II SA/Ol 1113/16

WyrokWSA w Olsztynie2016-12-06

Skład orzekający: Marzenna Glabas, Alicja Jaszczak-Sikora, Adam Matuszak

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy właściciele nieruchomości, znajdujący się w potencjalnym obszarze oddziaływania planowanej inwestycji (siłowni wiatrowych), ale niebędący stronami postępowania o pozwolenie na budowę ze względu na brak bezpośrednich ograniczeń w zagospodarowaniu ich terenu wynikających z przepisów odrębnych w momencie wydawania decyzji, posiadają legitymację procesową do żądania wznowienia postępowania w sprawie pozwolenia na budowę?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że właściciele nieruchomości, których działki znajdują się w potencjalnym obszarze oddziaływania planowanej inwestycji (siłowni wiatrowych), posiadają legitymację procesową do żądania wznowienia postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, nawet jeśli w momencie wydawania decyzji nie istniały bezpośrednie ograniczenia w zagospodarowaniu ich terenu wynikające z przepisów odrębnych. Kluczowe jest potencjalne zagrożenie naruszenia ich interesu prawnego, w tym przekroczenie dopuszczalnych norm hałasu, co powinno być badane przez organ administracji.
Stan faktyczny
Skarżący, właściciele nieruchomości położonej w pobliżu planowanych siłowni wiatrowych, domagali się wznowienia postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, twierdząc, że zostali pozbawieni udziału w tym postępowaniu. Organy administracji odmówiły wznowienia, uznając, że skarżący nie posiadają legitymacji procesowej, gdyż ich nieruchomości nie znajdują się w obszarze oddziaływania inwestycji w rozumieniu przepisów Prawa budowlanego. Skarżący zarzucili naruszenie przepisów dotyczących dopuszczalnych poziomów hałasu oraz nierzetelność analizy oddziaływania na środowisko. Sąd administracyjny uchylił decyzje organów obu instancji.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Wojewody oraz utrzymaną nią w mocy decyzję Starosty.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora Sędzia WSA Adam Matuszak Protokolant specjalista Karolina Hrymowicz po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 grudnia 2016 r. sprawy ze skargi K. M. i E. M. na decyzję Wojewody z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie wznowienia postępowania w sprawie pozwolenia na budowę I. uchyla zaskarżoną decyzję oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji; II. zasądza od Wojewody na rzecz skarżących K. M. i E. M. solidarnie kwotę 200 zł (słownie: dwieście złotych), tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Zaskarżoną decyzją z dnia "[...]" r., nr "[...]" Dyrektor Wydziału Infrastruktury, Geodezji i Rolnictwa Urzędu Wojewódzkiego, działając z upoważnienia Wojewody, po rozpatrzeniu odwołania K.M (dalej jako: "skarżący"), utrzymał w mocy decyzję Starosty z dnia "[...]" r., którą organ I instancji, w trybie wznowienia postępowania, odmówił uchylenia własnej decyzji z dnia "[...]" r., nr "[...]"zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej spółce A pozwolenia na budowę dwóch siłowni wykorzystujących siłę wiatru, na działkach nr "[...]", obręb B., gmina E. Organ II instancji podzielił w całości stanowisko organu I instancji o braku legitymacji procesowej skarżących, właścicieli działki nr "[...]" zabudowanej domem jednorodzinnym, obręb B., położonej w odległości odpowiednio 425 m i 470 m od zatwierdzonej lokalizacji siłowni wiatrowych, do kwestionowania postępowania zakończonego wskazaną decyzją o pozwoleniu na budowę. Zdaniem organu II instancji skarżący, którzy domagali się wznowienia postępowania na podstawie art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a. i art. 145 § 1 pkt 6 k.p.a., nie posiadają indywidualnego interesu prawnego w domaganiu się weryfikacji decyzji ostatecznej, gdyż zgodnie z przepisem zawartym w art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane, który jest przepisem szczególnym w stosunku do art. 28 k.p.a., stronami w sprawach pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujący się w obszarze oddziaływania obiektu. Obszar oddziaływania obiektu definiuje natomiast art. 3 pkt 20 Prawa budowlanego, jako teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu. Organ II instancji wskazał, że z definicji tej wynika, iż gdy z przepisów odrębnych wynikają ograniczenia w zagospodarowaniu sąsiednich nieruchomości, to wówczas nieruchomość taka znajduje się w obszarze oddziaływania planowanej inwestycji. Odnosząc powyższe do stanu faktycznego sprawy, organ odwoławczy podniósł, że w dacie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę dwóch siłowni wiatrowych, przepisy odrębne nie przewidywały żadnych ograniczeń w zagospodarowaniu terenu, związanych z takim obiektem. Prócz tego zauważył, że wydając pozwolenie na budowę, organ I instancji związany był ustaleniami ostatecznej decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia oraz decyzji o warunkach zabudowy, które określiły wymóg zachowania minimalnej odległości poszczególnych turbin od obiektów mieszkalnych, zabudowań gospodarczych i użyteczności publicznej - wynoszącej 400 m. Podkreślono, że takie kryterium wskazane zostało w raporcie oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko w związku z przewidywaną emisją hałasu do środowiska podczas eksploatacji siłowni wiatrowej oraz koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa dla zdrowia ludzi. Reasumując, organ II instancji stwierdził, że skarżący nie wykazali, że inwestycja spowoduje ograniczenia, czy uciążliwości dla ich nieruchomości, w szczególności nie wskazali konkretnego przepisu prawa materialnego, z którego wywodziliby swój interes prawny do bycia stroną w postępowaniu w sprawie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę. Ocenił, że podnoszone w odwołaniu argumenty, odnoszące się do wad decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia, decyzji o warunkach zabudowy, czy samej decyzji o pozwoleniu na budowę, jak i podnoszony w tym piśmie argument o obniżeniu wartości nieruchomości nie dają podstaw do uznania odwołujących za stronę tego postępowania, zarówno w świetle art. 28 k.p.a., jak i art. 28 ust. 2 Prawa budowlanego. Organ II instancji wskazał również, że w sytuacji ustalenia braku podstaw do uznania, że wniosek o wznowienie postępowania, pochodzi od strony, brak było podstaw do badania drugiej z powołanych przesłanek wznowieniowych, określonej w art. 145 § 1 pkt 6 k.p.a. W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie, skarżący powtórzyli argumenty podniesione w odwołaniu. Wnieśli o uchylenie zaskarżonej decyzji i zasądzenie od organu zwrotu kosztów postępowania. Zdaniem skarżących, organy naruszyły art. 3 pkt 20 i art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane oraz art. 7, art. 77, art. 80 i art. 107 § 1 i 3 k.p.a. poprzez niewyjaśnienie wątpliwości co do przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko turbin wiatrowych wymienionych w decyzji o pozwoleniu na budowę, z uwzględnieniem ich wysokości, ciśnienia akustycznego i rozłożenia izofon hałasu na poszczególne działki geodezyjne. Podali, że jako podstawę materialnoprawną swojego żądania wskazywali § 1 i 2 rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 14 czerwca 2007r. (Dz. U. Nr 120, poz. 826 ze zm.) w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku. Skarżący podnieśli, że wielokrotnie zwracali uwagę organom na to, że raport oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko i postanowienie Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego z 2009 r. odnoszą się do konkretnej nazwy turbiny wiatrowej i innych numerów działek. Budynek mieszkalny na ich działce nr "[...]" został oddany po 2009 r. Dołączona do raportu mapa z rozłożeniem izofon nie uwzględnia ich budynku, który nie zalicza się do zabudowy zagrodowej, ale jednorodzinnej. Zatem stan faktyczny w dacie wydawania decyzji środowiskowej był inny, niż przed wydaniem pozwolenia na budowę. Podkreślili, że decyzja środowiskowa została wydana dla elektrowni wiatrowych o mocy do 2,5 MW i wysokości około 150m. Przy czym ocena oddziaływania na środowisko przeprowadzona została (bez oceny skumulowanego oddziaływania na środowisko) tylko dla modelu N90/2500 LS 50 Hz duńskiej firmy Nordex (wersja LS-wolnobieżna według IEC 2A –wieża 80m, o mocy 2,5 MW i powierzchni omiatania 6.362 m2). Zdaniem skarżących, oddziaływanie akustyczne turbiny wiatrowej uzależnione jest m.in. od modelu turbiny, jej parametrów technicznych, mocy, wysokości oraz rodzaju podłoża. Bezprawne jest więc rozszerzanie pozwolenia na budowę na wszystkie elektrownie wiatrowe pod warunkiem nieprzekraczania mocy 2,5 MW i 150 m wysokości. Skarżący stwierdzili, że w aktach sprawy brak jest jakiejkolwiek informacji o parametrach technicznych siłowni wiatrowych, na które wydano pozwolenie na budowę. Nie ma informacji w zakresie mocy, wysokości elektrowni, maksymalnej mocy akustycznej czy średnicy wirnika. Zarzucili, że wykonana na potrzeby raportu o oddziaływaniu na środowisko analiza akustyczna została zmanipulowana, gdyż została wykonana co najwyżej dla elektrowni wiatrowej o mocy akustycznej 102 dB, czyli 1,6 MW, a nie 2,5 MW. Podali, że ciśnienie akustyczne elektrowni o mocy 2,5 MW jest o 3 dB większe, a tym samym większy jest zasięg oddziaływania akustycznego takiej turbiny. Konkludując, skarżący stwierdzili, że już na etapie wydawania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach doszło do nierzetelnego określenia zasięgu oddziaływania inwestycji na ich niekorzyść: zaniżono moc akustyczną turbin wiatrowych, zastosowano niewłaściwą metodykę do obliczenia zasięgu oddziaływania oraz dokonano niezgodnej ze stanem faktycznym analizy urbanistycznej oraz określono minimalną odległość elektrowni wiatrowych od zabudowań, a nie od terenów objętych ochroną akustyczną. Skarżący wskazali, że powołane rozporządzenie Ministra Środowiska w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu nie określa odległości źródła hałasu od zabudowań. Dla zachowania norm akustycznych istotne jest tylko i wyłącznie określenie zasięgu oddziaływania źródła hałasu, co uzależnione jest od wystąpienia wskazanych czynników. Tymczasem parametry umożliwiające przeprowadzenie analizy akustycznej dla elektrowni dopuszczonych do budowy są nieznane. W ocenie skarżących, właściciele działki znajdującej się w obszarze oddziaływania inwestycji winni mieć możliwość sprawdzenia, czy faktyczne ograniczenia związane z zagospodarowaniem i zabudową działki zostaną zachowane i nie zostaną naruszone. Wyrazili przekonanie, że objęte pozwoleniem na budowę siłownie wiatrowe spowodują przekroczenie dopuszczalnego poziomu hałasu na terenie ich nieruchomości, co uniemożliwi im korzystanie z niej zgodnie z jej przeznaczeniem i wpłynie na obniżenie jej wartości. W odpowiedzi na skargę organ II instancji wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko i argumenty zawarte w zaskarżonej decyzji. Dodatkowo organ podniósł, że należy mieć na uwadze, iż decyzja o pozwoleniu na budowę jest wydawana przed realizacją danej inwestycji, podobnie jak wcześniejsze decyzje: o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia i warunkach zabudowy. W związku z powyższym materiały dowodowe zgromadzone w tych postępowaniach opierają się wyłącznie na obliczeniach i wiedzy teoretycznej osób je przygotowujących, co nie wyklucza, że niektóre z przyjętych wielkości i założeń w przyszłości mogą zostać zweryfikowane przez wyniki stosownych pomiarów powykonawczych, przeprowadzonych w terenie, co nie było możliwe na etapie prowadzonego postępowania wznowieniowego. Wskazał, że zapisy obowiązującej w niniejszej sprawie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na realizację przedsięwzięcia nakładają na inwestora obowiązek przeprowadzenia pomiarów porealizacyjnych natężenia hałasu w porze nocnej i dziennej, co łącznie z przepisami w zakresie ochrony przed hałasem, zawartymi w ustawie z dnia 27 kwietnia 2001 r. - Prawo ochrony środowiska (tekst jednolity Dz. U. z 2016 r. poz. 672), daje podstawę do żądania obniżenia poziomu hałasu w sytuacji, gdyby w rzeczywistości przekraczał on poziom dopuszczalny. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie. Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (t.j. Dz. U. z 2016r. poz. 1066) oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 718 ze zm.), dalej jako p.p.s.a., sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie wydania aktu. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia następuje między innymi w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność zastosowania wykładni tych przepisów. Zadaniem Sądu administracyjnego jest też ocena, czy organ administracji publicznej w sposób wyczerpujący zebrał i rozpatrzył cały materiał dowodowy. W rozpatrywanym przypadku wznowione postępowanie administracyjne dotyczyło etapu, w którym organ decyzyjny nie zgodził się z twierdzeniem skarżących, że zostali pozbawieni udziału w postępowaniu zakończonym powołaną decyzją o pozwoleniu na budowę siłowni wiatrowych, czyli z naruszeniem określonym w art. 145 § 1 pkt 4 k.p.a., gdyż zdaniem organów nie przysługiwał im przymiot strony w tym postępowaniu. Ustalenie takie jest sprzeczne z prawidłową wykładnią art. 28 ust. 2 w związku z art. 3 pkt 20 cytowanej ustawy Prawo budowlane, co trafnie zarzucili skarżący. Wbrew wyrażonemu w zaskarżonej decyzji stanowisku o niewykazaniu przez skarżących interesu prawnego, prawidłowo określili oni podstawę prawną swojego żądania. Skarżący bowiem konsekwentnie powoływali się na cytowane rozporządzenie w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku. Prawodawca w ustawie z dnia 27 kwietnia 200 1r. Prawo ochrony środowiska w art. 112 zapewnił obywatelom ochronę przed hałasem. Zgodnie z tym przepisem ochrona przed hałasem polega na zapewnieniu jak najlepszego stanu akustycznego środowiska, w szczególności poprzez: 1) utrzymanie poziomu hałasu poniżej dopuszczalnego lub co najmniej na tym poziomie; 2) zmniejszanie poziomu hałasu co najmniej do dopuszczalnego, gdy nie jest on dotrzymany. Na podstawie art. 113 ust. 1 tej ustawy Minister Środowiska wydał rozporządzenie określające dopuszczalne poziomy hałasu w środowisku powodowanego przez różne grupy źródeł hałasu. Zgodnie z załącznikiem do tego rozporządzenia (lp. 2 tabeli nr 1 i 3) na terenie zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej dopuszczalny maksymalny poziom hałasu w porze nocy nie może przekraczać 40 dB, a w porze dnia 50 dB. Wobec uregulowania przez ustawodawcę zagadnienia dopuszczalnego hałasu, organ administracji architektoniczno–budowlanej, wydając pozwolenie na budowę ma obowiązek sprawdzenia spełnienia wynikających z tych przepisów warunków. Stanowi o tym również art. 35 ust. 1 pkt 1 Prawa budowlanego, który nakłada na organ decyzyjny obowiązek sprawdzenia zgodności projektu budowlanego z wymaganiami ochrony środowiska. Przepisy powołanego rozporządzenia stanowią niewątpliwie przepisy odrębne w rozumieniu art. 3 pkt 20 ustawy Prawo budowlane wyznaczając, obszar dopuszczalnego oddziaływania źródła hałasu. W myśl cytowanego rozporządzenia źródło hałasu nie może emitować na obszar zabudowy jednorodzinnej dźwięków o natężeniu przekraczającym wskazane wartości. Zrozumiałym jest, że poziom natężenia dźwięku, jego słyszalność maleje wraz ze zwiększaniem się odległości od źródła go emitującego. Przy czym wskazane rozporządzenie określa wartości, których bezwzględnie przekroczyć nie można, mierzone w dB. Nie można więc w sposób oczywisty, bezdyskusyjny ustalić w jakiej konkretnie odległości od źródła hałasu może dojść do niedozwolonych przekroczeń. Gdyby nieruchomość skarżących znajdowała się w wykazanej w raporcie oddziaływania na środowisko strefie izofony 40 dB, oczywistym byłoby, że ich interes zostałby naruszony, co dyskwalifikowałoby od razu wniosek inwestora. Jednak nabycie uprawnień strony w postępowaniu o pozwolenie na budowę nie można uzależniać tylko od wykazania przez podmiot zainteresowany naruszenia jego prawnie chronionego interesu, ale uwzględniać trzeba stan potencjalnego zagrożenia, rodzącego uzasadnione obawy podmiotu legitymowanego (właściciela, użytkownika wieczystego lub zarządcy nieruchomości położonej w otoczeniu działki inwestora) co do powstania ograniczeń dla jego nieruchomości przez zamierzone przedsięwzięcie. W warunkach niniejszej sprawy taka sytuacja występuje, gdyż autor powoływanego przez organy raportu oddziaływania inwestycji na środowisko, potwierdził na str. 35, że hałasy spowodowane działaniem elektrowni wiatrowej mogą być słyszalne nawet w odległości 500 m od źródła, a więc w strefie obejmującej działkę skarżących położoną w odległości 425 m i 470 m. W takiej sytuacji skarżący mają prawo domagać się zweryfikowania przez organ architektoniczno-budowlany zapewnień inwestora, że teren ich nieruchomości wolny będzie od szkodliwych dla zdrowia przekroczeń. W rozpoznawanej sprawie organy orzekające niezasadnie uznały za rozstrzygające dla ustalenia interesu prawnego skarżących, określoną w decyzjach poprzedzających wydanie pozwolenia na budowę, minimalną odległość siłowni wiatrowych od zabudowań 400 m. Wytyczna ta nie mogła wiązać przy ustaleniu obszaru oddziaływania, gdyż nie wynika z przepisu prawa. Poza tym wyznaczenie terenu w otoczeniu obiektu budowlanego stanowiącego obszar oddziaływania obiektu (art. 3 pkt 20 ustawy Prawo budowlane), należy do organu administracji architektoniczno-budowlanej, właściwego do wydania pozwolenia na budowę, który nie może zaniechać własnych przemyśleń w tym względzie, co wynika z treści art. 7 k.p.a.. Określenie obszaru oddziaływania obiektu jest czynnością wstępną w każdym postępowaniu o wydanie pozwolenia na budowę, opartą na ustaleniach stanu faktycznego w danej sprawie, uwzględniającą funkcję, formę i konstrukcję projektowanego obiektu budowlanego oraz jego cechy charakterystyczne. Z drugiej strony, ustalając obszar oddziaływania obiektu, należy brać pod uwagę przeznaczenie terenu znajdującego się w otoczeniu planowanej inwestycji, z uwzględnieniem jej wpływu na sąsiednie nieruchomości (wyrok NSA z 9 października 2007 r., II OSK 1321/06, Lex nr 347949). Obszar oddziaływania obiektu nie może być utożsamiany tylko i wyłącznie z zachowaniem przez inwestora określonych przepisami techniczno-budowlanymi wymogów (wyrok NSA z 6 czerwca 2013 r., II OSK 332/12, Lex nr 1352906). W orzecznictwie sądów administracyjnych prezentowany jest pogląd, który skład orzekający w niniejszej sprawie podziela, że do obszaru oddziaływania obiektu w rozumieniu art. 3 pkt 20 zalicza się także teren, na którym uciążliwości związane z przedsięwzięciem mieszczą się w granicach dopuszczalnych, określonych przez przepisy prawa. Przymiot strony zgodnie więc z art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane nie jest zależny od tego, czy oddziaływanie zamierzonej inwestycji na nieruchomości sąsiednie przekracza ustalone w tym względzie normy, lecz wynika też z samego faktu oddziaływania na przestrzeń objętą prawem do nieruchomości sąsiednich (por. wyrok NSA z 26 czerwca 2012 r., II OSK 1613/11, Lex nr 1217437; wyrok NSA z 15 lutego 2013 r., II OSK 2171/11, Lex nr 1358498, wyrok NSA z 12.12.2013 r., II OSK 1721/12, wyrok WSA w Krakowie z 9.11.2015 r., II SA/Kr 996/15, Lex nr 1939379, wyrok WSA w Gdańsku z 18.11.2015 r., II SA/Gd 427/15, Lex nr 1948845). W uzasadnieniu wyroku z dnia 15 lipca 2016 r., sygn. akt II OSK 2759/14 (publ. na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl) Naczelny Sąd Administracyjny szczególnie przekonywująco argumentował także, że pojęcia obszaru oddziaływania obiektu nie można rozumieć tak wąsko i ściśle, jakby to wynikało wyłącznie z wykładni gramatycznej art. 3 pkt 20 ustawy Prawo budowlane. Wyjaśnił, że przepis ten określający jak należy rozumieć obszar oddziaływania obiektu, wskazuje na ograniczenia w zagospodarowaniu terenu wyznaczonego w otoczeniu obiektu budowlanego, wynikające z przepisów odrębnych. Są to więc stany ekstremalne mogące mieć miejsce w przyszłości, kiedy nie ma wątpliwości, że oddziaływanie projektowanego obiektu, nie ograniczy się do terenu, na którym ma zostać zbudowany, skoro na terenach w otoczeniu obiektu budowlanego zachodzi konieczność wprowadzenia ograniczeń w zagospodarowaniu (w zabudowie) na podstawie przepisów odrębnych. W takich stanach faktycznych, przy takim oddziaływaniu obiektu budowlanego w większości przypadków można mówić o podstawach do odmowy wydania pozwolenia na budowę. Nie można jednak przepisu art. 3 pkt 20 rozumieć tak wąsko, gdyż w ten sposób poza obszarem oddziaływania obiektu pozostałyby wszystkie nieruchomości w otoczeniu projektowanego obiektu budowlanego, które są już zabudowane i użytkowane w określony sposób. I dla właścicieli tych nieruchomości nie jest obojętne to, czy nowy obiekt budowlany będzie na ich nieruchomości oddziaływał negatywnie, czy też nie, tym bardziej jeżeli to jest obiekt nietypowy dla tego terenu, mogący potencjalnie oddziaływać na otoczenie w szerszym zakresie, niż to wynika z założeń projektowych i wykonanych w oparciu o te założenia analizach. Naczelny Sąd Administracyjny akcentował, że obszar oddziaływania obiektu nie może być tak rozumiany, że w praktyce stanowi barierę nie do przebycia dla większości podmiotów posiadających nieruchomości w otoczeniu projektowanego obiektu budowlanego, a którym odmawia się przymiotu strony w postępowaniu tylko z tego powodu, że zgodnie z założeniami projektowymi nie będzie potrzeby w przyszłości wprowadzania ograniczeń w zagospodarowaniu terenu na podstawie przepisów odrębnych. To czy tak będzie w rzeczywistości, jak twierdzi inwestor i organy właściwe do wydania pozwolenia na budowę, podmioty, których poszanowanie interesów nakazuje art. 5 ust. 1 pkt 9 ustawy Prawo budowlane, powinny mieć możliwość sprawdzenia poprzez udział w postępowaniu w charakterze strony. Naczelny Sąd Administracyjny w przytoczonym wyroku zasadnie dostrzegł też, że wąskie rozumienie art. 3 pkt 20 ustawy Prawo budowlane odwołujące się do naruszenia interesu prawnego jest zbyt restrykcyjne, w praktyce ograniczające prawa wynikające z Konstytucji RP (art. 2, art. 21 ust. 1, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 1). W konsekwencji NSA potwierdził, że stroną postępowania o którym mowa w art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane, podobnie postępowań nadzwyczajnych w sprawie decyzji o pozwoleniu na budowę, powinien być każdy podmiot, który ma w tym interes prawny, a nie dopiero wtedy, kiedy ten interes prawny zostanie naruszony. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy organ obowiązane są uwzględnić ocenę prawną zawartą w niniejszym uzasadnieniu. Uznanie legitymacji procesowej skarżących oznacza konieczność zbadania przez organy zgodności z prawem ostatecznej decyzji zatwierdzającej projekt budowlany i udzielającej pozwolenie na budowę przedmiotowych siłowni wiatrowych w kontekście przysługujących skarżącym uprawnień do działki nr "[...]", na której posadowiony jest należący do nich budynek jednorodzinny. W szczególności organy zweryfikują zarzuty skarżących co do przyjętych założeń technicznych i metodyki wyznaczenia izofony 40 dB wokół siłowni wiatrowych dopuszczonych do realizacji. Ustalą jaki poziom natężenia dźwięku mogą spowodować te instalacje na działce skarżących. Organy odniosą się też do drugiej z powołanych we wniosku podstaw wznowieniowych. Mając powyższe na uwadze Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie, na podstawie art. 145 § 1 pkt 1 lit. a i c p.p.s.a., orzekł jak w wyroku. O kosztach postępowania sądowego, obejmujących zwrot na rzecz skarżących uiszczonego wpisu od skargi, orzeczono na zasadzie art. 200 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło