II SA/Ol 589/25
WyrokWSA w Olsztynie2026-03-10
Skład orzekający: Beata Jezielska, Ewa Osipuk, Tadeusz Lipiński
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy zachowanie doktorantki, polegające na wysłaniu wieloautorskiego manuskryptu do publikacji bez zgody współautorów, samowolnym wskazaniu siebie jako autora korespondencyjnego oraz niewłaściwym wskazaniu finansowania badań, stanowi przewinienie dyscyplinarne uchybiające godności doktoranta w rozumieniu ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce?Ratio decidendi
Zachowanie doktorantki, polegające na wysłaniu wieloautorskiego manuskryptu do publikacji bez zgody współautorów, samowolnym wskazaniu siebie jako autora korespondencyjnego oraz niewłaściwym wskazaniu finansowania badań, stanowi przewinienie dyscyplinarne uchybiające godności doktoranta. Działania te naruszają zasady etyki i rzetelności naukowej, prawa autorskie oraz mogą narazić uczelnię na odpowiedzialność reputacyjną lub administracyjną. Sąd administracyjny nie może podważać autonomii uczelni w zakresie oceny takich zachowań, a jedynie kontrolować prawidłowość postępowania.Stan faktyczny
Doktorantka została obwiniona o wysłanie wieloautorskiego manuskryptu do publikacji bez zgody współautorów, samowolne wskazanie siebie jako autora korespondencyjnego oraz błędne wskazanie finansowania badań. Komisja Dyscyplinarna uznała ją za winną i wymierzyła karę wydalenia ze szkoły doktorskiej. Po uchyleniu pierwszej decyzji przez organ odwoławczy i ponownym rozpatrzeniu sprawy, Komisja Dyscyplinarna ponownie wydała orzeczenie o winie i karze. Komisja Odwoławcza utrzymała w mocy zaskarżone orzeczenie. Doktorantka wniosła skargę do sądu administracyjnego, zarzucając naruszenie przepisów postępowania, brak obiektywizmu i błędne ustalenie stanu faktycznego.Rozstrzygnięcie
Oddalił skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodnicząca sędzia WSA Beata Jezielska (spr.) Sędziowie sędzia WSA Ewa Osipuk sędzia WSA Tadeusz Lipiński Protokolant sekretarz sądowy Aneta Krygielska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 marca 2026 r. sprawy ze skargi E. Ż. na orzeczenie Odwoławczej Komisji D. w O. z dnia [...] w przedmiocie wymierzenia kary dyscyplinarnej w postaci wydalenia z Interdyscyplinarnej Szkoły Doktorskiej Nauk Rolniczych oddala skargę.
Orzeczeniem z 5 maja 2025 r. Komisja Dyscyplinarna ds. Doktorantów Instytutu (...) Polskiej Akademii Nauk w (...) (dalej jako: Komisja Dyscyplinarna), po rozpoznaniu sprawy mgr inż. E. Z. (dalej jako: doktorantka, strona lub skarżąca), doktorantki IV roku Szkoły Doktorskiej Nauk (...), obwinionej o to, że 11 sierpnia 2024 r. dopuściła się:
- wysłania wieloautorskiego manuskryptu pt.: "(...)" do oceny w czasopiśmie (...) bez zgody i wiedzy współautorów: dr hab. A, S., mgr inż. A. W., dra T. M., dra hab. inż. A. G., prof. URK. prof. G. F., prof. D. S. oraz wbrew wyraźnemu sprzeciwowi ze strony dr hab. A.S. i dra T. M.;
- samowolnego wskazania siebie jako autora korespondencyjnego manuskryptu;
- niewłaściwego wskazania finansowania badań jako projekty Opus (...) i Preludium (...) mimo, że w rzeczywistości badania były finansowane z projektów Miniatura (...) i Maestro (...),
tj. o przewinienia dyscyplinarne określone w art. 322 ust. 1 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. - Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz.U. z 2024 r. poz. 1571 ze zm., dalej jako: P.s.w.), polegające na uchybieniu godności doktoranta, działając na podstawie § 22 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego z dnia 28 września 2018 r. w sprawie szczegółowego trybu postępowania wyjaśniającego i dyscyplinarnego w sprawach studentów, a także sposobu wykonywania kar dyscyplinarnych i ich zatarcia (Dz.U. z 2018 r. poz. 1882, dalej jako: rozporządzenie z 2018 r.) uznała obwinioną za winną zarzucanych jej czynów i wymierzyła jej karę przewidzianą w art. 308 pkt. 5 P.s.w., tj. karę wydalenia z Interdyscyplinarnej Szkoły Doktorskiej Nauk (...).
W uzasadnieniu orzeczenia podano, że w dniu 2 września 2024 r. Dyrektor Instytutu (...) PAN w (...) skierował do Rzecznika Dyscyplinarnego pismo inicjujące postępowanie wyjaśniające wobec doktorantki, zaś o wszczęciu postępowania wyjaśniającego doktorantka została poinformowana 9 września 2024 r. W dniu 21 stycznia 2025 r. Komisja Dyscyplinarna uznała doktorantkę winną i wymierzyła jej karę w postaci skreślenia z listy doktorantów Interdyscyplinarnej Szkoły Doktorskiej Nauk (...), wskazując na poważne naruszenie etyki akademickiej, działanie sprzeczne z wytycznymi promotora oraz niewłaściwe zachowanie wobec członków zespołu naukowego. Komisja ustaliła, że w dniu 11 sierpnia 2024 r. doktorantka, działając bez uprzedniego uzyskania zgody współautorów manuskryptu, a także wbrew jednoznacznemu i udokumentowanemu sprzeciwowi dwóch z nich samowolnie przesłała manuskrypt do redakcji, pomimo trwającego procesu ustaleń merytorycznych, dotyczących interpretacji wyników badań oraz redakcji części metodologicznej i dyskusji. Dodatkowo wskazano, że doktorantka przypisała sobie rolę autora korespondencyjnego, co stanowiło jaskrawe naruszenie reguł uzgodnionych w zespole badawczym oraz powszechnie przyjętych standardów etyki publikacyjnej, zgodnie z którymi autor korespondencyjny powinien być wyznaczony za wiedzą i zgodą pozostałych autorów, jako osoba reprezentująca wspólny dorobek naukowy zespołu wobec redakcji. Wskazano, że z materiału dowodowego wynika także, że doktorantka podała w manuskrypcie nieprawdziwe dane dotyczące źródeł finansowania badań, co w świetle przepisów o finansowaniu nauki może prowadzić do poważnych naruszeń dyscypliny finansów publicznych. Ustalono również, że działania doktorantki miały charakter całkowicie samodzielny, tj. pomimo jasnych sygnałów, że praca nie osiągnęła gotowości do publikacji. Podano, że zachowanie doktorantki, oprócz naruszenia zasad współpracy zespołowej i rzetelności naukowej, miało także wpływ na relacje wewnątrz zespołu badawczego, gdyż wydarzenia te doprowadziły do utraty zaufania wobec doktorantki przez pozostałych członków zespołu naukowego.
Na skutek odwołania od orzeczenia złożonego przez doktorantkę Odwoławcza Komisja Dyscyplinarna ds. Doktorantów (...) PAN (dalej jako: Komisja Odwoławcza lub organ odwoławczy) orzeczeniem z 24 marca 2025 r. uchyliła zaskarżone orzeczenie w całości i przekazała sprawę Komisji Dyscyplinarnej do ponownego rozpatrzenia wskazując na to, że uwzględniono zarzut braku doręczenia obwinionej wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wraz z wezwaniem na rozprawę, co było okolicznością, która mogła mieć wpływ na podejmowane przez stronę działania i inicjatywę dowodową, a tym samym na ustalony w sprawie stan faktyczny i ostatecznie zapadłe rozstrzygnięcie. Nadto, Komisja Odwoławcza nakazała uzupełnienie materiału dowodowego poprzez przesłuchanie w charakterze świadka osoby prowadzącej zajęcia z doktorantką z zakresu tworzenia i publikowania artykułów naukowych.
Wskazano, że po przeprowadzeniu rozprawy w dniu 29 kwietnia 2025 r., na którym przesłuchano wskazanego w orzeczeniu uchylającym świadka, Komisja Dyscyplinarna wydała orzeczenie w dniu 5 maja 2025 r. Podano, że zdaniem Komisji Dyscyplinarnej zachowanie doktorantki stanowiło naruszenie podstawowych obowiązków doktorantki oraz reguł etyki w działalności naukowej, w szczególności w zakresie współautorstwa publikacji naukowych i odpowiedzialności za prawidłowe wskazanie źródeł finansowania badań. Podniesiono, że zgromadzony materiał dowodowy potwierdza, że doktorantka zignorowała obowiązujące zasady i procedury, wysłała manuskrypt bez wiedzy współautorów, nie uzyskała ich zgody na ostateczną treść pracy i samodzielnie wskazała siebie jako autora korespondencyjnego. Ponadto, wyniki analiz przypisano projektom finansowanym, które formalnie nie obejmowały tych badań. Podniesiono, że taka rozbieżność może prowadzić do nieporozumień z instytucjami finansującymi oraz utrudnić prawidłowe rozliczenie grantów, wpływając na przejrzystość źródeł finansowania i wiarygodność raportowanych rezultatów, a ponadto stanowi rażące naruszenie przepisów dotyczących sprawozdawczości naukowej i uczciwego przypisywania efektów badań, co może skutkować odpowiedzialnością z tytułu naruszenia przepisów ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych. Podkreślono, że zgodnie z uchwałą nr 3/2020 Komisji ds. Etyki w Nauce przy PAN, członek wspólnoty akademickiej powinien kierować się zasadą lojalności wobec współpracowników oraz rzetelności w realizowaniu zobowiązań naukowych, a ujawnianie wyników badań przed ich wspólnym zatwierdzeniem narusza zaufanie i może prowadzić do poważnych konfliktów akademickich. W ocenie Komisji Dyscyplinarnej zachowanie doktorantki było sprzeczne z obowiązkiem zachowania lojalności wobec promotora oraz pozostałych członków zespołu badawczego. Jej działania doprowadziły do zerwania relacji akademickich, utraty zaufania i dezorganizacji pracy badawczej zespołu. Zaznaczono, że od doktoranta jako osoby aspirującej do uzyskania stopnia naukowego wymaga się podwyższonych standardów etycznych i gotowości do ponoszenia odpowiedzialności za swoje działania. Podano, że w świetle całokształtu materiału dowodowego, przeprowadzonego postępowania wyjaśniającego oraz w oparciu o obowiązujące przepisy prawa stwierdzono, że doktorantka dopuściła się rażącego naruszenia obowiązków doktoranta. Czyn ten nosi znamiona czynu niegodnego doktoranta i miał charakter umyślny, w pełni świadomy, dokonany z pominięciem zasad przejrzystości, odpowiedzialności naukowej i zespołowej. Komisja Dyscyplinarna podkreśliła, że zachowanie doktorantki godziło w dobre imię uczelni, zespołu badawczego oraz instytucji wskazanych w publikacji bez ich wiedzy, może skutkować negatywnymi konsekwencjami dla reputacji jednostki naukowej, której afiliację podała bezprawnie, stanowi naruszenie nie tylko regulaminu szkoły doktorskiej, ale także powszechnie przyjętych standardów akademickich i etycznych. Komisja Dyscyplinarna nie dopatrzyła się okoliczności, które mogłyby łagodzić odpowiedzialność doktorantki. Przeciwnie, jej postawa w toku postępowania wskazywała na brak autorefleksji, negowanie podstawowych standardów akademickich oraz próby umniejszania znaczenia czynu.
W odwołaniu od powyższego orzeczenia doktorantka zarzuciła naruszenie przepisów prawa i wniosła o jego uchylenie oraz jej uniewinnienie, ewentualnie ponowne rozpatrzenie sprawy i uwzględnienie złożonych przez nią wniosków dowodowych. Zarzuciła brak obiektywizmu w postępowaniu, brak pełnego ustalenia stanu faktycznego, dyskryminację oraz mściwość w stosunku do jej osoby oraz chęć przejęcia jej czteroletniej pracy, co jest rażąco krzywdzące, niesprawiedliwe i nieetyczne w stosunku do niej jako doktorantki. Podkreśliła, że nigdy nie działała na szkodę Instytutu. Nie zgodziła się z postawionymi zarzutami, podnosząc, że pomijane są dowody świadczące o jej niewinności. W ocenie skarżącej zaskarżone orzeczenie zawiera wiele niezgodności, sprzeczności oraz wydane zostało z naruszeniem przepisów postępowania i prawa, które miało istotny wpływ na wynik sprawy. Wskazała na kwestię wadliwego wezwania na przesłuchanie wyznaczone na 11 października 2024 r., które otrzymała, będąc na zwolnieniu lekarskim, a także pomijanie osoby, która faktycznie zainicjowała postępowanie w tej sprawie, tj. promotor jej przewodu doktorskiego. Podniosła również, że Komisja Dyscyplinarna pominęła jej wniosek wraz z dowodami z 14 stycznia 2025 r., w którym wnosiła o uniewinnienie, a ponadto dokonała wadliwej oceny zeznań świadka odnośnie do posiadanej przez nią wiedzy o procesie przygotowywania publikacji, przekazanej podczas zajęć prowadzonych w ramach Interdyscyplinarnej Szkoły Doktorskiej. Podała, że promotor nigdy nie poinformowała jej o tym, jak powinna odbywać się wysyłka publikacji naukowych i że należy uzyskać akceptację wszystkich współautorów. Wskazała, że w toczącym się postępowaniu jest obwiniana za nałożoną na nią ponad program pracę, która w żaden sposób nie wchodziła w zakres jej kompetencji, czy rozprawy doktorskiej. Zaznaczyła, że w Instytucie PAN nie znalazła żadnego regulaminu regulującego zasady autorstwa artykułów publikowanych przez pracowników Instytutu. Zdaniem strony bezpodstawne są także zarzuty o wskazanie niewłaściwego finansowania, bowiem podała dane, które posiadała, a jeśli popełniła w tym zakresie błąd to wynikał on z tego, że nie została poinformowana o właściwych źródłach finansowania. Ponadto zarzuciła, że akta sprawy prowadzone są nierzetelnie.
Orzeczeniem z 15 lipca 2025 r. Komisja Odwoławcza utrzymała w mocy zaskarżone orzeczenie Komisji Dyscyplinarnej. W uzasadnieniu organ odwoławczy stwierdził, że Komisja Dyscyplinarna w sposób prawidłowy dokonała ustalenia stanu faktycznego sprawy, przeprowadziła postępowanie dowodowe oraz rozważyła wszystkie dowody i okoliczności ujawnione w toku postępowania. Wskazano, że na rozprawie w dniu 1 lipca 2025 r. w celu umożliwienia obwinionej pełnego prawa do obrony, Komisja Dyscyplinarna dopuściła powoływane przez doktorantkę wnioski dowodowe, co pozwoliło wyjaśnić zgłaszane przez nią wątpliwości. Podniesiono, że w sprawie podjęto wszystkie wymagane prawnie działania zmierzające do wyjaśnienia okoliczności zachowania doktorantki. Wyjaśniono, że podnoszony przez obwinioną zarzut dyskryminacji oraz mściwości w stosunku do jej osoby, czy prześladowania za uczciwość i prawdę po to, aby przejąć jej 4-letnią pracę nie mógł być przedmiotem oceny Komisji Odwoławczej, ponieważ postępowanie dotyczyło wyłącznie jej przewinienia dyscyplinarnego. Odnosząc się do zarzutu dotyczącego wadliwego wezwania na przesłuchanie w toku postępowania wyjaśniającego przed Rzecznikiem Dyscyplinarnym, podniesiono, że okoliczność ta była poddana ocenie w toku postępowania przez poprzedni skład Komisji Dyscyplinarnej. Zaznaczono, że od tamtej pory doktorantka wielokrotnie przedstawiała swoje stanowisko w sprawie i na rozprawie 1 lipca 2025 r. sama przyznała, że całościowo wypowiedziała się w sprawie. Organ odwoławczy wskazał, że zadaniem promotora jest współpraca z doktorantem i czuwanie nad przebiegiem jego pracy, a doktorantka nie reagowała na uwagi zgłaszane przez promotor, które zmierzały do właściwego ukierunkowania jej działalności. Podniesiono, że dokonując wysłania manuskryptu do publikacji w czasopiśmie, pomimo sprzeciwu promotora, nie pozostawiła promotor innej możliwości, jak tylko zawiadomienie o jej zachowaniu stosowne organy. Odnosząc się do zarzutu strony odnośnie do dokonania wadliwej oceny zeznań świadka, Komisja Odwoławcza podniosła, że świadek jedynie potwierdził, że doktorantka uczestniczyła w określonych zajęciach i nie przedstawiał okoliczności związanych z zachowaniem doktorantki będących przedmiotem sprawy. Natomiast to, w jaki sposób obwiniona odebrała zeznania świadka nie może stanowić podstawy do przyjęcia, że Komisja Dyscyplinarna wadliwie dokonała ich oceny. Odnosząc się do zarzutu, że strona jest karana za nałożoną na nią ponad program pracę podano, że nie dotyczy to w żaden sposób przedmiotowej sprawy. Odnośnie do regulaminu normującego zasady autorstwa artykułów publikowanych przez pracowników Instytutu podniesiono, że obwiniona jako doktorantka czwartego, tj. ostatniego roku szkoły doktorskiej, winna mieć wiedzę na temat funkcjonowania szkoły doktorskiej, jej organów i obowiązujących regulacji prawnych. W ocenie organu odwoławczego nie budzi żadnych wątpliwości okoliczność, że w sytuacji jakichkolwiek wątpliwości co do autorstwa publikacji strona miała obowiązek zwrócić się o wskazówki do promotora, a za brak takich działań ponosi odpowiedzialność. Odnośnie do zarzutu nierzetelnie prowadzonych akt sprawy, braku wskazanych dowodów, czy wątpliwości co do zeznań świadków podano, że zostały one wyjaśnione przez Komisję Odwoławczą w związku z dopuszczonymi dowodami na rozprawie 1 lipca 2025 r. W ocenie Komisji Odwoławczej całokształt zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, przede wszystkim zeznania powołanych w sprawie świadków oraz korespondencja e-mailowa, jednoznacznie potwierdza, że doktorantka dopuściła się rażącego naruszenia obowiązków doktoranta poprzez: samowolne wysłanie wieloautorskiego manuskryptu do publikacji w czasopiśmie i nieuzgodnione z zespołem badawczym wskazanie w publikacji naukowej autorów, afiliacji oraz źródła finansowania, naruszenie zasad rzetelności naukowej, etyki publikacyjnej i uczciwości akademickiej, nielojalne i nieetyczne zachowanie wobec współpracowników naukowych oraz instytucji akademickich. Podkreślono, że doktorantka nie tylko zignorowała stanowisko promotor i współautorów, ale także ukryła przed nimi fakt wysłania manuskryptu, a informacja o złożeniu publikacji została przez nich ujawniona dopiero na skutek otrzymania automatycznej korespondencji z systemu redakcyjnego czasopisma. Wskazano, że działania doktorantki wyczerpują znamiona poważnego naruszenia etyki publikacyjnej i mogą zostać zakwalifikowane jako działanie na szkodę zespołu badawczego oraz jako przejaw nieuczciwości naukowej. Zachowanie doktorantki, oprócz naruszenia zasad współpracy zespołowej i rzetelności naukowej, miało także wpływ na relacje wewnątrz zespołu badawczego. Pomimo wyraźnych sygnałów ze strony promotorki o konieczności podjęcia działań naprawczych i przeproszenia zespołu, doktorantka konsekwentnie negowała swój udział w zaistniałej sytuacji, wskazując na rzekomy brak jednoznacznych ustaleń i posługując się argumentacją, którą Komisja Dyscyplinarna oceniła jako nieprzekonującą i mającą na celu relatywizację własnego zachowania. Postawa taka została uznana za istotną okoliczność obciążającą. Wskazano, że zachowanie doktorantki wyczerpuje znamiona czynu niegodnego doktoranta, o którym mowa w art. 307 P.s.w. W ocenie organu odwoławczego Komisja Dyscyplinarna zasadnie uznała, że czyn ten miał charakter umyślny i był wynikiem świadomego działania, a skala naruszeń jest znaczna i ich charakter godzi bezpośrednio w fundamenty działalności naukowej. W tej sytuacji Komisja Odwoławcza uznała, że wymierzona kara jest adekwatna do stopnia zawinienia.
W skardze do tut. Sądu skarżąca zarzuciła:
- prowadzenie postępowania w sprawie, które powinno zostać uznane za bezprzedmiotowe;
- pogwałcenie jej wszystkich praw jako człowieka i doktorantki czwartego roku szkoły doktorskiej, na kilka miesięcy przed złożeniem rozprawy doktorskiej;
- pomijanie faktu, że we wszystkich publikacjach naukowych, których była współautorem, jak również w manuskrypcie, którego dotyczy postępowanie, nigdy jako współautor nie została zapytana o akceptację manuskryptu, a ostateczną wersję manuskryptu widziała po opublikowaniu w czasopiśmie, w związku z tym, myślała, że takie zasady obowiązują w Instytucie;
- wadliwe wezwanie na rozprawę przed Odwoławczą Komisją Dyscyplinarną wyznaczoną na 1 lipca 2025 r.
- bezprawne i bezprzedmiotowe procedowanie przez Odwoławczą Komisją Dyscyplinarną 15 lipca 2025 r.,
- naruszenie prawa do czynnego udziału w postępowaniu i prawa do obrony w związku z procedowaniem bez jej udziału, gdy przebywała na zwolnieniu lekarskim;
- brak obiektywizmu oraz brak pełnego ustalenia stanu faktycznego sprawy, dyskryminację i mściwość w stosunku do jej osoby;
- nieprzeprowadzenie jakiegokolwiek sformalizowanego postępowania dowodowego.
W związku z powyższymi zarzutami skarżąca wniosła o uchylenie zaskarżonego orzeczenia Komisji Odwoławczej, wyrażenie zgody na opublikowanie przedmiotowego manuskryptu, gdyż skarżąca napisała go samodzielnie, a wyniki z analizy sekwencjonowania są publicznie dostępne w bazie danych, przy czym skarżąca nie wyraziła zgody na rozpowszechnianie i publikowanie ww. manuskryptu bez jej zgody, a także zobowiązanie Instytutu do umożliwienia skarżącej obrony doktoratu, dołączenie pełnych akt sprawy (wraz z nagraniami) i nadesłanie jej kopii, gdyż nie zna pełnych akt sprawy oraz odszkodowanie za całokształt opisanej sytuacji i poniesione szkody z winy Instytutu.
W uzasadnieniu wniesionej skargi skarżąca podniosła, że organ odwoławczy pominął składane przez nią dowody świadczące o jej niewinności w tej sprawie i w konsekwencji powielił błędy Komisji Dyscyplinarnej. Zarzuciła, że zaskarżone orzeczenie zawiera wiele niezgodności, sprzeczności i zostało wydane z naruszeniem przepisów postępowania, które miały wpływ na wynik sprawy. Podała, że orzeczenie oparta jest na fałszerstwach i nie może pozostać w obrocie prawnym. Przedstawiła swoje liczne uwagi w zakresie postępowania organu min. pominięcie jej dotychczasowych osiągnięć naukowych, pominięcie wniosku o zmianę promotora czy uniemożliwienie przedłużenia terminu do obrony pracy doktorskiej. W ocenie skarżącej wniosek Rzecznika Dyscyplinarnego o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego był bezpodstawny. Podniosła, że jest karana za manuskrypt, który samodzielnie napisała, a wszystkie dotychczasowe postępowania i wydane orzeczenia są bezprzedmiotowe i bezprawne. Wskazała, że Komisje bezprawnie naruszyły jej prawa autorskie i rozpowszechniały jej dzieło bez jej wiedzy i zgody. Zaznaczyła, że promotor samowolnie dołączyła do akt manuskrypt, który skarżąca napisała, co jest bezprawne i narusza jej prawa autorskie. Wątpliwości skarżącej budzi też fakt, że z protokołów przesłuchań wynika, że wskazani przez nią świadkowie zeznawali jednocześnie, co nie zostało wyjaśnione przez organ odwoławczy. Pominięto także uchybienia proceduralne jakich dopuściła się Rzecznik Dyscyplinarny, w tym podnoszoną przez skarżącą kwestię wadliwego wezwania na przesłuchanie, które otrzymała, będąc na zwolnieniu lekarskim. Podniosła, że w wezwaniu nie padano celu i charakteru wezwania, ani nie pouczono, że niemożność stawiennictwa musi być potwierdzona zwolnieniem od lekarza sądowego. Skarżąca zakwestionowała również rzetelność i prawidłowość prowadzonych akt sprawy, wskazując na przekreślone numery w protokole z rozprawy z 1 lipca 2025 r. oraz stosowane przez organ odwoławczy liczne skróty, które nie zostały wyjaśnione. Zarzuciła celowe działanie na jej szkodę i manipulację dowodami. Zarzuciła, że organy wadliwie oceniły zeznania świadka dotyczące jej uczestnictwa w zajęciach z nauki pisania artykułów naukowych, gdyż świadek ten zeznał, że to do promotora należy przekaz informacji i kluczowe ustalenia winny być ustalone jeszcze przed pisaniem manuskryptu, by później uniknąć nie porozumień. Zdaniem skarżącej pomijanie odpowiedzialności promotor świadczy o celowej manipulacji dowodami i celowym działaniu na jej szkodę. Skarżąca zarzuciła także, że została oszukana przez promotor jeszcze przed rekrutacją i podczas podpisywania umowy o kształcenie w szkole doktorskiej, jak i umowy o stypendium doktoranckie. Zaznaczyła, że rekrutowała się na doktorat do konkretnego tematu, a w związku z tym nie wie o żadnych zasadach i regulacjach funkcjonowania Instytutu. Skarżąca wskazała, że ponownie pominięto jej pisma dowodowe, które świadczą o jej niewinności i celowym wmanipulowaniu jej w zaistniałą sytuację. Podkreśliła, że manuskrypt napisała samodzielnie i nie wchodził on w zakres jej indywidualnego planu badawczego, czy rozprawy doktorskiej. Skarżąca podniosła także, że nie otrzymała od promotor żadnych konkretnych wytycznych co do manuskryptu.
W odpowiedzi na skargę Komisja Odwoławcza wniosła o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko wraz z argumentacją przedstawioną w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz.U. z 2024 r., poz. 1267) i art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz.U. z 2026 r., poz. 143, dalej jako: p.p.s.a.) sąd administracyjny dokonuje kontroli zaskarżonego aktu pod względem zgodności z prawem, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi, na podstawie stanu faktycznego i prawnego istniejącego w dacie jego wydania. Stosownie do art. 145 § 1 pkt 1 p.p.s.a. sąd ma obowiązek uwzględnienia skargi i wyeliminowania z obrotu prawnego aktu administracyjnego, jeżeli stwierdzi naruszenie prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy lub naruszenie przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy.
Rozpoznając wniesioną w niniejszej sprawie skargę Sąd uznał, że nie zasługuje ona na uwzględnienie.
Materialnoprawną podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej doktoranta stanowi art. 322 ust. 1 P.s.w., zgodnie z którym doktorant podlega odpowiedzialności dyscyplinarnej za naruszenie przepisów obowiązujących w podmiocie prowadzącym szkołę doktorską oraz za czyn uchybiający godności doktoranta. Do odpowiedzialności dyscyplinarnej doktorantów stosuje się odpowiednio przepisy art. 307 ust. 2, art. 308-320 oraz przepisy wydane na podstawie art. 321. Zatem w odniesieniu do spraw dyscyplinarnych wobec doktorantów mają zastosowanie przepisy ustawy P.s.w., rozporządzenia z 2018 r., a także odpowiednio przepisy ustawy Kodeks postępowania karanego. Przy czym "odpowiednie stosowanie" Kodeksu postępowania karnego oznacza, że przepisy te nie mają zastosowania, jeżeli określone kwestie zostały uregulowane w wydanym na podstawie art. 321 P.s.w. rozporządzeniu z 2018 r.
Podkreślenia wymaga, że ustawa P.s.w. nie definiuje pojęcia czynu uchybiającego godności doktoranta. Przewinienie dyscyplinarne w postaci czynu uchybiającego godności doktoranta nie ma także swego odpowiednika w katalogu przepisów prawa karnego. Jak wskazuje się jednak w piśmiennictwie prawniczym "deliktem jest czyn naruszający normy prawne, czyli bezprawny, albo też czyn naruszający normy moralne i obyczajowe - legalny, lecz niedozwolony z punktu widzenia norm tego typu" (Barbara Janusz – Pohl "O modelu postępowania dyscyplinarnego w sprawach studenckich" w: Ruch Prawniczy Ekonomiczny i Socjologiczny Nr 2/2013). Należy przy tym stwierdzić, że aby doszło do popełnienia przewinienia dyscyplinarnego, a w konsekwencji – do pociągnięcia doktoranta do odpowiedzialności dyscyplinarnej, czyn musi mieć charakter dyscyplinarnie bezprawny, czyli odpowiadający formalnemu opisowi przewinienia dyscyplinarnego z art. 322 ust. 1 P.s.w.; nieobjęty kontratypem dyscyplinarnym, czyli sytuacją wyłączającą dyscyplinarną bezprawność; społecznie szkodliwy w stopniu więcej niż znikomym; zawiniony (popełniony w jednej z form winy przy braku okoliczności wyłączających winę). Podnieść także należy, że uczelnie wyższe są autonomiczne w podejmowaniu orzeczeń dyscyplinarnych, które są co do zasady decyzjami uznaniowymi. Kontrola tego rodzaju decyzji przez sąd administracyjny jest przeprowadzana w zakresie tego, czy uprawnione organy uczelni, kompetentne do orzekania w postępowaniu dyscyplinarnym, nie naruszyły obowiązujących zasad procedowania w stopniu mającym wpływ na treść rozstrzygnięcia, zgromadziły wszystkie istotne dla rozstrzygnięcia dowody, czy dokonały następnie wszechstronnego zbadania materiału dowodowego, czy dokonały jego ceny pod względem faktycznym i prawnym oraz uzasadniły podjęte orzeczenie w taki sposób, aby z treści jego uzasadnienia wynikały jasne kryteria, z jakich powodów wybrały takie, a nie inne rozstrzygnięcie. Działanie bowiem w ramach uznania administracyjnego nie oznacza dowolności, bo możliwość wyboru przez organ spośród dwóch lub więcej dopuszczalnych przez ustawę, a równowartościowych prawnie rozwiązań, doznaje ograniczenia już w samej normie prawnej, wprowadzającej uznanie poprzez wyznaczenie przez ustawodawcę ram w konkretnej kategorii spraw.
Jak wskazano wyżej przesłanką odpowiedzialności doktoranta, o której mowa w art. 322 ust. 1 P.s.w. jest ujemna ocena jego zachowania polegającego na naruszeniu przepisów obowiązujących w podmiocie prowadzącym szkołę doktorską lub uchybiającego godności doktoranta. Przy czym w niniejszej sprawie podstawą do wydania orzeczenia dyscyplinarnego było stwierdzenie popełnienia przez skarżącą przewinienia dyscyplinarnego, polegającego na uchybieniu godności doktoranta. Orzekające komisje dyscyplinarne obu instancji uznały bowiem, że swoim zachowaniem skarżąca naruszyła zasady etyki i rzetelności naukowej, w sposób instrumentalny i samowolny potraktowała dorobek badawczy całego zespołu oraz podjęła działania na szkodę dobra wspólnoty akademickiej, jakim jest zaufanie i współpraca naukowa, a także działania mogące narazić uczelnię oraz jednostkę grantową na odpowiedzialność administracyjną lub reputacyjną. W ocenie organów czyn popełniony prze doktorantkę miał charakter umyślny, był wynikiem świadomego działania, zrealizowanego z premedytacją.
Zdaniem Sądu zarówno działaniom orzekających w sprawie komisji dyscyplinarnych, jak i dokonanej przez nich ocenie przewinienia dyscyplinarnego doktorantki oraz w konsekwencji orzeczonej karze nie można zarzucić naruszenia przepisów postępowania w zakresie skutkującym uchyleniem kontrolowanych rozstrzygnięć.
Przede wszystkim należy podkreślić, że nie budzi wątpliwości okoliczność, że skarżąca dopuściła się zarzucanych jej czynów, a mianowicie wysłania wieloautorskiego manuskryptu do redakcji międzynarodowego czasopisma bez zgody i wiedzy jego współautorów, a nawet wbrew wyraźnemu sprzeciwowi ze strony dwojga z nich, samowolnego wskazania siebie jako autora korespondencyjnego manuskryptu oraz niewłaściwego wskazania finansowania badań. Faktów powyższych nie kwestionuje zresztą sama skarżąca. Natomiast doktorantka twierdzi, że nie ponosi za to winy. Podnosi bowiem, że takie zasady panowały w Instytucie i Zakładzie, a ona sama - jako współautorka innych publikacji - nie była proszona o akceptację ich ostatecznej wersji. W związku z tym uważa, że czynu tego dopuściła się z niewiedzy, gdyż nigdy nie była informowana, że przed wysyłką publikacji winna uzyskać akceptację wszystkich współautorów, za co - zdaniem skarżącej - odpowiadają osoby bardziej doświadczone, w tym jej promotorka, którzy celowo dawali jej złe wzorce. Co więcej w uzasadnieniu swojej skargi podała, że to ona samodzielnie napisała manuskrypt, za co teraz jest karana, a ponadto naruszane są jej prawa autorskie.
Należy zatem podkreślić, że konieczność poszanowania praw autorskich, co obejmuje także prawa do wszelkiego rodzaju publikacji, w tym publikacji naukowych wynika z ustawy P.s.w., czy ustawy Prawo autorskie. Przy czym nawet brak znajomości tych przepisów nie zwalnia z ponoszenia odpowiedzialności za ich naruszanie. Natomiast w ocenie Sądu konieczność poszanowania praw autorskich stanowi wiedzę powszechną. Nie sposób zatem przyjąć, że skarżąca – będąca doktorantką - a więc osobą posiadającą wykształcenie wyższe, takiej wiedzy nie posiadała. W związku z tym, w ocenie Sąd, skarżąca powinna wiedzieć o konieczności uzyskania jednoznacznej akceptacji wszystkich współautorów manuskrytpu przed jego wysłaniem do czasopisma naukowego, nawet jeśli nie była o tym poinformowana. Nie stanowi przy tym okoliczności usprawiedliwiającej działanie skarżącej jej twierdzenie, że takie zasady panowały w Instytucie i Zakładzie, w którym manuskrypt był przygotowany i że jej także nie proszono o akceptację innych publikacji, których była współautorką. Pomijając okoliczność, że kwestia ta pozostaje poza zakresem przedmiotowej sprawy, a w związku z tym nie była przedmiotem postępowania wyjaśniającego, to nie ma ona żadnego znaczenia dla ustalenia odpowiedzialności skarżącej. Jeżeli bowiem nawet przyjąć, że - jak twierdzi skarżąca – nie była pytana o zgodę na publikację innych artykułów, których była współautorką, to mogła podjąć stosowne działania w tym zakresie, skoro – jak twierdzi – doszło do naruszenia jej praw autorskich. Natomiast w żadnym wypadku nie stanowi to okoliczności wyłączającej jej winę w niniejszej sprawie, gdyż nie usprawiedliwia to podjętych przez nią działań naruszających prawo.
W konsekwencji, w ocenie Sądu, nie budzi zastrzeżeń kwalifikacja dokonana przez orzekające komisje dyscyplinarne czynu popełnionego przez skarżącą, jako przewinienia dyscyplinarnego, tj. czynu uchybiającego godności doktoranta. Uchybienie godności doktoranta przybiera najczęściej przybiera postać naruszenia norm etycznych, ale także przepisów prawa, w tym prawa autorskiego. Należy przy tym podkreślić, że w ustawie P.s.w. przewinienia dyscyplinarne w zakresie naruszenia praw autorskich traktowane są bardzo poważnie. W myśl art. 287 ust. 2 P.s.w. postępowanie wyjaśniające wszczyna się z urzędu w przypadku czynu polegającego na: 1) przywłaszczeniu sobie autorstwa albo wprowadzeniu w błąd co do autorstwa całości lub części cudzego utworu albo artystycznego wykonania; 2) rozpowszechnieniu, bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy, cudzego utworu w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania; 3) rozpowszechnieniu, bez podania nazwiska lub pseudonimu twórcy, cudzego artystycznego wykonania albo publicznym zniekształceniu takiego utworu, artystycznego wykonania, fonogramu, wideogramu lub nadania; 4) naruszeniu cudzych praw autorskich lub praw pokrewnych w sposób inny niż określony w pkt 1-3. Wprawdzie przepisy te dotyczą odpowiedzialności nauczycieli akademickich, ale fakt, że ustawodawca nakłada wręcz obowiązek wszczęcia postępowania dyscyplinarnego z urzędu w przypadku przewinień dyscyplinarnych związanych z naruszeniem praw autorskich świadczy o wadze, jaką przypisuje tego rodzaju przewinieniom dyscyplinarnym. Także w uzasadnieniu orzeczenia Komisji Dyscyplinarnej powołano się na przepisy Kodeksu Etyki Pracownika PAN, które określają zasady dotyczące praw autorskich. Zatem zdaniem Sądu trafnie stwierdziły orzekające komisje dyscyplinarne, że zachowanie skarżącej narusza nie tylko powołane przepisy prawa, ale także zasady etyki i rzetelności naukowej, powszechnie przyjęte standardy etyki publikacyjnej, narusza zaufanie i współpracę naukową, a w rezultacie mogło spowodować także działanie na szkodę uczelni jako jednostki grantowej. Zachowanie skarżącej należy zatem zakwalifikować jako sprzeniewierza się nie tylko zasadom współżycia i zwyczajom uniwersyteckim, ale także zasadom współżycia społecznego. Stanowi to bez wątpienia ziszczenie się przesłanki naruszenia godności doktoranta w świetle art. 322 ust. 1 P.s.w., a więc jest to czyn bezprawny dyscyplinarnie.
W ocenie Sądu słuszna jest także ocena organów, że w przedmiotowej sprawie nie sposób doszukać się okoliczności łagodzących. Jak słusznie podniosły organy skarżąca nie przejawiała żadnej skruchy, a całą winę za swoje zachowanie starała się przerzucić na inne osoby, co w żaden sposób nie usprawiedliwia jej zachowania.
Odnosząc się do kwestii związanej z rodzajem orzeczonej skarżącej kary, to również i w tym aspekcie działania organów Sąd nie stwierdził naruszenia przepisów skutkujących koniecznością uchylenia kontrolowanych orzeczeń. Katalog kar dyscyplinarnych w stosunku do doktorantów zawarty został w art. 308 .s.w. Zgodnie z tym przepisem karami dyscyplinarnymi są: 1) upomnienie; 2) nagana; 3) nagana z ostrzeżeniem; 4) zawieszenie w określonych prawach studenta na okres do jednego roku; 5) wydalenie z uczelni. Katalog kar dyscyplinarnych jest katalogiem zamkniętym, ale ustawa P.s.w. nie przyporządkowuje żadnej z kar określonym przewinieniom dyscyplinarnym, co wiąże się z brakiem typizacji tych ostatnich. Ponadto ani przepisy P.s.w., ani przepisy rozporządzenia z 2018 r. nie wskazują, czym komisja powinna się kierować, wybierając karę. Sąd uznał jednak, że orzekające w sprawie komisje dyscyplinarne nie przekroczyły uznania w wyborze kary, a orzeczoną dostatecznie uzasadniły podnosząc, że kara wydalenia z uczelni, choć najsurowsza z kar, jest uzasadnioną karą, adekwatną do charakteru popełnionego przez skarżącego czynu i stopnia zawinienia skarżącej, gdyż czyn ten godzi w fundamenty działalności naukowej. Dokonując powyższej oceny Komisje nie naruszyły art. 4 Kodeksu postępowania karnego statuującego zasadę obiektywizmu organów procesowych oraz nie uchybiły uregulowanej w art. 7 Kodeksu postępowania karnego zasadzie swobodnej oceny dowodów, mających w sprawie zastosowanie na podstawie odesłania zawartego w art. 320 P.s.w. Przy czym należy podkreślić, że sąd administracyjny nie może podważać autonomii uczelni wyższej, a może jedynie oceniać prawidłowość działania w ramach uznania administracyjnego kontrolując, czy uzasadniono w należyty sposób podjęte w tym kierunku działania.
Odnosząc się do zarzutów podniesionych w skardze wskazać należy, że Sąd nie podziela stanowiska skarżącej, że organy nie przeprowadziły postępowania dowodowego, nie ustaliły pełnego stanu faktycznego sprawy, a ponadto dokonały błędnej jego oceny. Zarzuty te nie znajdują potwierdzenia w aktach sprawy. W toku postępowania zgromadzono wystarczający materiał dowodowy, a skarżąca – wbrew podnoszonym zarzutom – miała możliwość przedstawienia swoich argumentów, z czego zresztą korzystała. Subiektywną jest w tej sytuacji ocena skarżącej, że postępowanie komisji dyscyplinarnych miało charakter nieobiektywny, dyskryminacyjny w stosunku do niej oraz miało na celu przejęcie jej czteroletniej pracy. Podkreślić bowiem należy, że skarżąca nie kwestionuje faktu popełnienia przypisywanego jej czynu, a jedynie twierdzi, że nie ponosi za to winy. Jednakże okoliczność, że organy nie podzielają stanowiska skarżącej w tym zakresie nie świadczy o niewłaściwym przeprowadzeniu postępowania dyscyplinarnego.
Jedynym uchybieniem jakiego dopatrzył się Sąd jest podniesiona w skardze kwestia braku odroczenia rozprawy przez Komisją Odwoławczą w dniu 15 lipca 2025 r. Zgodnie bowiem z § 16 ust. 1 rozporządzenia z 2018 r. nieusprawiedliwione niestawiennictwo na rozprawie obwinionego lub jego obrońcy, jeżeli został ustanowiony, nie stanowi przeszkody do rozpoznania sprawy. W myśl jednak § 16 ust. 2 rozporządzenia z 2018 r. w przypadku uznania niestawiennictwa obwinionego na rozprawie za usprawiedliwione skład orzekający odracza rozprawę i ustala jej nowy termin. O ile zatem skarżąca nadesłała zwolnienie lekarskie, to rozprawa powinna zostać odroczona. W ocenie Sądu jednak to uchybienie procesowe nie miało wpływu na treść rozstrzygnięcia. Należy bowiem zauważyć, że przed Komisją Odwoławczą odbyła się rozprawa w dniu 1 lipca 2025 r., na której oskarżona była obecna i miała możliwość wypowiedzenia się. Ponadto należy wskazać, że jednym z powodów odroczenia tej rozprawy było umożliwienie skarżącej przestawienia Komisji Odwoławczej manuskryptu, jaki wysłała do czasopisma, z czego skarżąca nie skorzystała. Ponadto na rozprawie w dniu 15 lipca 2025 r. nie było żadnego przesłuchania świadków, a dokumenty dołączone do akt sprawy były już znane skarżącej. Skarżąca miała także możliwość zapoznania się z aktami sprawy, z czego również nie skorzystała. Należy zatem wskazać, że zgodnie z art. 145 §1 pkt 1 lit. c p.p.s.a. naruszenie przepisów postępowania skutkuje uchyleniem zaskarżonego aktu, jeżeli mogło mieć istotny wpływ na wynik sprawy. Z wyżej podanych powodów uchybienie to nie miało takiego charakteru.
Natomiast odnosząc się do zawartych w skardze wniosków skarżącej o wyrażenie zgody na opublikowanie przedmiotowego manuskryptu, zobowiązanie Instytutu do umożliwienia skarżącej obrony doktoratu oraz odszkodowanie za poniesione szkody wskazać należy, że kwestie te nie tylko pozostają poza zakresem niniejszej sprawy, ale w ogóle nie mieszczą się w ustawowych kompetencjach sądu administracyjnego.
W tym stanie rzeczy, na podstawie art. 151 p.p.s.a., sąd skargę oddalił.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło