III SA/Lu 297/12

WyrokWSA w Lublinie2012-09-27

Skład orzekający: Marek Zalewski, Robert Hałabis, Jadwiga Pastusiak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy orzeczenie dyscyplinarne wymierzające karę wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe policjantowi, który jako naczelnik wydziału nie dopełnił obowiązków służbowych w zakresie nadzoru nad pracą podwładnych, narusza przepisy proceduralne i materialne, w tym prawo do obrony i zasadę proporcjonalności kary?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że zarzuty dotyczące wadliwości sformułowania zarzutu, naruszenia prawa do obrony, niekompletności materiału dowodowego oraz niewłaściwego wymiaru kary są bezzasadne. Orzeczenie dyscyplinarne zostało wydane z poszanowaniem przepisów proceduralnych i materialnych, a wymierzona kara jest adekwatna do popełnionego przewinienia.
Stan faktyczny
R. Z., Naczelnik Wydziału Komendy Miejskiej Policji, została uznana winną popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na niedopełnieniu obowiązków służbowych w zakresie nadzoru nad pracą podwładnych, co doprowadziło do błędów w dokumentacji. Wymierzono jej karę wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. Po utrzymaniu kary przez L. Komendanta Wojewódzkiego Policji, R. Z. wniosła skargę do WSA, zarzucając naruszenia proceduralne i materialne, w tym wadliwe sformułowanie zarzutu, naruszenie prawa do obrony, niekompletność materiału dowodowego oraz niewspółmierność kary.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Lublinie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia NSA Marek Zalewski, Sędziowie Sędzia SO del. Robert Hałabis,, Sędzia WSA Jadwiga Pastusiak (sprawozdawca), Protokolant Asystent sędziego Krzysztof Kożuch, po rozpoznaniu w Wydziale III na rozprawie w dniu 27 września 2012 r. sprawy ze skargi R. Z. na orzeczenie L. Komendanta Wojewódzkiego Policji w L. z dnia [...] nr [...] w przedmiocie wymierzenia kary wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe oddala skargę. Orzeczeniem dyscyplinarnym nr [...] z dnia [...] lutego 2012 r. Komendant Miejski Policji w C. uznał R. Z. winną popełnienia przewinienia dyscyplinarnego polegającego na tym, że jako Naczelnik Wydziału [...] Komendy Miejskiej Policji w C., kierując pracą podwładnych w okresie od dnia 1 listopada 2010 r. do 31 marca 2011 r. nie dopełniła obowiązków służbowych określonych w Karcie stanowiska pracy w ten sposób, że nie stosowała form nadzoru zapewniających bieżącą informację o stanie realizowanych spraw przez służbę dyżurnych w Komendzie, przez co doszło do opisanych szczegółowo w orzeczeniu nieprawidłowości związanych z błędami i brakami w dokumentacji. Za stwierdzone naruszenie dyscypliny służbowej wymierzono obwinionej karę dyscyplinarną wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. Po rozpoznaniu odwołania R. Z., orzeczeniem nr [...] z dnia [...] marca 2012 r. L. Komendant Wojewódzki Policji w L. utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie z [...] lutego 2012 r. Uzasadniając swoje stanowisko w sprawie Komendant Wojewódzki przedstawił następujący stan faktyczny sprawy: Postanowieniem z dnia [...] sierpnia 2011 r. Komendant Miejski Policji w C. wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko R. Z. obwiniając ją o przedstawione wyżej przewinienie dyscyplinarne. Objęte zarzutami nieprawidłowości ujawnione zostały przez Zespół kontrolny z Wydziału Kontroli Komendy Wojewódzkiej Policji w C. w trakcie kontroli problemowej przeprowadzonej w KMP w C., dotyczącej organizacji i funkcjonowania służby dyżurnej. Ustalenia zespołu kontrolnego wykazały nieprawidłowości przy realizacji czynności przez funkcjonariuszy pełniących służbę jako dyżurni i zastępcy dyżurnego. Błędy w prowadzonej dokumentacji wpłynęły na negatywną ocenę Wydziału, którego naczelnikiem jest R. Z. Na podstawie analiz Karty opisu stanowiska pracy oraz zarządzeń dotyczących organizacji służby dyżurnej ustalono, że obwiniona jest osobą bezpośrednio odpowiedzialną za prawidłowe funkcjonowanie Stanowiska Kierowania Komendy. Do jej obowiązków należało m.in. sprawowanie nadzoru nad funkcjonowaniem służby dyżurnych w Komendzie. Na podstawie protokołu kontroli problemowej oraz zeznań świadków ustalono, że na Stanowisku Kierowania Komendy doszło do błędów i nieprawidłowości w prowadzeniu Elektronicznej Książki Służby Dyżurnego oraz innych książek i rejestrów – m.in. Książki pojazdów usuwanych, Książce wydania broni z pododdziału, rejestrach badań urządzeniami elektronicznymi do badania zawartości alkoholu. Na podstawie zgromadzonego materiału ustalono, że nadzór R. Z. nad pracą powierzonej jej jednostki organizacyjnej miał charakter formalny. Obwiniona nie kontrolowała pracy dyżurnych, nie porównywała zgodności nagrań w rejestratorze elektronicznym z zapisami w Książce Służby Dyżurnego. Odwiedzała Stanowisko Kierowania, pytając o przebieg służby i napotykane problemy. Nie stwierdzono jednak podjęcia żadnych działań, które zapobiegłyby powstaniu stwierdzonych uchybień. Zdaniem organów prowadzących postępowanie dyscyplinarne obwiniona mogła przeprowadzić kontrole zapisów osobiście lub zlecić je podległym policjantom. Potrzebę kontroli sygnalizowano podczas odpraw i narad w Komendzie. W przypadku wykrycia problemu obwiniona miała możliwość podjęcia szeregu środków naprawczych – przeprowadzić szkolenia, wykorzystać system motywowania płacowego poprzez występowanie o przyznanie nagród lub wystąpienie do właściwych przełożonych o podjęcie kroków dyscyplinarnych. Pomimo możliwości podjęcia skutecznych działań naprawczych, takie czynności nie zostały wdrożone, co doprowadziło do powstania nieprawidłowości. Obwiniona nie zgodziła się ze stawianymi jej zarzutami, stwierdziła, że prowadziła nadzór nad służbą dyżurną w sposób prawidłowy, czynności , których brak podjęcia jest przedmiotem zarzutów, nie leżały w zakresie jej zadań, nie była informowana przez przełożonych o uchybieniach w funkcjonowaniu podległej jej jednostki. W uzasadnieniu orzeczenia powołano również zeznania świadków dotyczących zaangażowania obwinionej w prace remontowe. Potwierdzono, że wykazywała zainteresowanie ich przebiegiem i postępami, jednak nie były to czynności na tyle czasochłonne, aby uniemożliwiały jej realizację podstawowych zadań służbowych. Przesłuchany w charakterze świadka I Zastępca Komendanta Miejskiego zeznał m.in., iż wielokrotnie były wydawane obwinionej polecenia dotyczące zapewnienia prawidłowości funkcjonowania służby dyżurnej, w tym co do odsłuchiwania elektronicznego rejestratora. Pomimo zawiadomienia w dniu 20 lutego 2012 r. obwinionej i jej obrońcy o terminie zapoznania z materiałami zgromadzonymi w sprawie, w wyznaczonym terminie – 21 lutego 2012 r. żadna z tych osób nie zgłosiła się do rzecznika dyscyplinarnego. Odnosząc się do argumentów podniesionych w odwołaniu Komendant Wojewódzki uznał za bezpodstawny zarzut nieprecyzyjnego sformułowania zarzutu. Daty skrajne w opisie okresu zarzucanego czynu to data zaistnienia nieprawidłowości, które w chwili wydawania postanowienia o zmianie zarzutu nie uległy przedawnieniu oraz data zakończenia kontroli, w trakcie której ujawniono nieprawidłowości. W postawionym zarzucie określono, na czym polegały zaniedbania – w postaci nie stosowania odpowiednich form nadzoru zapewniających bieżącą informację o pracach służby dyżurnych. Stosowanie odpowiednich form nadzoru umożliwiłoby odpowiednio wczesne wykrycie nieprawidłowości i zastosowanie działań naprawczych. Treść przedstawionego zarzutu dotyczy czynu będącego stałym obowiązkiem związanym z zajmowanym stanowiskiem, wobec tego krótkie nieobecności w służbie obwinionej, spowodowane urlopami i zwolnieniami lekarskimi, nie powodują konieczności szczegółowego wyodrębnienia poszczególnych dat popełnionych czynów, skoro obejmują one jeden aspekt zachowania. Zdaniem organu chodzi o naruszenie dyscypliny w postaci czynu ciągłego. Zdaniem organu bezzasadny jest zarzut pozbawienia obwinionej i jej obrońcy prawa do zapoznania się z materiałami postępowania. Prowadzący postępowanie dyscyplinarne dwukrotnie usiłował ustalić z obwinioną termin tej czynności, jednak odmówiła ona rozmowy argumentując, iż jest po służbie. W terminie wyznaczonym informacją pisemną, doręczoną obwinionej i jej obrońcy, żadna z tych osób nie stawiła się. Zapoznanie z aktami postępowania dyscyplinarnego jest prawem obwinionego, z którego może skorzystać lub nie. Odmowa zapoznania się z aktami postępowania nie wstrzymuje jego biegu. Podane przez obwinioną przyczyny, dla których nie chciała zaakceptować proponowanych jej terminów zapoznania są nieusprawiedliwione, gdyż czynności postępowania dyscyplinarnego, jako ściśle związane ze stosunkiem służbowym, mogą być realizowane zarówno w czasie pełnienie służby przez obwinionego, jak i poza czasem służby. Nieusprawiedliwione niestawiennictwo na wezwanie rzecznika dyscyplinarnego nie wstrzymuje biegu postępowania. Wbrew twierdzeniom obwinionej – przełożony służbowy jej obrońcy był gotowy umożliwić mu wyjazd do C., celem wzięcia udziału w czynnościach postępowania dyscyplinarnego. Wbrew zarzutom skarżącej, materiał dowodowy, na podstawie którego wydano orzeczenie był kompletny i wystarczający do wyjaśnienia sprawy. Został on uzupełniony, zgodnie z żądaniem obwinionej, po uchyleniu pierwszego orzeczenia dyscyplinarnego w sprawie. Niezasadny jest zarzut uniemożliwienia zgłoszenia wniosku o uzupełnienie postępowania, gdyż obwiniona sama nie skorzystała z tego prawa, nie stawiając się w terminie zapoznania z materiałami postępowania. Podobnie nie ma podstaw zarzut pozbawienia obwinionej prawa do udziału obrońcy, skoro miała w toku postępowania dwóch obrońców. Odnosząc się do zarzutu niewspółmierności kary do popełnionego przewinienia i stopnia winy organ uznał, że stopień winy R. Z. jest znaczny. Stanowisko kierownicze obligowało ją do podejmowania wszelkich przewidzianych prawem działań, które zapewniłyby prawidłową realizację zadań przez podległych jej policjantów. Pozytywna opinia służbowa obwinionej była brana pod uwagę w toku postępowania, jednak nie wpłynęła na złagodzenie wymiaru kary wobec charakteru popełnionego czynu (niedopełnienia obowiązków jako przełożony, który powinien dawać przykład podwładnym), okresu trwania przewinienia i stopnia zawinienia (wina umyślna). Fakt wcześniejszego nagradzania obwinionej i jej podwładnych świadczy tylko o pozytywnym postrzeganiu dotychczasowej służby. Organ uznał, że obwiniona popełniła przewinienie dyscyplinarne w sposób zawiniony, ponieważ będąc świadomą ciążącego na niej obowiązku sprawowania nadzoru nad pracą policjantów, zgodnie z kartą opisu stanowiska pracy, obowiązku tego nie dopełniła. Mimo licznych sygnałów o możliwości wystąpienia nieprawidłowości, nie podejmowała działań, aby tym zjawiskom zapobiec lub przeciwdziałać. Oznacza to świadome godzenie się na ten stan rzeczy. Wymierzona kara jest adekwatna do popełnionego przewinienia i stopnia zawinienia. Rzetelność i poprawność zbiorów i rejestrów prowadzonych przez podległych obwinionej funkcjonariuszy przekłada się na jakość spraw realizowanych przez całą jednostkę. Obwiniona zajmująca stanowisko kierownicze powinna kierować, organizować i nadzorować pracę podwładnych, a jej postawa w służbie winna być dla nich przykładem. Zdaniem organu, obwiniona nie spełnia tych cech. Niewłaściwe dokumentowanie zdarzeń w rejestrach wydanej broni czy pobranej krwi mogą prowadzić do poważnych konsekwencji w postaci utraty broni lub dowodu w sprawie. Obwiniona nie sprostała podstawowym obowiązkom na zajmowanym stanowisku kierowniczym, co mogło przyczynić się do poderwania zaufania społecznego do policji i należy przyjąć jako okoliczność wpływającą na zwiększenie wymiaru kary. W skardze do sądu administracyjnego na orzeczenie z [...] marca 2012 r. R. Z. podniosła zarzuty naruszenia szeregu przepisów ustawy o Policji poprzez: nieprecyzyjne sformułowanie zarzutu; pozbawienie obwinionej i jej obrońcy możliwości zapoznania się z materiałami postępowania dyscyplinarnego; wydanie postanowienia o zakończeniu czynności dowodowych bez zapoznania obwinionej z aktami postępowania; wydanie orzeczenia na podstawie niekompletnego materiału dowodowego; pozbawienie obwinionej prawa do zgłoszenia wniosku o uzupełnienie postępowania, prawa do udziału obrońcy w toku postępowania oraz prawa do obrony; nieuwzględnienie dyrektyw, jakie powinny być uwzględnione przy wymiarze kary i wymierzenie kary niewspółmiernej do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia; nieuwzględnienie okoliczności przemawiających zarówno na korzyść, jak i na niekorzyść obwinionej; brak wyłączenia z postępowania przełożonego dyscyplinarnego, który był świadkiem czynu. Skarżąca zarzuciła również naruszenie jej konstytucyjnego prawa poszanowania godności osobistej. Uzasadniając szczegółowo podniesione zarzuty skarżąca wskazała, iż przełożony dyscyplinarny nieprecyzyjnie określił okres, kiedy miała się dopuścić naruszenia dyscypliny służbowej. W okresie wskazanym w orzeczeniu dyscyplinarnym skarżąca przebywała kilkakrotnie na zwolnieniu oraz na urlopie. Skarżąca nie zgodziła się z argumentacją organu, iż w jej sprawie występuje czyn ciągły, który zwalnia z obowiązku wymienienia poszczególnych dat popełnionych czynów. Powołując się na poglądy orzecznictwa skarżąca wywiodła, że w sprawach dyscyplinarnych nie znajdują zastosowania przepisy Kodeksu karnego dotyczące czynu ciągłego, z uwagi na brak odpowiednich odesłań w ustawie o Policji. W ocenie skarżącej opis zarzucanych jej przewinień jest wadliwy – skoro czyn miał polegać na zaniechaniu czynności służbowej (poprzez nie stosowanie nadzoru), należało wskazać o jakie formy nadzoru chodzi i na czym konkretnie nadzór miał polegać. Innymi słowy należało dokładnie opisać, jakich obowiązków skarżąca nie wykonała. Skarżąca zarzuciła prowadzącym postępowanie dyscyplinarne jednostronną i błędną ocenę wniosków z kontroli problemowej, co doprowadziło do tendencyjnego wskazania jej jako jedynej osoby odpowiedzialnej za stwierdzone nieprawidłowości, z pominięciem innych osób. Zdaniem skarżącej w opisie jej stanowiska pracy nie przedstawiono jasnych reguł związanych z obsługą zajmowanego stanowiska, w szczególności nie ma tam żadnego zapisu wskazującego na obowiązek dokonywania odsłuchów rozmów zarejestrowanych przez dyżurnego. Skarżąca zarzuciła rzecznikowi dyscyplinarnemu bezpodstawną odmowę uwzględnienia zgłaszanych przez nią wniosków dowodowych. Dowody te miały m.in. potwierdzić zaangażowanie skarżącej w zadania wykraczające poza kartę opisu stanowiska pracy. W efekcie zebrany materiał dowodowy jest niepełny i pominięto okoliczności mające istotny wpływ na rozstrzygnięcie sprawy. W ocenie skarżącej bezzasadnie nie uwzględniono również jej wniosku o wyłączenie przełożonego dyscyplinarnego – Komendanta Miejskiego Policji w C., który jest świadkiem w sprawie. Ponadto wyłączony od udziału w sprawie powinien być również I Zastępca Komendanta, wobec którego toczyło się również postępowanie dyscyplinarne i który w protokole pokontrolnym Komendanta Wojewódzkiego został uznany za jednego z odpowiedzialnych za powstałe uchybienia. Pomimo to I Zastępca Komendanta wykonywał czynności w postępowaniu dyscyplinarnym przeciwko skarżącej. Uzasadniając zarzut pozbawienia prawa do zapoznania się z materiałami postępowania skarżąca podniosła, że rzecznik dyscyplinarny proponował jej wykonanie tych czynności w okresach gdy była tuż po zakończonej służbie lub korzystała z prawa do odpoczynku pomiędzy służbami. Z kolei obrońca skarżącej, pracującym w Komendzie [...] Policji w W., został poinformowany o terminie zapoznania się z materiałami zaledwie dzień wcześniej. W tej sytuacji pozbawiono skarżącą i jej obrońcę prawa do zapoznania się z materiałami postępowania. W efekcie tych uchybień doszło do kolejnego – zakończenia czynności dowodowych bez zapoznania obwinionej z aktami postępowania, uniemożliwiło również zgłoszenie wniosku o uzupełnienie postępowania. W ocenie skarżącej organ dyscyplinarny naruszył zasadę współmierności wymierzonej kary do popełnionego przewinienia i stopnia zawinienia. Wymierzając karę nie wzięto w szczególności dotychczasowych, pozytywnych ocen jej służby, a także licznych nagród, jakie skarżąca otrzymała w ciągu 20-letniej służby. Nie uwzględniono również nagród przyznawanych policjantom podległym skarżącej, co świadczy o prawidłowej pracy całego zespołu przez nią kierowanego. Uzasadniając wymiar kary przejaskrawiono okoliczności obciążające a całkowicie pominięto dotychczasowe, pozytywne oceny służby. Ponadto, zdaniem skarżącej, w uzasadnieniu użyto określeń naruszających jej godność osobistą, jak np. "sprzeniewierzenie się podstawowym obowiązkom", "poderwanie zaufania społecznego". Zdaniem skarżącej organ uchybił obowiązkowi wnikliwej i rzetelnej analizy całokształtu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. W odpowiedzi na skargę L. Komendant Wojewódzki Policji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości stanowisko zawarte w uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga podlega oddaleniu, gdyż zaskarżone orzeczenie dyscyplinarne nie jest dotknięte wadami prawnymi, które uzasadniałyby jego uchylenie. Zarzuty skarżącej dotyczą naruszeń przepisów procesowych – uchybień zasadom postępowania dyscyplinarnego określonym w ustawie z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2011 r., Nr 287, poz. 1687 ze zm.). Z uwagi na rozbudowany charakter skargi celowe jest pogrupowanie zarzutów, aby móc precyzyjnie je przedstawić i odnieść się do ich zasadności. Jako pierwszy skarżąca stawia argument wadliwego sformułowania zarzutu – poprzez podanie niewłaściwego okresu, w jakim miało dojść do przewinienia oraz nie wskazanie w sposób szczegółowy, na czym miały polegać uchybienia stanowiące podstawę postawionego zarzutu przewinienia dyscyplinarnego. Zdaniem skarżącej doszło w ten sposób do naruszenia art. 134i ust. 6 pkt 4 ustawy o Policji, zgodnie z którym postanowienie o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego zawiera m.in. opis przewinienia dyscyplinarnego zarzucanego obwinionemu wraz z jego kwalifikacją prawną. W ocenie sądu postawiony skarżącej zarzut został sformułowany prawidłowo, z uwzględnieniem specyfiki sytuacji, zwłaszcza charakteru zarzucanych skarżącej uchybień. Oceniając sposób sformułowania zarzutów należy mieć na uwadze charakter stanowiska pracy skarżącej i powierzonych jej obowiązków. Z Karty opisu stanowiska pracy skarżącej wynika, że jako Naczelnik Wydziału [...] KMP w C. była ono zobowiązana m.in. do: - kierowania przebiegiem służby lub pracy podwładnych poprzez osobiste podejmowanie decyzji rozstrzygających zasadnicze problemy wynikłe w załatwianych sprawach albo przez stosowanie form nadzoru zapewniających bieżącą informację o stanie tych spraw; - sprawowanie bezpośredniego nadzoru nad pracą Wydziału [...] w zakresie m.in. funkcjonowania służb dyżurnych w Komendzie; - sprawowanie nadzoru w zakresie właściwego funkcjonowania wielokanałowego komputerowego systemu nagrywania rozmów telefonicznych i prowadzonej korespondencji zainteresowanym podmiotom prawnym do celów procesowych, a także przechowywanie i archiwizowanie nośników informatycznych; - sprawowanie nadzoru i kontroli bieżącej nad przechowywaniem i zabezpieczeniem broni służbowej w Komendzie. Co istotne w sprawie – jak wynika z cytowanego dokumentu – skarżąca była odpowiedzialna m.in. za organizację służby kierowanego wydziału oraz poprawność sporządzanych dokumentów. Organizację służby na stanowisku kierowniczym; zadania służby dyżurnej oraz sposoby ich wykonywania (w tym zasady i sposób dokumentowania służby), wyposażenie stanowiska kierowania, uregulowane zostało szczegółowo w zarządzeniu Komendanta Głównego Policji w sprawie organizacji służby dyżurnej w jednostkach organizacyjnych Policji nr 1173 z dnia 10 listopada 2004 r. Z zarządzeniem tym skarżąca została zapoznana dnia 11 grudnia 2004 r. tak więc miała obowiązek stosowania zasad z niego wynikających. Istota zarzutów dyscyplinarnych postawionych skarżącej sprowadza się do braku sprawowania właściwego nadzoru, do czego była zobowiązana zgodnie z opisem stanowiska pracy. Doprowadziło to w efekcie do powstania istotnych błędów i braków w dokumentacji prowadzonej przez podległe jej służby. Nie jest zatem trafny podnoszony przez skarżącą argument, iż w orzeczeniu dyscyplinarnym nie wskazano konkretnie, jakie to formy nadzoru miała stosować i na czym nadzór miał polegać. To rzeczą osoby sprawującej kierownictwo i nadzór nad określoną komórką organizacyjną jest stosowanie takich form kierownictwa i nadzoru, jakie są konieczne dla jej prawidłowego funkcjonowania. Nie jest możliwe szczegółowe, jednostkowe opisywanie czynności, jakie ma wykonywać kierownik danej jednostki. Potrzeby podejmowania konkretnych działań są przecież podyktowane zmieniającymi się warunkami. Ogólny obowiązek nadzoru implikuje w sobie podejmowanie takich działań, które są konieczne dla prawidłowego funkcjonowania jednostki, bez konieczności szczegółowego wskazywania konkretnych czynności nadzorczych. Jednakże w stosunku do Naczelnika Wydziału [...] były kierowane konkretne wytyczne przez Zastępcę Komendanta Miejskiego Policji w C. w zakresie wzmożenia nadzoru nad podległymi służbami dyżurnych w związku z występującymi nieprawidłowościami w prowadzonej przez nich dokumentacji (adnotacja na piśmie Naczelnika Sztabu Policji KWP w L. uczyniona dnia 15 stycznia 2010 r. przez Zastępcę Komendanta Miejskiego Policji w C. M. G. (k 225 akt administracyjnych). Kierownik danej jednostki nie powinien jednak oczekiwać na konkretne wskazania swoich przełożonych służbowych, lecz sam podejmować takie czynności, które zapewnią właściwe jej działanie. Błędy w funkcjonowaniu jednostki obciążają jej kierownika, chyba że wykaże, iż podejmował stosowne działania zapobiegawcze. W badanej sprawie błędy nie zostały wykryte przez skarżącą, lecz dopiero przez kontrolę zewnętrzną. Potwierdza to zasadność postawionych zarzutów braku właściwego nadzoru – skarżąca jako naczelnik Wydziału była odpowiedzialna za pracę swoich podwładnych i jeśli nie wykryła istotnych błędów w dokumentacji prowadzonej przez podległe jej służby, to znaczy że nie wywiązywała się właściwie z powierzonych jej zadań. Niezależnie od tego, czy w postępowaniu dyscyplinarnym można stosować karnistyczne pojęcie czynu ciągłego, nie ulega żadnych wątpliwości, że uchybienia stanowiące podstawę sankcji dyscyplinarnych nie muszą mieć wcale charakteru jednorazowego czynu. Mogą polegać również na zaniechaniach i obejmować pewien okres czasu. Taka jest istota sformułowanego w zaskarżonym orzeczeniu dyscyplinarnym zarzutu i wbrew twierdzeniom skarżącej nie ma podstaw, aby uznać w tym zakresie orzeczenie za naruszające prawo. Z tych samych przyczyn za chybioną należy uznać argumentację wadliwego wskazania okresu, w jakim doszło do uchybień. Skoro zarzucane uchybienia polegały na zaniechaniach w zakresie prawidłowego wypełniania obowiązków Naczelnika Wydziału, to logiczne jest, że miały one miejsce w pewnym okresie czasu, a nie w konkretnym, jednostkowych datach. Bezsensownym formalizmem byłoby wymaganie, aby w opisie zarzucanego czynu znalazły się wyłączenia tych dni, w których skarżąca faktycznie w pracy nie przebywała na służbie (zwolnienia, urlopy). Jeszcze raz trzeba podkreślić, że zarzut dotyczy pewnego okresu, w jakim doszło do uchybień, a nie jednostkowych zdarzeń. Argumenty organu, wyjaśniające dlaczego przyjął takie, a nie inne daty początkowe w formule zarzutu (przedawnienie karalności – wykrycie uchybień w wyniku kontroli), są w pełni przekonywujące i nie pozwalają na postawienie zarzutu naruszenia prawa. Kolejna grupa argumentów podnoszonych w skardze dotyczy naruszenia przysługującego skarżącej prawa do obrony. Skarżąca wiąże ten zarzut z pozbawieniem zarówno jej, jak i obrońcy, możliwości zapoznania się z materiałami postępowania. Niewątpliwie prawo do obrony stanowi fundament postępowania dyscyplinarnego. Jego istotnym elementem jest prawo do zapoznania się z materiałami postępowania, tylko bowiem wiedza o efektach tego postępowania, w szczególności zgromadzonych dowodach, gwarantuje obwinionemu skuteczną obronę. W uzasadnieniu zaskarżonego orzeczenia dyscyplinarnego wskazano na podejmowane przez rzecznika dyscyplinarnego próby zapoznania skarżącej i jej obrońcy z materiałami postępowania. Twierdzenia organu znajdują oparcie w aktach sprawy, nie są zresztą co do zasady podważane przez skarżącą, która argumentuje, że niedopuszczalne były próby zapoznania jej z materiałem dowodowym, kiedy była już poza służbą. Z argumentami skarżącej nie można się zgodzić. Nie ma podstaw do twierdzenia, że zapoznanie z materiałami postępowania dyscyplinarnego może następować tylko w czasie służby policjanta. Jest to istotne uprawnienie procesowe obwinionego, ale nie może być nadużywane w ten sposób, że obwiniony w istocie utrudnia wykonanie tej czynności. Innymi słowy: obwiniony powinien również wykazać ze swej strony dobrą wolę w tym zakresie, a nie dążyć do utrudnienia wykonania czynności procesowych. Dwukrotnie podjęta próba ustalenia terminu zapoznania się z materiałami świadczy o tym, że rzecznik dyscyplinarny zapewnił skarżącej realizację jej tego uprawnienia. W tej sytuacji, jeżeli nie istniały obiektywne przeszkody, które stanowiłyby nie dającą się usunąć przeszkodę w wykonaniu czynności zapoznania, skarżąca nie może skutecznie podnosić zarzutu naruszenia jej prawa do obrony. W sytuacji zaistniałej w badanej sprawie trzeba przyjąć, że przyczyny nie zapoznania skarżącej z materiałami postępowania leżały po jej stronie. Podobnie należy ocenić tą sytuację w odniesieniu do obrońcy skarżącej. Należy przypomnieć, że nowy obrońca został ustanowiony w dniu 17 lutego 2012 r. Krótki termin wyznaczony obrońcy dawał mimo wszystko realne szanse udziału w czynnościach. W tej sytuacji sąd uznał za niezasadne zarzuty naruszenia prawa skarżącej do obrony. W ramach kolejnej grupy zarzutów, powiązanych zresztą z poprzednimi, skarżąca podnosi wydanie orzeczenia na podstawie niekompletnego materiału dowodowego. Zdaniem skarżącej uchybienie to powstało w głównej mierze poprzez uniemożliwienie jej zgłoszenia wniosku o uzupełnienie postępowania oraz poprzez konsekwentne odmawianie uwzględnienia wniosków dowodowych skarżącej. W ocenie sądu zarzuty te nie zasługują na uwzględnienie. Po pierwsze należy zwrócić uwagę, że materiał dowodowy został uzupełniony po uchyleniu pierwszego orzeczenia dyscyplinarnego w sprawie, zgodnie z wytycznymi organu odwoławczego (orzeczenie nr [...] L. Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia [...] stycznia 2012 r.). Po drugie, dowody, na które skarżąca powołuje się w skardze są pozbawione znaczenia dla postępowania. Dowód z przesłuchania świadków na okoliczność nadzoru nad prowadzonymi w Komendzie pracami remontowymi został przeprowadzony w ramach uzupełnienia materiału dowodowego, aczkolwiek pozostaje on bez znaczenia dla sprawy, gdyż aktywność skarżącej z tym związana nie zwalniała jej z konieczności realizowania podstawowych czynności w zakresie nadzoru nad powierzoną jej jednostką organizacyjną. Przesłuchiwanie w charakterze świadków I Zastępcy oraz Komendanta Miejskiego organ dyscyplinarny słusznie uznał za zbyteczne dla prowadzonego postępowania dyscyplinarnego. Jak wskazano wyżej – obowiązek nadzoru nad pracą Wydziału [...], obejmujący również odpowiedzialność za prawidłową obsługę systemu rejestracji rozmów i związaną z tym dokumentację, wynikał wprost z zakresu zadań skarżącej określonych w karcie opisu stanowiska pracy. Obowiązek nadzoru implikuje w sobie konieczność zapobiegania nieprawidłowościom w funkcjonowaniu powierzonej jednostki i odpowiedzialność za nieprawidłowości, których nie dostrzeżono lub nie usunięto. Dla zakresu obowiązków skarżącej i wynikającej stąd odpowiedzialności istotny był fakt wydawania przez przełożonych indywidualnych poleceń i wskazań w tym zakresie. W konkluzji sąd stwierdza, iż nie można skutecznie postawić organom dyscyplinarnym wydania orzeczenia na podstawie niekompletnego materiału dowodowego. W zakresie zarzutu uniemożliwienia złożenia wniosku o uzupełnienie postępowania należy zgodzić się z argumentacją organu, że uprawnienie to jest powiązane z prawem do zapoznania się z materiałami postępowania (arg. ex art. 135i ust. 5 ustawy). Skoro przyczyny, dla których skarżąca nie zapoznała się z aktami postępowania leżały po jej stronie i nie stanowiły obiektywnych, usprawiedliwionych przeszkód, nie może stawiać skutecznie zarzutu, że uniemożliwiono jej zgłoszenie wniosku o uzupełnienie postępowania. Ponadto treść skargi wskazuje, że uzupełnienie miałoby dotyczyć czynności dowodowych obejmujących okoliczności ambiwalentne z punktu widzenia przedmiotu postępowania dyscyplinarnego. Z powyższymi zarzutami, dotyczącymi postępowania dowodowego i przesłuchania świadków powiązany jest zarzut naruszenia art. 135c ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji. Z argumentacji skarżącej wynika, że do naruszenia tego doszło wskutek niewyłączenia od udziału w postępowaniu przełożonego dyscyplinarnego – Komendanta Miejskiego Policji w C. oraz jego I Zastępcy, którzy w ocenie skarżącej byli jednocześnie świadkami czynu. Zdaniem sądu powyższe zarzuty są nieuzasadnione. Nie można uznać, aby wskazani przełożeni służbowi skarżącej byli świadkami czynu w rozumieniu przepisów dających podstawę do ich wyłączenia od udziału w postępowaniu (art. 135c ust. 1 pkt 3 ustawy o Policji). Co prawda skarżąca wnosiła w toku postępowania o przesłuchanie tych osób, ale – jak wyżej wyjaśniono – ich zeznania nie miałyby wpływu na podstawy i zakres odpowiedzialności dyscyplinarnej skarżącej. Przyjęcie przeciwnej tezy oznaczałoby, że już zgłoszenie przez obwinionego wniosku o przesłuchanie przełożonego służbowego, skutkowałoby konieczność wyłączenia od udziału w sprawie, to zaś stanowiłoby prostą drogę do nadużyć i hamowania biegu postępowania dyscyplinarnego. Wbrew zatem twierdzeniom skarżącej nie było podstaw do wyłączenia przełożonych służbowych od udziału w postępowaniu dyscyplinarnym. Na marginesie należy zwrócić uwagę, że I Zastępca Komendanta Miejskiego w toku postępowania dyscyplinarnego przeciwko skarżącej wykonał tylko jedną czynność procesową – wystąpił z wnioskiem do wyższego przełożonego dyscyplinarnego o przedłużenie czynności dowodowych. Nawet gdyby zgodzić się z argumentacją skarżącej, że wiedza tej osoby na temat czynu stanowiącego podstawę wszczęcia postępowania mogłaby stanowić podstawę wyłączenia, to i tak oznaczałoby to uchybienie proceduralne, któremu nie można przypisać żadnego wpływu na wynik postępowania dyscyplinarnego. Ostatnia grupa zarzutów podnoszonych przez skarżącą dotyczy reguł wymiaru kary. Skarżąca podnosi po pierwsze argument wymierzenia kary niewspółmiernej do popełnionego wykroczenia i stopnia winy, po drugie – brak uwzględnienia okoliczności przemawiających zarówno na niekorzyść, jak i na korzyść obwinionego. Uważa ponadto, że uzasadnienie wymiaru kary jest sformułowane w sposób poniżający i uchybiający jej godności. Zarzuty skarżącej nie zasługują na uwzględnienie. Treść uzasadnień orzeczeń organów obydwu instancji wskazuje jednoznacznie, że były brane pod uwagę okoliczności przemawiające na korzyść obwinionej – dotychczasowe pozytywne oceny służbowe i nagrody, jednakże uznano, że okoliczności te nie wpłynęły na zmniejszenie wymiaru kary z uwagi na charakter popełnionego czynu i znaczny stopień winy. Zdaniem sądu przekonująca jest argumentacja organu odnośnie oceny charakteru czynu i stopnia winy skarżącej, a także ich konsekwencji w postaci ostatecznego wymiary kary dyscyplinarnej. Należy mieć na uwadze fakt, że skarżąca zajmowała wysokie, kierownicze stanowisko w strukturach KMP w C., co oznaczało, że ponosiła pełną odpowiedzialność za prawidłowe funkcjonowanie powierzonej jej jednostki i właściwe wykonywanie obowiązków przez podległych jej funkcjonariuszy. Nie ma podstaw do podważania twierdzenia organów dyscyplinarnych, iż udowodnione w toku postępowania uchybienia w działalności jednostki oznaczają, że skarżąca nie podołała powierzonym jej obowiązkom na kierowniczym stanowisku, czego efektem musiała być zastosowana kara wyznaczenia na niższe stanowisko służbowe. Użyte w uzasadnieniu argumenty wyjaśniające wymiar kary dyscyplinarnej zastosowanej wobec skarżącej stanowią suchą, merytoryczną ocenę relacji pomiędzy charakterem popełnionego czynu i jego skutkami, stopniem winy obwinionej i wynikającą z tych elementów sankcją. Trudno w tej argumentacji dostrzec elementy obraźliwe, godzące w dobra osobiste skarżącej. Sąd administracyjny nie jest przy rozpoznawaniu sprawy związany ani zarzutami skargi, ani powołaną w nich podstawą prawną, co oznacza, że ma obowiązek dokonać kompleksowej oceny zaskarżonej decyzji, również w zakresie ewentualnych wad prawnych nie wskazanych przez stronę skarżącą (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz. U. z 2012 r., poz. 270; dalej jako: p.p.s.a.). Wychodząc poza granice wyznaczone argumentami skargi sąd nie znalazł w zaskarżonym orzeczeniu dyscyplinarnym takich wad, które skutkowałyby koniecznością jego uchylenia. Mając powyższe na uwadze sąd skargę oddalił na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło