II SA/Ol 57/07
WyrokWSA w Olsztynie2007-04-05
Skład orzekający: Hanna Raszkowska, Tadeusz Lipiński, Alicja Jaszczak - Sikora
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy służba w zmilitaryzowanych Polskich Kolejach Państwowych w okresie II wojny światowej, połączona z działalnością informacyjną i sabotażową na rzecz Polskiego Podziemia, może być uznana za działalność kombatancką lub równorzędną z działalnością kombatancką w rozumieniu ustawy o kombatantach?Ratio decidendi
Sąd uznał, że służba w zmilitaryzowanych Polskich Kolejach Państwowych, nawet połączona z działalnością informacyjną i sabotażową, nie może być utożsamiana ze służbą wojskową w rozumieniu ustawy o kombatantach. Ustawa ta odnosi się do formacji zbrojnych, a PKP, mimo militaryzacji, były przedsiębiorstwem transportowym. Ponadto, brak było dowodów na bezpośredni udział skarżącego w walkach w rozumieniu tej ustawy. Sąd podzielił stanowisko organu, że brak jest podstaw do przyznania uprawnień kombatanckich na podstawie przedstawionych okoliczności.Stan faktyczny
Skarżący A.B. posiadał przyznane uprawnienia kombatanckie z tytułu pobytu w hitlerowskim więzieniu przez jeden miesiąc. Wniósł o rozszerzenie tych uprawnień z tytułu służby na kolei w latach 1939-1945, twierdząc, że była to działalność równorzędna ze służbą wojskową, połączona z działalnością informacyjną i sabotażową przeciwko okupantowi. Organ odmówił zmiany decyzji, uznając, że służba na kolei nie jest równoznaczna ze służbą wojskową i brak jest dowodów na udział w walkach. Skarżący zaskarżył tę decyzję, podnosząc zarzuty błędnych ustaleń faktycznych i nieprawidłowej wykładni przepisów, a także wskazując na doznane obrażenia i tortury. Sąd oddalił skargę.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Hanna Raszkowska Sędziowie Sędzia WSA Tadeusz Lipiński Sędzia WSA Alicja Jaszczak - Sikora (spr.) Protokolant Ewa Rychcik po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 5 kwietnia 2007 r. sprawy ze skargi A.B. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia "[...]" roku nr "[...]" w przedmiocie przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę.
Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu w Olsztynie akt sprawy wynika, iż decyzją nr "[...]" z dnia "[...]" r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób przyznał A.B. uprawnienia kombatanckie z tytułu przebywania w hitlerowskim więzieniu, w wymiarze jednego miesiąca.
Pismem z dnia 20 marca 2006r. A.B. zwrócił się do organu o rozszerzenie uprawnień kombatanckich z tytułu służby na kolei w okresie od 1939r. do 1945r.
Decyzją nr "[...]" z dnia "[...]" r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, działając na podstawie art. 155 kpa w zw. z art. 1-4 ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t.j. Dz.U. z 2002r. Nr 42, poz. 371 z późn. zm.) odmówił zmiany swojej decyzji z dnia "[...]" r.
Rozstrzygnięcie to, w wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy na wniosek A.B., utrzymane zostało w mocy przez powyższy organ decyzją nr "[...]" z dnia "[...]"r.
W uzasadnieniu decyzji organ stwierdził, iż podnoszone przez A.B. okoliczności, tj. służba na kolei w okresie od 1939 r. do 1945r., która w ocenie strony ze względu na swój zmilitaryzowany charakter, powinna być traktowana na równi ze służbą wojskową w czasie wojny oraz doznane przez niego w czasie wojny cierpienia, które były przyczyną uszczerbku na zdrowiu strony, były znane Kierownikowi Urzędu już przed wydaniem decyzji o przyznaniu uprawnień kombatanckich i nie zostały one uznane za tytuł do nabycia uprawnień kombatanckich. W ocenie organu orzekającego zgromadzony w sprawie materiał dowodowy nie daje podstaw do stwierdzenia aby aktywność strony w czasie II wojny światowej stanowiła działalność kombatancką o której mowa w art. 1 ust. 2 pkt 1 (na który to artykuł powołuje się zainteresowany) czy też działalność równorzędną z działalnością kombatancką o której mowa w art. 2 pkt 2 ustawy o kombatantach. Podniósł, iż analiza tych przepisów prowadzi do wniosku, że ustawodawca wyraźnie różnicuje służbę w wojsku i organizacjach utworzonych na wzór wojskowych, od działalności w zmilitaryzowanych służbach państwowych. Za powyższym stanowiskiem, zdaniem organu, świadczy m.in. fakt wyraźnego rozróżniania działalności w zmilitaryzowanych służbach (art. 1 ust 2 pkt 6 ustawy o kombatantach) od pełnienia służby (art. 1 ust 2 pkt 3-5 tej ustawy). W konsekwencji o ile w przypadku pełnienia służby wystarczy aby osoba ubiegająca się o uprawnienia wykazała wyłącznie fakt jej pełnienia podczas działań wojennych to w przypadku działalności w zmilitaryzowanych służbach państwowych niezbędne jest spełnienie dodatkowej przesłanki, a mianowicie udziału w walkach.
Organ wskazał, iż w sprawie brak jest przesłanek do uznania aby zainteresowany pełnił służbę wojskową w Wojsku Polskim podczas działań wojennych w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 1 ustawy o kombatantach. Wyjaśnił, iż zarówno ustawa z dnia 30.03.1939r. o komunikacji w służbie obrony Państwa (Dz.U. z 1939r. Nr 29 poz. 195), jak i dekret PKWN z dnia 04.11.1944r. (Dz. U. z 1944r. Nr 11 póz. 55) wprowadzały militaryzację kolei w czasie wojny. Akty te z uwagi na szczególne okoliczności wprowadzały podporządkowanie (militaryzację) kolei oraz jej pracowników wojsku. Te szczególne regulacje nie dają więc podstaw do równorzędnego potraktowania osób pełniących służbę wojskową w Wojsku Polskim z pracownikami kolei działającymi w warunkach zmilitaryzowania. Tym samym pomimo podlegania zbliżonym rygorom, wykonywanie zadań na kolei nie jest równoznaczne z pełnieniem służby wojskowej. Organ stwierdził, iż A.B. działał w zmilitaryzowanych służbach państwowych. Brak jest jednak dowodów, aby w czasie tej aktywności zainteresowany brał udział w walkach. Powyższe ustalenia w świetle art. 2 pkt 2 ustawy o kombatantach nie dają podstaw do przyznania uprawnień na podstawie tego przepisu.
W związku z powyższym, w ocenie organu ustalone w sprawie okoliczności nie pozwalają na przyjęcie poglądu, aby interes społeczny lub słuszny interes strony przemawiał za zmianą decyzji ostatecznej, co stanowi zgodnie z art. 155 kpa niezbędną przesłankę do uchylenia lub zmiany decyzji, na mocy której strona nabyła prawa.
W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie A.B. zarzucił, iż organ błędnie ustalił stan faktyczny oraz dokonał nieprawidłowej wykładni przepisów prawa, przyjmując że jego aktywność w czasie II wojny światowej nie stanowiła działalności kombatanckiej o której nowa w art. 1 ust. 2 pkt 1 ustawy o kombatantach lub działalności równorzędnej z działalnością kombatancką o której mowa w art. 2 pkt 2 ustawy o kombatantach.
W uzasadnieniu skargi skarżący przedstawił swoje losy podczas wojny. Podniósł, iż w dniu 15 kwietnia 1939 r. został zatrudniony w Polskich Kolejach Państwowych. Zgodnie z ustawą z 30 marca 1939 r. o komunikacji w służbie ochrony Państwa (Dz. U. z 1939r. nr 29, poz. 195) wprowadzono militaryzację kolei w czasie wojny oraz podporządkowano jej pracowników wojsku. W związku z tym został powołany do wojskowej służby komunikacji na kolei. W okresie od 1 września 1939r. do 27 grudnia 1941r. brał czynny udział w działaniach wojennych jako informator będący w służbie kolei. Natomiast od 27 grudnia 1941 r. do 27 maja 1942r. przebywał w więzieniu hitlerowskim pod zarzutem dywersji. Po wyjściu z więzienia powrócił do służby w kolei i nadal informował Polskie Podziemie o rozkładzie transportów jako kancelista techniczny na stacji towarowej.
Już w pierwszym dniu wojny został ranny. Wieczorem 1 września 1939r. prowadził pociąg towarowy relacji "[...]" jako konduktor końcowy. Pociąg był określony jako "towar pilny" i miał zasadnicze znaczenie strategiczne. Skład nie był przygotowany do odparcia natarcia z powietrza. W połowie drogi, przed stacją "[...]" skład został zbombardowany przez samoloty niemieckie, w wyniku czego został ranny. Siła wybuchu wyrzuciła go z pociągu. Dopiero po paru godzinach, 2 września 1939r. nad ranem, została mu udzielona pomoc. Stwierdzono wówczas, że odniósł rany głowy i całego ciała. Po udzieleniu pierwszej pomocy odwieziono go do "[...]", gdzie mieszkał. Po rekonwalescencji wrócił do pracy na kolei. Prowadził nadal pociągi i zajmował się informowaniem Polskiego Podziemia o transportach niemieckich na wschód. Ich wysadzanie miało odciąć wroga od zaopatrzenia. Dokonywał także własnoręcznie sabotażu w celu opóźnienia takich transportów. W związku z tym w grudniu 1941 r. został aresztowany przez hitlerowców za sabotaż i osadzony w więzieniu w miejscowości "[...]". Przebywał tam około pół roku. Według jego obliczeń więziono go od 27 grudnia 1941r. do 27 maja 1942r. Podczas pobytu w więzieniu doznał bardzo poważnego uszczerbku na zdrowiu w postaci całkowitego wyczerpania fizycznego i psychicznego, uszkodzenia mózgu, choroby serca, choroby wątroby i dróg żółciowych, choroby żołądka i jelit oraz dolegliwości neurologicznych, takich jak drżenie rąk. W więzieniu był długotrwale przesłuchiwany z użyciem tortur i podstępu. Był poniżany, głodzony i straszony rozstrzelaniem, żeby przyznał się do współudziału w sabotażach i podał nazwiska wspólników, lecz nikogo nie wydał. Ponieważ nie uzyskano od niego żadnych informacji, został zbity do nieprzytomności i wyrzucony za bramę, aby skonał, w celu odstraszenia innych. Jednak udało mu się przeżyć. Powrócił do "[...]" i po rekonwalescencji znowu podjął pracę na kolei. Od 1942r. do zakończenia wojny pracował na stacji towarowej jako kancelista techniczny. Odpowiadał między innymi za dokumenty przewozowe, które służyły do sformowania, przeformowania lub rozformowania pociągów idących dalej na front wschodni. Nadal współpracował z Polskim Podziemiem i udzielał mu cennych informacji.
A.B. stwierdził, iż nie potrafi podać nazwisk osób, które się z nim kontaktowały, gdyż osoby te nigdy nie przedstawiały się. Domyślał się, że są to osoby z tajnej bojowej organizacji walczącej o niepodległy byt Państwa Polskiego.
Uważa, że swoją postawą i walką zasłużył na miano kombatanta i inwalidy wojennego, zgodnie z ustawą z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Takie miano przyznano mu w 1998r. Jednakże, policzono mu zbyt mały okres przebywania w więzieniu (zaledwie 1 miesiąc). Nie uwzględniono również jego działalności na kolei oraz doznanych obrażeń.
Skarżący Wywiódł, iż zgodnie z art. 2 pkt 2 ustawy o kombatantach, za działalność równorzędną z działalnością kombatancką uznaje się udział w okresie do 31 grudnia 1945 r. w walkach o zachowanie suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego w zmilitaryzowanych służbach państwowych. W ocenie A.B. jego działalność na kolei powinna zostać zaklasyfikowana z wyżej wymienionego przepisu. Stwierdził, iż organ słusznie ustalił, że pełnił on służbę w zmilitaryzowanych służbach państwowych. Jednakże nie zgodził się, że jego działaniom odmówiono przymiotu "udziału w walkach". Podkreślił, że jego zachowanie było walką, gdyż z narażeniem życia prowadził działalność dywersyjną i był informatorem Polskiego Podziemia. Podniósł, iż co prawda nie należał do struktur żadnej organizacji ani nie nosił broni i nie walczył wręcz. Jednak ustawa mówi jedynie o konieczności "udziału w walkach" i nie precyzuje jakie czynności - działania i zaniechania - są objęte tym desygnatem. Zdaniem skarżącego wąska interpretacja tego przepisu, wykluczająca go z grona kombatantów jest krzywdząca dla niego i innych osób, które znalazły się w podobnej sytuacji.
A.B. wyraził również niezrozumienie, iż organ nadal uznał jedynie 1 miesiąc jego pobytu w więzieniu hitlerowskim.
Skarżący zauważył, iż art.155 kpa pozwala zmienić decyzję ostateczną, jeżeli przemawia za tym słuszny interes strony. Podniósł, iż pragnie skorzystać z tej możliwości, gdyż uważa, że jej treść jest wynikiem strasznej omyłki. Stwierdził, że nie zgadza się, aby decyzje, które jego dotyczą nie odzwierciedlały rzeczywistego stanu rzeczy. Podał, że bardzo zależy mu na posiadaniu statusu kombatanta i inwalidy wojennego ze względu na prestiż, z jakim się on wiąże. Ponadto, treść pozostającej w obrocie decyzji sprawia, że odmawia mu się przyznawania niektórych świadczeń, które jego zdaniem słusznie mu się należą.
Skarżący zaznaczył także, że jego rodzina ma wielopokoleniowe tradycje walki o wolność i niepodległość Państwa Polskiego. Jego ojciec walczył o niepodległość Polski "[...]". On sam uważa się za kombatanta walk 1939-45. Natomiast jego syn jest pułkownikiem Wojska Polskiego "[...]".
W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując w całości swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Ponadto odnosząc się do zarzutów skargi wyjaśnił, iż uprawnienia kombatanckie z tytułu pobytu w hitlerowskim więzieniu przyznane zostały stronie w wymiarze tylko jednego miesiąca ze względu na to, iż materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie potwierdza, aby strona przebywała w więzieniu w podnoszonym okresie, tj. od grudnia 1941r. do maja 1942r.
Na rozprawie w dniu 5 kwietnia 2007r. A.B. dodatkowo wyjaśnił, iż chodzi mu o to, aby Zakład Ubezpieczeń Społecznych uznał go za inwalidę wojennego, czego ten mu odmawia. Podał, że nie odwoływał się od decyzji ZUS-u, odmawiającej mu przyznania uprawnień inwalidy wojennego. Stwierdził, że ZUS pozbawił go legitymacji kombatanta, a dał mu legitymację osoby represjonowanej, która nic nie jest warta i ma w związku z tym wiele kłopotów.
Podkreślił, iż prosi jedynie, aby zwrócić mu zabrane statusy: kombatanta i inwalidy wojennego. Ponownie podniósł, że jako pracownik kolei, która była jednostką zmilitaryzowaną, przed i w czasie wojny pełnił praktycznie służbę wojskową. Stwierdził, że przepisy prawa w 1939 r. i obecnie traktują służbę w jednostkach zmilitaryzowanych na równi ze służbą wojskową. Zatem powinien być traktowany jako żołnierz, tym bardziej, że w czasie tej służby prowadził udokumentowane działania przeciwko okupantowi. Został postrzelony, poniósł znaczny uszczerbek na zdrowiu, który jest powodem jego cierpień do dziś, był torturowany i więziony przez 4 miesiące oraz jako żołnierz prowadzony wielokrotnie na rozstrzelanie.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Skarga nie jest zasadna.
Zgodnie z art. 1 § 1 i § 2 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U Nr 153, poz. 1269 ze zm.) sądy administracyjne sprawują kontrolę działalności administracji publicznej pod względem zgodności z prawem.
Sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy, nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. (art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi Dz. U Nr 153, poz. 1270 ze zm. ) - zwanej dalej p.p.s.a.). Rozstrzygnięcie "w granicach danej sprawy" oznacza, że sąd nie może uczynić przedmiotem rozpoznania legalności innej sprawy niż ta, w której wniesiono skargę. Przy czym przez pojęcie "sprawa" należy rozumieć przedmiot zaskarżenia, którym jest konkretny akt lub czynność, kwestionowana przez uprawniony podmiot (por. uchwała NSA z dnia 3 lutego 1997r. sygn. akt OPS 12/96, ONSA 1997, nr 3 poz. 104).
W związku z tym sąd administracyjny kontroluje zaskarżoną decyzję wyłącznie w aspekcie jej zgodności z prawem i może ją wzruszyć jedynie wówczas, gdy narusza ona przepisy prawa materialnego lub postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy (art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 p.p.s.a.)
Przedmiotem rozpoznania w niniejszej sprawie jest decyzja Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, który nie znajdując podstaw prawnych do rozszerzenia przysługujących A.B. uprawnień kombatanckich, odmówił zmiany decyzji ostatecznej z dnia "[...]" r., którą przyznano skarżącemu uprawnienia kombatanckie z tytułu przebywania w więzieniu hitlerowskim, w wymiarze jednego miesiąca.
Rozstrzygnięcie to zdaniem Sądu odpowiada prawu, wobec czego skarga nie mogła zostać uwzględniona.
W pierwszej kolejności należy odnieść się do zarzutu błędnych ustaleń faktycznych. Zdaniem Sądu zarzut ten nie jest zasadny. Ustalenia organu są zgodne bowiem ze zgromadzonym w sprawie materiałem dowodowym. Ponadto odpowiadają one w zasadzie okolicznościom przytoczonym przez A.B. Jedyna rozbieżność w tym zakresie dotyczy okresu przebywania przez skarżącego w więzieniu hitlerowskim. Podnosi on bowiem, iż był więziony od 27 grudnia 1941r. do 27 maja 1942r., a więc przez okres 5 miesięcy. Należy zauważyć, iż A.B. powoływał się już na wskazane okoliczności w toku postępowania administracyjnego, zakończonego decyzją z "[...]"r. Kierownik Urzędu uwzględnił wówczas skarżącemu tylko jeden miesiąc pobytu w więzieniu hitlerowskim, uznając, iż brak jest dowodów na potwierdzenie powyższych twierdzeń. Stanowisko to zostało podtrzymane przez organ w niniejszej sprawie.
Wyjaśnić należy, iż stosownie do art. 5 ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (t.j. Dz.U. z 2002r. Nr 42, poz. 371 z późn. zm.), okresy, o których mowa w art. 1 ust. 2 oraz w art. 2-4, ustala się w miesiącach. W przypadku braku danych do ustalenia takiego okresu, przyjmuje się okres w wymiarze 1 miesiąca. Taka sytuacja miała miejsce w przypadku A.B..
Zasadnym jest wskazać, iż stosownie do art. 22 ust. 1 omawianej ustawy, obowiązek wykazania przesłanek uzasadniających przyznanie uprawnień kombatanckich spoczywa na osobie zainteresowanej. Zatem ciężar dowodu spoczywa głównie na osobie, która ubiega się o przedmiotowe uprawnienia. Przy czym nie zwalnia to organu od obowiązku podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. Z lektury akt administracyjnych wynika jednak, że zostały wyczerpane możliwości dowodowe na okoliczność pobytu A.B. w więzieniu hitlerowskim. Skarżący nie przedstawił zaś w tym względzie żadnych nowych dowodów, czy to w postaci dokumentów, czy też zeznań świadków. W aktach sprawy znajduje się jedynie pismo Konsulatu Generalnego Rzeczypospolitej w "[...]", w którym zaświadczono, iż A.B. został aresztowany 27 grudnia 1941r. w "[...]" za sabotaż i podano, że brak jest jakichkolwiek innych informacji na temat jego uwięzienia. W takiej sytuacji organ orzekający, korzystając z uprawnień art. 80 kpa, w granicach przysługującej mu swobodnej oceny dowodów, mógł nie dać wiary wyjaśnieniom skarżącego co do okresu, przez jaki był on przetrzymywany w więzieniu i uznać, że brak jest danych do ustalenia takiego okresu. W związku z powyższym w ocenie Sądu organ nie miał podstaw do zmiany zakresu przysługujących A.B. uprawnień kombatancki z tytułu pobytu w więzieniu hitlerowskim.
Wbrew stanowisku skarżącego za działalność kombatancką, czy też za działalność równorzędną z kombatancką nie można uznać podnoszonej przez niego działalności w służbie na kolei. W ocenie Sądu Kierownik Urzędu dokonał prawidłowej wykładni przepisów art. 1 ust. 2 pkt 1 oraz art. 2 ust. 2 ustawy o kombatantach. Sąd podziela w całości argumenty podniesione w tym względzie przez organ.
Podkreślić należy, iż wykonywanie pracy na kolei w czasie II wojny światowej nie można utożsamiać ze służbą wojskową, o której stanowi art. 1 ust. 2 pkt 1 ustawy. W myśl tego unormowania miano kombatanta przysługuje obywatelowi polskiemu, pełniącemu służbę wojskową w Wojsku Polskim lub w polskich formacjach wojskowych przy armiach sojuszniczych podczas działań wojennych prowadzonych na wszystkich frontach przez Państwo Polskie. Stwierdzić należy, iż przepis ten odnosi się wyłącznie do formacji stricte wojskowych, czyli organizacji zbrojnych, które w sposób zorganizowany i systematyczny prowadziły działalność skierowaną przeciwko okupantowi i jego koalicjantom. Warunkiem przynależności do tych struktur, co zasadnym jest podnieść, było zaprzysiężenie.
Natomiast Polskie Koleje Państwowe nie pełniły takiej funkcji jak Wojsko Polskie. Pomimo ich zmilitaryzowania na czas wojny, były tylko przedsiębiorstwem transportowym, którego celem, co należy podkreślić, nie było prowadzenie działań zbrojnych. Militaryzację PKP wprowadzono ze względu na gospodarcze i wojskowe znaczenie transportu kolejowego w toczącej się wojnie. Celem militaryzacji PKP było zabezpieczenie - w drodze szczególnego obowiązku pracy i odpowiednich form organizacji jego spełnienia - sprawnego funkcjonowania kolei. Zatrudnieni na kolei pracownicy podporządkowani byli wojsku, realizacja ich obowiązków na kolei podlegała dyscyplinie wojskowej, jednak nie oznacza to, że służbę taką należy traktować na równi z pełnieniem służby wojskowej.
Stosownie do art. 1 dekretu PKWN z dnia 04.11.1944r. o militaryzacji Polskich Kolei Państwowych (Dz. U. z 1944r. Nr 11 póz. 55), Naczelny Dowódca Wojska Polskiego mógł użyć polskich Kolei Państwowych w całości lub w części do zadań natury wojskowej. Art. 2 dekretu stanowił, iż wszystkich zatrudnionych na Polskich Kolejach Państwowych uważa się za zmobilizowanych do wojskowej służby w komunikacji kolejowej. Zgodnie zaś z art. 3 tego aktu, z chwilą użycia Polskich Kolei Państwowych w całości lub w części do zadań natury wojskowej, zarządzanie nimi oraz władza dyscyplinarna nad osobami wymienionymi w art. 2 przechodziła na Naczelnego Dowódcę Wojska Polskiego lub na upoważnione przezeń osoby. Jak wynika z tych szczególnych regulacji PKP mogły zostać użyte w razie potrzeby do działań natury wojskowej. Jednak jakiego rodzaju miałby to być działania i czy można by je uznać za "udział w walce", musiałoby wynikać z przedstawionych przez zainteresowanego okoliczności faktycznych. Takich jednak konkretnych faktów świadczących o udziale skarżącego w walkach A.B. nie przedstawił, a nawet się na takie nie powoływał , wywodząc status kombatanta jedynie ze służby w zmilitaryzowanych Polskich Kolejach Państwowych.
Należy zauważyć, iż z treści dyspozycji art. 2 ust. 2 ustawy wynika, iż termin "udziału w walkach" należy odnosić do działań, które wynikały z realizacji zadań danej organizacji zmilitaryzowanej, a więc powinny to być przede wszystkim działania zorganizowane, wykonywane w ramach realizacji powierzonych obowiązków i rozliczane według zasad dyscypliny obowiązującej w ramach tych struktur. Natomiast działalność A.B., skierowana przeciwko okupantowi nie miała takiego charakteru. Z całą pewnością postawa skarżącego podczas wojny zasługuje na społeczny szacunek, jednak w świetle przepisów komentowanej ustawy, nie stanowi podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich.
Również argumenty dotyczące doznanego przez skarżącego w czasie wojny uszczerbku na zdrowiu, nie mogły mieć wpływu na ocenę legalności zaskarżonej decyzji. Ustawodawca nie przewidział bowiem możliwości zastosowania przepisów ustawy o kombatantach i przyznania uprawnień z niej wynikających z tytułu przeżyć i udręki, jakie niosły za sobą działania wojenne. Te doświadczenia, rzutujące z pewnością na całe dalsze życie, nie stanowią podstawy do uznania ich za działalność kombatancką lub równorzędną z nią.
Odnosząc się do zarzutów skarżącego dotyczących działania Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, to należy zauważyć, iż nie podlegały one kontroli sądowoadministracyjnej w niniejszym postępowaniu, gdyż jak to już wskazano przedmiotem kontroli Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego była wyłącznie decyzja Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia "[...]"r.
Sąd nie dopatrzył się naruszenia przez organ prawa przy wydawaniu tejże decyzji. Należy podkreślić, iż organ rozpatrywał wszystkie przytaczane przez stronę okoliczności już podczas pierwotnego załatwiania sprawy, zakończonego wydaniem decyzji z dnia "[...]" r. Obecnie A.B. powołuje się na te same okoliczności faktyczne, które były już organowi znane wcześniej. Zasadne jest więc stanowisko organu o braku możliwości zastosowania w sprawie zmiany decyzji ostatecznej w trybie art. 155 kpa.
W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, skarga jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło