II SA/Ol 847/18
WyrokWSA w Olsztynie2019-01-29
Skład orzekający: Marzenna Glabas, Tadeusz Lipiński, Ewa Osipuk
Analiza orzeczenia
Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.
Zagadnienie prawne
Czy skarżąca spełnia przesłanki do przyznania uprawnień kombatanckich z tytułu działalności w Harcerskiej Poczcie Polowej podczas Powstania Warszawskiego, pomocy osobom narodowości żydowskiej lub udziału w tajnym nauczaniu?Ratio decidendi
Sąd uznał, że organ prawidłowo odmówił przyznania skarżącej uprawnień kombatanckich. Uczestnictwo w tajnym nauczaniu jako uczennica nie jest podstawą do przyznania statusu kombatanta. Brak jest dowodów na to, że skarżąca udzielała schronienia osobom narodowości żydowskiej. Nie znaleziono również dowodów potwierdzających udział skarżącej w Powstaniu Warszawskim w ramach Harcerskiej Poczty Polowej, pomimo przeprowadzenia szeroko zakrojonego postępowania dowodowego.Stan faktyczny
Skarżąca E. K. wniosła o przyznanie uprawnień kombatanckich, powołując się na działalność w Harcerskiej Poczcie Polowej podczas Powstania Warszawskiego, pomoc Żydom oraz udział w tajnym nauczaniu. Organy administracji dwukrotnie odmówiły przyznania uprawnień, uznając brak wystarczających dowodów potwierdzających te okoliczności. WSA w Olsztynie uchylił pierwszą decyzję z powodu niewystarczającego postępowania wyjaśniającego. Po ponownym rozpatrzeniu sprawy organ ponownie odmówił, co zostało zaskarżone do WSA.Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.Pełny tekst orzeczenia
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie w składzie następującym: Przewodniczący sędzia WSA Marzenna Glabas (spr.) Sędziowie sędzia WSA Tadeusz Lipiński sędzia WSA Ewa Osipuk Protokolant sekretarz sądowy Marta Kudła po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 29 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi E. K. na decyzję Szefa Urzędu z dnia "[...]", nr "[...]" w przedmiocie przyznania uprawnień kombatanckich oddala skargę.
Z przekazanych Wojewódzkiemu Sądowi Administracyjnemu akt sprawy wynika, że E. K. (dalej jako: "skarżąca") wnioskiem z dnia 1 marca 2014 r. zwróciła się do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych o przyznanie uprawnień kombatanckich. We wniosku strona opisała swoje przeżycia w czasie II wojny światowej, a także po jej zakończeniu.
Decyzją z dnia "[...]" r. Kierownik Urzędu do Spraw Kombatantów
i Osób Represjonowanych odmówił skarżącej przyznania uprawnień kombatanckich. Decyzją z dnia "[...]" r. Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, po rozpatrzeniu wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, utrzymał w mocy decyzję odmowną, argumentując, że strona poza własnymi oświadczeniami, nie przedłożyła jakichkolwiek innych dowodów, które mogłyby potwierdzić podnoszone przez nią okoliczności. Wskazano również, że obowiązująca ustawa nie przyznaje uprawnień kombatanckich osobom, które wspierały walkę z hitlerowskim najeźdźcą, ale nie działały w warunkach opisanych w jej przepisach. Z akt sprawy natomiast nie wynika, że wnioskodawczyni była członkiem organizacji konspiracyjnej.
Wyrokiem z dnia 17 lutego 2015 r., sygn. akt II SA/Ol 1121/14, Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie uchylił powyższe decyzje, uznając, że organy uchybiły obowiązkom, wynikającym z przepisów art. 7, 77 § 1 i 80 k.p.a., a także art. 107 § 3 k.p.a. Wskazał, że nie przeprowadzono wystarczającego postępowania wyjaśniającego i nie ustosunkowano się do wszystkich okoliczności wskazanych przez stronę w toku postępowania administracyjnego. Sąd podniósł, że orzekając w I instancji organ zwrócił się tylko do wnioskodawczyni o wskazanie okoliczności z art. 1 – 4 ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach. Z kolei rozpatrując sprawę w II instancji zupełnie nie odniósł się do twierdzeń strony zaprezentowanych w jej wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy. Skarżąca podała natomiast, że jako harcerka w czasie wojny była łączniczką w siedzibie Harcerskiej Poczty Polowej przy ul. Wilczej 41. Wspomniała, że przez pewien czas działała jako kurier. Podała nazwisko osoby, która, jeżeli żyje, mogłaby potwierdzić wiarygodność jej historii. Strona podkreśliła, że do dziś odczuwa skutki chorób, które swój początek miały na skutek wydarzeń wojennych. Sąd zarzucił organom, że nie podjęły próby weryfikacji tych istotnych dla sprawy okoliczności, przerzucając obowiązek ich udowodnienia na stronę. Sąd zauważył też, że organy nie odniosły się do podawanej przez skarżącą okoliczności, że już w dniu 6 kwietnia 1998 r. zwracała się z wnioskiem o uzyskanie "przywilejów kombatanckich" i wysłała zaświadczenie z Harcerskiej Poczty Polowej z pieczątką Harcerską, a także zaświadczenie o "tajnych kompletach w roku 1943". Wnioskodawczyni wskazując na te okoliczności podała "numer [...]". Co prawda w swoim wniosku z dnia 1 marca 2014 r. skarżąca stwierdziła, że nie składała wcześniej wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich, to jednak, biorąc pod uwagę jej późniejsze twierdzenia w tym zakresie, organ powinien zweryfikować tę kwestię. Jest niezwykle istotne bowiem ustalenie czy organ procedował już nad innym wnioskiem strony co do przyznania uprawnień kombatanckich, a jeśli tak, to niezbędne byłoby ustalenie jakie ewentualnie zapadło rozstrzygnięcie w zakresie tego wniosku. Sąd wskazał, że rozpoznając sprawę ponownie organ zastosuje się do oceny prawnej zawartej w wyroku.
W wyniku ponownego rozpoznania sprawy, decyzją z dnia "[...]" r.,
nr "[...]", Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych odmówił przyznania skarżącej uprawnień kombatanckich. W uzasadnieniu organ przedstawił poczynione ustalenia faktyczne. Podał, że wniosek skarżącej, który wpłynął do Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych dnia 5 marca 2014 r., jest pierwszym wnioskiem skarżącej o przyznanie uprawnień wynikających z ustawy z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego. Organ zauważył, że w pierwszym zdaniu pisma inicjującego postępowanie, skarżąca zaznaczyła, że wcześniej nie starała się
o przyznanie uprawnień kombatanckich. Organ stwierdził, że w ewidencji Urzędu brak jest potwierdzenia wpływu korespondencji od skarżącej w 1998 r. Podniósł, że zgodnie z przepisem art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach za działalność kombatancką uznaje się pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach, w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945. Wskazał, że skarżąca we wniosku o przyznanie uprawnień kombatanckich podała, że w czasie Powstania Warszawskiego była łączniczką Harcerskiej Pomocy (Poczty?) Polowej przy ul. Wilczej 41 w oddziale K. M. pseudonim "[...]". W opisie działalności strona podała również nazwiska J. P. ps. "[...]", łączniczki generała T. B. oraz W.B. W celu uściślenia oświadczeń organ przesłuchał stronę w drodze pomocy prawnej Urzędu Miasta. W przesłuchaniu skarżąca powtórzyła, że była łączniczką
w czasie powstania, działała w oddziale "Pomoc Polowa" znajdującym się przy
ul. Wilczej 41 razem z J. P. ps. "[...]", K. M. pseudonim "[...]", J. J. "sekretarz powstania". Roznosiła listy w Śródmieściu, Mokotowie, Woli, Powiślu i na Starym Mieście. Ojciec wnioskodawczyni, według relacji własnej, był bliskim współpracownikiem Generała B., który osobiście dał mu rozkaz wycofania i rezygnacji z działalności powstańczej wraz z córką. W celu zweryfikowania powyższych okoliczności faktycznych organ zwrócił się do Instytutu Pamięci Narodowej o przeprowadzenie kwerendy archiwalnej dotyczącej udziału wnioskodawczyni w Powstaniu Warszawskim. Instytut Pamięci Narodowej nie odnalazł dokumentów mogących potwierdzić i uwiarygodnić oświadczenia strony dotyczące działalności konspiracyjnej (pismo z 12 października 2015 r.). Organ zauważył, że wszystkie wymienione przez skarżącą nazwiska osób, z którymi miała współpracować w Powstaniu Warszawskim są znane w literaturze powstańczej. J. P. ps. "[...]" (ur. w 1905) była kierownikiem komórki łączności osobistej Komendanta Głównego Armii Krajowej. W czasie Powstania pozostawała przy Dowódcy AK. W tym okresie, od 6 do 26 sierpnia przebywała w Komendzie Głównej zorganizowanej w budynku szkoły przy ul. Barokowej na Starym Mieście, następnie z Dowódcą AK przeszła kanałami do Śródmieścia, gdzie zginęła 4 września w gmachu PKO na rogu Jasnej i Świętokrzyskiej. Organ nie dał wiary twierdzeniu strony postępowania, że J. P., znacznie starsza i wysoko postawiona w strukturach Armii Krajowej, mogła być jedną z "10 dziewcząt" bezpośrednio z nią współpracujących. Organ podał, że znane jest również nazwisko K. M., ps. "[...]", łączniczki oddziału liniowego porucznika "[...]" – I. S., broniącego w czasie powstania placówki przy ul. Królewskiej 16. Organ zauważył, że jedyną osobą wymienioną przez stronę postępowania, która dożyła czasów współczesnych był zmarły 24 kwietnia 2015 r. W. B. Stwierdził, że skarżąca nie wykazała, aby kiedykolwiek starała się nawiązać kontakt z W. B., który był osobą publiczną, czynną zawodowo do ostatnich dni życia. Dalej organ podniósł, że w jednej z załączonych do wniosku relacji, wnioskodawczyni podała, że w czasie Powstania poznała H. J. z domu D. Wskazał, że H. J. z domu D. jest obecnie Wiceprezesem Związku Powstańców Warszawskich. Organ podał stronie dane adresowe Związku Powstańców Warszawskich w celu nawiązania kontaktu z H. J. i uzyskania potwierdzenia podnoszonych okoliczności przez wiarygodnego świadka. Wnioskodawczyni nie skorzystała z sugestii organu. Wskazał, że w dniu 10 lutego 2017 r. pełnomocnik strony dołączył do materiału dowodowego powszechnie znane i dostępne w Internecie zdjęcia harcerek Poczty Polowej twierdząc, że na jednym z nich znajduje się skarżąca. Organ orzekający zwrócił się do Muzeum Powstania Warszawskiego, w którego zbiorach znajduje się wskazane przez stronę zdjęcie, o informację dotyczącą okoliczności jego powstania i weryfikację znajdujących się na nim osób. W odpowiedzi uzyskano informację, że zdjęcie przedstawia grupę nierozpoznanych dziewcząt-listonoszek z Powiśla, stojących na ulicy Ordynackiej. Organ stwierdził, że podane przez stronę nazwiska pozostałych osób przedstawionych na zdjęciu występują w ewidencji Muzeum (z wyjątkiem Z. R.). Muzeum nie potwierdziło, że są to osoby przedstawione na zdjęciu (pismo Dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego z 24 marca 2017 r.). W związku z powyższym organ odmówił przyznania uprawnień kombatanckich.
Pełnomocnik skarżącej w ustawowym terminie złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, wskazując na konieczność przeprowadzenia kwerendy w celu ustalenia zaopatrywania Powstańców przez rodzinne apteki w leki i środki opatrunkowe, udziału skarżącej jako uczennicy w tajnym nauczaniu oraz niesieniu pomocy osobom narodowości żydowskiej. Pełnomocnik zarzucił brak wystąpienia organu do Archiwum Akt Nowych lub innej instytucji, w której mogą znajdować się jakieś dokumenty
i informacje potwierdzające okoliczności podnoszone przez skarżącą (ps. "[...]"). Wyjaśnił, że skarżąca nie skontaktowała się z W. B., gdyż nie miała jego adresu, a organ nie pouczył jej, że może przesłać korespondencję przez Urząd. Przedłożył też kserokopie dowodów nadania dwóch listów do H. J., które pozostały bez odpowiedzi. Podał, że w rozmowie telefonicznej H. J., zasłaniając się niepamięcią, zasugerowała skarżącej, że mogła raczej mieć styczność w Powstaniu nie z nią, lecz z H. M. i H. S. Pełnomocnik przekonywał też, że w Urzędzie zostało zainicjowane postępowanie z wniosku strony z 1998 r., jednak dokumenty zostały przez Urząd zagubione, co jest faktem bezspornym.
Decyzją z dnia "[...]" r., nr "[...]", Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych utrzymał w mocy własną decyzję z dnia "[...]" r.
Organ podniósł, że zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy o kombatantach, o spełnieniu warunków, o których mowa w art. 21, orzeka Szef Urzędu do Spraw Kombatantów
i Osób Represjonowanych lub osoby przez niego upoważnione, na podstawie udokumentowanego wniosku zainteresowanej osoby oraz rekomendacji stowarzyszenia właściwego dla określonego rodzaju działalności kombatanckiej lub represji. Wyjaśnił, że z treści tego przepisu wynika, że dla uzyskania uprawnień kombatanckich konieczne jest złożenie przez zainteresowaną osobę wniosku, rekomendacji stowarzyszenia kombatanckiego oraz poparcie tego wniosku odpowiednimi dowodami. Dowody te, oceniane w trybie przewidzianym przepisami kodeksu postępowania administracyjnego, winny dokumentować działalność kombatancką wnioskodawcy lub równorzędną, lub podleganie przez niego represjom określonym w ustawie. Ograniczenie się wyłącznie do uprawdopodobnienia okoliczności objętych dyspozycją poszczególnych przepisów ustawy o kombatantach nie jest wystarczające. Organ ponownie powołał czynności dowodowe omówione w decyzji z dnia "[...]" r. Dodatkowo wskazał na przeprowadzone w dniu 8 września 2017 r. przesłuchanie H. J. Podał, że w czasie przesłuchania zostały świadkowi okazane znajdujące się w aktach sprawy zdjęcia strony jak również został odczytany protokół przesłuchania skarżącej. Świadek wskazała m.in., że podczas Powstania Warszawskiego została skierowana do oddziału płk. R. na Woli, gdzie była sanitariuszką, patrol sanitarny liczył około 5 osób. Nie znała E. U. (nazwisko panieńskie skarżącej). Nazwisko to nic jej nie mówi. Świadek oświadczyła, że podczas Powstania nigdy nie współpracowała ze skarżącą i jej nie znała. Nie posiada wiedzy odnośnie powstańczej działalności strony. Świadek potwierdziła, że przed Powstaniem oddziały gromadziły środki opatrunkowe od właścicieli aptek, jednak pomoc ta była anonimowa ze względów bezpieczeństwa. Wskazała również, że nigdy nie brała udziału w żadnej akcji razem ze stroną. Dalej organ wyjaśnił, że zwrócił się o dodatkowe informacje do Archiwum Akt Nowych. W odpowiedzi z dnia 17 listopada 2017 r. Archiwum Akt Nowych wskazało, że w ramach przeprowadzonej kwerendy w zasobie AAN nie odnaleziono informacji dotyczących służby E. K. z d. U. w Powstaniu Warszawskim w ramach harcerskiej Poczty Polowej. Wystąpiono też do Naczelnej Izby Aptekarskiej, a następnie Polskiego Towarzystwa Farmaceutycznego o potwierdzenie istnienia podczas Powstania Warszawskiego następujących aptek: przy ul. Dobrej 2 - należącej do H. U., przy ul. Skowrońskiej - należącej do W. U., przy ul. Puławskiej 67 i Granicznej 10 - należącej do F. U. oraz przy ul. Świętojańskiej należącej do M. U. Kwerenda w Polskim Towarzystwie Aptekarskim została przerwana na wniosek pełnomocnika strony wyrażony w piśmie z dnia 4 maja 2018 r. (data stempla pocztowego). Następnie na wniosek pełnomocnika skarżącej z dnia 22 sierpnia 2018 r. o odszukanie adresu i przeprowadzenie dowodu z przesłuchania H. S., którą to osobę strona przypomniała sobie w ostatnim czasie, wskazując, że ściśle z nią współpracowała w Powstaniu Warszawskim, organ ustalił, że H. S. zmarła w ubiegłym roku. Ponadto organ wyjaśnił, że skarżąca przesłała do Urzędu pismo z dnia 9 lutego 1998 r., które nie stało się podstawą zainicjowania jakiegokolwiek postępowania administracyjnego, zakończonego wydaniem decyzji. Organ w odpowiedzi na ww. pismo poinformował wnioskodawczynię o terminie składania wniosków o przyznanie uprawnień kombatanckich wraz z rekomendacją oraz o konieczności właściwego ich udokumentowania (czytelnie wypełniony kwestionariusz, kserokopia dowodu osobistego, dokumentów potwierdzających rodzaje i okresy działalności kombatanckiej bądź doznanych represji, przesłanie szczegółowego życiorysu z uwzględnieniem przeżyć wojennych, 2 aktualnych fotografii oraz odcinka pobieranej renty lub emerytury). Strona nie odpowiedziała na ww. pismo organu, ponawiając kontakt
z Urzędem dopiero w marcu 2014 r.
Reasumując, organ stwierdził, że przeprowadził szeroko zakrojone postępowanie
dowodowe, w ramach którego nie udało się odnaleźć świadków jak i dokumentów potwierdzających podnoszone przez stronę okoliczności. Podkreślono, że brak jest dowodów potwierdzających udział strony w Powstaniu Warszawskim w ramach Powstańczej Poczty Polowej. Odnosząc się do okoliczności uczestnictwa skarżącej
w tajnym nauczaniu, organ oświadczył, że okoliczność ta nie została wymieniona przez ustawodawcę jako tytuł uprawniający do nabycia uprawnień kombatanckich. W sprawie również brak jakichkolwiek dowodów potwierdzających świadczenie pomocy przez rodzinę strony osobom uciekającym z getta. Zdaniem organu nie można przyjąć by wnioskodawczyni mogła brać jakikolwiek czynny udział w dawaniu schronienia osobom narodowości żydowskiej w okresie 1939-1945, a jedynie z tego tytułu ustawodawca uwzględnił przyznanie uprawnień kombatanckich.
W skardze na powyższą decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego
w Olsztynie skarżąca wyraziła niezadowolenie z postępowania organu i wydanego rozstrzygnięcia. Podniosła, że prosiła pracownika organu o adres W. B., jak jeszcze żył, ale odpowiedziano jej, że to tajemnica i że mogła przesłać korespondencję przez Urząd, ale nikt jej o tym nie powiadomił. Prosiła też o adres A. - syna generała B., ale nie otrzymała. Podawała ludzi z bloku jej zamieszkania, ale tego nie sprawdzono. Pełnomocnik jej ustalił, że wyprowadzili się do dzieci. Zaznaczyła, że sprawa trwa 4 lata. Oświadczyła, że dni jej są policzone i czeka na "prawdziwą odpowiedź". Podkreśliła, że ma 90 lat. Wskazała na swój zły stan zdrowia i trudną sytuację finansową. Podała, że dwukrotnie rozmawiała telefonicznie z H. D., która oświadczyła, że jej nie pamięta i że w Poczcie Polowej na Wilczej 41 nie było broni. Skarżąca oświadczyła, że to kłamstwo, gdyż ma zdjęcia kolegów z bronią. Wskazała, że przypominała H., że poznała ją w dniu 13 sierpnia na starówce, przez koleżankę B., gdy był ranny Generał B., a ona była sanitariuszką, ale tego nie pamiętała. Świadek nie pamiętała też, że spotkały się na Woli, gdy miała list do Generała, H. siedziała na krześle, a ona jej powiedziała dzień dobry. Skarżąca wyraziła niezrozumienie, że nie figuruje w żadnych dokumentach, wskazała na przedstawione zdjęcia i zapewniła
o swojej prawdomówności. Stwierdziła, że kłamstwem jest zmyślanie, że nie było aptek rodzinnych i nie były oddawane leki dla Powstańców. Podała, że na ul. Granicznej 10
w aptece zbierała żywność i ubrania wraz z W. B. Wraz z jego kolegami i jej koleżanką D. Ł. spotykali się z Żydami z getta, którzy odbierali od nich żywność i odzież. Odprowadzali też Żydów do Dyrektora Ogrodu Zoologicznego lub jego syna R., którzy ich ukrywali, był to rok 1943. Skarżąca wyjaśniła, że wiedziała, że będzie Powstanie Warszawskie i kto przeżył to wstępował do powstania, ale nie pamięta gdzie figurowali. Wszyscy Warszawiacy pomagali. Wyraziła przekonanie, że W. B. powiedziałby prawdę o niej, gdyby żył. Zaznaczyła, że żyją jeszcze osoby, które znały skarżącą i jej rodzinę i tak kłamią. Nie rozumie dlaczego nie poznają jej na zdjęciach. Wskazała, że w 1998r. wysyłała odpowiednie dokumenty i zostały zagubione ich oryginały. Pragnie odzyskać dwa zdjęcia przesłane wówczas organowi, na których była z tatą, wujem, W. B. i J. P.
W odpowiedzi na skargę Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych wniósł o jej oddalenie, podtrzymując stanowisko i argumenty wyrażone w zaskarżonej decyzji.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie zważył, co następuje:
Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 2107 zm.) sądy administracyjne są właściwe do badania zgodności z prawem zaskarżonych aktów administracyjnych. Decyzja administracyjna jest zgodna z prawem, jeżeli jest zgodna z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa materialnego i przepisami prawa procesowego. Uchylenie decyzji administracyjnej, względnie stwierdzenie jej nieważności przez Sąd, następuje tylko w przypadku stwierdzenia istnienia istotnych wad w postępowaniu lub naruszenia przepisów prawa materialnego, mającego wpływ na wynik sprawy - art. 145 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (tekst jedn. Dz.U. z 2018 r. poz. 1302 ze zm., zwanej dalej: "p.p.s.a.")
Zaskarżonej decyzji nie można przypisać tego rodzaju naruszeń prawa. Decyzja o odmowie przyznania skarżącej uprawnień kombatanckich wydana została bowiem zgodnie z przepisami ustawy o kombatantach oraz przepisami procedury administracyjnej, a organy wyjaśniły sprawę w stopniu pozwalającym na jej rozstrzygnięcie i swoje stanowisko przekonująco uzasadniły, wobec czego skarga nie mogła zostać uwzględniona.
Ustawa z dnia 24 stycznia 1991 r. o kombatantach oraz niektórych osobach będących ofiarami represji wojennych i okresu powojennego (tekst jedn. Dz. U. z 2018 r. poz. 276, nazywanej w skrócie : "ustawą o kombatantach"), określa komu przysługuje miano kombatanta i zasady przyznawania uprawnień. W myśl art. 1 ust. 1 tej ustawy kombatantami są osoby, które brały udział w wojnach, działaniach zbrojnych
i powstaniach narodowych, wchodząc w skład formacji wojskowych lub organizacji walczących o suwerenność i niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 1 ust. 2 stanowi, że za działalność kombatancką uznaje się:
1) pełnienie służby wojskowej w Wojsku Polskim lub w polskich formacjach wojskowych przy armiach sojuszniczych podczas działań wojennych prowadzonych na wszystkich frontach przez Państwo Polskie;
2) uczestniczenie w ramach polskich formacji i organizacji wojskowych
w I wojnie światowej, w powstaniach narodowych i walkach o odzyskanie lub utrzymanie terytoriów Rzeczypospolitej Polskiej;
3) pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach i organizacjach,
w tym w działających w ramach tych organizacji oddziałach partyzanckich w okresie wojny 1939-1945;
4) pełnienie służby wojskowej w armiach sojuszniczych, a także
w sojuszniczych organizacjach ruchu oporu w okresie wojny 1939-1945, z wyjątkiem formacji Ludowego Komisariatu Spraw Wewnętrznych Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (NKWD) oraz innych specjalnych formacji, które prowadziły działalność przeciwko ludności polskiej;
5) pełnienie służby w polskich podziemnych formacjach wojskowych lub organizacjach niepodległościowych na terytorium Państwa Polskiego w jego granicach sprzed dnia 1 września 1939 r. oraz w granicach powojennych w okresie od wkroczenia armii Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) do dnia 21 października 1963 r., jeżeli były to formacje lub organizacje stawiające sobie za cel niepodległość
i suwerenność Rzeczypospolitej;
6) uczestniczenie w walkach w jednostkach Wojska Polskiego oraz zmilitaryzowanych służbach państwowych z oddziałami Ukraińskiej Powstańczej Armii oraz grupami Wehrwolfu;
7) uczestniczenie w tzw. Niszczycielskich Batalionach ("Istriebitielnych Batalionach") na dawnych ziemiach polskich w województwach: lwowskim, stanisławowskim, tarnopolskim i wołyńskim w obronie ludności polskiej przed ukraińskimi nacjonalistami, w latach 1944-1945.
Zgodnie z art. 2 cytowanej ustawy za działalność równorzędną z działalnością kombatancką uznaje się:
1) pełnienie funkcji cywilnych we władzach powstań narodowych oraz w administracji podziemnego Państwa Polskiego w okresie wojny 1939-1945, a także w podziemnych niepodległościowych organizacjach cywilnych w latach 1945-1956;
2) udział w okresie do 31 grudnia 1945 r. w walkach o zachowanie suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego w zmilitaryzowanych służbach państwowych;
3) prowadzenie w okresie wojny 1939-1945 zorganizowanego i profesjonalnego tajnego nauczania dzieci i młodzieży;
31) dawanie schronienia osobom narodowości żydowskiej lub innym osobom, za których ukrywanie w latach 1939-1945, ze względu na ich narodowość lub działalność na rzecz suwerenności i niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej - groziła kara śmierci;
4) zaokrętowanie marynarzy polskich w charakterze członków załogi na statku bandery własnej lub bandery koalicyjnej, przeznaczonym do działań wojennych w okresie wojny 1939-1945;
5) uczestniczenie w latach 1914-1945 w walkach o polskość i wolność narodową Śląska, Wielkopolski, Ziemi Lubuskiej, Gdańska, Pomorza i Ziemi Kaszubskiej oraz Warmii i Mazur, a także innych ziem zagarniętych przez zaborców;
6) czynny udział w zbrojnym wystąpieniu o wolność i suwerenność Polski w Poznaniu w czerwcu 1956 r., który spowodował śmierć lub uszczerbek na zdrowiu;
7) poniesienie śmierci, uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia na czas powyżej siedmiu dni w grudniu 1970 r. na Wybrzeżu wskutek działania wojska lub milicji podczas wystąpień wolnościowych.
Ponadto stosownie do art. 3 i 4 ustawy o kombatantach - do okresów działalności kombatanckiej lub równorzędnej z działalnością kombatancką zalicza się również czas przebywania w niewoli: więzieniach, obozach, gettach lub innych miejscach odosobnienia – z przyczyn politycznych, religijnych, narodowościowych i rasowych.
W wyroku z dnia 25 października 2016 r, sygn. akt II OSK 83/15 (publ. na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl) Naczelny Sąd Administracyjny zasadnie dostrzegł, że z przyjętej przez ustawodawcę metody regulacji bezsprzecznie wynika, że ustawodawca z jednej strony w myśl zasady sprawiedliwości społecznej zmierza do względnie szerokiego zakresu podmiotowego pojęcia kombatanta i osoby represjonowanej, jednakże niezależnie od tego, czyni to w sposób precyzyjny i enumeratywny, zamknięty tak, aby podmioty stosujące prawo nie posiadały uznaniowości i luzów decyzyjnych podczas oceny w świetle prawa, czy dany podmiot odpowiada hipotezie normy definiującej kombatanta i osobę poddaną represji. Oznacza to, że tylko sytuacje opisane ściśle
w przytoczonych przepisach mogą kwalifikować do uzyskania statusu kombatanta, żadne inne, chociażby wiązały się z narażeniem zdrowia lub życia.
Skarżąca wnioskowała o przyznanie jej statusu kombatanta z powodu uczestniczenia w tajnym nauczaniu jako uczennica, pomagania Żydom oraz z tytułu udziału w Powstaniu Warszawskim. Podawała, że była zaprzysiężoną łączniczką
w harcerskiej Poczcie Polowej od początku sierpnia do 27 września 1944 r. Jej oddział liczył 10 osób. Skarżąca wskazała parę nazwisk oświadczając, że reszty nie pamięta
z powodu podeszłego wieku. Odstąpiła od działalności na rozkaz, wobec odniesionych ran. Skarżąca miała wówczas 15 lat, urodziła się w 1929 r. i zamieszkiwała w Warszawie przy ul. "[...]". Wyjaśniła, że jej mama opatrywała rannych, rodzice oraz dalsi krewni mieli apteki i dostarczali uczestnikom Powstania lekarstw i środków opatrunkowych. Mama zginęła w Powstaniu 15 sierpnia 1944 r. Ojciec był w oddziale Generała B., który rozkazał wycofać się ojcu, gdy została ranna. We wrześniu 1944 r. wyjechali do Ł., powrócili do Warszawy w listopadzie 1944 r. do nowego mieszkania. Skarżąca wskazała, że nie utrzymywała kontaktów z uczestnikami Powstania. W skardze podała, że z W. B. i D. Ł. oraz innymi koleżankami i kolegami uczestniczyła w zbiórce żywności i odzieży, którą dostarczali do getta. Wskazała, że odprowadzali osoby narodowości żydowskiej do Dyrektora Ogrodu Zoologicznego lub jego syna R., którzy ich ukrywali.
Podawane przez skarżącą okoliczności organ prawidłowo badał w kontekście przesłanek z art. 1 ust. 2 pkt 3 oraz art. 2 pkt 3 i pkt 31 ustawy o kombatantach. Zasadnie organ przyjął, że uczęszczanie na lekcje w ramach tajnego nauczania nie daje prawa do posiadania statusu kombatanta. Art. 2 pkt 3 omawianej ustawy wyraźnie przyznaje taki status tylko osobom, które prowadziły takie nauczanie. Odnosząc się do przesłanki z art. 2 pkt 31 organ słusznie też uznał, że nie można przyjął, aby skarżąca w latach 1939-1945 dawała schronienie osobom narodowości żydowskiej. Unormowanie to uzależnia uprawnienia kombatanckie od dawania schronienia tym osobom (ukrywania) w latach 1939-1945. Skarżącej zaś nie można przypisać takiego działania. W skardze strona wyjaśniła, że wraz z kolegami i koleżankami udzielali pomocy mieszkańcom getta dostarczając im żywności i odzieży, a także odprowadzali ich do Dyrektora Ogrodu Zoologicznego lub jego syna R., którzy ich ukrywali. Stąd wniosek, że ani rodzice skarżącej, ani ona sama nie udzielali schronienia osobom narodowości żydowskiej, nie ukrywali ich. Niesienie innej formy pomocy niż wymieniona w art. 2 pkt 31, z woli ustawodawcy, nie może być kwalifikowane jako działalność równorzędna z działalnością kombatancką.
Rozważając spełnienie w przypadku skarżącej przesłanki z art. 1 ust. 2 pkt 3 ustawy o kombatantach, uznać należy za prawidłowe stanowisko organu, że brak jest dowodów potwierdzających udział skarżącej w Powstaniu Warszawskim w ramach Powstańczej Poczty Polowej. Jak wyjaśniał organ, z mocy art. 22 ust.1 ustawy
o kombatantach, wniosek strony musi zostać udokumentowany, czyli poparty dowodami, które uprawdopodabniałyby twierdzenia wnioskodawcy. Stanowisko wnioskodawcy musi zostać następnie obiektywnie zweryfikowane przez organ, w celu ustalenia prawdy materialnej, czyli zgodnej z rzeczywistością. Wymóg taki wynika z naczelnej zasady prowadzenia postępowania dowodowego, unormowanej w art. 7 k.p.a. Przepis ten stanowi, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli.
Uwzględniając wskazany wymóg, jak też wytyczne WSA w Olsztynie, zawarte
w wyroku z dnia 17 lutego 2015 r., sygn. akt II SA/Ol 1121/14, organ orzekający przeprowadził wszechstronne postępowanie dowodowe, starając się zweryfikować wszystkie podawane przez skarżącą źródła informacji, jednak nie udało się odnaleźć świadków jak i dokumentów potwierdzających podnoszone przez skarżącą okoliczności. Jedyny żyjący jeszcze świadek, powoływany przez skarżącą, kategorycznie oświadczył, że nigdy nie znał skarżącej. Z przeprowadzonej kwerendy w Instytucie Pamięci Narodowej i Archiwum Akt Nowych wynika, że brak jest jakichkolwiek informacji dotyczących służby skarżącej w Powstaniu Warszawskim w ramach harcerskiej Poczty Polowej.
Akcentowane przez skarżącą okoliczności, że rodzice i inni krewni posiadający apteki pomagali uczestnikom Powstania przez zaopatrywanie w lekarstwa i środki opatrunkowe, nie stanowi samodzielnej podstawy do przyznania uprawnień kombatanckich ani nie pozwala na ustalenie, czy skarżąca rzeczywiście działała
w konspiracji, pełniąc służbę w Powstańczej Poczcie Polowej. Poza tym sam pełnomocnik skarżącej wyjaśnił w piśmie z dnia 31 marca 2018 r. (k.160-161 akt administracyjnych), że dotarł do listy warszawskich aptek z roku 1938 ze wskazaniem ich właścicieli lub zarządców. Oświadczył, że nie ma tam nazwiska "U."), choć dwa adresy wskazywane przez skarżącą się zgadzają i do dzisiaj pod tymi adresami są apteki, co jednak nie ma znaczenia w sprawie i ten wątek uważa za zamknięty.
Skarżąca podnosiła, że w korespondencji do organu z 1998r. przesłała oryginalne zaświadczenie z "Harcerskiej Poczty Polowej" oraz zdjęcia. Organ jednak nie potwierdził wpływu takich dokumentów. Według stanowiska organu pismo skarżącej nie wszczynało postępowania z powodu braku spełnienia wymogów formalnych, w tym wskazano na konieczność przedłożenia dokumentów potwierdzających rodzaje i okresy działalności kombatanckiej. Wobec braku reakcji skarżącej na to pismo, brak jest podstaw do przyjęcia, że wzmiankowane dokumenty rzeczywiście istniały.
Nie można też obarczać organu winą za nieprzesłuchanie W. B. i H. S., gdy jeszcze żyli. Z wnioskiem o przesłuchanie H. S. skarżąca wystąpiła dopiero pismem z dnia 18 sierpnia 2018 r. Natomiast organ ustalił, że wnioskowany świadek zmarł
w październiku 2017 r. W. B. zmarł zaś 24 kwietnia 2015 r., zanim zwrócone zostały organowi przez WSA w Olsztynie akta postępowania wraz z prawomocnym wyrokiem. Przy ponownym rozpatrzeniu sprawy organ nie miał więc już możliwości przesłuchania tego świadka. Poza tym świadek ten był osobą publiczną, możliwe więc było ustalenie danych kontaktowych tego świadka przed wszczęciem postępowania, czy w jego toku. Sama zaś skarżąca zaniechała takich działań, a powinna mieć świadomość, że bardzo późno wystąpiła z wnioskiem, blisko 70 lat po zdarzeniach, które podnosi. Podkreślenia wymaga, że z obowiązującej w jurysdykcyjnym postępowaniu administracyjnym zasady prawdy obiektywnej (art. 7 k.p.a.) i z art. 77 § 1 k.p.a. wynika, że ciężar dowodu spoczywa przede wszystkim na organie administracji, gdy postępowanie dotyczy nałożenia obowiązków, czy pozbawienia uprawnień (por wyrok NSA z dnia 19 grudnia 2018 r., sygn. I OSK 1997/18, publ. na stronie orzeczenia.nsa.gov.pl). Natomiast strona składająca wniosek powinna aktywnie współdziałać z organem w celu ustalenia wszystkich okoliczności sprawy. To na niej spoczywa bowiem głównie ciężar dowodu co do faktów, z których wywodzi skutki prawne, których stwierdzenie jest podstawą wydania decyzji zgodnie ze zgłoszonym żądaniem (por. wyroki NSA z dnia 11 sierpnia 2016 r., II GSK 907 /15 i II GSK 475/15).
Skarżąca wyraziła też niczym nie poparte przekonanie, że byli sąsiedzi
z ul. [...], przy której zamieszkiwała w czasie Powstania, posiadaliby wiedzę na jej temat, ale nie podała konkretnych nazwisk i jakich informacji mogłoby to dotyczyć. Trudno natomiast zrozumieć, że mogła być znana powszechnie działalność konspiracyjna skarżącej.
Reasumując, zgodzić należy się z organem orzekającym, że w rozpatrywanym przypadku brak jest jakichkolwiek dowodów, które potwierdziłyby, że skarżąca należała do organizacji Powstańczej Poczty Polowej i działała w niej w warunkach podległości służbowej. Przedstawione przez skarżącą zdjęcia albo w ogóle nie dotyczą skarżącej albo ukazują ją w czasach powojennych. Powołane przez skarżącą zdjęcie czterech listonoszek, na którym wskazała siebie, pochodzi z powszechnie dostępnych zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego. Organ uzyskał z tego Muzeum informację, że zdjęcie przedstawia grupę nierozpoznanych dziewcząt - listonoszek z Powiśla, stojących na ulicy Ordynackiej. Muzeum nie potwierdziło, że są to osoby wskazywane przez skarżącą.
W związku z powyższymi rozważaniami Sąd uznał, że zaskarżona decyzja nie narusza prawa i oddalił skargę na podstawie art. 151 p.p.s.a.
Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 21.07.2026. · Źródło