II SA/Op 164/07

WyrokWSA w Opolu2007-06-12

Skład orzekający: Krzysztof Bogusz, Grażyna Jeżewska, Elżbieta Naumowicz

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy organy inspekcji sanitarnej prawidłowo odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej (uszkodzenia słuchu wywołanego hałasem) pomimo istnienia domniemania prawnego o zawodowej etiologii schorzenia i czy prawidłowo przeprowadziły postępowanie dowodowe, w tym ocenę opinii biegłych?
Ratio decidendi
Organy inspekcji sanitarnej nie zastosowały się w pełni do wskazań sądu zawartych w poprzednim wyroku, naruszając art. 153 P.p.s.a. Ponadto, organ odwoławczy naruszył art. 136 K.p.a. i zasadę dwuinstancyjności (art. 15 K.p.a.), przeprowadzając postępowanie dowodowe w sposób wadliwy (np. protokół przesłuchania strony, uwierzytelnienie kserokopii, wspólne zeznania świadków, brak oględzin). Opinia Instytutu Medycyny Pracy, na której oparto decyzję, nie była kompletna i nie uwzględniała wszystkich istotnych okresów pracy skarżącego, a zastrzeżenia strony nie zostały należycie rozpatrzone. Domniemanie prawne o zawodowej etiologii schorzenia nie zostało obalone przez organy, a pracownik nie jest zobowiązany do jego potwierdzania.
Stan faktyczny
Skarżący M. K. domagał się stwierdzenia choroby zawodowej w postaci uszkodzenia słuchu wywołanego hałasem. Organy inspekcji sanitarnej dwukrotnie odmówiły stwierdzenia choroby zawodowej, uznając brak wystarczającego związku przyczynowego między pracą a schorzeniem, pomimo wcześniejszych ustaleń o narażeniu na ponadnormatywny hałas i stwierdzonym uszkodzeniu słuchu. Skarżący zarzucił naruszenie prawa materialnego i procesowego, w tym błędną wykładnię przepisów oraz niewłaściwe przeprowadzenie postępowania dowodowego.
Rozstrzygnięcie
Uchylił zaskarżoną decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Opolu i poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Kędzierzynie-Koźlu, określił, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości, oraz zasądził od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Opolu na rzecz skarżącego M. K. kwotę 18 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Bogusz – spr. Sędziowie Sędzia WSA Grażyna Jeżewska Asesor sądowy Elżbieta Naumowicz Protokolant st. sekretarz sądowy Grażyna Stykała po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 12 czerwca 2007 r. sprawy ze skargi M. K. na decyzję Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Opolu z dnia [...], nr [...] w przedmiocie choroby zawodowej 1) uchyla zaskarżoną decyzję i poprzedzającą ją decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Kędzierzynie-Koźlu z dnia [...], nr [...], 2) określa, że zaskarżona decyzja nie podlega wykonaniu w całości, 3) zasądza od Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Opolu na rzecz skarżącego M. K. kwotę 18 (osiemnaście) złotych, tytułem zwrotu kosztów postępowania sądowego. Przedmiotem skargi wniesionej przez M. K. była decyzja Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego w Opolu z [...] utrzymująca w mocy, na podstawie art. 138 § 1 pkt. 1 K.p.a., decyzję Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego w Kędzierzynie-Koźlu z [...] odmawiającą stwierdzenia u strony choroby zawodowej uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu. Wydanie tych aktów administracyjnych poprzedziło postępowanie o następującym przebiegu: Wyrokiem z 26 kwietnia 2005 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu uchylił wydane wcześniej w tej sprawie decyzje organów inspekcji sanitarnej z 17 października 2003 r. i z 17 listopada 2003 r. odmawiające stwierdzenia u M. K. choroby zawodowej. W tamtej sprawie sąd dokonując oceny legalności zaskarżonych decyzji stwierdził, że w sprawie zastosowanie mają przepisy rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 r. w sprawie chorób zawodowych (Dz. U. 1988 r. Nr 65 poz. 294 ze zm.), zwanego dalej "rozporządzeniem". Sąd akcentował, że przepisy rozporządzenia regulują tryb postępowania w zakresie ustalenia choroby zawodowej (§ 7-9), ale uregulowania te nie oznaczają, że organy administracji są zwolnione ze stosowania ogólnych przepisów procesowych wynikających z kodeksu postępowania administracyjnego. W szczególności podkreślono tam dokładne stosowanie zasad wynikających z art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. Zaznaczono, że organy orzekające w sprawie o ustalenie istnienia choroby zawodowej nie są bezwzględnie związane treścią orzeczeń jednostek właściwych do rozpoznania chorób zawodowych. Obowiązkiem organu jest krytyczna i wnikliwa analiza opinii sporządzonych przez te jednostki. Zwrócono uwagę, że zebrany w sprawie materiał dowodowy, a w szczególności opinia biegłych winna w sposób wyczerpujący i jednoznaczny odnosić się do tego zagadnienia, jak również do kwestii, czy narażenie na ponadnormatywny hałas w odniesieniu do dniówki roboczej skarżącego mogło spowodować zawodowe uszkodzenie słuchu, a jeśli nie to dlaczego. W toku ponownego rozpoznania sprawy instytut badawczy winien w sposób jednoznaczny wypowiedzieć się, dlaczego stwierdzony w 1991r. ubytek słuchu w postaci niedosłuchu typu odbiorczego nie spełniał warunku choroby zawodowej, jakie przyczyny i okoliczności uzasadniają takie stwierdzenie. Wielkość ubytku słuchu nie może decydować bowiem o rozpoznaniu choroby zawodowej, lecz decyduje o tym tylko i wyłącznie wystąpienie przesłanek określonych w przepisach. Opinia winna także zawierać odpowiedź na pytanie, czy pogłębiające się ubytki słuchu mogą być następstwem tego ówczesnego uszkodzenia. Identyfikując się z treścią wyroku NSA z dnia 11 maja 1998r., nr I S.A. 1200/98 - LEX nr 458333 uznano, iż orzeczenie lekarskie dotyczące rozpoznania choroby zawodowej jest opinią w rozumieniu art. 84 § 1Kpa. Bez tej opinii bądź sprzecznie z nią organ administracji nie może dokonać we własnym zakresie rozpoznania choroby zawodowej i ustalenia, czy rozpoznane schorzenie mieści się w wykazie chorób zawodowych. Nie oznacza to jednak zwolnienia organu orzekającego od obowiązku dokonania oceny opinii biegłych w granicach wskazanych w art. 80 K.p.a. Organ winien uzyskaną, niekompletną opinię uzupełnić lub z urzędu sięgnąć do opinii innej placówki naukowej służby zdrowia z zakreśleniem jej okoliczności, jakie winny być w opinii ustalone. Dodać należy przy tym, iż z faktu, że opinia placówki w przedmiocie rozpoznania choroby zawodowej jest jednym ze środków dowodowych w rozumieniu art. 75 Kpa i art. 84Kpa, który podlega ocenie przez organ, wynika bezwzględny obowiązek kontrolowania, czy wydana opinia wyjaśnia istotne dla rozstrzygnięcia okoliczności sprawy wymagające wiedzy specjalistycznej oraz, czy jest rzeczowo i przekonywująco uzasadniona. Zasada dwuinstancyjności postępowania wymaga, aby w sprawie zapadły dwa rozstrzygnięcia dwóch organów różnych stopni. Konieczne jest jednak, by rozstrzygnięcia te poprzedzone zostały przeprowadzeniem przez każdy z organów, który wydał decyzje, postępowania umożliwiającego osiągnięcie celów, dla których jest prowadzone. Organ odwoławczy nie może zatem ograniczyć się tylko do kontroli decyzji organu I instancji, ale jest zobowiązany ponownie merytorycznie rozstrzygnąć sprawę, a więc rozpatrzyć wszystkie żądania strony i ustosunkować się do nich w uzasadnieniu swojej decyzji. Niezależnie od powyższego należy podnieść, iż zgodnie z art. 107 § 3 Kpa prawidłowo sporządzone uzasadnienie powinno spełniać szereg wymogów odnośnie treści i formy. W zakresie uzasadnienia faktycznego winno znaleźć się wyjaśnienie okoliczności wskazujących na potrzebę lub konieczność wydania decyzji w danej sprawie wobec określonych podmiotów oraz ich wpływ na treść rozstrzygnięcia. W ustaleniach stanu faktycznego mieścić się będzie także wyjaśnienie zmierzające do ustalenia faktów i ich znaczenia, a więc również odniesienie się do warunków pracy w jakich świadczył pracę M. K. przez cały okres zatrudnienia i jednoznaczne wskazanie, czy praca ta była wykonywana przez niego w warunkach narażających na ponadnormatywny hałas, w jakim okresie i czy, a jeśli tak to w którym okresie spowodowała powstanie u niego ubytku słuchu typu odbiorczego. Nadto uzasadnienie decyzji winno wskazywać konkretne dowody, na których oparta została wydana decyzja oraz zawierać wyjaśnienie dlaczego inne dowody zgromadzone w sprawie nie mogły zostać uwzględnione, a w szczególności z jakich względów i w oparciu o jaką podstawę prawną organ odmówił przeprowadzenia dowodu zawnioskowanego przez stronę. Niezbędnym jest także ustosunkowanie się do zapisów zawartych w kartach badań okresowych skarżącego, wobec stwierdzenia, że już w 1991 r., badania wykazują ponad wszelką wątpliwość uszkodzenie słuchu. Przy istnieniu takich zaleceń Sądu rozpoznającego poprzednią sprawę, w toku ponownego rozpatrywania sprawy organ I instancji ograniczył postępowanie dowodowe do wystąpienia do Instytutu Medycy Pracy i Zdrowia Środowiskowego w Sosnowcu z pytaniem "czy na podstawie analizy zatrudnienia i narażenia zawodowego a także w świetle wyników badań M. K. można jednoznacznie wykluczyć, że niedosłuch nie mógł powstać w związku z wykonywaną pracą?" Odpowiadając Instytut stwierdził, że stwierdzenie ubytku słuchu typu odbiorczego nie jest tożsame z rozpoznaniem uszkodzenia słuchu jako stanu chorobowego. Powołując się na stanowisko Departamentu Zdrowia Publicznego Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej zawarte w piśmie z 16 października z 1999r. Instytut podniósł, że rozpoznanie zawodowego uszkodzenia słuchu musi być zgodne z wiedzą o patofizjologii urazu akustycznego. Wskazano, że w okresie obowiązywania rozporządzenia z 1983 r. zawodowy uraz akustyczny można było rozpoznać, gdy podwyższenie progowego poziomu słuchu osiąga wielkość średnio co najmniej 30 dB, w częstotliwości 1,2,4 kHz, w uchu lepiej słyszącym z uwzględnieniem poprawek związanych z procesem starzenia się jest to ubytek, przy którym zaczyna występować pogorszenie społecznej wydolności słuchu manifestujące się upośledzeniem rozumienia mowy i odpowiada wówczas pojęciu choroby. Przy rozpatrywaniu choroby zawodowej niezmiernie istotna jest również kwestia narażenia zawodowego. W przypadku M. K. - dodał Instytut - nie określono w sposób jednoznaczny, czy pracował on w warunkach narażenia na wystąpienie przewlekłego urazu akustycznego w latach 1991 – 2002. Wreszcie końcowo podniesiono, że wobec braku dowodów potwierdzających istnienie pewnego związku przyczynowego między chorobą a warunkami pracy, nie można rozpoznać choroby zawodowej. Dysponując tym stanowiskiem placówki diagnostycznej Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Kędzierzynie-Koźlu decyzją z [...] wydaną na podstawie art. 104 § 1 i 2 K.p.a., art. 5 pkt. 4 a ustawy z 14 marca 1985 r. o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (Dz.U.1998 Nr 90 poz. 575 ze zm.) i § 10 rozporządzenia Rady Ministrów z 18 listopada 1983 w sprawie chorób zawodowych, odmówił stwierdzenia u M. K. uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu czyli choroby zawodowej przewidzianej w poz. 15 wykazu chorób zawodowych stanowiącego załącznik do powołanego rozporządzenia. W motywach decyzji organ przedstawił najpierw staż pracy strony z uwzględnieniem zakładów pracy, zajmowanych stanowisk i czasu trwania zatrudnienia. Zwrócono uwagę, że "M. K. od wielu lat uskarżał się na zawroty głowy z zaburzeniami równowagi, szumami usznymi i niedosłuchem obustronnym. Z tej przyczyny w maju 2002 r. został skierowany przez lekarza przychodni przemysłowej Zakładów [...] do Poradni Chorób Zawodowych z podejrzeniem choroby zawodowej narządu słuchu. Po przeprowadzeniu postępowania diagnostycznego Wojewódzki Ośrodek Medycyny Pracy w Opolu - Poradnia Chorób Zawodowych w Kędzierzynie-Koźlu w orzeczeniu z 29 sierpnia 2002 r. wskazała, że rozpoznano u strony obustronny odbiorczy ubytek słuchu o wielkości ucho prawe 40 dB a ucho lewe 42 dB. Jednocześnie orzeczono brak podstaw do stwierdzenia choroby zawodowej". W uzasadnieniu podniesiono, że "brak udokumentowanego, długotrwałego zatrudnienia w narażeniu na hałas ponad normatywny nie daje podstaw do powiązania stwierdzonego niedosłuchu z pracą zawodową". Wobec kwestionowania tej oceny przez stronę zlecono kolejne badania pracownika w Instytucie Medycyny Pracy w Sosnowcu. Badania takie przeprowadzono od 28 listopada do 5 grudnia 2002 r. W konsekwencji Instytut zajął podobne stanowisko jak wcześniejsza jednostka. Dalej organ podniósł, że "z analizy dokumentacji lekarskiej i dochodzenia epidemiologicznego wynika, że w 1991 r. u M. K. stwierdzono zaburzenia percepcji bodźców akustycznych. W szczególności w tym roku wykonany audiogram wykazał niedosłuch ucha lewego 34 dB i tzw. niedosłuch audiometryczny ucha prawego (21 dB)". Dlatego zdaniem organu przeciwko uznaniu stwierdzonego niedosłuchu za chorobę zawodową powstałą po roku 1992 przemawia brak narażenia zawodowego na ponadnormatywny hałas, przy jednoczesnym narastaniu tego niedosłuchu. Następnie zacytowano przywołane wcześniej stanowisko Instytutu Medycyny Pracy z 20 marca 2006 r. i przyjmując "powyższe wyjaśnienia jako uzupełnienie uzasadnienia wcześniejszej opinii lekarskiej organ uznał, że wobec braku potwierdzenia narażenia na hałas ponadnormatywny w latach 1991 - 2002 przy jednoczesnej progresji niedosłuchu nie można stwierdzić zawodowego tła rozpoznanej choroby narządu słuchu". Decyzję organu I instancji zaskarżył odwołaniem M. K. Rozpoznając sprawę w drugiej instancji organ odwoławczy w trybie art. 136 K.p.a. przeprowadził postępowanie dowodowe, w szczególności: przesłuchując M. K. jako stronę 11 sierpnia 2006 r., gromadząc świadectwa pracy z okresu zatrudnienia poza Zakładami [...], raporty z badań stanowiska pracy zawierające wyniki pomiarów hałasu i chronometraż czasu pracy z lat 1994 -1998 i przesłuchując w charakterze świadków 2 osoby współpracujące z M. K. Niezależnie od tych czynności wystąpiono do Instytutu Medycyny Pracy o "uzyskanie informacji, czy u strony rozpoznano zmiany w stanie jego słuchu, które można by zakwalifikować jako spowodowane działaniem hałasu". W odpowiedzi Instytut Medycyny Pracy w Sosnowcu podniósł, że po ponownej analizie posiadanej dokumentacji nie znajduje podstaw do rozpoznania uszkodzenia słuchu wywołanego działaniem hałasu. Zwrócono uwagę, że badania audiometryczne wykonane w szpitalu w 2002 r. tj. 13 lat od ustania narażenia na hałas wykazały istnienie u badanego obustronnego niedosłuchu typu odbiorczego o lokalizacji ślimakowej. Jednocześnie jednak podkreślono, że taki typ niedosłuchu występuje nie tylko jako skutek przewlekłego narażenia na ponadnormatywny hałas, ale może być wynikiem wielu różnych schorzeń. U M. K. stwierdzono istnienie co najmniej kilku potencjalnych przyczyn niedosłuchu odbiorczego, jak nadciśnienie tętnicze, zaburzenia gospodarki lipidowej czy wielopoziomowa dyskopatię szyjną. Dlatego progresja niedosłuchu, która wystąpiła w okresie braku działania czynnika szkodliwego, jakim jest ponadnormatywny hałas, spowodowana została z przeważającym prawdopodobieństwem szeregiem innych czynników o etiologii poza zawodowej. Decyzją z [...] Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Opolu utrzymał w mocy zaskarżoną decyzję organu I instancji. W uzasadnieniu powołano się na uzupełniającą opinię Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu i zawarte tam wnioski. Organ przyznał, że M. K. "był zawodowo narażony na ponadnormatywny hałas i że rozpoznano u niego uszkodzenie narządu słuchu". Jednakże "domniemanie o zawodowej etiologii schorzenia nie zostało potwierdzone". Zwrócono uwagę, że opinia Instytutu sporządzona została na podstawie informacji o zagrożeniach zawodowych, wyników dochodzenia epidemiologicznego w środowisku pracy, dokumentacji dotyczącej przebiegu zatrudnienia, wyników przeprowadzonych badań klinicznych i dokumentacji lekarskiej. Opinia tak wydana spełnia wymogi określone w § 7 rozporządzenia. Zaznaczono, że dodatkowe dochodzenie epidemiologiczne potwierdziło brak narażenia na ponadnormatywny hałas w okresie zatrudnienia od 1991 - 2002 r. M. K. pracując jako stokażowy narażony był na poziom ekspozycji na hałas, odniesiony do ośmiogodzinnego dnia pracy w wysokości 78 dB. Taki poziom zdaniem organu nie stwarza ryzyka zawodowego, o czym stanowi rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z 5 sierpnia 2005 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy pracach związanych z narażeniem na hałas (Dz. U. Nr 157 poz. 1318). W skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego M. K. wniósł o uchylenie decyzji organów obu instancji i zasądzenie na jego rzecz kosztów postępowania. Zarzucił naruszenie prawa materialnego przez błędną wykładnię i niewłaściwe zastosowanie rozporządzenia z 1983 r. a także naruszenie prawa procesowego przez niewykonanie przeprowadzenia pomiarów hałasu z uwzględnieniem urządzeń istniejących w czasie wykonywania przez niego pracy, szczególnie w latach 1991 - 2002. Skarżący zarzucił, że był narażony na ponadnormatywne działanie hałasu przez cały okres zatrudnienia. Takie stwierdzenia "padały w czasie jego badań i z niewiadomych przyczyn później się z nich wycofano". Zarzucił, że błędnie ustalono poziom ekspozycji na hałas, który przekraczał normy, gdy był badany w zakładzie i mimo, że żadnych urządzeń powodujących hałas nie wymieniono to organy przyjęły, że pracował na stanowiskach z dopuszczalnym poziomem hałasu. W odpowiedzi na skargę Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Opolu wniósł o jej oddalenie z uzasadnieniem tożsamym do zawartego w zaskarżonej decyzji. Odnosząc się do zarzutów skargi organ odwoławczy wskazał na przeprowadzone dowody dotyczące oceny wielkości narażenia M. K. w okresie zatrudnienia na stanowisku stokażowego Wydziału [...] w Zakładach [...] w latach 1991 - 2002. Wojewódzki Sąd Administracyjny zważył, co następuje: Skarga zasługuje na uwzględnienie. Sądy administracyjne sprawują wymiar sprawiedliwości przez kontrolę działalności administracji publicznej. Kontrola ta sprawowana jest pod względem zgodności z prawem (por. art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych Dz. U. Nr 153 poz. 1269 ze zm.). Wskazując na zakres kognicji sądu administracyjnego trzeba przywołać także przepis art. 134 § 1 P.p.s.a., w myśl którego sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc jednak związanym zarzutami i wnioskami skargi oraz powołaną podstawą prawną. Ponadto wobec wcześniej zapadłego wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego sprawie II SA/Wr 2699/03 z 26 kwietnia 2005 r. koniecznym jest zwrócenie uwagi na związanie sądu obecnie rozpoznającego sprawę poprzednim orzeczeniem. W szczególności z art. 153 P.p.s.a. wynika, że ocena prawna i wskazania co do dalszego postępowania wyrażone w orzeczeniu sądu wiążą w sprawie ten sąd oraz organ którego działanie lub bezczynność była przedmiotem zaskarżenia. W okolicznościach sprawy organy i sąd obecnie rozpoznający sprawę związane są poglądem prawnym o zastosowaniu do postępowania o stwierdzenie choroby zawodowej u M. K. rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie chorób zawodowych z 18 listopada 1983 r. a to z mocy § 10 rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie wykazu chorób zawodowych (...), (Dz.U.2002 Nr 132 poz.1115). Po przytoczeniu przepisów w zakresie kognicji sądu administracyjnego, już na początku godzi się stwierdzić, że organy nie zastosowały się w toku ponownego rozpoznawania sprawy w całości do wskazań co do dalszego postępowania wyrażonych w wyroku sądu z 26 kwietnia 2005 r., czym naruszyły art. 153 P.p.s.a. Co więcej poza naruszeniami proceduralnymi uprzednio wytkniętymi organ odwoławczy naruszył przepis art. 136 K.p.a. i zasadę dwuinstancyjności wyrażoną w art. 15 K.p.a. Zasadę dwuinstancyjności, jako podstawową zasadę postępowania administracyjnego omówił Sąd w wyroku z 26 kwietnia 2005 r. i nie ma potrzeby wywodów tych powtarzać. Wystarczy jedynie odesłanie do nich. Natomiast co do przepisu art. 136 K.p.a. rozpocząć wypada od przywołania jego treści. Stanowi on, że "organ odwoławczy może przeprowadzić na żądanie strony lub z urzędu dodatkowe postępowanie w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie, albo zlecić przeprowadzenie tego postępowania organowi, który wydał decyzję". Przepis art. 136 K.p.a. określa granice postępowania dowodowego przed organem odwoławczym. Stwierdzenie kodeksowe o "dodatkowym postępowaniu w celu uzupełnienia dowodów i materiałów w sprawie" może obejmować zarówno powtórzenie przez organ odwoławczy dowodów wadliwie zebranych przez organ pierwszej instancji, jak i przeprowadzenie nowych dowodów na wniosek strony lub z urzędu. Przy tym organ ocenia dalsze wnioski dowodowe strony w ramach art. 78 K.p.a. W konsekwencji wypada wyprowadzić wniosek, że organ odwoławczy nie jest obowiązany do przeprowadzenia postępowania dowodowego w jego całokształcie w sensie zobowiązania do zgromadzenia wszystkich dowodów. Ocena prawidłowości zaskarżonej decyzji wymagać jednak będzie od organu II instancji ustalenia, czy organ I instancji zgromadził "całokształt materiału dowodowego" i właściwie ocenił zebrane dowody w rozumieniu art. 7 i art. 77 § 1 K.p.a. W przypadku odpowiedzi twierdzącej organ odwoławczy nie jest obowiązany do "poszukiwania" dalszych dowodów. Nadto organ ten nie jest związany ustaleniami faktycznymi dokonanych w postępowaniu pierwszoinstancyjnym, co upoważnia go do odmiennej oceny zebranych dowodów, niż to uczynił organ niższej instancji. W takim wypadku również organ II instancji nie jest zobowiązany do gromadzenia dowodów i może oprzeć rozstrzygnięcie na materiale dowodowym zawartym w aktach sprawy. Dlatego przepis art. 136 K.p.a. może mieć zastosowanie tylko wówczas, gdy organ odwoławczy stwierdzi, że materiał zebrany w postępowaniu przed organem I instancji był niewystarczający do prawidłowego załatwienia sprawy lub część materiału została zgromadzona z naruszeniem prawa w sposób uniemożliwiający uznanie pewnych faktów za udowodnione. Przy tym w obu tych sytuacjach organ odwoławczy winien ocenić, czy nie ma podstaw do wydania decyzji kasacyjnej (por. też wyrok NSA z 4 października 1997r., ISA/Po 1237/96 opubl. POP 1998 Nr.3 poz.92). W realiach rozpoznawanej sprawy przy uchybieniach proceduralnych wytkniętych przez sąd administracyjny poprzednio rozpoznający sprawę, organ I instancji poprzestał na "informacji" Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu z 21 marca 2006 r., mimo, że pismo to w nawiązaniu do innego z 26 września 2005 r., wyraźnie stwierdzało, że przedstawione placówce materiały dochodzenia epidemiologicznego nie określały "w sposób jednoznaczny, czy pacjent pracował w warunkach narażenia na wystąpienie przewlekłego urazu akustycznego, a głównie dotyczy to okresu pracy 1991-2002r". W oparciu o tak przeprowadzone postępowanie dowodowe organ I instancji wydał rozstrzygnięcie, które w konsekwencji w motywach decyzji było powtórzeniem uchylonego przez Sąd rozstrzygnięcia z 17 października 2003 r. Przy tym uzasadnienie decyzji organu, sprzecznie z art. 107 § 3 K.p.a. nie omawiało postępowania dowodowego na którym oparto decyzję, co było prostą konsekwencją braku przeprowadzania jakichkolwiek dowodów w rozumieniu art. 75 § 1 K.p.a., zmierzających do poczynienia ustaleń istotnych dla rozstrzygnięcia sprawy. W tym stanie rzeczy organ odwoławczy rozpatrując odwołanie strony w trybie art. 136 K.p.a. podjął czynności postępowania dowodowego. Postępowanie tak przeprowadzone nie było jednak postępowaniem dodatkowym, lecz postępowaniem prowadzonym od początku, co nie znaczy, że w efekcie kompletnym. Czynności postępowania dowodowego podjęte w postępowaniu odwoławczym wymieniono w pierwszej części niniejszego uzasadnienia. Stanowiły je - co do środków dowodowych i daty ich przeprowadzenia – następujące dowody: - z przesłuchania strony (11 sierpnia 2006 r.) - z dokumentów (uzyskanych pomiędzy 22 sierpnia 2006 r. a 23 października 2006) - z zeznań świadków (21 listopada 2006 r.) - z uzupełniającej opinii Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu (29 stycznia 2007 r., choć zlecenie skierowano tam 29 września 2006 r., bez przesłania wyników uzupełniająco prowadzonego postępowania epidemiologicznego w zakresie narażenia na hałas). Kolejność i sposób przeprowadzania poszczególnych czynności zawierają uchybienia, które dyskwalifikują ich wartość dowodową. Przesłuchanie M. K. jako strony nastąpiło na początku, zamiast po wyczerpaniu innych środków dowodowych (art. 86 K.p.a.) i bez formy protokołu (art. 67 § 2 K.p.a.).W szczególności sporządzono "adnotację służbową". Wyniki badań środowiskowych w Zakładach [...] z lat 1994 – 1998 mające posłużyć za dowód w sprawie, stanowią nie uwierzytelnione kserokopie co odbiera im walor dokumentu w rozumieniu art. 75 § 1 K.p.a. Przesłuchanie świadków nastąpiło przez spisanie protokołu, ale w sposób sprzeczny z istotą prowadzenia takiego dowodu. W szczególności słuchano jednocześnie obu wezwanych świadków i spisano niejako "wspólne" zeznania, na co wskazują zapisy protokołu. Jeżeli w rzeczywistości świadkowie byli przesłuchiwani kolejno, i to jeden pod nieobecność drugiego, to forma udokumentowania tych czynności przez sporządzenie jednej treści zeznań także była nieprawidłowa. Taka procedura przesłuchania uniemożliwia stronom obecnym (w tym wypadku przedstawiciel zakładu pracy) korzystanie z uprawnienia przewidzianego w art. 79 § 2 K.p.a. Zwrócić przy tym należy uwagę, że mimo podjęcia tej czynności na terenie zakładu pracy nie przeprowadzono oględzin spornego stanowiska pracy stokażowego w tzw. budynku 309 i to w sytuacji, gdy M. K. w piśmie z 31 października 2006 r. twierdził, że czas pracy obejmował w tej hali 4 godziny w czasie zmiany, i wymieniał poszczególne rodzaje czynności tam wykonywanych, a świadkowie mieli zeznać o 90 minutach pracy na tej hali w ciągu zmiany. Nie zdecydowano się także na oględziny i ewentualny pomiar hałasu w hali 309, mimo, że skarżący twierdził, że jest to celowe, bo występują te same warunki środowiskowe, w szczególności używane są te same urządzenia wywołujące hałas. Wreszcie z akt sprawy administracyjnej nie wynika, aby tak przeprowadzone dowody – co do rodzaju i wyników – zostały udostępnione Instytutowi Medycyny Pracy przed 29 stycznia 2007 r., a zatem przed sporządzeniem opinii, na której, oparto zaskarżoną decyzję. Z akt sprawy nie wynika także, aby skarżący był badany w toku ponownego rozpoznawania sprawy. To oznacza oparcie opinii o badania z 2002 r. Wydając w 2002 r. opinię na podstawie tamtych badań nie brano pod uwagę okresu pracy strony od 1991 do 2002 r., na co wyraźnie wskazuje pismo Instytutu w Sosnowcu z 21 marca 2006 r. Ponadto skarżący, na wezwanie organu, zgłosił 19 lutego 2007 r. zastrzeżenia do opinii. Mimo to nie zażądano dodatkowych wyjaśnień od jednostki opiniującej co do treści wniesionych zarzutów, czym naruszono normę art. 79 § 2 K.p.a. w art. 84 § 1 K.p.a. Co do opinii biegłych z Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu zauważyć też trzeba, że poprzedni wyrok sądu wskazywał, że braki orzeczenia lekarskiego sporządzonego w trybie § 7-9 rozporządzenia, jako opinii w rozumieniu art. 84 § 1 K.p.a., mogą być usunięte nie tylko przez opinię uzupełniającą ale także przez zlecenie opinii innej placówce naukowej. Trzeba przy tym podkreślić, że skarżącemu przysługiwało prawo żądania skierowania na ponowne badania w toku ponownego rozpatrywania sprawy. Treść jego zarzutów w piśmie z 19 lutego 2007 r. wyraźnie na to wskazuje. Strona uznała "opinię za powierzchowną", a ustalenia Instytutu za "odbiegające od rzeczywistości" (por. też wyrok NSA z 15 stycznia 1999 r. ISA 1745/98 opubl. LEX 47 960 i wyrok NSA z 17 lipca 2001 r., ISA 2555/00 opubl. LEX 55274). Wreszcie wypada odnieść się do tego fragmentu rozważań decyzji organu odwoławczego, gdzie stwierdza się, że "M. K. był zawodowo narażony na ponadnormatywny hałas i rozpoznano u niego uszkodzenie narządu słuchu. Jednakże domniemanie o zawodowej etiologii schorzenia nie zostało potwierdzone w opinii". Przede wszystkim domniemań prawnych się nie potwierdza, lecz domniemania mogą być obalane. To nie pracownik ma potwierdzić domniemanie prawa z § 1 ust. 1 rozporządzenia z 1983 r., lecz zakład pracy w toku postępowania w decyzji wykazać, że mimo wykonywania pracy w warunkach narażających na powstanie choroby zawodowej, schorzenie pracownika zostało spowodowane przyczynami poza zawodowymi, albo, że warunki szkodliwe nie mogły wywołać stwierdzonego u pracownika schorzenia. Takich okoliczności w sprawie nie stwierdzono. Zasadnie zatem skarga podważa wnioski orzeczenia lekarskiego, przyjętego bezkrytycznie przez organ a wydanego po blisko 5 latach od zgłoszenia podejrzenia choroby zawodowej i bez przeprowadzenia ponownych badań. Decyzję opartą na takim orzeczeniu oczywiście należy uznać za naruszającą § 1 ust. 1 i § 7-9 rozporządzenia. Niezależnie od tych uchybień aktualne pozostają dalsze wskazania Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu zawarte w wyroku z 26 kwietnia 2005 r. W toku ponownego rozpoznawania sprawy organ przeprowadzi postępowanie dowodowe w celu wszechstronnego wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy istotnych dla rozstrzygnięcia, w tym środowiska w jakim wykonywał pracę skarżący w poszczególnych okresach i narażenia na hałas, ze szczególnym uwzględnieniem wykonywania pracy na stanowisku stokażowego do 1975 i po 1991 r. Dysponując tymi ustaleniami organ rozważy zlecenie kolejnej jednostce organizacyjnej właściwej do rozpoznania chorób zawodowych badanie strony skarżącej i wydanie orzeczenia lekarskiego. W orzeczeniu tym – o ile potwierdzi się rozpoznanie obustronnego niedosłuchu typu odbiorczego o lokalizacji ślimakowej jednostka orzecznicza winna jednoznacznie wypowiedzieć się, czy w sytuacji nałożenia się przyczyn (tak zawodowych, jak i czynników poza zawodowych), można wykluczyć u M. K. uraz narządu słuchu spowodowany szkodliwymi warunkami pracy i to z uwagi na schorzenia ogólnoustrojowe. Końcowo organ uwzględni w ocenie sprawy, że to jednostki orzecznicze rozpoznają choroby zawodowe, jednakże decyzje wydają organy inspekcji sanitarnej. To organ bowiem jest "najwyższym biegłym" a orzeczenie lekarskie (opinia) tylko jednym z dowodów w sprawie. Pamiętać też będzie organ o zasadzie, że domniemanie prawne z § 1 ust. 1 rozporządzenia z 1983 r. nie musi być "wykazywane" przez pracownika, a opinia niepełna winna być uzupełniana w dalszym postępowaniu, nie wyłączając zlecenia dla innej jednostki organizacyjnej (por. też wyrok NSA z 12 października 2005 r., II OSK 91/05, opubl. LEX 188 681). Z tych przyczyn i z mocy art. 145 § 1 pkt. 1 litera a i c P.p.s.a. Sąd uwzględnił skargę. Pozostałe orzeczenia uzasadniają przepisy art. 152 i 200 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 18.07.2026. · Źródło