II SA/Ol 107/18
WyrokWSA w Olsztynie2018-03-08
Skład orzekający: Bogusław Jażdżyk, Adam Matuszak, Piotr Chybicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy naruszenie procedury dyscyplinarnej, w tym sposób doręczania wezwań i brak przesłuchania obwinionego, uzasadnia uchylenie kary dyscyplinarnej nagany nałożonej na funkcjonariusza policji?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone zgodnie z prawem. Zarzuty dotyczące naruszenia procedury, w tym sposobu doręczania wezwań i braku przesłuchania obwinionego, uznano za niezasadne. Sąd stwierdził, że funkcjonariusz miał możliwość skorzystania z prawa do obrony i złożenia wyjaśnień, czego nie uczynił, a kara dyscyplinarna jest adekwatna do popełnionego przewinienia.Stan faktyczny
Funkcjonariusz R. J. został obwiniony o dwa przewinienia dyscyplinarne: niezłożenie w terminie oświadczenia majątkowego oraz podjęcie czynności służbowych bez aktualnych badań lekarskich. Organ I instancji nałożył karę dyscyplinarną nagany. Organ II instancji uchylił orzeczenie w części dotyczącej drugiego zarzutu, a utrzymał w mocy karę za niezłożenie oświadczenia majątkowego. R. J. zaskarżył orzeczenie organu II instancji, zarzucając naruszenie procedury dyscyplinarnej, w tym sposób doręczania wezwań i brak przesłuchania go w charakterze obwinionego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Bogusław Jażdżyk (spr.) Sędziowie sędzia WSA Adam Matuszak sędzia WSA Piotr Chybicki Protokolant aplikant prokuratorski Mariusz Antczak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 marca 2018 r. sprawy ze skargi R. J. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie kary dyscyplinarnej nagany oddala skargę.
Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, że postanowieniem z dnia "[...]" Komendant Powiatowy Policji wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko R. J., któremu zarzucono popełnienie przewinień dyscyplinarnych, tj. tego, że:
1) nie realizował w terminie do dnia 31 marca 2017 roku ciążącego na nim obowiązku złożenia oświadczenia o swoim stanie majątkowym do dnia 31 marca 2017 roku według stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedniego, tj. o przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 62 ust. 2 i 3 ustawy o policji.
2) w dniu 18 lutego 2017 roku w A naruszył dyscyplinę służbową w ten sposób, że podjął czynności służbowe w ramach dyżuru bez aktualnych badań lekarskich, o czym nie poinformował swoich bezpośrednich przełożonych, tj. przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 71a ust. 5 ustawy o policji.
Komendant Powiatowy Policji (organ I instancji, organ dyscyplinarny) orzeczeniem z dnia 18 lipca 2017 roku uznał R. J. winnym popełnienia czynów określonych w zarzutach i wymierzył karę dyscyplinarną nagany. Zdaniem organu dyscyplinarnego materiał dowodowy bezspornie i w sposób oczywisty wskazuje na zaistnienie przewinień dyscyplinarnych jak i na winę ww. funkcjonariusza. Organ dyscyplinarny nadmienił, że winę obwinionego oceniono w oparciu o całokształt materiału dowodowego. W ocenie organu dyscyplinarnego w przypadku zarzutu oznaczonego nr 1 bezspornym jest, że nie złożenie w ustawowym terminie oświadczenia o stanie majątkowym wyczerpuje znamiona przewinienia dyscyplinarnego, polegające na niedopełnieniu przez policjanta obowiązku służbowego wynikającego z przepisów prawa. Natomiast co do zarzutu oznaczonego nr 2, jednoznacznie przyjęto, że R. J. był świadomy, że po 16 lutego 2017 roku nie może podjąć czynności służbowych. Mimo to podjął je, okazując tym samym lekceważący stosunek do obowiązujących przepisów i norm prawa. Zdaniem organu dyscyplinarnego w materiale dowodowym stwierdzono okoliczność wymienioną w art. 134h ustawy o Policji, mającą wpływ na zaostrzenie wymiaru kary. Powyższe uzasadniono tym, że R. J. po ujawnieniu, iż nie dopełnił obowiązku złożenia oświadczenia majątkowego, uczynił to dopiero po miesiącu od wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Zachowanie obwinionego dowodzi celowego ignorowania postępowania dyscyplinarnego, a w konsekwencji rezygnacji z prawa do osobistego udziału w postępowaniu i z przysługujących mu uprawnień procesowych. Organ I instancji stwierdził, że rodzaj i rozmiar naruszonych przepisów oraz wynikających obowiązków był znaczny. Podkreślił, że skutkiem zarzutu oznaczonego nr 2, był wypadek w służbie policjanta na terenie budynku KPP, będący przedmiotem postępowania powypadkowego.
W ocenie organu dyscyplinarnego charakter sprawy, występujące okoliczności, ciężar gatunkowy, skutki oraz dotychczasowy przebieg służby obwinionego przemawiały za wymierzeniem obwinionemu kary dyscyplinarnej nagany. Kara jest współmierna do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego i stopnia zawinienia, będzie również przykładem konsekwencji jakie może ponieść policjant, który narusza dyscyplinę służbową.
Od przedmiotowego orzeczenia R. J. w przewidzianym terminie złożył odwołanie do Komendanta Wojewódzkiego Policji, wnosząc o uchylenie orzeczenia i skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia.
Obwiniony zaskarżonemu orzeczeniu zarzucił naruszenie art. 135e ust. 1 ustawy o Policji oraz naruszenie art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zw. z art. 133 § 2 i art. 137 k.p.k. W jego ocenie orzeczenie jest niesłuszne, gdyż poprzedzające je postępowanie dyscyplinarne przeprowadzono z poważnym naruszeniem obowiązującej procedury. Między innymi uniemożliwiono mu podjęcie rozsądnej obrony, traktując w sposób dowolny zarówno przepisy ustawy o Policji, jak i stosowane pomocniczo przepisy Kodeksu postępowania karnego. Przede wszystkim rzecznik dyscyplinarny
Komendanta Powiatowego Policji, wbrew wymogom wynikającym z art. 135e ust. 1 ustawy o Policji, nie przesłuchał go w charakterze obwinionego. Obwiniony zakwestionował sposób doręczania mu wezwań. Stwierdził, że w jego przypadku nie zachowano, gwarantowanego konstytucyjnie, prawa do obrony. Wezwania na przesłuchanie w charakterze obwinionego doręczane były na jeden lub dwa dni przed wyznaczonymi terminami przesłuchania (wezwanie na 25 maja 2017 r. doręczone 23 maja 2017r., na 7 czerwca 2017 r. doręczone 6 czerwca 2017 r.). Z kolei wezwanie na 4 lipca 2017 r. zostało doręczone już po wyznaczonym terminie. Obwiniony zakwestionował również wezwanie telefoniczne (przy pomocy sms-a) przez rzecznika dyscyplinarnego. Jego zdaniem nie uwzględniono odesłania do pomocniczo stosowanych w tej kwestii przepisów Kodeksu postępowania karnego. Wskazał, że zgodnie z art. 137 k.p.k., telefoniczną formę wezwania można stosować tylko w wypadkach nie cierpiących zwłoki. Jeśli nawet wysłanie sms-a uznać za formę telefoniczną, to nie sposób znaleźć uzasadnienia dla uznania zaistniałej sytuacji za wypadek nie cierpiący zwłoki. Zdaniem strony upływający termin postępowania dyscyplinarnego, nie jest sytuacją niecierpiącą zwłoki. Od wszczęcia postępowania dyscyplinarnego w dniu 11 maja 2017 r., rzecznik dyscyplinarny miał dość czasu, aby prawidłowo doręczyć mu wezwanie.
Następnie Komendant Wojewódzki Policji orzeczeniem z dnia "[...]" orzekł o uchyleniu orzeczenia organu I instancji w części dotyczącej zarzutu określonego w pkt 2 (podjęcie czynności służbowych w ramach dyżuru bez aktualnych badań lekarskich, tj. przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 71a ust. 5 ustawy o policji). W pozostałej części utrzymano w mocy zakwestionowane orzeczenie.
Zdaniem organu II instancji, w zakresie zarzutu nie złożenia oświadczenia majątkowego ustalono bezspornie, że R. J. oświadczenie o swoim stanie majątkowych na dzień 31 grudnia roku poprzedniego, złożył w dniu 13 czerwca 2017 r. Analizując materiał dowody stwierdzono, że związek z przewinieniem dyscyplinarnym ma naruszenie przez obwinionego przepisu art. 62 ust. 2 i 3 ustawy o Policji, stanowiącego, że policjant jest obowiązany złożyć oświadczenie o swoim stanie majątkowym, corocznie do dnia 31 marca, według stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedniego. Niewątpliwie funkcjonariusz w okresie od 24.01.2017 r. do 31.03.2017 r. przebywał na zwolnieniach lekarskich, z tytułu opieki nad dzieckiem oraz w związku z jego chorobą. W każdym przypadku ze wskazaniem lekarskim – chory może chodzić, oznaczonej symbolem 2. Nie można zatem uznać, że charakter zwolnień lekarskich uniemożliwiał obwinionemu złożenie stosownego oświadczenia w ustawowym terminie. Obwiniony miał wystarczająco dużo czasu, aby wywiązać się z tego obowiązku, tym bardziej, że pomiędzy zwolnieniami lekarskimi pełnił służbę w sobotę i niedzielę. Poza tym zawsze istnieje możliwość skorzystania z pomocy kolegi lub z usług poczty. Jednakże funkcjonariusz nie dopełnił ciążącego nim obowiązku. Dodatkowo podkreślono, że nie uczynił tego bezpośrednio po ujawnieniu, a dopiero po miesiącu.
Co do drugiego zarzutu (podjęcie czynności służbowych bez posiadania aktualnych badań lekarskich) organ odwoławczy po dokonaniu szczegółowej analizy postępowania dyscyplinarnego uznał, że zebrany materiał dowodowy nie potwierdza stawianego policjantowi zarzutu.
Skargę na ww. orzeczenie wywiódł R. J. (dalej skarżący), wnosząc o jego uchylenie w części dotyczącej utrzymania punktu I orzeczenia organu dyscyplinarnego. Zaskarżonemu orzeczeniu zarzucono naruszenie:
- art. 135e ust. 1 ustawy o Policji, poprzez bezzasadne odstąpienie od przesłuchania skarżącego w toku postępowania w charakterze obwinionego,
- art. 135p ust. 1 ustawy o Policji w zw. z art. 133 § 2 i art. 137
Kodeksu postępowania karnego, poprzez ich niezastosowanie i doręczanie skarżącemu pism - wezwań wbrew obowiązującym przepisom proceduralnym.
W uzasadnieniu skargi strona skarżąca podniosła, że zaskarżone orzeczenie w spornej części jest niesłuszne, albowiem organ odwoławczy, pomimo obszernego uzasadnienia, nie odniósł się merytorycznie do stawianych zarzutów, poprzestając na polemice z treścią odwołania z dnia 31 lipca 2017r. i uznając postępowanie Rzecznika Dyscyplinarnego KPP za prawidłowe.
Tymczasem postępowanie dyscyplinarne przeprowadzono z poważnym naruszeniem obowiązującej procedury. Istota sprawy tkwi w tym, że uniemożliwiono skarżącemu podjęcie rozsądnej obrony, traktując w sposób dowolny zarówno przepisy ustawy o Policji, jak i stosowane pomocniczo przepisy Kodeksu postępowania karnego. Skarżący zaznaczył, że Rzecznik Dyscyplinarn, wbrew wymogom wynikającym z art. 135e ust. 1 ustawy o Policji, nie
przesłuchał skarżącego w charakterze obwinionego. Dowodu z przesłuchania obwinionego nie można zaś zastępować treścią pism, notatek, oświadczeń czy pisemnych wyjaśnień skarżącego, które mogą być co najwyżej załącznikiem do protokołu przesłuchania. Z racji tego zaś, że obowiązek Rzecznika Dyscyplinarnego co do przesłuchania skarżącego ma rangę ustawową (art. 135e ust. 1 ustawy), a zatem musi mieć odpowiednią formę, pouczenia itd., to nie można go
zastępować treścią indywidualnych zapisków o charakterze pozaprocesowym.
Ponadto w ocenie skarżącego nie można mówić o zachowanym prawie do obrony (gwarantowanym konstytucyjnie), w sytuacji gdy wezwanie na przesłuchanie w charakterze obwinionego doręczane jest na jeden lub dwa dni przed
wyznaczonym terminem przesłuchania (wezwanie na 25 maja 2017 r. doręczone
23 maja 2017 r. oraz na 7 czerwca 2017 r. doręczone 6 czerwca 2017r.).
Wezwanie natomiast na 4 lipca 2017 r. zostało doręczone w ogóle po wyznaczonym
terminie.
W ocenie skarżącego co do wezwania telefonicznego (przy pomocy sms-a), to
Rzecznik Dyscyplinarny nie uwzględnił odesłania do pomocniczo stosowanych w tej materii przepisów Kodeksu postępowania karnego. Zgodnie z art. 137 k.p.k., telefoniczną formę wezwania można stosować tylko w wypadkach nie cierpiących zwłoki.
W odpowiedzi na skargę organ wniósł o jej oddalenie podtrzymując stanowisko zaprezentowane w zaskarżonym rozstrzygnięciu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2017 r., poz. 2188) oraz art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, ppsa (Dz. U. z 2017r. poz. 1369, z późn. zm.), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia następuje w razie, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie przepisów prawa materialnego lub przepisów postępowania w stopniu mającym istotny wpływ na wynik sprawy.
Zakres kontroli Sądu wyznacza art. 134 tej ustawy stanowiący, że sąd orzeka w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną (§ 1).
Przedmiotem skargi w niniejszej sprawie jest orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia "[...]", którym to rozstrzygnięciem orzeczono o uchyleniu orzeczenia Komendanta Powiatowego Policji z dnia "[...]" w części dotyczącej zarzutu określonego w pkt 2 (podjęcie czynności służbowych w ramach dyżuru bez aktualnych badań lekarskich, tj. przewinienie dyscyplinarne określone w art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 71a ust. 5 ustawy o policji) oraz utrzymano w mocy zarzut dotyczący niedopełnienia obowiązku złożenia oświadczenia o swoim stanie majątkowym do dnia 31 marca 2017, tj. dopuszczenie się przewinienia dyscyplinarnego określonego w art. 132 ust. 3 pkt 2 w zw. z art. 62 ust. 2 i 3 ustawy o Policji.
Kwestią sporną w niniejszej sprawy jest zasadność zarzutu dopuszczenia się przez skarżącego przewinienia polegającego na niedopełnieniu obowiązku złożenia oświadczenia o swoim stanie majątkowym.
Przede wszystkim należy wskazać, że stosownie do art. 132 ust. 1 ustawy z dnia 6 kwietnia 1990r. o Policji (Dz. U. z 2017r., poz. 2067 j.t.) policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Zgodnie zaś z ust. 2 przywołanego przepisu naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów. Stosownie zaś do art. 132 ust. 3 pkt 2 naruszeniem dyscypliny służbowej jest w szczególności zaniechanie czynności służbowej albo wykonanie jej w sposób nieprawidłowy. Zgodnie zaś z art. 62 ust. 2 ustawy o policji policjant jest obowiązany złożyć oświadczenie o swoim stanie majątkowym, w tym o majątku objętym małżeńską wspólnością majątkową, przy nawiązywaniu lub rozwiązywaniu stosunku służbowego lub stosunku pracy, corocznie oraz na żądanie przełożonego właściwego w sprawach osobowych. Oświadczenie to powinno zawierać informacje o źródłach i wysokości uzyskanych przychodów, posiadanych zasobach pieniężnych, nieruchomościach, udziałach i akcjach w spółkach prawa handlowego, a ponadto o nabytym przez tę osobę albo jej małżonka od Skarbu Państwa, innej państwowej osoby prawnej, gminy, związku międzygminnego, powiatu, związku powiatów, związku powiatowo-gminnego lub związku metropolitalnego mieniu, które podlegało zbyciu w drodze przetargu. Oświadczenie to powinno również zawierać dane dotyczące prowadzenia działalności gospodarczej oraz pełnienia funkcji w spółkach prawa handlowego lub spółdzielniach, z wyjątkiem funkcji w radzie nadzorczej spółdzielni mieszkaniowej. Według zaś ust. 3 przywołanego wyżej przepisu świadczenie o stanie majątkowym coroczne składa się do dnia 31 marca według stanu na dzień 31 grudnia roku poprzedniego.
Z akt administracyjnych niniejszej sprawy wynika, że skarżący nie przedłożył w powyższym terminie stosownego oświadczenia majątkowego, pomimo ciążącego na nim obowiązku. Na etapie postępowania administracyjnego strona skarżąca w ogóle nie kwestionowała faktu nie złożenia takiego oświadczenia. Dopiero na rozprawie przed Sądem skarżący podniósł, że w maju 2017 r. dowiedział się, że oświadczenie nie zostało złożone. Wskazał przy tym, że złożył osobiście oświadczenie majątkowe w terminie ustawowym do 31 marca. Uczynił to bezpośrednio u Naczelnika Wydziału Kryminalnego B. G. na obowiązującym druku. Nie wie jednak dlaczego oświadczenie zaginęło. Podniósł, że mogło to nastąpić przez przeoczenie, ewentualnie przez nagonkę prowadzoną przeciwko niemu. Nie ma jednak żadnego poświadczenia, że złożył oświadczenie majątkowe w terminie. Wskazał przy tym, że składał w latach poprzednich oświadczenia majątkowe w terminie i nigdy nie brał poświadczeń, dokumentujących ich złożenie. Natomiast w czerwcu 2017r. złożył drugie oświadczenie majątkowe do drugiego naczelnika – Naczelnika Wydziału Prewencji (akta sądowe, protokół rozprawy, k. – 14).
Przede wszystkim należy zauważyć niekonsekwencje w postępowaniu skarżącego. Jak już wskazano, na etapie postępowania administracyjnego nie podnosił on tego, że złożył sporne oświadczenie majątkowe. Jego zarzuty koncentrowały się jedynie na kwestiach procesowych, tj. na tym, że organy uniemożliwiały mu korzystanie z przysługującego mu prawa do obrony. Rzeczą zaskakującą, a wręcz nielogiczną jest, że skarżący nie podnosił już na etapie postępowania administracyjnego tak fundamentalnej kwestii jak ta, że złożył on stosowne, wymagane prawem oświadczenie majątkowe. W ocenie Sądu osoba, która faktycznie przedłożyłaby takie oświadczenie podniosłaby ten fakt w pierwszej kolejności. Skarżący zaś w ogóle nie wskazał tej kwestii. Ponadto na żadnym etapie postępowania, także postępowania sądowego, nie uprawdopodobnił on nawet tego, że rzeczywiście sporne oświadczenie majątkowe zostało przez niego złożone. Z zeznania zaś złożonego pod rygorem odpowiedzialności karnej przez przełożonego skarżącego, B. G., wynika jednoznacznie, że skarżący nie złożył w ustawowym terminie przedmiotowego oświadczenia majątkowego (akta adm., k. – 92). To samo wynika z notatki pełnomocnika ds. informacji niejawnych Komendy Powiatowej Policji (akta adm., k. – 9). W ocenie Sądu zatem twierdzenia strony skarżącej wskazujące na to, że złożyła ona w stosownym terminie wymagane prawem oświadczenie majątkowe są niewiarygodne.
Należy zatem rozważyć czy skarżącemu umożliwiono na etapie postępowania dyscyplinarnego korzystanie ze swoich praw i uczestnictwo w toczącym się postępowaniu. Przede wszystkim należy wskazać, że orzeczenie dyscyplinarne ani nie stanowi decyzji administracyjnej ani nie jest wydawane w toku postępowania, które zostało poddane przepisom Kodeksu postępowania administracyjnego. Przepisy k.p.a. nie mają w tym postępowaniu żadnego zastosowania. Postępowanie dyscyplinarne prowadzone wobec funkcjonariuszy Policji prawie w całości uregulowane jest przepisami ustawy o Policji. Tylko w zakresie nieuregulowanym w tej ustawie do postępowania dyscyplinarnego stosuje się odpowiednio przepisy Kodeksu postępowania karnego (k.p.k.), dotyczące wezwań, terminów, doręczeń i świadków, o czym stanowi art. 135p ustawy o Policji. W ustawie o Policji nie ma zaś przepisu, który określałby obowiązek zawiadomienia obwinionego o przesłuchaniu na siedem dni przed terminem przesłuchania. Termin siedmiodniowy nie jest też przewidziany w tych przepisach Kodeksu postępowania karnego, do których odsyła ustawa o Policji regulująca kwestię postępowania dyscyplinarnego.
Niewątpliwie natomiast skarżący był trzykrotnie wzywany (w formie pisemnej) do stawienia się na przesłuchanie w charakterze obwinionego. Po raz pierwszy w piśmie z dnia 19 maja 2017r. wezwano stronę do stawiennictwa w charakterze obwinionego w dniu 25 maja 2017r. (akta adm., k. – 61). Skarżący odebrał to zawiadomienie 23 maja 2017r. (potwierdzenie odbioru, akta adm., k. – 82). W piśmie zaś z dnia 26 maja 2017r. po raz kolejny wezwano skarżącego do stawiennictwa w charakterze obwinionego w dniu 7 czerwca 2017r. (akta adm., k. – 85). Skarżący odebrał to zawiadomienie 6 czerwca 2017r. (potwierdzenie odbioru, akta adm., k. – 101). Ponownie w piśmie z dnia 21 czerwca 2017r. wezwano skarżącego do stawiennictwa w charakterze obwinionego w dniu 4 lipca 2017r. (akta adm., k. – 111). Skarżący odebrał to zawiadomienie dopiero 6 lipca 2017r. (potwierdzenie odbioru, akta adm., k. – 114). Wszystkie wymienione wyżej pisma były awizowane. Skarżący nie skorzystał ze swojego prawa i nie stawiał się przed organem dyscyplinarnym żeby złożyć wyjaśnienia. Mało tego, jak wynika z zeznań jego przełożonej G. G., złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej, próbowała ona skontaktować się ze skarżącym telefonicznie dzwoniąc na jego numer telefonu służbowy, a także wysyłając smsa (akta adm., k. – 92). To samo wynika z notatki urzędowej z dnia 26 maja 2017r. sporządzonej przez Rzecznika Dyscyplinarnego (akta adm., k . - 86, 87). Niewątpliwie skarżący w żaden sposób nie zareagował na próby skontaktowania się z nim. Nie skorzystał on zatem z okazji żeby złożyć wyjaśnienia w sprawie. Jego postępowanie wręcz sugeruje, że unikał on kontaktu z przełożonymi i nie chciał w żaden sposób współpracować w celu wyjaśnienia okoliczności braku złożenia oświadczenia majątkowego. Nie podjął żadnej próby skontaktowania się z przełożonymi w celu przedstawienia swojego stanowiska w sprawie.
W ocenie Sądu przeprowadzone postępowanie dyscyplinarne odbyło się zgodnie z obowiązującymi przepisami, a strona skarżąca miała możliwość w pełni skorzystać ze swoich praw. Zupełnie niesłuszne są zatem jej zarzuty dotyczące pogwałcenia jej praw do obrony, w tym prawa do zapoznania się z zebranymi w sprawie dowodami i możliwości przedstawienia własnych wyjaśnień. Strona skarżąca wielokrotnie miała możliwość zapoznania się ze zgromadzonym w jej sprawie materiałem dowodowym i złożenia swoich wyjaśnień, jednakże nie skorzystała z tej możliwości. Orzeczona zaś kara dyscyplinarna jest w pełni adekwatna to popełnionego przewinienia.
Niewątpliwie skarżący w okresie od 24.01.2017 r. do 31.03.2017 r. przebywał na zwolnieniach lekarskich, z tytułu opieki nad dzieckiem oraz w związku z jego chorobą. Jednak jak słusznie dostrzegły organy, że w każdym przypadku zwolnienia te były wystawiane ze wskazaniem lekarskim – chory może chodzić, oznaczonej symbolem 2. Nie można zatem uznać, że charakter zwolnień lekarskich uniemożliwiał obwinionemu złożenie stosownego oświadczenia w ustawowym terminie.
Reasumując, należy stwierdzić, że skarżone orzeczenie dyscyplinarne organu odwoławczego zostało wydane zgodnie z obowiązującymi przepisami i nie zachodzą przesłanki uzasadniające jego uchylenie, zaś zgromadzony w sprawie materiał dowodowy należy uznać za kompletny i wyczerpujący, pozwalający na wydanie rozstrzygnięcia zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa. W zaskarżonym orzeczeniu zaś wskazano okoliczności i fakty, które zostały udowodnione, na których oparł się organ wydając swoje rozstrzygnięcie.
W związku z powyższym, skargę jako niezasadną, należało oddalić na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło