II SA/Ol 209/24
WyrokWSA w Olsztynie2024-06-06
Skład orzekający: Bogusław Jażdżyk, Marzenna Glabas, Grzegorz Klimek
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy kara pieniężna za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia została prawidłowo wymierzona, uwzględniając możliwość obniżenia kary w przypadku usunięcia drzew obumarłych, stanowiących złom lub wywrot, lub usunięcia w stanie wyższej konieczności?Ratio decidendi
Sąd oddalił skargę, uznając, że organy administracji prawidłowo ustaliły stan faktyczny i zastosowały przepisy ustawy o ochronie przyrody. Skarżąca parafia nie wykazała, aby usunięte drzewa spełniały przesłanki do obniżenia kary lub odstąpienia od jej wymierzenia, a sama usunęła dowody pozwalające na taką ocenę. Kara została wymierzona prawidłowo, a zarzuty dotyczące naruszenia przepisów proceduralnych nie zasługiwały na uwzględnienie.Stan faktyczny
Parafia R. w N. usunęła bez zezwolenia 269 drzew z terenu cmentarza, za co Wójt Gminy wymierzył karę pieniężną w wysokości ponad 1,9 mln zł. Parafia twierdziła, że wycinka była podyktowana stanem wyższej konieczności z uwagi na zły stan drzew. Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało karę w mocy w części, uchyliło ją w odniesieniu do jednego drzewa i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia w odniesieniu do innych, ustalając łączną karę na ponad 1,88 mln zł. Parafia zaskarżyła decyzję Kolegium do WSA, zarzucając naruszenie przepisów proceduralnych i błędne ustalenie stanu faktycznego.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Bogusław Jażdżyk Sędziowie sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) asesor WSA Grzegorz Klimek Protokolant specjalista Marta Przewłucka po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 6 czerwca 2024 r. sprawy ze skargi Parafii R. w N. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Olsztynie z dnia [...], nr [...] w przedmiocie kary za usunięcie drzew bez wymaganego prawem zezwolenia oddala skargę.
Decyzją z 4 kwietnia 2023 r., nr GGO.6132.1.2021, Wójt Gminy (dalej jako: "organ I instancji") ponownie rozpatrując sprawę wymierzył Parafii A (dalej jako: "skarżąca", "parafia") karę pieniężną w łącznej wysokości 1.928. 694,00 zł za usunięcie bez wymaganego zezwolenia 269 drzew z działki nr [...].
W uzasadnieniu organ I instancji przytoczył stan faktyczny i prawny sprawy. Wyjaśnił, że 12 kwietnia 2021 r. wszczął z urzędu postępowanie administracyjne
w sprawie nielegalnej wycinki drzew z terenu cmentarza znajdującego się na wymienionej działce, której skarżąca parafia jest właścicielem. 10 maja 2021 r. przeprowadzono oględziny terenu z udziałem specjalisty z dziedziny dendrologii, który sporządził opinię na temat zakresu przeprowadzonej wycinki. W okresie od 29 marca do 30 czerwca 2022 r. prowadzono ponowne oględziny terenu z udziałem proboszcza parafii, podczas których dokonano jeszcze raz pomiaru i oceny stanu zdrowotnego karp i pni drzew. Wskazano, że proboszcz parafii wyjaśnił, że prace związane z wycinką drzew we wschodniej części terenu cmentarza wykonywane były przez parafian w celu przygotowania nowych miejsc pochówku. Decyzję w powyższej sprawie proboszcz podjął samodzielnie w oparciu o opinię rady parafialnej i parafialnej rady ekonomicznej. Proboszcz podnosił, że wycięcie drzew było podyktowane stanem wyższej konieczności. Poprzez liczne burze i załamania pogody w 2021 r. ok. 60 szt. drzew uległo połamaniu lub pochyleniu, zagrażając zarówno okolicznym grobom, jak
i osobom przebywającym na cmentarzu, ok. 50 szt. drzew obumarło i nie rokowało szans na przeżycie, 30 szt. drzew to złomy (drzewa nie posiadające korony), a 20 szt. drzew to wywroty. Proboszcz oświadczył, że w chwili obecnej nie jest w stanie podać wymiarów konkretnych drzew usuniętych w związku z zagrożeniem dla ludzi lub mienia wynikającym ze złego stanu zdrowotnego drzew. Karpy tych drzew zostały wyrwane
i ułożone na pryzmie w innym miejscu niż drzewa rosły. Zaznaczył, że teren cmentarza od wielu lat był niezagospodarowany, drzewa wywracały się, opierając jedno o drugie, zamierały, jak i ulegały uszkodzeniu w wyniku silnych wiatrów. Prace porządkowe, które zostały przeprowadzone podczas wycinki, ukazały dopiero ilość zniszczonych drzew. Proboszcz podnosił, że w 2019 r. uzyskał zezwolenie na wycięcie 62 sztuk drzew,
co nie zostało uwzględnione w opinii dendrologicznej. Dalej organ I instancji wskazał,
że zwrócił się do dendrologa o uzupełnienie opinii w zakresie określenia stanu żywotności usuniętych drzew, ewentualnie przyczyny braku żywotności, określenia stanu zdrowotnego usuniętych drzew oraz okresu w jakim doszło do usunięcia drzew,
a także wyjaśnienia, czy doszło do usunięcia, czy też zniszczenia drzew. Pismem
z 10 stycznia 2023 r. dendrolog udzielił odpowiedzi.
Mając na uwadze zgromadzony materiał dowodowy, organ I instancji uznał, że w sprawie zostały spełnione przesłanki do wymierzenia kary pieniężnej, na podstawie art. 88 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2022 r. poz. 916 ze zm., dalej jako: "u.o.p."). Stwierdził, że proboszcz świadomie nie wystąpił w imieniu parafii z wnioskiem o wydanie wymaganego zezwolenia. Potwierdzeniem powyższego jest fakt, że w 2019 r. proboszcz występował z wnioskiem o uzyskanie zezwolenia na wycięcie drzew z innej - zachodniej części cmentarza, co daje potwierdzenie, że procedura administracyjna dotycząca wycinki drzew była mu znana. Ustalono, że wycięte drzewa znajdowały się po wschodniej stronie cmentarza, na usunięcie których nie wydano zezwolenia. Podkreślono, że zakres przeprowadzonej wycinki drzew, przedstawionej w opinii dendrologicznej, nie obejmował drzew wyciętych w 2019 r. Wycinka drzew w 2019 r. dotyczyła zasadniczo lewej strony cmentarza. Koparka na tym terenie nie usuwała karp po wyciętych drzewach. W opinii dendrologicznej nie wykazano więc karp po drzewach wyciętych w 2019 r.
Wyjaśniono, że do drzew, których wycięcie stwierdzono w 2021 r., nie miały zastosowania przypadki wyłączeń ujętych w art. 83f u.o.p. i nie zachodziły wskazane
w art. 89 ust. 7 u.o.p. przesłanki usunięcia drzew uzasadnione wyższą koniecznością. Nie stwierdzono też podstaw do obniżenia kary o 50%, stosownie do art. 89 ust. 6 ustawy, który dotyczy usunięcia drzew obumarłych. Nie zachodziły również przesłanki, by odstąpić od nałożenia kary ze względu na przedawnienie. Zgodnie z ekspertyzą, drzewa zostały wycięte w okresie, w którym nie upłynęło jeszcze 5 lat od ich usunięcia. Świadczy o tym niewielki rozkład pni drzew, ich gładka choć sczerniała powierzchnia cięcia, jak i częściowo widoczne słoje. Organ I instancji wyjaśnił, że nie było podstaw do odroczenia płatności kary, gdyż wycięte drzewa nie zachowały żywotności. Podniósł, że badany teren niegdyś porośnięty był drzewostanem głównie: sosnowo - świerkowym
z domieszką lipy drobnolistnej, topoli, osiki, klonu zwyczajnego i innych gatunków, co potwierdza zgromadzona przez organ I instancji dokumentacja fotograficzna sporządzona w trakcie oględzin w terenie w 2019 r. Obecnie na miejscu wyciętych drzew pozostawione były karpy, poukładane w rzędy lub w stosy w południowej części cmentarza, natomiast w pozostałej części porozrzucane w sposób chaotyczny. Teren był pozbawiony roślinności wskutek zdarcia gleby przez ciężki sprzęt. Brak było również kłód, poza jedną, która pozbawiona była korony. Prace pomiarowe w terenie prowadzono metodą marszrutową, wraz z zaznaczeniem i opisaniem każdej karpy, której obwód pnia był większy lub równy 50 cm na wysokości 5 cm od linii gruntu,
a w przypadku braku widocznej linii gruntu o obwodzie większym niż 50 cm w miejscu ścięcia. Gatunek drzewa oznaczano w oparciu o wszystkie możliwe charakterystyczne cechy, zwłaszcza takie jak: rodzaj kory na karpie (pniu i korzeniach), jej kolor, grubość, fakturę, charakterystyczne cechy drewna w miejscu cięcia. Podano także sposób dokonania pomiaru - najczęściej był to pomiar bezpośredni za pomocą taśmy mierniczej, co pozwoliło na zachowanie bardzo dużej dokładności pomiaru.
W przypadku pni rozłupanych na kilka części, odtworzono pień przykładając je do siebie i mierzono obwód, w pozostałych wyjątkowych przypadkach obwód drzewa szacowano próbując opisać dostępne części pnia na okręgu, a następnie określić promień tego okręgu i jego obwód. Obwód ten przyjęto jako szacowany obwód pnia drzewa
w miejscu ścięcia. Tam, gdzie było to możliwe notowano obwód pnia na wysokości 130 cm nad ziemią. U drzew wielopniowych mierzono obwody wszystkich pni w miejscu cięcia oraz określano na jakiej wysokości od ziemi rozgałęzia się pień drzewa.
Do ustalenia obwodu drzew wielopniowych zastosowano art. 85 ust. 2 pkt 1 u.o.p. Organ I instancji podał, że zidentyfikowano 267 karpy drzew jednopniowych, 5 drzew dwupniowych, 1 drzewo trójpniowe i 4 drzewa czteropniowe. Ustalając wysokość kary, w pierwszej kolejności wyliczono opłatę, następnie otrzymaną kwotę pomnożono razy dwa, zgodnie z art. 89 ust. 1 u.o.p. W analizowanym przypadku jedno z 277 wyciętych drzew posiadało pień na wysokości 130 cm nad ziemią, w pozostałych przypadkach zastosowanie miał art. 89 ust. 4 u.o.p. Przy ustaleniu kary uwzględniono również 3 drzewa owocowe z gatunku wiśnia, które co do zasady nie wymagają zezwolenia, jednakże drzewa te rosły na terenach zieleni. W myśl art. 5 pkt 21 u.o.p. tereny zieleni stanowią, tereny pełniące funkcje publiczne, a w szczególności m. in. cmentarze,
w związku z czym organ I instancji do wyliczenia kary ujął również drzewa owocowe, gdyż ich usunięcie wymagało zezwolenia. Z obciążenia karą wyłączono natomiast, zgodnie z art. 83f ust. 1 pkt 3 lit. a) i c) oraz art. 88 ust. 10 u.o.p., osiem drzew, które nie wymagały zezwolenia na wycinkę drzew z uwagi na szacowany obwód pnia.
Organ I instancji podkreślił, że podczas oględzin terenu na gruncie znajdowały się tylko wykarczowane karpy, które umożliwiały dokonanie pomiaru średnicy pnia
w miejscu cięcia, stosownie do art. 89 ust. 4 u.o.p. Zdaniem organu I instancji tak wyliczona kara jest obarczona mniejszą niepewnością niż ustalona w oparciu o art. 89 ust. 3 ustawy, który umożliwia ustalenie kary w oparciu o wszelkie informacje i powiększenie jej o 50%.
Odnosząc się do wątpliwości, czy pomimo wykarczowania pni i braku kłód możliwe jest stwierdzenie, że doszło do usunięcia drzewa obumarłego albo nierokującego szansy na przeżycie, złomu lub wywrotu, organ I instancji wskazał, że według dendrologa określenie stanu zdrowotnego, żywotności, a także stwierdzenie czy drzewa były żywe w momencie wycinki i rokowały szanse na przeżycie, nie jest możliwe na podstawie samych karp korzeniowych i oględzin gruntu w ich pobliżu. Drzewa nie musiały leżeć w miejscu potencjalnego wyrwania/wykopania z ziemi. Karpy były przesuszone, często uszkodzone lub popękane i ubrudzone. Nie było widać żadnych wycieków z tkanek ani innych śladów wskazujących na witalność. Korzenie nie posiadały włośników. Nie odrywano perydermy, nie nacinano tkanek i nie weryfikowano żywotności karp i korzeni. Stwierdzono, że w związku z brakiem pni, nie jest możliwe określenie czy drzewa były złomem. Nie jest możliwe także wskazanie czy drzewo było wywrotem. Na gruncie leżały pnie wyrwane/wykopane z ziemi i nie było możliwości ustalenia jakie czynniki naturalne zadziałały. Organ I instancji wskazał, że to w interesie strony było wykazanie, które z usuniętych drzew należą do kategorii uzasadniającej zastosowanie obniżenia wysokości kary o 50 %. W okolicznościach faktycznych sprawy, nie da się przyjąć, aby którekolwiek z usuniętych drzew było obumarłe, nierokujące szans na przeżycie czy było złomem lub wywrotem. Karczując pnie i usuwając kłody
z terenu cmentarza, proboszcz pozbył się podstawowego przedmiotu ewentualnej oceny specjalistycznej. Stawiane przez stronę tezy dowodowe odnoszące się do złego stanu zdrowotnego drzew nie zostały poparte żadnymi wiarygodnymi dowodami,
w szczególności dokumentacją fotograficzną. W tym stanie rzeczy jedynym faktycznym dowodem ukazującym dobry stan zdrowotny drzew jest dokumentacja sporządzona podczas oględzin terenu cmentarza w 2019 r., w ramach postępowania w sprawie wydania zezwolenia na usunięcie drzew, prowadzonego na wniosek parafii. Strona, składając wniosek o wycinkę drzew, wnioskowała wówczas o usunięcie drzew w ilości 62 szt. Jak wynika z wniosku, jako przyczynę usunięcia drzew wskazano chęć powiększenia istniejącego czynnego fragmentu cmentarza grzebalnego oraz alejki cmentarnej. We wniosku wskazano także, że niektóre z drzew są zagrzybione, pochylone i stanowią zagrożenie dla grobów i przebywających tam ludzi. Zachowane zdjęcia z tamtego okresu, wykonane wiosną 2019 r., obejmują fragment cmentarza, który w tamtym okresie był najbardziej uczęszczany. Uwiecznione na zdjęciach drzewa, znajdujące się w pobliżu istniejących grobów (miejsca czynnie wykorzystywanego pod grzebanie nowych zmarłych), nie wykazują śladów uszkodzenia, złamania, niebezpieczeństwa dla ludzi i mienia. Widać jedynie, że kilka drzew, które stanowią czoło zadrzewień, jest pochylonych w stronę grobów. Podniesiono, że drzewa, które rosną obecnie na terenie cmentarza, stanowią dowód porównawczy świadczący
o dobrej kondycji drzew. Zauważono też, że drzewa stanowiące przedmiot niniejszego postępowania rosły, jak podnosił proboszcz, na niezagospodarowanym , zamkniętym terenie, oddalonym od dróg publicznych. Powyższe dodatkowo utwierdza, że usunięcie drzew nie nastąpiło w stanie wyższej konieczności. Drzewa nie stanowiły bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa ludzi i mienia, nie stwarzały też pośredniego niebezpieczeństwa. Organ I instancji wskazał, że koparki usuwające karpy po wyciętych drzewach zniszczyły lub uszkodziły dużą liczbę istniejących grobów
w części zabytkowej cmentarza. Według proboszcza usuniecie drzew miało zapobiec zagrożeniu, a to prace przygotowawcze pod nowe pochówki doprowadziły do zniszczenia kilkudziesięciu grobów, w sprawie tej toczy się postępowanie karne. Zaznaczono, że w przedmiotowej sprawie doszło do usunięcia nie jednego czy kilku drzew, ale aż 269 drzew. Zdaniem organu I instancji, nie zaistniały jakiekolwiek okoliczności, które usprawiedliwiałyby natychmiastowe usunięcie tak dużej liczby drzew.
Dodatkowo organ I instancji wyjaśnił, że w sprawie nie miał zastosowania art. 189 a i następne Kodeksu postępowania administracyjnego, wskazujące przesłanki odstąpienie od nałożenia kary, gdyż ustawa o ochronie przyrody reguluje przypadki uzasadniające odstąpienie od nałożenia kary.
W odwołaniu od powyższej decyzji proboszcz parafii zarzucił naruszenie:
- art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. oraz art. 81 a § 1 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie przejawiające się w błędnych ustaleniach stanu faktycznego,
na skutek dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w zakresie
w jakim organ nie usunął wątpliwości odnośnie do stanu faktycznego, to jest wskazania czy wycięte drzewa zagrażały bezpieczeństwu ludzi i mieniu, w sytuacji gdy powyższe ustalenie jest istotne dla końcowego rozstrzygnięcia w sprawie;
- art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 80 k.p.a. oraz art. 81 a § 1 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie, przejawiające się w błędnych ustaleniach stanu faktycznego, na skutek dowolnej oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego, w zakresie
w jakim organ nie usunął wątpliwości odnośnie do stanu faktycznego, to jest wskazania
w zakresie żywotności wyciętych drzew, co skutkowało brakiem podstaw do stwierdzenia, czy wycięte drzewa obumarły lub nie rokowały szans na przeżycie, ewentualnie stanowiły wywrót lub złom, w sytuacji gdy powyższe ustalenie jest istotne dla końcowego rozstrzygnięcia w sprawie;
- art. 7 k.p.a. w zw. z art. 77 § 1 w zw. z art. 8 § 1 k.p.a. oraz art. 81 a § 1 k.p.a. poprzez ich niezastosowanie przejawiające się procedowaniem w sposób łamiący zasadę pogłębiania zaufania obywateli do władzy publicznej, w zakresie w jakim organ przeprowadził postępowanie w sposób arbitralny uznając, że istnieje uzasadnienie nałożenia kary za usunięcie wymienionych w decyzji drzew, bez wcześniejszego
usunięcia istniejących w sprawie wątpliwości co do okoliczności faktycznych sprawy, warunkujących podstawę ustalenia, czy z usunięciem tych drzew związana jest konieczność uiszczenia opłaty (kary) oraz czy istnieją przesłanki do odroczenia terminu płatności kary;
- art. 7 k.p.a. w zw. z art. 8 § 1 k.p.a. poprzez procedowanie w sposób łamiący zasadę pogłębiania zaufania obywateli do władzy publicznej oraz z pominięciem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli, w zakresie w jakim organ pominął całkowicie okoliczność charakteru przeznaczenia miejsca, gdzie znajdowały się owe drzewa i jego służebnej roli dla lokalnej społeczności, ze szczególnym uwzględnieniem społeczności religijnej, jak również kwestię możliwości poniesienia przez uczestnika postępowania obciążenia finansowego związanego z nałożoną karą;
- art. 189 f § 1 pkt 2 k.p.a. poprzez uznanie, iż przedmiotowy przepis nie znajduje zastosowania w okolicznościach sprawy.
W uzasadnieniu odwołania proboszcz akcentował, że na wysokość kary ma wpływ ustalenie czy drzewa obumarły lub nie rokowały szans na przeżycie oraz czy zagrażały bezpieczeństwu mienia i ludzi. Stwierdził, że w toku postępowania zgłaszał takie okoliczności, były one przedmiotem wyjaśnień organu I instancji i spowodowały wątpliwości co do stanu faktycznego. Wątpliwości takie podyktowane były
w szczególności doświadczeniem życiowym wynikającym z faktu, że grunt, na którym znajdowały się drzewa, był terenem dzikiego lasu. Od lat nie był poddany jakimkolwiek działaniom człowieka. Proboszcz podkreślił, że każde z drzew stanowi odrębny przypadek, który powinien zostać oceniony samodzielnie i rzetelnie. Zdaniem strony skarżącej, organ I instancji bezpodstawnie porównywał zdjęcia drzew z części cmentarza poddawanej stałym zabiegom pielęgnacyjnym, z częścią stanowiącą dziki las o wieku przekraczającym nawet 100 lat. Proboszcz zaznaczył, że ustalenia biegłego nie podważają składanych przez niego wyjaśnień. Skoro wiedza specjalistyczna nie usunęła wątpliwości co do stanu faktycznego, to winny zostać one rozstrzygnięte na korzyść strony. Proboszcz oświadczył, że nie posiada innych możliwości przedstawienia okoliczności faktycznych istotnych dla sprawy niż wyjaśnienia, które złożone zostały
w sposób logiczny i wyczerpujący. W ocenie strony skarżącej kara jest rażąco wysoka. Proboszcz oświadczył, że nie jest możliwe wyegzekwowanie takiej kary.
W wyniku rozpatrzenia odwołania, Samorządowe Kolegium Odwoławcze
w Olsztynie (dalej jako: "organ odwoławczy", "Kolegium"), decyzją z 20 grudnia 2023 r.,
nr SKO.61.30.2023, sprostowaną postanowieniem z 24 maja 2024 r., rozstrzygnęło
w ten sposób, że:
1. utrzymało w całości w mocy decyzję organu I instancji w odniesieniu do drzew o Lp.: od 1 do 7, od 9 do 22, od 24 do 26, od 28 do 35, od 37 do 42, od 44 do 111, od 113 do 122, od 124 do 164, od 166 do 233, od 235 do 254, od 256 do 266,
2. uchyliło decyzję organu I instancji w całości w odniesieniu do drzewa o Lp. 8 i orzekło co do istoty poprzez wymierzenie administracyjnej kary pieniężnej
w wysokości 16.632,00 zł za usunięcie drzewa gatunku dąb szypułkowy o obwodzie 118,8 cm,
3. uchyliło decyzję organu I instancji w całości w odniesieniu do drzew o Lp.: 23, 27, 36, 43, 112, 123, 165, 234, 255, od 267 do 269 i przekazało sprawę organowi
I instancji do ponownego rozpatrzenia,
4. orzekło, że łączna kara pieniężna za usunięcie drzew określonych
w punkcie 1 i 2 niniejszej decyzji wynosi: 1.882.578,00 zł (jeden milion osiemset osiemdziesiąt dwa tysiące pięćset siedemdziesiąt osiem złotych 00/100).
W uzasadnieniu Kolegium przytoczyło przepisy mające w sprawie zastosowanie. Wskazało, że analiza akt niniejszej sprawy prowadzi do wniosku, że organ I instancji przeprowadził postępowanie zapewniając stronie prawo czynnego w nim udziału.
W celu ustalenia okoliczności wymagających wiedzy specjalnej powołany został biegły dendrolog, który przeprowadził oględziny i pomiary drzew oraz sporządził opinię dendrologiczną z czerwca 2021 r., uzupełnioną w styczniu 2023 r. Kolegium uznało opinię za prawidłową i wiarygodną. Wiedza i kwalifikacje biegłego nie budzą wątpliwości. W opinii oraz uzupełnieniach do niej biegły w sposób logiczny
i wyczerpujący wyjaśnił wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy okoliczności: obwody pni, wielopniowość, gatunek drzew, czas usunięcia, wygląd karp, możliwość ustalenia takich okoliczności jak: wywrót, złom, obumarcie drzewa.
Z materiałów sprawy, w tym: oględzin przeprowadzonych z udziałem strony w dniach 29 marca 2022r. i zakończonych 30 czerwca 2022r., opinii dendrologicznej, dokumentacji fotograficznej, wyjaśnień złożonych przez stronę (przesłuchanie z dnia 22 kwietnia 2021 r.), informacji Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków (pismo z dnia 10 czerwca 2022 r.) wynika, że w 2021r. na terenie wymienionej działki, stanowiącej zabytkowy cmentarz, stwierdzono usunięcie znacznej ilości drzew przy okazji prac wykonywanych ciężkim sprzętem budowlanym. Celem prac budowlanych było uzyskanie dodatkowego miejsca na pochówki. Właściciel nieruchomości - parafia nie zwracała się o zgodę na usunięcie drzew.
Kolegium zgodziło się z organem I instancji, że w odniesieniu do drzew określonych w decyzji Lp.: od 1 do 22, od 24 do 26, od 28 do 35, od 37 do 42, od 44 do 111, od 113 do 122, od 124 do 164, od 166 do 233, od 235 do 254, od 256 do 266 zaistniała podstawa do nałożenia na parafię administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, bowiem na ich usunięcie parafia nie uzyskała wymaganego zezwolenia. Obwody, gatunek, czas ścięcia, sposób dokonania pomiaru oraz inne cechy istotne (np. wielopniowość) w sposób szczegółowy i należyty opisane zostały w tabeli zawartej w opinii dendrologicznej. Wszystkie te drzewa usunięte zostały w tym samym okresie – 2021 r. Wskazano, że organ I instancji zdecydował się na ustalenie wysokości kary w odniesieniu do wszystkich drzew,
z wyjątkiem jednego (drzewo któremu w decyzji organu pierwszej instancji nadano Lp. 216 - tutaj dokonano mierzenia na wysokości 130 cm), w oparciu o metodę określoną
w art. 89 ust. 4 u.o.p., tj. w oparciu o najmniejszą średnicę pnia, pomniejszając wyliczony obwód o 10%. Metoda ta była w realiach niniejszej sprawy dopuszczalna, bowiem możliwe było ustalenie najmniejszych średnic pni drzew. Wprawdzie
w niektórych wypadkach ustalenia musiały oprzeć się o szacowanie, jednak odbyło się to z korzyścią dla parafii, gdyż przyjmując, że nie jest możliwe ustalenie najmniejszej średnicy pnia, należałoby dane do wyliczenia administracyjnej kary pieniężnej ustalić na podstawie informacji zebranych w toku postępowania administracyjnego, powiększając ją o 50% (art. 89 ust. 3 u.o.p.), co pociągnęłoby konieczność ustalenia wyższych kwot kary.
Kolegium zweryfikowało prawidłowość obliczeń obwodów pni oraz wysokości kary wszystkich drzew, dochodząc do wniosku, że są one prawidłowe, z wyjątkiem drzewa Lp. 8: dąb szypułkowy o obwodzie 118,8 cm (po pomniejszeniu o 10%). Zauważono, że organ I instancji zastosował stawkę 30 zł, w sytuacji gdy stosownie do rozporządzenia w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów stawka za 1 cm obwodu pnia powyżej 101 cm za usunięcie drzewa z rodzaju dąb
(z wyjątkiem dębu czerwonego) wynosi 70 zł. W takiej sytuacji kara powinna wynosić 16. 632,00 zł.
Kolegium doszło do wniosku, że w odniesieniu do drzew oznaczonych w decyzji Lp.: 23, 27, 36, 43, 112, 123, 165, 234, 255, od 267 do 269 nie zostały wyjaśnione wszystkie istotne okoliczności sprawy, bowiem z opinii biegłego wynika, że usunięte zostały przed 2021 r. Biegły podał, że nie jest możliwe ustalenie czasu ich wycinki. Ma to znaczenie zarówno z punktu widzenia przedawnienia, o którym mowa w art. 89 ust. 10 ustawy, jak też zarzutów strony, że niektóre z drzew mogły być usunięte na podstawie wcześniejszej decyzji lub też były obumarłe, albo stanowiły wykrot lub złom. W tych wypadkach pnie różniłyby się od drzew usuwanych w tym samym okresie (czyli 2021 r. jak ocenił to biegły). Z tego też powodu w odniesieniu do tych drzew Kolegium uchyliło decyzję organu I instancji i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia.
Kolegium wyjaśniło, że wprawdzie pod względem formalnym wszystkie drzewa ujęto w jednej decyzji, rozumianej jako jeden dokument, jednak pod względem materialnym decyzja organu I instancji rozstrzyga o każdym z 269 drzew z osobna, co też ma wyraz w konstrukcji rozstrzygnięcia organu I instancji, odnoszącego się do każdego indywidualnie oznaczonego drzewa. W realiach niniejszej sprawy organ mógłby wydać 269 osobnych decyzji, co nie sprzyjałoby zachowania zasady szybkości
i prostoty postępowania. Z drugiej jednak strony połączenie wszystkich usuniętych drzew do wspólnego postępowania nie może skutkować tym, że Kolegium winno rozpoznawać decyzję jako niepodzielną całość i nie może w odniesieniu do części drzew utrzymać rozstrzygnięcia organu I instancji, a do części uchylić decyzji
i przekazać sprawy do ponownego rozpatrzenia. Niedopuszczalne byłoby uchylenie decyzji w całości w odniesieniu do wszystkich drzew w sytuacji, gdyby jedynie co do niektórych istniała podstawa do rozstrzygnięcia kasatoryjnego. Tak samo wadliwe byłoby utrzymanie w mocy decyzji w odniesieniu do wszystkich drzew, gdyby pozostały niewyjaśnione istotne okoliczności w odniesieniu do niektórych z nich. Z tego też powodu Kolegium w jednej decyzji zawarło rozstrzygnięcia dotyczące każdego z drzew z osobna, aczkolwiek z uwagi na tożsame podstawy orzekania, zostały one pogrupowane w poszczególnych punktach decyzji. Punkt czwarty decyzji uwzględnia łączną karę za usunięcie drzew po jej skorygowaniu w punkcie drugim i wyeliminowaniu kar dotyczących drzew wymienionych w punkcie trzecim.
Dalej Kolegium odniosło się do podnoszonych przez stronę argumentów
i zarzutów dotyczących: podstaw do obniżenia kary do wysokości opłaty w oparciu o art. 89 ust. 1 w zw. z art. 86 ust. 1 pkt 4 i 10 u.o.p., odroczenia kary w oparciu o art. 88 ust. 4 u.o.p., obniżenia kary o 50% w oparciu o art. 89 ust. 6 ustawy, odstąpienia od wymierzenia kary w oparciu o art. 89 ust. 7 u.o.p. Kolegium uznało za uzasadnione zarzuty tylko w odniesieniu do drzew określonych w punkcie 3 niniejszej decyzji
z powodów wcześniej wyjaśnionych. W pozostałym zakresie podzieliło w całości stanowisko organu I instancji. Podkreślono, że przed podjęciem prac nie przeprowadzono żadnej oceny drzewostanu ani nie wykonano dokumentacji fotograficznej. Wezwana do wskazania konkretnych egzemplarzy drzew, które stwarzały zagrożenie, były obumarłe, były złomami lub wywrotami, parafia wyjaśniła, że nie jest w stanie tego uczynić, gdyż "karcze" zostały wyrwane i ułożone na pryzmach. Strona wyjaśniła jedynie, że średnice pni tych drzew przekraczały 150 cm do 220 cm. Kolegium uznało, że twierdzenia strony nie mają żadnego potwierdzenia
w materiale dowodowym. Parafia samym swoim działaniem uniemożliwiła dokonanie oceny czy podniesione przez nią okoliczności są prawdziwe, bowiem usunięte zostały wszelkie ślady pozwalające na ocenę tychże okoliczności. Kłody i konary drzew zostały wywiezione, karpy drzew zostały wyrwane i przemieszczone. Nawet nagrobki zostały usunięte. Zauważono, że przepisy ustawy o ochronie przyrody zawierają szczególne uregulowania, stworzone właśnie na wypadek gdy sprawca usunięcia drzewa zaciera ślady pozwalające na ustalenie okoliczności pozwalających na ustalenie kary (art. 89 ust. 3 u.o.p.). Przepis ten został wprowadzony właśnie na kanwie spraw, gdy sprawca deliktu usuwał drzewo w całości, łącznie z bryłą korzeniową i nie można było dokonać pomiarów i ustaleń z uwagi na brak drzewa. Wprawdzie w niniejszej sprawie organ ustalał obwody drzew w oparciu o art. 89 ust. 4 u.o.p., jednak faktem jest, że pnie zostały wykarczowane i przemieszczone w taki sposób, że nie sposób podjąć większości ustaleń, jakie byłyby możliwe, gdyby na miejscu pozostał pień i kłoda drzewa, a otoczenie byłoby niezmienione. Przyjęcie, że niepotwierdzone wątpliwości podniesione przez stronę postępowania winny być rozstrzygane na jej korzyść, uniemożliwiałoby ustalenie kary. Kolegium wskazało, że nie jest możliwe przypisanie którejś z powyższych cech do konkretnego drzewa zindywidualizowanego poprzez gatunek i obwód pnia, gdyż strona nie potrafi takiego drzewa wskazać. Nie znajduje żadnego racjonalnego wytłumaczenia, aby za takie drzewa uznawać te o największych obwodach, jak oczekuje tego strona. Wobec tego Kolegium stoi na stanowisku, że
w niniejszej sprawie nie występuje niedająca się usunąć wątpliwość co do stanu faktycznego. Kolegium wyjaśniło, że art. 81 § 1 k.p.a. znajduje zastosowanie w sytuacji, w której istnieją co najmniej dwie zasadniczo sprzeczne, ale równie prawdopodobne
w realiach danej sprawy wersje stanu faktycznego. Celem tego przepisu nie jest natomiast uchylanie się strony od odpowiedzialności administracyjnej poprzez wykazanie zaistnienia w sprawie jakichkolwiek wątpliwości. Wytłumaczono również, że w realiach niniejszej sprawy nie zachodzą okoliczności umożliwiające odroczenie kary, o którym mowa w art. 88 ust. 4 ustawy - bowiem w rozpoznawanym przypadku żadne
z drzew nie zostało zniszczone w rozumieniu art. 87a ust. 4 u.o.p. Drzewa te zostały usunięte i to w całości - łącznie z bryłą korzeniową. Kłody i konary zostały pocięte na opał. Faktycznie drzewa w rozumieniu art. 5 pkt 25a ustawy przestały istnieć,
a pozostawione na miejscu karpy stanowią drewno.
W dalszej kolejności argumentowano, że przekonanie o niebezpieczeństwie może być usprawiedliwione, gdy zachodzi obiektywny stan wyższej konieczności, ale nie oznacza to, że samo ogólne powołanie się na przesłankę z art. 89 ust. 7 u.o.p. obliguje organ do poszukiwania faktów za tym przemawiających. Gdy strona z danej okoliczności wywodzi dla siebie określone skutki prawne, to powinna aktywnie uczestniczyć w wyjaśnianiu sprawy i z własnej inicjatywy przedstawiać konkretne fakty oraz ewentualne dowody uzasadniające swoje twierdzenia. Stan wyższej konieczności powinien być stanem nagłym i stwarzającym na tyle poważne zagrożenie dla dóbr prawnych o wyższej wartości niż drzewa lub krzewy (np. życie lub zdrowie ludzkie), że nie można oczekiwać na przybycie uprawnionych służb lub na uzyskanie odpowiedniego zezwolenia właściwego organu. Natomiast w niniejszej sprawie prace prowadzone były na zaniedbanej części cmentarza i miały na celu powiększenie części grzebalnej. Wykonano je przy pomocy ciężkiego sprzętu budowlanego w sposób dużo bardziej szkodzący nagrobkom, niż mogłyby kiedykolwiek wyrządzić drzewa. Teren, gdzie rosły drzewa, nie był uczęszczany. Sposób przeprowadzania prac ziemnych - na całym obszarze zaniedbanej wcześniej części cmentarza świadczy o tym, że usuwane były wszystkie drzewa bez względu na jakiekolwiek okoliczności.
Kolegium wyjaśniło również, że zarówno w doktrynie prawa jak też
w orzecznictwie sądów administracyjnych ugruntowany jest pogląd, że w sprawie dotyczącej wymiaru kary za usunięcie drzew bez wymaganego pozwolenia nie ma zastosowania art. 189f k.p.a. Instytucja odstąpienia od wymierzenia kary administracyjnej lub umorzenia wymierzonej kary administracyjnej, przewidziana
w powołanych przepisach ma zastosowanie tylko wtedy, gdy w ustawie materialnoprawnej regulującej przedmiot danej kary administracyjnej brak jest uregulowania tych kwestii (art. 189a § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego). Skoro w ustawie o ochronie przyrody uregulowano sposób wymierzania kar pieniężnych za usunięcie drzew lub krzewów bez zgody posiadacza nieruchomości oraz kwestię ewentualnego odstąpienia od wymierzenia kary (wyłącznie przy działaniu w stanie wyższej konieczności), przepisy ogólne zawarte w dziale IV a Kodeksu postępowania administracyjnego nie mogły znaleźć zastosowania (por. wyrok WSA w Białymstoku z 21.02.2023 r., II SA/Bk 5/23, LEX nr 3501636, A. Krawczyk [w:] Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, red. W. Chróścielewski, Z. Kmieciak, Warszawa 2019, art. 189a).
Końcowo Kolegium wskazało, że zobiektywizowana odpowiedzialność administracyjna, o której mowa w art. 88 ust. 1 u.o.p., oznacza, że wystarczy tylko wystąpienie tzw. bezprawia administracyjnego, a więc wykazanie związku przyczynowego między działaniem danego podmiotu a wycięciem drzew. Nieistotnym jest czy posiadacz nieruchomości dokonał wycięcia osobiście, czy też wynajął w tym celu inny podmiot czynność tę zlecając, nieistotna z punktu widzenia tej postaci odpowiedzialności jest także świadomość, czy też brak świadomości konieczności uzyskania stosownego zezwolenia. Bez znaczenia dla tej odpowiedzialności pozostają pobudki czy motywy, jakimi kieruje się osoba usuwająca drzewo (por. wyrok NSA z 26 lutego 2019 r., II OSK 907/17, LEX nr 2656942). Przy wymierzaniu administracyjnej kary za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia nie bierze się pod uwagę możliwości płatniczych strony, czy też stosunku społeczności lokalnej do nałożonej sankcji.
Parafia zaskarżyła powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie w części obejmującej pkt 1, 2 i 4 rozstrzygnięcia, domagając się uchylenia decyzji w tej części. Podniosła takie same zarzuty i argumenty jak w odwołaniu. Dodatkowo zarzuciła naruszenie art. 139 k.p.a. poprzez wydanie przez organ odwoławczy decyzji niekorzystnej dla strony odwołującej się w zakresie określenia nowej, wyższej kary pieniężnej za usunięcie drzewa Lp. 8 (pkt 2 decyzji z 20 grudnia 2023 r.). Skarżąca wniosła o wstrzymanie wykonania decyzji w zaskarżonej części.
Postanowieniem z 21 marca 2024 r. Sąd wstrzymał wykonanie zaskarżonej decyzji w części obejmującej pkt 1, 2 i 4.
W odpowiedzi na skargę Kolegium wniosło o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko i argumenty wyrażone w zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutu naruszenia art. 139 k.p.a. wskazało, że organ I instancji w sposób oczywiście wadliwy ustalił karę za drzewo o Lp. 8 , co jest równoznaczne z rażącym naruszeniem prawa.
W dniu 3 czerwca 2024 r., w wykonaniu wezwania Sądu, organ I instancji przedłożył kserokopię akt postępowania zakończonego decyzją z 28 marca 2019 r., udzielającą parafii zezwolenia na wycinkę 62 drzew na działce nr [...].
Na rozprawie z 6 czerwca 2024 r. pełnomocnik organu podtrzymał dotychczasowe stanowisko w sprawie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył co następuje:
Stosownie do art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2022 r. poz. 2492) oraz art. 133 § 1, art. 134 § 1 w zw. z art. 145 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2023 r. poz. 1634 ze zm., dalej jako: "p.p.s.a."), sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności
z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego wydania. Wzruszenie zaskarżonego rozstrzygnięcia może mieć miejsce w sytuacji, gdy przedmiotowa kontrola wykaże naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Oznacza to, że badaniu w postępowaniu sądowoadministracyjnym podlega prawidłowość zastosowania przez organy administracji publicznej przepisów prawa
w odniesieniu do istniejącego w sprawie stanu faktycznego oraz trafność dokonanej wykładni tych przepisów.
Zgodnie z art. 134 § 1 p.p.s.a. sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy. Przyjmuje się, że na zasadzie tego unormowania, granice rozpoznania sądu administracyjnego wyznaczone zostają przez granice sprawy administracyjnej, kwestionowanej przez uprawniony podmiot (por. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Komentarz do art. 134, wyd. LexisNexis z 2007 r., str. 493). W myśl art. 1 pkt 1 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. - Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2023 r. poz. 775 ze zm., dalej jako: "k.p.a."), sprawą administracyjną jest należąca do właściwości organów administracji publicznej sprawa indywidualna rozstrzygana w drodze decyzji. W myśl art. 104 § 1 k.p.a. decyzja załatwia sprawę administracyjną. Przy czym przedmiotem postępowania administracyjnego mogą być prawa czy obowiązki o charakterze podzielnym, względem których organ mógłby odrębnie procedować i wydać odrębne rozstrzygnięcia. Potwierdza to treść art. 104 § 2 k.p.a., który stanowi, że decyzja rozstrzyga sprawę co do jej istoty w całości lub w części. Przepis ten dopuszcza wydanie decyzji w części. Wskazuje to, że w jednej decyzji może być zawarte rozstrzygnięcie dotyczące kilku spraw, które mogłyby być przedmiotem odrębnego postępowania. Wobec tego nie budzi zastrzeżeń Sądu przyjęta przez organ odwoławczy konstrukcja rozstrzygnięcia. W sytuacji gdy tak jak
w niniejszej sprawie decyzja organu odwoławczego dzieli przedmiot postępowania na odrębne sprawy administracyjne, objęte odrębnymi rozstrzygnięciami, które mogą samodzielnie funkcjonować, a strona zaskarża tylko część z nich, to Sąd jest uprawniony do zweryfikowania legalności tylko kwestionowanych rozstrzygnięć.
W niniejszej sprawie są to rozstrzygnięcia w sprawach określonych w pkt 1, 2 i 4 zaskarżonej decyzji. W pozostałej części decyzja organu odwoławczego stała się prawomocna, wobec jej niezaskarżenia przez stronę.
Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji we wskazanym zakresie, według powołanych wyżej kryteriów oraz w oparciu o akta sprawy, zgodnie z art. 133
§ 1 p.p.s.a., Sąd stwierdził, że skarga nie zasługuje na uwzględnienie. W szczególności Sąd nie stwierdził zarzucanego w skardze naruszenia art. 7, art. 8, art. 77 § 1, art. 80, art. 81a §1 k.p.a. Zgromadzony przez organ I instancji materiał dowodowy jest kompletny i wystarczający do wydania decyzji. W konsekwencji nie zachodziła potrzeba uzupełniania materiału dowodowego. Dokonanej ocenie zgromadzonego materiału dowodowego nie można przypisać cech dowolności. Jest ona spójna z całym zgromadzonym materiałem dowodowym oraz jest zgodna z zasadami logiki i doświadczenia życiowego. Odpowiada tym samym wymogom art. 80 k.p.a. Organy dokonały prawidłowej subsumcji ustaleń faktycznych pod mające
w sprawie zastosowanie przepisy ustawy o ochronie przyrody. Wbrew przekonaniu strony skarżącej przeprowadzone dowody nie wywołują wątpliwości co do stanu faktycznego.
Podnieść należy, że zgodnie z art. 6 k.p.a. organy administracji publicznej działają na podstawie przepisów prawa. Aby norma prawa materialnego mogła być prawidłowo zastosowana, muszą zostać ustalone wszystkie okoliczności objęte hipotezą lub dyspozycją przepisu. W tym celu organ dokonuje wykładni przepisu i ustala zakres koniecznego postępowania wyjaśniającego oraz sposób jego udokumentowania. W myśl art. 7 k.p.a. organ orzekający stoi na straży praworządności i przeprowadza dowody z urzędu lub na wniosek strony. Wywodzona z tego przepisu zasada oficjalności postępowania oznacza, że organ administracji jest zobowiązany z urzędu do ustalenia prawdy materialnej, czyli zgodnej z rzeczywistością. W tym celu zobligowany jest do wyczerpującego zebrania i rozpatrzenia całego materiału dowodowego, co zostało wprost wyrażone w art. 77 § 1 k.p.a. Nie zwalnia to jednak strony postępowania z obowiązku dostarczenia dowodów służących wyjaśnieniu okoliczności sprawy, z których to strona wywodzi skutki prawne. W orzecznictwie sądowoadministracyjnym konsekwentnie podkreśla się, że strona, która z danych faktów zamierza wywodzić korzystne dla siebie skutki prawne, zobowiązana jest wskazać organowi te fakty i przedstawić dowody, które mogą potwierdzić jej stanowisko (por. wyroki NSA z 15 listopada 2000 r. sygn. akt III SA/2431/99, z 7 sierpnia 2018 r. sygn. akt I OSK 2123/16, publ. w Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych na stronie rzeczenia.nsa.gov.pl, dalej jako: "CBOSA"). W wyroku z 25 lipca 2017 r., sygn. akt I OSK 2859/16, publ. w CBOSA, NSA wyjaśnił, że w postępowaniu administracyjnym ciężar dowodu należeć będzie w pewnych sytuacjach do organu administracji, natomiast w pewnych do strony, w zależności od tego, kto z tych okoliczności wywodzić będzie skutki prawne (zob. też F. Elżanowski [w:] Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz pod red. R. Hausera i M. Wierzbowskiego, wyd. C.H. Beck, W-wa 2014, str. 325). W wyroku z 25 kwietnia 2024 r., sygn. akt II GSK 20/21, publ. w CBOSA, Naczelny Sąd Administracyjny potwierdził, że w postępowaniu administracyjnym, w tym w szczególności w sprawach sankcji administracyjnych, to na organie spoczywa ciężar dowodu. Zasada ta jednak doznaje przełamania w tych przypadkach, w których możliwości poczynienia ustaleń przez organ są ograniczone, zwłaszcza, gdy wykazanie określonych faktów pozostaje w interesie strony. W takich przypadkach ciężar przeprowadzenia dowodu spoczywa na tym, kto z określonego faktu wywodzi dla siebie skutki prawne. NSA podkreślił, że organ nie ma obowiązku poszukiwania dowodów dla wykazania słuszności stanowiska strony. Z art. 77 § 1 nie daje się w szczególności wyprowadzić konkluzji, że organy administracji obowiązane są do poszukiwania środków dowodowych służących poparciu twierdzeń strony, w sytuacji gdy ta ostatnia środków takich nie przedstawia. Nie można bowiem w takim przypadku założyć, że przy bierności strony, cały ciężar dowodzenia faktów mających przemawiać przeciwko ustaleniom poczynionym przez organy administracji spoczywa na tych organach. Przyjmuje się, że jeżeli organ wyprowadził określone ustalenia dotyczące stanu faktycznego z posiadanych, nienasuwających zastrzeżeń dowodów, to skuteczne ich zakwestionowanie wymaga przeprowadzenia stosownego kontrdowodu z inicjatywy strony toczącego się postępowania (wyrok NSA z 10 grudnia 2009 r., sygn. II OSK 1933/08, publ. w CBOSA). Skład orzekający przytoczone stanowisko w całości podziela.
W świetle powyższych uwag przyjąć należy, że w rozpoznawanej sprawie organy orzekające nie miały obowiązku poszukiwania dowodów na poparcie tez strony skarżącej o zaistnieniu przypadków wyłączających lub ograniczających karę za usunięcie drzewa bez zezwolenia, unormowanych w art. 89 ust. 6 i 7 u.o.p. Zgodnie
z tymi przepisami w przypadku usunięcia drzewa obumarłego albo nierokującego szansy na przeżycie, złomu lub wywrotu, wysokość administracyjnej kary pieniężnej obniża się o 50%. W przypadku zaś usunięcia albo zniszczenia drzewa
w okolicznościach uzasadnionych stanem wyższej konieczności, nie wymierza się administracyjnej kary pieniężnej. Przepisy te mogą mieć zastosowanie kiedy nie budzi wątpliwości, że doszło do usunięcia drzewa podlegającego karze, a ponadto kiedy zostanie wykazane, że zaistniała sytuacja w nich opisana. Przepisy te wymieniają wyjątkowe sytuacje, z powodu których możliwe jest odstąpienie od nałożenia kary za usunięcie drzewa bez zezwolenia w całości lub części. Ponieważ są to wyjątki od zasady, to nie należy ich domniemywać. Słusznie organy orzekające dostrzegły, że
w realiach niniejszej sprawy nie można było w ogóle zweryfikować twierdzeń proboszcza (organu reprezentującego parafię), że wśród wyciętych drzew, opisanych
w opinii dendrologa, ok. 60 szt. drzew zagrażało okolicznym grobom jak i osobom przebywającym na cmentarzu, ok. 50 szt. drzew obumarło i nie rokowało szans na przeżycie, 30 szt. drzew to złomy (drzewa nie posiadające korony), a 20 szt. drzew to wywroty. Zanim organ I instancji dowiedział się o nielegalnej wycince i wszczął postępowanie administracyjne kłody ściętych drzew zostały usunięte z terenu działki (prócz jednego). Proboszcz podawał w postępowaniu administracyjnym, że pozwolił zabrać drewno parafianom, którzy pomagali przy wycince. Uniemożliwiło to ocenę stanu drzewa w czasie wycinki, w szczególności czy obumarło, czy było złomem. Wobec braku możliwości ustalenia, gdzie konkretnie dane drzewo rosło, jakie było jego położenie przed wycinką i jaki był jego stan, nie sposób też stwierdzić czy rzeczywiście istniało ryzyko wywrócenia się drzewa i wywołania szkody, czy też stwierdzenia, że już było wywrotem. Niezależnie od tego, kierując się normą z art. 7 i art. 8 § 1 k.p.a., organ I instancji zasadnie dopytał biegłego, czy na podstawie samych karp, które zostały wykopane i ułożone w rzędy lub stosy, a część leżała chaotycznie, można było określić żywotność drzewa w czasie jego ścięcia, ustalić czy było złomem, wywrotem, czy obumarło. Biegły dendrolog logicznie wyjaśnił, że pozostawione karpy, które były już przesuszone w czasie oględzin, nie pozwalają na czynienie ustaleń w wymienionym zakresie. Oznacza to tyle, że zgromadzony materiał dowodowy nie daje jakichkolwiek podstaw do uznania, że wycinką objęto drzewa obumarłe albo nierokujące szans na przeżycie, złomy lub wywroty albo stwarzające zagrożenie dla ludzi lub mienia. Wbrew przekonaniu proboszcza, składanych przez niego wyjaśnień na temat wystąpienia powyższych okoliczności nie można uznać za logiczne i wyczerpujące, gdyż są właśnie lakoniczne i ogólnikowe. Podawane przez proboszcza szczątkowe informacji nie pozwalają ustalić o ilu konkretnie drzewach strona mówi, jakiego gatunku i jakich obwodach. Dowodzi to braku wiedzy samego zainteresowanego na wskazany temat. Nawet podawane przez proboszcza informacje nie pozwalają na poczynienie niezbędnych ustaleń co do wysokości ewentualnego obniżenia kary. Natomiast podkreślić raz jeszcze trzeba, że opisanych w art. 89 ust. 6 i 7 u.o.p. wyjątków nie można domniemywać. Nie wystarczą w tym względzie gołosłowne twierdzenia podmiotu odpowiedzialnego za naruszenie. Sam wywód strony niepoparty żadnym materiałem źródłowym nie wywołuje jakichkolwiek wątpliwości co do stanu faktycznego. W sytuacji kiedy organ administracji publicznej ustalił ponad wszelką wątpliwość, że drzewo zostało usunięte bez wymaganego zezwolenia, to rzeczą podmiotu odpowiedzialnego za usunięcie drzewa jest udowodnienie, że usunięcie konkretnego drzewa było uzasadnione okolicznościami, które ustawodawca wskazał jako przesłanki odstąpienia od nałożenia kary w całości lub części. Nie można się zgodzić ze stroną skarżącą, że z doświadczenia życiowego wynika, że skoro działkę w opisanej części porastał stary las, to musiały być w nim wywroty, złomy, czy drzewa obumarłe, a także pochylone, zagrażające ludziom i mieniu. Taka prawidłowość nie istnieje, a nawet jeżeli zdarzają się takie przypadki, to musiałoby zostać udokumentowane ilu i jakich drzew konkretnie to dotyczyło. W niniejszej sprawie zaś strona skarżąca przed wycinką nie przeprowadziła żadnej inwentaryzacji, nie wykonała zdjęć, które potwierdzałyby jej wersję. W takiej sytuacji zasadnie organ I instancji przyjął jako punkt odniesienia oględziny i fotografie terenu uzyskane podczas wydawania zezwolenia na wycinkę drzew w 2019 r. Drzewa widoczne na wykonanych wówczas zdjęciach, położone w głębi działki, nie nasuwają zastrzeżeń co do ich kondycji. Także zdjęcia terenu wycinki wykonane w 2021 r. ukazują poza granicą cmentarza las. Nie widać w nim żadnych złomów, wywrotów i drzew obumarłych.
Z powodu braku dowodów nie było podstaw do uznania, że wycinka prowadzona była w stanie wyższej konieczności (art. 89 ust. 7 u.o.p.) z uwagi na ochronę zdrowia
i życia osób odwiedzających cmentarz, i ochronę istniejących nagrobków przed zniszczeniem. Organy orzekające trafnie zwróciły uwagę na sprzeczność i brak konsekwencji w wyjaśnieniach proboszcza w tym zakresie, który przekonywał,
że wycinka podyktowana była stanem wyższej konieczności, a jednocześnie podawał, że dotyczyła nieużytkowanej części cmentarza. Ponadto oględziny wykazały,
że wycinkę prowadzono przy pomocy ciężkiego sprzętu budowlanego i poniszczono istniejące nagrobki. Sąd zgadza się z Kolegium, że sposób przeprowadzania prac ziemnych - na całym obszarze zaniedbanej wcześniej części cmentarza - świadczy
o tym, że usuwane były wszystkie drzewa bez względu na jakiekolwiek zaistniałe okoliczności. Co istotne w czasie wycinki zniszczono nagrobki objęte ochroną konserwatorską. Przeczy to uznaniu, że wycince towarzyszył stan wyższej konieczności lub że wycinka prowadzona była w interesie społecznym. Przygotowanie terenu pod nowe nagrobki nie usprawiedliwiało samowolnej wycinki drzew, bez poszanowania dla istniejących grobów, i to z terenu podlegającego dodatkowo ochronie konserwatora zabytków. Samowolne działania skarżącej świadczą wręcz o rażącym naruszeniu interesu społecznego, gdyż zlekceważono wartość przyrodniczą i kulturową terenu. Tym bardziej, że proboszcz miał świadomość konieczności uzyskania zezwolenia dla wycinki drzew na cmentarzu, bo o takie występował dla innej części cmentarza w 2019 r. Organ I instancji wyjaśnił dokładnie, że zezwolenie na wycinkę 62 drzew z ternu przedmiotowej działki, wydane parafii w 2019 r. dotyczyło innej - zachodniej części cmentarza, na której w 2021 r. nie stwierdzono wykopywania karp. Ustalenie to potwierdzają akta postępowania administracyjnego w sprawie zezwolenia na wycinkę drzew z 2019 r., załączone do akt sądowych, i opinia dendrologiczna. Proboszcz również uznał wyjaśnienia organu I instancji w tym zakresie, gdyż ani w odwołaniu, ani w skardze nie kwestionował już tych ustaleń. Uznać należało więc je za prawidłowe. Za prawidłowe należało uznać również ustalenia organu co do ilości wyciętych drzew, ich gatunku, rozmiaru. W wydanych decyzjach szczegółowo opisano jaką przyjęto metodologię obliczeń i na jakiej podstawie. Sąd nie dopatrzył się w tym zakresie żadnych uchybień i w całości podziela wyjaśnienia organów w tym względzie, a ponieważ strona skarżąca ich w ogóle nie negowała ani na etapie postępowania administracyjnego, ani sądowego, to nie ma potrzeby omawiania jeszcze raz tych zagadnień.
Uwzględnić należało, że w niniejszej sprawie nie było sporu co do rozumienia przepisów mających w sprawie zastosowanie. Nie budziło wątpliwości, że stan faktyczny sprawy odpowiada dyspozycji art. 88 ust. 1 pkt 1 i ust. 2 u.o.p. Zgodnie z tymi unormowaniami wójt gminy wymierza posiadaczowi nieruchomości administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa bez wymaganego zezwolenia.
W sprawie zaś jednoznacznie ustalono, że 269 drzew objętych niniejszym postępowaniem, opisanych w opinii dendrologicznej z czerwca 2021 r., usuniętych zostało ze wschodniej części cmentarza (działka nr [...]), bez wymaganego zezwolenia, na polecenie proboszcza parafii. Prawidłowo karę wymierzono parafii, jako osobie prawnej (zgodnie z art. 7 ust. 1 pkt 5 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej- Dz. U. z 2023 r. poz. 1966), która może samodzielnie nabywać prawa i zaciągać zobowiązania. Skarżąca parafia jest właścicielem działki nr [...], a tym samym jej posiadaczem i stroną niniejszego postępowania. Zgodnie z art. 38 Kodeksu cywilnego osoba prawna działa przez swoje organy. Art. 7 ust. 3 pkt 5 cytowanej ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego stanowi, że proboszcz jest organem parafii. W związku z tym proboszcz uprawniony jest do działania w imieniu i ze skutkami prawnymi dla parafii.
Proboszcz parafii w składanych wyjaśnieniach potwierdził prowadzenie wycinki bez zezwolenia. Usprawiedliwiał tylko dlaczego do tego doszło. Podnoszone przez proboszcza okoliczności organy wzięły pod uwagę, odniesiono się do wszystkich twierdzeń. Nie ma racji strona skarżąca, że pominięto przy nakładaniu kary interes społeczny i słuszny interes obywateli w postaci przygotowania miejsca pod nowe pochówki. Jak już wskazano zamierzenie takie nie usprawiedliwiało samowolnej wycinki drzew. Na zasadzie art. 7 k.p.a. organ orzekający bierze pod uwagę interes społeczny lub słuszny interes strony, jeżeli zezwalają mu na to przepisy prawa. Omawiane przepisy o ochronie przyrody nie przewidują natomiast takiej możliwości. Przepisy te mają charakter związany, obligują organ administracji publicznej bezwzględnie do wymierzenia kary za usunięcie drzewa bez zezwolenia. Organ orzekający nie ma tu żadnych uprawnień kształtujących ani też nie może działać według uznania. Ustawa o ochronie przyrody w art. 83f ściśle określa wyjątki od obowiązku uzyskania zezwolenia na usunięcie drzew. Organy prawidłowo wyjaśniły, że w analizowanej sprawie nie zachodzi żaden z przypadków opisany w tych przepisach. Oznacza to, że nie ma podstaw do wyłączenia odpowiedzialności za usunięcie drzew bez zezwolenia z terenu cmentarza w celu przygotowania miejsca pod nowe pochówki. Okoliczność taka nie została też przewidziana przez ustawodawcę, jako uzasadnienie dla wyłączenia naliczania opłaty za usunięcie drzewa w przypadku wystąpienia o zezwolenie (art. 86 u.o.p.). Nie może tym samym wpływać na wysokość kary (art. 89 ust. 1 u.o.p.). Przepisy ustawy o ochronie przyrody w omawianym zakresie są bardzo rygorystyczne z uwagi na ogromną wartość drzew dla ekosystemu i ich powolny wzrost. Poza wyjątkami wskazanymi przez prawodawcę nic nie może usprawiedliwić usunięcia drzewa bez zezwolenia.
Ustawodawca określił też sztywno zasady ustalania wysokości należnej kary za samowolne usunięcie drzewa. W art. 85 ust. 4b udzielił upoważnienia Ministrowi właściwemu do spraw środowiska do określenia, w drodze rozporządzenia, wysokości stawek opłat, różnicując je ze względu na rodzaj lub gatunek drzew i obwód pnia drzewa. Ustawodawca wskazał przez to, że karę nalicza się indywidualnie dla każdego usuniętego drzewa. Obowiązującym aktualnie aktem wykonawczym do ustawy w tym zakresie jest powołane w zaskarżonej decyzji rozporządzenie Ministra Środowiska
z dnia 3 lipca 2017 r. w sprawie wysokości stawek opłat za usunięcie drzew i krzewów (Dz. U. z 2017 r. poz. 1330). Organ odwoławczy prawidłowo wskazał, że zgodnie z tym rozporządzeniem (załącznikiem nr 1 Lp. 2) w przypadku dębu szypułkowego, wskazanego pod lp. 8 w decyzji organu I instancji, kara powinna zostać naliczona według stawki 70 zł, a nie jak przyjął organ I instancji 30 zł. Doszło więc do jednoznacznego naruszenia przepisów rozporządzenia i ustawy, które nie zezwalają na jakąkolwiek dowolność przy ustaleniu wysokości kary. Powinna ona wynieść dwukrotność opłaty za usunięcie drzewa (art. 89 ust. 1 u.o.p.). W doktrynie i judykaturze kwalifikuje się przypadki rozstrzygnięć oczywiście sprzecznych z jednobrzmiącym przepisem jako rażąco naruszające prawo (art. 156 § 1 pkt 2 in fine k.p.a.).
W takiej sytuacji nie budzi wątpliwości Sądu, że stan faktyczny sprawy odpowiada dyspozycji drugiej części art. 139 k.p.a., która upoważnia organ odwoławczy do wydania decyzji na niekorzyść strony odwołującej się, w sytuacji gdy zaskarżona decyzja organu I instancji rażąco narusza prawo. W konsekwencji Sąd uznał, że sam brak powołania i omówienia w zaskarżonej decyzji art. 139 k.p.a. nie stanowił istotnego naruszenia prawa.
Niezrozumiałe są zarzuty strony skarżącej na temat braku ustalenia czy istnieją przesłanki do odroczenia terminu płatności kary. Organy orzekające odniosły się do tej kwestii. Przepisy u.o.p. dopuszczają odroczenie terminu płatności kary tylko w art. 88 ust. 4 u.o.p. Przepis ten stanowi, że termin płatności kar wymierzonych na podstawie ust. 1 pkt 3 odracza się na okres 5 lat, jeżeli stopień zniszczenia drzewa lub krzewu nie wyklucza zachowania jego żywotności. Przepis ten wyraźnie odnosi się do art. 88 ust. 1 pkt 3 u.o.p. i dotyczy zniszczenia drzewa w sposób rokujący na jego przeżycie.
W analizowanym przypadku zaś miało miejsce usunięcie drzew, czyli zastosowanie miał art. 88 ust. 1 pkt 1 u.o.p. Ustawodawca przyjął z założenia, które jest oczywiste
i logiczne, że drzewa usunięte, czyli takie których pnie zostały ścięte, nie mają jakichkolwiek szans na zachowanie żywotności. W takich przypadkach nie może być mowy o odroczeniu terminu płatności kary.
Zamierzonego skutku nie mogły odnieść argumenty strony skarżącej o braku możliwości spłaty tak surowej kary. Podkreślić jeszcze raz należy, że ustawodawca ściśle określił sposób ustalania kary, wskazał czynniki jakie mogą być brane pod uwagę przy ustalaniu jej wysokości i o ile kara może zostać dokładnie obniżona w konkretnych przypadkach. Organy orzekające tym samym nie dysponowały swobodą przy ustaleniu kary. Kolegium prawidłowo wskazało, że przy wymierzaniu kary nie bierze się pod uwagę możliwości płatniczych strony. Okoliczność ta będzie analizowana i brana pod uwagę na etapie ewentualnego postępowania egzekucyjnego.
Prawidłowo wyjaśniono w zaskarżonej decyzji, że ustawa o ochronie przyrody reguluje przypadki odstąpienia od nałożenia kary w całości lub części za usunięcie drzew bez zezwolenia. W związku z tym do spraw tego rodzaju nie mogą mieć zastosowania przepisy działu IVa k.p.a. Wyklucza to wprost art. 189a § 2 pkt 2 k.p.a., który stanowi, że przepisów niniejszego działu nie stosuje się w przypadku uregulowania w przepisach odrębnych odstąpienia od nałożenia administracyjnej kary pieniężnej. Potwierdza to też przytoczone przez Kolegium orzecznictwo.
Mając powyższe na uwadze Sąd na podstawie art. 151 p.p.s.a., oddalił skargę jako niezasadną.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 17.07.2026. · Źródło