II SA/Ol 229/05
WyrokWSA w Olsztynie2005-06-23
Skład orzekający: Sędzia WSA Tadeusz Lipiński, Asesor WSA Katarzyna Matczak, Asesor WSA Bogusław Jażdżyk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy opuszczenie lokalu przez osobę posiadającą służebność mieszkania, spowodowane brakiem dostępu do mediów i utrudnieniami w korzystaniu z pomieszczeń, może być uznane za dobrowolne w rozumieniu przepisów o wymeldowaniu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że opuszczenie lokalu przez osobę posiadającą służebność mieszkania, które nastąpiło w wyniku braku dostępu do mediów i utrudnień w korzystaniu z pomieszczeń, nie może być uznane za dobrowolne. Nawet jeśli osoba ta opuściła lokal, to nie uczyniła tego z własnej woli, lecz została do tego zmuszona zaistniałą sytuacją. Brak możliwości korzystania z podstawowych instalacji wewnątrz budynku, w sytuacji gdy wcześniej były one dostępne, wyklucza dobrowolność opuszczenia miejsca zamieszkania. Sąd oddalił skargę, podtrzymując stanowisko organu odwoławczego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła skargi M. J. i P. J. na decyzję Wojewody utrzymującą w mocy decyzję Wójta Gminy odmawiającą wymeldowania B. L. z lokalu. B. L. posiadał służebność mieszkania, a jego związek małżeński z babką obecnych właścicieli budynku został rozwiązany. Skarżący twierdzili, że B. L. opuścił lokal dobrowolnie i trwale, podczas gdy organy administracji uznały, że opuszczenie to było wynikiem braku dostępu do mediów i utrudnień w korzystaniu z pomieszczeń, a zatem nie było dobrowolne. Skarżący zarzucali naruszenie przepisów k.p.a. i błędne ustalenia faktyczne.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Tadeusz Lipiński (spr.) Asesor WSA Katarzyna Matczak Asesor WSA Bogusław Jażdżyk Protokolant Urszula Wojciechowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 23 czerwca 2005 r. sprawy ze skargi M. J. i P. J. na decyzję Wojewody z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie wymeldowania oddala skargę.
II SA / Ol 229-230/05
UZASADNIENIE
Decyzją z dnia "[...]" w sprawie "[...]" Wójt Gminy odmówił wymeldowania B. L. z miejscowości B. nr "[...]".
W uzasadnieniu decyzji organ opisał to, iż B. L. posiada we wskazanym budynku służebność mieszkania, a jego związek małżeński z babką obecnych właścicieli budynku został w 2003 roku rozwiązany przez rozwód. Nadto w decyzji Wójt Gminy wskazał, iż nie było podstaw do wymeldowania B. L. gdyż wyprowadził się on z zajmowanego mieszkania w wyniku kłótni i ograniczeń związanych z korzystaniem z poszczególnych pomieszczeń i urządzeń, nie zwrócił kluczy, nie opróżnił pokoju czyli nie zrezygnował z posiadanego prawa do zajmowanego lokalu.
Od powyższej decyzji odwołanie wnieśli pełnomocnicy M. i P. J. to jest H. i T. J. wnosząc o uchylenie zaskarżonej decyzji.
Skarżący opisali zachowanie B. L. od zawarcia przez niego związku małżeńskiego z H. K. aż do ich rozwodu. W odwołaniu skarżący podkreślili także to, że B. L. lokal w B. opuścił dobrowolnie, opuszczenie to miało charakter trwały a obecnie jest on zameldowany na pobyt czasowy w O. Budynek w okresie jesienno-zimowym pozbawiony był dostaw mediów ale tylko z uwagi na realne zagrożenie katastrofą budowlaną, nie jest też prawdą aby B. L. utrudniano korzystanie z łazienki i ubikacji gdyż możliwość taka istniała po uregulowaniu należności za dostawę mediów. Odwołanie zawiera także powołanie się na orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego, które w ocenie skarżących jednoznacznie przekonywały o konieczności wymeldowania B. L. z mieszkania w B. oraz zarzut obrazy szeregu przepisów kodeksu postępowania administracyjnego skutkujących wadliwością przeprowadzonego postępowania i uniemożliwiających wypowiedzenie się co do zebranego materiału dowodowego.
Wojewoda po rozpoznaniu odwołania skarżących decyzją z dnia "[...]" roku w sprawie "[...]" zaskarżoną decyzję utrzymał w mocy.
W ocenie organu II instancji B. L. mieszkanie opuścił jedynie z uwagi na powstanie warunków uniemożliwiających mu zamieszkiwanie tj. brak wody i prądu, zamierza on jednak powrócić do mieszkania zajmowanego w B., gdyż zamknął swój pokój, nie zwrócił od niego kluczy i pozostawił w nim swoje rzeczy, dlatego też nie można było uznać aby B. L. lokal opuścił trwale i dobrowolnie. Organ I instancji nie popełnił też błędów procesowych, bo skarżący zawiadomienie o możliwości zapoznania się z aktami otrzymali w dniu 29 listopada 200 roku a decyzja wydana została "[...]"grudnia 2004 roku.
W skardze kierowanej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie pełnomocnicy skarżących wnieśli o uchylenie decyzji Wojewody zarzucając istotne naruszenie przepisów art. 7, 8, 9, 12, 10§1, 35§3, 77§1, 79§2, 81i art.l07§3 k.p.a.
W uzasadnieniu skargi raz jeszcze powtórzone zostały argumenty podniesione w odwołaniu od decyzji organu I instancji ze szczególnym uwypukleniem tego, że nie jest prawdą aby B. L. pozbawiony został możliwości korzystania z łazienki i ubikacji, gdyż możliwość taka istniała po uregulowaniu należności, dostarczanie wody było też możliwe z ujęcia na działce, na której znajdowała się też ubikacja. Brak wizji lokalnej z udziałem wszystkich stron uniemożliwił dokonanie prawidłowych ustaleń w tym zakresie, bezpodstawnie dano też wiarę B. L. co do tego, że chciał on płacić za prąd oraz wodę i nie stać go na wynajęcie mieszkania. Bezpodstawne były również pomówienia B. L. pod adresem H. K., zaś postępowanie zainteresowanego, przepisy ustawy i orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego przekonują, że opuścił on mieszkanie w B. trwale i dobrowolnie. Nadto postępowanie administracyjne trwało ponad trzy miesiące, zaś skarżący nie zostali zawiadomieni o przedłużeniu postępowania.
W odpowiedzi na skargę Wojewoda wniósł o jej oddalenie podtrzymując dotychczasową argumentację.
W piśmie z dnia 2 maja 2005 roku skierowanym do sądu skarżący podkreślili, że postępowanie administracyjne było wyjątkowo nieudolne i nieobiektywne, a mylenie dat, faktów i nazwisk osób występowało nagminnie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje:
Skarga jest pozbawiona słuszności.
W tym miejscu należy zwrócić uwagę, że pełnomocnictwa udzielone H. oraz T. J. przez ich dzieci M. i P. J. nie zawierały stwierdzenia o reprezentowaniu ich przed sądami administracyjnymi, jednak w pełnomocnictwach tych nie zostały wyszczególnione żadne sądy, dlatego też sąd orzekający w niniejszej sprawie uznał, iż wystarczającym do występowania przed sądem administracyjnym jest zawarcie w pełnomocnictwach stwierdzenia o upoważnieniu do reprezentowania skarżących " wobec wszelkich władz".
Bez znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy pozostaje to dlaczego B. L. zawarł związek małżeński z H. K. oraz dlaczego ten związek się rozpadł i kto ponosi za to winę, bo przecież w sprawie tej rozstrzygana jest wyłącznie kwestia dotycząca wymeldowania B. L. z mieszkania w B.
Za słuszne należało uznać stanowisko Wojewody dotyczące tego, że chociaż uczestnik postępowania opuścił lokal w B. to nie można uznać aby opuszczenie to miało charakter dobrowolny.
Dwiema różnymi kwestiami jest istnienie służebności osobistej i zameldowanie w danym lokalu jednak z odpisu postanowienia Sądu Okręgowego w sprawie "[...]" z dnia "[...]"stycznia 2003 roku w sposób jasny wynika, iż B. L. nie chciał zrezygnować z ustanowionej służebności osobistej mieszkania w budynku w B., tym samym zasadny jest pogląd, że skoro zainteresowany chciał aby służebność mieszkania istniała to nie chciał opuszczać miejsca zamieszkania dobrowolnie.
Nie podlega dyskusji także to, że B. L. w 2003 roku złożył zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa znęcania. Przeprowadzone postępowanie przygotowawcze nie potwierdziło stawianych zarzutów gdyż umorzono postępowanie wobec niestwierdzenia przestępstwa, ale z treści zawiadomienia o przestępstwie w sposób oczywisty wynika chęć zamieszkiwania zainteresowanego w B. oraz to, że w związku z zamieszkiwaniem spotykają go utrudnienia ze strony innych osób.
Przytoczone wyżej okoliczności przekonują o tym, że chociaż B. L. opuścił mieszkanie w B. to nie uczynił tego dobrowolnie, a został do tego zmuszony zaistniałą sytuacją i nie są to okoliczności, które nie zostały potwierdzone w żaden sposób, co więcej potwierdzają je skarżący w odwołaniu i skardze, z pism tych jasno wynika, że B. L. pozbawiony został dostępu do prądu oraz wody. Trudno jest oczekiwać od starszego człowieka, jak to czynią skarżący aby korzystał on z ubikacji i ujęcia wody na zewnątrz budynku w sytuacji gdy dotychczas mógł on korzystać z tych instalacji wewnątrz budynku, dlatego też w takiej sytuacji nie może być mowy o dobrowolności opuszczenia dotychczasowego miejsca zamieszkania. Nie można B. L. zarzucić tego, iż opuścił on miejsce stałego pobytu i nie przedsiębrał żadnych kroków aby temu zapobiec, bo niby co miał uczynić zainteresowany, gdy wcześniej umorzono dochodzenie, a sąd postanowienie prokuratora utrzymał w mocy.
Bez wątpienia między zainteresowanym a skarżącymi i ich rodziną istnieje głęboki konflikt jednak nie można było oczekiwać, że na tej podstawie B. L. może być wymeldowany z B. Jeżeli zainteresowany rzeczywiście nie partycypował w utrzymaniu mieszkania i nie chciał płacić za zużytą energię i wodę to istniała droga prawna do dochodzenia swych roszczeń, skarżący z drogi tej nie skorzystali, skutecznie jednak doprowadzili do tego, że B. L. zaprzestał korzystania z mediów gdyż wyprowadził się on z miejsca stałego pobytu jednak wyprowadzenie się nie było dobrowolne, było ono po prostu skutkiem wcześniejszych zachowań skarżących.
Dla pełnej jasności sytuacji przypomnieć jedynie należy, że B. L. pokój w którym mieszkał zamknął pozostawiając w nim swoje rzeczy i zadeklarował chęć powrotu do niego, gdy tylko stanie się możliwe zamieszkiwanie w nim.
Wydaje się, w dotychczasowych rozważaniach w sposób wyczerpujący został wykazany brak przesłanek do wymeldowania B. L., w ten sposób odniesiono się do zdecydowanej większości zarzutów podniesionych w skardze, obecnie należy odnieść się do pozostałych.
Skarżący stawiając zarzut braku wizji lokalnej z udziałem wszystkich stron jakby zapominali, że wizja nie była przeprowadzana gdyż nie było takiej potrzeby, wydaje się, że zarówno M. i P. J. jak i ich pełnomocnicy powinni wierzyć swojej babce i matce tj. H. K. kiedy ona stwierdziła, że pokój zajmowany przez zainteresowanego jest zamknięty na klucz a okno zasłonięte i nie można niczego zobaczyć. Nie ma natomiast ani potrzeby ani sensu przeprowadzania wizji na temat okoliczności pozostających bez większego znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, bo możliwość korzystania z ujęcia wody i ubikacji znajdujących się poza budynkiem nie może sprawić, że opuszczenie miejsca pobytu przez B. L. zostanie uznane za dobrowolne.
Raz jeszcze podkreślić należy, iż żadnego znaczenia dla prawy dotyczącej wymeldowania nie ma to czy B. L. płacił za wodę i prąd oraz to jaki jest jego status materialny.
Rzeczą oczywistą jest to, że sądowi orzekającemu w niniejszej sprawie znane są orzeczenia Naczelnego Sądu Administracyjnego powoływane przez skarżących, orzecznictwo w sprawach dotyczących wymeldowania jest zbieżne i z pewnością nawet te orzeczenia, które powołują skarżący przemawiają za słusznością rozstrzygnięcia Wojewody. Przecież przez opuszczenie lokalu w rozumieniu art. 15 ust. 2 ustawy z dnia 10 kwietnia 1974 roku o ewidencji ludności i dowodach osobistych ( Dz. U. z 2001 r. Nr 87, poz. 960 ze zm.) należy rozumieć dobrowolne wyprowadzenie się z dotychczasowego miejsca pobytu bez dopełnienia obowiązku meldunkowego, jakakolwiek forma przymusu wyklucza dobrowolność opuszczenia lokalu. Nie można zarzucić B. L. także tego, że nie podjął on próby obrony swych praw, taką próbę zainteresowany podjął (zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa) tyle, że uczynił to jeszcze przed opuszczeniem lokalu i w sposób nieskuteczny.
Na zakończenie niniejszych rozważań dotyczących dobrowolności nie tyle wyprowadzenia się zainteresowanego, ale możliwości dobrowolnego powrotu do lokalu w B. powtórzyć należy za H. K., że po wyprowadzeniu się B. L. zmieniła ona zamek w drzwiach wejściowych.
Prawdą jest, że postępowanie administracyjne w niniejszej sprawie trwało zbyt długo jednak fakt ten nie miał znaczenia dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy i nie mógł być podstawą do uchylenia zaskarżonej decyzji. Konsekwencje ewentualnego uchylenia z tego powodu decyzji mogłyby być tylko takie, że w rzeczywistości postępowanie administracyjne trwałoby znacznie dłużej. Wydaje się, iż skarżący negują nie tylko naruszenie norm proceduralnych, ale i to postępowanie organu, które jest zgodne z obowiązującymi przepisami, bo jak inaczej można interpretować zanegowanie terminu wyznaczonego na zapoznanie się z aktami.
Tylko w kategoriach oczywistych omyłek pisarskich traktować należy uchybienia wytknięte przez skarżących pismem z dnia 2 maja 2005 roku, bo przecież rzeczą oczywistą jest to kiedy B. L. wyprowadził się ze stałego miejsca zamieszkania i jak H. K. ma na imię.
Dlatego też biorąc powyższe pod uwagę na podstawie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 roku Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153 poz. 1270 ze zm. ) skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło