy jednorodzinne, a nawet osiedla domków jednorodzinnych. Podkreślili ponadto, iż odcinek ulicy [...]j obok ich nieruchomości nie jest uwidoczniony na mapach i planach miasta. Podobnie nie uwidoczniono na mapach istniejących od niepamiętnych czasów odcinków ulic [...] i [...] dwóch przejazdów kolejowych, skrzyżowań, stawu, nie zaznaczono miejsca pochówku żołnierzy niemieckich z czasów II wojny światowej, kopalni gazu, nowych obiektów, w tym budynków mieszkalnych, a także nieprawdziwie odwzorowano miejsce położenia cmentarza mariawickiego, przez co grozi mu zniszczenie w związku z nowymi inwestycjami. Daje to podstawę do stwierdzenia, że projekt planu oparto na starych, być może jeszcze carskich mapach. Jako przyczyny takiego stanu rzeczy wnoszący zarzut upatrują w niechęci, jaką w stosunku do nich przejawiają urzędnicy miejscy, co miałoby być zemstą za skargi składane przez nich kilka lat temu. Nie ma żadnych powodów, by zakaz zabudowy wprowadzać na ich uzbrojonej nieruchomości oraz przy ulicy [...] i [...] Składający zarzut udzielili przy tym wskazówek, jakie zapisy powinien zawierać plan na spornym terenie, żeby przysługujące im prawo własności nie zostało naruszone.
Uchwałą podjętą [...] r. nr [...] Rada Miejska powyższego zarzutu nie uwzględniła. W uzasadnieniu swojego stanowiska podkreśliła, że zgodnie z obowiązującym miejscowym planem ogólnym zagospodarowania przestrzennego Zespołu Miejskiego zatwierdzonego uchwałą nr [...] z dnia [...] r. Miejskiej Rady Narodowej nieruchomość wnoszących zarzut położona jest na obszarze stanowiącym docelową rezerwę pod przemysł, składy, bazy, z zakazem lokalizacji zabudowy mieszkaniowej. Ustalenia Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta przyjętego uchwałą Rady Miejskiej nr [...] z dnia [...] r. przewidują, iż przedmiotowa nieruchomość znajdzie się na obszarze produkcji rolnej bez prawa nowej zabudowy. Zgodnie z ustawą ustalenia ta legły u podstaw projektu zmiany planu. Rada odrzuciła także sugestie właścicieli nieruchomości o posługiwaniu się przy sporządzaniu projektu planu nieaktualnymi mapami. Wyjaśniono, iż mapa pochodna opracowana na podstawie mapy zasadniczej miasta została zaktualizowana w 1995 r. bezpośrednio przed uchwalą Rady miejskiej o przystąpieniu do sporządzania zmian miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Korzystano także z map lotniczych sporządzonych w 1999 r., a braki niektórych elementów topografii terenu nie wynikają z zaniedbań administracji, lecz są wynikiem reguł i zasad przedstawiania treści topograficznej na mapach ogólnodostępnych oraz z bieżącej realizacji inwestycji, skoro od podstawowej aktualizacji mapy do wyłożenia projektu planu upłynęło 6 lat. Kwestia braku oznaczenia miejsca pochówku żołnierzy niemieckich przestała być aktualna w 1997 r., kiedy dokonano ekshumacji i przeniesienia zwłok na cmentarz wojenny w miejscowości P. gmina P. Zdaniem Gminy zdjęcia lotnicze, ani mapy sporządzone w innych skalach nie potwierdzają także zarzutu nie oznaczenia we właściwym miejscu cmentarza mariawitów. Jeśli chodzi o brak na mapach nowych budynków, wynika to z trwającej jeszcze realizacji lub zaniedbań inwestorów, którzy nie złożyli stosownej dokumentacji powykonawczej. Natomiast przebieg dróg był wszechstronnie analizowany z wykorzystaniem Studium Komunikacyjnego opracowanego przez Politechnikę Warszawską.
Z powyższą uchwałą nie zgodzili się wnoszący zarzut.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego kwestionowali nie tylko jej merytoryczną treść, ale domagali się także ustalenia, czy w ogóle doszło do podjęcia wskazanej uchwały. Ich zdaniem za taką oceną przemawia jakość i treść dokumentów, duży bałagan organizacyjny oraz wysoki brak zainteresowania sprawami merytorycznymi ze strony wielu radnych, a przede wszystkim ilość obecnych na sali radnych. W tej sytuacji postawili wniosek o uznanie nieważności obrad Rady Miejskiej w trakcie posiedzeń jej XLI sesji.
W uzasadnieniu wniosku o uznanie nieważności zaskarżonej uchwały dowodzono, iż rozstrzyga ona o oddaleniu zarzutu, podczas gdy ustawodawca posługuje się pojęciem "uwzględnienia zarzutu". Rada Gminy nie jest władną do oddalenia zarzutu, ponieważ żaden przepis jej na to nie pozwala. Oddalenie zatem zarzutu jest rażącą obrazą obowiązującego prawa. Wątpliwości zdaniem skarżących budzi także quorum radnych przy podejmowaniu uchwały. Miałby świadczyć o tym protokół z sesji Rady. Zdaniem skarżących w głosowaniu brała udział znacznie mniejsza liczba radnych niż wskazuje protokół tam, gdzie jest mowa o obecnościach i usprawiedliwieniach nieobecności. Czasem rada była na granicy quorum. Nikt nie liczył radnych, wchodzących i wychodzących, nikt też nie kontrolował czy głosują sami, czy tez ktoś inny posługuje się ich kartami. Nie wiadomo, ilu radnych było na sali i kto opuścił bez usprawiedliwienia obrady. Nieprawidłowościom według skarżących miał sprzyjać elektroniczny system do głosowania, jakim posługiwali się radni w trakcie sesji, który nie wiadomo nawet czy dobrze działał. Mogło dojść do tego, że za nieobecnych radnych "głosowały" ich karty, same lub dzięki obecnym na sali osobom. Skarżący zwrócili uwagę na bałagan z dokumentami, numerami uchwał czy określeniami spraw. Spostrzegli, iż wielu błędów nie skorygowano. W dodatku wątpić należy w to, aby radni głosowali nad treścią każdego załącznika do uchwały, nawet raczej nie znali treści załączników.
Skarga zarzuca także błędne postępowanie przy rozpatrzeniu samego zarzutu. Według skarżących ograniczono się właściwie do głosowania stanowiska zajętego przez Komisję Rozwoju Miasta, podczas gdy ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym wyraźnie stanowi, iż to Rada rozpatruje złożony zarzut, a nie propozycje jego załatwienia. Uwaga ta jest tym bardziej uzasadniona, jeśli zważyć, iż osobom wnoszącym zarzuty nie zapewniono możliwości przedstawienia własnego stanowiska w trakcie posiedzenia Komisji Rozwoju Miasta, która zarzuty rozpatrywała, a samych opinii Komisji było kilka. Skarżący przypomnieli przy tym historię rozpatrywania ich zarzutu do projektu planu, akcentując zwłaszcza posiedzenie Komisji z dnia [...] r. z udziałem J.P., kiedy w głosowaniu sporny teren postanowiono pozostawić jako przeznaczony na cele rolnicze, natomiast w miejsce całkowitego zakazu zabudowy wprowadzono zapis o znacznym ograniczeniu prawa zabudowy. Jednak na kolejnym posiedzeniu Komisji, jakie miało miejsce w dniu 28 września 2001 r. po ponownym głosowaniu powrócono do poprzedniej wersji o odrzuceniu zgłoszonego zarzutu. Nie wyjaśniono jednak, która z tych uchwał była przedmiotem rozpatrzenia przez Radę Miasta . Skarżący nie otrzymali protokołów posiedzeń Komisji. Skarżący dowodzili, iż radni nie mieli nawet czasu na zapoznanie się z zarzutami, na dowód czego przedstawiono w skardze szczegółowe wyliczenie czasu jaki został poświęcony na rozpoznanie każdego z zarzutów i protestów. Zwrócono przy tym uwagę także na towarzyską , a nawet rubaszną atmosferę jaka panowała na sesji.
W ocenie skarżących nie uzasadniono ani prawnie, ani faktycznie naruszenia ich prawa własności nieruchomości polegającego na wprowadzeniu zakazu jej zabudowy. Zarówno ta działka jak i dwie sąsiednie mają bezpośredni dostęp do instalacji gazu ziemnego, prądu i wody. Tylko na tych trzech nieruchomościach na około 2 kilometrowym odcinku ulicy [...] znajduje się taka ilość instalacji. Uniemożliwienie w tej sytuacji zabudowy tych działek jest wynikiem jedynie zemsty urzędników, którzy przez wiele lat nie chcieli dopuścić do budowy wodociągu na tym terenie. Ciekawym jest, że granica pomiędzy strefami z dopuszczalną zabudową i z całkowitym zakazem zabudowy przebiega akurat dokładnie południową miedzą graniczną nieruchomości przy ulicy [...]. Zwraca uwagę, iż nieruchomości na których dopuszcza się zabudowę nie mają nawet prądu elektrycznego. Wodociąg powstał zaś jedynie dzięki determinacji jednej z mieszkanek. Skarżący sugerują zatem, iż chce się u nich zorganizować kawałek wiochy otoczonej terenami o charakterze typowo miejskim. Nie jest także przekonujący argument władz miejskich, iż nie mogą zajmować się nieruchomościami będącymi w zarządzie PKP, albowiem PKP nie dysponują takim dokumentem. Nie ma zatem podstaw do geodezyjnego wyłączenia tego obszaru. Nieprecyzyjne jest także określenie samego obszaru jaki miałby pozostać bez zabudowy. Nie określono w którym miejscu projekt planu odstępuje od linii kolejowej [...]–[...] i kieruje się w stronę [...]. Jest wysoce prawdopodobne, że tak określony obszar objęty projektem planu, nie obejmuje ich nieruchomości, chociaż uchwały jej dotyczą. Istota tego zagadnienia, jak twierdzą skarżący, polega na tym, iż w formule, określającej zakres obszarowy projektu planu, nie wspomina się ani słowem o przecięciu terenu gminy W.L.. Jedynie linia przeprowadzona przed ich nieruchomością, a precyzyjniej przed nieruchomością przy ulicy [...], pozwala połączyć linię kolejową [...] – [...] z rejonem [...] bez przecinania terenu Gminy W.L.. Każde inne połączenie tych dwóch rejonów, dokonane bardziej na północ, musi oznaczać przecięcie terenu Gminy W.L.. w zasadzie kończy się na północy tuż przy wsi [...], zatem wąski pasek terenu Miasta jest daleko wysuniętym cyplem otoczonym z trzech stron przez tereny należące do gminy W.L.. Tak nieprecyzyjne określenie granic projektu planu wynika według skarżących z błędów jakie zawierają mapy geodezyjne ,którymi posłużono się w czasie prac planistycznych. Często mają one walor archiwalny i nie oddają rzeczywistego stanu zagospodarowania terenu. Dotyczy to także samej ulicy [...] Jest to droga publiczna, mimo, że została pominięta w wykazie dróg publicznych. Na mapach nie zaznaczono także stawów w okolicy giełdy w E. Niejasna jest również sprawa cmentarza żołnierzy niemieckich z okresu II wojny światowej. Miasto twierdzi, iż na tym terenie takiego cmentarza nie ma, co innego wynika natomiast z pisma Ambasady Niemieckiej z dnia [...] r.
W skardze przekonywano, iż uległo złamaniu konstytucyjne prawo skarżących do pozyskiwania informacji o działalności władz publicznych oraz prawo do uczestniczenia w obradach komisji rady miejskiej zawarte w ustawie o samorządzie gminnym.
W odpowiedzi na skargę Rada Miejska stwierdziła, iż postępowanie w sprawie odrzucenia zarzutu skarżących zostało przeprowadzone prawidłowo, zgodnie z wymaganiami prawa w tym zakresie i wnosiła o jej oddalenie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje :
Skarga jest zasadna. Stosownie do art. 4 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. o zagospodarowaniu przestrzennym (tekst jedn. Dz.U. z 1999 r. Nr 15, poz.139 ze zmianami) ustalanie przeznaczenia i zasad zagospodarowania terenu należy, z wyjątkiem morskich wód wewnętrznych oraz morza terytorialnego, do zadań własnych gminy. Uprawnienie powyższe określane jako władztwo planistyczne umożliwia gminie swobodne konstruowanie zasad i sposobu zagospodarowania przestrzennego. Znaczenie jakie posiada możliwość kreowania polityki przestrzennej gminy podkreśla art. 7 powołanej ustawy, nadający planom zagospodarowania przestrzennego status prawa powszechnie obowiązującego. Samodzielność gminy w tym zakresie nie może być kwestionowana. Nie budzi natomiast wątpliwości, iż władztwo planistyczne nie może być przez gminę nadużywane i z tego punktu widzenia podlega kontroli sądu. Sąd kontroluje zatem nie tylko zgodność działań planistycznych gminy z prawem, ale także to, czy gmina nie nadużywa przysługującego jej władztwa w tym zakresie (wyrok NSA z dnia 23 lutego 2001 r. sygn.akt IV SA 531/01 LEX nr 75548). Jest to oczywiste skoro z istoty planu jako przepisu gminnego powszechnie obowiązującego i określającego w sposób wiążący przeznaczenie i sposób zagospodarowania terenów, które obejmuje, wypływa uprawnienie gminy do ingerowania w prawo własności. Gwarancję ochrony praw osób, których interesy prawne mogą zostać naruszone w toku postępowania planistycznego stanowi określona w art. 18 ustawy szczegółowa procedura sporządzania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i wprowadzania do niego zmian. Akta sprawy pozwalają na ocenę, iż postępowanie planistyczne przeprowadzono z uchybieniem wymaganego toku postępowania. Z treści art. 8 ust. 2 pkt 8 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym wnosić należy, iż zgłoszone zarzuty i protesty podlegają przede wszystkim rozpoznaniu przez zarząd gminy. Może on je uznać, a wówczas zostaje dokonana odpowiednia korekta w projekcie planu, nieuwzględnione natomiast zarzuty i protesty (w całości lub części) zostają przedstawione do rozpatrzenia Radzie Gminy. Wprawdzie przepisy ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nie określają treści, ani formy w jakiej ma zapaść rozstrzygnięcie zarządu, to zasadnym jest przyjęcie, że w sytuacji, gdy zarząd przedstawia Radzie protesty i zarzuty nieuwzględnione, nie może ono być pozbawione uzasadnienia faktycznego i prawnego (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 czerwca 2002 r. sygn.akt III RN 100/01 OSNAPiUS 2003/9/212). Z wyciągów z protokołów posiedzenia Zarządu z dnia [...] r. (Nr 31) i [...] r. (Nr 75) nie sposób dowiedzieć się jakie okoliczności przesądziły o odrzuceniu zarzutów skarżących. Wynika z nich jednak, iż Zarząd jedynie przyjął informację o ich złożeniu. Samej analizy zarzutu dokonał natomiast Wydział Strategii i Rozwoju Urzędu Miasta. Równie wadliwe było także postępowanie przed Radą Miejską. Obowiązek zawiadamiania osób wnoszących zarzuty i protesty o terminie sesji Rady, na której mają być one rozpoznane (art. 18 ust. 2 pkt 9) oznacza konieczność rzetelnego przedstawienia okoliczności sprawy i motywów zajętego stanowiska z zapewnieniem właścicielom nieruchomości, których interes prawny lub uprawnienia zostały naruszone wskutek ustaleń projektu zmiany planu, możliwości czynnego w niej udziału i prezentacji własnych zastrzeżeń. Z tego oczywistego powodu nie może znaleźć akceptacji praktyka, sprowadzająca rozpoznanie zarzutu wyłącznie do głosowania nad jego przyjęciem lub odrzuceniem, bez przeprowadzania jakiejkolwiek analizy proponowanych rozwiązań i rozważenia możliwości przyjęcia stanowiska skarżących, co wynika z protokołu II posiedzenia XLI sesji Rady Miejskiej z dnia [...] r . Oceny tej podważa okoliczność, iż zarzut skarżących był przedmiotem wcześniejszej analizy przez Komisję Rozwoju Miasta, Urbanistyki i Ochrony Środowiska. Ustawa o zagospodarowaniu przestrzennym pozostawiła kwestie rozpoznania zarzutu wyłącznie do kompetencji rady gminy. Ponadto brak jest potwierdzenia, aby skarżący byli zawiadamiani o wszystkich jej posiedzeniach, na których przedmiotem rozpoznania był zgłoszony przez nich zarzut, a tym samym mogli aktywnie wyrażać swoje obawy związane z przeznaczeniem ich nieruchomości. Okoliczność ta nabiera szczególnego znaczenia, jeśli zważyć, na co zwracali uwagę także skarżący, iż Komisja zmieniała swoje stanowisko w tej sprawie. Wadliwość postępowania we wskazanym zakresie musi prowadzić do stwierdzenia nieważności zaskarżonej uchwały, stosownie do art. 27 ust. 1 ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym.
Za trafny uznać należy podnoszony w skardze zarzut niewłaściwego uzasadnienia faktycznego zaskarżonej uchwały. W orzecznictwie sądowym dotyczącym formułowania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego wiodący jest pogląd, nakazujący podmiotom planistycznym bezwzględne przestrzeganie interesów prawnych właścicieli nieruchomości. Sąd Najwyższy wielokrotnie przypominał, iż na uwadze należy mieć przede wszystkim przepisy Konstytucji chroniące prawo własności, w tym przepis art. 64 ust.3, z którego wynika, że własność może być ograniczona tylko w drodze ustawy i tylko w takim zakresie, w jakim nie narusza ona istoty własności (wyrok SN z dnia 18 stycznia 2002 r. sygn.akt III RN 192/2000 OSNAPiUS 2002/15/346, wyrok SN z dnia 23 stycznia 2003 r sygn. akt III RN 26/ 2002). Na gruncie ustawy o zagospodarowaniu przestrzennym nakaz przestrzegania prawa własności przejawia się w konieczności uzasadniania faktycznego i prawnego uchwały rady gminy odrzucającej zgłoszone zarzuty (art. 24 ust. 2). Sens tego rozwiązania oddaje wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 2 lipca 2002 r. (sygn. akt II SA/Lu 200/2001) w którym uznano, iż uzasadnienie uchwały o odrzuceniu zarzutu musi wyjaśniać okoliczności wskazujące na potrzebę lub konieczność przyjęcia konkretnego rozwiązania wobec określonych podmiotów oraz ich wpływu na rozstrzygnięcie. Sąd podkreślił, iż w sytuacji, gdy plan ingeruje w prawo własności, to uzasadnienie musi określać jakie przepisy i reguły zadecydowały o przyjęciu określonych rozwiązań, a co przesądziło o braku podstaw do przyjęcia innych, alternatywnych. Z powyższym poglądem nie sposób się nie zgodzić. Rozpoznanie zarzutów i protestów przez radę gminy ma na celu utwierdzenie właścicieli nieruchomości w przekonaniu, że ich stanowisko zostało poważnie wzięte pod uwagę, a jeśli przyjęto inne rozwiązanie, to podłożem tego są istotne powody. Rolą uzasadnienia jest w tym przypadku wykazanie, iż w każdej konkretnej sprawie starannie i wnikliwie rozważono szereg kalkulacji i wariantów, a ostateczne stanowisko organów planistycznych jest najbardziej rozsądne i racjonalne. W każdym zaś razie należy podać konkretne okoliczności przemawiające za przyjętą wersją. Warunków tych nie spełnia zaskarżona uchwała. Nie zawiera ona bowiem przekonujących argumentów przemawiających za przyjęciem forsowanego przez radę miejską rozwiązania dotyczącego nieruchomości skarżących. Treść uchwały Nr [...] z dnia [...] r. – Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Miasta na który powołała się Rada nakreśla jedynie ogólne tendencje i cele w zakresie ochrony terenów rolnych przed żywiołową urbanizacją, ekspansją inwestycyjną i ochrony użytków rolnych przed uciążliwością zurbanizowanego otoczenia. Nie zawiera żadnych szczegółowych rozwiązań co do przeznaczania poszczególnych terenów i nie narzuca określonych rozwiązań. Za takim rozumieniem studium przemawia także stanowisko Komisji Rozwoju Miasta, Urbanistyki i Ochrony Środowiska, która na posiedzeniu w dniu [...] r. zdecydowała o zmianie oznaczenia spornego terenu na symbol R 3 i dopuściła możliwość jego zabudowy. Za odmienną oceną nie może przemawiać odstąpienie od tego stanowiska na kolejnym posiedzeniu Komisji w dniu [...] r., zwłaszcza, iż powodem tego, jak wskazuje treść protokołu z posiedzenia, było wyłącznie pismo skarżących skierowane do radnych, "zarzucające im korupcję". Uzasadnienie uchwały nie odnosi się także do często akcentowanych w skardze i pismach procesowych zagadnień związanych z istniejącą infrastrukturą techniczną spornych nieruchomości oraz prowadzoną wokół nich zabudową mieszkaniową. Nie jest jasnym czy prowadzona jest ona na obszarze objętym zmianą planu, czy też dotyczy terenów innej gminy. Należałoby także wyjaśnić, czy rzeczywiście pomija się tereny już zagospodarowane, a pod zabudowę mieszkaniową przeznacza się tereny pozbawione jakiejkolwiek infrastruktury, jak to opisuje skarga, czy też jest to zamierzenie celowe, wynikające z racjonalnej koncepcji zagospodarowania przestrzennego tych obszarów. Ustalenia wymaga ponadto status prawny ulicy [...] która według Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miejskiego stanowi własność PKP (protokół z posiedzenia Komisji Rozwoju Miasta, Urbanistyki i Ochrony Środowiska z dnia [...] r. str. 3) i z tego powodu nie została objęta zmianą planu, natomiast zdaniem skarżących jest drogą gminną, choć nie ujętą w wykazie dróg gminnych. Rzeczą Rady będzie również wytłumaczenie akcentowanej przez skarżących niezgodności poszczególnych map zagospodarowania przestrzennego, które odmiennie ustanawiają strefy obszaru chronionego kulturowo obejmujące także ich nieruchomość (pismo z dnia 14 kwietnia 2005 r.), oraz ostateczne wyjaśnienie położenia cmentarza żołnierzy niemieckich, mającego zdaniem skarżących wpływ na rozstrzygniecie w sprawie ich zarzutu.
Z tych względów na podstawie art. 147 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 ze zmianami) należało stwierdzić nieważność zaskarżonej uchwały. O kosztach orzeczono na podstawie art. 200 powołanej ustawy.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 16.07.2026. · Źródło