II SA/Ol 405/13
WyrokWSA w Olsztynie2013-07-02
Skład orzekający: Marzenna Glabas, Beata Jezielska, Tadeusz Lipiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy rozbudowa budynku letniskowego, polegająca na murowanej dobudówce o powierzchni 11,11 m2, wykonana po 1995 roku bez wymaganego pozwolenia na budowę, stanowi samowolę budowlaną podlegającą nakazowi rozbiórki?Ratio decidendi
Rozbudowa budynku, polegająca na powiększeniu powierzchni zabudowy, wykonana bez wymaganego pozwolenia na budowę, stanowi samowolę budowlaną. W przypadku braku legalizacji takiej samowoli, organ jest zobowiązany do wydania nakazu rozbiórki. Twierdzenia inwestora o błędnych pomiarach lub o tym, że część budynku istniała przed 1995 rokiem, nie są wiarygodne w obliczu dokumentacji sporządzonej przez niego samego, która nie zawiera wzmianki o spornej części, oraz w świetle przepisów Prawa budowlanego.Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła nakazu rozbiórki rozbudowy budynku letniskowego o powierzchni 11,11 m2, wykonanej bez pozwolenia na budowę. Inwestor, J. O., twierdził, że część budynku istniała od początku budowy i nie wymagała legalizacji. Organy administracji uznały, że doszło do rozbudowy po 1995 roku, co potwierdzały różnice w powierzchni zabudowy w porównaniu do dokumentacji z 1995 roku. Inwestor nie skorzystał z możliwości legalizacji, co skutkowało wydaniem nakazu rozbiórki. Wojewódzki Sąd Administracyjny oddalił skargę inwestora.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 2 lipca 2013 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Marzenna Glabas Sędziowie Sędzia WSA Beata Jezielska (spr.) Sędzia WSA Tadeusz Lipiński Protokolant Specjalista Małgorzata Krajewska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 2 lipca 2013 roku sprawy ze skargi J. O. na decyzję Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego z dnia "[...]", Nr "[...]" w przedmiocie rozbiórki części budynku letniskowego oddala skargę.
Decyzją z dnia 29 stycznia 2013r. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał J. O. rozbiórkę rozbudowy budynku letniskowego o wymiarach 2,90 x 3,83 m = 11,11 m2 powierzchni zabudowy (konstrukcja murowana), zlokalizowanego na działce nr "[...]" w m. C., gm. S., wykonanej bez wymaganego prawem pozwolenia na budowę. W uzasadnieniu wskazano, iż postanowieniem z dnia 11 maja 2011r. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wyznaczył Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego do załatwienia przedmiotowej sprawy (z uwagi na fakt zatrudnienia J. O. w Powiatowym Inspektoracie Nadzoru Budowlanego, właściwego miejscowo do załatwienia tej sprawy). Podano, że w wyniku kontroli dokonanej na przedmiotowej działce z udziałem strony ustalono, że jest na niej posadowiony domek letniskowy parterowy z poddaszem użytkowym, o konstrukcji drewnianej, z dachem krytym blachą, ustawiony na stopach betonowych i podmurówce z cegły pełnej. W pobliżu budynku letniskowego ustawiona jest wędzarnia na stropie piwnicy wykonanej w ziemi. Na działce znajduje się szambo, do którego jest podłączona kanalizacja z budynku. Z obmiarów, jak i wykonanych zdjęć wynika, iż część konstrukcji budynku letniskowego od strony skarpy, o wymiarach 2,90 x 3,83 m jest murowana. Na prośbę organu Starostwo Powiatowe przesłało kserokopie archiwalnych dokumentów związanych z decyzją o pozwoleniu na użytkowanie przedmiotowego budynku letniskowego oraz kserokopię z mapy zasadniczej działki nr "[...]" z naniesionym budynkiem J. O. Porównując kopie archiwalnych dokumentów dostarczonych przez Starostwo Powiatowe, czyli projekt budowlany budynku letniskowego i inwentaryzację geodezyjną wykonaną 16 stycznia 1995 r. z kserokopią mapy zasadniczej, aktualnej na dzień 6 czerwca 2012r. stwierdzono ich zgodność. Natomiast stan faktyczny stwierdzony podczas kontroli oraz szkic budynku wykonany przez rzeczoznawcę w ocenie stanu technicznego dostarczonej przez J. O. różnią się z dokumentami nadesłanymi ze Starostwa. W związku z tym organ uznał, iż doszło do rozbudowy przedmiotowego obiektu. Wskazano, iż decyzja o pozwoleniu na użytkowanie nie była kwestionowana przez inwestora i na przestrzeni kilkunastu lat nie podjął on żadnych kroków prawnych w celu jej zmiany. Organ dała zatem wiarę archiwalnym dokumentom. W celu doprowadzenia wykonanych robót budowlanych do stanu zgodnego z prawem, postanowieniem z dnia 14 sierpnia 2012r. wdrożono procedurę legalizacyjną, nakładając przedłożenie w terminie 60 dni wymaganych dokumentów. Przed upływem terminu na złożenie dokumentów do legalizacji J. O. złożył wniosek o przesłuchanie dwunastu świadków, w związku z czym postanowieniem z dnia 25 października 2012r. przedłużony został termin na złożenie dokumentów do legalizacji do dnia 15 stycznia 2013r. Wskazano, że część z przesłuchanych świadków zeznała, że dane charakterystyczne budynku nie zostały zmienione od 25 - 30 lat. Przesłuchany rzeczoznawca budowlany zeznał, że od ok. 20 lat gabaryty budynku nie zmieniły się, a dobudowana do budynku "składówka" o wysokości ściany max. 1,8 m, została podniesiona ścianą murowaną o 3 warstwy pustaków gazobetonowych co zmieniło geometrię dachu. Dodatkowo podkreślił, że faktyczny obmiar budynku jest zgodny z obmiarem przedstawionym w jego ocenie technicznej, dostarczonej do akt sprawy. Natomiast dwaj świadkowie będący pracownikami Nadleśnictwa E. zeznali, że przedmiotowy budynek letniskowy został rozbudowany, prawdopodobnie w latach 2000 – 2005. Wskazano, że opisane w ocenie technicznej podniesienie ściany zewnętrznej "o 3 warstwy pustaków" wraz ze zmianą "geometrii dachu", powoduje zmianę "gabarytów" budynku, co wskazuje na ingerencję w kubaturę budynku. J. O. potwierdził fakt istnienia drewutni o wymiarach 3m na 4m, istniejącej od początku budowy budynku domku letniskowego, początkowo służącej jako zaplecze budowy i magazyn narzędzi, a następnie jako pomieszczenie na łódkę, drewno i narzędzia. W związku z tym w ocenie organu dobudówka od strony skarpy była pierwotnie drewniana, a w późniejszym czasie została rozebrana i odbudowana jako murowana o powiększonych wymiarach, co w świetle przepisów Prawa budowlanego - przy braku pozwolenia na budowę, jest samowolą budowlaną. Organ nie znalazł podstaw do przesłuchania kolejnych świadków zawnioskowanych przez inwestora, gdyż szkic budynku zamieszczony w protokóle jest zgodny (w granicach błędu pomiaru) ze szkicem wykonanym przez rzeczoznawcę budowlanego i przez organ w czasie kontroli, a informacje zawarte w oświadczeniu innego świadka były znane organowi. Biorąc pod uwagę fakt, że inwestor nie skorzystał z możliwości legalizacji nie dostarczając wymaganych dokumentów oraz bezsporny w ocenie organu fakt dokonania rozbudowy budynku letniskowego, nakazano rozbiórkę.
Odwołanie od powyższej decyzji wniósł J. O., żądając uchylenia zaskarżonej decyzji i umorzenia postępowania. Wyjaśnił, że w latach 1981-1983 wybudował wraz z bratem przedmiotowy budynek letniskowy. Budowa rozpoczęła się od wykonania obiektu stanowiącego zaplecze budowy, które po zakończeniu budowy nie zostało rozebrane. Od samego początku istnienia do obiektu stanowiącego zaplecze budowy można było dostać się z podwórza, jak i od wewnątrz budynku letniskowego. W środku spełniał on rolę magazynka na narzędzia, materiały budowlane, szatnię. Wymiary tegoż obiektu to 2,90 x 3,80m. Ściana od strony skarpy była i jest wymurowana z bloczków fundamentowych, zaś ściany szczytowe z otworem drzwiowym wykonane były z betonu komórkowego. Teren, na którym powstał domek letniskowy wraz z zapleczem dzierżawiony był od Nadleśnictwa E. na podstawie umowy dzierżawy. Podał, iż w 1994r. otrzymał pismo z Nadleśnictwa E. informujące o potrzebie uzyskania stosownego zezwolenia na użytkowanie. W piśmie była także informacja o zwolnieniu z obowiązku uzyskania takiego zezwolenia obiektów nie przekraczających 30m2 powierzchni całkowitej. W związku z tym dokumenty przedłożone do Urzędu Rejonowego w E., jak i wydane pozwolenie na użytkowanie dotyczą tylko i wyłącznie budynku letniskowego. Powierzchnia zabudowy nie uwzględniała zaplecza, gdyż zgodnie z pismem Nadleśnictwa nie miał obowiązku go legalizować. Odwołujący się podał, że w dniu 31 marca 2010r zgłosił do Starostwa Powiatowego w E. zamiar wykonania robót budowlanych, do których wykonania przystąpił po 30 dniach od złożenia wniosku, gdyż organ nie wniósł sprzeciwu. Roboty remontowe wykonał zgodnie ze zgłoszeniem. Zarzucił, że w trakcie kontroli przedmiotowej działki nie miał możliwości wypowiedzenia się i przedstawienia swojego stanowiska. Ponadto nie dokonano pomiarów budynku, a jedynie wykonano zdjęcia aparatem cyfrowym, a także nie przeprowadzono żadnej wizji lokalnej czy oględzin budynku po wszczęciu postępowania. W związku z tym wskazanie przez organ, że w trakcie przeprowadzonej kontroli dokonano obmiaru budynku i wykonano orientacyjny szkic, jest nieprawdą. Odwołujący się zarzucił, że organ kierował się tylko wypowiedziami pracowników Nadleśnictwa, zaś w trakcie przesłuchania świadków pracownicy ci zaprzeczyli swoim wcześniejszym zeznaniom. Wskazał, że przedstawione przez niego zdjęcia z 2000r. przedstawiają budynek letniskowy wraz ze spornym zapleczem. Podał, że złożył wniosek o przesłuchanie dodatkowych świadków, których zeznania uważał za istotne, lecz organ wniosków tych nie uwzględnił. Ponadto wskazał, że w trakcie prowadzonej kontroli w dniu 29 maja 2012r. doszło do rozmowy pomiędzy prowadzącym oględziny a przedstawicielami Nadleśnictwa bez udziału odwołującego się. Do takiej rozmowy z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego doszło także w trakcie przesłuchania świadków w siedzibie organu. Okoliczności te zdaniem strony nasuwają wątpliwości co do rzetelnego i bezstronnego prowadzenia postępowania przez organ. Odwołujący się zarzucił, że zaplecze - nazwane przez pracownika Nadleśnictwa drewutnią - nie jest konstrukcji drewnianej, o czym świadczą zeznania świadków, jego oświadczenie i opinia rzeczoznawcy budowlanego. Odnosząc się do dokumentacji przedstawionej przy udzielaniu pozwolenia na użytkowanie, którą organ uznał za dowód w sprawie, podniósł, że stan obecny od poprzedniego różni się o 15m2, a w nakazie rozbiórki widnieje powierzchnia do rozebrania 11,11m. Zatem organ nie wziął pod uwagę możliwości błędnego sporządzenia pomiaru przy ustaleniu powierzchni zabudowy w 1994r. z którego wynika że powierzchnia zabudowy wynosi 44m2, a w rzeczywistości jest to 47.8m2. Budzi więc wątpliwość rzetelność sporządzenia inwentaryzacji z 1994r., na której opiera się organ. Strona wskazał, że wprawdzie w inwentaryzacji brak jest zaplecza budowy, ale nie było obowiązku jego legalizacji. Ponadto umowa dzierżawy z Nadleśnictwem była przedłużana kilkukrotnie i żaden pracownik Nadleśnictwa nie miał uwag na temat rzekomej rozbudowy. Co więcej w trakcie kontroli osiedla domków letniskowych w 1994r. przyjęto decyzję o zastosowaniu względem odwołującego się strefę opłat za wzorowe zagospodarowanie terenu zgodnie z warunkami umowy. Strona zarzuciła brak możliwości wypowiedzenia się co do zebranych akt i zgromadzonych dowodów, gdyż po zawiadomieniu o zakończeniu postępowania i możliwości zapoznania się z aktami dalej były prowadzone czynności przez organ. Wskazano także, że niezasadnie organ nie dał wiary zeznaniom świadków, mimo tego że nie składali sprzecznych zeznań w przeciwieństwie do pracowników Nadleśnictwa E. J. O. oświadczył, że nie dokonał rozbudowy budynku letniskowego, co jego zdaniem potwierdzają zeznania świadków złożone pod odpowiedzialnością karną, oświadczenie wykonawcy remontu zgłoszonego do Starostwa oraz protokół z kontroli pracowników Nadleśnictwa E.
Decyzją z dnia 22 marca 2013r. Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu pierwszej instancji. W uzasadnieniu wskazano, że przede wszystkim należało ustalić, czy przedmiotowa rozbudowa (określana również jako dobudówka, zaplecze budowlane, pomieszczenie gospodarcze, składówka) może być kwalifikowane jako samodzielny obiekt przylegający do domku letniskowego czy z uwagi na jego połączenie z budynkiem jest jego integralną częścią. Powołując się na przepisy Prawa budowlanego stwierdzono, że budową jest wykonywanie obiektu budowlanego, czyli podejmowanie działania w celu powstania obiektu budowlanego, który ma być zlokalizowany w określonym miejscu. Przez budowę rozumie się także odbudowę, rozbudowę, nadbudowę obiektu budowlanego. Przez rozbudowę należy rozumieć zmianę innych charakterystycznych parametrów istniejącego obiektu budowlanego, jak kubatura, powierzchnia zabudowy, wysokość, długość, szerokość. Efektem budowy (wykonywania, odbudowy, nadbudowy, rozbudowy) jest zawsze powstanie nowej substancji budowlanej. Wskazano, że powierzchnią zabudowy jest powierzchnia rzutu poziomego budynku ( w stanie wykończonym), mierzona po zewnętrznym obrysie ścian kondygnacji przyziemnej (parteru) lub nadziemnej w przypadku, gdy jej obrys występuje poza obrys kondygnacji przyziemnej. Do powierzchni zabudowy zalicza się także: ganki i portyki, lodżie, podcienia i krużganki, werandy zamknięte i otwarte, ogrody zimowe. Zgodnie z przyjętym orzecznictwem cecha trwałego związania z gruntem przejawia się w posadowieniu obiektu na tyle trwale, by zapewnić mu stabilność i możliwość przeciwdziałania czynnikom zewnętrznym mogącym go zniszczyć lub spowodować przesunięcie. Sposób łączenia, bądź jego brak nie stanowi o rozdzielności części budynku na różne obiekty budowlane. Podniesiono, że decyzją Kierownika Urzędu Rejonowego w E. z dnia 16 marca 1995r. udzielono pozwolenia na użytkowanie domku letniskowego o powierzchni zabudowy 44m2, powierzchni użytkowej 73m2, kubaturze 146m3, co zostało urzędowo potwierdzone dokumentami nadesłanymi ze Starostwa Powiatowego w E. Zestawiając te pomiary i szkice z map z własnymi ustaleniami stwierdzono, że doszło do rozbudowy przedmiotowego domku letniskowego o 11,11 m2 powierzchni zabudowy. Wskazano przy tym, że dokonanie pomiarów i szkicu jedynie przy właścicielu działki, tj. przedstawicielach Nadleśnictwa E. nie naruszało art. 81 ustawy Prawo budowlane albowiem nie stosuję się do czynności kontrolnych przepisów dotyczących oględzin. Ponadto z treści pisma J. O. z dnia 20 września 2011r. wynika, że strona nie miała uprzednio zastrzeżeń co do kwalifikacji wykonanych robót albowiem załączyła dokumenty, które w jej ocenie potwierdzają istnienie rozbudowy domku letniskowego. Jednakże analiza kserokopii dokumentów potwierdzonych przez odwołującego się z tymi samymi dokumentami potwierdzonymi przez Starostwo Powiatowe w E. wskazuje na ich samowolne modyfikowanie, albowiem na 3 mapach została dorysowana część budynku. Podniesiono, że zarówno zeznania świadków, jak i rzeczoznawcy budowlanego, z uwagi na duży upływ czasu od powstania domku letniskowego, trudno uznać za wiarygodne. Natomiast argumentacja skarżącego w zakresie kwalifikacji wykonanych robót, poza oczywistą sprzecznością z dokumentami urzędowymi, w tymi decyzją o pozwoleniu na użytkowanie z 1995r., jest niewiarygodna również z powodu wiedzy i doświadczenia strony jako pracownika Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w E. Zdaniem organu roboty objęte zgłoszeniem z dnia 31 marca 2010r. w rzeczywistości zostały wykonane w szerszym zakresie i doprowadziły do nadbudowy wcześniej samowolnie postawionej dobudówki, której dach połączono z dachem przedmiotowego domku letniskowego zmieniając jego parametry charakterystyczne. Dokumentacja do decyzji o pozwoleniu na użytkowanie z 1995r. wyklucza istnienie wówczas dobudówki. Należy zatem przyjąć, że powstała ona po tej dacie, a więc pod rządami aktualnie obowiązującej ustawy - Prawo budowlane. Dokładne ustalenie daty pierwotnej dobudówki jest niemożliwe. Jednakże roboty wykonane w 2010r. doprowadziły do nadbudowy tej pierwotnie samowolnie postawionej dobudówki i połączenie jej jednym dachem z domkiem letniskowym, skutkując rozbudową budynku. Zatem stwierdzono, że organ I instancji prawidłowo zakwalifikował wykonane roboty, jako rozbudowę istniejącego domku letniskowego albowiem wystąpiła zmiana powierzchni zabudowy i kubatury. Przeprowadzenie rozbudowy bez pozwolenia na budowę narusza art. 28 Prawa budowlanego. Tym samym organ I instancji był zobowiązany był do przeprowadzenia postępowania w trybie art. 48 Prawa budowlanego. Umożliwiono inwestorowi legalizację samowolnie rozbudowanej części domku letniskowego, jednakże J. O. w wyznaczonym terminie, który upłynął w dniu 15 stycznia 2013r., nie przedłożył stosownej dokumentacji. Naruszenie powyższego obowiązku obligowało organ I instancji do wydania decyzji nakazującej rozbiórkę rozbudowy budynku letniskowego.
Na powyższą decyzję skargę wniósł J. O., zarzucając naruszenie przepisów Kodeksu postępowania administracyjnego, a także Prawa budowlanego. Wniósł o uchylenie zaskarżonych decyzji w całości. Podał, iż jest dzierżawcą gruntu leśnego o powierzchni 300m2 . Ostania umowa zawarta jest na czas nieokreślony. Na przedmiotowej działce wzniósł w 1983r. budynek o powierzchni 11 m2 o funkcji zaplecza, a następnie połączony z nim budynek z funkcją letniskową. Podał, iż w 1995r. otrzymał decyzją legalizacyjną Kierownika Urzędu Rejonowego w E. Wyjaśnił, iż różnica pomiędzy powierzchnią budynku wykazaną w 1995r., a obecnym stanem wynika z faktu błędnego jej wpisania w decyzji legalizacyjnej z 1995r. W ocenie skarżącego potwierdzają to oświadczenia geodetów uprawnionych, dołączone do skargi, a w związku z tym odmowa dopuszczenia dodatkowych dowodów z przesłuchania świadków narusza prawa strony określone w art. 8 Kodeksu postępowania administracyjnego. Ponadto zarzucił, iż niedopuszczalne jest deprecjonowanie przez organ zeznań świadków tylko na tej podstawie, iż są rodziną lub znajomymi strony. Świadkowie ci logicznie bowiem zeznali, że dobudówka istniała przed 1995r. Skarżący wskazał, że wprawdzie organ zarzucił mu fałszowanie dokumentów poprzez wrysowanie "drewutni" i zawiadomił o tym fakcie prokuraturę, lecz organy ścigania nie dopatrzyły się popełnienia przestępstwa. Zarzucił ponadto, iż organ wykonał szkic poglądowy, lecz nie wykonał pomiarów budynku. Ponadto bezpodstawnie zakwestionował dowód z fotografii dołączonej przez skarżącego, kwestionując datę wykonania zdjęcia. Podniósł, że prace wykonane na podstawie zgłoszenia z 2010r. były legalne, a organ błędnie przyjął, że remont domku wtedy przeprowadzony wymagał pozwolenia na budowę. Skarżący przytoczył także orzecznictwo dotyczące dowodów z dokumentów, podnosząc że organ całkowicie pominął rozstrzygnięcie w sprawie karnej.
W odpowiedzi na skargę Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje stanowisko przedstawione w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skargi wskazano, że skarżący nie kwestionuje różnicy w powierzchni zabudowy o 11,11m2 oraz faktu połączenia domku letniskowego z zapleczem. Przyznał jednak, że nie wzruszał decyzji legalizacyjnej z 1995r. Zatem decyzja ta pozostaje w obrocie prawnym i jako taka jest wiążąca, a skarżący nie przeprowadził skutecznego przeciwdowodu na domniemanie wynikające z decyzji, a tym samym dokumenty urzędowe należało uznać za najbardziej wiarygodny dowód w sprawie. Wyjaśniono, z jakich względów odmówiono przesłuchania dodatkowych świadków wskazanych przez skarżącego. Podniesiono, że orzeczenie organów ścigania wskazuje jedynie na brak wystarczających dowodów, by zarzucić skarżącemu zamiar fałszowania dokumentów, jednakże ich modyfikację skarżący sam przyznał w skardze. Podano, że stanowisko skarżącego co do kwalifikacji wykonanych robót jest niezrozumiałe również z powodu wiedzy i doświadczenia skarżącego jako pracownika Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.
Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył co następuje:
Podnieść należy, iż w myśl art. 1 § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę wykonywania administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Rozpoznając zatem skargę na decyzję Sąd dokonuje jedynie oceny, czy przy jej wydaniu nie zostały naruszone przepisy prawa materialnego bądź też procesowego, nie będąc przy tym związany zarzutami i wnioskami skargi oraz podstawą prawną.
W niniejszej sprawie Sąd uznał, iż wniesiona skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Zgodnie z art. 28 ust. 1 ustawy z dnia 7 lipca 1994r. Prawo budowlane (Dz.U. z 2010r. Nr 243, poz. 1623) roboty budowlane można rozpocząć jedynie na podstawie ostatecznej decyzji o pozwoleniu na budowę. Przy czym w myśl art. 3 pkt 7 Prawa budowlanego pod pojęciem robót budowlanych należy rozumieć budowę, a także prace polegające na przebudowie, montażu, remoncie lub rozbiórce obiektu budowlanego. Przez budowę należy rozumieć wykonywanie obiektu budowlanego w określonym miejscu, a także odbudowę, rozbudowę, nadbudowę obiektu budowlanego (art. 3 pkt 6 Prawa budowlanego). W wyniku przebudowy następuje zmiana parametrów użytkowych lub technicznych istniejącego obiektu budowlanego, z wyjątkiem charakterystycznych parametrów, jak: kubatura, powierzchnia zabudowy, wysokość, długość, szerokość bądź liczba kondygnacji (art. 3 pkt 7a powołanej ustawy). Zatem roboty budowlane, w wyniku których następuje na powiększenie powierzchni zabudowy, wymagają pozwolenia na budowę.
W niniejszej sprawie organ nakazał rozbiórkę rozbudowy budynku letniskowego, ustalając, że nastąpiła ona bez pozwolenia na budowę. Przy czym organ oparł swoje ustalenia na dokumentacji sporządzonej przez skarżącego i przedłożonej właściwemu organowi celem uzyskania decyzji o pozwoleniu na użytkowanie przedmiotowego budynku letniskowego z dnia 16 marca 1995r., wskazując na różnice w powierzchni zabudowy wówczas wykazanej, a obecnie istniejącej na przedmiotowej działce. Skarżący twierdzi natomiast, że różnica w powierzchniach wynika z błędu w wykonanych pomiarach oraz z faktu, że w 1995r. zobowiązany był zalegalizować tylko obiekty przekraczające 30 m2. W ocenie Sądu jednak ustalenia organu są prawidłowe, zaś argumentacja skarżącego nie zasługuje na uwzględnienie. Wskazać przede wszystkim należy, że dokumentacja sporządzona w 1995r. przed wydaniem decyzji z dnia 16 marca 1995r. została sporządzona w głównej mierze przez samego skarżącego, posiadającego uprawnienia budowlane. Przy czym w wykonanej przez siebie inwentaryzacji sam skarżący wskazał nie tylko, jaka była wówczas powierzchnia zabudowy przedmiotowego obiektu, ale także z jakich pomieszczeń obiekt ten się składał, a także przedstawił widok budynku w formie graficznej. W dokumentacji tej brak jest jakiejkolwiek wzmianki o pomieszczeniu gospodarczym, czy też zapleczu, mimo że zarówno z wyjaśnień składanych przez skarżącego w toku postępowania administracyjnego, jak i ze skargi, a także z wyjaśnień zlodzonych na rozprawie przed tut. Sądem wyraźnie wynika, że pomieszczenie to od samego początku stanowiło jedną całość z budynkiem letniskowym i że wręcz to budynek letniskowy został do tej części dobudowany. W tej sytuacji nie można uznać za wiarygodne twierdzenia skarżącego, że nie ujął w sporządzonej inwentaryzacji tej części budynku, gdyż zgodnie z pismem Nadleśnictwa E. z dnia 18 października 1994r. nie miał obowiązku legalizować obiektów nieprzekraczających powierzchni 30m2. Skoro przedmiotowe zaplecze (jak nazywa to skarżący) od początku stanowiło jedną całość z budynkiem letniskowym, to nie sposób uznać, aby można je traktować jako odrębny obiekt. Ponadto kwestie dotyczące pozwolenia na użytkowanie reguluje nie powołane przez skarżącego pismo, lecz przepisy Prawa budowlanego. Skarżący zaś jako osoba posiadająca uprawnienia budowlane z pewnością musiał legitymować się stosowną wiedzą w zakresie tych przepisów. W tych okolicznościach także nie jest wiarygodne twierdzenie - przywołane w oświadczeniu dołączonym do skargi - że obiekt ten nie został ujęty w inwentaryzacji z 1995r. z uwagi na jego tymczasowość. Skoro bowiem od początku stanowił całość z budynkiem letniskowym i istnieje do chwili obecnej, to nie sposób uznać iż pomieszczenie to miało taki charakter. Słusznie przy tym organ uznał, że skarżący nie podważył wiarygodności dokumentów (w większości zresztą przez siebie sporządzonych). Nie podważają ich także zeznania świadków, na co słusznie wskazał organ. Dotyczą one bowiem okoliczności sprzed wielu lat, a w związku z tym nie można uznać, iż mają one większą moc dowodową niż dokumenty wtedy sporządzone. Nie ma przy tym znaczenia kwestionowana przez skarżącego okoliczność, że przedmiotowej rozbudowy nie dokonał w 2010r. Organ wskazał bowiem w uzasadnieniu decyzji, że w 2010r. skarżący jedynie nadbudował tę część, a także połączył ją jednym dachem z budynkiem letniskowy, lecz pierwotnie część ta powstała po 1995r., przy czym dokładnej daty jej wykonana nie da się ustalić. Niewątpliwie jednak - skoro roboty budowlane były wykonane po 1995r. - zastosowanie mają przepisy obecnie obowiązującego Prawa budowlanego z 1994r. Nie można także uznać za zasadne zarzuty skarżącego dotyczące braku właściwych ustaleń co do powierzchni rozbudowy. Podnieść bowiem należy, że wskazywana przez skarżącego powierzchnia pomieszczenia - nazywanego przez niego zapleczem - jest tożsama z powierzchnią ustaloną przez organ. Natomiast - jak wskazano wyżej - ustalenia, że do rozbudowy budynku doszło wynikają nie tylko z różnicy powierzchni zabudowy wykazanej w 1995r. i obecnie istniejącej, ale także z przedstawionych wówczas opisów i części graficznej dokumentacji.
Należy wyjaśnić, iż po ustaleniu faktu dopuszczenia się przez skarżącego samowoli budowlanej organ zastosował właściwą procedurę, wydając w dniu 14 sierpnia 2012r. postanowienie w trybie art. 48 ust. 2 Prawa budowlanego. Z uwagi jednak na fakt, że skarżący w wyznaczonym terminie nie wywiązał się z nałożonych obowiązków, organ wydał nakaz rozbiórki wykonanej rozbudowy. Także zatem w tym zakresie organ nie naruszył przepisów prawa.
Odnosząc się do zarzutów skarżącego dotyczących przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego wskazać należy, iż organ nie naruszył zasad tego postępowania określonych w Kodeksie postępowania administracyjnego. Organ przesłuchał wskazanych przez skarżącego świadków i dokonał oceny ich zeznań. Wyjaśnił także z jakich względów odmówił dopuszczenia kolejnych dowodów z zeznań świadków, wskazując że przedłużyłoby to jedynie postępowanie i nie wniosłoby nic nowego do sprawy, co leży w granicach uprawnień organu, stosownie do art. 78 § 2 Kodeksu postępowania administracyjnego. Nie ma także znaczenia okoliczność, że organy ścigania odmówiły wszczęcia postępowania w sprawie sfałszowania mapy przedłożonej przez skarżącego. Okoliczność ta nie ma istotnego znaczenia, gdyż nie ona stanowiła podstawę ustaleń faktycznych organu.
Wobec powyższego stwierdzić należy, że zaskarżona decyzja oraz utrzymana nią w mocy decyzja organu I instancji nie naruszają prawa.
W tym stanie rzeczy Sąd na podstawie art. 151 ustawy - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło