II SA/Op 278/18

WyrokWSA w Opolu2019-01-10

Skład orzekający: Krzysztof Bogusz, Ewa Janowska, Daria Sachanbińska

Analiza orzeczenia

Sekcja wygenerowana przez AI na podstawie treści orzeczenia — nie stanowi cytatu.

Zagadnienie prawne
Czy decyzja nakazująca rozbiórkę części obiektu budowlanego, wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę, jest zgodna z prawem, jeśli inwestor nie wykonał obowiązków nałożonych w celu legalizacji samowoli budowlanej?
Ratio decidendi
Sąd uznał, że organy nadzoru budowlanego prawidłowo wydały decyzję nakazującą rozbiórkę części budynku mieszkalnego, która stanowiła samowolę budowlaną. Inwestorka nie wykonała obowiązków nałożonych w celu legalizacji samowoli, co zgodnie z art. 48 ust. 1 w zw. z ust. 4 Prawa budowlanego skutkuje obowiązkiem orzeczenia rozbiórki. Sąd podkreślił, że postępowanie w sprawie samowoli budowlanej ma charakter obiektywny i nie pozwala na uwzględnianie okoliczności podnoszonych przez inwestora, jeśli nie wykona on nałożonych obowiązków.
Stan faktyczny
Sprawa dotyczyła decyzji nakazującej rozbiórkę połaci dachu i ściany kolankowej od strony podwórka, powstałych w wyniku nadbudowy budynku mieszkalnego. Inwestorka, M. D., nie uzyskała pozwolenia na budowę ani nie wykonała obowiązków nałożonych przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w celu legalizacji samowoli budowlanej. Organ odwoławczy utrzymał w mocy decyzję nakazującą rozbiórkę. Skarżąca zarzucała m.in. błędne ustalenie inwestora, nieprecyzyjne określenie obowiązku rozbiórki oraz naruszenie przepisów postępowania i prawa materialnego.
Rozstrzygnięcie
Oddalono skargę.

Pełny tekst orzeczenia

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu w składzie następującym: Przewodniczący Sędzia WSA Krzysztof Bogusz Sędziowie Sędzia WSA Ewa Janowska Sędzia WSA Daria Sachanbińska (spr.) Protokolant St. inspektor sądowy Joanna Szyndrowska po rozpoznaniu na rozprawie w dniu 10 stycznia 2019 r. sprawy ze skargi M. D. na decyzję Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Opolu z dnia 12 kwietnia 2018 r., nr [...] w przedmiocie nakazu rozbiórki części obiektu budowlanego oddala skargę. Przedmiotem skargi wniesionej do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu przez M. D. (dalej zwaną również skarżącą) jest decyzja Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Opolu (dalej w skrócie: OWINB) z dnia 12 kwietnia 2018 r., nr [...], którą utrzymano w mocy decyzję Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Opolu (dalej w skrócie: PINB) z dnia 28 grudnia 2017 r., nr [...], nakazującą skarżącej rozbiórkę połaci dachu i ściany kolankowej od strony podwórka, powstałych w wyniku nadbudowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego zlokalizowanego przy ul. [...] (od [...] r. - ul. [...]) w [...], wybudowanych z naruszeniem przepisów Prawa budowlanego. Zaskarżona decyzja została wydana w następującym stanie faktycznym i prawnym: W toku prowadzonego z urzędu postępowania w sprawie robót budowlanych wykonanych w budynku mieszkalnym przy ul. [...] w [...], Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Opolu - działając na podstawie art. 48 ust. 2 i 3 ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (Dz. U. z 2016 r. poz. 290, z późn. zm.; w dacie wydania zaskarżonej decyzji - Dz. U. z 2017 r. poz. 1332, z późn. zm.), zwanej dalej Prawem budowlanym - wydał w dniu 18 maja 2017 r. postanowienie o numerze [...], którym nałożył na M. D., jako inwestora robót, obowiązek przedłożenia w terminie do 31 października 2017 r.: - zaświadczenia o zgodności budowy z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego albo decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, w przypadku braku planu, - trzech egzemplarzy projektu budowlanego rozbudowy budynku wraz z opiniami, pozwoleniami i innymi dokumentami wymaganymi prawem oraz zaświadczeniem, o jakim mowa w art. 12 ust. 7 Prawa budowlanego, - oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. W wyznaczonym przez organ terminie M. D. przedłożyła decyzję o warunkach zabudowy z dnia 23 listopada 2016 r., wydaną na rzecz P. D. zamieszkałej w [...] przy ul. [...]; szkic z inwentaryzacji podłączeń gazowych do budynków nr [...] i nr [...] przy ul [...], a także obliczenia statyczne i opis techniczny odnoszące się do rozbudowy budynku nr [...] przy ul. [...], należącego do J. M. Pismem z dnia 23 listopada 2017 r. PINB wezwał M. D., by w terminie do 15 grudnia 2017 r. przedłożyła dokumenty określone w postanowieniu nr [...], a następnie - wobec ich nieprzedłożenia - wydał opisaną wyżej decyzję z dnia 28 grudnia 2017, nr [...], wskazując jako podstawę rozstrzygnięcia art. 48 ust. 1 w związku z ust. 4 Prawa budowlanego. W uzasadnieniu faktycznym rozstrzygnięcia organ podał, że M. D. w latach 2010-2011 wykonała roboty budowlane polegające na podniesieniu ścianki kolankowej od strony podwórka na wysokość 195 cm, w wyniku czego połać dachu została podniesiona, a jej spadek wynosi obecnie 7°. W ściance wykonano dwa otwory okienne o wymiarach 85 x 110 cm. Od strony drogi nachylenie połaci dachowej wynosi 37°. Rozpiętość dachu mierzona przy podłodze wynosi 570 cm, a powierzchnia podłogi poddasza - 485 x 629 cm. Wysokość poddasza mierzono przy ściance oddzielającej korytarz od pokoju i wynosi ona 222 cm. Na poddasze prowadzą schody drewniane o szerokości 63 cm, które wykonano w otworze pomiędzy belkami stropowymi, w wyniku czego powstał otwór o wymiarach 260 x 64 cm. M. D. oświadczyła, że nie występowano o pozwolenie budowlane, nie dokonano również zgłoszenia robót. Powstałe w wyniku podniesienia dachu pomieszczenia wykorzystywane są jako dwa pokoje mieszkalne. Kubatura budynku zwiększyła się o około 17,47 m³. Wedle organu, na wykonaną nadbudowę istniejącego budynku należało uzyskać pozwolenie na budowę. Natomiast dążąc do legalizacji samowoli budowlanej, nałożono na inwestorkę określone obowiązki, których ta nie wykonała. Skutkiem tego było wydanie decyzji nakazującej rozbiórkę wykonanych prac. W odwołaniu od tej decyzji pełnomocnik M. D. zarzucił: - naruszenie przepisów postępowania administracyjnego, a mianowicie art. 7, art. 77 § 1 i art. 80 K.p.a. poprzez uznanie, że inwestorem robót budowlanych wykonanych w budynku przy ul. [...] w [...] była M. D., choć w okresie wskazanym przez organ pozostawała ona we wspólności ustawowej małżeńskiej wraz z R. D., zaś właścicielem wskazanej nieruchomości był J. R.; - naruszenie art. 104 § 1 K.p.a. w zw. z art. 107 § 1 i 3 K.p.a. poprzez określenie w zaskarżonej decyzji obowiązku nałożonego na stronę w sposób nieprecyzyjny, uniemożliwiający jej wykonanie oraz powodujący - w przypadku próby wykonania decyzji - ingerencję w pozostałą część obiektu budowlanego, a także niewskazanie w uzasadnieniu decyzji faktów, które organ uznał za udowodnione, dowodów na których się oparł oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej; - naruszenie przepisów prawa materialnego, a mianowicie art. 49 Prawa budowlanego poprzez brak wyliczenia opłaty legalizacyjnej. W związku z tymi zarzutami wniesiono o uchylenie zaskarżonej decyzji i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania organowi pierwszej instancji. W wyniku rozpatrzenia odwołania OWINB decyzją z dnia 12 kwietnia 2018 r. utrzymał w mocy zaskarżone rozstrzygnięcie. Organ odwoławczy podzielił dokonane przez PINB ustalenia w zakresie stanu faktycznego sprawy, akcentując, że w trakcie przeprowadzonych w dniu 8 maja 2017 r. oględzin M. D. oświadczyła, iż ona sama była inwestorem przedmiotowych robót budowlanych, choć wcześniej twierdziła, że wraz z mężem. Okoliczności tej nie podważyła przy nałożeniu na nią obowiązku przedłożenia określonych dokumentów. Organ podkreślił, że brak jest podstaw do uznania, że inwestorem robót był J. R., który wynajmuje budynek skarżącej. Z kolei fakt pozostawania w związku małżeńskim w okresie budowy nie oznacza automatyzmu przy ustalaniu inwestora. Dalej, OWINB przypomniał, że obowiązki wynikające z postanowienia z dnia 18 maja 2017 r., nr [...], nie zostały przez inwestorkę wykonane, a następnie wyjaśnił, że postanowienie to stanowiło pierwszy etap postępowania legalizacyjnego prowadzonego w trybie art. 48 Prawa budowlanego, gdyż na przedmiotowe roboty budowlane, stanowiące nadbudowę budynku, nie uzyskano wymaganego - stosownie do art. 28 ust. 1 Prawa budowlanego - pozwolenia na budowę. Zdaniem organu, skoro M. D. nie wywiązała się z nałożonych na nią obowiązków, bo dostarczona decyzja o warunkach zabudowy została wydana na rzecz innej osoby, tj. P. D. i dotyczy innej niż badana działki, zaś przedłożone szkice i opisy techniczne dotyczą innych inwestycji (gazu i przybudówki) niż stanowiące przedmiot niniejszego postępowania, to słusznie organ pierwszej instancji wydał kwestionowaną decyzję, którą nałożono na skarżącą obowiązek rozbiórki, stosownie do art. 48 ust. 4 Prawa budowlanego. Ponadto OWINB nie zgodził się z zarzutem, że sformułowany w decyzji nakaz jest niedostateczny, bo PINB wyraźnie wskazał, iż rozbiórka dotyczy nadbudowanej części budynku - ściany kolankowej i dachu. Natomiast ustalenia w zakresie tego co zostało wykonane są niesporne dla stron, co potwierdza protokół oględzin i kontroli. W skardze na decyzję organu odwoławczego M. D., reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, powieliła zarzuty i argumentację odwołania, wskazując dodatkowo na naruszenie art. 104 § 1 i art. 107 § 1 i 3 K.p.a. Ponadto zarzuciła, że organ nie rozpatrzył jej zarzutu dotyczącego nieprecyzyjnego określenia w decyzji PINB nałożonego na stronę obowiązku, a to świadczy o naruszeniu art. 7, art. 8 i art. 77 § 1 K.p.a. Skarżąca wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji i domagała się zwrotu kosztów postępowania. Złożyła również wniosek o wstrzymanie wykonania zaskarżonej decyzji. W motywach skargi M. D. podniosła, że organ odwoławczy nie wskazał, dlaczego uznał ją za inwestorkę, podczas gdy w czasie realizacji robót zamieszkiwała wraz z mężem, z którym łączyła ją wspólnota majątkowa. Zauważyła również, że o zakresie prac budowlanych wiedział właściciel nieruchomości – J. R., który odwiedzał skarżącą i jej męża. W przekonaniu skarżącej, należało zatem rozważyć, czy to właściciel budynku był inwestorem przedmiotowych robót. Następnie skarżąca wywodziła, że decyzja rozbiórkowa powinna być tak sformułowana, żeby nie przysparzała wątpliwości interpretacyjnych co do tego, jaka część obiektu wymaga rozbiórki i jakie są jej fizyczne granice. Tymczasem decyzja PINB nie spełnia tych wymogów, zaś OWINB nie odniósł się należycie do zarzutów podniesionych w odwołaniu w tym zakresie. W sprawie nie ustalono też, czy nakazanie rozbiórki danej części przedmiotowego obiektu budowlanego jest możliwe bez zagrożenia dla pozostałej części obiektu. Ponadto, w ocenie skarżącej, organ nie wskazał w uzasadnieniu decyzji faktów, które uznał za udowodnione, a także dowodów, na których się oparł, oraz przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej. W dalszej części skargi M. D. podniosła, że doszło również do naruszenia przepisów Prawa budowlanego, które pozwalają na legalizację wykonanych robót, gdyż w świetle zapisów planu miejscowego przedmiotowy budynek mieszkalny mieści się w strefie zabudowy mieszkaniowej. W odpowiedzi na skargę OWINB wniósł o oddalenie skargi, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i wskazując, że zaskarżona decyzja zawiera wszystkie elementy wymagane przepisami prawa. Postanowieniem z dnia 24 września 2018 r. tut. Sąd wstrzymał wykonanie zaskarżonej decyzji. Na rozprawie pełnomocnik skarżącej podtrzymał zarzuty, wywody i wnioski zawarte w skardze. Podkreślił, że zaskarżony akt nie rozstrzyga, kto de facto jest inwestorem. Wyjaśnił, że skarżąca miała jedynie umowę użyczenia budynku, zaś sąd cywilny orzekł wobec niej eksmisję. Jeśli orzeczenie to zostanie utrzymane w mocy, po ewentualnym oddaleniu apelacji, skarżąca nie będzie mogła ingerować w nieruchomość należącą do innej osoby. Z kolei pełnomocnik organu poparł wywody zawarte w odpowiedzi na skargę. Akcentował, że sama skarżąca wskazała, iż jest inwestorem przedmiotowych robót. Dodał, że okoliczność prowadzonego postępowania cywilnego o eksmisję nie była znana organom przed wydaniem decyzji. Kwestia ta może mieć znaczenie dopiero w postępowaniu egzekucyjnym. Na pytanie Sądu pełnomocnik skarżącej wyjaśnił, że postępowanie w sprawie eksmisji M. i R. D. toczyło się od 2015 r., a wyrok orzekający eksmisję nie jest prawomocny i zapadł w pierwszej instancji już po wniesieniu skargi do tut. Sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Opolu zważył, co następuje: Skarga nie zasługuje na uwzględnienie. Zgodnie z art. 1 ustawy z dnia 25 lipca 2002 r. Prawo o ustroju sądów administracyjnych (Dz. U. z 2018 r. poz. 2107), sądy administracyjne kontrolują działalność administracji publicznej pod względem zgodności z prawem. Z tego też powodu, w postępowaniu sądowym nie mogą być brane pod uwagę argumenty natury słusznościowej czy celowościowej. Badana jest wyłącznie legalność aktu administracyjnego, czyli prawidłowość zastosowania przepisów prawa do zaistniałego stanu faktycznego, trafność wykładni tych przepisów oraz prawidłowość zastosowania przyjętej procedury. Stosownie do art. 134 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. z 2018 r. poz. 1302, z poźn. zm.), zwanej dalej P.p.s.a., sąd rozstrzyga w granicach danej sprawy nie będąc związany zarzutami i wnioskami skargi oraz wskazaną podstawą prawną, z zastrzeżeniem art. 57a. Na zasadzie art. 145 § 1 pkt 1 P.p.s.a., uwzględnienie skargi na decyzję następuje w przypadku naruszenia prawa materialnego, które miało wpływ na wynik sprawy (lit. a), naruszenia prawa dającego podstawę do wznowienia postępowania administracyjnego (lit. b) lub innego naruszenia przepisów postępowania, jeżeli mogło ono mieć istotny wpływ na wynik sprawy (lit. c). Natomiast w przypadku braku wskazanych uchybień, jak również braku przyczyn uzasadniających stwierdzenie nieważności aktu bądź stwierdzenia wydania go z naruszeniem prawa (art. 145 § 1 pkt 2 i 3 P.p.s.a.), skarga podlega oddaleniu, na podstawie art. 151 P.p.s.a. Przeprowadzona przez Sąd, według wskazanych wyżej kryteriów, kontrola legalności zaskarżonej decyzji nie wykazała, aby przy jej wydaniu doszło do naruszenia przepisów prawa w stopniu skutkującym koniecznością jej uchylenie. Przed przedstawieniem przyczyn, które zdecydowały o takiej ocenie Sądu, w pierwszej kolejności odnotować należy, że przedmiotem oceny w rozpoznawanej sprawie była decyzja OWINB z dnia 12 kwietnia 2018 r., którą utrzymano w mocy decyzję PINB z dnia 28 grudnia 2017 r. nakazującą M. D. - wobec niewykonania obowiązku nałożonego postanowieniem o numerze [...] z dnia 18 maja 2017 r. - rozbiórkę połaci dachu i ściany kolankowej od strony podwórka, powstałych w wyniku nadbudowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego zlokalizowanego przy ul. [...] (obecnie - ul. [...]) w [...]. Podstawę materialnoprawną wydanych decyzji stanowił m.in. art. 48 ust. 1 pkt 1 cyt. wyżej ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane, nadal zwanej w skrócie "Prawem budowlanym", wedle którego właściwy organ nadzoru budowlanego nakazuje, z zastrzeżeniem ust. 2, w drodze decyzji, rozbiórkę obiektu budowlanego lub jego części, będącego w budowie albo wybudowanego bez wymaganego pozwolenia na budowę. We wskazanym ust. 2 tej regulacji ustawodawca postanowił, że jeżeli budowa, o której mowa w ust. 1, jest zgodna z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, a w szczególności ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego i innymi aktami prawa miejscowego oraz nie narusza przepisów, w tym techniczno-budowlanych, w zakresie uniemożliwiającym doprowadzenie obiektu budowlanego lub jego części do stanu zgodnego z prawem - właściwy organ wstrzymuje postanowieniem prowadzenie robót budowlanych. Z kolei, po myśli ust. 3 art. 48 Prawa budowlanego, w postanowieniu, o którym mowa w ust. 2, ustala się wymagania dotyczące niezbędnych zabezpieczeń budowy oraz nakłada obowiązek przedstawienia, w wyznaczonym terminie: 1) zaświadczenia wójta, burmistrza albo prezydenta miasta o zgodności budowy z ustaleniami obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, w przypadku braku obowiązującego planu zagospodarowania przestrzennego; 2) dokumentów, o których mowa w art. 33 ust. 2 pkt 1, 2 i 4 oraz ust. 3; do projektu architektoniczno-budowlanego nie stosuje się przepisu art. 20 ust. 3 pkt 2. Dostrzec należy, że organy nadzoru budowlanego podjęły czynności, o których mowa w art. 48 ust. 2 i 3 Prawa budowlanego i postanowieniem z dnia 18 maja 2017 r. nałożyły na skarżącą obowiązek przełożenia ściśle i wyraźnie oznaczonych dokumentów, zakreślając jednocześnie termin na wykonanie tego zobowiązania - do 31 października 2017 r. Nie orzekły natomiast o wstrzymaniu robót, słusznie wskazując na brak takiego obowiązku w przypadku, jaki miał miejsce w przedmiotowej sprawie, a mianowicie gdy roboty budowlane zostały zakończone. W zakreślonym terminie M. D. nadesłała kilka dokumentów, które jednak nie mogły zostać uznane za dokumenty określone w ww. postanowieniu. Przesłana decyzja o warunkach zabudowy została bowiem wydana na rzecz P. D. i nie dotyczyła działki, na której skarżąca zrealizowała roboty budowlane, zaś przedłożone szkice, obliczenia statyczne i opisy techniczne dotyczyły innych inwestycji niż stanowiące przedmiot niniejszego postępowania. Ponadto nie nadesłano oświadczenia o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. W związku z tym PINB ponownie wezwał M. D. do przedłożenia wymaganych dokumentów i wyznaczył termin wykonania obowiązków na dzień 15 grudnia 2017 r. Skarżąca, pomimo upływu zakreślonych terminów, nie zareagowała na wezwanie organu, choć została pouczona, że brak realizacji omawianego postanowienia będzie skutkował wydaniem nakazu rozbiórki. W zaskarżonej decyzji oraz decyzji organu pierwszej instancji zasadnie zatem przyjęto, że nie jest możliwe dokonanie legalizacji samowolnie zrealizowanej nadbudowy budynku mieszkalnego, ponieważ inwestorka robót, czyli M. D. nie wykonała obowiązków nałożonych na nią postanowieniem z dnia 18 maja 2017 r., nr [...]. W takiej sytuacji niewątpliwie zastosowanie znajduje ust. 4 art. 48 Prawa budowlanego, zgodnie z którym w przypadku niespełnienia w wyznaczonym terminie obowiązków, o których mowa w ust. 3, stosuje się przepis ust. 1. W kwestii skierowania zaskarżonej decyzji do M. D. Sąd zgodził się z organami, że materiał dokumentacyjny sprawy potwierdza, iż inwestorem robót była skarżąca. Przede wszystkim wynika to z oświadczenia skarżącej złożonego podczas oględzin budynku w dniu 8 maja 2017 r., w której to czynności uczestniczył także jej mąż i który nie zakwestionował tego stanowiska. Natomiast protokół z oględzin został podpisany przez obecne strony postępowania bez zastrzeżeń. Prawidłowo wyjaśnił OWINB, że fakt pozostawania skarżącej w okresie budowy w związku małżeńskim nie oznacza, że automatycznie należy uznać za inwestora jej współmałżonka. Dodatkowo, celnie zauważył organ odwoławczy, że również postanowienie z dnia 18 maja 2017 r. zostało skierowane do skarżącej. Gdyby M. D. uważała, że nie powinna być adresatem postanowienia, to zapewne nie podjęłaby działań w celu wypełnienia nałożonych na nią obowiązków. Z uwagi na powyższe, a także wobec wyraźnego oświadczenia J. R. o braku wyrażenia zgody na wykonanie przedmiotowych prac (por. protokół kontroli z 7 marca 2017 r.) za bezpodstawne Sąd uznał oczekiwanie przez skarżącą, że organy będą badać, czy inwestorem robót nie był przypadkiem właściciel budynku. Tym samym, podnoszone w tym zakresie zarzuty skargi nie zasługiwały na uwzględnienie. Stanowiska o prawidłowym ustaleniu inwestora robót budowlanych nie mogła też zmienić okoliczność orzeczenia wobec M. D. eksmisji. Jak wyjaśnił pełnomocnik skarżącej, wyrok w tej sprawie zapadł już po wniesieniu skargi, zaś Sąd badał legalność decyzji OWINB uwzględniając stan faktyczny i prawny sprawy na dzień jej wydania. Badając dalej zaskarżoną decyzję, Sąd uznał, że stanowisko organów obu instancji o konieczności nakazania przedmiotowej rozbiórki na podstawie art. 48 ust. 1 w zw. z ust. 4 Prawa budowlanego musi zostać zaaprobowane, gdyż w sprawie niekwestionowane są ustalenia dotyczące samego faktu nadbudowy w latach 2010-2011 domu jednorodzinnego, zwiększającej jego wysokość, powierzchnię użytkową i kubaturę o ok. 17,47 m³. Podniesiono bowiem ściankę kolankową od strony podwórka na wysokość 195 cm, w wyniku czego również połać dachu została podniesiona, a jej spadek wynosi obecnie 7° (wcześniej wynosił 37°, podobnie jak od strony drogi), oraz wykonano w ściance dwa otwory okienne i utworzono na dotychczasowym strychu - w wyniku podniesienia dachu - dwa pokoje mieszkalne, do których dostęp zapewniają schody drewniane wykonane w nowo powstałym otworze pomiędzy belkami stropowymi. Nie jest też sporne, że na realizację tych prac nie uzyskano wymaganej decyzji o pozwoleniu na budowę. Wskazać trzeba, że przepisy Prawa budowlanego wprowadziły zasadę wyrażoną w art. 28, zgodnie z którą budowę można rozpocząć po wcześniejszym uzyskaniu pozwolenia na budowę zamierzonego przedsięwzięcia inwestycyjnego. Wyjątek od tej zasady stanowią przepisy art. 29-31 Prawa budowlanego, które umożliwiają m.in. wykonywanie obiektów budowlanych lub robót budowlanych na podstawie zgłoszenia, lecz te przepisy nie dotyczą rozważanego przypadku. Z uwagi na zakres wykonanych przez M. D. prac odnotowania wymaga, że stosownie do art. 3 pkt 6 Prawa budowlanego, przez budowę, o jakiej mowa w art. 28 Prawa budowlanego, należy rozumieć nie tylko wykonywanie obiektu budowlanego w określonym miejscu, ale także jego odbudowę, rozbudowę i nadbudowę. Zdaniem Sądu, zebrany w sprawie materiał dowodowy (protokół kontroli z 7 marca 2017 r. i protokół oględzin z 8 maja 2017 r. oraz zdjęcia internetowej bazy danych) pozwalał na przyjęcie, że wykonana nadbudowa budynku mieszkalnego wymagała wcześniejszego uzyskania ostatecznej decyzji o pozwoleniu na nadbudowę, a inwestorka nie legitymowała się takim pozwoleniem. Wymaganego prawem pozwolenia nie mogła natomiast zastąpić zgoda właściciela budynku, na którą powołała się skarżąca podczas kontroli budynku. Zresztą, właściciel budynku oświadczył, że zgody takiej nie udzielał. Stąd, przedmiotowa nadbudowa stanowi samowolę budowlaną i zastosowanie w sprawie miał przepis art. 48 ust. 1 w zw. z ust. 4 Prawa budowanego, a to wobec tego, że skarżąca nie skorzystała z możliwości legalizacji samowoli budowlanej. Podkreślić przyjdzie, że legalizacja jest uprawnieniem, a nie obowiązkiem inwestora. Generalnie, warunkiem legalizacji samowoli budowlanej w trybie art. 48 ust. 2 Prawa budowlanego jest przedstawienie przez inwestora dokumentów pozwalających organowi nadzoru budowlanego na dokonanie oceny, czy konkretna samowola kwalifikuje się do zalegalizowania. Skoro skarżąca nie przedstawiła koniecznych dokumentów, to organy nadzoru budowlanego zobowiązane były do wydania decyzji w przedmiocie nakazu rozbiórki obiektu. W takiej sytuacji organy zakończyły już postępowanie zmierzającego do legalizacji budowy, zatem niezasadny jest zarzut skargi dotyczący naruszenia prawa materialnego, a to art. 49 Prawa budowlanego, podniesiony w kontekście braku wyliczenia opłaty legalizacyjnej. Regulacje tego przepisu stanowią bowiem dalszy ciąg procedury legalizacyjnej prowadzonej w razie przedłożenia organowi dokumentów, zgodnie z wydanym na podstawie art. 48 ust. 2 Prawa budowlanego postanowieniem, lecz nie jest to przypadek, z jakim mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Dodać jeszcze można, że w świetle kategorycznych przepisów Prawa budowlanego (art. 48) postępowanie w sprawie samowoli budowlanej ma charakter obiektywny, co oznacza, że liczy się tylko fakt popełnienia samowoli. Inaczej mówiąc, brzmienie przepisów normujących kwestie samowoli budowlanej nie pozwala organowi na zastosowanie instytucji uznania administracyjnego, a więc organ nie może brać pod uwagę takich okoliczności jak - przykładowo - sytuacja finansowa, rodzinna lub sąsiedzka inwestora, czy też podniesiona w skardze zgodność inwestycji z przeznaczeniem danego terenu w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Ta ostatnia okoliczność mogła mieć znaczenie tylko w razie spełnienia obowiązków wynikających z postanowienia wydanego na podstawie art. 48 ust. 2 Prawa budowlanego, przy ocenie możliwości legalizacji samowoli i oczywiście w sytuacji gdyby się okazało, że teren, na którym usytuowany jest budynek rzeczywiście objęty jest ustaleniami takiego planu. Podsumowując powiedziane dotychczas, stwierdzić należy, że organy nadzoru budowlanego zgodnie z posiadanymi kompetencjami usiłowały doprowadzić do zgodności z prawem popełnionej samowoli budowlanej. W tym celu prowadziły postępowanie legalizacyjne, lecz wobec braku realizacji przez inwestorkę obowiązków nałożonych postanowieniem z dnia 18 maja 2017 r., nr [...], zobowiązane były - stosownie do art. 48 ust. 1 w zw. z art. 48 ust. 4 Prawa budowlanego - do orzeczenia nakazu rozbiórki przedmiotowej nadbudowy. Co istotne, nakaz ten nie był spowodowany brakiem możliwości legalizacji samowoli budowlanej, lecz stanowił konsekwencję niewykonania nałożonych obowiązków, których celem było doprowadzenie obiektu do zgodności z przepisami prawa. Organ nie stwierdził bowiem, by inwestycji dokonano z naruszeniem przepisów techniczno-budowlanych, zaś ocenę zgodności wykonanej nadbudowy budynku mieszkalnego z przepisami o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym uzależnił organ od stanowiska Prezydenta Miasta Opola, który w przypadku braku planu zagospodarowania przestrzennego wydaje stosowną decyzję o warunkach zabudowy. O wystąpieniu podstaw do wdrożenia procedury legalizacyjnej organ wypowiedział się szczegółowo i wyraźnie w postanowieniu z dnia 18 maja 2017 r. Nie można też nie dostrzec, że skarżącej zapewniono realną możliwość wykonania zobowiązania, przedłużając termin na przedłożenie wymaganych dokumentów. Nadto skarżąca była świadoma skutków niewykonania nałożonych na nią obowiązków, ponieważ została o nich pouczona. W ocenie Sądu, nieuprawnione są również dalsze zarzuty skargi. Wbrew twierdzeniom skarżącej, OWINB odniósł się do kwestii zarzucanego braku precyzji w określeniu nałożonego na nią obowiązku (s. 4 uzasadnienia decyzji odwoławczej). Trafnie przy tym wywodził, że zakres prac wynikających z wydanego nakazu jest oczywisty, bo organ pierwszej instancji wyraźnie określił, że rozbiórce podlega połać dachu i ściana kolankowa od strony podwórka, powstałe w wyniku nadbudowy budynku mieszkalnego. Wskazane prace wynikały z ustaleń dokonanych podczas kontroli oraz oględzin budynku i nie były kwestionowane przez strony postępowania, więc Sąd nie zgodził się z twierdzeniem, że wydana decyzja rozbiórkowa powoduje wątpliwości interpretacyjne co do tego, jaka część obiektu wymaga rozbiórki i jakie są jej fizyczne granice. Z kolei w kwestii zgłoszonych przez skarżącą obaw, czy wykonanie orzeczonej rozbiórki jest możliwe bez zagrożenia dla pozostałej części obiektu, wskazać trzeba, że PINB poinformował w decyzji skarżącą, iż przed przystąpieniem do rozbiórki należy wykonać opracowanie, sporządzone przez osobę z odpowiednimi uprawnieniami, które określi kolejność prac, sposób ich wykonania oraz sposób zabezpieczenia budynku, aby nie doprowadzić do jego uszkodzenia. Pouczył też, że wszystkie roboty budowlane należy prowadzić pod nadzorem osób posiadających odpowiednie uprawnienia budowlane. Ponadto nie potwierdziły się zarzuty dotyczące braku podania przez organ odwoławczy faktów, które uznał za udowodnione, a także dowodów, na których się oparł. Przeczy temu treść zaskarżonej decyzji, w której OWINB podzielił ustalenia faktyczne dokonane przez organ pierwszej instancji i za kompletny uznał zgromadzony w sprawie materiał dowodowy. W tych okolicznościach niezasadne jest stanowisko o naruszeniu art. 107 § 1 i 3 K.p.a., zaś zarzuty dotyczące naruszenia art. 104 § 1 K.p.a. i dotyczące niewskazania przez organ przyczyn, z powodu których innym dowodom odmówił wiarygodności i mocy dowodowej należy uznać za gołosłowne, ponieważ nie zostały poparte żadną argumentacją. Z wyżej wymienionych przyczyn Sąd nie stwierdził, by zaskarżona decyzja naruszała wymienione w skardze przepisy prawa materialnego i procesowego. Zdaniem Sądu, organy dokonały wystarczających dla podjęcia rozstrzygnięcia ustaleń co do stanu faktycznego oraz w sposób prawidłowy oceniły zebrany w sprawie materiał dowodowy, stosując się do zasad regulujących postępowanie administracyjne, określonych w art. 7, art. 77 § 1 oraz art. 80 K.p.a. W zaistniałych okolicznościach faktycznych sprawy obowiązujące przepisy prawa dostarczyły natomiast podstaw do wydania przedmiotowego nakazu. Sąd miał również na uwadze, że ustalenia i ocena organów znalazły wyraz w uzasadnieniu decyzji spełniającym wymogi z art. 107 § 3 K.p.a. Poza tym Sąd nie dostrzegł z urzędu wad postępowania, które mogłyby mieć istotny wpływ na treść zapadłego w sprawie rozstrzygnięcia. W tym stanie rzeczy, uznając, że zaskarżona decyzja odpowiada prawu, skargę należało oddalić na podstawie art. 151 P.p.s.a.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych (orzeczenia.nsa.gov.pl), pozyskano 22.07.2026. · Źródło