II SA/Ol 752/06

WyrokWSA w Olsztynie2006-11-16

Skład orzekający: Adam Matuszak, Marzenna Glabas, Hanna Raszkowska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy pozbawienie uprawnień kombatanckich osoby, która uzyskała je z tytułu służby w Milicji Obywatelskiej w okresie powojennym, jest zasadne, jeśli osoba ta twierdzi, że brała udział w walkach z bandami gestapowskimi i należała do organizacji podziemnej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że pozbawienie uprawnień kombatanckich było zasadne. Służba w Milicji Obywatelskiej nie jest uznawana za działalność kombatancką w rozumieniu ustawy, a twierdzenia o walce z bandami gestapowskimi nie zostały wystarczająco udowodnione. Brak było również dowodów na przynależność do organizacji podziemnej.
Stan faktyczny
Skarżący B.S. został pozbawiony uprawnień kombatanckich decyzją Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, utrzymaną w mocy decyzją tego organu. Skarżący uzyskał te uprawnienia pierwotnie z tytułu służby w Milicji Obywatelskiej w latach 1945-1945 jako uczestnik walki o utrwalenie władzy ludowej. Skarżący kwestionował decyzję, twierdząc, że organ nie zbadał wszechstronnie stanu faktycznego i nie uwzględnił jego wcześniejszych przeżyć wojennych, w tym przynależności do organizacji podziemnej.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Dnia 16 listopada 2006 roku Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Adam Matuszak Sędziowie Sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędzia WSA Hanna Raszkowska Protokolant Lech Ledwożyw po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 16 listopada 2006 roku sprawy ze skargi B. S. na decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z dnia "[...]" roku nr "[...]" w przedmiocie pozbawienia uprawnień kombatanckich - oddala skargę WSA/wyr.1 - sentencja wyroku Wyrokiem z dnia 17 maja 2005r. sygn. akt "[...]" Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uchylił decyzję Kierownika Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nr "[...]" z dnia "[...]" r. oraz utrzymaną nią w mocy decyzję tego organu z dnia "[...]"r. nr "[...]" o odmowie przyznania uprawnień kombatanckich B. S. W motywach rozstrzygnięcia Sąd wskazał, iż B. S., posiadał uprawnienia kombatanckie z tytułu uczestnictwa w walce zbrojnej o utrwalenie władzy ludowej i nie został ich pozbawiony. Z tego też względu organ administracyjny powinien był w pierwszej kolejności zbadać czy zostały spełnione przesłanki do pozbawienia tych uprawnień. Ponadto nie przesądzając kwestii uprawnień kombatanckich skarżącego, Sąd wskazał na potrzebę dokładnego i wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy przy użyciu wszelkich dostępnych środków dowodowych, także przesłuchania strony. W wyniku ponownego rozpatrzenia sprawy Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych decyzją z dnia "[...]" r. Nr "[...]" na podstawie, art. 25 ust. 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego pozbawił B. S. uprawnień kombatanckich. Rozstrzygnięcie to organ powyższy, działając w trybie odwoławczym, utrzymał w mocy decyzją nr "[...]" z dnia "[...]"r. W uzasadnieniu Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przytoczył następujące okoliczności faktyczne i prawne: B. S. pełnił służbę w organach Milicji Obywatelskiej w okresie od 15.06.1945 r. do 01.10.1945 r. Z tego tytułu na mocy orzeczenia Zarządu Wojewódzkiego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację w "[...]" z dnia "[...]" r. uzyskał uprawnienia kombatanckie jako uczestnik walki zbrojnej o utrwalenie władzy ludowej. Powyższe, zgodnie z treścią dyspozycji przepisu art. 25 ust 2 pkt 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tekst jedn. Dz. U. z 2002 r. Nr 42 póz. 371 z późn. zm.), stanowi podstawę do pozbawienia uprawnień kombatanckich. W ocenie organu strona bowiem w żaden sposób nie wykazała, aby zachodziły przesłanki warunkujące zachowanie dotychczasowych uprawnień kombatanckich, takie jak: uczestnictwo w Wojnie Domowej w Hiszpanii w latach 1936-1939, uzyskanie uprawnień z mocy obecnie obowiązującej ustawy oraz pełnienie z poboru służby wojskowej w Wojsku Polskim w okresie od 10 maja 1945 r. do 30 czerwca 1947 r. Organ podniósł, iż nie została potwierdzona, podnoszona przez wnioskodawcę, okoliczność jego udziału w walkach z "bandami gestapowskimi" "[...]" w 1945 r. w trakcie pełnienia służby w Milicji Obywatelskiej. Sam skarżący na potwierdzenie powyższego nie przestawił jakichkolwiek dowodów. Nie potwierdził tego także zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. IPN Oddział w "[...]" pismem z dnia 12.09.2005 r., poinformował, iż w aktach osobowych strony brak jest dokumentów dotyczących jego udziału w walce ze zbrojnym podziemiem w okresie pełnienia służby w szeregach Milicji Obywatelskiej. Dlatego też, zdaniem organu, wobec skarżącego nie może mieć zastosowanie pozytywna przesłanka przewidziana w treści art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy o kombatantach, zgodnie z którym za działalność kombatancką uznaje się uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojska Polskiego oraz zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz grupami Wehrwolfu. Organ podkreślił ponadto, iż wskazany przepis wymaga, aby uczestnictwo to wiązało się z przynależnością w owym czasie do Wojska Polskiego lub zmilitaryzowanych służb państwowych. Natomiast Milicja Obywatelska nie była zmilitaryzowaną służbą państwową w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 6 ustawy o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Potwierdzone to zostało przez orzecznictwo, które pojęcie zmilitaryzowania ujmuje w kategorii prawnej, a nie faktycznej. Organ wyjaśnił, powołując się na orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego i Sądu Najwyższego, iż w znaczeniu prawnym pojęcie to polega na podporządkowaniu aktem prawnym określonej służby państwowej celom i zadaniom wojskowości. Z tych też względów, zdaniem Kierownika Urzędu, nie należy doszukiwać się źródła uprawnień z art. 2 pkt 2 ustawy o kombatantach, który to przepis z działalnością kombatancką zrównuje udział w okresie do 31.12.1945 r. w walkach o zachowanie suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego, ale jedynie w zmilitaryzowanych służbach państwowych. Ponadto organ stwierdził, iż materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje podstaw do zastosowania wobec strony art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach. Bowiem B. S. nie przedstawił dowodów na okoliczność jego przynależności w okresie od lutego do kwietnia 1944r. do Polskiego Związku Powstańczego, przekształconego następnie w Armię Krajową. Organ wskazał, iż B. S. wprawdzie przedłożył, na potwierdzenie swoich twierdzeń, pisemne oświadczenia świadków: A. S. i F. K., którzy wskazali, że strona należała do podziemnej organizacji PZP. Jednakże osoby te, przesłuchane w charakterze świadków, nie potwierdziły działalności konspiracyjnej strony podczas okupacji. Mianowicie w dniu 12 kwietnia 2006 r. w siedzibie Urzędu Gminy "[...]" A. S. zeznał, iż zna B. S. od 1940 r., jednakże jego wojenne losy nie są mu znane. Nic nie wie na temat przynależności strony do jakiekolwiek organizacji podczas okupacji. A. S. wskazał również, iż on sam należał do organizacji wojskowej "[...]", jednakże nie wie, czy strona przynależała do tej organizacji. Natomiast F. K., podczas przesłuchania w dniu 03.04.2006 r. w Urzędzie Gminy "[...]" zeznał, iż spotkał się z B. S. podczas pobytu na pracach przymusowych i podał, iż nic więcej w tej sprawie nie wie i nie pamięta. W związku z powyższym organ odmówił wiarygodności pisemnym oświadczeniom świadków F. K. i A. S. Organ podniósł również, iż B. S. nie wskazywał na swoją przynależność do podziemnej organizacji ubiegając się o przyznanie uprawnień kombatanckich w ZBoWiD (zarówno w życiorysie, jak i w deklaracji członkowskiej ZBoWiD nie wspominał o przynależności do Ruchu Oporu). Natomiast ubiegając się w 1980 r. o przyznanie uprawnień kombatanckich w ZBoWiD strona miała większe możliwości udowodnienia podnoszonych w trakcie postępowania weryfikacyjnego okoliczności dotyczących służby w PZP. Również w aktach osobowych B. S. brak jest informacji odnośnie jego udziału w Ruchu Oporu (pismo IPN Oddział w "[...]" z dnia 22.09.2005 r.). W związku z powyższym zdaniem organu same twierdzenia strony, nie poparte żadnymi wiarygodnymi dowodami, nie mogły zostać uznane za wystarczający środek dowodowy. Odnosząc się do wskazanego przez B. S. pobytu na pracach przymusowych, Kierownik Urzędu podkreślił, iż okoliczność ta nie stanowi represji w rozumieniu ustawy o kombatantach. W konkluzji organ stwierdził, iż materiał dowodowy zgromadzony w sprawie nie daje postaw do zachowania stronie uprawnień kombatanckich przyznanych przez ZBoWiD. W związku z tym nie zachodziła konieczność przeprowadzenia dodatkowego dowodu z przesłuchania strony. Skargę na powyższe rozstrzygnięcie wywiódł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie B. S., zarzucając, iż Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, przy rozpatrzeniu jego sprawy nie uwzględnił wyroku tutejszego Sądu z dnia 17 maja 2005r., stanowiącego, iż organ winien dokładnie i wszechstronnie wyjaśnić stan faktyczny sprawy, przy użyciu wszelkich dostępnych środków. W uzasadnieniu skargi B. S. podniósł, iż w lutym 1940r. został zaprzysiężony do organizacji podziemnej Polskiego Związku Powstańczego przez M. L., który był zawodowym plutonowym w Żandarmerii Wojska Polskiego z siedzibą w "[...]", a także Komendantem PZP. Nosił pseudonim "[...]". O przynależności do tej organizacji wiedział zaledwie komendant, który odbierał przysięgę i bracia skarżącego D. S. i E. S., którzy brali udział w Kampanii Wrześniowej w 1939 r. i także należeli do Polskiego Związku Powstańczego. Skarżący wskazał, iż organizacja podziemna PZP czyli AK przyjmowała wielu członków, a w okresie wojny nie wydawała żadnych zaświadczeń. W związku z tym otrzymanie jakichkolwiek dokumentów jest niemożliwe. Natomiast wymienione osoby, oraz inni należący do Polskiego Związku Powstańczego już nie żyją i nie mogą zaświadczyć o jego przynależności do tego Związku. Plutonowy M. L. został zastrzelony w 1944 r. w czasie obławy przez gestapo i żandarmerię niemiecką. B. S. podniósł, iż w aktach IPN-u nie ma wszystkich zdarzeń i faktów, które zaistniały w jego życiu. Instytucja ta istnieje od około 12 lat. Wydarzenia zaś, o których jest mowa miały miejscy ponad 65 lat temu. Akta IPN-u opierają się jedynie na życiorysach, które były pisane w okresie, w którym nie należało wyjawiać prawdy. Skarżący stwierdził, iż znany jest stosunek ówczesnych władz do członków podziemia, a zwłaszcza PZP czyli AK. Niejednokrotnie ludzie, którzy przyznali się do przynależności do tych organizacji zostali uwięzieni na wiele lat lub stracili życie. Skarżący wskazał, iż na potwierdzenie powyższego przedstawił pisemne oświadczenia świadków: A. S. i F. K. Zeznania te zostały złożone i podpisane w Urzędach Gminy w obecności urzędników państwowych. Dlatego też dziwi go, iż nie wystarczyło to organowi. Natomiast rozbieżności wynikające ze złożonego po raz drugi zeznania, jak przypuszcza, wynikają z powodu zastraszenia tych osób "paragrafami o odpowiedzialności karnej". Ponadto B. S. opisał swoje wojenne losy. Podał, iż został deportowany w 1940 r. do miejscowości "[...]". Pracował u "[...]" . Przebywał tam około 3 lat, po których uciekł. Po powrocie do domu i kilkutygodniowym ukrywaniu się, został schwytany przez gestapo. Przetrzymywano go na ulicy "[...]" w "[...]", gdzie był przesłuchiwany i torturowany przez kilka dni. Następnie został przewieziony do "[...]". Tam gestapo również go przesłuchiwało i katowało. Potem ponownie skierowano skarżącego do pracy u "[...]". Przebywał tam do momentu natarcia frontu prowadzonego przez Armię Radziecką w 1944 roku. Ogółem przez okres 5 lat był poniewierany i katowany w niewoli. Następnie z chwilą nadejścia frontu do miejscowości "[...]", cała ludność została wysiedlona przez władze niemieckie. W czasie ewakuacji z "[...]" dojechał wraz ze swoim pracodawcą do miejscowości "[...]", gdzie wszyscy obcokrajowcy byli kierowani do kopania okopów. Uciekł stamtąd i znalazł zatrudnienie w kuźni "[...]" w miejscowości "[...]". Następnie w wyniku ewakuacji dotarł do "[...]". Tam doczekał wyzwolenia z 8 na 9 maja 1945 r. Z powodu biedy i braku zatrudnienia wstąpił do Milicji Obywatelskiej. Skierowano go na posterunek w miejscowości "[...]". Brał tam udział w oczyszczaniu terenu z band gestapowskich. W czasie walk z gestapowcami został ranny "[...]". Leżał w szpitalu w miejscowości "[...]". Był to okres pięciu, sześciu tygodni (skarżący podał, iż posiada zaświadczenie lekarskie potwierdzające odniesione rany. Zaświadczenie to przedłożył Kierownikowi Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, jednak organ nie odniósł się do tego zdarzenia.). B. S. podał także, iż podczas pobytu w szpitalu wyczytał przypadkiem w Dzienniku "[...]", że "[...]" należą do Polski, a nie jak uważano, w granicach Związku Radzieckiego. Po wyjściu ze szpitala złożył raport do Komendanta Powiatowego o zwolnienie. Po zwolnieniu w miesiącu październiku przybył do stron rodzinnych do "[...]". B. S. nie zgodził się ze stanowiskiem organu, iż Milicja Obywatelska nie była zmilitaryzowaną służbą państwową. Podniósł, iż w okresie od 1944 r. do 1947r. wszystkie organizacje podlegały wojsku i były zmilitaryzowane. Zmieniło się to dopiero po wyborach styczniowych w 1947 r. i wydaniu amnestii. Walki prowadzone przez Milicję Obywatelską miały na celu zaprowadzenie porządku na terenach wyzwolonych, na których to działały liczne bandy gestapowskie. Skarżący stwierdził, iż Urzędowi do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych nie zależy na wyjaśnieniu faktów, gdyż nie sprawdzono wszystkich poszlak i zdarzeń. Podkreślił, iż podczas wojny odniósł wiele krzywd ze strony Niemców i stracił dużo zdrowia. Wyraził niezrozumienie dla podejścia Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych do ludzi, którzy walczyli a potem budowali ojczyznę. W odpowiedzi na skargę Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując swoje dotychczasowe stanowisko w sprawie. Natomiast w piśmie procesowym z dnia 19 października 2006r. organ dodatkowo podniósł, iż z dokumentów w postaci akt ZBoWiD Zarząd Wojewódzki w "[...]", w tym z zaświadczenia Komendy Wojewódzkiej MO z dnia 28.03.1980 r. wynika, iż podczas służby w Milicji Obywatelskiej B. S. brał udział w walkach z bandami i reakcyjnym podziemiem. W ocenie organu do ustalonych okoliczności ma zastosowanie treść przepisu art. 25 ust. 2 pkt l lit. a w zw. z art. 21 ust. 2 pkt 4 lit. c ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego, który stanowi, że pozbawia się uprawnień kombatanckich osoby pełniące służbę lub funkcję i będące zatrudnione w strukturach Urzędu Bezpieczeństwa lub poza nimi, jeżeli podczas lub w związku z tą działalnością wykonywały zadania śledcze i operacyjne związane bezpośrednio ze zwalczaniem organizacji oraz osób działających na rzecz suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Powołując się na orzecznictwo sądowoadministracyjne, organ wskazał, iż na podstawie art. 21 ust. 2 pkt 4 lit. c ustawy o kombatantach pozbawia się uprawnień kombatanckich nie tylko osoby wykonujące zadania śledcze, ale i zadania operacyjne bezpośrednio związane ze zwalczaniem organizacji oraz osób działających na rzecz suwerenności i niepodległości RP. Zdaniem organu, w związku z powyższym, ewentualne prowadzenie działalności w organizacji PZP nie może mieć wpływu na zmianę decyzji Kierownika Urzędu. W nawiązaniu do powyższego stanowiska organu B. S. w piśmie z dnia 3 listopada 2006r. oświadczył, iż podczas pełnienia służby w Milicji Obywatelskiej na terenie województwa "[...]", a zwłaszcza na posterunku "[...]", nigdy nie brał udziału w walkach z podziemiem, a tym bardziej nie brał udziału w zwalczaniu organizacji oraz osób działających na rzecz suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej. Skarżący wyjaśnił, iż biorąc pod uwagę fakt, iż jego służba w Milicji Obywatelskiej na terenie woj. "[...]", a zwłaszcza na posterunku "[...]" zgodnie z zaświadczeniem trwała od 15.VI.1945 r. do l.X.1945 r. to oczywistym jest, iż walczył z bandami gestapowskimi pozostałymi po okresie działań wojennych i strażnikami obozu "[...]". Natomiast takie organizacje jak Armia Krajowa przekształcona w Wolność i Niepodległość lub im podobne, nie działały i nie istniały w tym czasie na tym terenie, ponieważ były to ziemie odzyskane. Milicja Obywatelska była po to, aby chronić Polskich osadników przybyłych na te tereny ze starych ziem naszego kraju. B. S. stwierdził, iż organ nie kieruje się prawdą historyczną z roku 1945. Oskarżanie go bez jakichkolwiek dowodów jest wręcz niewiarygodne i obraża jego uczucia patriotyczne i osobiste. Tym bardziej, że nie idą w ślad za tym żadne dowody, a jedynie ustawa. Ponadto skarżący podniósł, iż organ nie zbadał wszystkich wskazanych przez niego faktów, czym naruszył, w jego ocenie, wydany już uprzednio w sprawie wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje: Zgodnie z zasadami wyrażonymi w art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002r. - Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. Nr 153, poz. 1269 ze zm.) i art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002r. - Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.), zwanej dalej ppsa, sąd kontroluje legalność zaskarżonego rozstrzygnięcia administracyjnego, czyli jego zgodność z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa, obowiązującymi w dacie jego wydania, nie będąc przy tym związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Sąd administracyjny kontrolując zaskarżoną decyzję w powyższym zakresie może ją wzruszyć jedynie wówczas, gdy narusza ona przepisy prawa materialnego lub postępowania w stopniu mającym wpływ na wynik sprawy (art. 3 § 1 w zw. z art. 145 § 1 ppsa). Zaskarżonej decyzji nie można przypisać tego rodzaju naruszeń prawa, wobec czego skarga nie mogła być uwzględniona. Materialnoprawną podstawą decyzji pozbawiającej skarżącego uprawnień kombatanckich jest art. 25 ust. 2 pkt. 2 ustawy z dnia 24 stycznia 1991r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego ( Dz. U z 2002r. Nr. 42, poz. 371 ze zm.), zwaną dalej ustawą o kombatantach. Przepis ten stanowi, że pozbawia się uprawnień kombatanckich osoby, które na mocy dotychczasowych przepisów uzyskały uprawnienia kombatanckie wyłącznie z tytułu działalności w latach 1944-1956 w charakterze 'uczestników walk o ustanowienie i utrwalenie władzy ludowej' lub innych tytułów niż wymienione w art. 1 ust. 2, w art. 2 oraz w art. 4. Uprawnienia te zachowują jednak osoby, które uczestniczyły w Wojnie Domowej w Hiszpanii w latach 1936-1939 lub które uprawnienia te uzyskały z tytułów określonych w ustawie, oraz żołnierze z poboru, którzy pełnili służbę wojskową w Wojsku Polskim w okresie od 10 maja 1945 r. do 30 czerwca 1947r. Poza sporem pozostaje okoliczność, że B. S. uzyskał uprawnienia kombatanckie na mocy orzeczenia Zarządu Wojewódzkiego Związku Bojowników o Wolność i Demokrację w "[...]" z dnia "[...]" r., wyłącznie jako uczestnik walk o utrwalenie władzy ludowej, pełniąc służbę w organach Milicji Obywatelskiej w okresie od 15.06.1945 r. do 01.10.1945r. Działalność ta pod rządami poprzednio obowiązujących przepisów uznawana była za działalność kombatancką. Natomiast nie ma już takiego charakteru w świetle obecnie obowiązujących przepisów. Weryfikacja uprawnień kombatanckich osób, które uzyskały te uprawnienia z tytułu utrwalania władzy ludowej, nie zawsze musi prowadzić do utraty uprawnień kombatanckich. Uprawnienia te zachowują bowiem osoby, które legitymują się inną, wskazaną w ustawie o kombatantach, podstawą do ich nabycia. Skarżący, jako tytuł do zachowania uprawnień kombatanckich, wskazał okoliczności: przynależności w okresie od lutego do kwietnia 1944r. do organizacji podziemnej Polskiego Związku Powstańczego, przekształconego następnie w Armię Krajową oraz pełnienie służby w Milicji Obywatelskiej okresie od 15 czerwca do 1 października 1945r., podczas której walczył z bandami gestapowskimi pozostałymi po okresie działań wojennych. W niniejszej sprawie B. S., kwestionuje prawidłowość przeprowadzonego przez organ administracyjny postępowania dowodowego, zarzucając, iż organ nie zbadał wszystkich wskazanych przez niego faktów, przez co nie wykorzystał wszystkich dostępnych środków do dokładnego i wszechstronnego wyjaśnienia stanu faktycznego sprawy. W ocenie Sądu nie można się zgodzić z tym poglądem. Zasadnym jest wskazać, iż stosownie do art. 22 ust. 1 cytowanej ustawy obowiązek wykazania przesłanek uzasadniających przyznanie uprawnień kombatanckich spoczywa na osobie zainteresowanej. Zatem ciężar dowodu na okoliczności uzasadniające uzyskanie, czy też zachowanie uprawnień kombatanckich spoczywa na osobie, która ubiega się o uprawnienia. Niemniej jednak nie zwalnia to organu od obowiązku podjęcia wszelkich kroków niezbędnych do wyjaśnienia stanu faktycznego oraz załatwienia sprawy z uwzględnieniem interesu społecznego i słusznego interesu obywateli (art. 7 kpa). Organ ma obowiązek zebrania całego materiału dowodowego (art. 77 § 1 kpa) i oceny tego materiału w ramach swobodnej oceny dowodów określonej w art. 80 kpa. Wyrazem tej oceny powinno być uzasadnienie faktyczne i prawne decyzji, uwzględniające wymagania określone w art. 107 § 3 kpa. Zdaniem Sądu organ administracyjny, orzekający w sprawie, uczynił zadość wskazanym wymogom. Należy bowiem zauważyć, co podkreśla sam skarżący, że chodzi tutaj o wydarzenia z odległej przeszłości, z okresu II wojny światowej. Zrozumiałym więc jest, iż samemu skarżącemu, a tym bardziej organowi trudno jest uzyskać bezpośrednie dowody w postaci zeznań świadków, którzy najczęściej już nie żyją, czy też dokumentów, potwierdzających przynależność do danej organizacji, kiedy takowych najczęściej w ogóle nie wystawiano. W związku z tym, w sprawach takich jak ta, organ może właściwie bazować jedynie na dowodach pośrednich. Materiał dowodowy, w niniejszej sprawie stanowiły akta ZBoWiD, pisma z IPN-u, pisemne wyjaśnienia B. S. oraz zeznania dwóch świadków. W ocenie Sądu materiał ten jest kompletny i wystarczający do merytorycznego rozpatrzenia sprawy. Sąd nie podziela stanowiska skarżącego, iż organ zaniedbał sprawdzenia, podnoszonych przez skarżącego faktów, które mogłyby mieć znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Uzyskane przez organ dokumenty nie potwierdziły przynależności skarżącego do organizacji podziemnej Polskiego Związku Powstańczego. Sam skarżący na potwierdzenie swoich słów przedstawił tylko pisemne oświadczenia F. K. i A.S., którzy jednak podczas przesłuchania w charakterze świadków nie potwierdzili przynależności strony do organizacji podziemnej PZP. W związku z tym organ orzekający w sprawie, zakwestionował wiarygodność tych źródeł dowodowych, do czego miał prawo w oparciu o art. 80 kpa. Uzasadnionym jest wyjaśnić, iż organy administracji publicznej przeprowadzają postępowanie dowodowe, kierując się wynikającą z art. 80 kpa zasadą swobodnej oceny dowodów. Jej istota sprowadza się do zapewnienia organowi prowadzącemu postępowanie możliwości badania sprawy (stanu faktycznego) i do swobodnej oceny zgromadzonego materiału dowodowego. Zasada ta nie oznacza jednak, że organ jest uprawniony do oceny dowodów według dowolnych kryteriów; swoją ocenę w tej mierze obowiązany jest oprzeć na przekonywających podstawach i dać temu wyraz w uzasadnieniu decyzji. W nauce podkreśla się, że swobodna ocena dowodów musi być dokonana zgodnie z normami prawa procesowego oraz zachowaniem określonych reguł tej oceny (zob.G. Łaszczyca, Cz. Martysz, A. Matan, Kodeks postępowania administracyjnego. Komentarz, Tom I i II, Zakamycze 2005r.) Zgodnie z powszechnie przyjętym poglądem organ orzekający ocenia wyniki postępowania wyjaśniającego (dowodowego) na podstawie wiedzy i zasad doświadczenia życiowego. Ponadto przesłanką prawidłowości swobodnej oceny dowodów jest to, aby organ administracji publicznej ocenił "nie tylko każdy dowód z osobna, ale wszystkie dowody w łączności" (E. Iserzon, Kodeks Postępowania Administracyjnego Komentarz IV, 1970, s. 156). Swobodna ocena dowodów musi być dokonywana z uwzględnieniem zasady równej mocy środków dowodowych, zawartej w art. 75 § 1. Oznacza to, że określone fakty mogą być udowodnione przy użyciu dowolnych środków dowodowych, byleby nie były one sprzeczne z prawem (por. wyr. NSA z dnia 9 marca 1989 r., II SA 961/88, ONSA 1989, nr 1, poz. 33). W związku z powyższym należy stwierdzić, iż ocena materiału dowodowego nie nastąpiła w sposób dowolny. Jak wynika z uzasadnienia zaskarżonej decyzji organ orzekał w oparciu o cały zgromadzony materiał dowodowy, wskazując, iż B. S., nigdy, w żadnym ze swoich życiorysów, czy też innych dokumentach, nie wskazywał na przynależność do Polskiego Związku Powstańczego, nawet starając się o uprawnienia kombatanckie w 1980r. Natomiast oświadczenia świadków, które przedstawił, okazały się niewiarygodne. W tej sytuacji organ zasadnie przyjął, iż same twierdzenia strony, nie poparte żadnymi wiarygodnymi dowodami, nie mogły zostać uznane za wystarczający środek dowodowy. Z tej też przyczyny nie zachodziła potrzeba przesłuchiwania przez organ strony. Należy ponownie podkreślić, iż organ prowadzący postępowanie musi dążyć do ustalenia prawdy materialnej i według swej wiedzy, doświadczenia oraz wewnętrznego przekonania ocenić wartość dowodową poszczególnych środków dowodowych (por. wyrok NSA z 9 lipca 1999r., III SA 5417/98, LEX nr 39706). Dlatego też organ mógł w granicach przysługującej mu swobodnej oceny dowodów, nie dać wiary wyjaśnieniom skarżącego. Natomiast odnosząc się do okoliczności pełnienia przez skarżącego służby w Milicji Obywatelskiej w 1945r. należy stwierdzić, iż służba w organach ścigania związana była z niebezpieczeństwem i ryzykiem utraty życia. Ryzyko to było duże w okresie tuż po II wojnie światowej, jednak ten fakt nie daje podstaw do uzyskania statusu kombatanta. Sąd podziela w pełni, przedstawione w zaskarżonej decyzji, jak i ugruntowane w orzecznictwie sądowoadministracyjnym, stanowisko, że Milicja Obywatelska nie była zmilitaryzowaną służbą państwową w rozumieniu art. 1 ust. 2 pkt 6 cytowanej ustawy. Bowiem pojęcia prawne "militaryzacja", "zmilitaryzować", "zmilitaryzowano" wynikają nie z tego, jakie są zadania, struktura organizacyjna i formy działania jednostek organizacyjnych, ale z nadania konkretnym jednostkom statusu jednostki zmilitaryzowanej w prawnie określonym trybie. (tak NSA w wyroku z dnia 16 lutego 2005r. sygn. akt OSK 1116/04, LEX nr 165731). Natomiast Milicja Obywatelska nie została zmilitaryzowana w drodze aktu normatywnego. Za tym, że ustawowe określenie "w militaryzowanych służbach państwowych" nie obejmuje Milicji Obywatelskiej, przemawia także art. 1 ust. 1 ustawy o kombatantach, który status kombatanta wiąże z działalnością w składzie formacji wojskowej lub organizacji walczących o suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej. Według dekretu PKWN z dnia 7 października 1944r. o Milicji Obywatelskiej (Dz. U. Nr 7, poz. 33) do zakresu działania Milicji należała ochrona bezpieczeństwa, spokoju i porządku publicznego, dochodzenie i ściganie przestępstw oraz wykonywanie zadań władz administracyjnych, sądów i prokuratury w zakresie prawem przewidzianym" (por. uchwała składu 7 sędziów NSA z dnia 12 czerwca 2000r. sygn. akt OPS 5/00 ONSA 2001, nr 1, poz. 3). W związku z tym w obowiązującym stanie prawnym nie ma podstaw do dokonania zmiany wykładni. Nie można zatem przyjąć, że uczestniczenie w walkach z grupami gestapowskimi w oddziałach Milicji Obywatelskiej jest działalnością kombatancką, która daje podstawy do zachowania uprawnień kombatanckich. Dlatego też wyrażony w tym względzie przez skarżącego odmienny pogląd, stanowi jedynie subiektywną ocenę, która nie znajduje uzasadnienia ani w przepisach prawa, ani w orzecznictwie, czy też literaturze przedmiotu. Również pozostałe zarzuty dotyczące losów skarżącego nie mogły mieć wpływu na ocenę legalności zaskarżonej decyzji, bowiem opisane sytuacje nie stanowią działalności kombatanckiej w rozumieniu ustawy. Ustawodawca nie przewidział możliwości zastosowania przepisów ustawy o kombatantach i przyznania uprawnień z niej wynikających z tytułu przeżyć i udręki, jakie niosły za sobą działania wojenne. Te doświadczenia, rzutujące z pewnością na całe dalsze życie, nie stanowią podstawy do uznania ich za działalność kombatancką lub równorzędną z nią. Pod rozwagę Sądu organ, w piśmie procesowym z 19 października 2006r. poddał inną przesłankę pozbawienia skarżącego uprawnień kombatanckich. Mianowicie okoliczność, jakoby B. S. podczas służby w Milicji Obywatelskiej miał wykonywać zadania związane bezpośrednio ze zwalczaniem organizacji oraz osób działających na rzecz suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej (art. 25 ust.2 pkt 1lit. a w zw. z art. 21 ust. 2 pkt 4 lit. c ustawy o kombatantach). Podstawę takich ustaleń, w ocenie organu, stanowią akta ZBoWiD oraz zaświadczenie Komendy Wojewódzkiej MO z 1980r., z których wynika, iż skarżący podczas służby w MO brał udział w walkach z bandami i reakcyjnym podziemiem. Powyższą argumentację organ powołał dla podkreślenia zasadności wydanej decyzji, ale podniesienie jej dopiero w toku postępowania sądowego pozostaje bez wpływu na ocenę legalności zaskarżonej decyzji. Na etapie postępowania rozpoznawczego organ ustalił stan faktyczny, dokonał oceny materiału dowodowego i zastosował obowiązujące przepisy. "Wzmacnianie" uzasadnienia wydanej decyzji na etapie postępowania sądowoadministracyjnego o kolejne podstawy nie znajduje uzasadnienia prawnego. Zatem pismo organu w tym zakresie należy uznać za nic nie wnoszące do sprawy. W tym stanie rzeczy, wobec braku podstaw do kwestionowania zgodności zaskarżonej decyzji z prawem, skarga jako nieuzasadniona podlegała oddaleniu na podstawie art. 151 Prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 23.07.2026. · Źródło