II SA/Ol 138/15
WyrokWSA w Olsztynie2015-04-23
Skład orzekający: Adam Matuszak, Hanna Raszkowska, Piotr Chybicki
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy wniosek o wznowienie postępowania w sprawie pozwolenia na budowę, oparty na przesłankach z art. 145 § 1 pkt 4, 5 i 6 K.p.a., powinien zostać uwzględniony, jeśli skarżący nie wykazał swojego przymiotu strony w pierwotnym postępowaniu, nie przedstawił nowych dowodów istotnych dla sprawy, a decyzja nie została wydana bez uzyskania wymaganego prawem stanowiska innego organu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy administracji prawidłowo odmówiły uchylenia decyzji o pozwoleniu na budowę w postępowaniu wznowionym. Skarżący nie wykazał swojego przymiotu strony w pierwotnym postępowaniu, ponieważ jego nieruchomość nie znajdowała się w obszarze oddziaływania inwestycji zgodnie z definicją z Prawa budowlanego. Ponadto, nie zaszły przesłanki wznowienia postępowania z art. 145 § 1 pkt 5 i 6 K.p.a., gdyż nie przedstawiono nowych istotnych dowodów, a decyzja została wydana z zachowaniem wymaganych uzgodnień i opinii.Stan faktyczny
Skarżący A.F. wniósł o wznowienie postępowania w sprawie pozwolenia na budowę wydanego R.H. i przeniesionego na rzecz E. i A.G. Wniosek opierał na przesłankach wskazujących na brak rozpatrzenia problemu przepływu wód opadowych oraz wydanie decyzji bez zgody właścicieli sąsiednich działek. Organy administracji odmówiły uchylenia decyzji, uznając brak przymiotu strony skarżącego i niezasadność pozostałych przesłanek. Wojewoda uchylił pierwszą decyzję Starosty z powodu nieprawidłowego ustalenia terminu do złożenia wniosku o wznowienie, jednak po ponownym rozpatrzeniu Starosta ponownie odmówił uchylenia decyzji. Wojewoda utrzymał w mocy decyzję Starosty, stwierdzając brak przymiotu strony skarżącego. Skarżący zaskarżył decyzję Wojewody do WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 23 kwietnia 2015 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Adam Matuszak Sędziowie sędzia WSA Hanna Raszkowska (spr.) sędzia WSA Piotr Chybicki Protokolant specjalista Wojciech Grabowski po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 kwietnia 2015 roku sprawy ze skargi A. F. na decyzję Wojewody z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie wznowienia pozwolenia na budowę - oddala skargę.
Decyzją z dnia 7 stycznia 2014 r., Starosta O. zatwierdził projekt budowlany i udzielił R.H. pozwolenia na budowę, na działkach nr "[...]" budynku mieszkalnego jednorodzinnego według projektu indywidualnego wraz z instalacjami wewnętrznymi i przyłączami: wody z istniejącej sieci, kanalizacji sanitarnej i deszczowej z przydomową oczyszczalnią ścieków o wydajności do 5 m³ na dobę z odprowadzeniem oczyszczonych ścieków do studni chłonnej, energii elektrycznej, oraz na budowę zjazdu i ogrodzenia.
Następnie, decyzją z dnia 23 stycznia 2014 r., organ pierwszej instancji przeniósł powyższą decyzję na rzecz E. i A.G., zwanych dalej "inwestorami".
Na wniosek A.F., organ pierwszej instancji, na podstawie art. 145 § 1 pkt 4, pkt 5, pkt 6 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2013 r. poz. 267 z późn. zm.), dalej powoływanej jako K.p.a., wznowił postępowanie w sprawie zakończonej własną ostateczną decyzją z dnia 7 stycznia 2014 r., przeniesionej decyzją z dnia 23 stycznia 2014 r. na rzecz inwestorów, a decyzją z dnia 6 sierpnia 2014 r., odmówił uchylenia tej decyzji.
W uzasadnieniu organ podniósł, że wniosek o wznowienie postępowania został wniesiony z zachowaniem terminów przewidzianych w art. 148 K.p.a., a wnioskodawca powołał się na przesłanki wznowienia postępowania. Wskazał bowiem, że procesie wydawania decyzji o pozwoleniu na budowę nie był rozpatrywany problem przepływu wód opadowych przepustem pod drogą przez działkę nr "[...]"w kierunku północnym do "[...]", ponadto podniósł, że decyzja została wydana bez zgody właścicieli działek nr "[...]". W toku postępowania organ ustalił, że przepust jest urządzeniem odwadniającym i przeprowadzającym wodę przez korpus drogi powiatowej. Stwierdzono też, że nie ma śladów zalewania na działce inwestorów. Ustalono ponadto, że Gmina "[...]"przygotowuje dokumentację budowlaną kanalizacji deszczowej w celu odprowadzania wód z ww. działek przez przepust w drodze powiatowej z pominięciem działki inwestorów. Starosta podniósł, że zgodnie z art. 28 ust. 2 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2013r. poz. 1409 z późn. zm.) stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujący się w obszarze oddziaływania obiektu. Obszarem oddziaływania obiektu zgodnie z art. 3 pkt 20 powyższej ustawy jest teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu. Wyjaśnił, że o istnieniu interesu prawnego można mówić, gdy w skutek zamierzenia budowlanego następują ograniczenia w zagospodarowaniu nieruchomości wynikające z konkretnego przepisu prawa. Organ stwierdził, że, wnioskodawca nie podał konkretnych przepisów prawa materialnego, z których wynikałby jego interes prawny albo obowiązek prawny. Sporna inwestycja prowadzona jest na działkach o numerach: "[...]" i jej oddziaływanie zamyka się w tych działkach. Budynek wnioskodawcy położony jest zaś na działce nr "[...]", która położona jest poza obszarem oddziaływania inwestycji, nie graniczy z żadną z działek inwestorów i nie leży w najbliższym sąsiedztwie tych działek. Ponadto wnioskodawca nie przedstawił dokumentów świadczących o władaniu działkami o numerach "[...]" lub pełnomocnictwa do występowania w imieniu ich właścicieli. Odnosząc się do zarzutu, że inwestycja objęta pozwoleniem na budowę wpłynie na podniesienie wód gruntowych m.in. na działce wnioskodawcy z uwagi na brak odpływu wód opadowych z tej działki, Starosta przypomniał, że art. 29 ustawy z dnia 18 lipca 2001 r. Prawo wodne (Dz. U. z 2012 r., poz. 145 z późn. zm.) przewiduje obowiązek zagospodarowania wód opadowych na terenie własnej nieruchomości. W tej sytuacji bezpodstawne było twierdzenie, że inwestycja może powodować przyszłe immisje na działkę skarżącego. Organ ustalił również, iż dnia 11 stycznia 1999 r. została wydana decyzja o pozwoleniu na budowę kanalizacji deszczowej na działce nr "[...]" (droga) sąsiadującej z działką wnioskodawcy. Starosta nie stwierdził również zasadności zarzutu wydania decyzji bez uzyskania wymaganego prawem stanowiska innego organu. Zaznaczył, że projekt budowlany został sporządzony z zachowaniem warunków zawartych w: postanowieniu Powiatowej Służby Drogowej w "[...]"z dnia 20 listopada 2013 r., decyzji z dnia 13 grudnia 2013 r., piśmie Starosty "[...]"z dnia 30 października 2013 r., decyzji Wójta Gminy "[...]"o warunkach zabudowy z dnia 18 września 2013 r. oraz zgodnie z opinią Zespołu Uzgadniania Dokumentacji Projektowej Starostwa Powiatowego w "[...]". Starosta za bezpodstawne uznał również powoływanie się przez wnioskodawcę na przesłankę z art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a. Zauważył, że istnienie instalacji odwadniających, wykonanych bez stosownej dokumentacji, nie naniesionych na mapy i nie zinwentaryzowanych, odprowadzających wody opadowe z działek po południowej stronie drogi powiatowej przepustem pod tą drogą na działkę nr "[...]"jest przedmiotem badania Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w "[...]", jako przyczyna zalewania działki nr "[...]".
Decyzją z dnia 23 września 2014 r. Wojewoda "[...]", po rozpoznaniu odwołania A.F., uchylił zaskarżoną decyzję w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi pierwszej instancji. Wojewoda zarzucił, że organ pierwszej instancji nie zbadał prawidłowo czy wniosek o wznowienie postępowania został złożony z zachowaniem ustawowego terminu. Wojewoda ocenił, że z wypowiedzi wnioskodawcy zawartej w piśmie z dnia 15 maja 2014 r. nie można jednoznacznie wywodzić, o jakiej okoliczności do wznowienia postępowania dowiedział się wnioskujący i w jakim terminie. Powyższe nie pozwalało na jednoznaczne ustalenie czy zachowany został termin, o którym mowa w art. 148 § 1 K.p.a. Wojewoda wskazał ponadto, że z treści wniosku oraz powołanego pisma nie wynika, kiedy wnioskodawca dowiedział się o decyzji Starosty "[...]"z dnia 7 stycznia 2014 r. Organ pierwszej instancji dokonał zatem nieuprawnionej, samodzielnej interpretacji wniosku uznając, że dzień, w którym wnioskodawca dowiedział się o okolicznościach stanowiących podstawę do wznowienia postępowania jest równoznaczny z dniem, w którym strona dowiedziała się o decyzji. Brak ustalenia tej daty narusza art. 148 § 2 K.p.a. Przy ponownym rozpatrywaniu sprawy Wojewoda zlecił organowi pierwszej instancji wezwać wnioskodawcę w trybie art. 50 § 1 K.p.a. z pouczeniem o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, do podania, kiedy dowiedział się o okolicznościach stanowiących podstawę do wznowienia postępowania oraz o decyzji.
Decyzją z dnia 5 grudnia 2014 r. organ pierwszej instancji, na podstawie art. 151
§ 1 pkt 1 K.p.a., ponownie odmówił uchylenia własnej ostatecznej decyzji z dnia 7 stycznia 2014 r. o zatwierdzeniu projektu budowlanego i pozwoleniu na budowę, przeniesionej decyzją z dnia 23 stycznia 2014 r. na rzecz inwestorów.
W uzasadnieniu decyzji organ pierwszej instancji podał, że wezwał wnioskodawcę do złożenia pisemnych wyjaśnień co do daty powzięcia wiadomości odnośnie do przesłanek wznowienia postępowania, a wnioskodawca podtrzymał dotychczasowe wyjaśnienia. Wprawdzie "[...]" podważyli te twierdzenia, lecz z uwagi na pozostawienie przez organ odwoławczy w obrocie prawnym postanowienia o wznowieniu postępowania, organ pierwszej instancji zobligowany był do rozstrzygnięcia sprawy. Starosta powtórzył argumentację zawartą w uzasadnieniu własnej decyzji z dnia 6 sierpnia 2014 r. dotyczącą braku podstaw faktycznych i prawnych do uznania wnioskodawcę za stronę postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę spornej inwestycji, podkreślając, że jej oddziaływanie zamyka się w granicach działek inwestora. Podtrzymał ponadto stanowisko zajęte w kwestii wpływu realizacji inwestycji na poziom wód gruntowych na działce wnioskodawcy, zauważając, że powinien on zagospodarować wody opadowe na własnej działce, stosownie do art. 29 Prawa wodnego. Odnosząc się natomiast do zarzutu opartego o art. 145 § 1 pkt 6 K.p.a. stwierdził, że projekt budowlany został sporządzony z zachowaniem warunków zgłoszonych przez uprawnione podmioty. Zauważył również, że istnienie instalacji odwadniających, wykonanych bez stosownej dokumentacji, nie naniesionych na mapy i nie zinwentaryzowanych, odprowadzających wody opadowe z działek po południowej stronie drogi powiatowej przepustem pod drogą na działkę nr 12 jest przedmiotem badania Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w "[...]", jako przyczyna zalewania tej działki. Dodał, że kontrola przestrzegania i stosowania przepisów prawa budowlanego w trakcie wykonywania robót budowlanych należy do zadań organów nadzoru budowlanego. Inwestor ma prawo prowadzić roboty budowlane, w tym również roboty ziemne, o ile trwa budowa i nie naruszają one innych przepisów, m.in. § 29 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Zgodnie z art. 57
ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo budowlane inwestor ma obowiązek, po zakończeniu inwestycji, zagospodarować teren zgodnie ze sposobem zatwierdzonym w projekcie budowlanym.
W złożonym odwołaniu A.F. zarzucił, że inwestor zniszczył urządzenia drenarskie znajdujące się na działce nr "[...]", co spowodowało zablokowanie przepustu pod drogą powiatową. Stwierdził, że wskazał na przepisy Prawa wodnego, z których wynika jego interes prawny w sprawie wydania przedmiotowego pozwolenia na budowę. Zakwestionował pogląd, że zablokowanie przepustu nie wpłynie na poziom wód gruntowych po południowej stronie tego przepustu. Zarzucił, że organ pierwszej instancji wydał decyzję przed ostatecznym stwierdzeniem przez PINB istnienia instalacji drenarskiej na działce inwestora. Wywiódł, że na tej działce musiał istnieć naturalny ciek wodny, który następnie został skierowany do instalacji drenarskiej. Odwołujący się zarzucił ponadto naruszenie art. 7, art. 8, art. 9, art. 12 i art. 13 K.p.a. podnosząc m.in., że mimo długotrwałego postępowania organ pierwszej instancji nie ustalił czy na działce inwestora istniała nie zinwentaryzowana instalacja drenarska i czy można było ją zniszczyć,
a ponadto nie wystąpił z propozycją ugody. Zaznaczył też, że prawidłowo odprowadza wodę ze swojej działki.
Wojewoda "[...]"decyzją z dnia 19 stycznia 2015 r., utrzymał w mocy decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu stwierdził, że zgodnie z art. 28 ust. 2 ustawy Prawo budowlane stronami w sprawie pozwolenia na budowę są inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Obszarem oddziaływania obiektu, zgodnie z art. 3 pkt 20 ustawy, jest teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych wprowadzający związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowania terenu. Odwołujący się jest właścicielem działki nr "[...]", która jest położona poza obszarem oddziaływania inwestycji, nie graniczy i nie leży w sąsiedztwie z działkami nr nr "[...]". Wody opadowe z działki nr "[...]"odprowadzane są w kierunku przepustu pod drogą i nie są zagospodarowane na terenie tej działki. Działka ta jest położona wyżej niż działka inwestora, zatem nie ma oddziaływania inwestycji położonej na działce nr "[...]"na działkę odwołującego się, gdyż brak jest możliwości spływu wód na tę działkę. Uwzględniając powyższe Wojewoda stwierdził, że nie można wywieść przymiotu strony odwołującego się i z tego względu w sprawie nie ma zastosowania art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. Organ odwoławczy zauważył ponadto, że zarzut pojawienia się nowych okoliczności faktycznych i nowych dowodów istniejących w dacie wydawania decyzji, nieznanych organowi, nie znalazł potwierdzenia w sprawie. Istnienie od wielu lat instalacji odwadniających wykonanych bez dokumentacji i nie naniesionych na mapy jest natomiast przedmiotem analizy Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego na okoliczność zalewania działki inwestora nr "[...]", a nie pozbawienia drożności przepustu. Stwierdził ponadto, że decyzja o pozwoleniu na budowę wydana została zgodnie z warunkami zawartymi w postanowieniu Powiatowej Służby Drogowej z dnia 20 listopada 2013 r., decyzji "[...]"z dnia 13 grudnia 2013 r., piśmie Starosty "[...]"z dnia 30 października 2013 r., decyzji Wójta Gminy "[...]"o warunkach zabudowy z dnia 18 września 2013 r. oraz zgodnie z opinią Nr "[...]"Zespołu Uzgadniania Dokumentacji Projektowej Starostwa Powiatowego w "[...]". W tej sytuacji w sprawie nie miał też zastosowania art. 145 § 1 pkt 6 K.p.a.
W złożonej skardze A.F. zarzucił zaskarżonej decyzji naruszenie art. 7, art. 8, art. 9, art. 11, art. 12 i art. 13 K.p.a. Podniósł, że u podstaw ustalenia, że nie jest stroną postępowania dotyczącego spornej inwestycji legło przekonanie, że ma obowiązek zagospodarowania wód powierzchniowych na swojej posesji. Zdaniem skarżącego, przez wybiórczą analizę materiału dowodowego pominięto fakt, że przedmiotowa inwestycja - przez uszkodzenie istniejących urządzeń melioracyjnych - wpłynęła na zagospodarowanie wód powierzchniowych pochodzących z pobliskich terenów zabudowanych, rolniczych
i z drogi powiatowej. Wody te, na skutek braku odpływu, zalewają posesję skarżącego. Skarżący zaznaczył, że sprawa prowadzona jest także przez organy nadzoru budowlanego, zajmujące się kwestią zalewania nieruchomości inwestora. Pomimo iż postępowanie to trwa, wydano decyzję kończącą postępowanie w sprawie wznowienia postępowania zakończonego wydaniem pozwolenia na budowę. Skarżący zarzucił, że informację do organów ścigania skierowano tylko w sprawie zarzucanych mu fałszywych zeznań, pomijając możliwość popełnienia przestępstw przez inne osoby, czym naruszono art. 8 K.p.a.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda "[...]"wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko zajęte w zaskarżonej decyzji. Stwierdził, że to skarżący odprowadza wody opadowe na działkę inwestora, a inwestycja nie oddziałuje na nieruchomość skarżącego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje.
Skarga nie jest zasadna, gdyż zaskarżona decyzja nie narusza przepisów prawa.
Zaskarżoną decyzją organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję Starosty "[...]"z dnia 5 grudnia 2014 r., którą – po wznowieniu postępowania w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę spornej inwestycji decyzją z dnia 7 stycznia 2014 r.- odmówiono uchylenia decyzji będącej przedmiotem wznowienia postępowania na podstawie art. 151 § 1 pkt 1 K.p.a.
Zgodnie z tym przepisem organ administracji publicznej, o którym mowa w art. 150, po przeprowadzeniu postępowania określonego w art. 149 § 2 wydaje decyzję, w której odmawia uchylenia decyzji dotychczasowej, gdy stwierdzi brak podstaw do jej uchylenia na podstawie art. 145 § 1, art. 145a lub art. 145b.
Należy podzielić ocenę organów administracji, że wskazane przez skarżącego przesłanki wznowienia postępowania z art. 145 § 1 pkt 4, pkt 5 i pkt 6 K.p.a. nie zaistniały w sprawie.
Zgodnie z art. 145 § 1 pkt 4 K.p.a. w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli strona bez własnej winy nie brała udziału
w postępowaniu. Prawidłowo organy orzekające w sprawie uznały, że przymiot strony, po wznowieniu postępowania, należało oceniać w oparciu o art. 28 ust. 2 w zw. z art. 3 pkt 20 ustawy Prawo budowlane. Zgodnie z art. 28 ust. 2 tej ustawy stronami w postępowaniu w sprawie pozwolenia na budowę są: inwestor oraz właściciele, użytkownicy wieczyści lub zarządcy nieruchomości znajdujących się w obszarze oddziaływania obiektu. Legalna definicja pojęcia obszaru oddziaływania obiektu zawarta została w art. 3 pkt 20 powołanej ustawy, stanowiącego, że przez obszar oddziaływania obiektu należy rozumieć teren wyznaczony w otoczeniu obiektu budowlanego na podstawie przepisów odrębnych, wprowadzających związane z tym obiektem ograniczenia w zagospodarowaniu tego terenu. Krąg stron postępowania w sprawie pozwolenia na budowę został więc ograniczony wyłącznie do podmiotów, dla których planowana inwestycja może powodować ograniczenia w zagospodarowaniu ich nieruchomości, a ograniczenie to, wynikające
z przepisów odrębnych, musi godzić w konkretne uprawnienia tych podmiotów do zagospodarowania ich nieruchomości. Jak wynika z akt sprawy, skarżący nie zagospodarowuje wód opadowych na terenie własnej działki, wbrew art. 29 ust. 1 pkt 2 ustawy Prawo wodne, lecz przepustem pod drogą powiatową odprowadza je przez znajdującą się na terenie działki inwestora instalację odwadniającą. Przedmiotowa inwestycja wyklucza dalsze korzystanie z tego sposobu odprowadzania wód, co może prowadzić do podmakania nieruchomości i budynku skarżącego, w czym upatruje on naruszenia swojego interesu prawnego. Prawidłowo stwierdzono w zaskarżonej decyzji, że realizowana inwestycja nie powoduje jednak zalewania działki skarżącego. W sprawie jest bezsporne, że działka skarżącego położona jest wyżej niż nieruchomość inwestora, wobec czego niemożliwy jest spływ wód z tej działki na nieruchomość skarżącego. Zasadnie więc uznano w stanie faktycznym sprawy, że oddziaływanie przedmiotowej inwestycji ogranicza się do działek stanowiących własność inwestora. Tym samym skarżącemu nie przysługiwał przymiot strony w postępowaniu w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę przedmiotowej inwestycji.
Skarżący, wnosząc o wznowienie postępowania, powołał się także na przesłankę z art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a., tj. wyjście na jaw nowych istotnych okoliczności faktycznych lub nowych dowodów istniejących w dniu wydania decyzji, nieznanych organowi, który wydał decyzję. Przez pojęcie "nowych okoliczności faktycznych" lub "nowych dowodów" należy rozumieć takie okoliczności lub dowody, które zostały nowo odkryte lub po raz pierwszy zgłoszone przez stronę, dotyczą przedmiotu sprawy i mają znaczenie prawne, czyli wpływ na zmianę treści decyzji w kwestiach zasadniczych, a ponadto istniały w dniu wydania decyzji ostatecznej, lecz nie były znane organowi, który wydał decyzję.
W ocenie skarżącego, taką nową okolicznością, o której mowa w art. 145 § 1 pkt 5 K.p.a. było istnienie na działce inwestora instalacji odwadniającej działki leżące po południowej stronie drogi powiatowej, w tym nieruchomość skarżącego, wykonanej bez dokumentacji, nie zinwentaryzowanej i nie naniesionej na mapy.
Zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy Prawo budowlane przed wydaniem decyzji
o pozwoleniu na budowę lub odrębnej decyzji o zatwierdzeniu projektu budowlanego właściwy organ sprawdza:
1) zgodność projektu budowlanego z ustaleniami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku braku miejscowego planu, a także wymaganiami ochrony środowiska, w szczególności określonymi w decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach;
2) zgodność projektu zagospodarowania działki lub terenu z przepisami, w tym techniczno-budowlanymi;
3) kompletność projektu budowlanego i posiadanie wymaganych opinii, uzgodnień, pozwoleń i sprawdzeń oraz informacji dotyczącej bezpieczeństwa i ochrony zdrowia, o której mowa w art. 20 ust. 1 pkt 1b, zaświadczenia, o którym mowa w art. 12 ust. 7, oraz dokumentów, o których mowa w art. 33 ust. 2 pkt 6;
4) wykonanie - w przypadku obowiązku sprawdzenia projektu, o którym mowa w art. 20 ust. 2, także sprawdzenie projektu - przez osobę posiadającą wymagane uprawnienia budowlane i legitymującą się aktualnym na dzień opracowania projektu - lub jego sprawdzenia - zaświadczeniem, o którym mowa w art. 12 ust. 7.
W świetle cytowanego przepisu podniesiona przez skarżącego okoliczność nie ma wpływu na treść kwestionowanej decyzji o pozwoleniu na budowę. Istnienie w terenie urządzeń podziemnych, które nie zostały wykazane na mapie do celów projektowych złożonej przez inwestora organowi w toku postępowania w sprawie udzielenia pozwolenia na budowę, nie powoduje bowiem, że projekt budowlany i pozwolenie na budowę wydane po zakończeniu tego postępowania, są wadliwe. Zarówno cytowany przepis, jak i inne regulacje ustawy Prawo budowlane, nie nakładają obowiązku przedłożenia mapy do celów projektowych z naniesionymi wszelkimi urządzeniami podziemnymi znajdującymi się na działkach, na których planowana jest dana inwestycja. Zaznaczyć ponadto należy, że na mapie do celów projektowych, załączonej do zatwierdzonego przez organ pierwszej instancji projektu, znajduje się adnotacja, że nie wyklucza się istnienia w terenie urządzeń podziemnych, które nie zostały wykazane na mapie do celów projektowych, które nie były zgłoszone do inwentaryzacji lub o których brak jest informacji w instytucjach branżowych.
Skarżący wywodził również, że organ pierwszej instancji przed wydaniem pozwolenia na budowę zaniechał ustalenia, jakie jest stanowisko w sprawie spornej inwestycji właścicieli działek, z których jest odprowadzana woda opadowa przez odwodnienie na działce inwestora, co stanowi w jego ocenie przesłankę z art. 145 § 1 pkt 6 K.p.a. Stanowisko to jest błędne. Powołany przepis przewiduje, że w sprawie zakończonej decyzją ostateczną wznawia się postępowanie, jeżeli decyzja wydana została bez uzyskania wymaganego prawem stanowiska innego organu. Wyjaśnić należy, że przesłanka ta dotyczy sytuacji, gdy obowiązek współdziałania organu wydającego decyzję z innymi organami administracji został ustanowiony przepisami prawa materialnego. Tryb jego realizacji określa zaś art. 106 K.p.a. Nie odnosi się więc do sytuacji np., gdy
z wnioskiem o opinię wystąpiła strona w ramach postępowania dowodowego, a także do niewiążącego trybu konsultacyjnego. W postępowaniu w sprawie zatwierdzenia projektu budowlanego i udzielenia pozwolenia na budowę przedmiotowej inwestycji Starosta "[...]"nie był zobowiązany do współdziałania z innymi organami w rozumieniu art. 145 § 1 pkt 6 K.p.a. Zasadnie wskazano w zaskarżonej decyzji, że kwestionowana decyzja o pozwoleniu na budowę została wydana zgodnie z wymaganiami określonymi w decyzji
o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, a także z wymaganymi opiniami, uzgodnieniami i pozwoleniami. W postępowaniu tym nie było też podstaw do występowania do właścicieli działek nr nr "[...]"w celu zbadania ich stanowiska w sprawie.
W kontrolowanym postępowaniu administracyjnym nie naruszono również wymienionych w skardze przepisów K.p.a.
Organ pierwszej instancji nie naruszył art. 7 K.p.a., gdyż stan faktyczny sprawy został dokładnie wyjaśniony i pozwolił na wydanie prawidłowego rozstrzygnięcia. Okoliczność, że ustalenia poczynione w tym postępowaniu stanowiły podstawę także do wszczęcia postępowania przez organ nadzoru budowlanego i prokuraturę rejonową nie może uzasadniać zarzutu naruszenia art. 7 i art. 8 K.p.a. Z akt sprawy wynika, że stosownie do art. 9 K.p.a., strony postępowania były prawidłowo pouczane
o przysługujących im uprawnieniach procesowych i ciążących na nich obowiązkach,
o czym świadczy np. kierowane do skarżącego pismo Wojewody z dnia 22 kwietnia 2014 r. czy pouczenia zawarte w decyzjach organów obu instancji. W sprawie nie naruszono także art. 11 K.p.a., obligującego organy administracji publicznej do wyjaśniania stronom zasadność przesłanek, którymi kierują się przy załatwieniu sprawy, gdyż uzasadnienia zaskarżonej decyzji i poprzedzającej ją decyzji organu pierwszej instancji pozwalają na zapoznanie się z argumentacją tych organów, która legła u podstaw zapadłych w sprawie rozstrzygnięć. Niezasadny jest również zarzut naruszenia zasady szybkiego i wnikliwego prowadzenia postępowania. Natomiast odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 13 § 1 K.p.a. wyjaśnić należy, że ugoda administracyjna może być zawarta wyłącznie
w sprawach, w których uczestniczą strony o spornych interesach, o ile dopuszcza to charakter sprawy i spełnione są przesłanki określone w rozdziale 8 Działu II. Postępowania w sprawie wydania decyzji o pozwoleniu na budowę nie można zakończyć ugodą, gdyż wyklucza to treść art. 35 ust. 3-5 ustawy Prawo budowlane. Przepisy te przewidują obowiązek organu zatwierdzenia projektu i udzielenia pozwolenia na budowę lub odmowy wydania takiej decyzji w zależności od zaistnienia przesłanek ściśle określonych w tych przepisach.
Reasumując należy stwierdzić, ze zebrany w sprawie materiał dowodowy był wystarczający dla rozstrzygnięcia sprawy i został prawidłowo oceniony przez organy orzekające. W stanie faktycznym i prawnym sprawy nie wystąpiły bowiem wskazane przez skarżącego przesłanki wznowienia postępowania w sprawie zakończonej ostateczną decyzją Starosty "[...]"z dnia 7 stycznia 2014 r., przeniesionej decyzją tego organu z dnia 23 stycznia 2014 r. na rzecz inwestorów.
W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2012 r. Nr 270 z późn. zm.), skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 26.07.2026. · Źródło