II SA/Ol 496/09

WyrokWSA w Olsztynie2009-08-14

Skład orzekający: Alicja Jaszczak-Sikora, Hanna Raszkowska, Irena Szczepkowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy osoba, która uzyskała akt nadania gospodarstwa rolnego na podstawie dekretu z 1946 r., ale nie uzyskała orzeczenia o wykonaniu aktu nadania, mogła nabyć własność tego gospodarstwa z mocy prawa na podstawie dekretu z 1951 r., jeśli w dniu wejścia w życie dekretu z 1951 r. posiadała tylko część tego gospodarstwa?
Ratio decidendi
Osoba, która uzyskała akt nadania gospodarstwa rolnego na podstawie dekretu z 1946 r., ale nie uzyskała orzeczenia o wykonaniu aktu nadania, nabywa własność tego gospodarstwa z mocy prawa na podstawie dekretu z 1951 r. w takim zakresie, w jakim faktycznie posiadała to gospodarstwo w dniu wejścia w życie dekretu z 1951 r., nawet jeśli ten zakres jest mniejszy niż określony w akcie nadania. Nabycie własności z mocy prawa na podstawie dekretu z 1951 r. wymagało spełnienia trzech przesłanek: wydania aktu nadania, niewydania orzeczenia o wykonaniu aktu nadania oraz faktycznego posiadania i prowadzenia gospodarstwa rolnego w dniu wejścia w życie dekretu.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła wniosku J. L. o nadanie na własność gospodarstwa rolnego. Po wieloletnim postępowaniu administracyjnym, Samorządowe Kolegium Odwoławcze utrzymało w mocy decyzję organu I instancji odmawiającą nadania J. L. części nieruchomości, mimo że wcześniej częściowo przyznano mu własność. Skargi na decyzję SKO złożyli J. P. (powołując się na późniejsze nabycie własności działki C) oraz J. L. (kwestionując odmowę nadania pozostałej części gospodarstwa). WSA oddalił obie skargi.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargi J. P. i J. L.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 14 sierpnia 2009 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodnicząca Sędzia WSA Alicja Jaszczak-Sikora (spr.) Sędziowie Sędzia WSA Hanna Raszkowska Sędzia WSA Irena Szczepkowska Protokolant Grzegorz Knop po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 11 sierpnia 2009 roku sprawy ze skarg J. P. oraz J. Ł. na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]" nr "[...]" w przedmiocie nadania na własność nieruchomości oddala skargi. Przedmiotem zaskarżenia w rozpoznawanej sprawie była decyzja Samorządowego Kolegium Odwoławczego Nr "[...]" z dnia "[...]", którą organ ten, po rozpatrzeniu odwołania J. L. od decyzji Starosty E. z dnia "[...]" Nr "[...]", odmawiającej nadania na własność w obrębie P., gmina P., powiat E. udziału "[...]" w działce A o powierzchni "[...]", działki B o powierzchni "[...]", działki C o powierzchni "[...]", działki D o powierzchni "[...]", działki E o powierzchni "[...]", udziału "[...]" w działce F o powierzchni "[...]" oraz udziału "[...]" w budynku mieszkalnym i udziału "[...]" w budynku gospodarczym, położonych na działce A, uchyliło decyzję organu I instancji w części dotyczącej odmowy nadania na własność J. L. działki C o powierzchni "[...]", działki D o powierzchni "[...]", działki E o powierzchni "[...]" oraz udziału "[...]" w działce F o powierzchni "[...]" i zamiast tego orzekło o nadaniu mu na własność tych działek i tego udziału w działce oraz utrzymało w mocy decyzję organu I instancji w pozostałej części. Jako podstawę prawną rozstrzygnięcia organ odwoławczy wskazał art. 2 i art. 5 ust. 1 dekretu z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych (Dz.U. z 1951 r. Nr 46, poz. 340 ze zmianami) oraz art. 138 § 1 pkt 2 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz.U. z 2000 r. Nr 98, poz. 1071 ze zmianami, powoływanej dalej jako K.p.a.) W uzasadnieniu Samorządowe Kolegium Odwoławcze powołało się na następujące ustalenia faktyczne: J. L. wnioskiem datowanym dnia "[...]" wystąpił o nadanie mu prawa własności nieruchomości ziemskiej (rolnej) położonej w gromadzie P., gmina P., powiat E., obejmującej "[...]" gruntu, dom mieszkalny i chlew wraz z przynależnymi do gospodarstwa urządzeniami oraz inwentarzem żywym i martwym, na warunkach określonych w dekrecie o ustroju rolnym i osadnictwie na obszarze Ziem Odzyskanych i byłego Wolnego Miasta Gdańska. Złożenie wniosku zostało potwierdzone w dniu "[...]" przez Komisarza wnioskowego Komisji Wnioskowej Powiatowej Rady Narodowej w E. Podaniem z dnia "[...]" J. L. zwrócił się do Kierownika Urzędu Rejonowego w E. z ponownym wnioskiem o nadanie mu na własność przedmiotowego gospodarstwa rolnego położonego w P. o powierzchni "[...]" wraz z zabudowaniami, tj. piętrowym domem mieszkalnym i budynkiem gospodarczym, składającego się z działek "[...]" B, G, H, A, D, E, I, J, K, L. W uzasadnieniu wniosku podał, że w dniu 7 września 1951 r. był wyłącznym użytkownikiem wyżej wymienionego gospodarstwa rolnego. Kierownik Urzędu Rejonowego w E. decyzją z dnia "[...]" Nr "[...]", na podstawie art. 2, 5 i 13 powołanego dekretu z dnia 6 września 1951 r. nadał J. L. na własność "[...]" części zabudowanej działki A o powierzchni "[...]" wraz z udziałem w budynku mieszkalnym wynoszącym "[...]" i udziałem w budynku gospodarczym wynoszącym "[...]" a także w całości działki niezabudowanej H o powierzchni "[...]" i M o powierzchni "[...]", położone we wsi P., gmina P. Jednocześnie decyzją tą wymieniony organ odmówił nadania wnioskodawcy na własność pozostałej części zabudowanej działki A (udział "[...]") o powierzchni "[...]", działki B o powierzchni "[...]", działki G o powierzchni "[...]", działki C o powierzchni "[...]", działki D o powierzchni "[...]", działka E o powierzchni "[...]" oraz części działki F o powierzchni "[...]" a także pozostałej części budynku mieszkalnego i budynku gospodarczego. W uzasadnieniu omawianej decyzji podano, że podczas wstępnych ustaleń w zakresie stanu posiadania przeprowadzonych w dniu "[...]" J. L. wskazał, iż był użytkownikiem działek "[...]" N, I, K, C, D i E. Poprzez zaś swego pełnomocnika podał, że rości prawo także dla gruntów oznaczonych numerami geodezyjnymi I, J, O, F i N. Wobec rozbieżności pomiędzy treścią wniosku z dnia "[...]" a złożonymi w dniu "[...]" oświadczeniami, Geodeta Rejonowego Oddziału Wojewódzkiego Biura Geodezji i Terenów Rolnych w E. dokonał wyznaczenia w terenie wskazanych przez wnioskodawcę działek. W wyniku tych czynności wykonanych w obecności wnioskodawcy okazało się, że wniosek dotyczy działki N i części działki F położonych we wsi P. Na podstawie całokształtu materiału dowodowego oraz przeprowadzonej wizji w terenie ustalono, że J. L. w dniu 7 września 1951 r. był w posiadaniu działek niezabudowanych położonych we wsi P. oznaczonych numerami geodezyjnymi (według numeracji ujętej w operacie ewidencyjnym na dzień wydania omawianej decyzji): M, C, D, E, H i części działki F. Odmowę nadania własności działek C, D, E oraz części działki F uzasadniono tym, iż w dniu orzekania były one własnością osób trzecich. J. L. odwołał się jedynie od negatywnej części wymienionej decyzji Kierownika Urzędu Rejonowego w E. z dnia "[...]". Dalsze postępowanie dotyczyło więc działek i udziałów w budynkach, których nadania tą decyzją odmówiono. Kolegium pominęło szczegółowy opis przebiegu przedmiotowego postępowania administracyjnego, ponieważ nie było to zdaniem organu, niezbędne dla uzasadnienia wydanej decyzji. Organ II instancji powołał się natomiast na istotne, jego zdaniem decyzje Starosty E. z dnia "[...]" Nr "[...]" oraz z dnia "[...]" Nr "[...]". Pierwszą z wymienionych decyzji Starosta E. nadał J. L. na własność działkę G o powierzchni "[...]" we wsi P., natomiast odmówił mu nadania pozostałych działek i udziałów w budynkach. Wobec odwołania się wnioskodawcy tylko od negatywnej części tej decyzji, w zakresie nadania działki G stała się ona ostateczna. Zaskarżoną część decyzji Samorządowe Kolegium Odwoławcze uchyliło decyzją z dnia "[...]" znak: "[...]" i przekazało sprawę organowi pierwszej instancji do ponownego rozpatrzenia. Drugą z powołanych decyzji Starosta E. umorzył postępowanie w sprawie nadania J. L. pozostałej części gospodarstwa rolnego we wsi P. jako bezprzedmiotowe stwierdzając, że zebrany w sprawie materiał dowodowy daje podstawę do przyjęcia, że akt nadania tego gospodarstwa został wnioskodawcy wydany już w "[...]". Tę decyzję, na skutek odwołania J. L., Kolegium uchyliło decyzją z dnia "[...]" znak: "[...]" i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji. Ponownie rozpatrując sprawę Starosta E., decyzją z dnia "[...]" Nr "[...]" po raz kolejny odmówił J. L. nadania na własność udziału "[...]" w działce zabudowanej A o powierzchni "[...]", działki B o powierzchni "[...]", działki C o powierzchni "[...]", działki D o powierzchni "[...]", działki E o powierzchni "[...]", udziału "[...]" w działce F o powierzchni "[...]" oraz udziału "[...]" w budynku mieszkalnym i udziału "[...]" w budynku gospodarczym, położonych w P. W uzasadnieniu decyzji podano, iż obecnie nie jest możliwe zweryfikowanie wcześniej złożonych, sprzecznych ze sobą zeznań świadków, gdyż większość świadków już nie żyje. Na rozprawę przeprowadzoną w dniu "[...]" stawiło się tylko dwóch: L. Z. i L. N. Przesłuchane nie przedstawiły nowych faktów. W tej sytuacji przytoczono istotne fragmenty dotychczas złożonych zeznań. Ponadto podano, że w dokumentach przechowywanych przez Starostwo Powiatowe w E. nie zachowały się żadne materiały Komisji Osadnictwa Rolnego. W celu uzupełnienia materiału dowodowego Starostwo Powiatowe w E. występowało do Archiwum Państwowego w S. Oddział w E., Archiwum Powiatowego w B. Oddział w L., Starostwa Powiatowego w G. o udzielenie informacji, czy w archiwach tych znajdują się jakiekolwiek dokumenty dotyczące nadania J. L. gospodarstwa rolnego we wsi P. oraz dokumenty meldunkowe z lat "[...]" potwierdzające dokładną datę zameldowania go w P. przy ul. "[...]". Na złożone zapytania nie otrzymano pozytywnych odpowiedzi. Występowano także do Urzędu Gminy w P. o udzielenie informacji, w jakich latach mieściło się przedszkole w budynku przy ul. "[...]" w P. i w którym roku zostało przeniesione do budynku zajmowanego wcześniej przez urząd gminy. Urząd Gminy w P. jednak odpowiedział, że nie posiada dokumentów, na podstawie których mógłby udzielić informacji w tej sprawie. Wobec tego organ pierwszej instancji uznał, że nie da się bezspornie ustalić faktycznego stanu posiadania gospodarstwa rolnego przez J. L. w dniu 7 września 1951 r., oprócz tych nieruchomości, o nadaniu których orzeczono decyzją Kierownika Urzędu Rejonowego w E. Nr "[...]" z dnia "[...]" i decyzją Starosty E. Nr "[...]" z dnia "[...]". Odwołanie od decyzji organu I instancji wniósł pełnomocnik J. L. zarzucając, że jej wydanie nastąpiło z naruszeniem art. 7, 77 i 107 § 3 K.p.a. poprzez uznanie, że nie da się bezspornie ustalić faktycznego stanu posiadania w dniu 7 września 1951 r. gospodarstwa rolnego w P. przez J. L., podczas gdy zeznania świadka J. B., potwierdzone znajdującymi się w aktach dokumentami archiwalnymi, wskazują w sposób jednoznaczny na fakt nadania wnioskodawcy tego gospodarstwa. Z tego względu pełnomocnik wnioskodawcy wniosła o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i nadanie mu na własność pozostałej części przedmiotowego gospodarstwa rolnego. Po rozpatrzeniu odwołania pełnomocnika J. L. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wydało decyzję, będącą przedmiotem zaskarżenia. Organ II instancji wskazał, że w niniejszej sprawie mają zastosowanie przepisy dekretu, który wszedł w życie dnia 7 września 1951 r. przytaczając treść art. 2 ust. 1 , art. 5 ust. 1 oraz art. 6 ust. 1 i 2 tego aktu. W dalszej części uzasadnienia swej decyzji Samorządowe Kolegium Odwoławcze dokonało ustaleń i oceny zakresu posiadania przedmiotowego gospodarstwa przez J. L. w dniu wejścia w życie dekretu. Odnosząc się do zeznań świadka J. B. organ odwoławczy powołał się na zeznania tego świadka, pełniącego do "[...]" funkcję Sekretarza Urzędu Gminy w P.; dokonał oceny jego zeznań w kontekście protokołu "[...]" z posiedzenia Prezydium Gminnej Rady Narodowej w P. z dnia "[...]". Organ II instancji zauważył jednak, że zgodnie z art. 80 K.p.a. organ administracji publicznej ocenia, czy dana okoliczność została udowodniona, na podstawie całokształtu materiału dowodowego. W ocenie Kolegium poza wyżej wymienionymi dowodami, świadczącymi pośrednio o wcześniejszym wydaniu J. L. aktu nadania gospodarstwa rolnego w P., nie uzyskano żadnego innego dowodu potwierdzającego ten fakt. Organ II instancji powołał się na brak śladu wydania takiego aktu nadania zarówno w materiałach archiwalnych Starostwa Powiatowego w E. jak i w zasobach innych archiwów, do których zwracał się organ pierwszej instancji. Kolegium zwróciło też uwagę, że sam J. L. wcześniej nie wspominał, że posiadał akt nadania na przedmiotowe gospodarstwo rolne a sądzić należy, że gdyby takowy akt został wydany, to strona nie zwracałaby się ponownie o wydanie aktu nadania na to samo gospodarstwo podaniem z dnia "[...]". Poza tym organ odwoławczy przypomniał, że decyzja Kierownika Urzędu Rejonowego w E. z dnia "[...]" Nr "[...]" orzekająca o nadaniu J. L. na własność części wnioskowanego gospodarstwa rolnego w P. i pozostająca w obrocie prawnym, korzysta z domniemania legalności. Dotyczy to również decyzji Starosty E. z dnia "[...]" Nr "[...]" nadającej J. L. na własność działkę nr G o powierzchni "[...]" we wsi P. Wobec powyższego zdaniem Kolegium twierdzenie, jakoby J. L. otrzymał już na początku lat "[...]" akt nadania na własność gospodarstwa rolnego w P. jest w świetle całokształtu materiału dokumentacyjnego zebranego w niniejszej sprawie nie do przyjęcia. Uznanie faktu wydania takiego aktu nadania za prawdziwy byłoby możliwe wyłącznie w razie udokumentowania go w sposób nie budzący wątpliwości. Jak dotychczas jednak to nie nastąpiło. Organ odwoławczy przypomniał także, że przedmiotem niniejszego postępowania jest nadanie J. L. pozostałej części gospodarstwa rolnego położonego w P., co do której organy dotychczas odmawiały wydania aktu nadania. Decyzje Starosty E. w tym zakresie były kilkakrotnie uchylane a sprawa przekazywana temu organowi do ponownego rozpatrzenia celem uzupełnienia postępowania dowodowego. W uzasadnieniu ostatnio podjętej przez organ I instancji decyzji, odmawiającej nadania wnioskodawcy wyżej wymienionych nieruchomości organ pierwszej instancji stwierdził, iż wyczerpał już wszystkie dostępne mu możliwości wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Kolegium zgodziło się co do tego z organem I instancji. Wobec tego podniesiony w odwołaniu od rzeczonej decyzji zarzut, że została wydana z naruszeniem art. 7 i art. 77 K.p.a. uznało za bezpodstawny. Natomiast Kolegium nie podzieliło stanowiska organu pierwszej instancji, że na podstawie zgromadzonego dotychczas materiału dowodowego nie da się ustalić, czy w dniu wejścia w życie dekretu sporne nieruchomości były w posiadaniu J. L. Kolegium powołało się na fakt, że J. L. we wniosku o przyznanie prawa własności gospodarstwa rolnego w P. podał, że gospodarstwo to obejmuje "[...]" gruntów. Akta nie zawierają żadnych dokumentów z lat "[...]", z których wynikałoby, jaki obszar gruntów wnioskodawca użytkował. Na okoliczność tę jednak byli przesłuchiwani świadkowie. Część z nich (blisko połowa) nie wiedziała lub nie pamiętała, ile wynosił obszar użytkowanych przez wnioskodawcę gruntów. Natomiast z tych świadków, którzy udzielili informacji w omawianej kwestii, zdecydowana większość zeznała, że J. L. użytkował około "[...]" gruntów (H. G., F. L., K. L., F. M., J. P.). Tylko świadek J. B. podał powierzchnię około "[...]", a świadek M. K. - około "[...]". Wobec tego zeznania świadków niemal zgodnie wskazują na to, że w faktycznym posiadaniu J. L w dniu wejścia w życie dekretu znajdowały się grunty o powierzchni bardzo zbliżonej do powierzchni podanej przez niego we wniosku. Stan posiadania gruntów w dniu wejścia w życie dekretu był także przedmiotem wstępnych ustaleń dokonanych na podstawie oględzin przez przedstawicieli Urzędu Rejonowego w E., z udziałem J. L. i jego pełnomocnika (protokół oględzin z dnia "[...]"), a następnie podane przez wnioskodawcę działki zostały, w jego obecności, wyznaczone w terenie przez geodetę Rejonowego Oddziału Wojewódzkiego Biura Geodezji i Terenów Rolnych w E. W wyniku tych czynności dowodowych Kierownik Urzędu Rejonowego w E. ustalił, że J. L. w dniu 7 września 1951 r. był faktycznie w posiadaniu działek niezabudowanych oznaczonych numerami C, D, E, H i M oraz części działki F, a ponadto części działki zabudowanej A (uzasadnienie decyzji z "[...]" Nr "[...]"). Dodatkowo Starosta E. ustalił, że posiadał on w podanej dacie działkę niezabudowaną G we wsi P. (uzasadnienie decyzji z "[...]" Nr "[...]"). W ocenie Kolegium powyższe ustalenia wzięte razem zasługują na wiarygodność. Suma bowiem powierzchni wszystkich wymienionych działek wynosi "[...]", a więc tylko nieznacznie odbiega od powierzchni gruntów wskazanej we wniosku oraz w zeznaniach świadków. Należy mieć na uwadze, że na początku lat powojennych na ogół nie było dokładnych pomiarów geodezyjnych gruntów, na których osadzano rolników, a więc z dużą dozą prawdopodobieństwa można przyjąć, że J. L., występując o nadanie własności gruntów, podał ich powierzchnię jedynie w przybliżeniu. Reasumując Kolegium, powołując się na całokształt materiału dowodowego rozpatrywanej sprawy przyjęło za udowodnione, że jeśli idzie o grunty niezabudowane, to J. L. w dniu 7 września 1951 r. był w faktycznym posiadaniu następujących działek: C o powierzchni "[...]", D o powierzchni "[...]", E o powierzchni "[...]", G o powierzchni "[...]", H o powierzchni "[...]", M o powierzchni "[...]" (w całości) oraz działki F o powierzchni "[...]" (w części) we wsi P. Kolegium uznało natomiast, iż brak jest dowodów potwierdzających, że posiadał on w tej dacie także działkę niezabudowaną B o powierzchni "[...]" we wsi P. Spośród wyżej wymienionych działek będących w posiadaniu J. L. zostały mu dotychczas nadane działki: H i M (ostateczna decyzja Kierownika Urzędu Rejonowego w E. z "[...]" Nr "[...]") i działka G (ostateczna decyzja Starosty E. z "[...]" Nr "[...]"). W tym stanie rzeczy, zdaniem Kolegium, zasadne jest nadanie na własność wnioskodawcy pozostałych działek, co do których zostało ustalone, że także były w jego posiadaniu w dniu wejścia w życie dekretu, tj. działek: C, D, E oraz części ułamkowej działki F, wynoszącej "[...]". Nadaniu własności tych działek nie stoi na przeszkodzie fakt, iż własność ich została przeniesiona po dniu 7 września 1951 r. na inne osoby. W ocenie organu II instancji inaczej rzecz się miała z działką B. Wobec ustalenia, że nie była ona w posiadaniu J. L. w dniu 7 września 1951 r., to nie stała się ona jego własnością, a zatem nie może zostać objęta aktem nadania. Kolegium nie znalazło także podstaw do nadania wnioskodawcy pozostałej części działki A o powierzchni "[...]" oraz pozostałych części znajdującego się na tej działce budynku mieszkalnego i budynku gospodarczego. Jeśli idzie o budynek mieszkalny, to w oparciu o zebrany materiał dowodowy Kolegium stwierdziło, że przed wprowadzeniem się tam J. L. mieściło się w nim przedszkole. Jak zeznała była kierowniczka przedszkola C. C., budynek prawie w połowie był zniszczony i nie nadawał się do zamieszkania, a w ocalałej części na parterze było przedszkole. Zajmowało ono trzy pomieszczenia. Na górze budynku mieszkała zeznająca i zajmowała tam również trzy pomieszczenia. Chlewik według świadka użytkowany był w całości przez przedszkole na skład węgla, drewna, czyli na cele gospodarcze. Fakt zajmowania omawianego budynku mieszkalnego przez przedszkole potwierdzają także protokoły z posiedzeń Gminnej Rady Narodowej w P. z dnia "[...]" i z dnia "[...]" oraz z posiedzenia Prezydium Gminnej Rady Narodowej w P. z dnia "[...]", na których omawiana była sprawa przeniesienia przedszkola do budynku będącego ówczesną siedzibą zarządu gminnego a następnie prezydium, po uprzednim wyremontowaniu tego budynku. Powyższy fakt potwierdzają ponadto zeznania świadków K. L., H. P., G. B. i L. Z., złożone na rozprawie w dniu "[...]". Daty przeniesienia przedszkola do budynku po władzach gminnych nie można było ustalić w sposób dokładny, ponieważ nie odnaleziono dokumentów na tę okoliczność. Wspomniane wcześniej protokoły posiedzeń, w szczególności z "[...]" a także zeznania świadka H. P. wskazują na to, że przeniesienie miało miejsce w okresie "[...]". J. L. wprowadził się do omawianego budynku wkrótce po opuszczeniu go przez przedszkole. Nastąpiło to - jak zeznały H. P. i G. B. w "[...]". W każdym razie fakt ten miał miejsce z pewnością przed 7 września 1951 r. Wprowadziwszy się do budynku po przedszkolu J. L. nie mógł zająć go w całości. Wprawdzie tak zeznała świadek F. L., żona wnioskodawcy oraz świadkowie L. N., M. K. i J. P., jednak w ocenie Kolegium trudno było uznać te zeznania za wiarygodne. Przede wszystkim akta niniejszej sprawy zawierają pismo Spółki A z dnia "[...]" L. dz. "[...]", adresowane do Urzędu Rejonowego w E., w którym stwierdza się, że powierzchnia użytkowa budynku położonego w P. przy ul. "[...]" (obecny adres przedmiotowego budynku) wynosiła na dzień 7 września 1951 r. "[...]". Według zeznania świadka C. C., byłej kierowniczki przedszkola, w budynku tym, po starej szkole, wcześniej mieszkali nauczyciele. Jest zatem bardzo mało prawdopodobne, aby przy dotkliwym niedoborze mieszkań w okresie powojennym pozwolono jednemu rolnikowi na objęcie w posiadanie w całości budynku o takich rozmiarach. We wspomnianym wyżej piśmie Spółki A stwierdza się, że powierzchnia użytkowa mieszkania J. L., składającego się z dwóch pokoi i kuchni, wynosiła na dzień wejścia w życie dekretu "[...]". Poza tym z protokołu z posiedzenia Gminnej Rady Narodowej w P. z dnia "[...]" oraz z zeznań świadków H. P i G. B. wynika, że władze gminy P. po opuszczeniu budynku, celem przeniesienia tam przedszkola, zajęły na siedzibę inny budynek przy ul. "[...]", w którym wcześniej mieszkał między innymi F. N., ojciec wymienionej G. B., ona sama i świadek H. P. Zajęcie nowej siedziby przez Prezydium Gminnej Rady Narodowej w P. musiało być mniej więcej zbieżne w czasie z przeniesieniem przedszkola i możliwe było po uprzednim wyprowadzeniu z nowej siedziby przynajmniej części osób tam zamieszkałych. Nie jest spornym w niniejszej sprawie fakt, iż F. N. z rodziną oraz H. P. zamieszkali w budynku mieszkalnym objętym wnioskiem o nadanie, a zatem należy uznać, że zamieszkanie ich w tym budynku nastąpiło w "[...]", czyli przed dniem wejścia w życie dekretu. Fakt ten potwierdzają - oprócz zeznań świadków H. P. i G. B. - zeznania świadków C. W., znajomego J. L. i H. W., jego sąsiada. Wiarygodność tych zeznań w omawianej kwestii nie budzi zastrzeżeń Kolegium. Zeznania świadków są zgodne co do tego, że J. L. zajmował na cele mieszkalne jedynie część parteru przedmiotowego budynku. Nie stanowią tutaj wyjątku nawet zeznania tych świadków, którzy twierdzili, że poza rodziną J. L. nikt w tym budynku w roku "[...]" nie mieszkał (świadkowie: F. L., L. N., M. K., J. P.). Zeznania świadków różnią się między sobą tylko pod względem liczby zajmowanych przez wnioskodawcę pomieszczeń. Mianowicie według zeznań świadka H. W. J. L. zajmował dwa pokoje i kuchnię na parterze, natomiast świadkowie H. P. i G. B. zeznały, że zajmował on jeden pokój i kuchnię na parterze. Jednocześnie jednak H. P. podała, że "L. zajęli pomieszczenia po przedszkolu". Jak wynika zaś z zeznania świadka C. C., byłej kierowniczki przedszkola, przedszkole zajmowało trzy pomieszczenia na parterze. To, że J. L. zajmował w dacie wejścia w życie dekretu dwa pokoje i kuchnię w przedmiotowym budynku potwierdza także wyżej cytowane pismo Spółki A z dnia "[...]" L.dz. "[...]". Na podstawie zeznań H. P. i G. B. Kolegium przyjęło, że w podanej dacie górę przedmiotowego budynku zamieszkiwała rodzina F. N., który przywrócił zburzoną część budynku do użytku mieszkalnego, oraz rodzina P. W niezajętej zaś przez J. L. części parteru zamieszkiwała świadek G. B. Świadek ta w swoim zeznaniu z dnia "[...]" wspomniała także o fakcie zamieszkiwania wcześniej w dwóch pokojach na parterze innych lokatorów: H. L. i S. L. Zawarta w aktach niniejszej sprawy kopia książki meldunkowej z ulicy "[...]" w P. nie może służyć za podstawę ustalenia, od kiedy kto zamieszkiwał w budynku o obecnym numerze "[...]", gdyż podane w niej daty zameldowania nie mogą być traktowane za równoznaczne z datami faktycznego zamieszkania w przedmiotowym budynku poszczególnych lokatorów. Daty zameldowania niektórych lokatorów, np. F. N. ("[...]") oraz H. i H. P. ("[...]") wskazują na to, iż dotyczą raczej ich pierwszego zameldowania na terenie P., a nie zameldowania w omawianym budynku. Powierzchnia użytkowa zajmowanych przez J. L. trzech pomieszczeń w omawianym budynku mieszkalnym w stosunku do powierzchni użytkowej budynku według stanu na dzień 7 września 1951 r. wynosiła "[...]" części. Tyle też części ułamkowych tego budynku zostało nadanych mu w pkt 1 decyzji Kierownika Urzędu Rejonowego w E. z dnia "[...]" Nr "[...]". Wobec tego należy zdaniem Kolegium uznać, że odnośnie do budynku mieszkalnego roszczenie J. L., na tyle na ile było zasadne zostało już uwzględnione. Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie dowodowe także nie wykazało istnienia uprawnień J. L. do nadania mu pozostałej części budynku gospodarczego. Według informacji Spółki A zawartej w piśmie z dnia "[...]" do Urzędu Rejonowego w E. wnioskodawca od "[...]" posiadał część chlewa o powierzchni "[...]", natomiast całkowita powierzchnia chlewa wynosi "[...]". Informacja o posiadaniu przez niego jedynie części chlewa jest zgodna z zeznaniami świadków H. W., H. P., G. B. i C. J. Według zeznań pierwszego oraz ostatniego z wymienionych świadków J. L. zajmował w chlewie jedno pomieszczenie. Pozostali dwaj świadkowie nie podali liczby zajmowanych przez niego w chlewie pomieszczeń, jednak zeznali, że chlew służył do użytku także F. N. a ponadto znajdowały się w nim ubikacje. Wprawdzie z zeznania C. J. wynika, że wprowadziła się do przedmiotowego budynku w "[...]", to jednak jej zeznania także można wziąć pod uwagę, jako że mało prawdopodobne, aby w ciągu kilku miesięcy od daty wejścia w życie dekretu nastąpiła zmiana w stanie posiadania rzeczonego budynku gospodarczego. Inni świadkowie nie udzielili żadnych informacji dotyczących stanu posiadania budynku gospodarczego. Zajmowane przez J. L. w dniu wejścia w życie dekretu pomieszczenie w budynku gospodarczym stanowi "[...]" części powierzchni całkowitej tego budynku. Wobec tego nadanie wnioskodawcy takiej części ułamkowej budynku gospodarczego w pkt 1 decyzji Kierownika Urzędu Rejonowego w E. z dnia "[...]" Nr "[...]" w ocenie Kolegium oznacza, że także, jeśli chodzi o ten budynek, nadano tyle, ile się słusznie należało i dalsze roszczenie w tym przedmiocie jest niezasadne. Jeśli chodzi o stan posiadania w dniu 7 września 1951 działki siedliskowej A o powierzchni "[...]" w P., to w ocenie Kolegium materiał dowodowy zgromadzony w niniejszej sprawie, jest bardzo skąpy. Przesłuchani na tę okoliczność świadkowie, z wyjątkiem F. L. i H. W., nie posiadali żadnej wiedzy, umożliwiającej jej wyjaśnienie. F. L. zeznała, że mąż użytkował całą rzeczoną działkę, natomiast H. W. podał, że tylko tę część, którą użytkował w dniu składania przez świadka zeznania, tj. w dniu "[...]". Zeznania zatem tych świadków różnią się między sobą. Kierownik Urzędu Rejonowego w E. nadając J. L. decyzją z dnia "[...]" Nr "[...]" udział w działce A wynoszący "[...]" ustalił jego wielkość - jak wynika z uzasadnienia decyzji - w oparciu o stosunek sumy powierzchni użytkowej mieszkania ("[...]") i powierzchni pomieszczenia gospodarczego ("[...]") do sumy całkowitej powierzchni użytkowej budynku mieszkalnego ("[...]") i całkowitej powierzchni budynku gospodarczego. Wobec tego, że obecnie nie ma już możliwości wzbogacenia materiału dowodowego na okoliczność stanu posiadania działki siedliskowej przez J. L. w dniu 7 września 1951 r., zdaniem Kolegium należy podzielić powyższe stanowisko Kierownika Urzędu Rejonowego w E. Przemawia za tym fakt, że działka siedliskowa służy przede wszystkim korzystaniu z położonych na niej zabudowań i z tego względu stan jej posiadania i stan prawny, odpowiadają stanowi posiadania i stanowi prawnemu zabudowań, a w każdym razie niewątpliwie istnieje między nimi zależność. Odmowa zatem nadania pozostałej części budynku gospodarczego przez organ pierwszej instancji była zasadna. Na decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego z dnia "[...]" do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie wpłynęły dwie skargi: J. P. i J. L., które Sąd połączył do wspólnego rozpoznania i rozstrzygnięcia. J. P. podnosił w swojej skardze, że jest spadkobiercą J. P., który na mocy aktu notarialnego z dnia "[...]" stał się właścicielem działki C, objętej zaskarżoną decyzją. Zarzucił, iż nie brał udziału w postępowaniu administracyjnym, które pozbawiło go własności tej działki. Pełnomocnik J. L. zaskarżył pkt 2 decyzji organu II instancji, to znaczy tylko tę jej część, którą odmówiono skarżącemu nadania pozostałej części nieruchomości, to jest: działki B o pow. "[...]", udziału "[...]" w działce A o pow. "[...]", udziału "[...]" w budynku mieszkalnym, udziału "[...]" w budynku gospodarczym położonych w P. Decyzji tej pełnomocnik zarzucał: I. naruszenie przepisów prawa materialnego tj: art. 2 dekretu z dnia 6 września 1951 r. w zw. z art. 156 § 1 pkt 2 Kpa poprzez ich nie zastosowanie w sprawie polegające na nie dostrzeżeniu, iż zostały spełnione przesłanki nadania na własność J. L. całego gospodarstwa, o które się ubiegał i był w jego posiadaniu w dniu 7 września 1951 r. II. naruszenie przepisów postępowania, które to uchybienia mogły mieć istotny wpływ na wynik sprawy tj.: art. 7 kpa poprzez naruszenie słusznego interesu strony i nie uwzględnienie okoliczności, szczególnie dokumentów archiwalnych, które są korzystne dla strony i wskazują, że skarżący spełniał wymogi nabycia własności całego gospodarstwa rolnego, art.80 kpa przez naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów poprzez ocenianie zgromadzonych w sprawie dowodów w sposób wybiórczy bez zachowania logicznego rozumowania, że skarżący będąc rolnikiem jako jedyny mógł otrzymać gospodarstwo rolne w całości wraz z przynależnymi do niego zabudowaniami, art. 77 § 1 kpa poprzez pominięcie przy rozpatrywaniu tak istotnych dowodów jak dokumenty archiwalne zgromadzone w sprawie, które jednoznacznie wskazują na to, iż skarżący ubiegał się o przyznanie mu gospodarstwa rolnego, w tym domu i chlewa i je otrzymał. Pełnomocnik zarzucał także naruszenie art. 107 § 3 kpa - poprzez brak w uzasadnieniu decyzji omówienia powodów pominięcia tak istotnych w sprawie dowodów jak protokóły z posiedzeń Gminnej Rady Narodowej w P. z dnia: "[...]","[...]", czy z "[...]", które wskazują na okoliczności korzystne dla strony jak również brak podania konkretnych przyczyn dla których odmówiono wiarygodności zeznań świadków: F. L., L. N., M. K. czy J. P., które potwierdziły zajęcie domu w całości. Pełnomocnik skarżącego J. L. wniósł o uchylenie decyzji w zaskarżonej części jako naruszającej prawo i przyznanie na własność spornej części gospodarstwa J. L. Ponadto wniósł o zasądzenie kosztów postępowania według norm przepisanych. W uzasadnieniu skargi pełnomocnik skarżącego zarzucał, że organ odwoławczy nie przeanalizował należycie dokumentów, znajdujących się w aktach sprawy a mianowicie: protokołów z posiedzeń Gminnej Rady Narodowej w P. w dniach "[...]","[...]" i "[...]", wniosku o przyznanie prawa własności i potwierdzenie jego przyjęcia z "[...]". Pełnomocnik skarżącego wskazał, że J. L. jako osadnik, z zawodu rolnik, otrzymał w posiadanie gospodarstwo rolne w skład, którego wchodziły grunty o pow. "[...]", zabudowania: dom mieszkalny i chlew jako integralne części tego gospodarstwa. W świetle powyższego potraktowanie przez Kolegium budynku mieszkalnego, stanowiącego integralną część gospodarstwa rolnego jako obiektu wielorodzinnego było nieuzasadnione. Żadne dowody zgromadzone w sprawie nie wskazują na to, iż J. L. przyznano w użytkowanie gospodarstwo rolne jedynie z wyodrębnionym lokalem w budynku mieszkalnym, wchodzącym w skład gospodarstwa rolnego. Zgromadzone dowody wskazują na to, iż dokwaterowanie mieszkańców nastąpiło po 7 września 1951 r. w charakterze lokatorów, a przed tą datą J. L. posiadał całe gospodarstwo rolne w tym dom i chlew. A zatem zgodnie z art. 2 Dekretu z 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych J. L. jako posiadający gospodarstwo rolne stał się jego właścicielem z mocy prawa. Wbrew temu co twierdzi Kolegium, a wskazują na to dowody archiwalne, bez znaczenia było wówczas, że budynek mieszkalny miał tak dużą powierzchnię. Istotne w tej sprawie jest to, że przyznanie w użytkowanie J. L. gospodarstwo rolne składało się z gruntów, domu i chlewa. Znamienne, zdaniem pełnomocnika jest również to, że z wnioskiem o przyznanie własności m.in. domu i chlewa wystąpił tylko J. L. Z tego, iż nie uczynili tego inni mieszkańcy domu, pełnomocnik wysnuła wniosek, iż nie byli do tego uprawnieni. W odpowiedzi na skargę J. P. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej odrzucenie z uwagi na brak legitymacji do wniesienia skargi. Organ wskazał, że stroną w postępowaniu administracyjnym w przedmiocie nadania gospodarstwa rolnego był tylko J. L. Skarżący J. P. natomiast nie miał interesu prawnego w tym postępowaniu. Zaskarżona decyzja - będąca aktem nadania - stwierdza, że działka C w dniu wejścia w życie dekretu z dnia 6 września 1951 r. znajdowała się w posiadaniu J. L., wobec czego stał się on z mocy prawa jej właścicielem. Decyzja ta nie pozbawia skarżącego J. P., nabytego później prawa własności ani nie narusza w inny sposób jego prawa. W odpowiedzi na skargę J. L. Samorządowe Kolegium Odwoławcze wniosło o jej oddalenie podtrzymując argumentację zawartą w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U Nr 153, poz. 1629 ze zmianami) zadaniem sądów administracyjnych jest kontrola działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Oznacza to, iż sąd administracyjny nie rozstrzyga w sprawie merytorycznie, lecz dokonuje kontroli, czy organy administracji publicznej prawidłowo zastosowały w sprawie przepisy prawa materialnego i procesowego. W ramach tej kontroli sąd stosuje środki kasatoryjne, przewidziane w art. 145 - 150 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U Nr 153, poz. 1270 ze zmianami) – dalej powoływanej jako p.p.s.a. Sąd administracyjny uchyla zaskarżoną decyzję, jeśli stwierdzi, że wydano ją z naruszeniem prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub z naruszeniem prawa procesowego, które mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy - art. 145 § 1 pkt 1 lit. "a" i lit. "c" p.p.s.a. Dokonując kontroli legalności zaskarżonej decyzji Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa, mimo częściowo błędnego uzasadnienia. W rozpoznawanej sprawie organy orzekające stosowały przepisy dekretu z dnia 6 września 1951 r. o ochronie i uregulowaniu własności osadniczych gospodarstw chłopskich na obszarze Ziem Odzyskanych (Dz.U. z 1951 r. Nr 46, poz. 340 ze zmianami, powoływanego dalej jako dekret z 1951 r. ), który wszedł w życie dnia 7 września 1951 r. Przepisy te dotyczyły gospodarstw rolnych nadanych w trybie osadnictwa rolniczego na obszarze Ziem Odzyskanych, a ich celem było uregulowanie stosunków własnościowych na tym obszarze. Nadanie gospodarstw rolnych w trybie osadnictwa rolniczego odbywało się na podstawie dekretu z dnia 6 września 1946 r. o ustroju rolnym i osadnictwie na obszarze Ziem Odzyskanych i byłego Wolnego Miasta Gdańska (Dz. U Nr 49, poz. 279 ze zmianami, dalej jako dekret z 1946 r.). Dekret ten regulował w przepisach od art. 25 do art. 31 tryb nabycia gospodarstwa rolnego przez osadnika, który w orzeczeniu, zwanym aktem nadania, wyznaczany był jako nabywca gospodarstwa. Według art. 27 dekretu z 1946 r. prawa wynikające z tego aktu miały charakter osobisty, były niezbywalne i nie podlegały dziedziczeniu. Sam akt nadania nie przenosił jednak własności gospodarstwa na nabywcę, na rzecz którego akt nadania został wydany. Przeniesienie to, stosownie do art. 31 ust. 1 dekretu z dnia 6 września 1946 r., następowało dopiero w drodze orzeczenia zwanego orzeczeniem o wykonaniu aktu nadania. Sytuację prawną nabywców, którzy uzyskali akt nadania lecz nie legitymowali się orzeczeniem o wykonania aktu nadania uregulował dekret z 1951 r. Zgodnie z art. 2 ust.1 dekretu z 1951 r. osoby, które posiadały gospodarstwa rolne i prowadziły je osobiście lub przez członków rodziny, żyjących z nimi we wspólności gospodarczej, a do dnia wejścia w życie niniejszego dekretu nie nabyły ich własności, stały się z mocy prawa właścicielami tych gospodarstw. Z treści tego przepisu w związku z art. 1 dekretu wynika, iż własność gospodarstwa rolnego nabywali na jego podstawie osadnicy posiadający gospodarstwa rolne nadane w trybie dekretu z 1946 r., którzy nie nabyli ich własności (w związku z faktem, iż nie wydano orzeczeń o wykonaniu aktu nadania przewidzianych w art. 31 ust. 1 dekretu z 1946 r.). Orzeczenie stwierdzające to nabycie ma charakter deklaratoryjny. Nabycie własności gospodarstwa na podstawie dekretu z 1951 r. było uwarunkowane spełnieniem trzech następujących przesłanek: 1 - wydaniem odnośnie do gospodarstwa rolnego aktu nadania na podstawie art. 25 ust. 1 dekretu z 1946 r., 2 - niewydaniem w trybie art. 31 ust. 1 dekretu z 1946 r. aktu o wykonaniu aktu nadania przenoszącego własność gospodarstwa, 3 – posiadaniem gospodarstwa rolnego i prowadzeniem go osobiście lub przez członków rodziny, żyjących z osobą posiadającą gospodarstwo we wspólności gospodarczej. Wynika z powyższego, iż nieuprawnione jest stanowisko organów orzekających w sprawie jakoby przepisów dekretu z 1951 r. nie można było stosować do osób, którym wcześniej został wydany akt nadania. To właśnie wydanie aktu było jednym z koniecznych warunków do stosowania przepisów dekretu z 1951 r., co wprost wynika z art. 1 tego aktu. W rozpoznawanej sprawie kwestia ta została przesądzona uprzednio wydanymi decyzjami: Kierownika Urzędu Rejonowego w E. z dnia "[...]" Nr "[...]" i Starosty E. z dnia "[...]", orzekającymi o nadaniu J. L. na własność części wnioskowanego gospodarstwa rolnego w P. Decyzje te pozostają w obrocie prawnym i, jak zauważyło Samorządowe Kolegium Odwoławcze, korzystają z domniemania legalności. Uznawanie, że akt nadania J. L. nie został wydany pozostawałoby w sprzeczności z wymienionymi orzeczeniami. Nie to z resztą było przyczyną utrzymania przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze w mocy decyzji organu I instancji w zakresie odmowy nadania skarżącemu pozostałej części gospodarstwa. Wobec tego nie mają znaczenia wywody organu odwoławczego dotyczące zeznań świadka J. B. Jak już bowiem wskazano dla stwierdzenia faktu nabycia własności gospodarstwa rolnego w trybie dekretu z 1951 r., znaczenie miało nie tylko wydanie aktu nadania i brak decyzji o jego wykonaniu, ale także istnienie przesłanki posiadania gospodarstwa rolnego i prowadzenia go osobiście lub przez członków rodziny, żyjących z osobą posiadającą gospodarstwo we wspólności gospodarczej. Osoba, która uzyskała akt nadania w trybie dekretu z 1946 r., a która nie posiadała i nie prowadziła gospodarstwa rolnego w dacie wejścia w życie dekretu z 1951 r. nie nabywała bowiem w ogóle własności tego gospodarstwa. Przy czym należy zauważyć, że możliwe były sytuacje, w których akt nadania dotyczył większego obszaru gruntów rolnych, a nabycie z mocy prawa własności na podstawie przepisów dekretu z 1951 r. obejmowało mniejszy obszar, a więc tylko ten, który osadnik faktycznie posiadał. Analiza przepisów dekretu wskazuje bowiem, iż nabycie własności gospodarstwa a także związanych z nim zabudowań mogło nastąpić w zakresie innym, aniżeli wynikający z aktu nadania, wydanego na podstawie art. 25 ust. 1 dekretu z 1946 roku. Stanowisko takie zaprezentował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku w sprawie o sygnaturze akt II SA/Gd 366/07. Sąd ten stwierdził, że "Jeżeli osoba taka posiadała uprzednio nadane gospodarstwo jedynie w części (bowiem część tego gospodarstwa posiadała i prowadziła inna osoba), nabywała ona gospodarstwo rolne jedynie w takim zakresie, w jakim je posiadała". Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie rozpoznającym niniejszą sprawę w pełni pogląd ten podziela. Za takim rozumieniem przepisów dekretu przemawia fakt, iż prawodawca dla nabycia własności z mocy prawa przewidział nie tylko wymóg spełnienia przesłanki legitymowania się aktem nadania na określone gospodarstwo ale także wymóg jego posiadania, a ich zakres mógł być różny. Z tego powodu nieuprawnione są zarzuty pełnomocnika skarżącego, iż nadanie nie mogło dotyczyć tylko części nieruchomości rolnej. Stan prawny w rozpoznawanej sprawie nie był sporny. Kwestia zasadniczych rozbieżności stanowiska skarżącego i organów orzekających w sprawie zasadzała się na wątpliwościach, dotyczących stanu faktycznego, a mianowicie zakresu posiadania przedmiotowego gospodarstwa przez J. L. w dniu 7 września 1951 r. Jak już wskazano, podstawowym warunkiem nabycia własności z mocy cytowanego dekretu z 1951 r. było faktyczne posiadanie i prowadzenie gospodarstwa rolnego w dniu wejścia w życie dekretu, tj. 7 września 1951 r. W rozpoznawanej sprawie istotną kwestią było ustalenie, kwestionowanego przez strony, zakresu posiadania przez J. L. przedmiotowego gospodarstwa w tej dacie. Zważywszy na odległość czasową ustalenie tych okoliczności faktycznych nastręczało organom administracji publicznej wiele trudności, o czym świadczy wydawanie przez organy I instancji wielu decyzji, uchylanych nie tylko przez organ odwoławczy, ale także przez sąd administracyjny. Z uwagi na treść art. 153 p.p.s.a. Wojewódzki Sąd Administracyjny, przeprowadzając kontrolę sądowoadministracyjną w niniejszej sprawie, musiał dokonać oceny, czy organ administracji, wydając zaskarżone rozstrzygnięcie zastosował się do wytycznych zawartych w prawomocnym wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie z dnia 18 lutego 2005 r. sygn. akt II SA/Ol 167/04, którym Sąd uchylił uprzednio wydaną w sprawie decyzję Wojewody z dnia "[...]" oraz utrzymaną nią w mocy decyzję organu I instancji. Zarówno bowiem organy administracji publicznej jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny, rozpoznający niniejszą sprawę, związane były oceną prawną oraz wskazaniami co do dalszego postępowania wyrażonymi w tym wyroku. Uchylając poprzednio wydane w sprawie decyzje Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że organy administracji nie ustaliły, w sposób nie budzący wątpliwości, czy J. L. spełnia przesłanki określone w art. 2 ust. 1 dekretu z dnia 6 września 1951 r. Sąd uznał, że kwestia wyłącznego posiadania przez J. L. przedmiotowych nieruchomości w dniu 7 września 1951 r., w szczególności fakt niezamieszkiwania w tej dacie w spornym budynku innych osób, nie została - z naruszeniem art. 7, art. 75 § l i art. 77 § 1 K.p.a. - należycie wyjaśniona, a w decyzjach brak było również oceny zgromadzonych w tym zakresie dowodów, co narusza art. 80 Kpa. Sąd stwierdził, iż organy nie podjęły się wyjaśnienia rozbieżności wynikających z obszernego materiału dowodowego zgromadzonego w toku postępowania prowadzonego od "[...]". Twierdzenia świadków złożone do protokołów z dnia "[...]" i z dnia "[...]" nie zostały w ogóle poddane weryfikacji dowodowej. Brak jest też jakiejkolwiek analizy i oceny materiału dowodowego. Organ w zasadzie bez żadnego uzasadnienia odmówił wiarygodności i mocy dowodowej zeznaniom W. O., C. W., K. L., M. K. i L. Z., ograniczając się do lakonicznej oceny, że "ze względu na odległość czasową" nie pamiętają oni dokładnej daty opuszczenia przez L. zajmowanych nieruchomości. Stanowisko, że "wątpliwości w sprawie oraz fakty, których nie da się jednoznacznie stwierdzić, powinny być rozstrzygnięte na korzyść strony, która wywodzi z tego skutki prawne" skutkowało zaś uznaniem za wiarygodne zeznań świadków: F. L. (żony wnioskodawcy), J. P. (powinowatej wnioskodawcy), L. N. i F. M. Zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść strony może mieć zastosowanie, jeżeli w sprawie nie stoi temu na przeszkodzie ważny interes społeczny, a w tym kierunku organy nie przeprowadziły żadnych rozważań. Ponadto Sąd zarzucił organowi pierwszej instancji, iż uznał za niewiarygodne zeznania H. P., gdyż zamieszkała ona w P. po "[...]". Tymczasem z zeznań złożonych do protokołu przesłuchania świadka z dnia "[...]" i z dnia "[...]" oraz z protokołu z rozprawy z dnia "[...]" wynika , że zamieszkała ona w P. w "[...]" a w spornym budynku w "[...]". Organy dały wiarę zeznaniom L. N., która zeznała do protokołu z dnia "[...]", że do P. z rodziną przyjechała w "[...]" i dokładnie nie pamięta, kiedy L. wprowadził się do budynku przy ul. "[...]". Pamięta, że jak przyjechała do P., to L. już był. Z protokołu przesłuchania strony z dnia "[...]" i "Wniosku o przyznanie prawa własności nieruchomości ziemskiej (rolnej) na ziemiach Odzyskanych", wynika zaś jednoznacznie, że L. zamieszkał w P. dopiero "[...]". Sąd uznał także za zbyt daleko idący wniosek, jakoby F. M. jednoznacznie stwierdził m.in., że L. w "[...]" jako jedyny zamieszkiwał w przedmiotowym budynku. Do protokołu z dnia "[...]" świadek zeznał, że "nie sprawdzał, czy ktoś mieszka na górze", co nie pozwala na wyprowadzenie powyższego wniosku. W ocenie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego bez jakiegokolwiek uzasadnienia całkowicie zostały pominięte dowody z zeznań G. B., złożonych do protokołu z dnia "[...]","[...]" i "[...]". W żaden sposób nie odniesiono się również do treści książki meldunkowej z "[...]", do której zastosowanie ma art. 76 § 1 i § 3 kpa. Pozostawienie tego dowodu bez ustosunkowania się do niego stanowiło, zdaniem Sądu, uchybienia przepisom postępowania administracyjnego. Sąd uznał też, że istotnym w sprawie było ustalenie daty przeniesienia przedszkola i urzędu gminy, bowiem te okoliczności mogą mieć znaczenie przy weryfikowaniu daty zamieszkania w tym budynku poszczególnych lokatorów. Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że organy orzekające w sprawie naruszyły także art. 107 § 3 K.p.a. Przede wszystkim zabrakło wyjaśnienia motywów, dlaczego organ dał wiarę tylko wybranym świadkom, nie wskazano również faktów uznanych za udowodnione, dowodów, na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. Argumenty, które zdaniem organu przemawiają za tym, iż J. L. w dniu 7 września 1951 r. spełniał przesłanki określone w art. 2 ust. 1 dekretu z dnia 6 września 1951 r., nie dają się zrekonstruować na podstawie uzasadnienia decyzji i nie są wystarczająco ujawnione. Sąd wskazał , że przy ponownym rozpatrywaniu sprawy organ powinien przeprowadzić postępowanie dowodowe z zachowaniem reguł postępowania administracyjnego wyrażonych w przepisach art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a., rozstrzygnąć o ewentualnym istnieniu przesłanek określonych w art. 2 ust. 1 dekretu z dnia 6 września 1951 r., w oparciu o prawidłowo zebrany i kompletny materiał dowodowy oraz przedstawić argumenty i podstawy podjętej decyzji zgodnie z art. 107 § 3 K.p.a. W ocenie, Sądu rozpoznającego niniejszą sprawę Samorządowe Kolegium Odwoławcze wydając zaskarżoną decyzję nie naruszyło art. 153 p.p.s.a. Organowi nie można też zarzucić, jak to czyni pełnomocnik skarżącego, naruszenia art. 7, art. 77, art. 80 i art. 103 § 2 K.p.a. Zgodnie ze wskazaniami, zawartymi w uzasadnieniu wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie sygn. akt II SA/Ol 167/04 organ I instancji, na ile to możliwe, uzupełnił postępowanie wyjaśniające przeprowadzając dowód z dokumentów: książki meldunkowej dotyczącej miejscowości P. i informacji organu meldunkowego o braku innych dokumentów w sprawach meldunkowych dotyczących przedmiotowego okresu, kroniki przedszkola w P., informacji archiwów państwowych, protokołów z posiedzeń Gminnej Rady Narodowej w P. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w zaskarżonej decyzji dowody te omówiło i oceniło biorąc pod uwagę całokształt zgromadzonych w sprawie dowodów, w tym zeznań świadków. Zgodnie z zaleceniem Sądu dokumenty te pozwoliły na zweryfikowanie zeznań świadków w zakresie od kiedy poszczególne rodziny zamieszkiwały w spornym budynku. Ocena tych dowodów, przeprowadzona przez organ II instancji nie jest oceną dowolną lecz odnosi się też do dowodów osobowych przeprowadzonych w sprawie. Słusznie Kolegium przyjęło, że nie można zgodzić się z twierdzeniem pełnomocnika skarżącego, iż o zajmowaniu przez J. L. całego budynku świadczy protokół Gminnej Rady Narodowej w P. z dnia "[...]". Wszakże w protokole tym jest mowa, iż przedmiotowy budynek " ...jest budynkiem rolniczym, który obejmie rolnik ...". Ze sformułowania tego wynika jednoznacznie charakter budynku lecz nie można z niego wywodzić, że do objęcia przeznaczony był cały budynek, bo to z treści protokołu wprost nie wynika. To samo dotyczy protokołu z dnia "[...]". Nawet jeśli było tak, jak twierdzi pełnomocnik skarżącego, że do objęcia przez J. L. przeznaczony był cały budynek, to ze zgromadzonych przez organy dowodów nie wynika, że tak rzeczywiście się stało. Prawidłowo więc Samorządowe Kolegium Odwoławcze zauważyło, że pełnomocnik skarżącego J. L. z treści protokołów z posiedzeń Gminnej Rady Narodowej w P. wyciąga zbyt daleko idące wnioski. Trzeba mieć bowiem na uwadze, że są one ogólne, sporządzone na posiedzeniach, których głównym przedmiotem nie było nadanie J. L. gospodarstwa lecz inne sprawy związane z funkcjonowaniem urzędu gminy i przedszkola. Nie jest zatem dowolne ustalenie organu II instancji, iż dla oceny stanu posiadania na dzień 7 września 1951 r. protokoły te nie mają żadnego znaczenia i można z nich jedynie wywodzić, że budynek, o który ubiegał się J. L. był budynkiem rolniczym, związanym z gospodarstwem rolnym a tego organy nie kwestionowały. To samo dotyczy protokołu z dnia "[...]", na który powołuje się pełnomocnik skarżącego. Bez wątpienia, tak jak to przyznał organ odwoławczy, nie może on świadczyć o zakresie posiadania, bowiem zakres ten z treści tego dokumentu nie wynika. Podobnie rzecz się ma z wnioskiem o nadanie gospodarstwa rolnego z dnia "[...]". Jest to dokument, z którego wynika, że J. L. ubiegał się o nadanie, nie dowodzi jednak w jakim zakresie gospodarstwo to posiadał. Zgodzić się należy z zarzutem skargi, iż Samorządowe Kolegium Odwoławcze nie mogło swego stanowiska oprzeć na tym, iż przedmiotowy budynek miał zbyt dużą powierzchnię do zasiedlenia przez jedną rodzinę. Zgodnie bowiem z art. 80 K.p.a. organ winien orzekać tylko na podstawie dowodów zgromadzonych w sprawie. Okoliczność ta nie mogła mieć wpływu na ocenę dowodów, które zostały w sprawie przeprowadzone, w tym na ocenę zeznań świadków. Uchybienie to jednak nie miało wpływu na ocenę legalności zaskarżonej decyzji, bowiem odpowiada ona prawu. Organ II instancji omówił w uzasadnieniu decyzji przyczyny odmowy stwierdzenia nabycia z mocy prawa do pozostałej części domu i chlewa a także działki siedliskowej. Nie były to ustalenia dowolne lecz mają one poparcie w zgromadzonym w sprawie materiale dowodowym i znalazły odzwierciedlenie w uzasadnieniu zaskarżonej decyzji. Nie można było uznać za zasadny zarzutu, iż organ nie wyjaśnił dlaczego nie dał wiary zeznaniom świadków F. L., L. N., M. K. I J. P., skoro ich zeznania organ skonfrontował z innymi dowodami przeprowadzonymi w sprawie. Nie znajduje poparcia w materiale dowodowym twierdzenie pełnomocnika skarżącego, iż J. L. posiadał w dniu wejścia w życie dekretu gospodarstwo, obejmujące cały budynek mieszkalny, cały chlew i całą działkę siedliskową. Z pewnością nie można wywodzić takich wniosków z tego, iż wniosek o nadanie złożył tylko skarżący a nie uczynili tego inni mieszkańcy domu. Natomiast fakt zamieszkiwania tam innych rodzin, co łączy się z korzystaniem przez nich z budynku gospodarczego i działki siedliskowej, został potwierdzony przeprowadzonymi przez organy dowodami. Biorąc pod uwagę powyższe okoliczności, Wojewódzki Sąd Administracyjny na podstawie art. 151 p.p.s.a. skargę J. L. oddalił jako bezzasadną. Jeśli chodzi o skargę J. P., to na mocy wskazanego art. 151 p.p.s.a. podlegała ona także oddaleniu a nie odrzuceniu jak domagał się organ, będący stroną przeciwną w postępowaniu. Istnienie legitymacji skargowej sąd administracyjny bada z urzędu. Stwierdzenie materialnoprawnej przesłanki, jaką jest brak legitymacji do wniesienia skargi, skutkuje oddaleniem skargi, nie zaś jej odrzuceniem. Nie dotyczy to sytuacji, kiedy skargę wnosi podmiot, który nie mieści się w kategorii podmiotów określonych w art. 50 § 1 p.p.s.a. lub podmiotów określonych w przepisach szczególnych, do których nawiązuje art. 50 § 2 p.p.s.a. (Tadeusz Woś [w:] T. Woś, H. Knysiak - Molczyk, M. Romańska "Postępowanie sądowoadministracyjne", Wyd. LexisNexis 2005, s. 227-228 i powoływany tam wyrok NSA z dnia 27 września 2000 r. II SA 2109/00 OSP 2001 nr6, poz.86). Wówczas skarga podlega odrzuceniu. Istotę legitymacji skargowej stanowi bowiem, uprawnienie do żądania przeprowadzenia kontroli określonego aktu w celu doprowadzenia go do stanu zgodnego z prawem i usunięcia naruszenia prawa, dotyczącego strony. Od wykazania związku pomiędzy interesem prawnym, chronionym przez przepis prawa, a zaskarżonym aktem organu administracji publicznej uzależnione jest uprawnienie do złożenia skargi. W rozpoznawanej sprawie Wojewódzki Sąd Administracyjny musiał więc dokonać oceny, czy J. P. posiada interes prawny w rozstrzygnięciu niniejszej sprawy i mógł skutecznie zaskarżyć decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego mimo, iż nie brał udziału w postępowaniu administracyjnym. Prawo do wniesienia skargi przez osobę, która nie brała udziału w postępowaniu administracyjnym daje art. 33 § 2 p.p.s.a. ale tylko wówczas, gdy wynik tego postępowania dotyczy jej interesu prawnego. W rozpoznawanej sprawie organ II instancji zasadnie wywiódł, że J. P. nie miał interesu prawnego w sprawie o stwierdzenie nabycia przez J. L. z mocy prawa własności przedmiotowej nieruchomości, mimo iż skarżący powoływał się na prawo współwłasności do działki C, objętej zaskarżoną decyzją. Należało mieć bowiem na uwadze, że w sprawie organy orzekały na podstawie dekretu obowiązującego dotychczas od dnia 7 września 1951 roku z uwzględnieniem stanu faktycznego istniejącego w dniu wejścia w życie tegoż dekretu. Tylko osoba, która legitymowała się prawem własności do przedmiotowej działki w tym dniu lub posiadała uprawnienie do stwierdzenia nabycia jej własności z mocy prawa jest legitymowana do udziału w niniejszym postępowaniu na prawach strony. Późniejsze nabycie, tak jak w przypadku skarżącego J. P., prawa własności nieruchomości, której dotyczy zaskarżona decyzja, uprawnień takich nie daje. Słusznie Samorządowe Kolegium Odwoławcze wskazało, że decyzja będąca przedmiotem kontroli w niniejszej sprawie stwierdza, że działka C w dniu wejścia w życie dekretu z 1951 r. znajdowała się w posiadaniu J. L., wobec czego stał się on z mocy prawa jej właścicielem. Decyzja ta, orzekająca o skutkach prawnych ex tunc, nie pozbawia skarżącego J. P., nabytego później prawa własności ani nie narusza w inny sposób jego prawa, które może podlegać ochronie ale w innym, niż toczące się, postępowaniu. Z powyższych względów Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał, że obydwie wniesione skargi nie zasługują na uwzględnienie i dlatego orzekł jak w sentencji wyroku na mocy art. 151 p.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 20.07.2026. · Źródło