II SA/Lu 830/21
WyrokWSA w Lublinie2021-12-28
Skład orzekający: Jerzy Parchomiuk, Joanna Cylc-Malec, Bogusław Wiśniewski
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy organ administracji publicznej może odmówić udostępnienia informacji publicznej, powołując się na przesłankę ochrony informacji niejawnych, nawet jeśli informacja nie posiada formalnej klauzuli tajności, a jedynie spełnia materialne kryteria informacji niejawnej?Ratio decidendi
Sąd uznał, że dla zakwalifikowania informacji jako niejawnej i uzasadnienia odmowy jej udostępnienia na podstawie art. 5 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej, wystarczające jest spełnienie materialnych kryteriów informacji niejawnej, określonych w art. 1 ust. 1 ustawy o ochronie informacji niejawnych. Nawet jeśli informacja nie posiada formalnej klauzuli tajności, jej ujawnienie może spowodować szkodę dla Rzeczypospolitej Polskiej lub być z punktu widzenia jej interesów niekorzystne. W przypadku kolizji prawa do informacji publicznej z bezpieczeństwem publicznym, to drugie dobro ma pierwszeństwo, a szczegółowe uzasadnienie potencjalnych zagrożeń nie jest wymagane, aby nie narazić bezpieczeństwa systemu.Stan faktyczny
Fundacja F. W. z siedzibą w L. wniosła o udostępnienie dokumentacji użytkowej systemu zarządzania ruchem, wyników jego audytu oraz raportu otwarcia. Prezydent Miasta L. odmówił udostępnienia informacji, uznając je za niejawne ze względu na ochronę bezpieczeństwa państwa. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało tę decyzję w mocy. Fundacja zaskarżyła decyzję SKO do WSA w Lublinie, zarzucając naruszenie przepisów Konstytucji RP i ustawy o dostępie do informacji publicznej, w tym brak rozważenia udostępnienia informacji w części i niewystarczające uzasadnienie.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Jerzy Parchomiuk (sprawozdawca) Sędziowie Sędzia WSA Joanna Cylc-Malec Sędzia WSA Bogusław Wiśniewski po rozpoznaniu w trybie uproszczonym w dniu 28 grudnia 2021 r. sprawy ze skargi F. W. z siedzibą w L. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia [...] września 2021 r., znak: [...] w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej oddala skargę.
Zaskarżoną do sądu decyzją z [...] września 2021 r., Samorządowe Kolegium Odwoławcze, po rozpatrzeniu odwołania F. W. z siedzibą w L. (dalej jako: skarżąca lub Fundacja), utrzymało w mocy decyzję Prezydenta Miasta L. z [...] sierpnia 2021 r. o odmowie udostępnienia informacji publicznej.
Decyzja została wydana w następującym stanie sprawy:
Wnioskiem z [...] czerwca 2021 r. Fundacja wystąpiła do organu I instancji o udostępnienie informacji publiczne, w zakresie udostępnienia opracowanej w ramach umowy "Wsparcie techniczne systemu zarządzania ruchem" aktualnej dokumentacji użytkowej systemu, wyników audytu tego systemu oraz raportu otwarcia (ze wskazaniem błędów i stanów awaryjnych, czasu ich powstania, usterek o trwałych charakterze i diagnozę dotyczącą przyczyn powstania).
Decyzją z [...] sierpnia 2021 r. Prezydent Miasta L. odmówił udostępnienia informacji, z uwagi na przesłankę ochrony informacji niejawnych (art. 5 ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej; Dz. U. z 2020 r., poz. 2176, ze zm.; dalej jako: u.d.i.p.). W uzasadnieniu organ stwierdził, że choć żądane informacje nie są opatrzone klauzulą tajności, to stanowią informacje kluczowe i strategiczne z punktu widzenia bezpieczeństwa Państwa i Gminy L., ich ujawnienie miałoby negatywny wpływ na bezpieczeństwo teleinformatyczne całego systemu. Wobec tego, że żądane informacje mają charakter informacji niejawnych, a wnioskodawca nie ma uprawnienia do uzyskiwania takich danych, należało odmówić ich udostępnienia.
W odwołaniu od powyższej decyzji Fundacja zarzuciła organowi błędne uznanie, że żądana informacja ma charakter informacji niejawnej, której ujawnienie spowodowałoby lub mogło spowodować szkody dla Rzeczypospolitej Polskiej. Podniosła, że z częścią wnioskowanej informacji można zapoznać się w BIP w ramach opublikowanej tam dokumentacji przetargowej, ponadto w ocenie Fundacji organ nie wyjaśnił jakie dokumenty zawiera informacja, o której udostępnienie wnioskowano.
Po rozpatrzeniu odwołania, wskazana na wstępie decyzją z [...] września 2021 r. Kolegium utrzymało w mocy decyzję organu I instancji, podzielając jego stanowisko i ocenę prawną.
W uzasadnieniu Kolegium wskazało, że wnioskowana informacja dotycząca Systemu Zarządzania Ruchem (ITS) składa się w przeważającej części z danych technicznych i zestawienia urządzeń, danych konfiguracyjnych sieci, podsystemów systemu (sterowania sygnalizacjami świetlnymi, rozpoznawania tablic rejestracyjnych, monitoringu wizyjnego, zarządzania tablicami zmiennej treści, priorytetów transportu zbiorowego, sieci łączności, plany rozlokowania strategicznych urządzeń Systemu w obiektach Gminy, przebiegi infrastruktury światłowodowej), a także opisów interfejsów
i użytych rozwiązań komunikacyjnych. System jest zarządzany przez instytucje publiczne i korzystają z niego przede wszystkim podmioty odpowiedzialne za bezpieczeństwo miasta L. i państwa. Z danych jednego z podsystemów ITS korzystają służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo Państwa takie jak Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralne Biuro Antykorupcyjne, Centralne Biuro Śledcze Policji oraz lokalne jednostki policji na szczeblu miejskim i wojewódzkim oraz Straż Miejska Miasta L.. W dokumentacji znajdują się informacje o konfiguracji systemu transmisji danych, o konfiguracji najważniejszych urządzeń w węzłach sieci miejskiej. Informacje te nie są publikowane, służą wyłącznie upoważnionym służbom technicznym, nie są rozpowszechniane, a ich ujawnienie to poważny incydent cyberbezpieczeństwa mogący prowadzić do zagrożenia bezpieczeństwa wszystkich danych w mieście - osobowych, finansowych oraz geoprzestrzennych. System zarządzania ruchem ma kluczowe znaczenie nie tylko dla organizacji ruchu drogowego, ale także dla bezpieczeństwa publicznego mieszkańców oraz wszystkich osób znajdujących się w przestrzeni publicznej. Oczywiste jest, że ujawnienie informacji o szczegółach technicznych rozmieszczenia wszystkich elementów sieci doprowadziłoby do znacznego obniżenia bezpieczeństwa całego systemu, a także mogłoby wpłynąć na jego prawidłowe i efektywne działanie. Nie jest wykluczone, że upublicznienie szczegółowych danych dotyczących całego Systemu mogłyby nie tylko obniżyć jego funkcjonalność i skuteczność, ale także być wykorzystane przez przestępców. Możliwość przejęcia kontroli nad Systemem przez osoby z zewnątrz, czy tylko ewentualne wykorzystanie danych i informacji zbieranych przez ten System w sposób istotny mogłoby uderzyć w bezpieczeństwo publiczne zarówno L., jak
i Rzeczypospolitej Polskiej. Dlatego też udostępnienie szczegółowych danych Systemu jednoznacznie godzi w interes publiczny.
W ocenie Kolegium należy uznać, że żądanej informacji publicznej można nadać przymiot informacji niejawnej w znaczeniu materialnym. Informacje dotyczące zarządzania ruchem miejskim wraz z systemem monitoringu osób i pojazdów zawierające wszelkie szczegóły systemu teleinformatycznego z jego schematami oraz oprogramowaniem niewątpliwie noszą znamiona informacji niejawnej, które ze względu na interes publiczny nie powinny być udostępnianie. Udostępnienie przedmiotowej informacji pomimo tego, że dotyczy przede wszystkim gminy L. mogłoby spowodować szkody dla Rzeczypospolitej Polskiej albo byłoby niekorzystne z punktu widzenia jej interesów. Sam fakt, że informacja dotyczy ograniczonego obszaru państwa nie świadczy o wyłącznie lokalnym znaczeniu informacji żądanej przez F. W.. Bezpieczeństwo publiczne poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego składa się bowiem na całość jaką jest bezpieczeństwo państwa. Uznanie, że informacja dotyczy wyłącznie wycinka działalności publicznej lub określonego terytorium nie wyklucza kwalifikacji informacji jako niejawnej w świetle powołanego powyżej przepisu.
W skardze do sądu administracyjnego na powyższą decyzję pełnomocnik Fundacji zarzucił naruszenie:
(1) art. 61 ust. 3 w zw. z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP, w zakresie w jakim przepisy te stanowią podstawę ograniczenia prawa do informacji publicznej, poprzez błędne zastosowanie, polegające na uznaniu dopuszczalności ograniczenia prawa do informacji publicznej w niniejszej sprawie, wyrażającego się w odmowie udostępnienia całości żądanej informacji, podczas gdy nie rozpatrzono możliwości udostępnienia informacji w części, przez co dokonane w sprawie ograniczenie prawa do informacji publicznej nie spełnia konstytucyjnych warunków proporcjonalności i konieczności,
(2) art. 5 ust. 1 u.d.i.p. w zw. z art. 5 ust. 1-4 ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych (Dz. U. z 2019 r., poz. 742, ze zm.; dalej jako: u.o.i.n.), w zakresie w jakim przepis ten określa przesłanki kwalifikowania informacji do określonych klauzul tajności, poprzez brak zastosowania, polegający na zaniechaniu zakwalifikowania żądanej informacji pod kątem materialnym do jednej z klauzul tajności, co jest wymagane, z jednej strony, do prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy, a ponadto do ustalenia w ramach struktury organizacji kręgu osób, które mogą zapoznać się z określonymi informacjami,
(3) art. 5 ust. 1 u.d.i.p. w zw. z art. 1 ust. 1 i art. 4 ust. 1 u.o.i.n., w zakresie w jakim z przepisów tych wynika podstawa do ograniczenia dostępu do informacji publicznej w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych, poprzez brak przekonującego uzasadnienia, że żądane informacje pod kątem materialnym spełniają warunki kwalifikacji ich jako informacji niejawnych,
(4) art. 5 ust. 1 u.d.i.p. w zw. z art. 54 ust. 1 u.o.i.n., w zakresie w jakim przepis ten stanowi o tym, że warunkiem dostępu przedsiębiorcy do informacji niejawnych w związku z wykonywaniem umów jest zdolność do ochrony informacji niejawnych, poprzez niewłaściwe zastosowanie, polegające na braku zbadania czy przedsiębiorstwo wykonujące umowy w związku z żądanymi informacjami (zakwalifikowanymi przez organy jako niejawne), posiada zdolność do ochrony informacji niejawnych, co świadczy o jedynie pozornej kwalifikacji żądanych przez Fundację informacji jako "niejawnych" na kanwie niniejszej sprawy,
(5) art. 8, art. 11, art. 77 § 1 oraz art. 107 § 3 k.p.a., w zakresie w jakim z przepisów tych wynikają wymagania wobec decyzji, a zwłaszcza jej uzasadnienia, poprzez błędne zastosowanie, polegające na niewystarczającym uzasadnieniu: możliwości udostępnienie żądanych informacji w części, gdyż nie ulega wątpliwości, że nie wszystkie z żądanych informacji dotyczą danych mogących być zakwalifikowanych jako informacje niejawne; zasadności kwalifikacji żądanych przez Fundację informacji jako objętych ochroną informacji niejawnych, w szczególności poprzez brak kwalifikacji, pod kątem materialnym, żądanych informacji do jednego z klauzul tajności; związku potencjalnego udostępnienia informacji z zagrożeniem dla Rzeczypospolitej Polskiej.
Mając na uwadze tak sformułowane zarzuty pełnomocnik Fundacji wniósł o uchylenie decyzji wydanych przez organy w obydwu instancjach oraz o zasądzenie kosztów postępowania.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zawarte w zaskarżonej decyzji.
Sprawa została rozpoznana w trybie uproszczonym na podstawie art. 119 pkt 2 ustawy z dnia 30 sierpnia 2020 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2019 r., poz. 2325, ze zm.; dalej jako: p.p.s.a.).
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie zważył co następuje:
Skarga nie zasługuje na uwzględnienie, gdyż zaskarżona decyzja jest zgodna z prawem.
W rozpoznawanej sprawie niesporne jest informacje objęte wnioskiem Fundacji z [...] czerwca 2021 r. stanowią informację publiczną. Dokumenty objęte wnioskiem stanowią bez wątpienia informację o sprawach publicznych (art. 1 ust. 2 u.d.i.p.).
Istota sporu sprowadza się do oceny tego, czy organy prawidłowo powołały się na ograniczenie prawa dostępu do informacji publicznej ze względu na przesłankę ochrony informacji niejawnych (art. 5 ust. 1 u.d.i.p.). Fundament sporu leży zatem w prawidłowym rozstrzygnięciu, w uwarunkowaniach konkretnej sprawy, kolizji zachodzącej między dwiema wartościami: transparentnością życia publicznego
i koniecznością ochrony informacji, których ujawnienie mogłoby mieć negatywne konsekwencje dla interesu publicznego. Jest to zatem kolizja między konstytucyjnym prawem do informacji publicznej (art. 61 Konstytucji RP) i koniecznością ochrony innych, nie mniej cennych wartości konstytucyjnych, w tym przypadku bezpieczeństwa publicznego. Sam ustrojodawca w art. 61 ust. 3 Konstytucji zastrzegł, że ograniczenie prawa dostępu do informacji publicznej może nastąpić wyłącznie ze względu na określone w ustawach ochronę wolności i praw innych osób i podmiotów gospodarczych oraz ochronę porządku publicznego, bezpieczeństwa lub ważnego interesu gospodarczego państwa. Regulacja konstytucyjna znalazła odzwierciedlenie w treści art. 5 ust. 1 u.d.i.p.
Przypominając dla porządku zasadnicze ramy prawne sporu należy wskazać, że zgodnie z art. 5 ust. 1 u.d.i.p., prawo do informacji publicznej podlega ograniczeniu w zakresie i na zasadach określonych w przepisach o ochronie informacji niejawnych oraz o ochronie innych tajemnic ustawowo chronionych. Informacjami niejawnymi są w świetle definicji ustawowej takie informacje, których nieuprawnione ujawnienie spowodowałoby lub mogłoby spowodować szkody dla Rzeczypospolitej Polskiej albo byłoby z punktu widzenia jej interesów niekorzystne (art. 1 ust. 1 u.o.i.n.). W świetle art. 4 ust. 1 u.o.i.n., informacje niejawne mogą być udostępnione wyłącznie osobie dającej rękojmię zachowania tajemnicy i tylko w zakresie niezbędnym do wykonywania przez nią pracy lub pełnienia służby na zajmowanym stanowisku albo wykonywania czynności zleconych.
Z przepisów ustawy można wywieść wniosek, że ochronę informacji niejawnych tworzą dwa elementy: materialny oraz formalny. Pierwszy wyraża się w tym, że informacja charakteryzuje się takimi cechami, które odpowiadają elementom definicyjnym z przytoczonego wyżej art. 1 ust. 1 u.o.i.n., tj. stanowi informację, której nieuprawnione ujawnienie spowodowałoby lub mogłoby spowodować szkody dla Rzeczpospolitej Polskiej albo byłoby z punktu widzenia jej interesów niekorzystne. Element formalny z kolei wyraża się w opatrzeniu informacji stosowną klauzulą tajności, zgodnie z kryteriami określonymi w art. 5 u.o.i.n.
W świetle ugruntowanych już poglądów orzecznictwa, dla zakwalifikowania danej informacji do informacji niejawnej wystarczy element materialny. Informacja niejawna chroniona jest zatem bez względu na to, czy osoba uprawniona uznała za stosowne oznaczyć ją odpowiednia klauzulą. Jest ona bowiem niejawna z uwagi na zagrożenia wynikające z jej treści, lub sposobu jej uzyskania, a nie w następstwie klasyfikacji. Jest to podejście w pełni uzasadnione, przyjęcie przeciwnego stanowiska prowadziłoby do nieracjonalnego wniosku, że informacje, którym błędnie nie nadano odpowiedniej klauzuli tajności, mogą być bez ograniczeń udostępniane, gdyż nie są chronione. Skalę zagrożeń wynikających z takiego podejścia nietrudno sobie wyobrazić. Tym niemniej jednak, istnienie dodatkowego elementu formalnego ochrony determinuje istotnie zakres kontroli sądu administracyjnego w sprawach dotyczących udostępnienia informacji. W orzecznictwie podkreśla się, że w przypadku uznania informacji za niejawne, lecz bez nadawania im klauzuli tajności zakres kontroli sądu administracyjnego jest szerszy, gdyż jedynym elementem ograniczającym zakres ich udostępniania jest element materialny. W takich przypadkach w kontekście zasady udostępniania informacji publicznej, sąd administracyjny jest zobowiązany, czy element materialny, uzasadniający uznanie określonej informacji za informację niejawną w rozumieniu art.1 ust. 1 u.o.i.n., występuje (por. przykładowo wyroki NSA z 21 września 2012 r., I OSK 1393/12; z 18 sierpnia 2015 r., I OSK 1679/14; z 28 kwietnia 2016 r., I OSK 2620/14; z 6 września 2016 r., I OSK 210/15; z 25 kwietnia 2019 r., I OSK 2344/18; z 16 maja 2019 r., I OSK 1551/17; z 27 września 2019 r., I OSK 2687/17; z 7 listopada 2019 r., I OSK 661/18).
Taka sytuacja ma miejsce w rozpoznawanej sprawie, w której bezsprzecznie nie nadano informacjom objętym wnioskiem skarżącej odpowiedniej klauzuli tajności. Tym niemniej jednak, w ocenie organów obydwu instancji, charakter żądanych informacji daje podstawy do ich kwalifikacji jako niejawnych w perspektywie wspomnianej wyżej przesłanki materialnej.
W ocenie Sądu powołane przez organ I instancji argumenty są przekonujące
i uzasadniały odmowę udostępnienia żądanych przez Fundację informacji, w oparciu o art. 5 ust. 1 u.d.i.p. Przekonujące są argumenty, że dokumentacja użytkowa Systemu zarządzania ruchem, wyniki audytu tego Systemu i tzw. raport otwarcia obejmują szereg danych technicznych umożliwiających poznanie szczegółów funkcjonowania całego systemu (w tym zestawienia urządzeń, danych konfiguracyjnych, poszczególnych elementów systemu, zasad ich konfiguracji i wzajemnej komunikacji). Nie sposób też zaprzeczyć, że we współczesnych uwarunkowaniach system ten stanowi swoisty "krwioobieg" miasta, o fundamentalnym znaczeniu z perspektywy bezpieczeństwa publicznego, w szczególności w aspekcie bezpieczeństwa komunikacyjnego i porządku publicznego. Dla Sądu jest rzeczą oczywistą, że szczegółowe dane na temat funkcjonowania takiego systemu nie mogą być dostępne publicznie. Nie trzeba żadnej specjalistycznej wiedzy z zakresu bezpieczeństwa teleinformatycznego, aby zdawać sobie sprawę, że poznanie szczegółowych informacji
i danych dotyczących funkcjonowania tego rodzaju systemu przez osoby nieuprawnione, stwarzałoby nader realne niebezpieczeństwo zakłócenia jego funkcjonowania, a zatem godziłoby bezpośrednio w wartość bezpieczeństwa publicznego. Z oczywistych względów nikt nie przypisuje takich intencji Fundacji, która chce realizować ważną funkcję społecznej kontroli realizacji zadań publicznych i aby tą funkcję skutecznie realizować musi mieć zapewniony dostęp do informacji publicznej. Skarżąca musi jednak mieć na uwadze fakt, że nie jest jedynym podmiotem, który o takie informacje mógłby się ubiegać, a organ zobowiązany do udostępnienia informacji nie ma możliwości weryfikacji intencji i powiązań podmiotów ubiegających się o dostęp do informacji o tak kluczowym znaczeniu z punktu widzenia bezpieczeństwa publicznego. Szanując wartość transparentności życia publicznego, w ocenie Sądu w rozpoznawanej sprawie, wartość ta musi jednak ustąpić przed koniecznością ochrony cenniejszego w tych uwarunkowaniach dobra jakim jest bezpieczeństwo publiczne. Biorąc pod uwagę specyfikę żądanych danych i fundamentalne znaczenie systemu, którego dotyczą żądane informacje, ryzyko dla bezpieczeństwa publicznego jest zbyt duże, aby doszło do udostępnienia informacji objętych wnioskiem w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej.
W tej sytuacji podniesione w skardze zarzuty są w ocenie Sadu niezasadne.
Z powyższych wywodów wynika, że prawidłowo przeprowadzony proces ważenia kolidujących wartości (transparentność życia publicznego i ochrona bezpieczeństwa publicznego) prowadzi do konkluzji, że ta druga wartość ma w okolicznościach rozpoznawanej sprawy pierwszeństwo. Nie można się zgodzić z zarzutem nieproporcjonalnego ograniczenia prawa dostępu do informacji publicznej poprzez brak rozważenia przez organy możliwości udostępnienia informacji w części. Odpowiadając na ten argument należy zauważyć, że to wnioskodawca określa zakres żądanych informacji. Fundacja zażądała udostępnienia precyzyjnie określonych dokumentów (informacji), w postaci dokumentacji użytkowej systemu, wyników jego audytu i raportu otwarcia. Nie można w tej sytuacji zarzucać organowi, że nie dokonał "okrojenia" tych żądań do postaci takich danych, których ujawnienie nie godziłoby w ochronę informacji niejawnych. Specyfika systemu zarządzania ruchem i zakres żądania, odnoszący się w istocie do danych technicznych charakteryzujących funkcjonowanie systemu, uniemożliwiały uwzględnienie wniosku w części. Jeżeli wartość bezpieczeństwa publicznego ma być chroniona, system musi być chroniony jako całość, nie można udostępniać części danych technicznych dotyczących jego składowych i zasad funkcjonowania, bowiem przy dzisiejszym stanie wiedzy nieuprawniony dostęp nawet do "szczątkowych" wydawałoby się danych, starzałby realne niebezpieczeństwo zakłócenia funkcjonowania całego systemu lub co najmniej istotnych jego elementów.
Niezasadny jest zarzut braku dokonania przez organ odmawiający udostępnienia informacji kwalifikacji tych informacji do jednej z klauzul tajności określonych w ustawie z 2010 r. Nietrafność tego zarzutu wynika z przywołanej wyżej, niekwestionowanej zasady, w myśl której o konieczności ochrony informacji niejawnych i odmowie ich udostępnienia decyduje już element materialny, tj. cechy danej informacji, pozwalające na uznanie, że zostały spełnione przesłanki definicyjne z art. 1 ust. 1 u.o.i.n. Skoro dla ochrony przed udostępnieniem nie jest konieczny element formalny, czyli nadanie odpowiedniej klauzuli tajności, nie ma żadnych podstaw do wymagania od organu odmawiającego udostępnienia informacji publicznej na podstawie art. 5 ust. 1 u.d.i.p., aby w uzasadnieniu decyzji odmownej dokonywał kwalifikacji informacji niejawnej do jednej z klauzul tajności wskazanych w art. 5 u.o.i.n. Tym samym w sprawie dotyczącej dostępu do informacji publicznej, całkowicie zbędne jest ustalanie w ramach struktury organizacji kręgu osób, które mogą zapoznać się z określonymi informacjami. Są to kwestie istotne z perspektywie sporów prawnych dotyczących naruszenia przepisów ustawy o ochronie informacji niejawnych, ale nie mają znaczenia dla uzasadnienia odmowy dostępu do informacji publicznej. Jeszcze raz trzeba podkreślić, że w tej perspektywie kluczowa jest ocena, czy są spełnione przesłanki materialne, odnoszące się do cech informacji, a nie ich formalnej kwalifikacji, czy ustalenia kręgu osób mających do nich dostęp w strukturze organizacyjnej dysponenta informacji.
Z tych samych względów niezasadny w ocenie Sądu jest zarzut naruszenia art. 5 ust. 1 u.d.i.p. w zw. z art. 54 ust. 1 u.o.i.n., który miał się w ocenie skarżącej przejawiać w niewykazaniu przez organ, że przedsiębiorca realizujący umowy, w związku z którą zgłoszono żądanie udostępnienia informacji, posiada zdolność do ochrony informacji niejawnych. Biorąc pod uwagę, że w sprawie odmowy dostępu do informacji publicznej kluczowy jest element materialny ochrony informacji niejawnych, kwestie tego, czy dysponent informacji podjął właściwe działania celem ograniczenia zakresu podmiotowego dostępu do tych informacji, pozostają poza zakresem rozpoznawanej sprawy. Kwestie te mogą stać się przedmiotem odrębnych postępowań (np. w sytuacji uznania, że doszło do ujawnienia informacji niejawnych osobom nieuprawnionym), ale nie mogą przesądzać o tym, czy zasadna była odmowa udostępnienia informacji publicznej. Potencjalne naruszenie zasad dostępu do informacji niejawnych w aspekcie podmiotowym nie może być argumentem za ujawnieniem informacji niejawnych w trybie dostępu do informacji publicznej, wbrew treści art. 5 ust. 1 u.d.i.p. w zw. z art. 1 ust. 1 u.o.i.n.
W ocenie Sądu niezasadne są również podniesione w skardze zarzuty naruszenia przepisów postępowania, których istota sprowadza się do wadliwego, niewystraczającego uzasadnienia odmowy udostępnienia informacji publicznej, w tym braku rozważenia udostępnienia informacji w części czy kwalifikacji informacji do jednej z klauzul tajności. Do kwestii tych Sąd odnosił się już w kontekście zarzutów naruszenia przepisów prawa materialnego, zatem powielanie tej argumentacji jest zbędne.
Oceniając uzasadnienie decyzji w sprawie odmowy udostępnienia informacji publicznej opartą na przesłance ochrony informacji niejawnych trzeba mieć na uwadze podkreślany w orzecznictwie fakt, że ze względu na specyfikę sytuacji nie można wymagać od organu, aby nader szczegółowo uzasadniał i wskazywał konkretne zagrożenia związane z ich ewentualnym udostępnieniem. Po pierwsze, argumentacja w tym zakresie z konieczności będzie się odwoływać do dywagacji o potencjalnych niebezpieczeństwach wynikających z ujawnienia informacji, a zatem będzie miała charakter w pewnym stopniu abstrakcyjny. Po drugie, jak podkreśla się w orzecznictwie, nazbyt szczegółowe uzasadnienie negatywnej odpowiedzi na sformułowane we wniosku o udzielenie informacji publicznej pytania, mogłaby prowadzić do udostępnienia informacji niejawnej (por. wyroki NSA z 2 lutego 2018 r., I OSK 668/16 i I OSK 706/16; z 24 kwietnia 2018 r., I OSK 1422/16; z 18 lipca 2018 r., I OSK 2248/16).
Wbrew zarzutom skargi, zdaniem Sądu uzasadnienia rozstrzygnięć organów obydwu instancji są wystarczająco przekonujące i oparte na prawidłowym rozważeniu wszystkich okoliczności faktycznych i stanu prawnego sprawy, decyzje nie naruszają zatem zasad ochrony zaufania, przekonywania czy prawdy obiektywnej.
Sąd nie podziela również zarzutu braku należytego uzasadnienia zagrożenia dla Rzeczypospolitej Polskiej. Jeżeli zarzut ten miałby odnosić się do podnoszonej w odwołaniu kwestii, że definicja informacji odnosi się do szkody, jaka może być wyrządzona Rzeczypospolitej Polskiej, a nie gminie L., to nie ma żadnych podstaw do takiej interpretacji pojęcia bezpieczeństwa publicznego. Jak trafnie wskazuje się w orzecznictwie, zapewnienie "bezpieczeństwa publicznego" to zapewnienie bezpieczeństwa jednakowo: każdemu poszczególnemu obywatelowi, jak również większej liczbie osób czy ogółowi obywateli. W świetle art. 5 Konstytucji RP bezpieczeństwo obywateli jest podstawowym zadaniem państwa. Zgodnie natomiast z art. 31 ust. 3 Konstytucji RP bezpieczeństwo publiczne traktowane jest, jako wartość wchodząca w skład interesu publicznego (por. wyrok WSA w Krakowie z 24 października 2018 r., II SA/Kr 1074/18). Bezpieczeństwo publiczne jest wartością kluczową z perspektywy funkcjonowania całego państwa, odnoszącą się do każdego jego elementu, nie wykluczając wspólnot samorządowych. Nie ma podstaw do zawężania zakresu definicji informacji niejawnych tylko do kwestii związanych z ochroną interesów Państwa Polskiego jako całości, w szczególności związanych z działalnością tzw. służb specjalnych. Naruszenie bezpieczeństwa systemu kluczowego dla funkcjonowania miasta L. stanowi naruszenie bezpieczeństwa publicznego
i powinno być kwalifikowane jako potencjalne źródło spowodowania szkody dla Rzeczypospolitej Polskiej w rozumieniu art. 1 ust. 1 u.o.i.n.
Mając powyższe na uwadze, nie znajdując podstaw do zakwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, Sąd oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 15.07.2026. · Źródło