II SA/Ol 455/19
WyrokWSA w Olsztynie2019-10-08
Skład orzekający: Beata Jezielska, Bogusław Jażdżyk, Adam Matuszak
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy odmowa podania ręki na powitanie przez funkcjonariusza Policji przedstawicielowi samorządu terytorialnego, połączona z komentarzem o braku szacunku, stanowi przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu zasad etyki zawodowej policjanta?Ratio decidendi
Odmowa podania ręki na powitanie przez funkcjonariusza Policji przedstawicielowi samorządu terytorialnego, połączona z publicznym komentarzem o braku szacunku, stanowi przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu zasad etyki zawodowej policjanta, w szczególności zasad życzliwości, bezstronności, poprawnego zachowania, kultury osobistej oraz dbałości o społeczny wizerunek Policji. Sąd uznał, że takie zachowanie, nawet jeśli nie miało na celu obrażenia, godziło w zasady etyki zawodowej i było zawinione w zamiarze ewentualnym.Stan faktyczny
Funkcjonariusz Policji podczas wykonywania czynności służbowych odmówił podania ręki na powitanie Burmistrzowi, twierdząc, że "rękę podaję tylko osobom, które szanuję". Organ pierwszej instancji uznał to za przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu zasad etyki zawodowej i odstąpił od ukarania. Organ odwoławczy utrzymał orzeczenie w mocy. Funkcjonariusz wniósł skargę do WSA, zarzucając naruszenie przepisów i błędną ocenę sytuacji. WSA oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę i zwrócono skarżącemu kwotę 200 zł tytułem wpisu sądowego.Pełny tekst orzeczenia
Dnia 8 października 2019 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Beata Jezielska Sędziowie Sędzia WSA Bogusław Jażdżyk Sędzia WSA Adam Matuszak (spr.) Protokolant specjalista Anna Piontczak po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 8 października 2019 roku sprawy ze skargi M. K. na orzeczenie Komendanta Wojewódzkiego Policji z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie przewinienia dyscyplinarnego 1) oddala skargę; 2) zwraca skarżącemu M. K. kwotę 200 zł (słownie: dwieście złotych), tytułem uiszczonego wpisu sądowego.
Orzeczeniem nr "[...]" z 13 lutego 2019 r. Komendant Miejski Policji w "[...]" (dalej: organ pierwszej instancji) uznał "[...]" (dalej: skarżący, funkcjonariusz) za winnego zarzuconego mu czynu, to jest, że "[...]" podczas wykonywania czynności służbowych "[...]", nie podał ówczesnemu Burmistrzowi "[...]" dłoni na powitanie twierdząc, że cyt. "rękę podaję tylko osobom, które szanuję", czym dopuścił się przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu zasad etyki zawodowej policjanta określonych w § 6, § 7 i § 23 Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji z 31 grudnia 2003 r. w sprawie Zasad Etyki Zawodowej Policjanta, i z mocy art. 135j ust. 5 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji (Dz. U. z 2019 r. poz. 161) i odstąpił od ukarania.
W uzasadnieniu organ pierwszej instancji podał, że przesłuchany w charakterze świadka Komendant Straży Miejskiej w "[...]" potwierdził, że skarżący nie podał ręki burmistrzowi, stwierdzając przy tym, że rękę podaje tylko osobom, które szanuje. Funkcjonariusz pełniący w tym dniu służbę wraz ze skarżącym potwierdził, że skarżący nie podał burmistrzowi ręki, jednakże nie słyszał rozmowy, jaka wywiązała się między tymi osobami. Skarżący nie przyznał się do zarzuconego mu przewinienia dyscyplinarnego. Wyjaśnił, że jego zachowanie wobec ówczesnego burmistrza wynikało z przekonań skarżącego, zgodnie z którymi w czasie pełnienia służby nie wita się z nikim przez podanie ręki. Przyznał również, że będąc w stresie mógł powiedzieć, że rękę podaje tylko tym, których szanuje i wyjaśnił, że nie miał zamiaru nikogo urazić czy obrazić. W myśl swoich przekonań, podaje rękę tylko tym osobom, które dobrze zna, tj. członkom rodziny, przyjaciołom i znajomym.
Organ pierwszej instancji zaznaczył, że do przewinienia doszło podczas wykonywania obowiązków służbowych przez skarżącego i burmistrza. Zachowanie funkcjonariusza
w tych okolicznościach było niewłaściwe, gdyż wyrażało brak szacunku dla osoby piastującej stanowisko w organach władzy samorządowej. Nie było też zgodne
z wynikającą z § 6 Załącznika do Zarządzenia nr 805 Komendanta Głównego Policji, regułą postępowania policjanta w kontaktach z ludźmi, którą powinna cechować życzliwość
i bezstronność, wykluczającą uprzedzenia rasowe, narodowościowe, wyznaniowe, polityczne, światopoglądowe lub wynikające z innych przyczyn. Organ ocenił, że opisane zachowanie się skarżącego naruszyło również § 7 załącznika do zarządzenia nr 805, przewidującego, że policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej. Uznał też, że wypowiedziane przez skarżącego pod adresem burmistrza słowa było zachowaniem dalece odbiegającym od poprawnego i niezgodnym z § 23 powołanego aktu, obligującym funkcjonariusza Policji do dbałości o społeczny wizerunek Policji jako formacji, której służy i do podejmowania działań służących budowaniu zaufania do niej. W ocenie organu pierwszej instancji, dokonane ustalenia potwierdzają, że w czasie pełnienia służby skarżący naruszył dyscyplinę służbową i nie przestrzegał zasad etyki zawodowej. Stwierdził, że przewinienie, jakiego dopuścił się skarżący, miało charakter umyślny w zamiarze ewentualnym. Zebrany w postępowaniu dyscyplinarnym materiał dowodowy wskazuje bowiem, że funkcjonariusz nie chciał popełnić przewinienia dyscyplinarnego, lecz mimo wszystko godził się na jego popełnienie. Organ pierwszej instancji uznał, na mocy art. 134h ust. 1 ustawy o Policji, że wytknięcie skarżącemu uchybienia w drodze postępowania dyscyplinarnego będzie wystarczającym środkiem, który przyniesie równie skuteczny efekt, jak wymierzenie kary. W związku z tym, w oparciu o art. 135i ust. 7 pkt. 3 ustawy o Policji uznał skarżącego winnym zarzuconego mu czynu i odstąpił od ukarania.
W złożonym odwołaniu skarżący zarzucił, że organ pierwszej instancji nie ocenił obiektywnie sprawy i pominął jego wyjaśnienia. W ocenie skarżącego, nie złamał on zasad etyki zawodowej i nie popełnił przewinienia dyscyplinarnego. W toku postępowania dyscyplinarnego nie dowiedziono jego winy. Skarżący stwierdził, że nie ma regulacji, które obligowałyby funkcjonariusza Policji do witania się z petentami przez podanie im dłoni. Zauważył, że podając rękę można narazić się na stronniczość, poplecznictwo czy nieobiektywność, na którą funkcjonariusz Policji nie może sobie pozwolić. Dodał, że w środowisku, w którym się wychował i zgodnie z jego przekonaniami religijnymi, nie podaje się ręki na powitanie osobom nieznajomym. Stwierdził też, że za zaniechaniem podania ręki interesantowi czy innej obcej osobie przemawiają względy higieny osobistej, gdyż minimalizuje się prawdopodobieństwo zachorowania skarżącego i jego rodziny. Stwierdził, że żeby podać rękę interesantowi musiałby założyć rękawiczki ochronne z lateksu, co zostałoby odebrane bardziej negatywnie, niż niepodanie ręki. Podkreślił, że jego zachowanie było taktowne, mimo nachalności burmistrza. Zarzucił ponadto, że gdyby zdarzenie nie dotyczyło burmistrza, to sprawa nie zaistniałaby.
Komendant Wojewódzki Policji w "[...]" (dalej organ odwoławczy) orzeczeniem nr "[...]" z 2 kwietnia 2019 r. utrzymał w mocy zaskarżone orzeczenie.
W uzasadnieniu organ odwoławczy stwierdził, że skarżący jako policjant "[...]"wspólnie z "[...]" pełnił służbę patrolowo-interwencyjną. O godzinie 17:50 z polecenia dyżurnego policjanci udali się na ulicę "[...]". Na miejsce zdarzenia funkcjonariusze przybyli jako pierwsi. Niezwłocznie przystąpili do ewakuacji mieszkańców, którą przeprowadzili z powodzeniem. Następnie zabezpieczali miejsce "[...]". Na miejsce "[...]" jako przedstawiciel władz i gospodarz miasta przybył również Burmistrz "[...]", który chciał przywitać się z funkcjonariuszami przez podanie ręki. Gdy zbliżył się do skarżącego z wyciągniętą dłonią, funkcjonariusz nie podał mu ręki. Nadto miał powiedzieć do burmistrza: "rękę podaję tylko osobom, które szanuję". Powyższe odbyło się w obecności towarzyszącego burmistrzowi Komendanta Straży Miejskiej w "[...]" i mieszkańców poszkodowanych w wyniku "[...]". Organ odwoławczy ocenił, że zebrany materiał dowodowy jest kompletny i nie wymaga uzupełnienia. Zauważył jednocześnie, że przesłuchania świadków udokumentowano w protokołach stosowanych w postępowaniach prowadzonych na podstawie innych przepisów zamiast na wzorze określonym w załączniku nr 11 rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z 13 lutego 2014 r. w sprawie szczegółowego trybu wykonywania czynności związanych z postępowaniem dyscyplinarnym w stosunku do policjantów, co nie miało jednak znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy, gdyż zastosowane wzory protokołów odpowiadają wymogom stawianym przez przepisy procedury dyscyplinarnej wobec funkcjonariuszy Policji, a zeznania zostały odebrane po uprzednim pouczeniu przesłuchiwanych o odpowiedzialności karnej za zeznanie nieprawdy lub zatajenie prawdy.
Organ odwoławczy przyznał, że skarżący nie miał prawnego obowiązku podawania ręki na przywitanie burmistrzowi. Ocenił jednocześnie, że nie do przyjęcia było jego zachowanie, jako umundurowanego funkcjonariusza Policji, dwukrotnego niepodania ręki przedstawicielowi organu samorządu terytorialnego z wypowiedzeniem, w obecności osób postronnych, komentarza, że "rękę podaje tylko osobom, które szanuje". Organ odwoławczy stwierdził, że takie zachowanie nie przystoi policjantowi, jest nieetyczne
i narusza reguły właściwego zachowania się. Zaznaczył też, że choć skarżący nie przyznał się do zarzucanego czynu, to w złożonych wyjaśnieniach nie wykluczył, że mógł wypowiedzieć się w zarzucany sposób. Okoliczności czynu stanowiącego przewinienie dyscyplinarne potwierdziły zeznania Burmistrza i Komendanta Straży Miejskiej. Organ odwoławczy zauważył, że zeznania tych świadków pozostają zgodne i korelują ze sobą. Ponadto, drugi z interweniujących funkcjonariuszy potwierdził w zeznaniach, że skarżący rzeczywiście nie podał ręki Burmistrzowi, który pierwszy wyciągnął ją do policjanta na powitanie. Świadek dodał, że gdy skarżący odmówił podania ręki, to pomiędzy nim i Burmistrzem wywiązała się rozmowa, lecz nie słyszał, żeby skarżący wypowiedział zarzucane mu słowa. Podkreślił jednak, że nie zna szczegółów tej rozmowy, nie słuchał jej, był zajęty obserwacją osób poszkodowanych w zdarzeniu. W ocenie organu odwoławczego brak wiedzy świadka co do wypowiadanych kwestii nie może być uznane za równoznaczne z potwierdzeniem, że skarżący nie wypowiedział zarzucanych mu słów. Organ odwoławczy uznał, że nie ma podstaw do tego, aby w sytuacji zgodności i spójności składanych zeznań odmówić prawdomówności obciążającym skarżącego świadkom, w tym również będącego funkcjonariuszem publicznym, przedstawiciela lokalnego samorządu terytorialnego, podejmującego działania w związku z pełnioną funkcją.
Oceniając w świetle art. 132a ustawy o Policji stopień zawinienia skarżącego, organ odwoławczy podzielił argumentację organu pierwszej instancji, że w okolicznościach objętych zarzutem dyscyplinarnym funkcjonariusz nie chciał popełnić przewinienia dyscyplinarnego, ale przewidując możliwość jego popełnienia, godził się na to.
Na marginesie dodał, że funkcjonariusz będący "[...]", jak miało to miejsce w przypadku skarżącego, powinien wykazywać się nienaganną postawą w trakcie pełnienia służby i poza nią powinien postępować w taki sposób, aby nie stracić autorytetu i wiarygodności w odbiorze społecznym, co jest niezbędne do właściwego i skutecznego wykonywania obowiązków łączących się ze służbą w organach ścigania. Powinien tak postępować, aby jego zachowanie nie skutkowało powstaniem negatywnego wizerunku Policji w odbiorze społecznym. Zauważył, że powinien unikać wszelkich sytuacji, które godziłyby w dobre imię Policji. Dodał ponadto, że ewentualne tolerowanie niewłaściwych zachowań skarżącego mogłoby niekorzystnie oddziaływać w aspekcie wychowawczym na jego postawę i na towarzyszącego mu funkcjonariusza, "[...]".
Organ odwoławczy stwierdził, że wytknięcie skarżącemu uchybienia w drodze postępowania dyscyplinarnego będzie wystarczającym środkiem, który przyniesie równie skuteczny efekt, jak wymierzenie kary dyscyplinarnej. Ocenił, że stanowi to mniejszą dolegliwość dla skarżącego niż orzeczenie wobec niego choćby najłagodniejszej z przewidzianego przepisami ustawy katalogu kar. Rozstrzygnięcie o odstąpieniu od ukarania stanowi przejaw faktycznego uwzględnienia przez organ, na korzyść obwinionego, wszystkich okoliczności przedmiotowo-podmiotowych wynikających
z art. 134h ust. 1-3 ustawy o Policji, które za nim przemawiały. W tym aspekcie organ wziął pod uwagę również treść wyjaśnień skarżącego, że nie miał on zamiaru nikogo obrazić.
W złożonej skardze funkcjonariusz zarzucił naruszenie art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w związku z § 6, § 7, i § 23 Załącznika do Zarządzenia nr 805 przez przyjęcie, że jego zachowanie stanowi przewinienie dyscyplinarne polegające na naruszeniu zasad etyki zawodowej policjanta oraz naruszenie art. 132a tej ustawy, przez przyjęcie, że działanie skarżącego miało charakter zawiniony. Zarzucił także, że błędnie przyjęto, że w czasie "[...]" Burmistrz podszedł do niego z wyciągniętą ręką, a on nie podał ręki mu i powiedział, że "rękę podaję tylko osobom, które szanuję", podczas gdy odmówił podania ręki Burmistrzowi używając początkowo przeczącego gestu głową, a następnie wyjaśnił, że na interwencjach w ogóle nie podaje rąk. Skarżący nie zgodził się ze stwierdzeniem, że Burmistrz podczas zdarzenia występował jako przedstawiciel samorządu terytorialnego. Nie była to bowiem oficjalna uroczystość, lecz wypadek losowy, a w takiej sytuacji nie można wymagać od funkcjonariusza, aby ściskał każdą wyciągniętą w jego stronę dłoń. Tym samym nie miał etycznego obowiązku ściskania ręki przedstawicielowi samorządu terytorialnego. Dodał, że nie można wymagać, aby funkcjonariusz musiał podawać rękę uczestnikom interwencji, którzy to np. biorą udział w bójce lub są świadkami takiego zajścia. Skarżący zgodził się, że funkcjonariusz powinien dbać o wizerunek Policji jako formacji, która służy społeczeństwu, lecz nie przez gesty wizerunkowe, które w tym wypadku wyłącznie budowały elektorat wyborczy burmistrza. Skarżący zaprzeczył jakoby przedmiotowa sytuacja była obserwowana przez osoby postronne. Podniósł, że skoro przedmiotowej rozmowy nie słyszał nawet stojący najbliżej funkcjonariusz, to inne osoby nie mogły negatywnie ocenić tego zajścia. Jednocześnie, nie można też przyjąć, że zdarzenie to mogło się na tym funkcjonariuszu odbić w aspekcie wychowawczym. Skarżący podkreślił, że policjant na służbie powinien wykazywać się profesjonalizmem i neutralnością, co jest przez niego rozumiane jako powstrzymywanie się od kreowania wizerunku policjanta, który związany jest z którąkolwiek ze stron interwencji, osobami postronnym czy też jakąkolwiek opcją polityczną lub organem, które te osoby mogą reprezentować. Skarżący stoi na stanowisku, że kontakty z uczestnikami interwencji powinny być ograniczone wyłącznie do konkretnych czynności służbowych. Skarżącemu nikt nigdy dotychczas nie zwracał uwagi na to, że unikanie podawania ręki uczestnikom interwencji i osobom postronnym, może być odebrane jako naruszenie zasad etycznych. Podczas szkoleń komunikowano mu, że na interwencjach gesty powitalne należy ograniczać do słownego przywitania się, wskazania nazwiska i stopnia. W kontekście powyższego, zdaniem skarżącego, trudno zarzucać mu winę umyślną w zamiarze ewentualnym. Zarzut taki musiałby się opierać na założeniu, że choćby dopuszczał możliwość naruszenia norm etycznych - zasad dobrego wychowania. Poza tym, zamiar ewentualny zawsze towarzyszy zamiarowi bezpośredniemu, a w ocenie skarżącego trudno podać, jaki cel główny mógłby mu przyświecać, aby doszło do ewentualnego naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta, w sytuacji gdy starał się okazać bezstronność. Skarżący stwierdził, że wobec jego przekonania o konieczności okazywania postawy neutralnej, na interwencji nie dopuszczał możliwości naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta, a przeciwnie - chciał pozostać neutralny, aby uniknąć wszelkich osądów na temat jego relacji z przedstawicielami władz lub innych obecnych osób. Skarżący wywiódł ponadto, że Burmistrz stronniczo przedstawił przebieg rozmowy z nim, a przedmiotowe zdanie zostało wyrwane z kontekstu wypowiedzi.
Skarżący wniósł o uchylenie zaskarżonego orzeczenia i poprzedzającego je orzeczenia pierwszej instancji w całości, ewentualnie o uchylenie zaskarżonego orzeczenia w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie na rzecz skarżącego od organu kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego.
W odpowiedzi na skargę organ odwoławczy wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko i argumentację zawartą w zaskarżonym orzeczeniu.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2018 r. poz. 1302, z późn. zm.), dalej p.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związany zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną, natomiast art. 135 p.p.s.a. obliguje sąd do wzięcia pod uwagę z urzędu wszelkich naruszeń prawa.
Przeprowadzona przez Sąd kontrola legalności zaskarżonego orzeczenia oraz orzeczenia organu pierwszej instancji według wskazanych wyżej kryteriów wykazała, że nie naruszają one przepisów prawa. Tym samym, skarga nie zasługuje na uwzględnienie.
Podstawę prawną zaskarżonego orzeczenia stanowią przepisy ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji. Stosownie do art. 132 ust. 1 tej ustawy policjant odpowiada dyscyplinarnie za popełnienie przewinienia dyscyplinarnego polegającego na naruszeniu dyscypliny służbowej lub nieprzestrzeganiu zasad etyki zawodowej. Zgodnie zaś z ust. 2 naruszenie dyscypliny służbowej stanowi czyn policjanta polegający na zawinionym przekroczeniu uprawnień lub niewykonaniu obowiązków wynikających z przepisów prawa lub rozkazów
i poleceń wydanych przez przełożonych uprawnionych na podstawie tych przepisów.
Art. 132a wskazuje dwie postaci winy, warunkujące odpowiedzialność dyscyplinarną funkcjonariusza Policji. Przewinienie dyscyplinarne jest zawinione wtedy, gdy policjant: ma zamiar jego popełnienia, to jest chce je popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (pkt 1) lub nie mając zamiaru jego popełnienia, popełnia je jednak na skutek niezachowania ostrożności wymaganej w danych okolicznościach, mimo że możliwość taką przewidywał albo mógł i powinien przewidzieć (pkt 2). Treść przepisu art. 132a pkt 1 u.p. odwołuje się do funkcjonującej na gruncie kodeksu karnego instytucji winy umyślnej, w ramach której występuje zamiar bezpośredni lub ewentualny. W art. 132 ust. 3 ustawy został zamieszczony otwarty katalog zachowań ocenianych jako naruszenie dyscypliny służbowej przez policjanta. Użyte w treści tego przepisu sformułowanie
"w szczególności" oznacza, że nie tylko stypizowane w tym przepisie czyny można uznać za naruszenie dyscypliny służbowej, lecz ponieważ enumeratywne wyliczenie jest niemożliwe, ustawodawca odsyła do klauzuli generalnej zawartej w art. 132 ust. 2 ustawy.
W rozpoznawanej sprawie skarżący został uznany winnym naruszenia wskazanego wyżej art. 132 ust. 1 ustawy o Policji w zw. z § 6, § 7 i § 23 załącznika do zarządzenia Komendanta Głównego Policji nr 805 z 31 grudnia 2003 r. w sprawie "Zasad etyki zawodowej policjanta" (Dz. Urz. KGP z 2004 r. Nr 1, poz. 3). Zgodnie z § 6 ww. aktu, postępowanie policjanta w kontaktach z ludźmi powinna cechować życzliwość oraz bezstronność wykluczająca uprzedzenia rasowe, narodowościowe, wyznaniowe, polityczne, światopoglądowe lub wynikające z innych przyczyn. § 7 stanowi, że policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania, kultury osobistej i dbać o schludny wygląd. Natomiast w § 23 przewidziano, że policjant powinien dbać o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej.
W świetle zgromadzonego, niekwestionowanego, materiału dowodowego nie budzi wątpliwości Sądu prawidłowość ustaleń dokonanych przez organy, tj. że skarżący "[...]" r., w czasie zabezpieczania miejsca "[...]", w obecności osób trzecich, odmówił uściśnięcia ręki Burmistrzowi, którą ten podał dwukrotnie w geście powitania, wyjaśniając, że "rękę podaje tylko osobom, które szanuje".
Powyższe wynika z zeznań świadków (Burmistrza i Komendanta Straży Miejskiej), złożonych pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Ponadto skarżący podał w piśmie z 20 listopada 2018 r., że powiedział Burmistrzowi, że nie podaje rąk, zaś w wyjaśnieniach złożonych 23 stycznia 2019 r. przyznał, że mógł odpowiedzieć, że podaje rękę tylko tym, których szanuje. Fakt dwukrotnej odmowy podania ręki Burmistrzowi przez skarżącego i późniejszej rozmowy między nimi potwierdzają też zeznania funkcjonariusza, który tego dnia pełnił służbę ze skarżącym.
Zasadna jest też ocena organu odwoławczego, że wyjaśnienie przyczyny odmowy podania ręki, skierowane przez skarżącego do Burmistrza w obecności osób trzecich, narusza wymienione wyżej zasady. Należy podzielić pogląd, że funkcjonariusz Policji nie ma obowiązku podawania ręki w geście przywitania każdej osobie, w szczególności podczas interwencji tak, jak to miało miejsce w rozpoznawanej sprawie. Podkreślić jednak przede wszystkim należy to, że skarżący nie ograniczył się do zaniechania uściśnięcia wyciągniętej do niego na powitanie ręki, ale uzasadnił to brakiem szacunku do osoby, która zamierzała się z nim przywitać. Ponadto, to nie sama odmowa podania ręki, lecz publiczne wyjaśnienie przez skarżącego przyczyn tego zaniechania, to jest oświadczenie wskazujące na brak szacunku skarżącego do osoby, która zamierzała się z nim przywitać, zostało zarzucone skarżącemu jako naruszające zasady etyki zawodowej policjanta. Zaznaczyć należy, że żaden ze świadków nie wspomniał, aby skarżący wskazał na takie powody usprawiedliwiające zaniechanie uściśnięcia wyciągniętej w geście przywitania ręki, jak obawa o własne zdrowie w wyniku zarażenia przez podanie ręki czy też stosowana przez niego zasada, że z nikim nie wita się w ten sposób podczas pełnienia służby. Nawet, jeżeli rzeczywiście skarżący odmówił podania ręki ze względów zdrowotnych lub z powodu przestrzegania własnych reguł postępowania, nie wyartykułował tego wyjaśnienia publicznie. Nie może zaś budzić wątpliwości, że społeczny odbiór wyjaśnienia przez funkcjonariusza Policji niepodania ręki na przywitanie obcej osobie będzie neutralny, gdy policjant wyjaśni takie zaniechanie, przyjętą i stosowaną wobec każdego, regułą niepodawania ręki. Negatywnie zaś zostanie odebrana odmowa przywitania się przez uściśnięcie ręki wyjaśniona tym, że funkcjonariusz Policji podaje rękę tylko osobom, które szanuje. Skarżący, wbrew składanym wyjaśnieniom, nie ograniczył się do odmowy podania ręki na przywitanie, gdyż stwierdził jednocześnie, że nie zrobił tego z braku szacunku do osoby podającej mu rękę. Wyrażenie braku szacunku kłóci się z zawartą w § 6 Załącznika zasadą, że postępowanie policjanta w kontaktach z ludźmi powinna cechować życzliwość oraz bezstronność wykluczająca uprzedzenia rasowe, narodowościowe, wyznaniowe, polityczne, światopoglądowe lub wynikające z innych przyczyn. Jest też oczywiście niezgodne z regułą ustanowiona w § 7 Załącznika, przewidującą, że policjant powinien przestrzegać zasad poprawnego zachowania i kultury osobistej. Zasadnie też organ ocenił, że powyższe naruszało także § 23 Załącznika, zgodnie z którym policjant powinien dbać
o społeczny wizerunek Policji jako formacji, w której służy i podejmować działania służące budowaniu zaufania do niej.
Zasadnie w zaskarżonym orzeczeniu zaakceptowano stanowisko organu pierwszej instancji, że skarżący przewidując możliwość popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, godził się na to. Trudno bowiem przyjąć, aby informując publicznie osobę pełniącą funkcję organu wykonawczego samorządu gminnego o swoim braku szacunku, skarżący co najmniej nie godził się na naruszenie w ten sposób wskazanych wyżej zasad. W skardze podniesiono, że skoro skarżący jest przekonany o konieczności zachowania neutralnej postawy w czasie interwencji, to nie mógł dopuszczać możliwości naruszenia zasad etyki zawodowej policjanta. Nie można jednak uznać za neutralnego funkcjonariusza Policji, który informuje na służbie piastuna organu administracji o braku poszanowania tej osoby.
Z uzasadnienia zaskarżonego orzeczenia wynika, że organ poddał analizie wszystkie okoliczności związane z naruszeniem przez skarżącego dyscypliny służbowej,
w tym także te, które skarżący podał wyjaśniając okoliczności zdarzenia. Wskazał następnie przyczyny, dla których uznał odstąpienie od ukarania za adekwatne do popełnionego przewinienia dyscyplinarnego, mając na uwadze treść art. 135j ust. 5 ustawy o Policji. Organ uwzględnił wyjaśnienia skarżącego, że nie zamierzał obrazić Burmistrza przez odmowe podania ręki (zob. protokół przesłuchania z 23 stycznia 2019 r.).
W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności z prawem zaskarżonej decyzji, na podstawie art. 151 p.p.s.a., skargę należało oddalić.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło