II SA/Lu 81/05
WyrokWSA w Lublinie2005-02-24
Skład orzekający: Ewa Ibrom, Grażyna Pawlos-Janusz, Wojciech Kręcisz
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy osoba, która w okresie II wojny światowej pomagała ruchowi oporu, ale nie pełniła w nim formalnej służby, może zostać uznana za kombatanta w rozumieniu ustawy o kombatantach?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że sama współpraca z ruchem oporu, polegająca na wykonywaniu doraźnych czynności pomocniczych, nie jest równoznaczna z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, co jest warunkiem przyznania uprawnień kombatanckich. Sąd podkreślił, że ustawa wymaga formalnej służby, a nie jedynie pomocy, a wiek skarżącego w okresie wojny uniemożliwiał mu pełnienie takiej służby.Stan faktyczny
Skarżący S.B. domagał się przyznania mu uprawnień kombatanckich, kwestionując decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, która utrzymała w mocy wcześniejszą decyzję o odmowie przyznania tych uprawnień. Skarżący argumentował, że spełnia przesłanki do przyznania statusu kombatanta ze względu na swoją działalność pomocniczą na rzecz ruchu oporu, ukrywanie się wraz z matką oraz udzielanie schronienia Żydom. Organ administracji odmówił przyznania uprawnień, uznając, że skarżący nie pełnił formalnej służby w podziemiu, a jego działalność miała charakter jedynie pomocniczy i okazjonalny.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Ewa Ibrom, Sędziowie Sędzia NSA Grażyna Pawlos-Janusz, Asesor WSA Wojciech Kręcisz – sprawozdawca, Protokolant Stażysta Monika Kowalik, po rozpoznaniu w dniu 24 lutego 2005 r. sprawy ze skargi S. B. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] Nr [...] w przedmiocie odmowy zmiany decyzji o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę
II SA/Lu 81/05
U z a s a d n i e n i e
Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia [...] grudnia 2004 r. Nr [...], wydaną na podstawie przepisu art. 127 § 3 i art. 138 § 1 pkt. 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. Z 17 listopada 2000 r. Nr 98, poz. 1071 z późniejszymi zmianami) w związku z art. 22 ust. 1 i art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (Dz. U. z 2002 r. Nr 42, poz. 371 ze zmianami) po rozpoznaniu wniosku S.B. o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy decyzje własną z dnia [...] lipca 2004 r. Nr [...] o odmowie zmiany decyzji z dnia [...]kwietnia 2001 r. Nr [...] o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich.
W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano, iż S.B. wystąpił z wnioskiem o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia [...] lipca 2004 r. Nr [...]o odmowie zamiany decyzji z dnia [...] kwietnia 2001 r. Nr [...] o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich określonych w ustawie z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego.
Odnosząc się do treści wniosku S.B. w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano, iż zgodnie z przepisem art. 154 § 1 kpa decyzja ostateczna, na której żadna ze stron nie nabyła prawa, może być w każdym czasie uchylona lub zmieniona przez organ administracji państwowej, który ją wydał lub przez organ wyższego stopnia, jeżeli przemawia za tym interes społeczny lub słuszny interes strony. Wobec tego wskazano, iż pierwsza z powyższych przesłanek została spełniona tzn., że decyzja, o której uchylenie wnosiła strona jest decyzją ostateczną. Wskazano jednak, iż strona nie wykazała, aby za uchyleniem tejże decyzji przemawiał interes społeczny lub też słuszny interes strony. W tym kontekście podniesiono również, iż postępowania administracyjne zakończone wydaniem decyzji administracyjnej z dnia [...] lipca 2004 r. nie było dotknięte żadną wadą, a ponadto, że wydana decyzja była zgodna ze stanem prawnym obowiązującym w dacie jej wydania, a ponadto, iż dotychczas ten stan prawny nie uległ zmianie.
Na decyzję tę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Lublinie skargę wniósł S.B. Wnosił on, jak należy sądzić z żądania i uzasadnienia skargi o uchylenie zaskarżonej decyzji i przyznanie mu uprawnień kombatanckich. Jak należy ponadto sądzić z treści skargi i jej uzasadnienia skarżący wyrażał niezadowolenie i rozgoryczenie z wydanej, niekorzystnej dla niego decyzji. Podnosił, iż w jego przekonaniu w dostateczny sposób wykazał, iż spełnia wszelkie przesłanki, które uzasadniają przyznanie mu statusu kombatanta. Skarżący wywodził ponadto, iż według jego wiedzy, w zakresie dotyczącym dowodzenia określonych okoliczności, dotychczas za wystarczające organ administracji uznawał zeznania dwóch świadków, podczas gdy aktualnie, w jego przekonaniu tworzy nowe bariery i przeszkody uniemożliwiające uzyskanie uprawnień kombatanckich. W tym względzie, skarżący S.B. zarzucał, iż organ administracji publicznej orzekając w jego sprawie dokonał wadliwej, bo dowolnej oceny dowodów z zeznań świadków, n nie odnosząc się do istoty ich treści i nie uwzględniając w tym kontekście jego działalności jako łącznika. Niezależnie od tego, skarżący wskazywał również i na to, że w okresie okupacji wraz z matką ukrywał się, od 1943 r. aż do wyzwolenia, albowiem groziła im śmierć. Formułując zarzut wadliwości zaskarżonej decyzji, skarżący S.B. wskazywał również na kolejną, w jego przekonaniu istotną okoliczność uzasadniającą przyznanie mu uprawnień kombatanckich, a mianowicie, że w okresie okupacji Jergo rodzice udzielali schronienia osobom narodowości Żydowskiej.
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wnosił o oddalenie skargi. W uzasadnieniu swojego stanowiska odwoływał się do argumentacji, która legła u podstaw wydania zaskarżonej decyzji. Niezależnie od tego, Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych podniósł, iż w jego przekonaniu, rozpatrując pismo skarżącego w ramach przesłanek wskazanych przepisem art. 154 § 1 kpa poprawnie zważono na to, iż strona nie wykazała, aby za uchyleniem bądź zmiana decyzji o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich przemawiał interes społeczny lub słuszny interes strony. W tym kontekście wskazano, iż organ administracji publicznej prawidłowo stwierdził, że spośród przesłanek wskazanych przepisem art. 154 § 1 kpa spełniona została tylko jedna, a mianowicie ta, że decyzja jest ostateczna. Podniesiono również, iż słuszny interes strony niewątpliwie przemawiałby za przyznaniem jej uprawnień kombatanckich, ale takie rozstrzygnięcie nie leżałoby jednak w interesie społecznym. Stosownie, bowiem do przepisu art. 6 kpa ustanawiającego zasadę praworządności, organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa. W związku z tym, powoływanie się przez stronę na jej słuszny interes nie może prowadzić do obchodzenia prawa, co miałoby polegać na przyznaniu zainteresowanemu uprawnień kombatanckich.
Jak podniesiono, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, z uwagi na wiek strony (12 lat w roku zakończenia wojny) nie można przyjąć, iżby skarżący pełnił służbę w szeregach AK lub BCh, lecz co najwyżej dorywczo wykonywał czynności pomocnicze na rzecz tych organizacji. W tym względzie podniesiono, iż dla ZWZ-AK obowiązująca była instrukcja gen. Kazimierza Sosnkowskiego z dnia 4 grudnia 1939 r., stanowiąca w pkt 5a, iż "członkiem ZWZ-AK może być każdy Polak (każda Polka) nieposzlakowanej czci, poczynając od lat 17-tu, który cele organizacji przyjmie za swoje, poda się bez zastrzeżeń jej regulaminowi oraz złoży przepisana przysięgę." Podkreślono przy tym, iż jakkolwiek w okresie późniejszym granica wieku obniżona została do 16 roku życia, to wprowadzenie gr4anicy wiekowej podyktowane było obawą, że osoby młodsze z uwagi na mniejszą odporność fizyczna i psychiczną, na metody śledcze stosowane przez okupanta mogą doprowadzić do dekonspiracji oddziałów w razie aresztowania i przesłuchiwania.
Podniesiono również, iż zdaniem organu skarżący S.B. nie był członkiem AK i nie pełnił służby w tej organizacji, lecz tylko i wyłącznie z nią współpracował. W przekonaniu Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych świadczy o tym zwłaszcza relacja skarżącego zawarta w jego życiorysie, jak również relacja świadka L.S. odnosząca się do działalności konspiracyjnej rodziców skarżącego i opisująca działalność strony, jako działalność pomocniczą. W tym kontekście, w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji wskazano, iż jak wynika z ustawy o kombatantach oraz orzecznictwa sądowego, współpraca z organizacją podziemną nie może być podstawą do przyznania uprawnień kombatanckich. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, jakkolwiek podniósł, iż nie kwestionuje okoliczności w postaci wykonywania przez skarżącego pewnych czynności usługowych na rzecz AK i BCh, to jednak nie mogą być one utożsamiane z pełnieniem służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w rozumieniu przepisu art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Wskazano, bowiem, iż pełnienie służby w ruchu oporu było tożsame z prowadzeniem w sposób zorganizowany i systematyczny działalności skierowanej przeciwko okupantowi. W zasadniczej postaci było zorganizowana formą walki w ramach oddziałów partyzanckich utworzonych na wzór wojskowy i stosujących dyscyplinę wojskową. Mogło sprowadzać się także do wykonywania wyłącznie czynności usługowych, zawsze było jednak uzależnione od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywania zakreślonych czynności.. Pomaganie partyzantom było działaniem, które zasługuje na społeczny szacunek, ale nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Między uczestnikami ruchu oporu a osobą działającą na rzecz ruchu oporu występuje zasadnicza różnica. W tym drugim przypadku chodzi o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc organizacjom ruchu oporu, która nie była wymuszana ani rozliczana według zasad dyscypliny wojskowej obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych. Działalność ta jakkolwiek chwalebna nie stanowi podstawy przyznania uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu zaskarżonej decyzji podkreślono przy tym, iż jak wynika z akt sprawy skarżący nie posiadał ani stopnia wojskowego, ani pseudonimu, nie otrzymał również przydziału organizacyjnego.
Ponadto, wskazano, iż w sprawie niniejsze nie ma zastosowania przepis art. 1 ust. 2 pkt 5 ustawy o kombatantach, albowiem podobnie, jak przepis art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy dla przyznania uprawnień kombatanckich wymaga on pełnienia służby, czyli działalności zorganizowanej w określonych strukturach hierarchicznych. Zdaniem Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, również okoliczność ukrywania się skarżącego wraz z matką od 1943 r. do końca wojny z obawy przed okupantem niemieckim nie stanowi również podstawy przyznania uprawnień kombatanckich.
Sąd zważył, co następuje.
Skarga nie jest zasadna i nie zasługuje na uwzględnienie.
W przekonaniu Sądu, kontrola zaskarżonej decyzji zgodnie z zasadami wyrażonymi na gruncie ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie daje podstaw ku temu, iżby zasadnie można było uczynić zadość żądaniu skarżącego S.B. i uchylić zaskarżoną decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych i w rezultacie, tak jak oczekuje skarżący przyznać mu uprawnienia kombatanckie. W tym kontekście podkreślić należy, iż sąd administracyjny kontroluje zaskarżone akty tylko w zakresie ich zgodności z prawem – zasada legalności – co w naturalny sposób, gdy zważyć na treść przepisu art. 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. determinuje zakres kognicji sądu w rozpoznawanej sprawie. Tym samym nie sposób, czyniąc zadość oczekiwaniom i żądaniom skarżącego zawartym w skardze, zwłaszcza zaś w jej uzasadnieniu dokonywać kontroli zaskarżonej decyzji w zakresie, w jakim sąd administracyjny nie jest do niej uprawniony. Nie zwalnia to oczywiście Sądu w zakresie kontroli zaskarżonego aktu z realizacji dyspozycji przepisu art. 134 § 1 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Kontrola zaskarżonej decyzji, ocena formułowanych wobec niej zarzutów musi uwzględniać przepis art. 134 § 1 ustawy o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, w świetle, którego Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Przywołany przepis ma podstawowe znaczenie dla określenia zakresu kognicji Sądu. W jego świetle, prawem a także obowiązkiem Sądu jest dokonanie oceny zgodności z prawem zaskarżonej decyzji niezależnie od tego, czy dany konkretny zarzut został w skardze sformułowany. Oznacza to, iż Sąd nie jest związany i skrępowany sposobem sformułowania skargi, przywołanymi w niej argumentami, podnoszonymi wnioskami, zarzutami i żądaniami. Jest natomiast związany granicami sprawy, w której skarga została wniesiona. Tym samym granice rozpoznania skargi są z jednej strony wyznaczane przez kryterium legalności działań administracji publicznej, z drugiej zaś przez całokształt tylko prawnych aspektów i tylko tego stosunku administracyjno prawnego, który został objęty treścią zaskarżonego rozstrzygnięcia – skarga ma, więc wyłącznie walor niewiążącej informacji o wadliwości zaskarżonego aktu lub czynności (por. J.P. Tarno, Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Komentarz, Warszawa 2004, s.197), a właściwych czynników determinujących – w płaszczyźnie prawnej – zakres kognicji Sądu upatrywać należy w przesłance zaskarżania aktów i czynności (bezczynności) organów administracyjnych; jest nią kryterium zgodności z prawem spełniające w tej płaszczyźnie funkcje granic, w jakich następuje rozpoznanie skargi (T. Woś, Postępowanie sądowo administracyjne, Warszawa 1996, s.195).
W świetle powyższego orzekając w granicach sprawy i odnosząc się do wszystkich zarzutów skarżącego, w tym również uwzględniając te podnoszone przez skarżącego na rozprawie – podnoszenie okoliczności w postaci udzielania przez ojca skarżącego pomocy osobom narodowości Żydowskiej; noszenie przez skarżącego osobom tym żywności; podawanie okoliczności w postaci złożenia przysięgi i posiadania pseudonimu konspiracyjnego - Sąd doszedł do przekonania, iż zaskarżona decyzja prawa nie narusza, czyni zadość obowiązującym wymaganiom prawnym i nie sposób zasadnie bronić tezy, iżby można było skutecznie zarzucić wydającemu ją organowi, że procedował naruszając obowiązujące przepisy postępowania, czy też z naruszeniem przepisów prawa materialnego.
W przekonaniu Sądu, organ administracji publicznej – Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych procedował w prawidłowy sposób i prawidłowo również stosował przepisy ustawy kodeks postępowania administracyjnego oraz przepisy ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. W tym względzie brak jest podstaw, iżby zasadnie można było kwestionować rozstrzygnięcie zapadła w sprawie.
Podkreślić należy przy tym, co jest istotne w sprawie, iż zaskarżona decyzja wydana została w rezultacie wniosku strony o ponowne rozpatrzenie sprawy zakończonej decyzją Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów z dnia [...] lipca 2004 r. Nr [...] wydaną na podstawie przepisu art. 154 § 1 kodeksu postępowania administracyjnego. Poza sporem jest, więc, iż organ administracji publicznej w sprawie niniejszej procedował w trybie przepisów Rozdziału 13 kodeksu postępowania administracyjnego "Uchylenie, zmiana oraz stwierdzenie nieważności decyzji". W tym kontekście zasadnie, więc podkreślić należy, iż zaskarżona decyzja i decyzja ją poprzedzająca wydane zostały w trybie przepisów regulujących weryfikację rozstrzygnięć ostatecznych wydanych w postępowaniu administracyjnym. Jak podkreśla się w literaturze przedmiotu i orzecznictwie sądowym, a stanowisko to znajduje swoje uzasadnienie w przepisie art. 16 § 1 kpa podstawową cechą aktu administracyjnego jest domniemanie jego prawidłowości (trwałości), z czego wynika, iż ostateczna decyzja administracyjna może zostać wzruszona jedynie w trybie i przypadkach określonych w kodeksie postępowania administracyjnego.
Jednym z nich jest wyżej przywołany i zastosowany w sprawie niniejszej tryb postępowania uregulowany przepisem art. 154 § 1 kpa. Jego zastosowanie wymaga łącznego spełnienia następujących przesłanek: 1) decyzja ostateczna nie tworzy praw dla żadnej ze stron postępowania; 2) za uchyleniem lub zmianą takiej decyzji przemawia interes społeczny lub słuszny interes strony; 3) przepisy prawa nie sprzeciwiają się uchyleniu lub zmianie decyzji ostatecznej, na mocy, której strona nie nabyła prawa, a ocena czy za zmianą lub jej uchyleniem przemawia interes społeczny lub słuszny interes strony, należy do właściwego organu administracji państwowej, który jest w tym zakresie związany przepisem art. 7 kpa (zob. K. Chorąży, W. Taras, A. Wróbel, Postępowanie administracyjne, egzekucyjne i sądowoadministracyjne, Zakamycze 2004, s.197). Przepis art. 154 § 1 kpa określa, więc warunki sine qua non postępowania zmierzającego do zmiany lub uchylenia decyzji ostatecznej na mocy, której żadna ze stron postępowania nie nabyła praw. Podkreślić przy tym należy, iż jest to tryb postępowania zmierzający do weryfikowania decyzji ostatecznych, które nie są obarczone kwalifikowanymi wadami prawnymi. W przekonaniu Sądu, w świetle wyżej wskazanych przesłanek, które muszą wystąpić kumulatywnie, iżby uzasadniać prawidłowość postępowania w trybie przepisu art. 154 § 1 kpa, zasadnie należy uznać trafność argumentacji zaprezentowanej w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji, a mianowicie, iż spośród tychże przesłanek w sprawie niniejszej ziściła się zaledwie jedna – decyzja o zmianę, której wystąpiła strona jest decyzją ostateczną, na mocy, której żadna ze stron postępowania nie nabyła prawa. Skoro tak, to w pełni zasadnie należało również uznać, iż brak było jakichkolwiek podstaw, iżby uczynić zadość żądaniu S. B. i uchylić lub zmienić decyzję odmawiającą mu przyznania uprawnień kombatanckich.
W analizowanym kontekście, zważywszy zwłaszcza na zarzuty skargi, jak również wywody skarżącego podnoszone na rozprawie, istotnego znaczenia nabiera kwestia odnosząca się do istnienia lub też nieistnienia interesu społecznego lub słusznego interesu strony, które miałyby uzasadniać i przekonywać o konieczności zmiany lub uchylenia decyzji ostatecznej, na mocy, której żadna ze stron postępowania nie nabyła prawa. W tym względzie, istotne jest w szczególności to, co wyżej już wskazano, jako jedną z przesłanek koniecznych i warunkujących zasadność i prawidłowość postępowania w trybie przepisu art. 154 § 1 kpa. Chodzi mianowicie o to, że ocena czy za zmianą lub jej uchyleniem decyzji ostatecznej na mocy, której żadna ze stron postępowania nie nabyła prawa, przemawia interes społeczny lub słuszny interes strony, należy do właściwego organu administracji państwowej, który jest w tym zakresie związany przepisem art. 7 kpa. Przepis ten wraz z przepisem art. 6 kpa ustanawiają zasadę praworządności. Nakazuje ona, iżby organy administracji publicznej prowadzące postępowanie działały na podstawie przepisów prawa (prawa materialnego i proceduralnego). W przekonaniu Sądu, zaskarżona decyzja, jak również decyzja ja poprzedzająca wydane zostały z uwzględnieniem tejże zasady. Nie sposób, bowiem zasadnie oczekiwać, iżby organ administracji publicznej związany przepisami powszechnie obowiązującego prawa, mógł je naruszać, bagatelizować i omijać tylko i wyłącznie po to, izby uczynić zadość przekonaniu zainteresowanego, iż jego interes, jako strony postępowania jest słuszny i w konfrontacji z nim, obowiązujący porządek prawny musi przed nim ustąpić. Tego rodzaju stanowisko, do którego w zarzutach i uzasadnieniu skargi nawiązuje skarżący, a zasadzające się na czysto subiektywnych kategoriach, nie jest ani trafne, ani też słuszne i z całą pewnością nie koresponduje, nie dość, że z obowiązującym stanem prawnym, to również z interesem społecznym.
Odnosząc się, więc do w pełni zobiektywizowanych kategorii, tj. do okoliczności w postaci obowiązującego porządku prawnego i faktu związania nim organu administracji publicznej podnieść należy, iż gdy zważyć na materialnoprawną podstawę wydania zaskarżonej decyzji, to jest przepis art. 22 ust. 1 w związku z art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, to, podczas, gdy pierwszy z nich jako przepis kompetencyjny określa podmiot stosujący prawo w sprawach z zakresu uprawnień kombatanckich oraz zasady i tryb rozpatrywania wniosków w tych sprawach - "O spełnieniu warunków, o których mowa w art. 21, orzeka Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych [...], na podstawie udokumentowanego wniosku zainteresowanej osoby oraz rekomendacji stowarzyszenia właściwego dla określonego rodzaju działalności kombatanckiej lub represji. [...]" – drugi zaś, do którego odsyła przepis art. 22 ust. 1 poprzez odwołanie się do przepisu art. 21 ust. 1 ustawy, zawarty w rozdziale I ustawy "Zasady ogólne", ma rozstrzygające znaczenie dla normatywnego ustalenia pojęcia "działalności kombatanckiej" (gdy odnieść się do zarzutów skargi, stanowiska prezentowanego przez skarżącego na rozprawie, jak również do odpowiedzi na skargę, podkreślić należy, iż przepisy art. 2-4 ustawy, są zaś istotne w zakresie odnoszącym się do ustalenia normatywnych pojęć: "działalności równorzędnej z działalnością kombatancką", "okresów działalności kombatanckiej lub równorzędnych z działalnością kombatancką", czy też w końcu "represji").
Już z tej okoliczności, w przekonaniu Sądu, jasno wynika, iż w toku toczącego się postępowania administracyjnego w sprawie z wniosku S.B., organ administracji publicznej, wniosek ten poddał kompleksowej analizie i ocenie, rozpoznając jego zasadność z punktu widzenia ustawowych przesłanek, od spełnienia, których uzależnione było przyznanie uprawnień kombatanckich. Brak jest, więc podstaw, iżby wywodzić, że ustalenia poczynione w toku postępowania noszą znamiona jakiejkolwiek dowolności.
W analizowanym zakresie, gdy odwołać się do lektury akt sprawy, zgromadzonych i przeprowadzonych w toku toczącego się postępowania dowodów – życiorys wnioskodawcy (k. 7), kwestionariusz osobowy wnioskodawcy (k.8), oświadczenie świadka L.S. (k.6), oświadczenie świadka J.G. (k.3) – ustaleń faktycznych poczynionych na ich podstawie w toku toczącego się postępowania administracyjnego, podzielić należy zasadność stanowiska zaprezentowanego przez Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych w zaskarżonej decyzji i odpowiedzi na skargę. Konfrontując, bowiem te ustalenia, z których bezspornie wynikać może jedynie, iż wnioskodawca S.B. mógł jedynie współpracować z organizacją ruchu oporu wypełniając doraźne polecenia osób należących do tej organizacji, tj. rodziców, zwłaszcza zaś ojca skarżącego działającego aktywnie w ruchu oporu, z przywołanymi wyżej normatywnymi przesłankami uzyskania uprawnień kombatanckich – są one określone przepisami art. 1-4 ustawy, definiującymi normatywne pojęcia: "działalności kombatanckiej", "działalności równorzędnej z działalnością kombatancką", "okresów działalności kombatanckiej lub równorzędnych z działalnością kombatancką", "represji" – nie sposób było uczynić zadość żądaniu wnioskodawcy. Opisywana przez niego forma działalności, co, do której sam podaje przecież, że była "świadoma" i "mniej świadoma" nie mieści się, bowiem w żadnej spośród działalności uznanej przez ustawodawcę za działalność kombatancką, czy też za równorzędną z nią.
W tym kontekście zwrócić należy zwłaszcza uwagę na wywody skarżącego S.B. zawarte tak w skardze, jak i w stanowisku prezentowanym na rozprawie, z których w jego przekonaniu ma wynikać, iż tytułem uzasadniającym przyznanie mu uprawnień kombatanckich była jego współpraca z organizacjami ruchu oporu w okresie okupacji niemieckiej. Współpraca ta, według skarżącego, jak i korespondującymi zasadniczo z jego twierdzeniami, wyżej przywołanymi dowodami - oświadczenie świadka L.S. (k.6), oświadczenie świadka J.G. (k.3) – wyrażać się miała: w przenoszeniu informacji i meldunków; dostarczaniu żywności; prowadzeniu obserwacji. Konfrontując wskazane formy i postacie współpracy, będącej udziałem skarżącego, z ustawowymi przesłankami uznania konkretnej działalności za uprawniającą do przyznania statusu kombatanckiego, należało podzielić trafność ocen formułowanych przez Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, które skutkowały wydaniem decyzji negatywnej w sprawie z wniosku S.B. i następnie odmową zmiany decyzji odmawiającej przyznania mu uprawnień kombatanckich. Brak jest, bowiem jakichkolwiek podstaw ku temu, iżby przyjąć, że opisywana przez niego współpraca, czy też nawet innymi słowy zaangażowanie w działalność ruchu oporu mieściły się w normatywnym zakresie pojęć: "działalności kombatanckiej", "działalności równorzędnej z działalnością kombatancką", "okresów działalności kombatanckiej lub równorzędnych z działalnością kombatancką", czy też w końcu "represji", gdy odnieść się do podnoszonej przez skarżącego okoliczności, iż wraz z matką w okresie od 1943 r. do zakończenia wojny ukrywał się z obawy przed okupantem niemieckim. W przedmiotowej sprawie, istotne znaczenie ma pojęcie "działalności kombatanckiej" (art. 1 ust. 2 ustawy) – nota bene, w tym względzie ustawodawca nie operuje cechą tejże działalności wyrażającą się pod postacią "współpracy", a odwołuje się do cechy w postaci "służby" i "uczestnictwa" - zwłaszcza zaś, gdy uwzględnić enumeratywne wyliczenie przez ustawodawcę wszelkiej tego rodzaju działalności, działalność wskazaną w pkt. 3 ust. 1 art. 1 ustawy, tj. "pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945" oraz w pkt. 5 ust. 2 art. 1 ustawy, tj. "pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych [...] w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) do końca 1956 r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość i suwerenność Rzeczypospolitej." Znamienne dla przywołanych przepisów, opisujących działalność kombatancką adekwatnie dla różnych okresów historycznych związanych z prowadzeniem walki zbrojnej o niepodległy byt Państwa Polskiego, jest to, iż odwołują się one do tej samej siatki pojęciowej dla określenia formy tejże walki. W ich świetle kryterium i przesłanką decydującą o tytule do przyznania uprawnień kombatanckich jest "służba", nie zaś jakakolwiek "współpraca". Z pojęciem "służby" nierozerwalnie wiążą się takie kreujące ją elementy, jak przysięga, przynależność organizacyjna, podporządkowanie służbowe. W tym kontekście odwołując się również do jednolitej linii orzeczniczej Naczelnego Sądu Administracyjnego – np.: w wyroku z dnia 15 września 1999 r. w sprawie sygn. akt V SA/296/99 podkreślono, iż " jest aktem świadomym, objętym wolą osoby, która ją pełni. [...] świadomość i wola dotyczą bezpośredniego celu walki [...]"; w wyroku z 12 sierpnia 1993 r., w sprawie sygn. akt SA/Wr 243/93, NSA wskazał, iż "Udział w wojnie [...] bądź pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym oddziałach partyzanckich, mógł polegać na bezpośrednim uczestnictwie w działaniach zbrojnych tych formacji i organizacji, bądź też na pełnieniu wyłącznie czynności usługowych [...], zawsze jednak uzależniony był od przynależności do określonej formacji, wyrażającej się w podporządkowaniu służbowym, wyznaczeniu służbowego stanowiska i wykonywaniu zakreślonych czynności"; czy też, gdy chodzi o wcześniejsze orzecznictwo w wyroku z 20 czerwca 1988 r. w sprawie sygn. akt II SA 1279/87, zaprezentowany został pogląd, w świetle, którego "[...] pojęcie "uczestnik ruchu oporu" odnosi się do osób, które były członkami organizacji konspiracyjnych mających na celu prowadzenie walki z okupantem hitlerowskim i brały aktywny udział w tych walkach w ramach przydzielonych funkcji lub powierzonych zadań", zaś w wyroku z 20 września 1984 r. w sprawie sygn. akt II SA 856/84 NSA wyraził stanowisko, iż "Wykonanie polecenia dowództwa oddziału partyzanckiego i dostarczenie furmanki z koniem do przewozu broni i żywności dla tego oddziału świadczy o patriotycznej postawie obywatela, jednakże nie uzasadnia wniosku, że był on uczestnikiem walk [...]" – zasadnie należy uznać, iż brak jest racjonalnych i przekonujących podstaw, iżby przyjąć, że wnioskodawca pełnił służbę w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w okresie wojny lat 1939-1945, czy też podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych do końca 1956 r. Słusznie, bowiem organ administracji publicznej przyjął, iż okoliczności, na które wskazywał wnioskodawca nie stanowią przesłanek, od spełnienia, których uzależnione jest przyznanie uprawnień kombatanckich. Jak słusznie także wywiedziono, jakkolwiek pomaganie partyzantom było działaniem zasługującym na społeczny szacunek – z całą pewnością z relacji samego wnioskodawcy, jak również z przywołanych wyżej dowodów wynika, iż pomoc ta prze niego incydentalnie i okazjonalnie była świadczona (jakkolwiek ojciec skarżącego był aktywnym członkiem ruchu oporu, to jednak nie może to prowadzić do formułowania tezy, iż z tytułu aktywności konspiracyjnej ojca skarżącego, skarżący uzyskuje jakikolwiek tytuł prawny do uzyskania uprawnień kombatanckich; w tym względzie, bowiem, tj. odnośnie tytułu czysto osobistego, osobistych zasług i dokonań związanych z działalnością i aktywnością konkretnej osoby, tytuły i zasługi te, jako czysto osobiste nie skutkują pochodnym nabyciem ich przez osobę bliską, tj. w tym przypadku nie przechodzą z ojca na syna) - to jednak nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich. Trafnie też organ wywodzi, iż między uczestnikiem ruchu oporu, a osobą udzielającą na rzecz ruchu oporu pomocy istniej istotna różnica, albowiem w przypadku osób udzielających ruchowi oporu pomocy chodzi, bowiem o cenną, ale świadczoną dobrowolnie i okazjonalnie pomoc oddziałom partyzanckim, która nie była rozliczana według zasad dyscypliny obowiązującej żołnierzy ugrupowań konspiracyjnych.
Podzielając trafność ocen zaprezentowanych w zaskarżonej decyzji, pamiętać również należy i o tym, iż wnioskodawca urodził się w 1933 r. W okresie wojny, tj. w latach 1939-1945 był, więc dzieckiem. Nie mógł, więc pełnić służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach w tym w działających w ich ramach oddziałach partyzanckich. Jakkolwiek Sądowi znane jest stanowisko, również afirmowane przez ten Sąd, iż wiek nie stanowi kryterium normatywnego od spełnienia, którego uzależnione jest przyznanie uprawnień kombatanckich, to jednak podkreślić należy odwołując się do normatywnego rozumienia pojęcia "służby" - sam wnioskodawca w tej kwestii się nie wypowiada - iż nie dość, że służby tej nie pełnił, to również, że jego aktywność w okresie okupacji niemieckiej ograniczała się li tylko do świadczonej okazjonalnie pomocy, z czego nie sposób jednak wywodzić tytułu do przyznania statusu kombatanta. W tym kontekście zwraca też uwagę pewna niekonsekwencja i wewnętrzna sprzeczność relacji skarżącego. Wywodząc, bowiem, iż działał w strukturach ruchu oporu, jednocześnie podnosił również, iż w okresie od 1943 r. do zakończenia wojny ukrywał się wraz z matką w obawie przed okupantem niemieckich.
W tym względzie podnieść również należy, iż bez wpływu na wyżej formułowane oceny i wnioski z nich wypływające pozostaje to, iż w toku rozprawy skarżący podał nowe okoliczności, nie podnoszone przez niego w toku toczącego się postępowania administracyjnego, a mianowicie, że posiadał pseudonim i złożył przysięgę. Nie dość, bowiem, że w żadnym razie nie korespondują one z równolegle prezentowanym stanowiskiem skarżącego, z którego wynika, iż się ukrywał, z czego wnosić zasadnie należy, iż w tym czasie nie mógł pełnić służby i aktywnie działać w ruchu oporu, to ponadto uwzględnić należy fakt, iż kontrola zaskarżonej decyzji dokonywana jest przez Sąd z uwzględnieniem kryterium czasu, w którym organ administracji publicznej ją wydał. Podkreślić przy tym należy, iż wyżej wskazanych okoliczności skarżący nie podnosił w toku postępowania prowadzonego w trybie przepisu art. 154 § 1 kpa.
W tym kontekście, odwołać się również należy do podnoszonej w toku rozprawy przez skarżącego kwestii legitymowania się tytułem do przyznania uprawnień kombatanckich, wywodzonym z przepisu art. 2 pkt. 3¹ ustawy. Przepis ten stanowi, iż "Za działalność równorzędną z działalnością kombatancką uznaje się: dawanie schronienia osobom narodowości żydowskiej lub innym osobom, za których ukrywanie w latach 1939-1945, ze względu na ich narodowość lub działalność na rzecz suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej – groziła kara śmierci." W przekonaniu Sądu, brak jest jakichkolwiek podstaw, aby również i w tym kontekście można było zasadnie kwestionować zaskarżoną decyzję. Słusznie, bowiem należy uznać, że również i ta przesłanka przyznania uprawnień kombatanckich nie została spełniona przez skarżącego. Przywołany przepis ustawy określa precyzyjną cezurę czasową – lata od 1939 do 1945 – co oznacza tym samym, iż ustawodawca uznaje wskazaną konkretnie działalność, prowadzoną w konkretnym okresie historycznym za działalność równorzędną działalności kombatanckiej. Konfrontując ten okres z wiekiem wnioskodawcy – w okresie trwania II wojny światowej liczył on sobie 6-12 lat – nie sposób zasadnie zakładać, iżby mógł on zachowywać się w sposób określony tym przepisem. Brak jest, bowiem jakichkolwiek racjonalnych i przekonujących podstaw, iżby przyjąć, aby dziecko mogło w stanowczy sposób narzucać swoją wolę rodzicom i decydować o tym, że w zabudowaniach rodzinnych, czy też miejscach bezpośrednio z nimi sąsiadujących będą ukrywane osoby narodowości Żydowskiej. Nie jest wszak kwestią sporną, iż przywołany przepis, w zakresie prawidłowej jego wykładni musi uwzględniać takie okoliczności, jak: specyfikę okresu wojny; obowiązującego w tym czasie na terenie okupowanego kraju prawodawstwa narzuconego przez okupanta; charakteru tegoż prawa, zwłaszcza jego represyjności; świadomości jego obowiązywania, w tym zwłaszcza konsekwencji jego naruszenia realizowanych na zasadach odpowiedzialności zbiorowej; świadomego aktu sprzeciwu wobec niego, wyrażającego się w świadomej woli braku podporządkowania temuż prawu i to mimo grożących konsekwencji; świadomości i woli pomocy albo współpracy osobom innej narodowości albo prowadzącym walkę z okupantem; świadomości podejmowanego w ten sposób ryzyka. W przekonaniu Sądu, abstrahując już od tych względów, w których wykładnia tegoż przepisu może być uznana za racjonalną i zgodną z wolą ustawodawcy wyrażoną również w preambule ustawy, nie sposób wywodzić, izby tak rozumiany przepis ustawy mógł być uznany za adekwatny dla okoliczności podnoszonych przez samego zainteresowanego – jeżeli już, to jak się wydaje, z jego dobrodziejstwa mógłby korzystać ojciec skarżącego (w świetle wyżej przywołanych dowodów okazuje się, bowiem, iż to on, a nie skarżący, pomocy tego rodzaju udzielał, w okoliczności jej udzielania nie wprowadzał zaś swych najbliższych, o czym przekonuje chociażby relacja samego skarżącego, z której wynika, iż o tym komu okazjonalnie i incydentalnie na wyraźne polecenie ojca nosił żywność dowiedział się dopiero w 1967 r.; okoliczność ta jednoznacznie świadczy o braku wiedzy skarżącego w tym względzie, w tym również świadomości istniejącego w owym czasie ryzyka itd. itp., co z całą pewnością wynikało z tego, iż jego ojciec nie zamierzał nie dość, że nie narażać swoich najbliższych na niebezpieczeństwo grożące za udzielanie pomocy osobom narodowości Żydowskiej, to również osób, którym pomagał zmierzając w ten sposób do zminimalizowania ryzyka ich zdekonspirowania. W tym kontekście, odwołując się zwłaszcza do kryterium wieku – tj. uwzględniając okoliczność, w jakim wieku znajdował się wnioskodawca w okresie wojny, a to w kontekście świadomości aktu woli oraz rzeczywistej możliwości suwerennego, w pełni niezależnego od innych osób dysponowania miejscem na potencjalne schronienie – odwołać się również należy do stanowiska judykatury wyrażanego w tym względzie. Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z dnia 10 kwietnia 2002 r. w sprawie sygn. akt V SA 2124/01 podniósł, iż "[...] osobą ukrywająca żołnierza AK był ojciec wnioskodawczyni, która w owym czasie jako 10-letnie dziecko pozostawała pod opieka rodziców i nie mogła mieć wpływu na ich decyzje dotyczące schronienia w ich domu osób walczących o suwerenność i niepodległość Państwa Polskiego. Brak jest podstaw do rozszerzającej wykładni ww. przepisu i objęcia jego dyspozycją osób nie mających wpływu na podjęcie w owym czasie ryzykownych decyzji, za które groziła ze strony władz okupacyjnych nawet utrata życia. [...] Przepis art. 2 pkt. 3 cyt. ustawy takich możliwości nie przewiduje w sytuacji, gdy osoby małoletnie przebywały pod opieka i władzą rodzicielską swoich rodziców [...]", zaś w wyroku z dnia 17 kwietnia 2002 r. w sprawie sygn. akt V SA 2221/01, stwierdził, iż "[...] W sprawie niniejszej niewątpliwą jest okoliczność, że dwie osoby narodowości żydowskiej ukrywały się w stodole gospodarstwa rolnego należącego do rodziców skarżącego, za ich wiedzą i zgodą. W rozumieniu ustawy, oni właśnie dawali schronienie, bowiem oni dysponowali miejscem, gdzie ukrywali się Żydzi. Skarżący był wówczas dzieckiem, który mając w 1942 r. – 7 lat, nie mógł mieć wpływu na decyzję o "dawaniu schronienia". Pomoc, jaką okazywał [...] oraz akceptowanie faktu [...] pobytu nie może być uznana za spełnienie przesłanki określonej w ustawie, która zawęża grono osób, które mogą otrzymać uprawnienia kombatanckie z tego tytułu [...]". Afirmując stanowisko prezentowane przez NSA we wskazanych sprawach, jak również odwołując się do wskazanej wyżej wykładni przepisu art. 2 pkt. 3¹ ustawy, nie sposób, więc uczynić zadość żądaniu skarżącego i uznać, że spełniona została przesłanka wskazana tymże przepisem.
W świetle ustaleń faktycznych przeprowadzonych w toku toczącego się przed Kierownikiem Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, jak również ich oceny prawnej, nie sposób uczynić zadość żądaniom i oczekiwaniom skarżącego S.B. Podnoszone przez niego zarzuty i argumenty nie mogą, bowiem skutecznie podważyć trafności zaskarżonej decyzji. Nie narusza ona, bowiem prawa i wydana została z uwzględnieniem obowiązujących przepisów prawa materialnego oraz stosownie do obowiązujących zasad i przepisów postępowania - uzasadniając oceny, które legły u podstaw decyzji Sądu, podnieść też należy, iż "Uprawnienia kombatanckie są szczególnym wyróżnieniem za zasługi dla Polski, a przywileje przyznawane w związku z ich posiadaniem są ponadstandardowe w stosunku do świadczeń, do jakich mają prawo obywatele, którzy tych uprawnień nie posiadają. Przyznanie uprawnień musi, więc mieć za podstawę albo działalność, z którą ustawa łączy te uprawnienia, bądź też być ofiarą represji w miejscach i z przyczyn określonych w tej ustawie" (por. wyrok NSA z 10 października 2001 r. w sprawie sygn. akt V SA 2114/01).
Wobec powyższego Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie na podstawie przepisu art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi orzekł jak w sentencji.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło